Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Okładka książki Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu autora Matylda Gerber, 9788381324489
Okładka książki Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu
Matylda Gerber Wydawnictwo: Zwierciadło nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
248 str. 4 godz. 8 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
2023-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-22
Liczba stron:
248
Czas czytania
4 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381324489
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu



książek na półce przeczytane 1917 napisanych opinii 1376

Oceny książki Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Średnia ocen
6,4 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

avatar
1917
1376

Na półkach: ,

Intuicja to temat dosyć kontrowersyjny. Jedni ją doceniają i skierują się jej głosem w codziennym życiu, inni spychają możliwie najdalej od siebie, traktując na równi z czarami, magią i innymi gusłami. Która strona ma rację? Odpowiedź jest jak zawsze dużo bardziej złożona.

Przyznam, że należę do ludzi którzy czasem słuchają swojej intuicji, chociaż najczęściej należę do osób, które mocno kalkują co powinny zrobić i jaka opcja jest dla nich najbardziej korzystna. Ale to właśnie dzięki intuicji podjęłam decyzję o zmianie pracy, wyborze samochodu czy kierunku podróży, który okazał się wyprawą życia. Wtedy nie kalkulowałam - po prostu powiedziałam tak bo coś mówiło, że to właśnie to. I to wcale nie był żaden magiczny głos ale intuicja.

Wbrew powszechnym opinią intuicja to nie magia. Intuicja to w największym uproszczeniu całe nasze doświadczenie życiowe, z którego nawet sobie nie zdajemy sprawę. Nasz mózg jest systemem bardzo skomplikowanym i działa w trybie świadomym i nieświadomym. I o ile pokłady świadomości są mocno ograniczone, to zupełnie inaczej jest w przypadku nieświadomości. I właśnie o tym opowiada praca ,,Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu. Autorka w ciekawy i prosty sposób pokazuje na przykładach w jaki sposób działa nasza intuicja, co ją kształtuję i gdzie ją możemy wykorzystywać. To ona jest podwaliną pod stanie się ekspertem w jakiejś dziedzinie. To ona podpowiada rozwiązania w ułamku sekundy gdy jest to potrzebne. Jednak nie zawsze intuicja jest niezawodna. Ona także ma obszary w których sobie nie radzi i wtedy kierowanie się nią może być przysłowiowym trafieniem kulą w płot. Z pewnością ciekawym faktem jest że z intuicją można pracować i ją samemu wykształcać.

,,Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu" to ciekawa pozycja popularnonaukowa. W prosty, obrazowy sposób wyjaśnia trudne zagadnienie. Mocno ukorzenia je w nauce, odzierając trochę z magicznej otoczki. Mimo, że dużo aspektów związanych z intuicją zostaje logicznie wyjaśnionych, to jednak ludzki umysł jest tak fascynujących organem, że nadal pozostaje wiele przestrzeni na zaskoczenia oraz odkrycia, które mogą wprawić w zdumienie naukowców.

Intuicja to temat dosyć kontrowersyjny. Jedni ją doceniają i skierują się jej głosem w codziennym życiu, inni spychają możliwie najdalej od siebie, traktując na równi z czarami, magią i innymi gusłami. Która strona ma rację? Odpowiedź jest jak zawsze dużo bardziej złożona.

Przyznam, że należę do ludzi którzy czasem słuchają swojej intuicji, chociaż najczęściej należę do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
31
18

Na półkach:

Trzeba oddać autorce, że książka jest naszpikowana wiedzą i ciekawymi naukowymi informacjami. Zapoznając się z tą pozycją można dowiedzieć się wielu szczegółów na temat intuicji i funkcjonowania "głowy". Jednak w pewnym momencie wkradło się u mnie poczucie znużenia i przemyślenie, że autorka kręci się w kółko pisząc wielokrotnie to samo tylko innymi słowami. Na plus ciekawe case study, czyli przykłady wzięte z praktyki i życia codziennego. Myślę, że książka mogłaby być o 1/3 krótsza. Ogólnie polecam, warto poznać tajniki ludzkiej intuicji.

