Miliarder do wzięcia

Okładka książki Miliarder do wzięcia autora Pippa Grant, 9788382801729
Okładka książki Miliarder do wzięcia
Pippa Grant Wydawnictwo: Filia literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Last Eligible Billionaire
Data wydania:
2022-08-24
Data 1. wyd. pol.:
2022-08-24
Data 1. wydania:
2022-03-03
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382801729
Tłumacz:
Katarzyna Agnieszka Dyrek
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miliarder do wzięcia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miliarder do wzięcia



książek na półce przeczytane 2756 napisanych opinii 2402

Oceny książki Miliarder do wzięcia

Średnia ocen
6,9 / 10
888 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miliarder do wzięcia

avatar
1096
820

Na półkach: ,

Cringe, Cringe, Cringe, Cringe
Do połowy było to jeszcze znośnie, pomimo cringu czy typowo lapstikowego humoru jak pierdzenie. No i czytało się to jeszcze w miarę szybko.
Niestety, mniej więcej od połowy zalew cringowych żartów zaczął przytłaczać, fabuła nudziła, a mnogość nieprawdopodobnych wydarzeń powodował tylko ból głowy od przewracania oczami i facepalmów (powieściowy pies miał w tym duże zasługi). Szybkość czytania też mi przez to spadła. Męczyłam tego gniota przez kilka dni, a moja ocena tylko się obniżała z 5 do 3 gwiazdek.
Gdyby chociaż to powieścidełko było o 100 stron krótsze, to jakoś lżej byłoby przez nie przebrnąć... a tak mnie wymęczyło.

Nie polecam.

Cringe, Cringe, Cringe, Cringe
Do połowy było to jeszcze znośnie, pomimo cringu czy typowo lapstikowego humoru jak pierdzenie. No i czytało się to jeszcze w miarę szybko.
Niestety, mniej więcej od połowy zalew cringowych żartów zaczął przytłaczać, fabuła nudziła, a mnogość nieprawdopodobnych wydarzeń powodował tylko ból głowy od przewracania oczami i facepalmów...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
564
293

Na półkach:

"Miliarder do wzięcia" to trochę romans, trochę komedia, a już z pewnością portret psychologiczny dwóch skrajnie różnych osób. Mimo rażących różnic charakteru i temperamentu oraz wyraźnej niechęci bliskich, Begonię i Hayes'a coś wyraźnie do siebie przyciąga. A wiadomo jak się może skończyć takie magnetyczne przyciąganie....
Żelek skradł moje serce ❤️

"Miliarder do wzięcia" to trochę romans, trochę komedia, a już z pewnością portret psychologiczny dwóch skrajnie różnych osób. Mimo rażących różnic charakteru i temperamentu oraz wyraźnej niechęci bliskich, Begonię i Hayes'a coś wyraźnie do siebie przyciąga. A wiadomo jak się może skończyć takie magnetyczne przyciąganie....
Żelek skradł moje serce ❤️

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
348
95

Na półkach: ,

Romans z motywem udawanego związku – i tu nie trzeba spoilerować, bo każdy zna zakończenie zanim zacznie lekturę :)
Historia jakich wiele, ale całkiem zabawna i przyjemna w odbiorze.
Bez większych oczekiwań można się przy tej lekturze nieźle bawić.

Romans z motywem udawanego związku – i tu nie trzeba spoilerować, bo każdy zna zakończenie zanim zacznie lekturę :)
Historia jakich wiele, ale całkiem zabawna i przyjemna w odbiorze.
Bez większych oczekiwań można się przy tej lekturze nieźle bawić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1365 użytkowników ma tytuł Miliarder do wzięcia na półkach głównych
  • 1 061
  • 287
  • 17
251 użytkowników ma tytuł Miliarder do wzięcia na półkach dodatkowych
  • 89
  • 58
  • 35
  • 24
  • 18
  • 16
  • 11

