Mózg chce więcej. Dopamina naturalny dopalacz
Daniel E. Lieberman Michael E. Long
Dopamina, czyli C8H11NO2 to samodzielny neuroprzekaźnik działający w obwodowym, jak i ośrodkowym układzie nerwowym. Czym jednak tak naprawdę jest i w jaki sposób wpływa na nasz mózg? Co z popularnym mitem definiującym dopaminę jako „hormon szczęścia”? Na te pytania oraz wiele innych stara się odpowiedzieć książka „Mózg chce więcej. Dopamina. Naturalny dopalacz”. Jej autorami są Daniel Z. Lieberman i Michael E. Long. Daniel Lieberman to amerykański lekarz psychiatra oraz wykładowca na George Washington University, a Michael Long jest m.in. pisarzem, scenarzystą i mówcą publicznym. Jest to ich pierwsza wspólna książka. Oryginalne wydanie ukazało się w księgarniach w 2018 roku pod tytułem „The Molecule of More”. Wydanie polskie zostało opublikowane w 2019 roku przez Wydawnictwo JK w przekładzie Jarosława Irzykowskiego. Według początkowych rekomendacji autorzy „z biografii neuroprzekaźnika uczynili zajmującą lekturę”, a celem książki jest lepsze zrozumienie człowieczeństwa poprzez „pojęcie potęgi i grozy dopaminy”.
Książka składa się z siedmiu głównych rozdziałów oraz obszernego wprowadzenia, które zawiera przegląd kluczowych koncepcji związanych z dopaminą m.in. przewijające się przez całą książkę „Cząsteczki chemiczne, kojarzone z tym, co jest na dole.” nazwane przez autorów „związkami tu i teraz (TiT)”. Zawartość książki została szczegółowo przedstawiona w spisie treści: od pierwszego rozdziału o miłości, poprzez narkotyki, panowanie, twórczość i szaleństwo, politykę, aż po postęp i harmonię. Tak szeroki przekrój tematów pokazuje, że autorzy chcieli objąć wszystkie obszary życia, w których dopamina odgrywa ważną rolę.
Pierwszy rozdział poświęcony jest miłości. Autorzy przyglądają się w nim, jak dopamina napędza procesy zakochania i pożądania. Przez cały rozdział przywoływana jest jedna anegdota, na podstawie której wyjaśniane są kolejne mechanizmy, co znacząco ułatwia zrozumienie bardziej skomplikowanych procesów. Wprowadzony został tu termin „błąd przewidywania nagrody”. Autorzy odpowiadają na pytania, dlaczego miłość słabnie, tłumaczą mechanizm zauroczenia oraz chemiczne klucze do długotrwałej miłości. Zauważają, że w początkowej fazie związku wszystko wydaje się ekscytujące, a dopamina zalewa mózg nowością i możliwościami. Gdy jednak zanikają niespodzianki, poziom dopaminy spada, miłosna euforia gaśnie, a związek wymaga innych neuroprzekaźników TiT, takich jak oksytocyna, wazopresyna i endorfiny. W rozdziale o uzależnieniach (rozdział drugi) autorzy omawiają mechanizmy działania narkotyków, używek oraz uzależnień, takich jak pornografia czy gry wideo. Podkreślają, że substancje psychoaktywne potrafią skutecznie stymulować obwód pragnienia i tym samym silnie uzależniać (parafrazowane). Dla ułatwienia zrozumienia czytelnikowi przedstawiony zostaje również rysunek wizualizujący opisywane procesy. Szczególnie zapadł mi w pamięć cytat: „Jak wciągnę kreskę, czuję się jak nowy człowiek. A pierwsze, czego chce ten nowy, to kolejna kreska”. Idealnie ilustruje on fakt, że dopamina nie pozwala na zaspokojenie pragnienia, zawsze domaga się więcej, napędzając uzależnienie. Daniel Z. Lieberman i Michael E. Long podsumowują ten rozdział stwierdzeniem, że używki wywołują nieustający głód substancji, co dobrze oddaje jeden z podtytułów tego rozdziału „Pragnienie jest trwałe, a szczęście ulotne”. W rozdziale zatytułowanym „Panowanie” autorzy pokazują dwie role dopaminy. Pierwszą z nich jako funkcja motywacyjna (dopamina jako kluczowe źródło motywacji do osiągania celów): „Dopamina pragnienia nakłania nas do tego, byśmy chcieli różnych rzeczy. Jest źródłem czystego pragnienia: dopomina się o więcej.” Druga to zaskakująco wytrwałość i samodyscyplina, umożliwiające planowanie i działanie. W rozdziale o twórczości i szaleństwie autorzy zauważają, że osoby o mocno „dopaminergicznym” temperamencie są zwykle bardzo kreatywne i