Biuro dzieci znalezionych

Okładka książki Biuro dzieci znalezionych autorstwa Andrzej Marek Grabowski
Andrzej Marek Grabowski Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Seria: Z parasolem literatura dziecięca
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Z parasolem
Data wydania:
2022-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382081091
Może Wam się wydać niewiarygodne, ale historie opisane w tej książce wydarzyły się naprawdę! Choć zmieniłem imiona niektórych bohaterów, pewne fakty z ich życia schowałem do kąta, a inne oświetliłem reflektorem, opisałem prawdziwe postaci i prawdziwe zdarzenia.

Autor

A ty co byś zrobił na moim miejscu? – pytają bohaterowie opowiadań. A że są w momencie prawdziwej próby, warto sobie odpowiedzieć na to pytanie. Może wówczas łatwiej będzie wybrać w prawdziwym życiu?
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Biuro dzieci znalezionych w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Biuro dzieci znalezionych

Średnia ocen
7,6 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
451
415

Na półkach:

Bardzo przyjemna książka na początek roku. Choć nie należę do jej głównej grupy wiekowej, bardzo mi się spodobała. W prosty i przystępny sposób porusza tematy trudne i ważne, skłaniając do refleksji i budząc empatię. To lektura nie tylko dla młodzieży, ale również dla dorosłych, a poruszane w książce tematy takie jak hejt, stereotypy, strach przed innością czy potrzeba akceptacji czynią ją bardzo aktualną i potrzebną, zwłaszcza dla rodziców i nauczycieli.

Bardzo przyjemna książka na początek roku. Choć nie należę do jej głównej grupy wiekowej, bardzo mi się spodobała. W prosty i przystępny sposób porusza tematy trudne i ważne, skłaniając do refleksji i budząc empatię. To lektura nie tylko dla młodzieży, ale również dla dorosłych, a poruszane w książce tematy takie jak hejt, stereotypy, strach przed innością czy potrzeba...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

60 użytkowników ma tytuł Biuro dzieci znalezionych na półkach głównych
  • 32
  • 28
13 użytkowników ma tytuł Biuro dzieci znalezionych na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Wszystkie kolory świata Mariusz Andryszczyk, Anita Andrzejewska, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Katarzyna Bogucka, Aleksandra Cieślak, Maria Dek, Emilia Dziubak, Joanna Fabicka, Barbara Gawryluk, Andrzej Marek Grabowski, Monika Hanulak, Cezary Harasimowicz, Joanna Jagiełło, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Jona Jung, Grzegorz Kasdepke, Marta Kisiel, Katarzyna Kołodziej, Barbara Kosmowska, Agata Królak, Igor Kubik, Marta Kurczewska, Grażka Lange, Joanna Olech, Anna Onichimowska, Paweł Pawlak, Adam Pękalski, Andrzej Pilichowski-Ragno, Jola Richter-Magnuszewska, Grażyna Rigall, Joanna Rudniańska, Joanna Rusinek, Michał Rusinek, Katarzyna Ryrych, Piotr Socha, Zofia Stanecka, Przemek Staroń, Marcin Szczygielski, Marianna Sztyma, Adam Wajrak, Anna Wielbut, Rafał Witek, Daniel de Latour
Ocena 7,4
Wszystkie kolory świata Mariusz Andryszczyk, Anita Andrzejewska, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Katarzyna Bogucka, Aleksandra Cieślak, Maria Dek, Emilia Dziubak, Joanna Fabicka, Barbara Gawryluk, Andrzej Marek Grabowski, Monika Hanulak, Cezary Harasimowicz, Joanna Jagiełło, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Jona Jung, Grzegorz Kasdepke, Marta Kisiel, Katarzyna Kołodziej, Barbara Kosmowska, Agata Królak, Igor Kubik, Marta Kurczewska, Grażka Lange, Joanna Olech, Anna Onichimowska, Paweł Pawlak, Adam Pękalski, Andrzej Pilichowski-Ragno, Jola Richter-Magnuszewska, Grażyna Rigall, Joanna Rudniańska, Joanna Rusinek, Michał Rusinek, Katarzyna Ryrych, Piotr Socha, Zofia Stanecka, Przemek Staroń, Marcin Szczygielski, Marianna Sztyma, Adam Wajrak, Anna Wielbut, Rafał Witek, Daniel de Latour
Andrzej Marek Grabowski
Andrzej Marek Grabowski
Ukończył pedagogikę na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat pracował w Telewizji Polskiej, dla której stworzył ponad tysiąc programów dla dzieci, między innymi: Tik-Tak, Wyprawy profesora Ciekawskiego, Ciuchcia i Budzik. Autor kilkudziesięciu scenariuszy filmów animowanych, kilkuset piosenek (Witaminki, Kulfon, co z ciebie wyrośnie?, Bursztynek) oraz kilku książek. Współzałożyciel zespołu Fasolki, który śpiewa wiele jego piosenek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Biuro dzieci znalezionych przeczytali również

