Siostrzyczka

Okładka książki Siostrzyczka autora Izabella Klebańska, 9788382081084
Okładka książki Siostrzyczka
Izabella Klebańska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Seria: To Lubię literatura dziecięca
168 str. 2 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
To Lubię
Data wydania:
2022-10-13
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-13
Liczba stron:
168
Czas czytania
2 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382081084
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Siostrzyczka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Siostrzyczka

Średnia ocen
8,0 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Siostrzyczka

Sortuj:
avatar
3331
980

Na półkach:

Świetnie wymyślone przekleństwa, uśmiałam się m.in. z "kury-rury".

Świetnie wymyślone przekleństwa, uśmiałam się m.in. z "kury-rury".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
922
922

Na półkach:

Bohaterka tej historii, Mela, ma dwanaście lat i wkrótce ma zostać starszą siostrą. Dziewczynka była szczęśliwą jedynaczką, gdy nagle okazało się, że wkrótce na świat ma przyjść jej siostra. Mela wolałaby nic nie zmieniać, ale mogła jedynie zaczekać na nadchodzące zmiany. Siostrzyczka urodziła się miesiąc przed terminem i chorowała, więc mama była z nią w szpitalu dłużej niż zwykle w takich okolicznościach. Gdy wróciły do domu, świat kręcił się wokół Heli, a Mela była pozostawiona sama sobie, bo mama nie miała zbytnio dla niej czasu. 🥺 Na szczęście miała jeszcze dziadków, ciocię i przyjaciół, którzy wspierali ją w potrzebie, a w jej życiu sporo się działo. Mela wygrała nagrodę w konkursie plastycznym, przestała chodzić do szkoły muzycznej, a także poznała nowego znajomego. Więcej na blogu: https://mamaizabawa.blogspot.com/2023/07/siostrzyczka.html

Bohaterka tej historii, Mela, ma dwanaście lat i wkrótce ma zostać starszą siostrą. Dziewczynka była szczęśliwą jedynaczką, gdy nagle okazało się, że wkrótce na świat ma przyjść jej siostra. Mela wolałaby nic nie zmieniać, ale mogła jedynie zaczekać na nadchodzące zmiany. Siostrzyczka urodziła się miesiąc przed terminem i chorowała, więc mama była z nią w szpitalu dłużej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1764
1753

Na półkach:

Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam

Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

12 użytkowników ma tytuł Siostrzyczka na półkach głównych
  • 10
  • 2
4 użytkowników ma tytuł Siostrzyczka na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Jadzia Izabella Klebańska, Maciej Szymanowicz
Ocena 7,4
Jadzia Izabella Klebańska, Maciej Szymanowicz
Okładka książki Operowe stra...aaa...achy Małgorzata Flis, Izabella Klebańska
Ocena 7,8
Operowe stra...aaa...achy Małgorzata Flis, Izabella Klebańska
Okładka książki Kaprys, żart i inne muzyczne fanaberie Iwona Cała, Izabella Klebańska
Ocena 7,6
Kaprys, żart i inne muzyczne fanaberie Iwona Cała, Izabella Klebańska
Okładka książki Jak tańczono przed wiekami, czyli taniec z figurami Małgorzata Flis, Izabella Klebańska
Ocena 6,9
Jak tańczono przed wiekami, czyli taniec z figurami Małgorzata Flis, Izabella Klebańska
Izabella Klebańska
Izabella Klebańska
Absolwentka Akademii Muzycznej w Łodzi. Autorka scenariuszy programów telewizyjnych dla dzieci i młodzieży takich jak Tut turu i Miganki czy Piosenkarnia, emitowanych przez Program 1 TVP. Pisze również scenariusze teledysków muzycznych. W 2001 otrzymała statuetkę Yacha za najlepszy scenariusz roku do piosenki pt. Rowerek w wykonaniu Pawła Kukiza i zespołu Piersi. Popularyzuje muzykę wśród najmłodszych w niezwykle wesoły i przystępny sposób.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Srebrny smok Marcin Minor
Srebrny smok
Marcin Minor Barbara Sadurska
Kiedy czytałam "Srebrnego smoka" Basi Sadurskiej, poczułam się jak dziecko, które właśnie odkryło tajemne przejście do innego świata. To nie jest zwykła historia o smokach – to opowieść o przyjaźni, która dojrzewa jak ciasto w piekarniku, o emocjach, które czasem trudno nazwać, o tym, że zdrowe jedzenie może być równie magiczne jak latanie oraz że obcowanie z literaturą daje olbrzymią radość i satysfakcję. Ta historia nie jest przesłodzona – są tu trudne emocje i momenty zwątpienia, ale wszystko podane w wyjątkowy "basiowy" sposób. Główna bohaterka spotyka smoka – ale nie takiego z bajek, który porywa księżniczki. Ten smok jest inny. Mądry, trochę tajemniczy, a przede wszystkim – gotowy, by nauczyć ją czegoś ważnego. W tej książce nie chodzi tylko o przygody (choć ich nie brakuje),ale o to, co zostaje w sercu po ich przeżyciu. A potem przyszła "Rada smoków" – i nagle okazało się, że świat jest jeszcze większy, a wybory trudniejsze. Więcej smoków, więcej pytań, więcej odpowiedzi, które nie zawsze są oczywiste. To książka, która pokazuje, że odwaga to nie tylko walka ze strachem, ale też umiejętność słuchania siebie i innych. Obie historie są lekkie, ale potężne. Pełne ciepła i mądrości. Idealne dla tych, którzy wierzą, że literatura może smakować jak najlepsza przygoda. Wartością dodaną jest piękny prosty literacki język Basi, a ilustracje Marcina Minora przydają historii szczypty magii. To ciepła, mądra historia, idealna dla dzieci i dorosłych (też!),którzy kochają opowieści o smokach, przyjaźni i odkrywaniu świata. Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na71 rok temu
Zuzanna Kociołek i Kraina Smaku Maciej Rożen
Zuzanna Kociołek i Kraina Smaku
Maciej Rożen
Zuzia to jest główna nasza bohaterka, która zaskoczeniem wszystko wyskakuje sobie z kociołka wypełnionym owsiankom w momencie kiedy ona bulgotała. Magicznej Krainie Smaku jak sama nazwa wskazuje dzieją się magiczne rzeczy, np. wulkanu wydostaje się na zewnątrz chili, a na platformie wiertniczej możemy uzyskać kisiel. Zuzia to piękna dziewczyna o zielonych oczkach, przypominającym kolor groszku. Włosy o kolorze kasztanowym z kręconymi lokami. Bohaterka miała wielu przyjaciół m.in. Płatek Wędrowiec, którego traktuje jako swojego ojca i kucharza oraz Madame Cieciorka to jest staruszka, która potrafi stworzyć pyszne smarowidła na pieczywo. Posiłki spożywane w tej Krainie mogą nam przypominać nasze domowe jedzenie. Po pewnym czasie spędzonym w jednym miejscu zaczyna wędrować po Kranie Smaku. Ta podróż pokazuje nam, że Zuzia ma okazji przeżyć różne przygody, poznać nowe osoby, a do tego nauczyła się sztuki kulin-fu. Książka jest skierowana do dzieci. Możemy zauważyć tutaj informacje o zdrowym i odpowiednim odżywianiu. Smoki pokażą nam w jaki prosty sposób zrobić burgery. Mamy tutaj Kisielową Platformę i Ogród Olbrzymów z domem dyniowym. Potrawy przyrządzane w książce mają podnieść nam energię. Na końcu tego wspaniałego dzieła mamy przepisy kulinarne, czyli: owocowe chmury, jogurtową górę lub smocze burgery. Musimy oczywiście pamiętać o zasadach bezpieczeństwa mistrzów kulin-fu.
Karolina Gleinert - awatar Karolina Gleinert
ocenił na103 lata temu
Ryś miasta Maciej Szymanowicz