poszukujące nowości. „Sztuka i nauka mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszcza większość ludzi, gdyż jedno i drugie napędza dopamina.” Jednak nie jest to bez swoich niebezpieczeństw: „...podwyższona aktywność dopaminergiczna może przyćmić systemy TiT, ograniczając zdolność do wchodzenia w relacje z innymi ludźmi i poruszanie się po realnym, doczesnym świecie.” W części poświęconej polityce Daniel Z. Lieberman i Michael E. Long analizują związki pomiędzy cechami osobowości, a poglądami politycznymi. Twierdzą, że konserwatyści i liberałowie kierują się różnymi motywacjami: liberałowie są napędzani dopaminą wyobrażeniem lepszej przyszłości oraz chęcią zmian. Cytując: „Postępowcy są idealistami wykorzystującymi dopaminę do tworzenia wyobrażeń świata o wiele lepszego niż ten, w którym obecnie żyjemy.”. Z kolei konserwatystom bliższy jest stabilny porządek, co autorzy wiążą z silnym układem TiT. Kolejny rozdział zatytułowany „Postęp” autorzy opisują wpływ dopaminy na wielkie migracje i rozwój cywilizacji. W skrócie, według nich dopamina jako mechanizm nagradzania ryzyka mogła odegrać kluczową rolę w przetrwaniu naszych przodków, którzy wędrowali do nieznanych krain. Ostatni rozdział „Harmonia” ma charakter poradnikowy i próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak zrównoważyć działanie dopaminy i neuroprzekaźników TiT. W tej części autorzy zachęcają do stosowania prostych technik wspierających koncentrację tu i teraz (TiT).
Książka Liebermana i Longa opatrzona jest bogatą bibliografią, a autorzy odwołują się do wielu prac z neurobiologii, psychologii i ewolucji. Dodatkowo po każdym rozdziale zachęcają czytelników do dalszej lektury. Obietnice złożone we wprowadzeniu (zwłaszcza te dotyczące rzucania nowego światła na wcześniej zadane pytania) zostały spełnione. Autorzy dostarczają nie tylko licznych anegdot i przykładów, ale także argumentów opartych na badaniach, choć w przypisach mogłyby pojawić się dokładniejsze dane umożliwiające samodzielną weryfikację przez czytelnika. Książka została napisana w sposób przystępny. Autorzy unikają żargonu naukowego, a przy wprowadzaniu bardziej skomplikowanych pojęć każdorazowo je objaśniają. Lektura jest stosunkowo lekka i przyjemna dzięki licznym przykładom z życia codziennego, co skłania do refleksji nad własnymi motywacjami i decyzjami. Pewnym problem tej książki jest jednak skłonność do nadmiernego uwydatniania roli dopaminy, przez co czytelnik może odnieść wrażenie, że stanowi ona niemal uniwersalne wyjaśnienie wszelkich zjawisk od miłości, uzależnień, twórczości, politykę itd. Pewnym ograniczeniem rozdziału poświęconego polityce jest to, że został on silnie osadzony w realiach amerykańskich, przez co traktowałabym go raczej jako analizę konkretnego przypadku. Mimo to książkę oceniam bardzo pozytywnie jako interesujące wprowadzenie do omawianej tematyki.
OPINIE i DYSKUSJE o książce Haj, czyli jak nie szkodzić sobie i innym
Wspaniała i kompleksowa wiedza, przyjemnie podana i oprawiona, czytało się bardzo ciekawie, zostałam bez żadnych pytań, tylko z informacjami potrzebnymi do życia, dziękuję za tą polecajkę Marcelowi 😁
Wspaniała i kompleksowa wiedza, przyjemnie podana i oprawiona, czytało się bardzo ciekawie, zostałam bez żadnych pytań, tylko z informacjami potrzebnymi do życia, dziękuję za tą polecajkę Marcelowi 😁
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość informacji można łatwo znaleźć jeśli interesuje się tym tematem, więc może być idealna dla ludzi bez wiedzy na ten temat
Większość informacji można łatwo znaleźć jeśli interesuje się tym tematem, więc może być idealna dla ludzi bez wiedzy na ten temat
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo nowej dla mnie wiedzy podanej w skrajnie przystępnej formie. Dużo ciekawostek karmiących moje nerdowskie potrzeby. Kontrowersyjne, mogłoby się wydawać treści dostarczone w totalnie neutralnym przekazie. Bez namawiania, bez oceniania, bez obrzydzania.