Ostatnia owca Ulrich Hub
Ostatnia owca
Ulrich Hub Jörg Mühle
Książka na pozór religijna, trochę świąteczna, przy tym bardzo humorystyczna dla dzieci i dorosłych. Twarda okładka. Wyrazista czcionka. Śmieszne kolorowe rysuneczki. Opowieść sprowadza się do wydarzeń religijnych prawdziwych , jakie miały miejsce ponad 2000 lat temu a mianowicie do narodzin Chrystusa. Ale to tylko ten jeden akcent. Nic nie jest nazwane po imieniu , nawet występujący król Herod. Jest to książka drogi , ale nie ludzi tylko puszczonych samopas owiec. Przenosimy się niby do tamtych czasów, ale jesteśmy we współczesnych. Właściwie to dokładnie nie jesteśmy w żadnym czasie bo są one akurat poplątane do granic możliwości. Głównymi bohaterkami jest stado owiec sztuk 7. Każda ma swoje imię: z przedziałkiem na boku, wiecznie zakatarzona, z aparatem nazębnym, ze złamaną nogą w gipsie, w czapce, z opaską na oku, ostatnia. Są same bez opieki , pasterze zniknęli bez śladu. Postanawiają szukać swoich opiekunów, którzy tylko plecaki po sobie zostawili na łące. Przy okazji wędrówki napotykają na różne zwierzaki , jak woła, osła, wielbłądy, którzy przekazują im informacje o wiekopomnym wydarzeniu, które jest tu potraktowane z przymrużeniem oka. Jest gwiazda betlejemska na niebie , która prowadzi do stajenki, w której urodziło się dziecię/ płeć nieznana/, które ma uratować świat. Ciało niebieskie a tu nawet wpadające w czerwień widziane przez różne osobniki jako kometa, jako zastęp aniołów oraz UFO. Tu każda odpowiedź jest dobra. To nie jest żaden paszkwil na religię, nie obraża niczyich uczuć religijnych. To Betlejem z punktu widzenia owiec. Dużo tu absurdów, komicznych sytuacji. Pomieszania z poplątaniem. Nie ma komórek, telewizji ,a jest aparat na zęby. Owce dziwią się ,że jak może dzieciątko rodzić się w żłobie, skoro można było wcześniej zarezerwować miejsce w hotelu. Tego typu przekręty. Książkę może przeczytać każdy i stary i młody , katolik , ateista i każdy jeszcze innej wiary. Myślę, że wszystkim i tak się spodoba. Dzieci małe nie zrozumieją treści. Dla nich będzie tylko Boże Narodzenie i owce idące do stajenki. Ale nie brońmy im tego, czytajmy. Książka jest krytyką na komercjalizację świąt, każdy dorosły to zauważy. Uważam , że bardzo udana pozycja. Coś zupełnie innego, co można czytać i przez cały rok , a nie koniecznie przed gwiazdką. Polecam! Będzie dużo śmiechu i zabawy, porównywanie koordynacji możliwości czasowych z występującymi wydarzeniami. Wybierzecie sobie owcę, którą najbardziej lubicie. My pokochaliśmy prawie jednomyślnie tę w czapce.
Anka - awatar Anka
oceniła na 9 1 rok temu
Drań, czyli moje życie z jamnikiem Zofia Stanecka
Drań, czyli moje życie z jamnikiem
Zofia Stanecka Marianna Sztyma
Przestawiam Wam historię bardzo poruszającą i zabawną, momentami smutną, ale szybko niosącą ukojenie, pełną mądrych treści, podanych w szalenie przyjemny sposób. Zofia Stanecka napisała opowieść osadzoną w niełatwych czasach ale świetnie wyważoną mimo wszystko lekką narracją oraz naprawdę sporą dawką psich anegdot, podanych w przezabawny i pełny uroku sposób. Oto Drań, nazywany też Dranisławem lub Draniuszkiem. Najszczęśliwszy dzień w życiu Zosi to ten, kiedy jamnikowaty szczeniak trafia do jej rodziny. Wyczekany, ukochany Draniuszek przypomina małą kulkę „pachnącą ciepłym mlekiem i suszonym na słońcu prawdziwkiem”. Nic dziwnego, że od razu udaje mu się skraść serca wszystkich domowników, a w przypadku Zosi nawet większą część jej łóżka 😊.Tak zaczyna się historia pełna miłości do charakternego czworonoga. Z czasem nasz psi bohater, ujawnia też swoją silną osobowość. Kiedy trzeba potrafi być obrońcą, a innym razem powiernikiem w trudach dorastania. „Drań. Czyli moje życie z jamnikiem” to książka z mnóstwem niezwykle dowcipnych psich opowiastek, które