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie możesz mnie pocałować Carian Cole
Nie możesz mnie pocałować
Carian Cole
Jak ja lubię takie niespodzianki! Nie wiem już skąd pomysł dodania książki zupełnie nieznanej mi autorki - Carian Cole - do listy audiobooków. Chyba jej nazwisko skojarzyło mi się z Martiną Cole, której książkę kiedyś czytałam, ale to zupełnie inny gatunek. Tytuł jak z harlequina może sugerować jakieś romansidło. Są tu jego elementy Nie będę zaprzeczać. Jednak ta książka to sporo więcej i za tę wartość dodaną ode mnie jedna gwiazdka więcej. To długa (ponad 500 stron) dobrze i z wyczuciem napisana powieść właściwie obyczajowa. Wątek małżeństwa z rozsądku z dużą różnicą wieku, bo ona ma 18 lat, a on jest już po trzydziestce. Facet właściwie z początku wchodzi w rolę ojca, którego tutaj zabrakło, a matka przysparza więcej problemów niż daje oparcia. Bardzo podobał mi się styl autorki - całość jest płynna i przemyślana. Fajne naprzemienne rozdziały, które pozwalają spojrzeć na problemy, emocje i uczucia oczami każdej osoby z tej pary. Niewątpliwa chemia pomiędzy nimi jedne sprawy utrudnia inne ułatwia. Pisarka umiejętnie wplata w akcję sporo kwestii: zaburzenia psychiczne, kwestie społeczne i zdrowotne, prześladowanie w szkole, różnicę wieku w związkach i związany z tym ostracyzm środowiskowy. Ta powieść płynie i aż chce się ją czytać. Nie jest to jakaś ambitna literatura, ale nie jest też słaba. Sprawdzę jeszcze kiedyś tę pisarkę.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na84 miesiące temu
The Cheat Sheet. Czy da się wyjść z friendzone? Sarah Adams
The Cheat Sheet. Czy da się wyjść z friendzone?
Sarah Adams
Wiem, że jestem chyba ostatnią osobą, która nie czytała jeszcze nic od Sarah Adams i postanowiłam to zmienić. Uwielbiam motyw przyjaciół, którzy stają się czymś więcej, więc się skusiłam na tę historii niemal od razu, gdy miałam ochotę na komedię romantyczną. Bree jest przesympatyczna i gadatliwa. W moim wyobrażeniu dokładnie taka, jak ją opisywał Nathan, czyli jak promyk słońca w pochmurny dzień. Cała książka trzyma się jednego schematu: lęk, wątpliwości, szczególnie ze strony Bree, która niemal ucieka z każdej sytuacji mogącej prowadzić do wyznania uczuć. Relacja między Bree i Nathanem była dla mnie wyjątkowa. Była kojąca, spokojna i budująca serce. Szczególnie urzekło mnie, jak bezpośrednio i życzliwie reagowali na Bree koledzy Nathana z drużyny. Ta troska i szacunek bardzo ocieplały klimat. Największy minus, jaki zauważyłam, to styl pisania. Czytałam w oryginale i ilość wykrzykników mnie pokonała. Osobiście bardzo nie lubię przesadnie entuzjastycznego języka. A tutaj było tego naprawdę sporo, co momentami wybijało mnie z rytmu i sprawiało, że trudno było mi traktować niektóre sceny poważnie. Dlatego przeszłam na audiobooka. Mimo tego, muszę przyznać, że bawiłam się dobrze. Nie ma tu scen erotycznych, co dla niektórych może być plusem, dla innych minusem. Wszystko w zależności od oczekiwań. Warto dodać, że książka porusza też trudniejsze tematy. Pojawiają się wątki związane z lękiem i atakami paniki. Książka określana jest jako romans sportowy, ale to raczej tło. Sam sport nie wysuwa się tu na pierwszy plan. Tempo akcji jest szybkie, historia lekka i idealna na odstresowanie. Jest to relacja z nutą flirtu i oczekiwania.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na62 miesiące temu
Przybrany brat A.E. Murphy
Przybrany brat
A.E. Murphy
