Mamy tylko lato

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Seria:
- Wakacyjna miłość
- Data wydania:
- 2022-06-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-06-29
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367324076
Czy wakacyjna miłość zawsze kończy się wraz z początkiem września?
Ona – zwyczajna dziewczyna. On – sławny wokalista.
Dwa kompletnie różne światy, które spotykają się pewnego gorącego lata.
Alicja jest świeżo upieczoną absolwentką weterynarii. Chcąc zarobić na przeprowadzkę do dużego miasta, zatrudnia się jako kelnerka w malowniczym ośrodku wypoczynkowym nad jednym z mazurskich jezior. W tym samym miejscu członkowie popularnego zespołu Follow Your Dreams organizują obóz muzyczny dla swoich fanów. Znani muzycy nie robią co prawda na Ali wrażenia, ale ona na nich jak najbardziej. A szczególnie na Natanielu. Leader grupy nie może przestać o niej myśleć od chwili, gdy po raz pierwszy zobaczył ją, kiedy plotła wianek na łące rozgrzanej popołudniowym słońcem.
Dziewczyna długo wzbrania się przed nową relacją, ale w końcu daje chłopakowi szansę. Stawia jednak warunek – ich związek skończy się wraz z ostatnim dniem wakacji. Ala bowiem nie wierzy, że dwójka ludzi z tak różnych światów ma szansę na wspólną przyszłość. Ale czy da się z dnia na dzień przestać kogoś kochać?
Kup Mamy tylko lato w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Mamy tylko lato
Klaudia Bianek w znakomitej większości pisze książki pachnące latem, pierwszą miłością i trudnymi wyborami, których muszą dokonywać bohaterowie. Zawsze w swoje romanse wplata jakiś ważny wątek, który potem staje się osią całej fabuły. I to w niej lubię! Jest to opowieść o Alicji, młodej weterynarce, która tuż przed rozpoczęciem kariery zawodowej spędza ostatnie lato na pracy w ośrodku wypoczynkowym na Mazurach. Jest to też historia młodego frontmana popularnego zespołu rockowego, który przez całe lato organizuje tam turnusy muzyczne dla swoich fanów. I choć iskry zainteresowania przeskakują pomiędzy Alą a Natanielem niemal od razu, to jednak krążą wokół siebie tak długo, aż uczucie wybucha całą feerią miłosnych barw. To była urocza i bardzo romantyczna historia. Taka, którą czyta się z ogromną przyjemnością i przy okazji wędruje w myślach po swoich wspomnieniach. Można by tę książkę zakwalifikować jako przedstawicielkę nurtu YA, bo świetnie się z nim komponuje, ale odbiór jej sprawi radość każdej czytelniczce, nawet tej, która swoje młodzieńcze wakacje przeżywała dekady temu. Jest to piękna, przetykana powłóczystymi spojrzeniami opowieść o rodzącym się uczuciu, pierwszych nieśmiałych spojrzeniach i budzącej się namiętności, która tylko czeka, by zapłonąć. Absolutnie uroczy bohaterowie, pełni sprzeczności, ale z wysoką kulturą osobistą i pewnymi zasadami, które kierują ich życiem. To, co charakteryzuje jej książki to chemia łącząca bohaterów. Ale żeby ta powieść nie wydawała Wam się jedynie słodką opowiastką, autorka zaserwowała też szereg dość smutnych i niełatwych do przyswojenia scen, które windują ocenę o kilka oczek w górę. Polecam nie tylko na czas urlopu, ale o każdej porze! Urocza historia!
Oceny książki Mamy tylko lato
Poznaj innych czytelników
485 użytkowników ma tytuł Mamy tylko lato na półkach głównych- Przeczytane 304
- Chcę przeczytać 174
- Teraz czytam 7
- Posiadam 49
- 2022 21
- 2023 10
- Legimi 9
- Ulubione 6
- 2024 6
- 2025 5

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mamy tylko lato
„Mamy tylko lato” to książka, która powinna mieć przynajmniej sto, a może nawet dwieście stron więcej. Ale zacznijmy od początku.