Dużo nowej dla mnie wiedzy podanej w skrajnie przystępnej formie. Dużo ciekawostek karmiących moje nerdowskie potrzeby. Kontrowersyjne, mogłoby się wydawać treści dostarczone w totalnie neutralnym przekazie. Bez namawiania, bez oceniania, bez obrzydzania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma tabu, jest tylko wiedza. Przekrojowa i praktyczna. Dzięki chłopaki za tę pozycję!
Nie ma tabu, jest tylko wiedza. Przekrojowa i praktyczna. Dzięki chłopaki za tę pozycję!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo prostym językiem napisana dobrze się czyta
Bardzo prostym językiem napisana dobrze się czyta
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo solidna podstawa wiedzy o narkotykach. Bez demonizowania, bez wychwalania, z masą praktycznych informacji. Powinna być omawiana w szkołach.
Bardzo solidna podstawa wiedzy o narkotykach. Bez demonizowania, bez wychwalania, z masą praktycznych informacji. Powinna być omawiana w szkołach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę mi zajęło jej przeczytanie.
Lekki niedosyt, sporo zdublowanych treści w różnych rozdziałach.
Tak czy siak, dla wielu (np. rodziców ) może być to świetne podsumowanie tematyki związanej z narkotykami - na pewno jest to przydatna publikacja.
Trochę mi zajęło jej przeczytanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekki niedosyt, sporo zdublowanych treści w różnych rozdziałach.
Tak czy siak, dla wielu (np. rodziców ) może być to świetne podsumowanie tematyki związanej z narkotykami - na pewno jest to przydatna publikacja.
Jeśli już dotrze do nas ten oczywisty fakt, że ludzie brali, biorą i będą brać substancje psychoaktywne, to przeczytanie tej książki jest kolejną najlepszą możliwą rzeczą do zrobienia. Przystępnie opisane działanie różnych używek, zarys historyczny, kontekst, efekty uboczne. Do tego kilka mini-wywiadów z osobami takimi jak prawnik czy pracownik SOR.
Jeśli już dotrze do nas ten oczywisty fakt, że ludzie brali, biorą i będą brać substancje psychoaktywne, to przeczytanie tej książki jest kolejną najlepszą możliwą rzeczą do zrobienia. Przystępnie opisane działanie różnych używek, zarys historyczny, kontekst, efekty uboczne. Do tego kilka mini-wywiadów z osobami takimi jak prawnik czy pracownik SOR.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTę książkę powinien przeczytać każdy, bez względu na to jakie ma podejście do narkotyków. Wiedza być może dla niektórych podstawowa, ale rzetelna, kompleksowa i niezbędna do życia w społeczeństwie.
Tę książkę powinien przeczytać każdy, bez względu na to jakie ma podejście do narkotyków. Wiedza być może dla niektórych podstawowa, ale rzetelna, kompleksowa i niezbędna do życia w społeczeństwie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO narkotykach czytałem, oglądałem, słuchałem wielu wywiadów. Myślałem że 400 stron tej książki będzie opisywało to co mogło mi umknąć, bardziej rozwinie temat poszczególnych substancji. Jednak książka jest napisana "szeroko", dużo uładnień zapychaczy, mało w niej treści. Jak na warunki polskie - może być - ale czuję że więcej informacji na temat danej substancji da artykuł z dobrego źródła anglojęzycznego, tym bardziej że wielu w mojej opinii "podstawych" bądź zyskujących popularność substancji, w książce nie ma.
Jeżeli o narkotykach wiesz tyle co nic, jest to dobra pozycja. Przedstawi po krótce historie i obecne starcia z narkotykami, czy też nowinki w terapii z ich użyciem.
A jeżeli chcesz dogłębnie poznać temat narkotyków, ta książka ci nie pomoże.
O narkotykach czytałem, oglądałem, słuchałem wielu wywiadów. Myślałem że 400 stron tej książki będzie opisywało to co mogło mi umknąć, bardziej rozwinie temat poszczególnych substancji. Jednak książka jest napisana "szeroko", dużo uładnień zapychaczy, mało w niej treści. Jak na warunki polskie - może być - ale czuję że więcej informacji na temat danej substancji da artykuł...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to