„[...] depresja niczym nie różni się od raka. To walka na śmierć i życie, a i tak nie masz gwarancji, czy znowu nie zaatakuje.” Na pierwszym planie powieści A. E. Murphy stoją Raven oraz Travis – dwoje młodych ludzi połączonych nie tylko wspólną przestrzenią domową, lecz także relacją naznaczoną napięciem, sprzecznościami oraz emocjonalnym chaosem. Travis jawi się jako postać raczej stabilna, empatyczna oraz zdolna do poświęceń, natomiast Raven to istna mieszanka buntu, impulsywności oraz autodestrukcyjnych zachowań. Już od pierwszych stron widać, że są jak ogień oraz woda – zupełnie różni, a jednak nieustannie na siebie oddziałują. Początkowo Raven może sprawiać wrażenie postaci przerysowanej. Jej zachowanie wydaje się irytujące, patologia wyolbrzymiona, a cały świat przedstawiony wręcz ocieka przepychem. Z czasem jednak okazuje się, że za tą fasadą kryje się głęboko zakorzeniona trauma, wyparcie bolesnych przeżyć oraz brak elementarnego wsparcia emocjonalnego. Moment, w którym czytelnik zaczyna łączyć fakty, nadaje historii nową głębię. Raven stopniowo dochodzi do pewnych wniosków sama, po czym próbuje wdrażać zmiany w życie. Tym bardziej boli to, co ją później spotyka. Trudno zgodzić się ze sposobem, w jaki została potraktowana, choć jednocześnie budujące pozostaje to, że potrafiła przekuć doświadczenie w impuls do dalszego działania. Gdy fabuła zaczyna się komplikować, emocje udzielają się także odbiorcy. Stawka rośnie, pojawia się ból, rozczarowanie oraz poczucie straty. Decyzja podjęta w kluczowym momencie wydaje się powierzchownie samolubna, jednak jej intencją jest uszczęśliwienie więcej niż jednej osoby. To właśnie w takich momentach książka najmocniej oddziałuje emocjonalnie – niekiedy aż do łez cisnących się pod powieki. Nie sposób jednak pominąć słabszych stron powieści. Zachowanie Raven wobec Travisa bywa nie tylko niedojrzałe, lecz także zwyczajnie okrutne. Momentami można odnieść wrażenie, że bardziej niż kolejnych używek czy przelotnych relacji potrzebuje uwagi ojca oraz profesjonalnej pomocy terapeutycznej. Największym zgrzytem fabularnym pozostaje jednak przeskok czasowy, w którym Raven niespodziewanie zostaje cenionym lekarzem. W świetle wcześniejszych informacji o jej problemach z nauką oraz słabych ocenach taki rozwój wydarzeń wypada skrajnie niewiarygodnie. Po długiej przerwie czasowej relacje między bohaterami nigdy nie zostają w pełni wyjaśnione. Brakuje szczerych rozmów, niedopowiedzenia frustrują, a część emocjonalnych wątków pozostaje zawieszona w próżni. Podobnie problematyczny okazuje się wątek przyjaciółek – bez wyraźnego wytłumaczenia przeszłych wydarzeń czy drogi prowadzącej do obecnej sytuacji. To uczucie dezorientacji nie ma w sobie nic z intrygującej tajemnicy, raczej przypomina śnieg padający w środku lipca. Mimo tych niedociągnięć historia wciąga. Motyw enemies to lovers został poprowadzony sprawnie, choć bywa przewidywalny. Dynamika zakazanej relacji, potajemne spotkania, ukradkowe spojrzenia oraz dreszczyk ryzyka budują napięcie, które trudno zignorować. Dodatkowym atutem pozostaje odwrócenie schematu znanego z wielu romansów – tym razem to kobieta jest impulsywna, nieokiełznana oraz balansująca na granicy destrukcji, natomiast mężczyzna pełni rolę bardziej stonowaną. To świeża odmiana, która działa na korzyść powieści. Sceny erotyczne zostały napisane z wyczuciem – są nasycone pożądaniem oraz namiętnością, lecz nie popadają w wulgarność. Autorka udowadnia, że da się pisać o fizyczności w sposób nie przekraczając granicy dobrego smaku. Na plus należy zaliczyć także konsekwencje wynikające z pozornie głupich decyzji bohaterów – każdy czyn pociąga za sobą skutki, często lawinowe, co nadaje historii realizmu emocjonalnego. Zastrzeżenia budzi natomiast reakcja rodziców po rozwiązaniu kluczowego konfliktu. Nawet biorąc pod uwagę dorosłość bohaterów, ich zachowanie wydaje się mało wiarygodne na gruncie realnego życia. „Przybrany brat” to powieść, która dostarcza silnych emocji – od śmiechu, przez przyspieszone bicie serca, aż po ścisk w żołądku oraz łzy. Choć nie jest wolna od fabularnych uproszczeń ani logicznych skrótów, nadrabia je lekkością stylu oraz umiejętnością angażowania. A. E. Murphy stworzyła historię, która może irytować, wzruszać oraz prowokować do dyskusji.
