Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać1
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Star Wars: Doktor Aphra (2020 - 2024) (tom 2)
- Seria:
- Kanon Star Wars - komiksy (miękka okładka) [Egmont]
- Tytuł oryginału:
- Star Wars: Doctor Aphra Vol. 2: The Engine Job
- Data wydania:
- 2022-06-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-06-15
- Liczba stron:
- 120
- Czas czytania
- 2 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328149915
- Tłumacz:
- Jacek Drewnowski
Tom 2 z cyklu „Doktor Aphra". Aphra musi uciekać, żeby ratować życie, próbując zgubić wszystkich depczących jej po piętach łowców nagród. Ale wśród nich jest także rozgniewana była partnerka Aphry, Sana Starros, dla której sprawa ma wymiar osobisty! Aphra nie może przechytrzyć Dominy ani uciec Sanie... Jaki zatem wybór jej pozostaje? Może znalezienie tajemniczej maszyny sprzed wieków, która zachwiałaby równowagę sił w galaktycznej wojnie domowej? Rozpaczliwe poszukiwanie wiedzie Aphrę na Korelię i... pod próg domu Sany. Ale nie tylko zdeprawowana pani doktor upatrzyła sobie tę zdobycz! Teraz, gdy Klan Niepokonanych podąża ich śladem, Aphra i Sana znalazły się na kursie kolizyjnym z kolejnym groźnym łowcą.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Star Wars: Doctor Aphra (2020)” #6–10, a następnie zebrane w tomie „Star Wars: Doctor Aphra vol. 2: The Engine Job”.
Kup Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna
„Doktor Aphra” to ostatnia z głównych komiksowych serii wydawanych przez Egmont w ramach „Gwiezdnych wojen”. Pierwsza odsłona serii była całkiem przyjemnym, opartym przede wszystkim na akcji albumem. Przy „dwójce” pracowała ta sama scenarzystka, dlatego też trudno było spodziewać się jakiejkolwiek zmiany w ogólnym wydźwięku opowieści. I faktycznie, mamy do czynienia z kontynuacją w dokładnie tym samym duchu. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Po tym, jak w dość oryginalny sposób rozwiązała sprawę pierścieni z Vaale, Chelli Aphra kontynuuje współpracę z przedstawicielami rodziny Tagge. Nasza bohaterka dostaje zlecenie odnalezienia pewnego niezwykłego silnika, który może zrewolucjonizować kosmiczną gospodarkę. Sęk w tym, że po pochodzące sprzed wieków urządzenie ustawia się kolejka chętnych i nikt nie ma zamiaru dzielić się z innymi potencjalnymi zyskami z eksploatacji odnalezionego artefaktu. Czym charakteryzuje się „Niezwykła maszyna”? Akcją, rzecz jasna. To komiks wypełniony nią po brzegi, nastawiony na nieustanne pościgi, wybuchy i różnego rodzaju kotłowaninę. I jakkolwiek album zbiera w całość pięć zeszytów, czyli nie jest specjalnie długi, to ten natłok atrakcji momentami zaczyna lekko męczyć. Nie jest to co prawda wada jakoś szczególnie znacząca, zwłaszcza, że po „Doktor Aphrę” sięgają czytelnicy, którzy dobrze wiedzą, czego się tu spodziewać, ale i tak odnoszę wrażenie, że tej opowieści przydałoby się nieco więcej głębi. Omawiany komiks nie przynosi ciekawych relacji interpersonalnych. Pewnym wyjątkiem jest co prawda sama Aphra, której współpraca z niejaką Saną Starros nakreślona jest całkiem zgranie (wspólna przeszłość to zawsze dobra podstawa do kreślenia takich wątków),ale poza tym album cierpi na wyraźny deficyt interesujących postaci. W przypadku kosmicznej przygodówki ten stan rzeczy rzuca się niestety w oczy, bo poza akcją to właśnie relacje między bohaterami powinny być motorem napędowym opowieści. Tu tego zabrakło. Interesującym elementem, choć — jak na mój gust — zbyt mało wykorzystanym, jest pokazanie przez Alyssę Wong gospodarczych zależności panujących w Imperium. Widzimy między innymi Korporację Tagge, dostarczającą techniczne nowinki dla Imperium. Wyszukiwanie udogodnień mogących przysłużyć się jego chwale jest jednak niebezpieczne i wymaga nieustannego lawirowania na granicy prawa, co powoduje, rzecz jasna, pewne problemy dla decydentów tej organizacji. Wygląda to ciekawie i nie narzekałbym, gdyby autorka mocniej zagłębiła się w ten temat w kolejnych tomach. Pięć zeszytów, jedna, w zasadzie zamknięta opowieść, a nad komiksem pracuje trzech rysowników. Dlaczego? Czy nie lepiej jest zachować stylistyczną jednolitość? Nigdy chyba nie zrozumiem zasadności tego zabiegu. OK – może rzecz ma jakieś zastosowanie, kiedy w toku fabuły skaczemy na przykład od wydarzeń obecnych do retrospekcji, ale tutaj tego nie ma. Co więcej, żaden z artystów nie rysuje tak, żeby ręce same składały się do oklasków. Zazwyczaj jest po prostu nijako, a bywa też, że kadry wchodzą nawet na poziom „odwal się”. To rozczarowuje. Druga odsłona „Doktor Aphry” utrzymana jest w podobnym tonie co tom pierwszy, ale sprawia wrażenie słabszej kopii. Szybka fabuła, pozbawiona większego napięcia, nie angażuje tak, jak mogłaby, a brak interesujących bohaterów (poza, na szczęście, samą archeolożką) odbiera historii dodatkową warstwę, której ta seria potrzebuje. Alyssa Wong wciąż ma w rękach cykl z dużym potencjałem — pytanie tylko, czy w kolejnych odsłonach zdoła w pełni go wykorzystać. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2025/08/star-wars-doktor-aphra-tom-2-niezwyka.html
Oceny książki Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna
Poznaj innych czytelników
93 użytkowników ma tytuł Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna na półkach głównych- Przeczytane 78
- Chcę przeczytać 15
- Posiadam 27
- Komiksy 8
- Star Wars 7
- Komiks 5
- 2022 4
- 2023 2
- Komiksy 2
- Marvel 2











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna
„Doktor Aphra” to ostatnia z głównych komiksowych serii wydawanych przez Egmont w ramach „Gwiezdnych wojen”. Pierwsza odsłona serii była całkiem przyjemnym, opartym przede wszystkim na akcji albumem. Przy „dwójce” pracowała ta sama scenarzystka, dlatego też trudno było spodziewać się jakiejkolwiek zmiany w ogólnym wydźwięku opowieści. I faktycznie, mamy do czynienia z kontynuacją w dokładnie tym samym duchu. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Po tym, jak w dość oryginalny sposób rozwiązała sprawę pierścieni z Vaale, Chelli Aphra kontynuuje współpracę z przedstawicielami rodziny Tagge. Nasza bohaterka dostaje zlecenie odnalezienia pewnego niezwykłego silnika, który może zrewolucjonizować kosmiczną gospodarkę. Sęk w tym, że po pochodzące sprzed wieków urządzenie ustawia się kolejka chętnych i nikt nie ma zamiaru dzielić się z innymi potencjalnymi zyskami z eksploatacji odnalezionego artefaktu.
Czym charakteryzuje się „Niezwykła maszyna”? Akcją, rzecz jasna. To komiks wypełniony nią po brzegi, nastawiony na nieustanne pościgi, wybuchy i różnego rodzaju kotłowaninę. I jakkolwiek album zbiera w całość pięć zeszytów, czyli nie jest specjalnie długi, to ten natłok atrakcji momentami zaczyna lekko męczyć. Nie jest to co prawda wada jakoś szczególnie znacząca, zwłaszcza, że po „Doktor Aphrę” sięgają czytelnicy, którzy dobrze wiedzą, czego się tu spodziewać, ale i tak odnoszę wrażenie, że tej opowieści przydałoby się nieco więcej głębi.
