Spojrzenia

Okładka książki Spojrzenia autora Jan Huskowski, 9788396425904
Okładka książki Spojrzenia
Jan Huskowski Wydawnictwo: Wydawnictwo IX Seria: Niesamowitnicy horror
180 str. 3 godz. 0 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Niesamowitnicy
Data wydania:
2022-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-01
Liczba stron:
180
Czas czytania
3 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396425904
Średnia ocen

4,9 4,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Spojrzenia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Spojrzenia

Średnia ocen
4,9 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Spojrzenia

avatar
2969
2429

Na półkach: , ,

Bardzo fajna seria Wydawnictwa IX. Jasne, literacko jest to, nazwijmy to, "dla koneserów", ale daje wspaniały wgląd w pewne trendy sprzed stu lat. I są zwyczajnie ciekawe, a niewielka objętość sprawia, że inwestycja w zapoznanie się z twórczością wręcz całkowicie zapomnianą nie wymaga wielkich nakładów czasowych.

Bardzo fajna seria Wydawnictwa IX. Jasne, literacko jest to, nazwijmy to, "dla koneserów", ale daje wspaniały wgląd w pewne trendy sprzed stu lat. I są zwyczajnie ciekawe, a niewielka objętość sprawia, że inwestycja w zapoznanie się z twórczością wręcz całkowicie zapomnianą nie wymaga wielkich nakładów czasowych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
30

Na półkach:

Drugi tom w serii "Niesamowitnicy" Wydawnictwa IX, tym razem autorstwa zapomnianego Jana Huskowskiego, który, poza karierą literacką, dokonał morderstwa i trafił do zakładu dla obłąkanych. W tym tomiku mniej jest grozy i niesamowitości pochodzenia nadprzyrodzonego, a więcej wynikających z natury i zachowań ludzkich. Opowiadania są dość krótkie i, niestety, jak dla mnie raczej średnie i słabe. Mniej tu faktycznej niesamowitości (z wyjątkami),a więcej gadania o wyższości woli i prób "natchnionego" uzasadnienia tego (mocno widać wpływy filozofów typu Nietschego i Schopenhauera, a także problemów psychicznych autora). Jest kilka dobrych tekstów, ale to mniejszość.
Gdyby ktoś chciał sprawdzić, to na stronie wydawnictwa jest darmowy ebook, ale ja osobiście raczej nie polecam, chyba że kogoś bardzo ciekawią zapomniani pisarze tego typu.

Drugi tom w serii "Niesamowitnicy" Wydawnictwa IX, tym razem autorstwa zapomnianego Jana Huskowskiego, który, poza karierą literacką, dokonał morderstwa i trafił do zakładu dla obłąkanych. W tym tomiku mniej jest grozy i niesamowitości pochodzenia nadprzyrodzonego, a więcej wynikających z natury i zachowań ludzkich. Opowiadania są dość krótkie i, niestety, jak dla mnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1014
662

Na półkach: ,

Spojrzenia
Jan Huskowski
Rok pierwszego wydania: 1909

Ile możliwości tyle spojrzeń. Czujne oko zerka na istotę człowieczą i widzi kruchość kości. Przenika owe oko na wylot, gotowe, by pogruchotać marzenia, sny, myśli. Pozostaję tylko cień szczęścia - iluzja dawnych pragnień.

Słowa te nie pojawiły się u mnie z niczego, bowiem drugi tom z serii niesamowitników płynie całkowicie innym od swego poprzednika literackim nurtem. Jeśli jest groza, to znikoma. Delikatnie wychyla za kartek swą twarzyczkę, lecz chwila ta jest tak ulotna, że nie zdążę dobrze przyjrzeć się jej obliczu. Autor owiany tajemnicą sekretnymi zdaniami posługę swą wypełnia, ale próżno szukać tu czegoś niesamowitego, ponieważ na sprawach społecznych i aspektach psychologicznych skupia wysiłki, badając ciężko dostępne korytarze ludzkiej duszy.
Szkoda, że tak niewiele znalazłem okazji do zachwytów oraz tekstów dłuższych, bardziej rozwiniętych. Autor posługuje się krótką formą, jakby chciał zostawić nikły ślad w pamięci, pochwycić fragment przeżyć i rzucić go na żer bezwzględnej wskazówce zegara.

