Milcząca dziewczyna

Okładka książki Milcząca dziewczyna autora Tess Gerritsen, 9788367426046
Okładka książki Milcząca dziewczyna
Tess Gerritsen Wydawnictwo: Albatros Cykl: Rizzoli/Isles (tom 9) kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Rizzoli/Isles (tom 9)
Tytuł oryginału:
The Silent Girl
Data wydania:
2022-10-12
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Data 1. wydania:
2011-07-05
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367426046
Tłumacz:
Anna Jęczmyk
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Milcząca dziewczyna w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Milcząca dziewczyna



książek na półce przeczytane 314 napisanych opinii 314

Oceny książki Milcząca dziewczyna

Średnia ocen
7,5 / 10
5526 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Milcząca dziewczyna

avatar
33
10

Na półkach:

Historia wciąga tak, że strony znikają w ekspresowym tempie. Jedna zagadka goni następną i właściwie cały czas coś popycha akcję do przodu.
Bardzo dobra lektura, naprawdę świetnie się przy niej bawiłam. Co prawda to nie jest typowy thriller medyczny, do jakiego przyzwyczaiła mnie Tess Gerritsen, ale mimo to książka robi ogromne wrażenie.

Historia wciąga tak, że strony znikają w ekspresowym tempie. Jedna zagadka goni następną i właściwie cały czas coś popycha akcję do przodu.
Bardzo dobra lektura, naprawdę świetnie się przy niej bawiłam. Co prawda to nie jest typowy thriller medyczny, do jakiego przyzwyczaiła mnie Tess Gerritsen, ale mimo to książka robi ogromne wrażenie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
33
33

Na półkach:

Uważam książkę za najsłabszą z serii (choć nadal bardzo dobrą) dlatego że tu od początku wiadomo kto jest zabójcą. Mam wrażenie że tu autorka nie postarała się by to jakoś ukryć, lub stworzyć jakiś fajny zwrot akcji.

Uważam książkę za najsłabszą z serii (choć nadal bardzo dobrą) dlatego że tu od początku wiadomo kto jest zabójcą. Mam wrażenie że tu autorka nie postarała się by to jakoś ukryć, lub stworzyć jakiś fajny zwrot akcji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1413
958

Na półkach: ,

Trochę dałem ciała pomijając jeden tom . Początek więc mnie zaskoczył pewnymi nieznanymi wątkami z pominiętego tomu . Sama książka bardzo dobra. Poziom tej serii w porównaniu do początkowej twórczości autorki , to niesamowity postęp.,

Trochę dałem ciała pomijając jeden tom . Początek więc mnie zaskoczył pewnymi nieznanymi wątkami z pominiętego tomu . Sama książka bardzo dobra. Poziom tej serii w porównaniu do początkowej twórczości autorki , to niesamowity postęp.,

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

10869 użytkowników ma tytuł Milcząca dziewczyna na półkach głównych
  • 7 785
  • 2 996
  • 88
1705 użytkowników ma tytuł Milcząca dziewczyna na półkach dodatkowych
  • 1 151
  • 180
  • 141
  • 69
  • 65
  • 53
  • 46