zarysowują sceny z życia z psem w sposób fenomenalny, sprawiając, że parskniecie śmiechem, zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że rodzicom Zosi pewnie nie raz jeżył się włos na głowie, gdy przyłapywali Drania w centrum wydarzeń co najmniej kłopotliwych. A jednak pogryzione kapcie, zniszczone zabawki, przeżute książki czy pościel nieustannie pokryta draniową sierścią, choć uświadamiają jakie trudności mogą napotkać właścicieli czworonogów, budzą w sercach czułość i ciepło, a nie złość i frustrację. Obserwując relację pani Zofii, to jak przedstawia swoje wspomnienia z dzieciństwa, można być pewnym tego, że jeśli psa obdarzy się miłością, to w zamian dostanie się jej po tysiąckroć więcej, bo psy kochają całym sobą! W książce nie mogło zabraknąć świetnych ilustracji Marianny Sztymy, które idealnie dopełniają treść i tworzą świetne podsumowanie znanych prawd o jamnikach. W końcu każdy wie, że śpiący jamnik zwiększa swoją wagę i objętość, a niechętny do współpracy jamnik zyskuje na przyczepności do podłoża😊.Nie brakuje tu także mądrych treści. O czym warto pamiętać w czasie spacerów z jamnikiem?Przekonajcie się sami! @bajkowy.zawrot.glowy
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na 8 1 rok temu
W stronę morza Cale Atkinson
W stronę morza
Cale Atkinson
Ta książka niezmiennie mnie zachwyca swoją prostotą, a jednocześnie głębią, zarówno ilustracji jak i przesłania. Niesie ona ze sobą ogromny ładunek ciepła, życzliwości i przyjaźni, zamknięty w ilustracjach pełnych morskich barw i przeuroczych bohaterach. Samotny Tim niespodziewanie spotyka na swojej drodze wieloryba. Ogromny wieloryb Sam utknął w nietypowym miejscu i nie potrafił się wydostać. Tim postanawia za wszelką cenę pomoc Samowi wrócić do domu! Możecie się zastanawiać, jak wieloryb znalazł się w mieście, ale od razu Wam powiem, że nie o sensowność tego jak i kolejnych wydarzeń tu chodzi. Najistotniejsza w tej książce jest ogromna przyjaźń, oddanie i dostrzeżenie kogoś, kto do tej pory czuł się niewidzialny. To książka, która pomimo niewielkiej ilości tekstu porusza temat odrzucenia, akceptacji, a także uczy empatii. Picturebook opiera się głównie na dwóch kolorach, co jeszcze bardziej dodaje mocy tym ilustracjom i w żadnym wypadku nie czyni z niej ponurej książki, wręcz przeciwnie, można dostrzec tu szmaragdową, morską głębię i słoneczny pomarańcz. Ta nieco surrealistyczna opowieść otwiera oczy na to, co mamy obok i co też często łatwo jest przegapić, tracąc tym samym szansę na niezwykłą przyjaźń i przygodę. Przepięknie wydana książka, z uszlachetnieniami i błyszczącym papierem czyni z niej prawdziwą perełkę na nie tylko na półce, ale i w sercach czytelników.
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na 9 2 lata temu
Moc Amelki Barbara Gawryluk
Moc Amelki
Barbara Gawryluk
Dla dzieci jesteśmy w stanie zrobić wszystko. To te małe kruszynki zmieniają cały nasz świat. To dla nich walczymy o wolność. One są przyszłością naszego kraju i świata. Wielu ludzi myśli, że dziecko nie powinno mieć prawa głosu bo co ono może. No cóż może bardzo wiele. Czego dowodem jest nie jedna moja koleżanka kuzynka czy znajoma, której świat się zmienił o 180 stopni po tym jak zostały mamą, czy też tatą jeśli chodzi o płeć przeciwną. Zreszta sami wiecie jak to jest... ,, Moc amelki "autorstwa Barbary Gawryluk to bajka dla dzieci, która powstała na postawie prawdziwej historii małej dziewczynki. To pierwsza bajka, która doprowadziła mnie to autentycznych łez.. Byłam tak wzruszona, że musialam ją czytac na raty. Przecież jestem dorosła. Mimo to ta bajka wzruszyła mnie to głębi. Ameila to mała dziewczynka, która chce się bawić, uczyć i marzyć. Jak miliony innych dzieci. Jest kochana przez swoją rodzinę i uczy się pilnie. Niestety wszystko przerwa okrutna wojna. Mimo wszystko dziewczynka nie traci nadziei i próbuje pocieszyć innych swoją piękna piosenka. Mała dziewczynka o wielkim sercu i ogromnej sile ducha. Książka wyjątkowa pięknie wydana z ilustracjami w sam raz dla dzieci a kto lubi słuchać może wybrać wersję audiobooku. To naprawdę bardzo dobra lektura by uświadomić dzieci lub wynuki Polecam sięgnijcie po nią razem z pociechą.