Wyłowić udało mi się z tych układanek słów rozczarowanie światem i jego mieszkańcami. Niesprawiedliwe wyroki losu niczym żebrak wędrują z jednego miejsca w drugie, by finalnie zatoczyć koło wracając do punktu startowego. Zdecydowanie nie jest to moja proza, acz potrafiłem do pewnego momentu rozumieć ciężar przekazu autora. Druga część zbioru jednak za bardzo przypominała mi biblijną księgę Koheleta, a co za tym idzie teksty zamieniły się w aforyzmy czy przypowiastki w których nie odnalazłem już choćby krztyny podobieństwa do wcześniejszych opowiadań.
Tak więc lektura była dość nierówna, toteż nie mam jednoznacznej oceny dla niej, ale z pewnością mogę pochwalić strukturę prozy romansującej z poetyką oraz dramaturgiczny wydźwięk.

Spojrzenia
Jan Huskowski
Rok pierwszego wydania: 1909

Ile możliwości tyle spojrzeń. Czujne oko zerka na istotę człowieczą i widzi kruchość kości. Przenika owe oko na wylot, gotowe, by pogruchotać marzenia, sny, myśli. Pozostaję tylko cień szczęścia - iluzja dawnych pragnień.

Słowa te nie pojawiły się u mnie z niczego, bowiem drugi tom z serii niesamowitników płynie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