Trzeba oddać autorce, że książka jest naszpikowana wiedzą i ciekawymi naukowymi informacjami. Zapoznając się z tą pozycją można dowiedzieć się wielu szczegółów na temat intuicji i funkcjonowania "głowy". Jednak w pewnym momencie wkradło się u mnie poczucie znużenia i przemyślenie, że autorka kręci się w kółko pisząc wielokrotnie to samo tylko innymi słowami. Na plus ciekawe...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
926
831

Na półkach:

„Powierzchownie o potocznej „intuicji””

Miałem duże obawy przed tą pozycją, a wyszło znaczniej gorzej od i tak niskich oczekiwań.

Mamy tu do czynienia z rozszerzonym do formy książki artykułem internetowym (w sensie jakości),bazującym w dużej mierze na „Pułapkach myślenia” Kahnemana (nie polecam). Autorka czerpie stamtąd krytykę (i te same przykłady) „intuicji” utożsamianej z: błyskawiczną odpowiedzią, „myśleniem szybkim” (systemem pierwszym),przeczuciami, przeświadczeniami, wyuczonymi schematami myślenia (heurystyki, stereotypy),niemalże biologicznym instynktem, bezmyślnymi reakcjami i zawodowym doświadczeniem pozwalającym na automatyczne reakcje. Czyli współczesna płytka scjentystyczna papka dla mas.
Nota bene powtarza jednostronność Kahnemana w przykładzie ze Stefanem (str. 75). Na szybko: ankietowany dostaje opis osoby (skrót myślowy: introwertyka),oraz procentową strukturę grupy złożonej z różnych zawodów, a zadaniem jest odgadnięcie, do której grupy prawdopodobnie należy opisany Stefan. Wg Kahnemana (i autorki) ankietowani popełniają błąd opierając się na charakterystyce wybierając bibliotekarza, zamiast opierać się na rachunku prawdopodobieństwa i stawiać na rolnika (5% < 40%). Ale przecież to statystyczny bełkot, bo dlaczego rachunek prawdopodobieństwa miałby być celniejszy od podejścia psychologizującego? Bo matematyk/statystyk redukuje rzeczywistość do swojej abstrakcyjnej dziedziny?

Zalety tak przez siebie pojętej „intuicji” wzięła chyba z jakichś poradników biznesowych i literatury kołczingowej, w których wszystkiego da się nauczyć (w których „możesz wszystko”) – niemal każdy może być ekspertem i nie potrzeba żadnego talentu, bo wystarczy odpowiednia ilość godzin. „Intuicji” też da się „nauczyć”. Samo narzucające się skojarzenie z programem S.M.A.R.T. (zarządzanie). Według pani Matyldy, zawodowi szachiści błyskawiczni („Bullet chess”) opierają się na „intuicji” (czyli intuicja to: wysoka inteligencja, ogromna pamięć do schematów i rozkładów zagrań oraz potężne doświadczenie?). To jak z nazywaniem urządzeń elektronicznych „inteligentnymi”, z „inteligentnym domem” na czele. Wychodzi na to, że dla pani Gerber, wszystko co nie jest poprzedzone szczegółową analizą i głębokim namysłem, jest intuicyjne.

Brak etymologii, historii pojęcia, głębszej charakterystyki, odwołania do filozofii i czynnika nadprzyrodzonego.

„A więc czym jest intuicja?
Fachowo definiujemy ją jako emocjonalnie nacechowane osądy, które powstają na skutek nieświadomych i holistycznych skojarzeń”.
– Inne „fachowe” źródło (Wiki) podaje: „Intuicja mylona jest z przeczuciem o podłożu emocjonalnym”. Oczywiście Wikipedia ma tutaj rację.
Chwilę dalej za przykład intuicyjnego zachowania podaje kota uciekającego od kuzyna, który w dzieciństwie zrobił mu krzywdę, albo przymilanie się do koleżanki, która często przynosi mu smakołyk. Ręce opadają do samej ziemi.