Tagi i tematy do książki Milcząca dziewczyna

Inne książki autora

Tess Gerritsen
Tess Gerritsen
Amerykańska pisarka, z zawodu lekarz internista. Po studiach praktykowała w Honolulu na Hawajach. W 1987 roku opublikowała debiutancką powieść, ale kariera pisarska Gerritsen nabrała rozpędu w roku 1996, gdy ukazał się jej pierwszy thriller medyczny Dawca (prawa filmowe zakupił Paramount). Dzięki odniesionemu sukcesowi mogła zrezygnować z praktyki lekarskiej. W kolejnych latach ukazały się: Nosiciel, Grawitacja (milion dolarów za prawa filmowe!),Grzesznik, Sobowtór, Autopsja, Klub Mefista, Ogród kości, Mumia, Dolina umarłych i Milcząca dziewczyna. Stephen King uznał ją za najciekawszą autorkę thrillerów medycznych – „Lepszą od Cooka, Palmera, a nawet Michaela Crichtona”. Przekłady książek Gerritsen publikowane są w 35 językach i regularnie pojawiają się na listach bestsellerów w USA i Europie, a sprzedaż na całym świecie przekroczyła już 30 milionów egzemplarzy. Na podstawie jej powieści powstał serial telewizyjny Partnerki z kobiecym duetem śledczym – Rizzoli & Isles.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polisa śmierci Robin Cook
Polisa śmierci
Robin Cook
Robin Cook od lat jest dla mnie niekwestionowanym mistrzem thrillera medycznego i „Polisa śmierci” tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Autor po raz kolejny sięga po aktualną wiedzę medyczną, wzbogaconą własnym doświadczeniem lekarskim, i buduje historię, która brzmi niepokojąco realistycznie. Osią powieści są eksperymenty z zakresu medycyny regeneracyjnej prowadzone w laboratorium genetycznym przez wybitnego noblistę, doktora Rothamana, oraz jego współpracownika doktora Yamamoto. Naukowcy pracują nad możliwością hodowania ludzkich organów z komórek macierzystych pobranych od przyszłych biorców. Jeśli badania zakończą się sukcesem, mogą zrewolucjonizować współczesną medycynę i zapewnić tanie, dostępne narządy do przeszczepów dla śmiertelnie chorych pacjentów. Czytelnik poznaje ten świat oczami głównej bohaterki - dwudziestosześcioletniej studentki medycyny, Pii Grazdoni. Jej postać została bardzo wiarygodnie nakreślona. Pia ma za sobą trudne dzieciństwo: pochodzi z rozbitej, dysfunkcyjnej rodziny, wychowywała się w domach dziecka i rodzinach zastępczych. Jest Amerykanką o albańsko-włoskich korzeniach, a jej przeszłość wielokrotnie wpływa na podejmowane decyzje i sposób postrzegania świata. Jeden z cytatów szczególnie zapadł mi w pamięć: „Zasada w naszym fachu jest taka, że żaden Albańczyk nie może zabić rodaka, chyba że sam chce zginąć.” Równolegle Cook prowadzi drugi wątek - historię bezwzględnych finansistów Edmunda i Russella, którzy skupują polisy na życie od ciężko chorych, zdesperowanych ludzi. Po ich śmierci przejmują ogromne wypłaty, budując fortuny na cudzym nieszczęściu. Ten misternie zaplanowany proceder zaczyna się jednak chwiać, gdy pojawia się realna szansa na przedłużenie życia pacjentów dzięki nowo wyhodowanym organom. Rozpoczyna się brutalna gra, w której stawką są nie tylko pieniądze, ale i ludzkie życie w tym życie Pii oraz naukowców. Szczególnie spodobało mi się to, jak wiarygodnie autor pokazuje świat finansów żerujący na chorych i starszych ludziach. „Trzustka szwankuje? Wyhodujemy panu nową i po sprawie.” Ten cytat doskonale oddaje moment, w którym cały nielegalny biznes polis na życie traci sens, bo nagle okazuje się, że życie można przedłużyć. Duże wrażenie zrobiło na mnie także nawiązanie do autentycznego przypadku