Wiem, że mamy już październik, a ja przychodzę do Was z typowo wakacyjną książką, ale pomińmy ten drobny szczegół. Przecież można czytać przez cały rok to, na co ma się ochotę, prawda? Muszę wyjść z zaległości, więc dziś dzielę się wrażeniami z lektury wrześniowej.
Klaudia Bianek w swojej powieści „Mamy tylko lato” zabiera nas nad mazurskie jezioro, do ośrodka, w którym ma się odbyć muzyczny obóz. Alicja pracuje tam jako kelnerka, a Nataniel jest wokalistą znanego zespołu, który organizuje obóz dla fanów. Pierwsze skojarzenie? Oczywiście Camp Rock. Jednak nic bardziej mylnego, tylko pozornie ta książka ma kilka elementów wspólnych z tamtym filmem.
Sezonowa praca, wolne wieczory spędzane na spacerach, przy ognisku, wakacyjna miłość, polne kwiaty i wianki. Brzmi sielsko? Takie właśnie jest. Autorka roztacza przed oczami czytelnika letni obrazek, powoli wprowadza w życie bohaterów, buduje relacje…
Tylko po to, by zakończeniem dać mi w twarz. Nagłym, zamieszanym, zupełnie niepasującym do całości. Nie chodzi nawet o same wydarzenia, ale o sposób, w jaki zostały przedstawione. Wcześniej mieliśmy wgląd w mnóstwo szczegółów, wszystko było pięknie opowiedziane, a zakończenie wyglądało tak, jakby autorce nagle się spieszyło. Stąd moje stwierdzenie, że tej powieści przydałyby się dodatkowe strony.
Sama historia naprawdę mnie urzekła – powoli, z nostalgią trafiała do mojego serca. Oczarowała wakacyjnym klimatem, rodzącym się uczuciem, wkraczaniem w dorosłość. Niestety żałuję, że to wszystko skończyło się w taki sposób. Zbyt szybko. Chciałabym jeszcze uzyskać odpowiedzi na kilka pytań…
Cóż, szkoda. A jednak nie zmienia to faktu, że dla samej letniej atmosfery warto po ten tytuł sięgnąć. Zwłaszcza że to właśnie ta Klaudia Bianek, którą lubię najbardziej – młodzieżowa, urocza, bez tego, co dostałam w książkach „Zatańcz ze mną” czy „Zanim odejdziesz”.
Mam wrażenie, że przeczytałam już mnóstwo powieści autorki, ale gdy zaglądam na Lubimy Czytać, widzę, że ma ich jeszcze całkiem sporo.
„Mamy tylko lato” to książka, która powinna mieć przynajmniej sto, a może nawet dwieście stron więcej. Ale zacznijmy od początku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, że mamy już październik, a ja przychodzę do Was z typowo wakacyjną książką, ale pomińmy ten drobny szczegół. Przecież można czytać przez cały rok to, na co ma się ochotę, prawda? Muszę wyjść z zaległości, więc dziś dzielę się wrażeniami z...
Miło się czytało, fajnie wciągała do swojej fabuły, dobrze się tam po prostu było. Lekka historia, fajny klimat lata i beztroski. Koniec mnie rozczarował, potraktowany po macoszemu, jakby autorce już się nie chciało i nagle kurtyna i koniec książki.
Miło się czytało, fajnie wciągała do swojej fabuły, dobrze się tam po prostu było. Lekka historia, fajny klimat lata i beztroski. Koniec mnie rozczarował, potraktowany po macoszemu, jakby autorce już się nie chciało i nagle kurtyna i koniec książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka była o niczym. Czekałam na jakąkolwiek akcję, ale się nie doczekałam. Mieliśmy tylko szczegółowo opisany pierwszy obóz, trzy pozostałe po prostu były. Bohaterka nijaka, jej przyjaciółka praktycznie niepotrzebna, Rafał nagle zrobił się złolem, pozostali członkowie zespołu nie wiem nawet czy robili za tło.
Finałowa piosenka, mówiąc oględnie, nie porwała mnie. Tajemnica - była tak przewidywalna, że aż smutna.