„Intuicja zawsze ma dla nas jakąś podpowiedź”.
– Nie. Intuicja objawia się bardzo rzadko. Udzielanie byle jakiej odpowiedzi w teleturnieju nie jest odwoływaniem się do intuicji, pomimo tego, że sami uczestnicy rzucają wtedy: „intuicja podpowiada mi że…”.

Bibliografia „potężna” na 18 stron* z ok 136 pozycjami, wśród których nie znajdziemy ani jednego filozofa z górnej półki. Ani słowa o Platonie, Plotynie, św Augustynie, Pascalu, Swedenborgu, Bergsonie czy Husserlu. Podejrzewam, że większość pozycji wymieniona jest tylko i wyłącznie dla punktów za cytowanie. Nie wierzę, że potrzeba aż 136 książek, aby wypuścić takiego gniota, którego połowa treści nawiązuje do wspomnianych „Pułapek”.

*Sztucznie zwiększona objętość przez dużą czcionkę, duże odstępy między wierszami, kolosalne! marginesy i masę ohydnych rysunków na całą stronę jakby spod ręki siedmiolatka. Podejrzewam, że to znak jakości serii „bez bólu” – można je wciągnąć nosem w jeden dzień i zapomnieć w krótszym czasie, niż zajęło ich czytanie.

„Powierzchownie o potocznej „intuicji””

Miałem duże obawy przed tą pozycją, a wyszło znaczniej gorzej od i tak niskich oczekiwań.

Mamy tu do czynienia z rozszerzonym do formy książki artykułem internetowym (w sensie jakości),bazującym w dużej mierze na „Pułapkach myślenia” Kahnemana (nie polecam). Autorka czerpie stamtąd krytykę (i te same przykłady) „intuicji”...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