śmierci rosyjskiego emigranta, byłego podpułkownika KGB Aleksandra Litwinienki, otrutego radioaktywnym polonem-210. Ten element dodatkowo podkreśla realizm powieści i jej osadzenie we współczesnych realiach polityczno-naukowych. Ogromnym atutem powieści jest umiejętne przeplatanie wielu wątków: pracy laboratoryjnej, świata wielkich pieniędzy, dynamicznej akcji i psychologicznego portretu bohaterów. Cook prowadzi narrację naprzemiennie z perspektywy Pii, doktora Rothamana oraz cynicznych biznesmenów, dzięki czemu napięcie utrzymuje się od pierwszej do ostatniej strony. Co więcej, skomplikowane zagadnienia medyczne zostały wyjaśnione w sposób przystępny nawet dla laika. Powieść porusza bardzo aktualne problemy: korupcję świata przez pieniądze, możliwość „kupienia wszystkiego” oraz etyczne dylematy związane z hodowlą ludzkich organów. Dodatkowo psychika Pii została ukazana w sposób, który sprawia, że czytelnik jej kibicuje, współczuje jej, a czasem nawet ma ochotę ją skarcić za podejmowane decyzje. Moim skromnym zdaniem książka zasługuje na bardzo dobrą ocenę, zarówno ze względu na treść, jak i styl. To thriller, który wciąga od pierwszych stron, trzyma w napięciu aż do końca i na długo pozostaje w pamięci.
Adam - awatar Adam
ocenił na73 miesiące temu
Dolina umarłych Tess Gerritsen
Dolina umarłych
Tess Gerritsen
Coś przerażającego wydarzyło się w opuszczonej przez ludzi wiosce Królestwo Boże, ukrytej w przysypanej śniegiem dolinie w stanie Wyoming. Jej mieszkańcy dosłownie rozpłynęli się w powietrzu, porzucając domy i samochody – dwanaście identycznych domostw i nietknięte posiłki na stołach. Doktor Maura Isles, jadąca ze znajomymi na konferencję patologów w Wyoming, trafia tam przypadkiem, kiedy jej auto wypada z trasy podczas śnieżycy. I znika bez śladu. Kilka dni później odnaleziony zostaje samochód ze spalonymi ciałami. Policja uważa, że są wśród nich szczątki Maury Isles. Ale detektyw Jane Rizzoli nie wierzy w śmierć przyjaciółki i rozpoczyna śledztwo. Czy zniknięcie Maury ma związek z serią zbrodni popełnionych wcześniej w tej samej okolicy? Jakie są moje wrażenia na świeżo po lekturze? Czy suspens i plot twist to wartość dodana powieści? I czy kreacja bohaterów stoi na odpowiednim poziomie? Moja przygoda z twórczością amerykańskiej pisarki liczy sobie dwadzieścia lat. Przez ten czas wiele się zmieniło, ale nie sympatia do thrillerów medycznych wychodzących spod pióra autorki. Powieść pomimo paru niedociągnięć czytało mi się sprawnie i szybko. Fabuła ciekawa i frapująca. Moje oczekiwania jeśli chodzi o dawkę rozrywki na dobrym poziomie zostały zaspokojone. Uważam, że „Dolina umarłych” to solidna propozycja z uniwersum stworzonego przez Tess Gerritsen. Jeśli chodzi o suspens, czyli znak rozpoznawczy autorki, to jestem trochę zaskoczony, że tego elementu było tak niewiele. Przyzwyczajony do mrożących krew żyłach opisów i mrocznej tonacji, tym razem dostałem powieść, która bardziej skupia się na innych elementach rzemiosła literackiego. Nie mówię, że ten aspekt nie był wyczuwalny w niniejszej powieści, ale zaskakująco mało było mocniejszych momentów, kiedy włosy by stawały dęba. Natomiast wątek sekty dobrze rozpisany. Nadający powieści powagi, lęku i niepokoju. Natomiast plot twist to element fabularny, który dobrze pracuje na poziomie emocjonalnym, narracyjnym i fabularnym. W pewnym momencie można było się domyślić rozwiązania zagadki kryminalnej, ale na tyle została przedstawiona i naszkicowana, że każdy miłośnik szarad i