rozwińzwiń

Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku

Okładka książki Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku autorstwa Daan Heerma van Voss
Okładka książki Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku autorstwa Daan Heerma van Voss
Daan Heerma van Voss Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska) reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
De bange mens. Mijn zoektocht naar de bron van onze angsten
Data wydania:
2022-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-28
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Olga Niziołek
Czym jest lęk?

To pytanie od dawna nurtowało Daana Heermę van Vossa. Choć sam zmaga się z nim od dzieciństwa, nigdy nie miał odwagi, by dokładnie poznać ten temat. Aż do pewnego jesiennego poranka, gdy jego (była) dziewczyna dała mu zadanie: Daan ma zgłębić zjawisko lęku, nim będzie za późno – dla niego samego i dla ich związku.

Ta chwila oznaczała początek długiej podróży prowadzącej przez różne miejsca i czasy, do filozofów, naukowców, artystów i osób cierpiących na zaburzenia lękowe, od Vallée de Misère przez Dżakartę i San Francisco i na powrót do Holandii. W drodze autor musiał stawić czoła także własnemu dzieciństwu, historii rodzinnej i branży farmaceutycznej.

Czy lęk jest dziedziczny?

Czy istnieje związek między lękiem a agresją lub kreatywnością?

W Holandii zaburzenia lękowe zdiagnozowano już u ponad miliona osób. Jak do tego doszło? Człowiek zalękniony to książka o zjawisku, które dotyczy nas wszystkich.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku

Średnia ocen
7,3 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku

avatar
2710
742

Na półkach:

Zadziwiające, jak - mówiąc tak dużo - można tak mało powiedzieć... Przynajmniej jeśli chodzi o konkrety

Zadziwiające, jak - mówiąc tak dużo - można tak mało powiedzieć... Przynajmniej jeśli chodzi o konkrety

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
405
359

Na półkach: ,

Daję 8, ponieważ bardzo mi się podobała. Jej osobisty charakter, poprzetykany researchem tematu oraz spotkaniami z innymi. Pewnie możnaby poprawić strukturę całej historii, lecz znajdzie się tutaj nawet klamra kompozycyjna. Łatwiej będzie zrozumieć czytelnikom, którzy mają w sobie wiele lęku. Doceniam, że autor pokazał sporo miękkiego brzucha.

Daję 8, ponieważ bardzo mi się podobała. Jej osobisty charakter, poprzetykany researchem tematu oraz spotkaniami z innymi. Pewnie możnaby poprawić strukturę całej historii, lecz znajdzie się tutaj nawet klamra kompozycyjna. Łatwiej będzie zrozumieć czytelnikom, którzy mają w sobie wiele lęku. Doceniam, że autor pokazał sporo miękkiego brzucha.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Przydatne informacje, które autor zawarł w książce można zmieścić na 20 stronach. Reszta to jakiś beznadziejny bełkot.

Przydatne informacje, które autor zawarł w książce można zmieścić na 20 stronach. Reszta to jakiś beznadziejny bełkot.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

