Duch zimowej nocy

Okładka książki Duch zimowej nocy autora Agata Czykierda-Grabowska, 9788364220197
Okładka książki Duch zimowej nocy
Agata Czykierda-Grabowska Wydawnictwo: Agata Czykierda-Grabowska literatura obyczajowa, romans
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-11-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-26
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364220197
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Duch zimowej nocy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Duch zimowej nocy



książek na półce przeczytane 358 napisanych opinii 179

Oceny książki Duch zimowej nocy

Średnia ocen
7,6 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Duch zimowej nocy

avatar
258
179

Na półkach: ,

Dawno nie czytałam tak dobrej książki, jest po prostu świetna. Ogólnie cała powieść była tajemnicza i wydawało mi się momentami, że wiem jak ona się skończy, ale takie zakończenie? Cudowne i zaskakujące, zostawiło mnie w totalnym szoku. Absolutnie wszystko mi się w niej podobało. Bohaterowie, aura tajemniczości, bajki, elementy fantastyczne i zimowy klimat. To wszystko razem tworzy genialną całość. Ta książka na pewno na długo utkwi w mojej pamięci i na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.

Dawno nie czytałam tak dobrej książki, jest po prostu świetna. Ogólnie cała powieść była tajemnicza i wydawało mi się momentami, że wiem jak ona się skończy, ale takie zakończenie? Cudowne i zaskakujące, zostawiło mnie w totalnym szoku. Absolutnie wszystko mi się w niej podobało. Bohaterowie, aura tajemniczości, bajki, elementy fantastyczne i zimowy klimat. To wszystko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1247
1075

Na półkach:

Wspomnienia, bez z nich się rodzimy i z nimi umieramy. Czasem mamią nas, sprawiają nam ból a czasem wprawiają nas w euforię. Znikają i pojawiają się niezapowiedziane. To one w tej historii będą rozwiązaniem. Czy Mia będzie miała odwagę zmierzyć się ze swoimi? Ta historia oplata czytelnika i wciąga go do świata Mii, Michała i babci Konstancji. To jedna z tych historii, których się nie zapomina. Polecam z całego serca!

Wspomnienia, bez z nich się rodzimy i z nimi umieramy. Czasem mamią nas, sprawiają nam ból a czasem wprawiają nas w euforię. Znikają i pojawiają się niezapowiedziane. To one w tej historii będą rozwiązaniem. Czy Mia będzie miała odwagę zmierzyć się ze swoimi? Ta historia oplata czytelnika i wciąga go do świata Mii, Michała i babci Konstancji. To jedna z tych historii,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
549
547

Na półkach:

"Byliśmy zamknięci w śnieżnej kuli gdzieś na końcu świata - i było mi z tym dobrze."

Wyobraźcie sobie zamknięty hotel gdzieś na krańcu świata, nieprzebrane pokłady śniegu i dwoje mających się ku sobie bohaterów, odizolowanych od świata zewnętrznego... Zamkniętych w krainie, w której granica między światem rzeczywistym a fikcją niebezpiecznie się zaciera. W takim miejscu mogą wydarzyć się naprawdę różne rzeczy, co więcej, do samego końca nie wiadomo czy będą one prawdą, czy tylko wytworem wyobraźni.

W tę święta przeniosłam się wraz z Agatą Czykierdą-Grabowską i jej "Duchem zimowej nocy" do nadmorskiego hotelu, w którym niepodzielnie rządy sprawuje babcia Konstancja. To właśnie do niej udaje się z wizytą Mia. Niby w odwiedziny, w rzeczywistości natomiast ma przekonać starszą kobietę do sprzedaży majątku, by uzyskanymi z tego tytułu pieniądzmi wesprzeć interes swojej matki w Warszawie. Na miejscu poznaje Michała, który od samego początku wyzwala w niej mieszane uczucia. Z jednej strony wzbudza zainteresowanie, z drugiej, jego zachowanie wydaje się być dziwnie niepokojące.