Ryś miasta
Maciej Szymanowicz Katarzyna Wasilkowska
„Ryś miasta” chwyci Was za serce, być może rozbudzi głęboko ukryte wspomnienia i z pewnością całkowicie wzruszy. Tytułowy Ryś ma siedem lat i czuwa nad swoim miastem tak, jak nauczył go dziadek. Chłopiec wspomina przemiłe chwile, które spędził z nim spacerując czasem całkiem niezauważalnie po okolicy rozdając bagatelki. Zapytacie co to takiego? Otóż bagatelką może być miły gest, życzliwość wobec innych, lub wysłuchanie czyjejś historii. Wnuczek uwielbiał swojego dziadka i czas spędzony z nim. Wszystko choć tak zwyczajne, było dla chłopca wyjątkowe. Nawet tempo w jakim poruszał się starszy pan odpowiadało Rysiowi, bo mogli kroczyć jednakowo w takich samych białych sportowych butach. Dziadek był jego prawdziwym bohaterem, jednak zamiast peleryny zakładał kapelusz i marynarkę, a w dłoni zawsze trzymał parasol. Niestety pewnego dnia staruszek zniknął. Ryś przejmuje jego zwyczaje, przyodziewa ubranie dziadka i teraz już sam podąża dobrze znanymi mu ulicami miasta wykonując wiele specjalnych zadań. To historia przepięknej międzypokoleniowej więzi, która udowadnia, że wspólne spędzanie czasu, to najlepsze, co możemy dać drugiej osobie. Relacja jaka łączyła dziadka i wnuczka składnia do refleksji. Niezwykle wartościowa, mądra, pełna emocji i dobrego humoru treść pokazuje jak niewiele potrzeba, by nieść pomoc i sprawić komuś przyjemność. Wszystko okraszone wspaniałymi ilustracjami @maciej „Ryś miasta” wzbogaci domowe biblioteczki i zachwyci zarówno tych małych, jak i dużych czytelników.
bajkowy_regalik - awatar bajkowy_regalik
ocenił na101 rok temu
O dziewczynce, która wpadła w baśń Ben Miller
O dziewczynce, która wpadła w baśń
Ben Miller
Dziewięcioletnia Lana uwielbia baśniowe historie, które często wymyśla ze swoim starszym bratem, Harrisonem. Jednak Harrison dorasta, woli skupiać się na szkole i nauce, nie ma już czasu na dziecinne zabawy z siostrą. Niespodziewanie, bo jakby spod ziemi, w ich miasteczku pojawia się wielki supermarket, gdzie Lana najpierw odnajduje starą księgę z baśniami, a potem portal do baśniowego świata! Może dzięki niemu przenieść się do ulubionych historii... Tylko że coś w nich nie gra. Ich bohaterów, książęta i księżniczki, nie czeka wcale szczęśliwe zakończenie. Czyha na nich zła wiedźma i żeby ją pokonać, będą oni potrzebowali pomocy Lany. A Lana będzie potrzebowała pomocy Harrisona. Ale czy uda jej się przekonać go, że baśnie istnieją naprawdę? Kto nie chciałby wylądować w świecie ulubionych baśni? Dzięki Lanie i Harrisonowi możemy doświadczyć namiastki takiej przygody, a przy okazji poznać ich uroczą historię o sile wyobraźni. To także historia o odbudowywaniu bliskości między dwójką rodzeństwa, z których jedno z nich wyrasta już powoli z "głupich" bajek. Baśń, w którą wpadła tytułowa dziewczynka, to tak naprawdę mieszanka już znanych nam baśni. Autor wybrał kilka z nich, zmyślnie pomieszał i pozmieniał tak, by pasowały do siebie i tworzyły jedną, spójną opowieść. Jest ona króciutka, ale treściwa, do przeczytania (lub wysłuchania, jak to było w moim przypadku) na jeden raz. Wydaje mi się, że spodoba się i małym, i tym ciut większym czytelnikom. Urzekło mnie, że Ben Miller, napisał "O dziewczynce, która wpadła w baśń" z myślą o własnej córce i że nie jest to jedyna książka, jaką zadedykował swoim dzieciom. Może skuszę się również na pozostałe?
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na71 rok temu
O dziewczynce, która chciała ocalić książki Klaus Hagerup
O dziewczynce, która chciała ocalić książki
Klaus Hagerup Lisa Aisato
Czy czasami zastanawiacie się dlaczego tak bardzo kochacie książki? Co skłania Was do tego, by po nie sięgnąć? Czy jest to świat w nich zawarty? Czy postacie w nich występujące? A może zakończenia, które niejednokrotnie odbiegają od tego,  co do tej pory przyniosło życie? Tego typu pytania nasuwały mi się już od dawna, i gdzieś tam krążyły w głębinach mojego umysłu, ale nie próbowałam na nie tak po prostu odpowiadać. "O dziewczynce, która chciała ocalić książki" to opowieść o miłości do świata książek. Anna, bohaterka książki, uwielbia czytać. Dzięki książkom ma przyjaciół i wrogów, ale boi się upływu czasu, boi się kolejnych urodzin, które dodadzą jej kolejny rok życia. Gdy ktoś umiera w książce, można ją przeczytać po raz kolejny i ożywić zmarłego. W prawdziwym życiu to tak nie działa. Gdy dziewczynka dowiaduje się, że książki, których nikt nie wypożycza i nie czyta mają być zniszczone, aby w bibliotece powstało miejsce na kolejne, postanawia uratować wszystkich mieszkających w książkach ludzi, aby nie zniknęli. Tylko jak można ich uratować? No właśnie czytając ksiażkę. Książki pozwalają