werkabooks - awatar werkabooks
ocenił na 10 2 miesiące temu
Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci Michał Rusinek
Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci
Michał Rusinek Joanna Rusinek
Urocza opowieść wspomnieniowa o poetce, widzianej oczami jej wieloletniego sekretarza. Wisława Szymborska po otrzymaniu Nagrody Nobla w 1996 roku, zatrudniła Michała Rusinka, młodego doktoranta polonistyki. Poetka, żyjąca samotnie w malutkim mieszkanku i zupełnie nieprzygotowana na cały ten splendor, który na nią spadł razem z prestiżową nagrodą, potrzebowała na gwałt kogoś, kto jej pomoże ogarnąć cały galimatias. Zatrudniła więc młodego polonistę, Michała Rusinka, w roli sekretarza. Jego obowiązki były rozległe i niedookreślone, najogólniej rzecz biorąc – miał być buforem między Wisławą a całym światem, organizował jej kalendarz, odpowiadał na listy, telefony i faksy, umawiał i odmawiał wywiadów. Przepisywał na komputerze wiersze, jeszcze w wersji surowej, a następnie po korekcie wysyłał je do wydawnictw. Słowem, stał się jej prawą i lewą ręką. Było to dla niego, jak sądzę, bardzo ciekawe i prestiżowe zajęcie. Dziś Rusinek jest prezesem zarządu Fundacji Wisławy Szymborskiej, opiekującej się spuścizna literacka noblistki i wspomagającej literaturę polską i literatów czy tłumaczy w potrzebie. Rusinek, można powiedzieć, szczerze zaprzyjaźnił się z poetką i napisał - reportaż? Pamiętnik? Wspomnienia? Biografię? Żartobliwą relację z czasów swojego 15-letniego sekretarzowania? Myślę, że wszystkiego po trochu. Przekazał czytelnikowi portret poetki bardzo osobisty, nawet intymny, z humorem relacjonując mnóstwo szczegółów, szczególików, reakcji na wydarzenia i osoby, komentarzy do bieżącej sytuacji wszelakiej, zachwytów i irytacji, marzeń i cierpień. Bez odrobiny patosu, bez wszelkiej hagiografii, ciepło, serdecznie i dowcipnie. Czyta się to z prawdziwą przyjemnością, tak, jakby zajrzało się do ogródka czy saloniku poetki, osoby dość skrytej i zdystansowanej. Nie zajmował się w żadnym wypadku ploteczkami i odbrązawianiem Szymborskiej, która zresztą nigdy nie miała pomnika z brązu. Wprost przeciwnie, od chwili otrzymania Nobla towarzyszyło jej grono krytyków, hejterów i lustratorów. O tempora! o mores! Napisał o niej jak o osobie najbliższej, o babci, o ukochanej cioci, a przy tym wykazał się wielką bystrością, darem obserwacji i umiejętnością, by, jak pisał niegdyś inny poeta, „odpowiednie dać rzeczy słowo”. Czytałam to już dawniej, a teraz przypomniałam sobie, bo kilka dni temu byłam na spotkaniu autorskim Rusinka z dziecięcą widownią, gdzie prezentował on m. in. biografię „Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci”. I porównanie obu tych książek to prawdziwa uczta dla ducha. Żadnej sprzeczności. Biografia pisana językiem zrozumiałym dla nieletnich czytelników również ukazuje Szymborską z jej radościami, smutkami i słabostkami, a przede wszystkim z jej poczuciem humoru, ironii i dystansem do świata, z jej niechęcią do tzw. wielkich słów i kategorycznych sądów. Z jej umiejętnością przyznania się do niewiedzy i pragnieniem, żeby się dowiedzieć, sprawdzić, zrozumieć, przemyśleć. Dość przytoczyć jedno, najbardziej znane, bo zamieszczone w jej wykładzie noblowskim: wszyscy naukowcy i naukowczynie, pisarze i pisarki powinni umieć powiedzieć sobie dwa małe, ale mocno uskrzydlone słowa „nie wiem”. Za te słowa zresztą Szymborska była również hejtowana przez tych, którzy są pewni, że wiedzą wszystko. Prawdziwe mistrzostwo świata! Umieć przekazać istotę twórczości wielkiej poetki tak, by trafiła do najmłodszych. Rusinek potrafi pisać wspaniale i interesująco zarówno dla małych, jak i dla dojrzałych czytelników. Dlatego zamieszczam tę samą recenzję pod obiema książkami. Polecam. Najbardziej obie naraz!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na 10 5 miesięcy temu