123 użytkowników ma tytuł Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku na półkach głównych
  • 92
  • 31
24 użytkowników ma tytuł Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku na półkach dodatkowych
  • 12
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Umrzeć na swoich zasadach. Cała prawda o medycznie wspomaganej śmierci Stefanie Green
Umrzeć na swoich zasadach. Cała prawda o medycznie wspomaganej śmierci
Stefanie Green
Czy interesowaliście się kiedyś tematem eutanazji? Jakie jest Wasze zdanie - za czy absolutnie nie? Kilka lat temu czytałam o głuchoniemych od urodzenia braciach, którzy zaczęli nieodwracalne i całkowicie tracić wzrok. Żaden z nich nie cierpiał bólu ani nie był chory terminalnie, ale wyobrażacie sobie życie we własnej głowie, bez możliwości komunikacji z kimkolwiek? Tylko ciemność i cisza? Wybrali odejście. Ta książka to reportaż kanadyjskiej lekarki zajmującej się od 2016 r. medycznie wspomaganą śmiercią (MAiD – Medical Assistance in Dying). Dr Green opowiada o swoim doświadczeniu z pierwszego roku praktyki, gdy została jedną z pierwszych specjalistek tej dziedziny w Kanadzie. Autorka opisuje procedury od momentu kwalifikacji pacjenta, przez rozmowy informacyjne, aż po moment podania leków kończących życie. Szczegółowo omawia wymagania prawne i medyczne - dokumentację, ocenę zespołową, ochronę przed pochopnymi decyzjami. Wszystko to stanowi solidną podstawę do zrozumienia, czym jest MAiD. Dr Green opisuje wiele historii osób cierpiących na raka lub z nieuleczalnymi chorobami przewlekłymi, ukazując całą ich historię i motywację. Szczególnie zapada w pamięć rozdział zbierający ostatnie słowa odchodzących – poruszające, nierzadko łamiące serce. Pamiętajmy, że lekarze to nie biurokraci, lecz ludzie pełni empatii, którzy dzielą ostatnie chwile życia z pacjentami, ale mają własne życie i uczucia z którymi muszą się uporać w obliczu tak trudnej pracy. Książka to trochę pamiętnik emocjonalny i pełen osobistych refleksji, ale napisany przystępnym językiem. To bezpośredni zapis kontaktu z śmiercią. Dzięki dokładnym wyjaśnieniom możemy zrozumieć proces, a przy okazji wzbudzić refleksje na temat tego czym jest odejście, jak chcemy go przeżyć i z kim się nim podzielić. Bez względu na Wasze podejście do tematu uważam że jest to ważna lektura.
Jagoda Barszczewska - awatar Jagoda Barszczewska
oceniła na69 miesięcy temu
Kasta nieskazitelnych. Księża, seks, miłość Marco Marzano
Kasta nieskazitelnych. Księża, seks, miłość
Marco Marzano
Czy grupa, którą bierze w swej książce na tapet Marko Marzano to kasta niewolników poddanych nieludzkiej i bezdusznej Instytucji oraz przystosowanych do funkcjonowania w dobrze opracowanym systemie? Czy to prawda, że Kościół ogranicza zagubionych seminarzystów w podstawowych sferach życia: uczuciowej, emocjonalnej i wreszcie seksualnej? W związku z tym, że pytania moglibyśmy mnożyć, przenieśmy się do najciemniejszych zakamarków tytułowych nieskazitelnych. Nim jednak przejdę do konkretów … słowo wyjaśnienia. Trafiłam na książkę Kasta nieskazitelnych. Księża, seks, miłość, szukając informacji na temat sytuacji kleryków w seminariach. Z oczywistych względów bardziej interesowały mnie historie polskich członków Kościoła katolickiego. Jednak pozycja do której dotarłam, zdaje się dokładnie nakreślać sedno problemu, niestety w dalszym ciągu nietracącego na aktualności. Zapoznałam się z szeregiem opinii czytelników przyjmujących skrajnie odmienne stanowiska wobec tematu, jakiego dotyka w swej powieści Marzano. Jedno jest pewne – problem ten narasta z każdym skandalem, a Kościół będący stroną, która powinna być najbardziej zainteresowana ich wyjaśnieniem, oddala się od trudnych pytań, od ludzkich wątpliwości, od drugiego człowieka. Marko Marzano jako wykładowca akademicki Uniwersytetu w Bergamo, ceniony socjolog, eseista oraz ateista przychodzi poszukującemu odpowiedzi niejako z pomocą. Autor w piętnastu (krótszych bądź dłuższych) rozdziałach przybliża proces formowania się człowieka Kościoła, dotyka kwestii związanych z seksualnością kleryków i późniejszych księży, ich intymnych związków z kobietami oraz mężczyznami, odpowiada na pytanie o sens zachowania celibatu, przytacza historie konkretnych osób, którym w celu utrzymania anonimowości, zmienia dane. Marzano