Omawiany komiks nie przynosi ciekawych relacji interpersonalnych. Pewnym wyjątkiem jest co prawda sama Aphra, której współpraca z niejaką Saną Starros nakreślona jest całkiem zgranie (wspólna przeszłość to zawsze dobra podstawa do kreślenia takich wątków),ale poza tym album cierpi na wyraźny deficyt interesujących postaci. W przypadku kosmicznej przygodówki ten stan rzeczy rzuca się niestety w oczy, bo poza akcją to właśnie relacje między bohaterami powinny być motorem napędowym opowieści. Tu tego zabrakło.
Interesującym elementem, choć — jak na mój gust — zbyt mało wykorzystanym, jest pokazanie przez Alyssę Wong gospodarczych zależności panujących w Imperium. Widzimy między innymi Korporację Tagge, dostarczającą techniczne nowinki dla Imperium. Wyszukiwanie udogodnień mogących przysłużyć się jego chwale jest jednak niebezpieczne i wymaga nieustannego lawirowania na granicy prawa, co powoduje, rzecz jasna, pewne problemy dla decydentów tej organizacji. Wygląda to ciekawie i nie narzekałbym, gdyby autorka mocniej zagłębiła się w ten temat w kolejnych tomach.
Pięć zeszytów, jedna, w zasadzie zamknięta opowieść, a nad komiksem pracuje trzech rysowników. Dlaczego? Czy nie lepiej jest zachować stylistyczną jednolitość? Nigdy chyba nie zrozumiem zasadności tego zabiegu. OK – może rzecz ma jakieś zastosowanie, kiedy w toku fabuły skaczemy na przykład od wydarzeń obecnych do retrospekcji, ale tutaj tego nie ma. Co więcej, żaden z artystów nie rysuje tak, żeby ręce same składały się do oklasków. Zazwyczaj jest po prostu nijako, a bywa też, że kadry wchodzą nawet na poziom „odwal się”. To rozczarowuje.
Druga odsłona „Doktor Aphry” utrzymana jest w podobnym tonie co tom pierwszy, ale sprawia wrażenie słabszej kopii. Szybka fabuła, pozbawiona większego napięcia, nie angażuje tak, jak mogłaby, a brak interesujących bohaterów (poza, na szczęście, samą archeolożką) odbiera historii dodatkową warstwę, której ta seria potrzebuje. Alyssa Wong wciąż ma w rękach cykl z dużym potencjałem — pytanie tylko, czy w kolejnych odsłonach zdoła w pełni go wykorzystać.
Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2025/08/star-wars-doktor-aphra-tom-2-niezwyka.html
„Doktor Aphra” to ostatnia z głównych komiksowych serii wydawanych przez Egmont w ramach „Gwiezdnych wojen”. Pierwsza odsłona serii była całkiem przyjemnym, opartym przede wszystkim na akcji albumem. Przy „dwójce” pracowała ta sama scenarzystka, dlatego też trudno było spodziewać się jakiejkolwiek zmiany w ogólnym wydźwięku opowieści. I faktycznie, mamy do czynienia z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStar Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna to kolejna udana odsłona serii, która łączy elementy klasycznej przygody, technologicznych zagadek i galaktycznych intryg. Alyssa Wong świetnie prowadzi narrację, a oprawa graficzna dopełnia całość, tworząc komiks wart poleceniaRecenzja komiksu "Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna"
Komiks Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna kontynuuje pełne akcji i zwrotów akcji przygody Chelli Lony Aphry, jednej z najbardziej nieprzewidywalnych postaci w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Alyssa Wong ponownie dostarcza dynamiczną i błyskotliwie napisaną historię, w której główna bohaterka musi zmierzyć się z nowymi zagrożeniami, zdradami i zagadkami technologii sprzed wieków.