Preskot Katherine Applegate
Preskot
Katherine Applegate Sara Olszewska
O twórczości Katherine Applegate słyszałam już jakiś czas temu, jednak do tej pory nie miałam okazji sięgnąć po którąś z jej powieści. Teraz przyszła pora, by to zmienić, a mój wybór padł na Preskota, który tęsknym wzrokiem spoglądał już z półki w moją stronę. Czy ta historia okazała się dobra i godna polecenia? O tym w recenzji poniżej. Pewnego dnia w życiu Jacksona pojawił się on – Preskot. Trochę kot, trochę tygrys, trochę łasuch na fioletowe żelki. Kłopot w tym, że jest niewidzialny. Zjawia się w życiu chłopca akurat w momencie, kiedy w jego rodzinie pojawiają się poważne problemy — kłótnie rodziców szeptem, rosnące stosy rachunków na stole i wiecznie pusta lodówka nie są zapowiedzią pozytywnych zmian. Czy sytuacja Jacksona i jego rodziny ulegnie zmianie? Czy Preskot będzie miał na to realny wpływ? Pierwsze strony powieści wywołały we mnie różne emocje. Z jednej strony miałam świadomość tego, że jest to pozycja kierowana bardziej do młodszych odbiorców, ale z drugiej sam główny bohater wydał mi się aż za bardzo dojrzały, jak na swój wiek, przez co jego postać odrobinę kłóciła się w mojej głowie z myślą, że to historia opowiedziana oczami jeszcze dziecka. Mimo tego jednak nie uważam, że jest to słaba książka, a wręcz przeciwnie. Główny bohater został wykreowany bardzo ciekawie. Jackson to chłopiec, który bardzo poważnie podchodzi do otaczającego go świata — w jego pojmowaniu rzeczywistości nie ma miejsca na niewyjaśnione zagadki, a nauka jest kluczem do wszystkiego. Chłopiec nie do końca potrafi wyjaśnić sobie, dlaczego tak często spotyka Preskota i dlaczego postać ta zachowuje się tak, a nie inaczej. Czytanie o tym, jak postrzega swoich rodziców, ich decyzje czy też w jak racjonalny sposób podchodzi do życia, było naprawdę interesujące. Tytułowy Preskot to z pewnością równie ciekawa postać. Nie wiem, skąd u autorki pomysł na stworzenie takiego bohatera, ale jestem nim zachwycona. Przyznaję się bez bicia, że obecność zwierzaka skutecznie przyciągała moją uwagę i co więcej, wzbudzała coś na podobieństwo współczucia — podświadomie, nawet nie znając jeszcze dalszego ciągu tej historii, przeczuwałam już, co jego obecność może zwiastować. Pióro Katherine Applegate uważam za bardzo dobre. Choć historia kierowana jest do tych młodszych czytelników, to autorka za pomocą swoich umiejętności sprawiła, że i starsi poczują się usatysfakcjonowani lekturą tej pozycji. Bohaterowie są bardzo ciekawi, a sama historia... okrutnie poruszająca i na swój sposób trudna. Autorka ukazuje tutaj trudy życia dalekiego od wygodnego – tutaj bohaterowie muszą mierzyć się z problemami finansowymi, brakiem własnego kąta czy po prostu brakiem możliwości zaspokojenia podstawowych ludzkich potrzeb. Preskot to z pewnością książka, która trafia wysoko w moim zestawieniu powieści dla młodych czytelników. To taki tytuł, którego lektura pozostawia w czytelniku pewnego rodzaju pustkę i sprawia, że chce się zrobić coś, cokolwiek, byleby pomóc głównym bohaterom. Jeżeli lubicie poruszające historie o mocy dziecięcej wyobraźni i poszukiwaniu nadziei, to ta z pewnością trafi w Wasz gust.
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Biuro dzieci znalezionych

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Biuro dzieci znalezionych