Fakt, że wiecznie skonfundowana Alicja nawet nie próbowała ogarnąć sytuacji kilku miesięcy bez kontaktu jest też głupi.
Skręciło mnie jednak najbardziej na scenie, gdzie Nataniel się podniecił piciem głównej bohaterki na polu.
Trzy gwiazdki tylko za wspomnienie Baranowskiego, niewidomego kotka i ogólnego klimatu Mazur.
Nie polecam.
Ta książka była o niczym. Czekałam na jakąkolwiek akcję, ale się nie doczekałam. Mieliśmy tylko szczegółowo opisany pierwszy obóz, trzy pozostałe po prostu były. Bohaterka nijaka, jej przyjaciółka praktycznie niepotrzebna, Rafał nagle zrobił się złolem, pozostali członkowie zespołu nie wiem nawet czy robili za tło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFinałowa piosenka, mówiąc oględnie, nie porwała mnie....
Pierwsza rzecz. Jeżeli wybiera się typ narracji pierwszoosobowej z podziałem na dwie postacie, to trzeba zapewnić im odmienne charaktery, ich własny głos. Tutaj, jedyną różnicą była płeć. Alicja, jak i Nataniel, używali dokładnie tych samych zwrotów. Autorka nie postarała się w najmniejszym stopniu, aby zapewnić postaciom ich własne brzmienie. Druga sprawa. Obie postacie były nudne, nijakie i tak bardzo nienaturalne jakby były napisane przez ChatGPT.
Nie było w nich nic interesującego, porywającego. A dialogi...irytujące, infantylne i czasem zupełnie pozbawione sensu. W dodatku, kiedy była potrzeba poprowadzenia dialogu, to autorka ucinała i przechodziła w opis. Można by się jeszcze długo rozpisywać o okropności tej książki, ale zakończę na tym, że nie była przestrzegana podstawowa zasada. Show, don't tell. Ciągłe długie ekspozycje i powtarzanie tego, co już się wydarzyło i czytelnicy doskonale już o tym wiedzieli. Miało to pewnie na celu dobicie do wymaganej liczby słów, ale tak się nie robi. Wystarczyłoby w odpowiednich miejscach dodać dialogi, rozwinąć wątki poboczne (które również były tragicznie poprowadzone. A właściwie ledwo napoczęte). Po trzecie. Dlaczego heteronormatywne romanse zawsze są właśnie takie ? Nudne, nijakie i z postaciami tak płaskimi, że serwetki mają więcej charyzmy. A ta pruderia. Anglojęzyczne powieści Young Adult mają więcej ognia i intymności. Dobranoc, idę napić się wina.
Pierwsza rzecz. Jeżeli wybiera się typ narracji pierwszoosobowej z podziałem na dwie postacie, to trzeba zapewnić im odmienne charaktery, ich własny głos. Tutaj, jedyną różnicą była płeć. Alicja, jak i Nataniel, używali dokładnie tych samych zwrotów. Autorka nie postarała się w najmniejszym stopniu, aby zapewnić postaciom ich własne brzmienie. Druga sprawa. Obie postacie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLato, plaża, wakacje, praca sezonowa, podróże, Mazury. To wszystko można odnaleźć w kolejnej książce Klaudii Bianek, tym razem w książce o tytule "Mamy tylko lato". Pozycja ta jest historią o świeżo upieczonej absolwentce weterynarii - Alicji, która chce zarobić trochę pieniędzy na przeprowadzkę i otworzenie nowego rozdziału w jej życiu.
Marzy jej się praca w gabinecie weterynaryjnym, gdzie będzie mogła leczyć i ratować zwierzęta, a tym samym spełniać się zawodowo. CV zostały wysłane do kilku klinik w Polsce i to, gdzie się dostanie, będzie decydować o jej kolejnych krokach. Aby jednak z czymkolwiek mogła ruszyć dalej, musi zarobić pieniądze, a te zdobędzie pracując w jednym z mazurskich ośrodków wypoczynkowych, w którym pracują również jej rodzice.