w jednym z początkowych rozdziałów Kasty nieskazitelnych podkreśla wprawdzie, że sam nigdy nie został wykorzystany seksualnie przez duchownego, choć historie jakie wspomina ze swego dzieciństwa oraz wczesnych lat szkolnych, mogłyby sugerować odwrotną odpowiedź. Autor twierdzi więc, że książka powstała „z głębokiej chęci zrozumienia natury związku seksu z formacją kleru, z chęci zrozumienia, dlaczego duchowni publicznie nie okazują zainteresowania seksem, a w życiu prywatnym są nim dręczeni”. Oto kilka uwag: 1. Życie młodego człowieka przygotowującego się do kapłaństwa odbywa się pod kloszem, będącym z jednej strony gwarancją bezpieczeństwa, spokoju, opieki i co najważniejsze – stabilizacji, z drugiej natomiast obowiązuje wymóg bezwzględnego posłuszeństwa, oraz podporządkowania się Instytucji. W związku z tym klerycy i późniejsi księża stają się ludźmi oderwanymi od rzeczywistości, którzy decydują się na przyjęcie postawy konformisty. Pojawia się więc pytanie o to, czy w tak hermetycznym, skostniałym i odizolowanym środowisku możliwe jest zachowanie własnej indywidualności? 2. Autor w ciekawy sposób kreuje „model przyszłego księdza”. Odpowiada tym samym na pytanie: Jacy mężczyźni decydują się na wstąpienie w progi seminarium? Marzano zwraca uwagę na indywidualne cechy charakteru – predyspozycje osobiste, a także skupia się m.in. na relacjach z rodzicami, 3. Publicysta dowodzi, że wyjątkowość kleru opiera się wyłącznie na ślubach czystości, na celibacie. W dużym uproszczeniu – gdyby księża mieli żony i dzieci, byliby pospolici. Pragnę w tym miejscu nadmienić, że kwestia zniesienia celibatu w Polsce jest jednym z najgorętszych tematów dotyczących Kościoła, co najmniej od 2019 r., kiedy to Papież Franciszek rozpoczął publiczną dyskusję na temat seksualności księży. Spór pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami przybiera na sile, co być może pozwoli na ustosunkowanie się głowy Kościoła do tegoż problemu. 4. Homoseksualizm jest w seminariach bardziej akceptowalny, niż jakakolwiek relacja z kobietą. Autor stanowczo podkreśla, że kobieta w KK jest postrzegana jako ta, która prowokuje, uwodzi i oddala duchownego od jego powinności, od samego Boga. Ksiądz w tej sytuacji staje się ofiarą, "zwykłym mężczyzną" ulegającym (jak każdy z nas) pokusom. 5. Wreszcie autor przedstawia seminarium jako miejsce reżimu i wszechobecnej kontroli, będącej swoistym "wytworem szatana". Głos w tej sprawie (w polskim podwórku) zabrał Mariusz Sepioło na łamach książki Klerycy. Życie w polskich seminariach. 6. Marzano zwraca uwagę na problem homofobii wśród księży. Zdaniem publicysty, wroga postawa kapłanów, osób duchownych wobec osób homoseksualnych jest niczym innym, jak "lekarstwem" na zagubienie własnej seksualności. Podsumowując, temat, który podejmuje Marco Marzano w Kaście nieskazitelnych nie jest prosty, bo nic, co dotyczy struktur kościelnych łatwe nie jest. Z niecierpliwością czekam na dalsze pozycje poświęcone problemom, z jakimi borykają się księża i ludzie Kościoła. Nie zamierzam oceniać słuszności wniosków, do jakich dotarł autor, dlatego ograniczam swój komentarz do minimum, zachęcając jedynie do lektury.
Ilona - awatar Ilona
oceniła na711 miesięcy temu
Nad życie. Czego uczą nas umierający Maria Mazurek
Nad życie. Czego uczą nas umierający
Maria Mazurek Wojciech Harpula
Szczerze mówiąc nie zauważyłem by ta książka odpowiadała na pytanie czego uczą nas umierający. Albo czego człowiek żałuje na łożu śmierci itp. - gdzieś tam jest jakieś otarcie o te zagadnienia, ale mało. Ale w sumie pewnie trudno byłoby też inaczej zatytułować taką książkę... Mam też trochę niedosyt - książka mogłaby być obszerniejsza, dłuższa, można by jeszcze wielu innych gości zaprosić. Ale to tyle z minusów, poza tym książka jest bardzo dobra! Przy niektórych historiach to jakby cały świat wokół przestał istnieć - tak się wciągnąłem! Fakt, że może niektóre pytania czy stwierdzenia autorów były nieco nie na miejscu (np. "Żałosne"),ale ja je odebrałem jako prowokację do rozmowy (słabo odbitą przez rozmówców, przyznaję),a nie faktyczną ocenę osób, o których mowa. Właściwie wszyscy rozmówcy zrobili na mnie duże wrażenie, nawet duchowni, choć ten drugi nieco mniej pozytywne niż pierwszy. W przypadku tego drugiego to znów pomyślałem sobie że taka