262 użytkowników ma tytuł Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu na półkach głównych
  • 186
  • 72
  • 4
36 użytkowników ma tytuł Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu na półkach dodatkowych
  • 14
  • 10
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu Marisa G. Franco
Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu
Marisa G. Franco
63/52/2025 "Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu" dr Marisa G. Franco Filia na Faktach #recenzja #współpracarecenzencka #współpracabarterowa #przyjaźń #więzi #filianafaktach O przyjaźni "Przyjaciel to ktoś, kto zna melodię twojego serca i potrafi ci ją przypomnieć, gdy sam zapomnisz słów." ~ C.S. Lewis.  Przyjaźń, przyjaciele, chyba każdy człowiek na ziemi rozumie, czuje, wie jak są ważni w życiu. I o przyjaźni właśnie opowiada nam doktor Franco w swojej publikacji. Książka jest dość obszerna jak na tego rodzaju literaturę, ale dzięki temu jak autorka płynnie prowadzi nas przez dane zagadnienia, dzięki jej przystępnemu stylowi i braku naukowego nadęcia, dzięki historiom zwykłych ludzi przytaczanych przez nią podczas omawiania danej kwestii lektura tej publikacji jest przyjemnością i nie odstrasza czytelnika od siebie, a wręcz odwrotnie zachęca do dalszej lektury. "Przy­jaźń tępi kły ży­cio­wym za­gro­że­niom." Autorka omawia tu jak przyjaźń zmienia nasze życie, jaki wpływ ma na nas, na nasze życie, dlaczego przyjaźń ma znaczenie, podkreśla, że sprawia, że dzięki niej jesteśmy empatyczni, czujemy się w pełni sobą, że przyjaźń nas uzupełnia, że dzięki przyjaciołom stajemy się bardziej przyjacielscy, porusza teorię przywiązania w przyjaźni i jej potęgę. Przeczytamy tu także o stylach przywiązania, mianowicie o bezpiecznym, niepewnym, unikowym. W drugiej części książki znajdziemy sposoby na znalezienie i utrzymanie przyjaciół. Druga część pokazuje nam, że w życiu potrzebne są nam także inne relacje, nie tylko miłość, że przyjaźń jest rów­nie ważną relacją i że gdy relacja miłości się rozsypuje warto mieć przy sobie przyjaciół, którzy nas w takich chwilach wesprą i pomogą. "Z per­spek­ty­wy czasu ża­ło­wał, że do chwili roz­sta­nia nie zna­lazł przy­ja­ciół. Czuł się jak wrak i za­my­kał się w sobie na samą myśl o wy­cho­dze­niu do ludzi." By łatwiej znaleźć przyjaciół należy zakładać, że ludzie nas lubią, że nastawieni są oni do nas pozytywnie. Trzeba umieć przejąć inicjatywę, podejść, przywitać się, zacząć rozmowę. „Jakże śmia­ły staje się czło­wiek, gdy jest pe­wien, że jest ko­cha­ny”, po­wie­dział kiedyś Freud." Autorka omawia temat wrażliwości, pokazywania swoich uczuć, bycia autentycznym w relacji, ale także by nie przesadzać i nie być zbyt wylewnym. Potrafić być otwartym, ale otwierać się tylko przed ludźmi, którzy na to zasługują. "(...)wbrew prze­ko­na­niom pa­nu­ją­cym w naszej kul­tu­rze przy­jaźń jest rów­nie ważna jak inne związ­ki." Autorka omawia tu także zagadnienie gniewu, złości, konfliktu w przyjaźni. Wyróżnia terminy gniewu rozpaczy i nadziei, podkreśla, że czasem gniew może wzmocnić przyjaźń, gdy spokojnie omawiamy z przyjacielem to co nam przeszkadza, a nie tłumimy gdzieś w sobie nasze negatywne emocje, gdy jesteśmy otwarci nie tylko na swoje potrzeby, cele, ale dostrzegamy cele, potrzeby naszego przyjaciela, to łatwiej będzie nam być otwartym i dogadać się z nim w sprawach, które was dzielą, bądź przeszkadzają. Poruszane jest tu również zagadnienie ofiarności w przyjaźni, która jest dobra, dopóty, dopóki nie prowadzi do zatracania siebie i przeradza się w ofiarność toksyczną. W ostatnim rozdziale dowiemy się natomiast jak okazywać