poznawać inne światy, innych ludzi. W każdej książkowej postaci można znaleźć cząstkę siebie. Pewnego dnia, gdy Anna czuje się przytłoczona ilością poznanych w książkach osób dostaje "Zaczarowany las", w którym okazuje się, że brakuje zakończenia. Co się z nim stało? Z zakończeniem książki jest jak z życiem. Nie wiemy co nas czeka, kogo spotkamy, jakie przeżyjemy przygody. Nasze życie to książka, która nie ma zakończenia, bo w zależności od tego co się wydarzy, kogo poznamy, jakie decyzje podejmiemy danego dnia, będzie to  wpływało na nasze życie. A co najważniejsze nie ma się co bać upływu czasu, bo zakończenie jest niewiadomą a to wzbudza ciekawość... Norweskie podejście do życia Klausa Hagerupa i wspaniałe ilustracje Lisy Aisato. Polecam!
FireLady - awatar FireLady
ocenił na91 miesiąc temu
Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci Michał Rusinek
Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci
Michał Rusinek Joanna Rusinek
Urocza opowieść wspomnieniowa o poetce, widzianej oczami jej wieloletniego sekretarza. Wisława Szymborska po otrzymaniu Nagrody Nobla w 1996 roku, zatrudniła Michała Rusinka, młodego doktoranta polonistyki. Poetka, żyjąca samotnie w malutkim mieszkanku i zupełnie nieprzygotowana na cały ten splendor, który na nią spadł razem z prestiżową nagrodą, potrzebowała na gwałt kogoś, kto jej pomoże ogarnąć cały galimatias. Zatrudniła więc młodego polonistę, Michała Rusinka, w roli sekretarza. Jego obowiązki były rozległe i niedookreślone, najogólniej rzecz biorąc – miał być buforem między Wisławą a całym światem, organizował jej kalendarz, odpowiadał na listy, telefony i faksy, umawiał i odmawiał wywiadów. Przepisywał na komputerze wiersze, jeszcze w wersji surowej, a następnie po korekcie wysyłał je do wydawnictw. Słowem, stał się jej prawą i lewą ręką. Było to dla niego, jak sądzę, bardzo ciekawe i prestiżowe zajęcie. Dziś Rusinek jest prezesem zarządu Fundacji Wisławy Szymborskiej, opiekującej się spuścizna literacka noblistki i wspomagającej literaturę polską i literatów czy tłumaczy w potrzebie. Rusinek, można powiedzieć, szczerze zaprzyjaźnił się z poetką i napisał - reportaż? Pamiętnik? Wspomnienia? Biografię? Żartobliwą relację z czasów swojego 15-letniego sekretarzowania? Myślę, że wszystkiego po trochu. Przekazał czytelnikowi portret poetki bardzo osobisty, nawet intymny, z humorem relacjonując mnóstwo szczegółów, szczególików, reakcji na wydarzenia i osoby, komentarzy do bieżącej sytuacji wszelakiej, zachwytów i irytacji, marzeń i cierpień. Bez odrobiny patosu, bez wszelkiej hagiografii, ciepło, serdecznie i dowcipnie. Czyta się to z prawdziwą przyjemnością, tak, jakby zajrzało się do ogródka czy saloniku poetki, osoby dość skrytej i zdystansowanej. Nie zajmował się w żadnym wypadku ploteczkami i odbrązawianiem Szymborskiej, która zresztą nigdy nie miała pomnika z brązu. Wprost przeciwnie, od chwili otrzymania Nobla towarzyszyło jej grono krytyków, hejterów i lustratorów. O tempora! o mores! Napisał o niej jak o osobie najbliższej, o babci, o ukochanej cioci, a przy tym wykazał się wielką bystrością, darem obserwacji i umiejętnością, by, jak pisał niegdyś inny poeta, „odpowiednie dać rzeczy słowo”. Czytałam to już dawniej, a teraz przypomniałam sobie, bo kilka dni temu byłam na spotkaniu autorskim Rusinka z dziecięcą widownią, gdzie prezentował on m. in. biografię „Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci”. I porównanie obu tych książek to prawdziwa uczta dla ducha. Żadnej sprzeczności. Biografia pisana językiem zrozumiałym dla nieletnich czytelników również ukazuje Szymborską z jej radościami, smutkami i słabostkami, a przede wszystkim z jej poczuciem humoru, ironii i dystansem do świata, z jej niechęcią do tzw. wielkich słów i kategorycznych sądów. Z jej umiejętnością przyznania się do niewiedzy i pragnieniem, żeby się dowiedzieć, sprawdzić, zrozumieć, przemyśleć. Dość przytoczyć jedno, najbardziej znane, bo zamieszczone w jej wykładzie noblowskim: wszyscy naukowcy i naukowczynie, pisarze i pisarki powinni umieć powiedzieć sobie dwa małe, ale mocno uskrzydlone słowa „nie wiem”. Za te słowa zresztą Szymborska była również hejtowana przez tych, którzy są pewni, że wiedzą wszystko. Prawdziwe mistrzostwo świata! Umieć przekazać istotę twórczości wielkiej poetki tak, by trafiła do najmłodszych. Rusinek potrafi pisać wspaniale i interesująco zarówno dla małych, jak i dla dojrzałych czytelników. Dlatego zamieszczam tę samą recenzję pod obiema książkami. Polecam. Najbardziej obie naraz!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na104 miesiące temu

Cytaty z książki Siostrzyczka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Siostrzyczka