Fabuła
Aphra, wraz ze swoją ekipą, natrafia na tajemniczą i potężną Niezwykłą Maszynę – starożytną technologiczną zagadkę, która, jeśli wpadnie w niepowołane ręce, może zmienić losy galaktyki. Podczas tej przygody musi poradzić sobie nie tylko z imperialnymi siłami, ale także z własnymi sojusznikami, których lojalność jest – jak zwykle – wątpliwa. Wszystko to prowadzi do napiętych konfrontacji i nieoczekiwanych sojuszy.
Styl i narracja
Alyssa Wong ponownie udowadnia, że doskonale rozumie postać Aphry – jej inteligencję, spryt i skłonność do podejmowania ryzykownych decyzji. Dialogi są błyskotliwe, a akcja nie zwalnia tempa, zapewniając czytelnikom ciągłą dawkę napięcia i emocji.
Warstwa graficzna
Marika Cresta po raz kolejny dostarcza dopracowane rysunki, które doskonale oddają zarówno klimat świata Gwiezdnych Wojen, jak i ekspresję bohaterów. Kolory autorstwa Rachelle Rosenberg wzmacniają atmosferę, podkreślając dynamikę akcji i tajemniczość nieznanych technologii.
Plusy i minusy
Plusy:
Dynamiczna, wciągająca fabuła pełna niespodziewanych zwrotów akcji.
Doskonale rozwinięta postać główna – błyskotliwa, złożona i nieprzewidywalna.
Świetnie napisane dialogi.
Doskonała oprawa wizualna.
Minusy:
Momentami historia może wydawać się przeładowana wątkami pobocznymi.
Niektóre postacie poboczne mogłyby dostać więcej czasu na rozwinięcie swoich motywacji
Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna to kolejna udana odsłona serii, która łączy elementy klasycznej przygody, technologicznych zagadek i galaktycznych intryg. Alyssa Wong świetnie prowadzi narrację, a oprawa graficzna dopełnia całość, tworząc komiks wart poleceniaRecenzja komiksu "Star Wars: Doktor Aphra. Tom 2: Niezwykła maszyna"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks Star Wars: Doktor...
Bardzo dobra pozycja. Fabularnie nie są to wyżyny, ale historia nadrabia postaciami takimi jak chociażby Just Lucky. Rysunki w trzech środkowych zeszytach były dobre, co zdecydowanie wpływa na pozytywny odbiór całości. Tego samego nie mogę powiedzieć o zeszytach szóstym i dziesiątym, ale no cóż. ;p Więcej w materiale niżej, zachęcam! ;)
Bardzo dobra pozycja. Fabularnie nie są to wyżyny, ale historia nadrabia postaciami takimi jak chociażby Just Lucky. Rysunki w trzech środkowych zeszytach były dobre, co zdecydowanie wpływa na pozytywny odbiór całości. Tego samego nie mogę powiedzieć o zeszytach szóstym i dziesiątym, ale no cóż. ;p Więcej w materiale niżej, zachęcam! ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaki Indiana Jones w kosmosie. Fajnie że łączą tą historię z wielką republiką.
Taki Indiana Jones w kosmosie. Fajnie że łączą tą historię z wielką republiką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowna gwiezdno-wojenna obyczajówka
Cudowna gwiezdno-wojenna obyczajówka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDomina Tagge wysyła łowców nagród, aby pochwycili narowistą doktor Aphrę i doprowadzili przed jej oblicze. Aphra, myśląc, że Domina chce ją ukarać za pokiereszowanie krewnego próbuje uciec, jednak w końcu staje przed obliczem Lady Tagge. Nie kara lecz kolejne zadanie stoi przed zuchwałą archeolożką. Ma odnaleźć silnik ścieżki Nihilów, który zapewniłby przewagę jednej ze stron galaktycznego konfliktu.