Emmsy - awatar Emmsy
ocenił na62 miesiące temu
Dzika przygoda Christina Lauren
Dzika przygoda
Christina Lauren
Po przeczytaniu Dzikiej przygody rozumiem, dlaczego jest tu tyle skrajnie różnych opinii i recenzji tej lektury. Autorki połączyły w tej książce kilka gatunków: powieść przygodową, obyczajową z elementami thrillera i romansu. I w mojej opinii nie jest to do końca udana próba. Całościowo książka się spina, sens i przesłanie są czytelne, ale… czytając Dziką przygodę momentami miałam wrażenie, że fabuła i dialogi są zbyt infantylne. Główni bohaterowie, opisani jako mniej więcej trzydziestolatkowie, rozmawiali ze sobą jakby mieli conajmniej dziesięć lat mniej. Dziecinnie i żenująco to miejscami brzmiało. Opisy przyrody, umiejscowienie akcji w pięknym i dzikim miejscu oceniam pozytywnie. Jeśli ktoś lubi, kiedy akcja powieści dzieje się poza miastem, to polecam. Opisy scen miłosnych między Leo i Lily też ok, emocjonalne, pełne życia ekspresyjne, tak jak też w innych propozycjach duetu pisarskiego Christina Lauren. Rozważania natury moralnej w związku z jedną zaistniałą sceną trochę niejednoznaczne i skłaniające czytelnika do własnych przemyśleń na temat: jak bym się zachował/ła w danej sytuacji, jaką decyzję bym podjął/ęła. Autorki na szczęście dość zgrabnie z tego wybrnęły. Główny wątek książki bazuje na zamiłowaniu ojca Lily do zagadek i łamigłówek i dzięki temu czytelnik również zostaje trochę wciągnięty w rozwiązywanie szarad, znajdowanie kluczy i łamanie szyfrów. Zgadywanie i przewidywanie, co wydarzy się za chwilę zawsze sprawia frajdę czytającemu, prawda? Podsumowując, Dzika przygoda nie jest jednak powieścią, którą po przeczytaniu chciałabym zachować na półce, żeby do niej jeszcze kiedyś zajrzeć. Stąd moja ocena 6/10, a książkę puszczam dalej w świat.
midnightarwena - awatar midnightarwena
oceniła na611 miesięcy temu
Od Lukova z miłością Mariana Zapata
Od Lukova z miłością
Mariana Zapata
"Od Lukova z miłością" - Mariana Zapata Jasmine Santos poświęciła dla swojej łyżwiarskiej kariery wszystko, jednak mimo ogromnej pasji i uporu nigdy nie osiągnęła wymarzonego sukcesu. Teraz Jasmine wie, że jest już u schyłku swojej sportowej kariery, kończy się jej czas, a ona została bez partnera i nie ma już szansy na złoto. Nagle z propozycją do łyżwiarki przychodzi jej największy wróg i jednocześnie brat jej najlepszej przyjaciółki. Człowiek, który osiągnął wszystko to, o czym ona marzyła - Ivan Lukov. Mężczyzna potrzebuje partnerki na jeden rok, Jasmine miałaby towarzyszyć mu na lodzie, a wtedy mają szansę na ogromny sukces. Jest tylko jeden problem, muszą się dogadać, a przecież oni nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie mówiąc o jakiejkolwiek współpracy... Perspektywa sukcesu mobilizuje Jasmine i ta postanawia zacisnąć zęby i mimo wszystko zrobić wszystko by dorównać umiejętnościom Lukova. Choć łyżwiarze nie potrafią się dogadać i często się konfrontują, robią też wszystko, aby przetrwać wspólny rok i odnieść sukces. Okazuje się, że mają wspólne priorytety, a także zaskakująco dużo ich łączy. Jasmine i Ivan są do siebie bardzo podobni, łączy ich miłość do wspólnej pasji, zawsze to łyżwiarstwo stawiali na pierwszym miejscu, choć wiele ich to kosztowało i dużo dla niego poświęcili. Ivan chowa swoje uczucia do łyżwiarskiej partnerki bardzo głęboko, często okazuje jej niechęć, żartuje z niej i Jasmine może czuć się przez to gorzej. A dziewczyna od lat ma problemy z pewnością siebie. Nigdy nie osiągnęła wymarzonego sukcesu, dodatkowo ciągle