trochę naiwna ta jego wiara... ktoś widział postacie przed samą śmiercią i o, tyle wystarczy, to już potwierdzenie życia wiecznego ;) Albo on przeżył śmierć kliniczną i już jest pewien. A przecież to mogą być halucynacje umierającego mózgu (ku czemu się naukowcy chyba na chwilę obecną skłaniają),dlatego takie doświadczenia z pogranicza smierci absolutnie mnie nie przekonują (jedynie te mające miejsce w momencie kiedy mózg jest faktycznie nieaktywny). W każdym razie podsumowując: książka mogłaby być jeszcze lepsza, ale i tak już bardzo mi się podobała! "Nie spotkałam nikogo, kto na ostatniej prostej życia czerpałby pociechę z tego, że ma miliony na koncie i tytuł prezesa na wizytówce." (pdf.str. 27) "- Samobójstwo jest chyba szczególnie trudną sytuacją dla rodziny, bo pojawia się poczucie winy? - Czasem bardzo silne: rodzina obwinia się, że mogła coś więcej zrobić, zauważyć. Jednak może być tak, że to nie poczucie winy jest dla rodziny najtrudniejsze, bo w nim jest przynajmniej wrażenie kontroli. - To co bywa najtrudniejsze? - Bezradność. Myśl, że i tak nic nie mogli zrobić. Czasem w tej bezsilności pojawia się również dużo złości: na tę osobę, że mogła inaczej, ale też złość na system – że nikt nie pomógł, nie zauważył, że leczenie było źle dobrane. Śmierć samobójcza czy nawet jej próba, macie rację, jest dla rodziny zawsze szczególnie trudna. Mechanizmy obronne, ze względu na ilość i siłę emocji, mogą być w tym wypadku jeszcze silniejsze." (pdf.str. 247) - już kiedyś, przy okazji innej książki wspominałem, że to jest dla mnie niezrozumiałe. Może dlatego, że ja wiem, że samobójstwo jest najczęściej oznaką choroby (depresji),więc nie, nie mogli nic zrobić. Jestem więc przekonany, że ja z samobójstwem kogoś bliskiego pogodziłbym się o wiele łatwiej niż z jakimkolwiek innym rodzajem śmierci, bo bym to sobie tak tłumaczył, że ta osoba przynajmniej chciała umrzeć (może dlatego "chciała" że nie była zdrowa, ale jednak przynajmniej w swoich odczuciach chciała),a to chyba lepiej umrzeć kiedy się tego chce niż np. zostać zamordowanym kiedy się tego nie chce, co nie? A tu mi trochę wygląda jakby ci bliscy myśleli bardziej o sobie ("Może mogłem coś zrobić?!") niż o tym zmarłym (umarł bo "chciał" vs. umarł chociaż nie chciał). "- Czego boi się ktoś, komu umiera bliski? Tego, że sobie nie poradzi bez niego? Straty? - Myślę, że przede wszystkim straty. Nasz świat ma pewną liczbę ważnych składowych i bliska osoba jest jednym z nich. Mówi się, że przeżywamy żałobę po bliskim, ale naprawdę to jest żałoba również po sobie – wraz z odejściem bliskiej osoby tracimy świat, który znaliśmy, lubiliśmy, w którym czuliśmy się bezpiecznie. To nasza strata. I nie chodzi o to, że sobie bez tej osoby nie poradzimy. Większość ludzi wie, że jakoś sobie poradzi. Ale jednocześnie wcale nie chce radzić sobie bez niej. To naturalne, bo odchodzi ktoś, kogo kochamy." (pdf.str. 251-252) (przeczytana/przesłuchana: 16.02.2026) 5/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na81 miesiąc temu
Szwedzka sztuka kochania. O miłości i seksie na Północy Katarzyna Tubylewicz
Szwedzka sztuka kochania. O miłości i seksie na Północy
Katarzyna Tubylewicz
Są książki, które czyta się dla historii. I są takie, które zostają w głowie, bo zmuszają do myślenia o własnym życiu. Szwedzka sztuka kochania należy właśnie do tej drugiej kategorii. To książka o miłości, relacjach i samotności, ale pokazana z trochę innej perspektywy niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Jeśli ciekawi Was, jak wygląda podejście do związków w Szwecji i co z tego może wynikać dla nas, naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję. Autorka przygląda się relacjom w szwedzkim społeczeństwie i zestawia je z tym, jak myślimy o miłości w Polsce. Rozmawia z ludźmi, analizuje zwyczaje i pokazuje, jak różne mogą być definicje bliskości, małżeństwa czy partnerstwa. W książce pojawia się temat niezależności, potrzeby wolności, ale też samotności, która w nowoczesnym świecie dotyka coraz więcej osób. To nie jest sucha analiza ani poradnik o tym, jak budować związek. Raczej zbiór obserwacji, które momentami potrafią zaskoczyć, a czasem skłonić do zastanowienia się nad własnymi przekonaniami. Dla mnie to była bardzo ciekawa lektura właśnie przez te różnice kulturowe i odwagę w zadawaniu pytań o to, czym dziś właściwie jest miłość. W czasach, które coraz częściej nazywa się epoką samotności, taka refleksja wydaje się szczególnie potrzebna. Może warto na chwilę zatrzymać się przy tym temacie i sprawdzić, czy nasze wyobrażenia o związku, małżeństwie i partnerstwie nadal są aktualne.