uczucia, miłość, czułość w przyjaźni, że takie okazywanie uczuć jest ważne dla przyjaźni i że nie ma w tym nic złego, ani zdrożnego, i że nie wszystko sprowadza się do relacji romantycznej czy miłości seksualnej. Że prawdziwy przyjaciel powinien kochać cię takim, jakim jesteś. "Przyjaźń w czasach samotności" to naprawdę warta uwagi publikacja i myślę, że dobrze jest ją przeczytać. W świecie, który nas dziś otacza, a przyjaźnie sprowadzają się coraz częściej tylko do posiadania znajomych na portalach społecznościowych będzie to dobre przebudzenie by zadbać o swoje prawdziwe, realne przyjaźnie, a także by potrafić zdobyć nowe, warte uwagi i poświęcenia. "Spo­śród 106 czyn­ni­ków wpły­wa­ją­cych na de­pre­sję brak za­ufa­nej osoby znaj­du­je się na pierw­szym miej­scu. Sa­mot­ność jest bardziej zgub­na niż zła dieta czy brak ruchu i rów­nie nisz­czą­ca jak pa­le­nie piętnastu pa­pie­ro­sów dzien­nie. Przy­jaźń dosłow­nie ra­tu­je nam życie." Polecam Wam lekturę tej książki. Bardzo ciekawa, dotykająca współczesnych problemów. Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Filia na Faktach.
Karolina Osewska - awatar Karolina Osewska
oceniła na87 miesięcy temu
Toksyczne matki Hanna Alderete
Toksyczne matki
Hanna Alderete
„Matka to pierwszy świat, jaki poznajemy, ale dla niektórych ten świat od początku jest pełen pułapek i cieni”. Postacie tej książki to miliony anonimowych czytelniczek i czytelników, którzy w dorosłym życiu wciąż zmagają się z echem krytycznych uwag, emocjonalnego chłodu lub nadmiernej kontroli ze strony najbliższej osoby. Hanna Alderete w swojej publikacji „Toksyczne matki” nie kreśli fikcyjnej fabuły, lecz tworzy swoisty poradnikowy przewodnik po trudnych relacjach, próbując nazwać mechanizmy, które ranią dzieci, a później rzutują na ich dorosłe związki i poczucie własnej wartości. Autorka skupia się na różnych typach toksycznych zachowań – od matki narcystycznej, przez wieczną ofiarę, aż po tę, która nigdy nie pozwala swojemu dziecku dorosnąć. Trzeba przyznać, że to książka poprawna, rzetelnie porządkująca podstawową wiedzę z zakresu psychologii relacji, ale nieoferująca głębi, która wyróżniałaby ją na tle dziesiątek podobnych tytułów dostępnych na rynku. Hanna Alderete napisała tekst, który może być dobrym „pierwszym krokiem” dla osób zaczynających przygodę z autoterapią, ale dla bardziej wymagającego czytelnika okaże się zbyt uproszczony. Największym atutem książki jest jej przejrzystość i przystępny język. Alderete unika hermetycznego żargonu, tłumacząc skomplikowane procesy psychiczne w sposób zrozumiały dla każdego. Podział na konkretne typy matek pozwala szybko zidentyfikować własne doświadczenia, a liczne przykłady z praktyki gabinetowej pomagają poczuć, że nie jest się odosobnionym w swoim bólu. Struktura: Książka jest logicznie poukładana, co ułatwia poruszanie się po trudnych tematach. Ćwiczenia: Autorka stara się dać czytelnikowi konkretne narzędzia do pracy nad sobą, co zawsze jest wartością dodaną w poradnikach. Warsztatowo publikacja jest solidna, ale brakuje w niej autorskiego „pazura”. Większość tez i porad to bezpieczne schematy, które można znaleźć w klasykach gatunku (jak u Susan Forward). Styl jest momentami zbyt chłodny, niemal instruktażowy, co sprawia, że emocjonalny ciężar tematu nie wybrzmiewa tak silnie, jak powinien. Brakuje tu świeżego spojrzenia na dynamicznie zmieniające się relacje rodzinne w XXI wieku. Biorąc wszystko pod uwagę, to lektura solidna, ale „bez szału”. Sprawdzi się jako elementarz dla osób, które dopiero zaczynają rozumieć, że ich relacja z matką była trudna, jednak nie należy oczekiwać od niej przełomowych odkryć.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 miesiące temu