musiała walczyć o swoje marzenia, czuła się inna od pozostałych członków swojej rodziny. Pomimo miłości, która panuje w rodzinie Santosów Jasmine może czuć się trochę inna i odtrącona. To w jaki sposób jest traktowana przez swojego ojca bardzo boli bohaterkę. Dopiero Ivan uświadamia Jasmine, jak ważna jest ona sama i ile warta jest jej kariera. O ile podobała mi się relacja głównych bohaterów, bo uwielbiam slow burn Zapaty, mam kilka zastrzeżeń do innych elementów tej historii. Oczywiście pokochałam Jasmine, Ivan czasem mnie drażnił, ale z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej rozumiałam jego zachowania. Zabrakło mi trochę perspektywy głównego bohatera, szkoda że w tych starszych książkach autorki skupiamy się tylko na od odczuciach bohaterek. Żałuję też, że mimo tej długości książki zostaliśmy bez odpowiedzi na pewne pytania. Nie wiemy, jak ostatecznie wygląda relacja Jasmine z jej ojcem oraz jak potoczyła się sprawa ze stalkerem łyżwiarki. Nie jest to moja ulubiona książka od Zapaty, ale mimo wszystko cieszę się, że ją przeczytałam, bo brakowało mi ostatnio slow burn. "Od Lukova z miłością" daje też jeszcze idealny zimowy, sportowy klimat, który wpasował się w ten igrzyskowy czas, który niebawem się zakończy. Polecam 🔥🩵
domibooksczytam - awatar domibooksczytam
ocenił na81 miesiąc temu
Heart Starter Michelle Hercules
Heart Starter
Michelle Hercules
Sadie po trudnych wydarzeniach w Wielkiej Brytanii, wraca do kraju, w którym się urodziła. Choć nie jest to dla niej łatwe, nie chce zaprzepaścić szansy na rozwój w uczelni Rushmore oraz okazji do wystąpienia w ich drużynie piłkarskiej. Nic ani nikt nie może jej w tym przeszkodzić. Liczy się tylko i wyłącznie piłka nożna. Na tej samej uczelni uczy się Danny, najlepszy przyjaciel Troya i Andreasa, a do tego obiecujący zawodnik drużyny buntownicy z rushmore. Staje przed niesamowitą szansą dostania się do ligi zawodowej, warunek to ciągłe ciężkie treningi i dobre wyniki na boisku, oraz skupienie. Żadnych imprez i romansów. Sport ma być na pierwszym miejscu. Spotkanie tych dwoje to istna burza z piorunami, ale nie kończąca się tragedią, a wybuchem iskier, z których rodzi się uczucie. Ale to wszystko nie jest takie proste. Jak wiele rzeczy może stanąć im na drodze. Na to właśnie czekałam. Do trzech razy sztuka i mam książkę, w której wszystko się klei, a zarówno początek jak i koniec są na odpowiednim poziomie. Relacja nie rozwijała się za szybko, a była dobrze pokierowana. Założenia, które powinny być zachowane, były takie a cała historia dobrze się dopełniała. Nie ma niczego ani za dużo, ani za mało. Bardzo łatwo wciągnąć się w fabułę i zatracić. Możecie mi wierzyć lub nie, ale przy tej książce czas płynie zupełnie inaczej, czytasz mogło by się wydawać chwilę, a na zegarku zaraz wybija godzina od czytania. Jeśli macie wątpliwości to spróbujecie, nie pożałujecie Bohaterowie to cuuudo. Sadie pełna charyzmy, wybuchowa z charakterem, świadoma tego co chcę osiągnąć. Danny, to po prostu Danny, choć potrafił pokazać pazurki dla ważnych dla niego osób, to jest świetny. Czuły, opiekuńczy, zdeterminowany. Ich relacja to zakazany owoc, ale czy taki nie smakuje najlepiej? Bardzo dobrze pokierowana, co wbrew pozorom nie jest takie proste. Trochę mi szkoda, że trafiłam na lekko wadliwy egzemplarz z brakami w kilku stronach ale jakoś to wytrzymam. Za późno się spostrzegłam. Zdecydowanie najlepsza część z tej trylogii, ale nie można powiedzieć że cała seria była naprawdę dobra i godna uwagi.
BookAsia - awatar BookAsia
oceniła na108 miesięcy temu

Cytaty z książki Miliarder do wzięcia

Więcej
Pippa Grant Miliarder do wzięcia Zobacz więcej
Pippa Grant Miliarder do wzięcia Zobacz więcej
Pippa Grant Miliarder do wzięcia Zobacz więcej
Więcej