Pobyt w hotelu ma na celu pomóc Moi uzyskać równowagę psychiczną, która po drobnym wypadku doznała wstrząsu mózgu. Od tego czasu ma problemy z koncentracją i dziwne przekonanie o nierealności swojego życia. Dopiero w trakcie pobytu u babci dziewczyna pomału zaczyna czuć, że żyje. Niestety sytuację komplikują niepokojące sny oraz zachowanie babci, która uporczywie przekonuje Mię o obecności nieżyjącego dziadka w jej życiu. Kobieta wierzy, że wraz z nadejściem najdłuższej nocy w roku granica między światem żywych i umarłych się zaciera i wtedy mogą oni odwiedzać swoich bliskich.

Pamiętam, jak pokochałam pióro autorki po lekturze "Adama" i muszę przyznać, że "Duch zimowej nocy" również zdobył moje serce. Obie historie są do siebie zbliżone. Nie mam tu na myśli fabuły, gdyż ta jest zupełnie inna, bardziej chodzi mi o wrażenie, jakie obie książki na mnie wywołały. Akcja powieści ma miejsce w podobnym okresie, łączy je realizm magiczny oraz ogromne pokłady romantyzmu. Miłość ukazana w tych książkach ukazana jest jako potężne uczucie, będące w stanie pokonać wszelkie przeciwności.
Jednak nie brak w tych historiach również ciemnych stron ludzkiego życia, dramatów.

"Duch zimowej nocy" to powieść, która pochłania, zamyka niczym w bańce i nie pozwala opuścić świata przedstawionego do momentu, aż nie pozna się zakończenia tej historii. Zimowa sceneria potęguje wrażenie odosobnienia i izolacji oraz nadaje książce baśniowych cech. Oczami wyobraźni widziałam opisywany hotel i nadmorską okolicę, miałam poczucie, że wspólnie z bohaterami uczestniczę w wywoływaniu duchów. Wielkie brawa dla autorki za tak sugestywną opowieść.

Moja ocena 9/10.

"Byliśmy zamknięci w śnieżnej kuli gdzieś na końcu świata - i było mi z tym dobrze."

Wyobraźcie sobie zamknięty hotel gdzieś na krańcu świata, nieprzebrane pokłady śniegu i dwoje mających się ku sobie bohaterów, odizolowanych od świata zewnętrznego... Zamkniętych w krainie, w której granica między światem rzeczywistym a fikcją niebezpiecznie się zaciera. W takim miejscu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