Głos kobiecej duszy Maxine Mei-Fung Chung
Głos kobiecej duszy
Maxine Mei-Fung Chung
„Prawdziwe wyzwolenie nie zaczyna się od krzyku na barykadach, ale od cichego przyznania przed samą sobą: 'To jest moje pragnienie'”. Omawiana tematyka książki „Głos kobiecej duszy” (oryg. What Women Want) to głęboka, intymna i bezkompromisowa eksploracja kobiecej psychiki, pożądania oraz tożsamości. Maxine Mei-Fung Chung, ceniona psychoterapeutka, zaprasza nas do swojego gabinetu, by za zamkniętymi drzwiami przyjrzeć się historiom siedmiu kobiet. Fabuła tej literatury faktu nie opiera się na wymyślonych zwrotach akcji, lecz na autentycznym procesie terapeutycznym – od bolesnego uświadamiania sobie własnych braków, przez konfrontację z traumą, aż po odzyskiwanie sprawczości. Autorka analizuje, jak patriarchalne struktury, oczekiwania społeczne i przekazy międzypokoleniowe tłumią autentyczny głos kobiet, zamieniając ich potrzeby w milczenie lub lęk. Moja ocena tej pozycji to solidne 7/10. Szybki werdykt brzmi: to przejmujący, pełen empatii manifest kobiecej podmiotowości, który rzuca wyzwanie kulturowym tabu i daje nadzieję na uzdrowienie poprzez prawdę o własnych pragnieniach. Chung napisała książkę, która jest jak czuła, choć wymagająca rozmowa z mądrą mentorką – otwiera oczy na mechanizmy, które same na siebie nakładamy, i zachęca do odważnego spojrzenia w głąb własnego „ja”. Największym atutem książki jest jej niezwykła autentyczność i emocjonalna siła. Autorka nie teoretyzuje z pozycji chłodnego badacza; ona współodczuwa z bohaterkami, pokazując, że pragnienie to nie tylko seksualność, ale przede wszystkim chęć bycia widzianą, słyszaną i kochaną na własnych warunkach. Historie pacjentek – od zmagającej się z poczuciem winy matki, po kobietę szukającą wolności w nieoczywistych relacjach – są opisane z ogromnym szacunkiem i literackim kunsztem. Chung udowadnia, że terapia to nie tylko leczenie ran, ale fascynująca praca nad rekonstrukcją własnej historii. Siła relacji: Autorka pięknie pokazuje więź między terapeutką a pacjentką, udowadniając, że uzdrowienie zachodzi w relacji opartej na zaufaniu i braku oceny. Uniwersalizm doświadczeń: Choć historie są jednostkowe, każda kobieta odnajdzie w nich kawałek siebie – swoje lęki, ambicje i stłumione marzenia. Błyskotliwa analiza: Chung sprawnie łączy opisy kliniczne z refleksją socjologiczną, tłumacząc, dlaczego współczesne kobiety wciąż mają problem z nazwaniem tego, czego naprawdę chcą. Światło w mroku Warsztatowo „Głos kobiecej duszy” to lektura bardzo sprawna, niemal beletrystyczna w swojej formie, co sprawia, że trudne tematy psychologiczne stają się przystępne i wciągające. Autorka ma dar do tworzenia sugestywnych obrazów i metafor, które zostają w pamięci na długo. Choć momentami można odnieść wrażenie, że narracja jest nieco zbyt skupiona na subiektywnym odczuciu terapeutki, to właśnie ta osobista perspektywa nadaje książce unikalny, intymny charakter. To nie jest suchy poradnik, to żywa tkanka ludzkich losów. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Głos kobiecej duszy nie jest szeptem słabości, lecz rykiem prawdy, która domaga się uznania w świecie pełnym narzuconych scenariuszy. Uważam, że Głos kobiecej duszy” to pozycja, która inspiruje do wewnętrznej rewolucji. Jeśli szukasz lektury, która nie tylko zdiagnozuje Twoje problemy, ale przede wszystkim doda Ci odwagi do bycia autentyczną, Maxine Mei-Fung Chung będzie doskonałą przewodniczką. To książka o odzyskiwaniu głosu przez te, którym zbyt długo kazano milczeć. Po jej przeczytaniu ma się ochotę wziąć głęboki oddech i w końcu zapytać samą siebie: „A czego ja właściwie pragnę?”.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