Alicja będzie pracować tam jako kelnerka, a towarzyszyć będzie jej przyjaciółka, która po wakacjach ma zamiar z nią zamieszkać. Okazuje się, że do ośrodka, w którym pracują dziewczyny, ma przybyć jeden z bardziej znanych zespołów w Polsce - Dream Your Fallow, który ma zamiar zorganizować tam, coś w rodzaju obozu muzycznego dla swoich fanów.
"Nazwa obiła mi się o uszy, słyszałam w radiu ich piosenki, bo byli popularni, lecz niczego więcej na ich temat nie byłam w stanie powiedzieć."
Drogi Alicji i wokalisty zespołu skrzyżują się już na samym początku i tylko zawziętość dziewczyny sprawi, że relacja między nimi będzie szła takim tempem jakim szła... Czy tych dwoje połączy głębsze uczucie? Jakich zasad uparcie chce trzymać się Alicja i kim dla Nataniela jest Marlena, o której często wspomina na kartach powieści? Okazuje się, że pomimo młodego wieku, tych dwoje zdążyło doświadczyć w swoim życiu dosyć sporo.
KONTYNUACJA RECNZJI NA BLOGU:
https://oxfordka.blogspot.com/2025/02/klaudia-bianek-mamy-tylko-lato.html
Lato, plaża, wakacje, praca sezonowa, podróże, Mazury. To wszystko można odnaleźć w kolejnej książce Klaudii Bianek, tym razem w książce o tytule "Mamy tylko lato". Pozycja ta jest historią o świeżo upieczonej absolwentce weterynarii - Alicji, która chce zarobić trochę pieniędzy na przeprowadzkę i otworzenie nowego rozdziału w jej życiu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarzy jej się praca w gabinecie...
Szumi mi w głowie po przeczytaniu książki.
Nie była dla mnie jakoś specjalnie chwytająca za serce, nie płakałam przy niej, nie złamała mnie. Cytaty i fragmenty mnie nie powaliły, nie miałam ochoty nic z nich zapisać. Ta książka nie wybija się nad poziomy. Jest zwykła, jak każdy z nas, ludzka. Może taka miała być? Może bohaterowie mieli stać się nam podobni, a miłość, stać się bliższa, bardziej realna, znajoma, możliwa? Nie wiem. Czy zapisze się we mnie, w mojej pamięci?
W znacznej części miałam do niej dość ambiwalentny stosunek i podejście; jak zaczęłam czytać, to skończę. I nie ruszyła mnie, chwilami miałam wrażenie, że napięcie zbudowane jest bardzo sztucznie i na siłę tworzy się niedopowiedzenia, autorka przedłuża to co nieuchronne. Rozwój emocji, uczuć, pragnień pomiędzy postaciami wlókł się i dłużył, a potem było albo brutalne cięcie, albo skracanie, co prowadzi do tego, że książka jest trochę za długa, pocięta i trochę niedokończona, niedoszlifowana. Ale gdzieś tam na końcu zostawiła refleksje.
Dawno nie sięgałam po romans, czy romans młodzieżowy, bo potrzebowałam nabrać dystansu od treści mówiących o miłości. Co gdzieś tam dotyczy moich doświadczeń w życiu, ale nie o tym... I po przerwie od takiej literatury, gdzieś podświadomie przyglądałam się bohaterom, ich doświadczeniom, decyzjom. Patrzyłam na zauroczenie, czyimiś oczyma, a jednocześnie oczami własnymi, tekstem...
I zastanawiam się, to naprawdę tak w człowieku wybucha? Motyle w brzuchu, radość, miłość...
Czy to tylko takie literackie BO-OM? Czy tylko w książce tudzież w filmie?
Mnie miłość przydarzyła się dawno temu, ale tak cicha, zaskakująca i subtelna, zawstydzona, że nie wiedziałam co z ją zrobić, czy ona tym naprawdę jest? Tak chyba mają nastoletnie uczucia..., chociaż to one nadają jakiś bieg tym następnym. Drugi raz taka, którą czułam, ale ktoś z niej zakpił i ona już nie wyjrzała nigdy za swoich murów, które szczelnie zbudowałam. Czując, to czego doświadcza bohaterka - strachu. Więc może Wam się zdać to pytanie nieco śmieszne, a może wręcz infantylne, bo mnie to najpiękniejsze uczucie w życiu człowieka, nie spotkało, a raczej zdążyłam w nie zwątpić.