I mamy tu sporo akcji, dowiadujemy się też nieco o relacjach Aphry z dawną towarzyszką Saną. Jak zwykle sporo tu bieganiny i zamieszania, eksplozje i strzelaniny wydają się naturalnym środowiskiem Aphry. Podoba mi się, że poruszono motyw Nihilów oraz ich technologii, którą poznaliśmy z sprawą książek i komiksów z czasów Wielkiej Republiki.
Domina Tagge wysyła łowców nagród, aby pochwycili narowistą doktor Aphrę i doprowadzili przed jej oblicze. Aphra, myśląc, że Domina chce ją ukarać za pokiereszowanie krewnego próbuje uciec, jednak w końcu staje przed obliczem Lady Tagge. Nie kara lecz kolejne zadanie stoi przed zuchwałą archeolożką. Ma odnaleźć silnik ścieżki Nihilów, który zapewniłby przewagę jednej ze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd dawna nie ukrywam, że Doktor Chelli Aphra, to jedna z moich najukochańszych postaci w całym uniwersum Gwiezdnych Wojen. Ostatnio Pani Archeolog wybrała się na interesującą wycieczkę, której finał okazał się śmiertelny w skutkach dla jednego z jej mocodawców. A konkretniej bratanka Dominy Tagge. Innymi słowy zadarła przez przypadek z osobą, która trzęsie połową galaktyki. Domina ma jednak wobec narwanej dziewczyny własne plany, zatem wynajmuje jej usługi, aby zdobyła artefakt z czasów Wielkiej Republiki -moduł silnika Nihilów. Dziewczyna przyjmuje zlecenie, zresztą nie ma innego wyboru, stawiając warunek. Chce współpracować ze swoją dawną kochanką, najemniczką Saną Starros. Szybko się okazuje, że ta para potrafi ładować się w masę kłopotów.
Niby to wszystko już było, ale tutaj wypada jakoś lepiej i przyjemniej. Po pierwsze zarówno Aphra jak i Starros nie są postaciami kobiecymi zrobionymi na siłę. Mają swoją historię, wspólną przeszłość, różne doświadczenia z tymi samymi frakcjami, co finalnie przekłada się na wiarygodność obu pań. Zatem mamy narwaną Aphrę, która kłamie, oszukuje, dba tylko o własną skórę, ale też czasem okazuje ludzkie odruchy. Nie jest postacią szlachetną, nie ma w niej też jednak samego zła. Dziewczyna sporo przeszła i ciężko się dziwić, że jest bardziej wyrachowana od Hana Solo. Na drugiej szali stoi Sana Starros, która z jednej strony jest twarda, ale z drugiej ma kręgosłup moralny i silny kodeks. Kocha Aphrę, ale też doskonale zdaje sobie sprawę, że to zdradziecka i nieodwzajemniona miłość, dlatego stara się trzymać od niej z daleka. Niestety los płata figla i obie muszą z sobą współpracować, gdyż inaczej zginą.
Prawdziwymi antagonistami są Domina Tagge oraz najemniczka Vukorah, będąca generałem w Klanie Niepokonanych. Obie nie boją się wykorzystywać wszelkich kart, aby osiągnąć swój cel. Nie ważne czy zabija przy tym kilkadziesiąt istnień, jednak Domina rozgrywa swą grę o wiele bardziej subtelnie. Tymczasem Vukorah po prostu morduje, jedynie czasem zadając pytania. Niemniej obie też są unikalne na swój sposób, mają własną historię i charakter.
Nie oznacza to, że zabrakło postaci męskich, choć te są na drugim planie i świetnie się tam odnajdują. Co więcej, płynnie uzupełniają poszczególne wątki, łącząc je ostatecznie w finale w jeden obraz. Już nie mogę się doczekać lektury kolejnego tomu, bowiem zapowiada się wręcz kapitalnie, a patrząc po jego okładce będzie się działo. Jeśli cała seria zostanie tak solidnie poprowadzona, to z chęcią będę do niej wracał.