łamigłówek powinien czuć się usatysfakcjonowany. „Dolina umarłych” to pozycja, którą można nazwać rasowym thrillerem. Bowiem wszystkie składowe niniejsza powieść posiada. Nawet gdy dawka mroku nie jest tak przytłaczająca, a suspens sugestywny. Ale tym razem największą siłą tej mrocznej opowieści są jej bohaterzy. Nie dosadne opisy miejsca zbrodni, ale stadium wszechobecnego strachu, lęku i niepokoju w sytuacji zagrożenia. Autorka również porusza temat nieszczęśliwej miłości. Ten motyw mocno rozbrzmiewa stając się solidnym fundamentem na którym opiera się fabuła. Jest to również opowieść o prawdziwej przyjaźni, która nie jedno przetrwała. Ale tym razem okoliczności są mocno niesprzyjające. A wróg nie śpi. Czy tym razem dwója bohaterek wyjdzie cało z opresji? Po odpowiedzi odsyłam do lektury. Również bardzo mi się podobał wątek opowiadający o pragnieniu bycia kochanym. Pisarka świetnie ten aspekt rozpisała. Dając fanom finał, który bardzo dobrze współgra z całym konceptem fabularnym. Podsumowując, „Dolina umarłych”, może to nie dreszczowiec, w którym uświadczymy krwawej łaźni, ale i tak podskórnie wyczuwalne było napięcie. Bowiem zagrożenie i niesprzyjające okoliczności spadające lawinowo na barki bohaterów, mogą niejednego złamać. Pozycja obowiązkowa dla fanów serii, ale również miłośników kryminałów o spokojniejszej warstwie fabularnej z świetnie rozpisanymi postaciami. Niniejsza powieść to świetny przykład jak budować historię o wielkim ładunku emocjonalnym. Gorąco Polecam.
MinasTirith - awatar MinasTirith
ocenił na811 dni temu
Nano Robin Cook
Nano
Robin Cook
Robin Cook po raz drugi prowadzi czytelnika śladami Pii Grazdani, ale robi to w zupełnie innym tonie niż w „Polisie śmierci”. Jeśli pierwszy tom był brutalnym uderzeniem adrenaliny, Nano jest chłodniejszą, bardziej refleksyjną opowieścią o granicach nauki, o strachu przed chorobą i o cenie, jaką ludzie gotowi są zapłacić za obietnicę nieśmiertelności. Akcja rozpoczyna się niedługo po dramatycznych wydarzeniach poprzedniej części. Trauma wciąż jest obecna – Pia żyje cieniem postrzału Willa, który pozostaje w szpitalu, a jej decyzja o opuszczeniu Nowego Jorku i wyjeździe do Boulder nie jest tylko zmianą miejsca, lecz próbą ucieczki i ratunku jednocześnie. Praca w ultranowoczesnym ośrodku Nano ma być szansą – zarówno zawodową, jak i osobistą. Cook z precyzją buduje atmosferę instytucji, która już od pierwszych stron budzi niepokój. Nano to świat sterylnej perfekcji: ochrona, monitoring, skanery tęczówek, ścisły podział obowiązków i celowe izolowanie naukowców od całości badań. Pia początkowo odbiera to jako komfort – wreszcie może pracować w spokoju, bez ingerencji, w miejscu, które daje jej poczucie kontroli. Ten pozorny porządek szybko jednak zaczyna pękać. Momentem przełomowym jest scena joggingu – pozornie przypadkowa, a w istocie uruchamiająca całą lawinę zdarzeń. Znaleziony poza ośrodkiem chiński pracownik Nano, który doznaje nagłego zatrzymania akcji serca, staje się pierwszym realnym sygnałem, że za murami firmy dzieje się coś, czego Pia nie rozumie i czego nie powinna ignorować. Jej instynkt lekarski każe jej działać – ratuje życie mężczyzny, wzywa karetkę – ale reakcja przełożonej, która zbrojnie odbiera pacjenta ze szpitala, brzmi jak alarm. Od tej chwili nie ma już odwrotu. Równolegle Cook wprowadza postać Zachary’ego Bermana – prezesa Nano, człowieka opętanego lękiem przed chorobą i śmiercią. Jego obsesja nie jest czysto naukowa; wynika z osobistych doświadczeń, z