LilkaBegilka - awatar LilkaBegilka
oceniła na71 miesiąc temu
Byłam katolickim księdzem. Historia Ludmiły Javorovej, kobiety wyświęconej w Czechach Tomasz Maćkowiak
Byłam katolickim księdzem. Historia Ludmiły Javorovej, kobiety wyświęconej w Czechach
Tomasz Maćkowiak
Książka Tomasza Maćkowiaka, Byłam katolickim księdzem. Historia Ludmiły Javorovej, to reportaż, który uderza w same fundamenty współczesnej debaty o roli kobiet w Kościele, a jednocześnie stanowi fascynujący zapis historii „Kościoła podziemnego” w komunistycznej Czechosłowacji. Moja ocena to solidne 7/10 – to lektura obowiązkowa dla osób szukających w religii autentyzmu, choć momentami pozostawiająca niedosyt w warstwie teologicznej analizy. Kontekst: Kościół w mroku konspiracji Punktem wyjścia jest tu sytuacja Koinótés – tajnych struktur kościelnych działających w Czechosłowacji po 1948 roku. Maćkowiak z reporterską precyzją odtwarza atmosferę ciągłego zagrożenia ze strony StB (czechosłowackiej bezpieki),która zmusiła wierzących do ekstremalnych rozwiązań. To właśnie w tym mroku narodziła się wizja biskupa Felixa Davídka, który uznał, że w świecie, gdzie księża trafiają do obozów pracy, kobiety muszą otrzymać sakrament święceń, by móc nieść posługę tam, gdzie mężczyźni nie mają wstępu – m.in. uwięzionym kobietom. Centralną postacią jest Ludmiła Javorová – kobieta, która w 1970 roku została wyświęcona na księdza. Maćkowiak nie buduje jej pomnika; przedstawia ją jako osobę pełną pokory, głębokiej wiary, ale i tragicznego rozdarcia. Najbardziej przejmujące fragmenty książki dotyczą okresu po upadku komunizmu, kiedy to Watykan uznał jej święcenia za nieważne, a ona sama została zepchnięta na margines życia kościelnego. Autor świetnie pokazuje ten paradoks: Ludmiła, która ryzykowała życie dla wiary w czasach prześladowań, w czasach wolności stała się dla oficjalnego Kościoła niewygodnym problemem, o którym najlepiej byłoby zapomnieć. Chciałabym docenić wartość historyczną i emocjonalną publikacji. Maćkowiak pisze sprawnie, z dużym szacunkiem do swojej rozmówczyni, unikając taniej sensacji. Jednakże, z perspektywy czytelnika szukającego głębszej analizy systemowej, książka bywa nieco zbyt wąska. Autor skupia się na biografii Javorovej, traktując spory teologiczne i kanoniczne dość pobieżnie. Momentami narracja traci dynamikę, grzęznąc w opisach codzienności, które, choć oddają klimat epoki, nie zawsze wnoszą nową jakość do głównej osi sporu o kapłaństwo kobiet. Byłam katolickim księdzem to poruszający portret kobiety, która wyprzedziła swój czas. To reportaż o odwadze, która nie szukała poklasku, oraz o instytucji, która nie potrafiła poradzić sobie z własną, heroiczną historią. Maćkowiak udowadnia, że historia Ludmiły Javorovej to nie tylko anegdota zza żelaznej kurtyny, ale wciąż otwarte pytanie o granice sakramentów i naturę powołania.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku

Więcej

Ale co robić, kiedy nie żyje się życiem, jakiego by się chciało?

Ale co robić, kiedy nie żyje się życiem, jakiego by się chciało?

Daan Heerma van Voss Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku Zobacz więcej

Ale lęk jest częścią nas - i częścią mnie. Nie można więc powiedzieć kocham cię, ale nienawidzę twoich lęków - one są częścią mnie.

Ale lęk jest częścią nas - i częścią mnie. Nie można więc powiedzieć kocham cię, ale nienawidzę twoich lęków - one są częścią mnie.

Daan Heerma van Voss Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku Zobacz więcej

Droga nietoperza, na której prawa i dobry obyczaj ustępują miejsca cieniowi, jest szalenie mroczna. Ja sam zrobiłem na niej co prawda zaledwie kilka drobnych kroczków, lecz inni kroczyli przed siebie tak długo, aż pogubili się na dobre.

Droga nietoperza, na której prawa i dobry obyczaj ustępują miejsca cieniowi, jest szalenie mroczna. Ja sam zrobiłem na niej co prawda zaledw...

Rozwiń
Daan Heerma van Voss Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku Zobacz więcej
Więcej