Od dawna nie ukrywam, że Doktor Chelli Aphra, to jedna z moich najukochańszych postaci w całym uniwersum Gwiezdnych Wojen. Ostatnio Pani Archeolog wybrała się na interesującą wycieczkę, której finał okazał się śmiertelny w skutkach dla jednego z jej mocodawców. A konkretniej bratanka Dominy Tagge. Innymi słowy zadarła przez przypadek z osobą, która trzęsie połową galaktyki....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom nowej serii o przygodach charyzmatycznej archeolożki o wątpliwej moralności.
Po wydarzeniach z poprzedniego tomu, Domina Tagge wyznacza nagrodę za dostarczenie jej Aphry. Ale że Domina to przedsiębiorcza kobieta, w końcu jest jedną z najbogatszych istot w galaktyce, stwierdza że to, co Aphra zrobiła Ronenenowi Taggemu stanowi na tyle dobre CV, że postanawia ją zatrudnić. I wysyła Aphrę po zabytkowy, super fajny silnik, który wpadł w ręce prezesa konkurencyjnej firmy dla Tagge'ów, o wyglądzie nieudanego cosplayu Elvisa.
Po drodze Aphra łączy swoje siły z Saną Starros i relacja Aphry z Saną jest wspaniale napisana. Zdecydowanie jest to najlepszy element tego tomu. Interakcje między nimi są tak naturalne, że czuć te wszystkie emocje, jakie są między nimi.
Drugim najlepszym elementem tego tomu jest Domina Tagge, która jest świetnie napisaną złą prezeską złej galaktycznej maga korpo. Jest to niezwykle charyzmatyczna postać i bez problemu można zrozumieć, dlaczego jest ona w miejscu, w którym jest.
Co do fabuły, jest ona prosta. Niestety trochę gorsza niż w poprzednim tomie. Co jest spowodowane dwoma elementami. Po pierwsze pojawia się tutaj występ klanu niepokonanych, który jest zrobiony mocno na siłę i wygląda trochę sztucznie. Po drugie, co w sumie może być też przyczyną tego pierwszego, cała ta historia na końcu okazuje się być wprowadzeniem do eventu Wojna Łowców Nagród, więc trzeba było wcisnąć zapowiedzi tego eventu, przez które jest mniej miejsca na skupienie się na fabule.
Nie oznacza to jednak, że ta fabuła jest zła, wrecz przeciwnie, wciąż jest to bardzo sprawnie napisana historia o przygodach Doktor Aphry. W dodatku świetnie rozwijająca uniwersum Star Wars, pop przez wprowadzanie motywów Wielkich korporacji, superbogatych galaktycznych rodów i tego, w jaki sposób współegzystują z Imperium Galaktycznym. A ja uwielbiam takie wątki w Star Wars.
Drugi tom nowej serii o przygodach charyzmatycznej archeolożki o wątpliwej moralności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wydarzeniach z poprzedniego tomu, Domina Tagge wyznacza nagrodę za dostarczenie jej Aphry. Ale że Domina to przedsiębiorcza kobieta, w końcu jest jedną z najbogatszych istot w galaktyce, stwierdza że to, co Aphra zrobiła Ronenenowi Taggemu stanowi na tyle dobre CV, że postanawia ją...
Fajna, ale nie tak wciągająca jak część pierwsza. Intrygująca końcówka, czekam co będzie dalej : )
Fajna, ale nie tak wciągająca jak część pierwsza. Intrygująca końcówka, czekam co będzie dalej : )
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLepszy tom od pierwszego. Spoko przygodówka, okay humor. Na miłe spędzenie po południa się nadaje:)
Lepszy tom od pierwszego. Spoko przygodówka, okay humor. Na miłe spędzenie po południa się nadaje:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to