101 lekcji, które zmienią twój sposób myślenia Brianna Wiest
101 lekcji, które zmienią twój sposób myślenia
Brianna Wiest
Książka towarzyszyła mi przez cztery miesiące. Nie czytałam jej jednym ciągiem, ale wracałam do niej małymi fragmentami. I myślę, że właśnie w taki sposób najwięcej mi dała. Gdyby przeczytać ją od razu, można odnieść wrażenie, że wciąż mówi o tym samym. Dla mnie jednak te powtórzenia były momentami zatrzymania i zastanowienia się nad sobą. Autorka przypomina, że moje życie jest w moich rękach. Że szczęście nie zależy od innych ludzi, tylko ode mnie i od tego, jak interpretuję rzeczywistość. Uświadomiła mi też, że nie każda myśl jest prawdą, bo mózg potrafi nas „okłamywać”, a utrwalone schematy myślenia wcale nie muszą nas definiować. Skoro jest plastyczny, to znaczy, że naprawdę możemy wiele zmienić. Możemy zrezygnować z „wgranych” nam wzorców zachowań, ale tylko jeśli podejmiemy decyzję, że tego chcemy. Czytając po jednym lub dwóch rozdziałach naraz i dając sobie czas na refleksję, zaczęłam wyciągać z niej konkretne wnioski dla siebie. Właśnie dlatego oceniam ją wysoko. To książka, która może realnie pomóc w pracy nad sobą, jednak tylko wtedy, gdy czytelnik naprawdę chce się zatrzymać i przemyśleć jej treść. Nie polecam czytania jej jednym tchem. Fabuła jest tu znikoma, bo nie o nią chodzi. To raczej zbiór najważniejszych myśli podanych w przystępny sposób. Choć przyznam, że 50 lekcji w zupełności by wystarczyło, by uniknąć powtórzeń ;) Podsumowując: dla mnie była to wartościowa lektura i polecam ją tym, którzy są gotowi na odrobinę autorefleksji.
noxek - awatar noxek
ocenił na81 miesiąc temu
Cat Power. Uzdrawiająca moc kotów Carina Nunstedt
Cat Power. Uzdrawiająca moc kotów
Carina Nunstedt Ulrica Norberg
„Kot uczy nas, jak cieszyć się małymi rzeczami w życiu, jak patrzeć na horyzont bez koncentrowania wzroku na określonym punkcie”. Odkąd dały się udomowić około 10 tysięcy lat temu, koty wzbudzają wachlarz przeróżnych emocji. Te fascynujące stworzenia z powodzeniem łączące pierwotną dzikość z rozkoszną słodyczą nie bez powodu były czczone w starożytnym Egipcie. Ich status był także znaczący w celtyckiej kulturze czy nordyckich wierzeniach, a w Chinach po dzień dzisiejszy kot jest uznawany za symbol czystości, który jednocześnie przynosi szczęście. Współcześnie popularność kotów jako towarzyszy naszej codzienności stale rośnie i coraz częściej stają się one przedmiotem naukowych badań. Badacze skupiają się przede wszystkim na aspekcie społecznym, lecz u podstaw ich zainteresowania leży również inteligencja tych dumnych zwierząt, jak i zbawienne korzyści, które płyną z przebywania w ich towarzystwie. A te są jednoznaczne: koty wpływają na poczucie naszego spokoju, a częstotliwość kociego mruczenia nie tylko obniża ciśnienie, ale ogólnie zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na choroby kardiologiczne bądź te powiązane z układem krążenia. Pooperacyjne rany czy złamania również lepiej się goją pod wpływem niskiej częstotliwości. Ale to nie koniec kocich benefitów. Bowiem w ich kontemplacyjnej, a przy tym niczym nieskrępowanej naturze leży pewna mądrość, z której powinniśmy czerpać garściami w pełnym zawirowań, zabieganym świecie, w którym przyszło nam żyć. „Kot to ciekawskie zwierzę o wyostrzonych zmysłach. Instynktownie komunikuje swoje potrzeby i zaznacza granice. W świecie nieustannych impulsów i ciągłych zmian kot reprezentuje ich przeciwieństwo. Podąża