choroby brata, z genetycznego wyroku wiszącego nad nim samym. To właśnie ta mieszanka strachu, ambicji i pieniędzy pcha go do przekraczania granic. Berman nie jest jednowymiarowym czarnym charakterem – jest kimś, kto naprawdę wierzy, że cel uświęca środki. I tu Nano odsłania swoje najmocniejsze – i najbardziej niepokojące – oblicze. Stopniowo ujawnia się prawda o eksperymentach prowadzonych na ludziach, o pacjentach utrzymywanych sztucznie przy życiu, sprowadzonych do roli „nośników” dla nanotechnologicznych testów. Cook nie epatuje dosłowną grozą, ale moralny ciężar tych odkryć jest przytłaczający. Nauka, która miała ratować, staje się narzędziem przemocy. Choć powieść nie trzyma w napięciu tak intensywnie jak pierwszy tom, nadrabia refleksyjnością. Dużo miejsca poświęcono technologicznym szczegółom – czasem aż nazbyt szczegółowym – a wątek emocjonalny, szczególnie zauroczenie Bermana Pią, bywa męczący i rozbija tempo narracji. Można odnieść wrażenie, że czegoś tu zabrakło: być może większego dramatyzmu, być może mocniejszego konfliktu. A jednak Nano zostaje w głowie. Nie przez akcję, lecz przez pytania, które stawia. Słowa Bermana: „Odkrycia rządzą się swoimi prawami, a nauka nie może się obyć bez ofiar” brzmią jak usprawiedliwienie wszystkich nadużyć, jakie ludzkość popełniała w imię postępu. Cook przypomina, że historia medycyny pełna jest ofiar – ale też wyraźnie pokazuje, gdzie kończy się badanie, a zaczyna zbrodnia. To powieść o etyce, o strachu przed chorobą, o cienkiej granicy między leczeniem a eksperymentem. Może nie tak porywająca jak Polisa śmierci, ale bardziej niepokojąca. I być może właśnie dlatego potrzebna – by uświadomić, że największym zagrożeniem dla człowieka nie zawsze jest choroba, lecz człowiek, który za wszelką cenę chce ją pokonać.
Adam - awatar Adam
ocenił na62 miesiące temu
Zanim zasnę S.J. Watson
Zanim zasnę
S.J. Watson
Ta książka to prawdziwy emocjonalny rollercoaster, który zostaje w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony. Jako czytelniczka, najbardziej uderzyło mnie to, jak autor potrafił oddać bezwzględną samotność głównej bohaterki, Christine. ​Co najbardziej zapada w pamięć? ​Motyw utraty tożsamości: Pomysł na kobietę, która każdego ranka budzi się jako „czysta karta”, jest przerażający. Czytając, podświadomie stawiasz się na jej miejscu – to uderza w nasze najbardziej podstawowe lęki o bezpieczeństwo i zaufanie do najbliższych. ​Klaustrofobiczny klimat: Akcja toczy się głównie w domu, co potęguje uczucie osaczenia. Czuć to napięcie między Christine a jej mężem, Benem. Z każdą stroną zastanawiałam się: Czy on jest bohaterem, czy potworem? Ta niepewność jest genialnie poprowadzona. ​Forma dziennika: To, że poznajemy historię poprzez zapiski Christine, sprawia, że więź z nią jest bardzo silna. Razem z nią odkrywamy kolejne kłamstwa i razem z nią czujemy ten narastający paraliżujący strach. ​Subiektywne odczucia ​Choć momentami opisy codziennego poranka i powolnego przypominania sobie faktów mogą wydawać się powtarzalne, to właśnie ten zabieg buduje autentyczność jej stanu. To nie jest typowy kryminał z pościgami – to thriller psychologiczny w najczystszej postaci, gdzie największa walka toczy się wewnątrz własnego umysłu. ​Podsumowanie: Książka jest genialna, jeśli szukasz czegoś, co sprawi, że zaczniesz kwestionować własne wspomnienia. To opowieść o tym, jak łatwo nami manipulować, gdy nie mamy przeszłości, do której moglibyśmy się odwołać. ​Moja ocena: 8/10 ⭐
Justikiusti - awatar Justikiusti
ocenił na821 dni temu
Ostatni dyżur Paul Carson
Ostatni dyżur
Paul Carson
Ponieważ lubię thrillery medyczne, więc nie mogłem odpuścić sobie Paula Carsona. Na pierwszy ogień poszedł "Ostatni dyżur" i mogę napisać, że schemat powieści niemal całkowicie podobny jest do wielu thrillerów medycznych największego mistrza tego gatunku - Robina Cooka czy niektórych powieści Michaela Palmera. Tutaj też mamy młodego, niezwykle zdolnego i ambitnego lekarza, który kosztem wielu wyrzeczeń osiąga lukratywne stanowisko w renomowanym szpitalu. Jednak awans okupiony jest niezwykle ciężką pracą, brakiem czasu na cokolwiek, przez co najwięcej cierpi rodzina i ogromnym stresem. No i intryga. Potężny koncern farmaceutyczny chcąc wypromować swój nowy lek zabiega o pozytywne opinie największych kardiochirurgów. Nasz bohater - Jack Hunt - jest jednak wrogiem wszelkich tego typu działań i nie zgadza się na spotkania z ludźmi koncernu. Ci jednak nie dają za wygraną i rujnują życie naszego bohatera. Zniesławiony i pozbawiony pracy Jack rozpoczyna samotną walkę o przywrócenie dobrego imienia... Klasyka jak u Cooka, jednak styl i sposób konstrukcji tej powieści nieco odbiega od mistrza. Nie mniej jednak Carsonowi udało się napisać naprawdę dobry thriller, który trzyma w napięciu, z wartką akcją nie pozbawioną zaskakujących zwrotów i niezwykle dramatycznych momentów. Zakończenie i rozwiązanie intrygi to kompletne zaskoczenie, które w moim odczuciu nie do końca pasowało do całości powieści. Kilka zdań wyjaśnienia na koniec nie do końca mnie przekonało. Ale co tam - powieść naprawdę dobra! Polecam gorąco!
spectator_zm - awatar spectator_zm
ocenił na77 lat temu
Mroczna kolekcja Ted Dekker
Mroczna kolekcja
Ted Dekker
Nieznany mi dotąd autor sprawił,że książkę,którą trzymałam w ręku pochłonęłam jak żadną inną.Od dziś zapewne Ted Dekker będzie należał do moich ulubionych autorów.To jest ten rodzaj literatury ,który kocham najbardziej.Ted Dekker powoli wprowadza w historię,dokładnie opisuje sylwetki głównych bohaterów,tak rozwija akcję,że mogłam w łatwy sposób wyobrazić sobie to co dzieje się w książce.Oprócz policjantów, psychologów policyjnych i patologów poznajemy również samego mordercę. Jego również poznajemy bardzo dobrze. Znamy jego zachowanie, umysł, skłonności, plan dnia, podążamy z nim krok w krok, a mimo to w dalszym ciągu jest dla nas zagadką. Zaskakuje nas z minuty na minutę. Im bardziej zaznajamiamy się z jego pokrętnym umysłem tym bardziej wprowadza nas w tak zwane maliny. Trudno zorientować się gdzie jest, gdzie uderzy, kogo zaatakuje. Równie sprytnie wyślizguje się wymiarom ścigania jak i czytelnikowi. Bardzo chciałam rozwikłać zagadkę przed Bradem Rainesem, ale było to niezwykle trudne.Moje serce zdobyli pensjonariusze ośrodka dla umysłowo chorych. Zmieniają oni nasze wyobrażenia o ludziach borykających się z różnymi chorobami psychicznymi. Często są to jednostki wybitnie uzdolnione, ale zaszufladkowane przez swoją chorobę. Paradise, Roudy, Allison są dużą atrakcją „Mrocznej kolekcji”. Bawią, rozśmieszają, uczą tolerancji, zmieniają nasz sposób myślenia, zaczynamy ich szanować i podziwiać. Ich szalone pomysły wnoszą więcej do śledztwa niż burze mózgów urządzane przez agentów FBI.
Jolka - awatar Jolka
oceniła na99 lat temu

Cytaty z książki Milcząca dziewczyna

Więcej
Tess Gerritsen Milcząca dziewczyna Zobacz więcej
Tess Gerritsen Milcząca dziewczyna Zobacz więcej
Tess Gerritsen Milcząca dziewczyna Zobacz więcej
Więcej