Bohaterowie nadają temu uczuciu znaczenie, ale dają mu też nadzieję, która początkowo nie chce przebić się przez słowa jednej ze stron.
Podsumowując, to dobra, lektura na wolny wieczór, ale zdecydowanie dla tej nieco starszej czytelniczej części, nie dla nastolatek.
Szumi mi w głowie po przeczytaniu książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie była dla mnie jakoś specjalnie chwytająca za serce, nie płakałam przy niej, nie złamała mnie. Cytaty i fragmenty mnie nie powaliły, nie miałam ochoty nic z nich zapisać. Ta książka nie wybija się nad poziomy. Jest zwykła, jak każdy z nas, ludzka. Może taka miała być? Może bohaterowie mieli stać się nam podobni, a miłość, stać...
"𝕄𝕒𝕞𝕪 𝕥𝕪𝕝𝕜𝕠 𝕝𝕒𝕥𝕠" - Klaudia Bianek
Wydawnictwo @czwartastrona
☕☕/5
"Mamy tylko lato. Wszystko, co wydarzy się na Mazurach, zostaje na Mazurach. Później każde z nas idzie w swoją stronę."
"Mamy tylko lato" to powieść Klaudii Bianek, która zabiera czytelników w podróż na Mazury, gdzie rozgrywa się historia wakacyjnej miłości. Główna bohaterka, zwyczajna dziewczyna, poznaje chłopaka z zespołu muzycznego Follow Your Dreams. Ich letnia znajomość szybko przeradza się w coś głębszego, ale wraz z końcem wakacji nadchodzi czas rozstania.
Powieść Bianek jest lekką i przyjemną lekturą, idealną na letnie dni. Autorka z łatwością oddaje atmosferę wakacji, beztroski i młodzieńczych rozterek. Bohaterowie są sympatyczni i łatwo się z nimi utożsamić, a ich historia jest wzruszająca i chwyta za serce. Książka napisana jest z formie pierwszoosobowej, zarówno z perspektywy Alicji, jak i Nataniela.
Książka jest napisana prostym, ale przyjemnym językiem. Lektura jest płynna i szybka, a strony same się przerzucają. Akcja książki jednak jest bardzo powolna, momentami wręcz nudna. Miałam też wrażenie ze autorka zapomniała o podstawach języka polskiego, mianowicie zdarzało się, że przy perspektywie głównego bohatera, zamiast być napisane, np. "Chłopaki chcieli", autorka używała "Chłopaki chciały". Przepraszam ale co.
Mocno striggerowało mnie także zakończenie i wątek z pewną tajemniczą osobą, którego rozwiązanie było wzięte z nikąd. Zawiodłam się, bo według mnie cały ten wątek był zbędny i nic nie wniósł. Dodatkowo denerwowała mnie postać przyjaciółki głównej bohaterki, której jedyne cechy to fakt, że jest przyjaciółką Alicji i chce znać wszystko co związane z relacją Ali i Nataniela.
Książka swoim klimatem przypomina trochę film "Camp rock", niestety w trochę ubogim formacie. Czy polecam tą książkę? Niezbyt.
"𝕄𝕒𝕞𝕪 𝕥𝕪𝕝𝕜𝕠 𝕝𝕒𝕥𝕠" - Klaudia Bianek
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo @czwartastrona
☕☕/5
"Mamy tylko lato. Wszystko, co wydarzy się na Mazurach, zostaje na Mazurach. Później każde z nas idzie w swoją stronę."
"Mamy tylko lato" to powieść Klaudii Bianek, która zabiera czytelników w podróż na Mazury, gdzie rozgrywa się historia wakacyjnej miłości. Główna bohaterka, zwyczajna dziewczyna, poznaje...