109 użytkowników ma tytuł Duch zimowej nocy na półkach głównych
  • 57
  • 50
  • 2
23 użytkowników ma tytuł Duch zimowej nocy na półkach dodatkowych
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Agata Czykierda-Grabowska
Agata Czykierda-Grabowska
Absolwentka Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Wraz z mężem mieszka w Ząbkach pod Warszawą. Swój czas spędza pomiędzy pracą zawodową oraz jej największymi hobby, którymi są: pisanie długich opowiadań z gatunku new adult, czytanie horrorów z zombie w tle oraz podróże w najbardziej egzotyczne miejsca świata. Jej druga książka "Jak powietrze" wydana w 2016 roku przez wydawnictwo OMG Books była nominowana w plebiscycie Książka Roku 2016 w kategorii literatura obyczajowa, romans organizowanym przez portal Lubimy Czytać.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mikołaj do wynajęcia Sara Rzeczycka
Mikołaj do wynajęcia
Sara Rzeczycka Kinga Stojek
Ja wiedziałam, że książka autorstwa Sary Rzeczyckiej to będzie dobra pozycja ❤️ tutaj dodatkowo mamy połączenie sił pisarskich 😊 Historia samotnej matki - Natalii i jej synka Maciusia porusza nas od pierwszych stron. Natalia stara się zapewnić dziecku jak najlepsze dzieciństwo, jednak na wiele rzeczy nie może sobie pozwolić przez wzgląd na ich sytuację finansową. Mimo wszystko chce sprawić radość synkowi i zamawia dla niego wizytę Świętego Mikołaja, którego ofertę znalazła w Internecie. "Mikołajem” jest Błażej, czyli mężczyzna, który jest nieszczęśliwie zakochany, ale chce i tym zapomnieć i zdecydował się uciec od własnych problemów, wyprowadzając się do Warszawy. Po wspólnie spędzonym wieczorze wigilijnym, wydawało by się, że drogi Natalii i Błażeja rozejdą się, ale nic bardziej mylnego! Od tego momentu między parą zaczyna rozwijać się relacja - tylko co z niej wyniknie? Autorki postawiły na motyw przypadkowego spotkania, które przeradza się w coś więcej. Dodatkowo osadziły całą sytuację go w zimowej, bożonarodzeniowej scenerii. To było bardzo dobre posunięcie! Fabuła jest raczej z tych do przewidzenia, mi wcale, a wcale to nie przeszkadzało. Styl autorek jest prosty i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko i lekko. Nie znajdziecie tu skomplikowanych zwrotów akcji ani dramatów. Za to otrzymacie spokojną opowieść o drugiej szansie, bliskości i potrzebie bycia dla kogoś ważnym. Bardzo polubiłam bohaterów książki - Natalię, Błażeja, Maciusia i inne postacie, które się tu pojawiły. Autorki stworzyły bohaterów, których odnajdziemy w życiu codziennym, a może i w nas samych? W tych charakterach nie ma nic przekłamanego, wymuszonego. Natalia, jako samotna mama została przedstawiona wiarygodnie i z empatią, ukazane zostały problemy z jakimi się boryka, ale widzimy też jak świetnie sobie radzi. Błażej, poza tym, że mógłby być tym jedynym, wymarzonym ideałem mężczyzny, został przedstawiony także jako człowiek z bagażem doświadczeń. Jednak na największą uwagę zasługuje postać dziecka. Maciuś wnosi do fabuły autentyczność i naturalne ciepło. Te wszystkie zabiegi prowadzą do odczuwania prawdziwej i niewymuszonej sympatii do bohaterów. Polecam serdecznie wszystkim, którzy szukają lekkiej, ciepłej i przyjemnej lektury osadzonej w okresie zimowo-świątecznym.
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na91 miesiąc temu
Let It Love Leonia Oscar
Let It Love
Leonia Oscar
„Let It Love” Leonii Oscar to na pierwszy rzut oka to kameralna, zimowa historia, ale pod spokojną powierzchnią kryje się opowieść o ludziach zmęczonych życiem i czekających na moment, który pozwoli im znów uwierzyć w siebie. Bohaterami książki są Ania i Daniel - dwoje dorosłych, których codzienność dawno pozbawiła złudzeń, choć każde z nich niesie ten ciężar w inny sposób. Ania Rosowska to młoda kobieta, która całe swoje życie podporządkowała córce. Odpowiedzialna, cicha i niezwykle wytrwała, nie pozwala sobie na słabość, bo wie, że od niej zależy poczucie bezpieczeństwa małej Michalinki. Dziewczynka