wyraźnym rytmem, idzie za głosem swojego serca. To coś, co dla nas, ludzi, jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”. Carina Nunstedt i Ulrica Norberg, dwie pisarski szwedzkiego pochodzenia, identyfikują się nie jako szalone kociary, lecz mądre. Takie, które zdają sobie sprawę z mocy, która płynie od kotów. Z ich kojącego, wręcz terapeutycznego wpływu oraz emanującego stanu zen: swoistej równowagi pomiędzy medytacyjnym bezruchem a zbawienną radością wynikającą z ruchu; zaspokajaniem własnych potrzeb bez wyrzutów sumienia. Równie godna podziwu jest kocia umiejętność pozostawania asertywnym i wyznaczania granic. Niegodzenia się na kompromisy. Pozostawania wolnym i autentycznie wiernym sobie. Innymi słowy koty uczą nas jak zwolnić i niczego nie udawać. Ta książka powstała z potrzeby serca po to, by oddać miłość oraz podziw odczuwany w stosunku do kotów i to właśnie o tej miłości przede wszystkim opowiada. Każdy rozdział, jak i towarzyszące mu podrozdziały zostały opatrzone stosownym przysłowiem bądź cytatem opiewającym kociego ducha oraz mityczne dziewięć żywotów. Autorki po części dzielą się z czytelnikami swoimi osobistymi, bardzo intymnymi historiami o trudniejszych chwilach podczas których obecność futrzanych przyjaciół okazała się nieocenionym wsparciem i przynosiła im pocieszenie, a nawet wywoływała szeroki uśmiech pomimo niedogodności losu. Lecz to nie wszystko, co oferuje ta pozycja. Zgodnie z obietnicą zawartą w tytule dowiadujemy się trochę na temat badań przeprowadzonych na kotach i wśród ich szczęśliwych opiekunów. Dla niektórych sporym zaskoczeniem może być fakt, że kocia pamięć sięga około dziesięciu lat, a te urocze drapieżniki nie tylko uczą się poprzez obserwację i praktykę, ale też należą do najbardziej inteligentnych zwierząt za sprawą pojemności oraz struktury mózgu (przewyższając pod tym względem nawet psy!). Swoistym dopełnieniem są rozmowy przeprowadzone z innymi kociarzami – w tym badaczami i jedną z najsłynniejszych szwedzkich blogerek poruszających kocią tematykę, która swego czasu prowadziła także hodowlę Ragdolli – wraz z przytoczonymi anegdotami na temat znanych miłośników. Wśród tych ostatnich naturalnie przodują Mark Twain oraz Ernest Hemingway, którzy mieli nawet swoje upodobania do określonego typu kotów i niejednokrotnie przedkładali je nad ludzi, stawiając na piedestale. „(...) Jedną z moich ulubionych cech kotów jest to, że nie udają. Nie robią sztuczek po to, by przyciągnąć uwagę, tylko dlatego, że same tego chcą. Można im ufać w każdej sekundzie ich kociego życia. Nie są jak ludzie, którzy prowadzą cały czas jakieś fałszywe gierki. Nie są jak psy, które robią to, co im się powie. Koty dbają o siebie i swoje potrzeby. W tej kwestii bardzo dużo możemy się od nich nauczyć”. „Cat Power. Uzdrawiająca moc kotów” to lekka i w zasadzie krótka pozycja napisana przystępnym językiem, która z pewnością wywoła uśmiech na twarzy zapalonych kociarzy, ale też zdoła wzruszyć. Niewątpliwie miłym dla oka dodatkiem i urozmaiceniem są ilustracje autorstwa Jenny Svenberg Bunnel. Co tu dużo mówić, koty stanowią nieodłączną część mnie. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie życia bez tych cudownych istot, które towarzyszą mi od 3. roku życia. Ich obecność naprawdę koi i wnosi wiele radości, a one same stają się widoczną składową duszy domu, wkradając się z gracją w nasze serca. Serce, które łamią się tylko raz. Gdy nasze koty odchodzą…
Deppowa - awatar Deppowa
oceniła na61 rok temu

Cytaty z książki Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Intuicja. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu