
Cicer cum caule, czyli groch z kapustą

649 str. 10 godz. 49 min.
- Kategoria:
- pozostałe
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1958-01-01
- Liczba stron:
- 649
- Czas czytania
- 10 godz. 49 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324401154
Prawdziwy "groch z kapustą". Mnóstwo tu dobrotliwych anegdot o dziwakach, roztargnionych uczonych, o ludziach postawionych w komicznej sytuacji. Obok tego wypisy na temat wynalazków. Znajdziemy tu też wspaniałą kolekcję szaleńców i ich dzieł. Osobny dział stanowią matematyczne paradoksy i łamigłówki. Chyba najwięcej jest jednak w tej książce różnorodnych zabaw słownych. Należą do nich dowcipy językowe, rebusy, kpiny z nieporadnego naukowego nazewnictwa powstającego w różnych epokach.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Cicer cum caule, czyli groch z kapustą w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Cicer cum caule, czyli groch z kapustą
Poznaj innych czytelników
450 użytkowników ma tytuł Cicer cum caule, czyli groch z kapustą na półkach głównych- Chcę przeczytać 306
- Przeczytane 132
- Teraz czytam 12
- Posiadam 56
- Ulubione 8
- Chcę w prezencie 5
- Literatura polska 3
- Do kupienia 2
- 100 książek wg Empiku 2
- Chcę kupić 2







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Cicer cum caule, czyli groch z kapustą
Wybór (dokonany przez Agatę Kozak) gromadzonych i tropionych przez 35 lat przez Tuwima rozmaitych dziwolągów, osobliwości i kuriozalnych okazów literackich, językowych żartów, kalamburów i nonsensownych dowcipów, zabawnych, pozornie nikomu niepotrzebnych szpargałów, które to poeta publikował na łamach "Problemów". Ubawiłem się setnie! Takie poczucie humoru jest mi bliskie.
Chyba najbardziej spodobały mi się "Wiersze karmelkowe". Jak Tuwim tłumaczy: "Podobnie jak rymy częstochowskie wzięły swą nazwę od dewocyjnych wierszydeł odpustowych, drukowanych u stóp Jasnej Góry, tak przysłowiowe wiersze karmelkowe pochodzą od dystychów drukowanych na papierkach, w które zawijano karmelki. Wpadł mi kiedyś w ręce cały arkusz (wielka rzadkość bibliograficzna) tej romansowo-galanteryjnej poezji, wydany w Krakowie w połowie ubiegłego wieku. Zadrukowany był tylko po jednej stronie tak, że poszczególne wierszyki można było wycinać. Częstowali nimi młodzieńcy i dziewoje, uprawiając w ten sposób flirt towarzyski. Tym niewinnym akcesoriom staroświeckich umizgów nie można niekiedy odmówić swoistego wdzięku. Oto przykłady:
W słodkich ustach Józi karmelek jest niczem,
Wenus jest brzydotą przed Józi obliczem.
Gniewam się bardzo na pana:
Niedługo - do jutra rana.
Jutro wieczorem po szóstej godzinie
Będę na plantach czekał na Marynię.
Jutro będę u ciebie, lecz pamiętaj, Pani,
żebyśmy byli sami i niepodglądani.
Oddaję ci serce, kochany Erneście,
Ale mam kochanka, który wie o reszcie.
Jeżeli ten karmelek za gorsik umieścisz,
Wzajemność twego serca przez to mi obwieścisz."
To oczywiście tylko fragment, ale czyż nie uroczy? Tuwim skolekcjonował absolutne perełki, niektóre nawet z XVII w. Majstersztyk! Groch z kapustą i uciech sto!
Wybór (dokonany przez Agatę Kozak) gromadzonych i tropionych przez 35 lat przez Tuwima rozmaitych dziwolągów, osobliwości i kuriozalnych okazów literackich, językowych żartów, kalamburów i nonsensownych dowcipów, zabawnych, pozornie nikomu niepotrzebnych szpargałów, które to poeta publikował na łamach "Problemów". Ubawiłem się setnie! Takie poczucie humoru jest mi bliskie....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę dostałam jako prezent. Starsze wydanie, pożółkłe strony, drobny druk. Jak na tamte lata: dużo humoru. Sentyment jest, często wracam do lektury.
Książkę dostałam jako prezent. Starsze wydanie, pożółkłe strony, drobny druk. Jak na tamte lata: dużo humoru. Sentyment jest, często wracam do lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW czasach bez kwejka i demotywatorów był (toutes proportions gardées),na całe szczęście, Tuwim. Artysta genialny, który durny urywek z gazety potrafi podać tak, jak Horacy swoje ody, a Mickiewicz - dzięcielinę. Wspaniały przykład dla każdego, kto ma odrobinę choćby wyobraźni literackiej - literatura jest wszędzie, wszędzie można znaleźć coś, co koi, śmieszy i wzrusza.
W czasach bez kwejka i demotywatorów był (toutes proportions gardées),na całe szczęście, Tuwim. Artysta genialny, który durny urywek z gazety potrafi podać tak, jak Horacy swoje ody, a Mickiewicz - dzięcielinę. Wspaniały przykład dla każdego, kto ma odrobinę choćby wyobraźni literackiej - literatura jest wszędzie, wszędzie można znaleźć coś, co koi, śmieszy i wzrusza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://kasiek-mysli.blogspot.com/2015/10/cicer-cum-caule-czyli-groch-z-kapusta.html
http://kasiek-mysli.blogspot.com/2015/10/cicer-cum-caule-czyli-groch-z-kapusta.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy, zabawny a jednocześnie zmuszający do myślenia tom. Z pozoru groch z kapustą, po przeanalizowaniu, przetrawieniu "smakowity jak tradycyjna kapusta z grochem." Każdy tu znajdzie coś interesującego: anegdotę, opowiastkę, wiersz czy zagadkę...
Ciekawy, zabawny a jednocześnie zmuszający do myślenia tom. Z pozoru groch z kapustą, po przeanalizowaniu, przetrawieniu "smakowity jak tradycyjna kapusta z grochem." Każdy tu znajdzie coś interesującego: anegdotę, opowiastkę, wiersz czy zagadkę...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardziej dla miłośników humoresek i żarcików niż literackiej klasy Tuwima - z drugiej strony dowcip i klasa autora przejawia się również w tym, jakie wyjątki, wyimki i ciekawostki trafiły do tego zbioru.
Nie nadaje się do czytania na chirurgii miękkiej.
Bardziej dla miłośników humoresek i żarcików niż literackiej klasy Tuwima - z drugiej strony dowcip i klasa autora przejawia się również w tym, jakie wyjątki, wyimki i ciekawostki trafiły do tego zbioru.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie nadaje się do czytania na chirurgii miękkiej.
Książkę dostałam jako prezent od mojej nauczycielki niemieckiego. Z wielką niechęcią po nią sięgałam. Kiedy już to zrobiłam i ją przeczytałam, zastanawiałam się co właśnie przeczytałam? Co to było? Może kilka błyskotliwych anegdot i wszystko. Tak czy siak, do samej książki mam wielki sentyment ponieważ dostałam ją od cudownej Pani.
Książkę dostałam jako prezent od mojej nauczycielki niemieckiego. Z wielką niechęcią po nią sięgałam. Kiedy już to zrobiłam i ją przeczytałam, zastanawiałam się co właśnie przeczytałam? Co to było? Może kilka błyskotliwych anegdot i wszystko. Tak czy siak, do samej książki mam wielki sentyment ponieważ dostałam ją od cudownej Pani.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Cicer cum caule, czyli groch z kapustą" - Julian Tuwim
"Cicer cum caule, czyli groch z kapustą" to dosyć długi tytuł, jednak doskonale oddający objętość i zawartość tej wspaniałej książki Juliana Tuwima, a właściwie zbioru lub kolekcji. Wszyscy bibliofile i miłośnicy kolekcjonowania będą w siódmym niebie i już powinni ostrzyć sobie na nią swoje zęby. Mamy tutaj bowiem zebrane w jednym miejscu odcinki rubryki jaką prowadził Julian Tuwim w miesięczniku popularnonaukowym "Problemy". Źródłem z jakiego korzystał były głównie stare czasopisma wyszperane m. in. w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Tuwim nie działał sam. W procederze tym pomagało mu kilku znakomitych wspólników, pracujących w charakterze magazynierów we wspomnianej wyżej bibliotece. Był im niezmiernie wdzięczny za wykonaną pracę.
Co składa się na ten pokaźnych rozmiarów zbiór? Znaleźć tu można przede wszystkim mnóstwo anegdot o dziwakach, o ludziach postawionych w komicznej sytuacji. Poza tym mamy tutaj liczne wzmianki na temat świeżo dokonanych wynalazków, często śmiesznych i dziwacznych, wraz z kolekcją szaleńców, autorów owych dzieł. Osobny dział stanowią matematyczne paradoksy i łamigłówki. Jest ich bardzo dużo. Tuwim był zauroczony magią liczb i geometrii. Najwięcej jest jednak różnorodnych zabaw słownych, co mnie osobiście najbardziej cieszy. Należą do nich dowcipy językowe, rebusy, kpiny z nazewnictwa naukowego pochodzącego z różnych epok. Oczywiście częścią najbliższą sercu Tuwima będzie wszystko co jest związane z poezją i jej tworzeniem. Wystarczy tu wymienić cały katalog metafor i porównań, którymi poeci obdarzali różne typowo poetyckie obiekty, jak również zbiór okolicznościowych wierszyków na różne okazje oraz mnóstwo prześmiesznych, i jeśli można tak to określić, przepysznych przykładów grafomanii. Najwięcej wpisów pochodzi ze źródeł XIX-wiecznych. Była to ulubiona epoka Tuwima, szczególnie przez niego wyróżniona, prawdopodobnie z powodu graniczności: już nowoczesna, a jednocześnie w połowie XX wieku odbierana jako staroświecka. Tuwim chciał w ten sposób pokazać paradoks względności czasów, jak staroświeckość bywa nowoczesna, a nowoczesność staroświecka.
Pierwsze wydanie książkowe ukazało się w 1958 roku, a więc już po październikowym przełomie 1956 roku. Książka od razu stała się powszechnie lubiana. W dzisiejszych czasach można ją odebrać jako rodzaj pewnego kulturowego kuriozum. "Cicer cum caule ..." jest także rodzajem literackiego bikolażu, zjawiska znanego w kulturze, polegającego na łączeniu zużytych fragmentów cywilizacji, bawieniu się tym, tworzeniu dziwacznych zlepków, w tym przypadku montażu odpadków branych ze śmietnika cywilizacji druku. Ta metoda dawała Tuwimowi ogromną przyjemność i radość tworzenia. Jest to wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju dzieło, które nie było by tak wspaniałe, gdyby jego autorem nie był poeta lubujący się w zabawach słownych i po arcymistrzowsku wręcz władający polskim językiem.
Julian Tuwim był bibliofilem, kolekcjonerem, nazywanym w kręgach kolekcjonerskich zbieraczem kuriozów. Kolekcjonował przede wszystkim przeszłość, to co było staroświeckie, dziwne i barwne i co dodawało kolorytu tak często szarej i zgrzebnej rzeczywistości czasów w jakich żył.
"Posiadam nieprzebrane mnóstwo nikomu niepotrzebnych wiadomości. Mój księgozbiór, przez 35 lat gromadzony, dziś nie istniejący, składał się - nie w całości oczywiście, ale w dobrej połowie - z dzieł osobliwych, rzadkich, dziwnych, groteskowych. sprowadzałem ze wszystkich krajów europejskich katalogi antykwaryczne poświęcone kuriozom, dziwactwom, dziejom obyczajów, historii kultury, folklorowi, niezwykłym tematom, bzikom,ekstrawagancjom itd. i wyłapywałem co ciekawsze okazy. Wszystko to, co w tytule miało "curiosa", "curiosites", "curiosities", "curiosidades", "Kuriositaten" - i wszystko, co wyostrzony węch bibliofila wyczuł jako osobliwość, szło z Londynu, Lipska, Paryża, Moskwy, Rzymu i Świętokrzyskiej ulicy - na Mazowiecką. Wypchane półki trzeszczały już; foliały, broszury, świstki, ulotki, tomy, volumina, teki, roczniki, pudła z wycinkami itp. skarby rozsadzały już ściany mieszkania, o rozpacz i trwogę przyprawiały panią domu, a ja furt skupywałem swoje dziwolągi. Były tam m.in. działy i dziedziny następujące: demonologia, alkoholica, teratologia (nauka o monstrach i potworach),antysemitica polskie, rozprawy o wonnościach i aromatach, książki o truciznach, narkotykach, tytoniu, kawie,; dzieje medycyny i nauk przyrodniczych, stare zielniki i bestiaria, stare książki kucharskie, podręczniki "czarnej magii" (prestidigitatorzy),programy i afisze wędrownych menażerii, cyrków, szarlatanów, chiromantów, gramatyki i słowniki języków "egzotycznych", słowniki fachowe, gwarowe, języków tajnych, międzynarodowych, stare kalendarze, almanachy, sztambuchy, albumy pensjonarek, dzieła wariatów, grafomanów, "reformatorów" spod ciemnej gwiazdy, zbiory anegdot, karykatur, stara humorystyka, prowincjonalne powieści, powieści zeszytowe, brukowe, śpiewniki, libretta starych oper i wodewilów, literatura kuchenna, straganowa, odpustowa, poeci zapomniani, poematy heroikomiczne; stare podróże i mapy, compendia fachowe dla fryzjerów, kaligrafów, zegarmistrzów, nauczycieli tańca, literatura dotycząca tajnych związków, zakonów, klasztorów, dzieła o torturach, historie dziwaków, fantastów, ekscentryków etc. etc. - a wśród tych etceterów niech mi wolno będzie wymienić: największy w Polsce zbiór rozpraw i dysertacji o szczurach, książki w języku cygańskim, almanach ilustrowany (!) z czasów rewolucji francuskiej - wielkości znaczka pocztowego, manuskrypt malajski, pisany na szerokich liściach jakiejś zamorskiej rośliny, polski modlitewnik (rękopis),który czytać można było tylko przez szkło powiększające, broszurę dziwaka lwowskiego z połowy XIX w. (Zenowicza) "wydaną" w jednym egzemplarzu, Puszkina w kilkudziesięciu językach, bibliografię ksiązek o pchle, komplet "futurystycznych" czasopism polskich z lat 1919-1924 i setki innych rozkosznych sztuczek"[1]
Książka została naprawdę przepięknie wydana przez Wydawnictwo Iskry. Obwoluta i okładka przyciągają i cieszą oko, szczególnie tych, którzy się lubują, tak jak ja, w starych rzeczach, książkach, fotografiach oraz wszelkich miłośników XIX i początku XX wieku. Dzieło Juliana Tuwima jest tak bogate w treść, zabawne, a jednocześnie wzbudzające sentyment do czasów, których już dawno nie ma, że łatwiej się je czyta niż o nim pisze. Dlatego... Koniec i bomba, kto czytał ten trąba.
"Cicer cum caule, czyli groch z kapustą" - Julian Tuwim
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Cicer cum caule, czyli groch z kapustą" to dosyć długi tytuł, jednak doskonale oddający objętość i zawartość tej wspaniałej książki Juliana Tuwima, a właściwie zbioru lub kolekcji. Wszyscy bibliofile i miłośnicy kolekcjonowania będą w siódmym niebie i już powinni ostrzyć sobie na nią swoje zęby. Mamy tutaj bowiem...
Książka jest wyjątkową mieszanką różnorakich form i tekstów, więc tutuł jak najbardziej adekwatny do treści. Znaleźć tu można m.in. urocze opowieści o roztargnionych uczonych lub dziwakach i ich nietypowych wynalazkach, wierszyki, aforyzmy oraz teksty piosenek, które autora bawiły, zasady dawnej ortografii czy też żarty z (momentami bardzo nieporadnego) nazewnictwa naukowego. Mamy też wiele zabawnych cytatów z poradników czy czasopism, więc na pewno nie będziemy się nudzić podczas lektury :)
Gorąco polecam!
Książka jest wyjątkową mieszanką różnorakich form i tekstów, więc tutuł jak najbardziej adekwatny do treści. Znaleźć tu można m.in. urocze opowieści o roztargnionych uczonych lub dziwakach i ich nietypowych wynalazkach, wierszyki, aforyzmy oraz teksty piosenek, które autora bawiły, zasady dawnej ortografii czy też żarty z (momentami bardzo nieporadnego) nazewnictwa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawdę mówiąć, ciężko mi ocenić tę książkę. Jest to zbiór krótkich anegdot i wycinków z XIX- i XX-wiecznych gazet na różne tematy. Czytelnik znajdzie tu zabawy językowe, translatologiczne, wierszyki satyryczne i teksty wyrażające podziw dla wynalazków i odkryć naukowo-technicznych. Ci jednak, którzy oczekują wielu zabawnych komentarzy czy wielu nasyconych humorem i satyrą tekstów, mogą się zawieść. Jest to na pewno książka nie dla wszystkich, stąd też zdecydowałem się wystawiuć 6/10. Wielbiciele Tuwima mogą sobie dodać jedną gwiazdkę do końcowej oceny.
Prawdę mówiąć, ciężko mi ocenić tę książkę. Jest to zbiór krótkich anegdot i wycinków z XIX- i XX-wiecznych gazet na różne tematy. Czytelnik znajdzie tu zabawy językowe, translatologiczne, wierszyki satyryczne i teksty wyrażające podziw dla wynalazków i odkryć naukowo-technicznych. Ci jednak, którzy oczekują wielu zabawnych komentarzy czy wielu nasyconych humorem i satyrą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to