jest jej całym światem, ale też niewypowiedzianym przypomnieniem o marzeniach, które Ania odsunęła na dalszy plan. Daniel Drzewiecki z kolei to mężczyzna zamknięty w sobie, funkcjonujący na autopilocie. Od lat spełnia cudze oczekiwania, tłumi własne emocje i skutecznie unika wszystkiego, co mogłoby go zranić - w tym świąt i bliskości. Ich spotkanie jest przypadkowe, pozbawione romantycznej iskry i dalekie od bajkowości. Dopiero kolejne wydarzenia, rozmowy i drobne gesty sprawiają, że między nimi zaczyna rodzić się nić porozumienia. Ważną rolę odgrywa Michalinka - dziecko, które nie zna półśrodków i mówi to, co czuje. Jej obecność rozbraja napięcia, wprowadza ciepło i staje się katalizatorem zmian, na które dorośli nie mieliby odwagi sami sobie pozwolić. Fabuła skupia się bardziej na emocjach niż na dynamicznej akcji. To historia o relacjach rodzinnych, o samotności odczuwanej szczególnie dotkliwie w okresie świątecznym oraz o tym, jak bardzo potrzebujemy drugiego człowieka, nawet jeśli sami przed sobą się do tego nie przyznajemy. Autorka pokazuje, że przemiana nie musi być gwałtowna tylko czasem zaczyna się od jednego spojrzenia, rozmowy czy gestu życzliwości. To książka, która nie próbuje olśnić nadmiarem lukru ani spektakularnymi zwrotami akcji. Zamiast tego oferuje coś znacznie cenniejszego: autentyczność, ciepło i nadzieję. Idealna na zimowy wieczór, kiedy chce się sięgnąć po historię, która przypomina, że nawet po najtrudniejszym czasie może nadejść nowy początek - cichy, niepozorny, ale prawdziwy.
agalovereads - awatar agalovereads
ocenił na71 miesiąc temu
Tamtej grudniowej nocy Ewa Bassa-Rudnicka
Tamtej grudniowej nocy
Ewa Bassa-Rudnicka
Opinia Patronacka "Tamtej grudniowej nocy" Opowiadanie autorki @ewabassarudnicka Oliwia na imprezie w pracy poznaje Dawida który bardzo jej się spodobał I jedna grudniowa noc zmienia wszystko .Gdy wyznaje mężczyźnie że ma córkę on się do niej już nie odzywa.Oliwię to bardzo zasmuca . Gdy w prezencie gwiazdkowym z pracy dostaje voucher na pobyt w pensjonacie na wigilię w Zakopanym . "Oliwia zatrzymała się na moment. Drewniany, piętrowy domek z białym dachem, jakby ktoś posypał go cukrem pudrem, wyglądał jak wyjęty z pocztówki. Budynek otoczony był zielonymi świerkami, którego gałęzie uginały się pod ciężarem białego puchu. Na balkonach migały lampki choinkowe. Ten widok sprawił, że odd razu zrobiło jej się cieplej, mimo mrozu." Wyjeżdża i tam niespodziewanie spotyka Dawida .Co z tego wyniknie z ich spotkania i czy dadzą sobie druga szansę na szczęście i miłość? Czytając opowiadanie można zanurzyć się w klimacie świąt Bożego Narodzenia.☃️🎄Od razu poczułam się jak Oliwia w tym pensjonacie 😉 To opowiadanie wzrusza ,daje nadzieję na lepsze jutro i miłość.❤️Otula magią świąt . "Bo czasem jedna grudniowa noc potrafi zmienić więcej niż cały rok." Bardzo dziękuję Ewo za to opowiadanie 😍i drugi raz zaufanie ❤️ Współpraca baretowa @ewabassarudnicka #tamtejgrudniowejnocy#ewabassarudnicka#drugaszansa#miłość#
Zaczytana_mam_40_ - awatar Zaczytana_mam_40_
ocenił na102 miesiące temu
List do Mikołaja Anne Marie
List do Mikołaja
Anne Marie
„Ta nieszczęsna zeszłoroczna Wigilia. Widać nie tylko moje życie się tego dnia złamało. Po tym wyznaniu poczułem dziwną więź między mną a kobietą siedzącą przede mną." Choć za oknem powoli wiosna rozkwita coraz piękniej, ja I kwartał kończę z książką zimowo-świąteczną. Z czystą przyjemnością po raz kolejny sięgnęłam po książkę Anne-Marie w ramach booktoura zorganizowanego przez bezcenzuryzkacprem. Czy i ta, jak poprzednie, które miałam okazję czytać, spodoba mi się? Sprawdźmy… „(…) życie można sobie ułożyć nawet po wielkiej tragedii (...)" Sześcioletnia Asia jest tylko dzieckiem, kiedy po kolejnej sprzeczce rodziców, mama zabiera ją i wyprowadzają się z domu, domu który powinien być dla niej azylem spokoju, bezpieczną przystanią. Jednak ten, który powinien być dla niej oparciem i bronić jej dziecięcego świata, z