"Mamy tylko lato" to powieść Klaudii Bianek, która ma dla mnie vibe młodzieżowego filmu Disneya "Camp Rock". Choć zdecydowanie jej bohaterowie są starsi i zmagają się z poważniejszymi problemami.
Głównymi bohaterami są Alicja oraz Nataniel. Świeżo upieczona absolwentka weterynarii oraz lider popularnego zespołu spotykają się na Mazurach. On prowadzi obóz muzyczny, a ona jest kelnerką w tym samym ośrodku. Zwykła dziewczyna i popularny artysta z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak tych dwoje połączy coś magicznego. Czy będzie to tylko letni romans, a może wakacyjna miłość przerodzi się w coś poważniejszego?
Książkę czytało mi się całkiem dobrze. Niestety mam wrażenie, że postaci zostały ugrzecznione. Nie wiem czy dwudziestoparolatkowie będący członkami popularnego zespołu mimo wszystko są tak poukładani. Pewien dysonans miałam również przy postaci Alicji. Z jednej strony cicha, nieśmiała, nie chcąca się wychylać, a z drugiej strony zdecydowana, jasno stawiająca granice, która nie chce się angażować w poważniejsze relacje. No sama nie wiem co o tym myśleć.
"Mamy tylko lato" czyta się szybko i z przyjemnością. Jednak nie poczułam takiej więzi z bohaterami jak przy innych książkach autorki. Szkoda, bo lektura przyjemna i z przekazem. Do tego wręcz idealna żeby powspominać lato.
"Mamy tylko lato" to powieść Klaudii Bianek, która ma dla mnie vibe młodzieżowego filmu Disneya "Camp Rock". Choć zdecydowanie jej bohaterowie są starsi i zmagają się z poważniejszymi problemami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłównymi bohaterami są Alicja oraz Nataniel. Świeżo upieczona absolwentka weterynarii oraz lider popularnego zespołu spotykają się na Mazurach. On prowadzi obóz muzyczny, a ona...
Nie tak się umawiali...
To nie tak miało być...
A jak? No cóż 😉
To miał być wakacyjny romans, bez przeszłości i przyszłości. Tylko tu i teraz.
Czy będą w stanie dotrzymać danego sobie słowa? Ta miłość przetrwa próbę czasu i niedopowiedzeń czy pozostanie tylko szalonym wspomnieniem pobytu na Mazurach?
Przemiła i wciągająca lektura. Idealna na wakacje.
Nie tak się umawiali...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie tak miało być...
A jak? No cóż 😉
To miał być wakacyjny romans, bez przeszłości i przyszłości. Tylko tu i teraz.
Czy będą w stanie dotrzymać danego sobie słowa? Ta miłość przetrwa próbę czasu i niedopowiedzeń czy pozostanie tylko szalonym wspomnieniem pobytu na Mazurach?
Przemiła i wciągająca lektura. Idealna na wakacje.
Lekka i przyjemna wakacyjna historia . Poznamy tutaj zwykła dziewczynę , która pracuje wakacyjnie jako kelnerka , w miejscu gdzie organizowane są kolonie muzyczne . Całe kolonie prowadzi zespol muzyczny młodych chłopaków .
Chłopacy maja we wczasowiczach wiele fanów , ale nie tylko bo i kelnerki szaleją za chłopakami , poza jedna Alicja . Zwykła prosta dziewczyna o nietypowej urodzie i on lider zespołu Nataniel. Czy między nimi coś się zadzieje, i co kryje przed wszystkimi Nataniel?
Książkę przyjemnie się czytało , zakończenie delikatnie mnie zaskoczyło , chociaż części się domyśliłam już w połowie książki . Będę jednak czekać na dalsze losy bohaterów
Lekka i przyjemna wakacyjna historia . Poznamy tutaj zwykła dziewczynę , która pracuje wakacyjnie jako kelnerka , w miejscu gdzie organizowane są kolonie muzyczne . Całe kolonie prowadzi zespol muzyczny młodych chłopaków .
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChłopacy maja we wczasowiczach wiele fanów , ale nie tylko bo i kelnerki szaleją za chłopakami , poza jedna Alicja . Zwykła prosta dziewczyna o...