czystym sumieniem zamienia swoją rodzinę na nową… Małżeństwo Kasi właśnie się skończyło, a mąż wymienił ją i Asię na nową towarzyszkę życia. Czy kobieta będzie umiała ułożyć swoje życie od nowa, czy może były mąż zniszczył jej poczucie własnej wartości? Czy znajdzie siłę, by zawalczyć o siebie i córkę, a może podda się i pozwoli się stłamsić prawie byłemu mężowi? Czy Asia będzie kartą przetargową, czy może ktoś pochyli się nad tym, co jest właściwe dla dziecka? Do czego będzie zdolny Bartek, by otrzymać to, czego chce? Czy Tomasz i jego owczarek niemiecki Hrabia otworzą się na nową znajomość? Czy dwie poranione osoby mogą odnaleźć jeszcze drogę do miłości, spokoju i szczęścia? Czy maleńka Asia otrzyma od Mikołaja to, o co prosiła w liście? „W mojej głowie pojawiło się natomiast dziwne przekonanie, że tegoroczne Boże Narodzenie będzie pełne cudów. Zwłaszcza że przed oczami znów stanął mi pewien znajomy uśmiech.” Czy można ignorować wszystko i wszystkich i zatopić się w lekturze tak, że cały świat przestaje dla ciebie istnieć? Oczywiście, że tak — a przynajmniej ja tak dziś miałam. Historia Kasi to historia jakich wiele… zdradzona kobieta, której rozpada się świat; mąż, który nie ma oporów, by traktować ją jak szmacianą lalkę i niszczyć ją emocjonalnie oraz psychicznie. Jest ojciec, dla którego córka jest tylko kartą przetargową, i bez skrupułów pozbywa się jej, gdy przestaje być mu potrzebna. Jest mała dziewczynka, której bezpieczny świat się rozpada. Są też przyjaciele i znajomi, którzy wyciągają pomocną dłoń, gdy świat zaczyna się walić… To powieść o budowaniu swojego życia na nowo, pomimo bólu i rezygnacji, o odbudowywaniu marzeń i tworzeniu na nowo bezpiecznej przystani dla dziecka. To opowieść o tym, że po stracie i rozczarowaniu można odbudować i stworzyć życie na nowo.
Lila - awatar Lila
oceniła na710 dni temu
Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu Jolanta Kosowska
Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu
Jolanta Kosowska Marta Jednachowska
Drogi Czytelniku... Wiem, że nie jest to ten czas, już dawno mamy za sobą święta Bożego Narodzenia, lecz myślę, że ta lektura jest idealna i 'na czasie', po prostu do przeczytania przez cały rok. Pewien dom opieki? Jest. Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia? Obecne. Pewna dawna opiekunka? Tak. Pewni młodzi ludzie? Będą. Chęć zrobienia czegoś dobrego? Oczywiście. Próba zebrania razem dawnych bliskich? Pewnie. Pewna pomoc? Jasne. Pewna choroba? Niestety. Smutek? Znajdzie się. Magia? Na każdym kroku. Niespodzianki? Bez nich byłoby nudno. Między innymi właśnie to tym razem znajdziemy w kolejnej wspólnej książce Jolanty Kosowskiej i Marty Jednachowskiej pod tytułem „Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu”. Jaki osiągnęły efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury, książki oczywiście. Wspaniale było po raz kolejny przenieść się do świata Marceliny, Maurycego, Telemacha, Oiwii, Szymona, Zosi, Olgi, Karola, Natalii, Jagody, Justyny, Marii, Grażyny, Klaudii, Sabiny, Jakuba, Marka, Zuzy, Rozalii, Marcina, Miłosza, Dominika, Jowity, Michaela, Jensa i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Znów są bardzo dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący. Czy kogoś nadal lubię? Tak, niemal wszystkich (chociaż niektórzy mieli swoje epizody). Dawno tak nie miałam. Tak, dobrze myślicie, nie podam powodu. Nie chcę zdradzać za dużo. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie do końca jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Wprawdzie akcja rozkręca się swoim tempem, jednak niemal przez całą powieść coś się dzieje. Autorka chwilami serwuje nam emocje naprawdę sporymi porcjami. Nie brakowało mi tu zaskakujących zwrotów akcji oraz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony. Dodam jeszcze, że fabuła wciągnęła mnie niemal od pierwszych stron, była świeża, fajna. Po trzecie, styl. Książka, tak jak jej poprzedniczka, napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To ułatwiło i bardzo przyśpieszyło czytanie. Leci za to oczywiście plusik. Chciałabym tylko pomarudzić, że książka ta mogłaby być nieco dłuższa... Tak chociaż o pięćdziesiąt stron i mieć jeszcze ze dwa wątki (choć wiem, że mogłoby to być nieco problematyczne). Po czwarte, magia świąt. Jest tu odczuwalna na każdym kroku z czego bardzo się cieszę. To troszkę odczarowało mi ten trudny ostatnio dla mnie czas. Jestem bardzo za to wdzięczna. Po piąte, zakończenie i przesłanie. Nie do końca właśnie takiego zakończenia się spodziewałam, coś zupełnie innego otrzymałam w rzeczywistości. Troszkę się zdziwiłam, ale bardzo pozytywnie. Autorki mnie nieco zaskoczyły. To było fajne. Oczywiście daję za to plusa. Jeśli chodzi zaś o przesłanie, znajdziemy je oczywiście. Nie zdradzę o co dokładnie chodzi, chcę by każdy czytelnik sam to odkrył, inaczej to nie miałoby sensu. Muszę za nie dać kolejnego plusa. Powieść jest lekką lekturą do poduszki. Opowieść pokazuje, że niemal w każdym człowieku są spore pokłady dobra, czasami tylko trzeba je odkopać... zwłaszcza w takim okresie jak święta Bożego Narodzenia. Książka, tak jak tom pierwszy, praktycznie czyta się sama. Historia naprawdę mnie wciągnęła, sprawiała, że chciałam być częścią życia naszych bohaterów, choć chwilami nie miałam ochoty docierać do końca (żeby zbyt szybko ich nie opuszczać). Autorkom bardzo dziękuję za kolejną przygodę. Była naprawdę intrygująca i nietypowa. Z niecierpliwością czekam na kolejne tego typu historie, czekam na trzeci tom przygód naszych podopiecznych. Ogólna ocena - 5,5/6. :) POLECAM, POLECAM, POLECAM. Warto po nią sięgnąć. Pozdrawiam, Iza.
Izulka - awatar Izulka
oceniła na919 dni temu
To nie ten mąż Katarzyna Rzepecka
To nie ten mąż
Katarzyna Rzepecka
Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź "To nie ten mąż", wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Sam fakt pięknej okładki, ale również, jako wielka fanka motywu małżeństwa w książkach, czułam się przekonana jeszcze zanim ją otworzyłam. Myślę, że historia Williama i Ellie przypadnie do gustu wszystkim osobom zmęczonym romansami opierającymi się na cielesności. Owszem, jest jedna scena, ale napisana ze smakiem, już jako finał potęgującego napięcia i uczucia! Ellie od samego początku przypadła mi do gustu: zabawna, szczera, autentyczna, ale również mająca wielkie serce i zdrowy rozsądek (jeśli może mieć go osoba, która bierze ślub tak jak ona – reszty nie zdradzę). William, chociaż był kobieciarzem, to nie w taki szablonowy sposób. Nie wynikały z tego jakieś nieeleganckie nieporozumienia. Nie jestem za bardzo fanką slow burn, ale tutaj autorka poprowadziła ten motyw świetnie. Bohaterowie najpierw się zaprzyjaźniają, chociaż czują do siebie przyciąganie a chemia jest wręcz namacalna – są dla siebie bardziej wsparciem i podporą w jakże wielu trudnych sytuacjach. Jestem zdecydowanie na tak. Myślę, że warto również poświęcić chwilę motywowi samotnego rodzica. Na Willa spadło wiele i nagle, co czyni tę historię zarazem zabawną, lekką, pełną napięcia, ale również ukrytej powagi i znaczenia odpowiedzialności, miłości do dziecka, zakładania rodziny i wsparcia drugiej osoby – byłam autentycznie wzruszona. Ja ze swojej strony mogę polecić z czystym sumieniem. Jest to jeden z tych nielicznych romansów, który wije sobie gniazdko w myślach i długo tam pozostaje. Cudowna historia o nadziei, rodzinnych więzach i cichym wsparciu, ale też pięknej, dojrzałej miłości, która pojawia się niby przypadkowo, ale czy na pewno? Zapraszam również na: ig https://www.instagram.com/p/DUGeG3aCIjM/?img_index=1 bloga https://wachajac-ksiazki.blogspot.com/2026/02/to-nie-ten-maz-katarzyna-rzepecka.html
Marta - awatar Marta
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Duch zimowej nocy

Więcej
Agata Czykierda-Grabowska Duch zimowej nocy Zobacz więcej
Agata Czykierda-Grabowska Duch zimowej nocy Zobacz więcej
Więcej