62 użytkowników ma tytuł Spojrzenia na półkach głównych
  • 33
  • 29
24 użytkowników ma tytuł Spojrzenia na półkach dodatkowych
  • 15
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki W pomrokach wiary. Opowieści niepokojące Józef Bohdan Dziekoński, Stefan Grabiński, Jan Huskowski
Ocena 5,6
W pomrokach wiary. Opowieści niepokojące Józef Bohdan Dziekoński, Stefan Grabiński, Jan Huskowski
Okładka książki Tragedia na wieży: Opowieści nadzwyczajne Stefan Grabiński, Jan Huskowski
Ocena 6,8
Tragedia na wieży: Opowieści nadzwyczajne Stefan Grabiński, Jan Huskowski
Okładka książki Antologia współczesnych poetów polskich Bogusław Adamowicz, Ignacy Baliński, Stanisław Barącz, Władysław Bełza, Wacław Berent, Edmund Bieder, Edmund Bogdanowicz, Bohdan Breszel, Stanisław Brzozowski, Władysław Bukowiński, Bogusław Butrymowicz, Adam Teofil Cehak, Artur Ćwikowski, Adam Cybulski-Łada, Maria Czerkawska, Gustaw Daniłowski, Zdzisław Dębicki, Deotyma, Adam Dobrowolski, Wiktor Dzierżanowski, Ludwik Eminowicz, Felicjan Faleński, Marian Gawalewicz, Juliusz German, Kazimierz Gliński, Mieczysław Gliński, Ziemowit Gliński, Wiktor Teofil Gomulicki, Konstanty Górski, Feliks Gwiżdż, Benedykt Hertz, Jan Huskowski, Karol Irzykowski, Czesław Jankowski, Józef Jankowski, Józef Jedlicz, Cezary Jellenta, Zdzisław Kamiński, Jan Kasprowicz, Maria Kazecka, Maria Komornicka, Maria Konopnicka, Aleksander Kraushar, Kazimierz Króliński, Antoni Lange, Kazimierz Laskowski, Jan Lemański, Bolesław Leśmian, Edward Leszczyński, Liliana, Kazimierz Lubecki, Kornel Makuszyński, Adam Mańkowski, Jadwiga Marcinowska, Maria Markowska, Tadeusz Miciński, Edward Milewski, Franciszek Mirandola, Tadeusz Nalepiński, Józef Nawrocki, Władysław Nawrocki, Anna Neumanowa, Andrzej Niemojewski, Franciszek Nowicki, Artur Oppman, Władysław Orkan, Bronisława Ostrowska, Włodzimierz Perzyński, Stanisław Pieńkowski, Jan Pietrzycki, Ida Pilecka, Michał Marian Poznański, Sława Pruszyńska, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Zenon Przesmycki, Stanisław Przybyszewski, Józef Rączkowski, Stanisław Rossowski, Zygmunt Różycki, Józef Ruffer, Lucjan Rydel, Leon Rygier, Zofia Rygier-Nałkowska, Henryk Salz, Krystyna Saryusz-Zaleska, Artur Schroeder, Edward Słoński, Leopold Staff, Wanda Stanisławska, Jan Sten, Władysław Sterling, Ludwik Szczepański, Maciej Szukiewicz, Marian Tatarkiewicz, Zofia Trzeszczkowska, Józef Wierzbicki, Mamert Wikszemski, Józef Wiśniowski, Kazimierz Wojczyński, Maryla Wolska, Wacław Wolski, Kazimierz Wroczyński, Stanisław Wyrzykowski, Stanisław Wyspiański, Kazimiera Zawistowska, Henryk Zbierzchowski, Marian Zbrowski, Jerzy Żuławski
Ocena 8,3
Antologia współczesnych poetów polskich Bogusław Adamowicz, Ignacy Baliński, Stanisław Barącz, Władysław Bełza, Wacław Berent, Edmund Bieder, Edmund Bogdanowicz, Bohdan Breszel, Stanisław Brzozowski, Władysław Bukowiński, Bogusław Butrymowicz, Adam Teofil Cehak, Artur Ćwikowski, Adam Cybulski-Łada, Maria Czerkawska, Gustaw Daniłowski, Zdzisław Dębicki, Deotyma, Adam Dobrowolski, Wiktor Dzierżanowski, Ludwik Eminowicz, Felicjan Faleński, Marian Gawalewicz, Juliusz German, Kazimierz Gliński, Mieczysław Gliński, Ziemowit Gliński, Wiktor Teofil Gomulicki, Konstanty Górski, Feliks Gwiżdż, Benedykt Hertz, Jan Huskowski, Karol Irzykowski, Czesław Jankowski, Józef Jankowski, Józef Jedlicz, Cezary Jellenta, Zdzisław Kamiński, Jan Kasprowicz, Maria Kazecka, Maria Komornicka, Maria Konopnicka, Aleksander Kraushar, Kazimierz Króliński, Antoni Lange, Kazimierz Laskowski, Jan Lemański, Bolesław Leśmian, Edward Leszczyński, Liliana, Kazimierz Lubecki, Kornel Makuszyński, Adam Mańkowski, Jadwiga Marcinowska, Maria Markowska, Tadeusz Miciński, Edward Milewski, Franciszek Mirandola, Tadeusz Nalepiński, Józef Nawrocki, Władysław Nawrocki, Anna Neumanowa, Andrzej Niemojewski, Franciszek Nowicki, Artur Oppman, Władysław Orkan, Bronisława Ostrowska, Włodzimierz Perzyński, Stanisław Pieńkowski, Jan Pietrzycki, Ida Pilecka, Michał Marian Poznański, Sława Pruszyńska, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Zenon Przesmycki, Stanisław Przybyszewski, Józef Rączkowski, Stanisław Rossowski, Zygmunt Różycki, Józef Ruffer, Lucjan Rydel, Leon Rygier, Zofia Rygier-Nałkowska, Henryk Salz, Krystyna Saryusz-Zaleska, Artur Schroeder, Edward Słoński, Leopold Staff, Wanda Stanisławska, Jan Sten, Władysław Sterling, Ludwik Szczepański, Maciej Szukiewicz, Marian Tatarkiewicz, Zofia Trzeszczkowska, Józef Wierzbicki, Mamert Wikszemski, Józef Wiśniowski, Kazimierz Wojczyński, Maryla Wolska, Wacław Wolski, Kazimierz Wroczyński, Stanisław Wyrzykowski, Stanisław Wyspiański, Kazimiera Zawistowska, Henryk Zbierzchowski, Marian Zbrowski, Jerzy Żuławski
Jan Huskowski
Jan Huskowski
Huskowski mieszkał we Lwowie. W 1919 roku w przystępie manii prześladowczej strzelił na ulicy do jednego ze znajomych, ciężko go raniąc. Prawdopodobnie trafił do jednego z zakładów dla obłąkanych, w którym dokończył żywota. Data jego śmierci nie jest znana. Huskowski debiutował tomem poezji Po drodze, opublikował też kilka tomów fantastycznych nowel napisanych w duchu twórczości Poego. Wydał też powieść Gesty oraz dramat Dzieło, który w roku 1911 grano w lwowskim Teatrze Niezależnym. W jego utworach objawia się fascynacja filozofią Schopenhauera i Nietzschego. Pisarz nawiązywał też do osiągnięć francuskich symbolistów. Na temat jego twórczości wypowiadał się pozytywnie Karol Irzykowski. Twórczość: - Po drodze (1907) – poezje - Spojrzenia (1909) – nowele - W płomienisku (1912) – nowele - Gesty (1913) – powieść - Dzieło – dramat
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tropy Franciszek Mirandola
Tropy
Franciszek Mirandola
Zbiór tych niesamowitych utworów został wydany w 1919 roku. Ogromnie cieszę się, że Wydawnictwo IX zdecydowało się na wyłonienie tej perełki z czeluści niepamięci, gdyż jest takie weirdowe!🖤 To jest niezwykła podróż w czasie, do początków literatury fantastyki grozy. Utwory napisane są pięknym, poetyckim językiem pełnym archaizmów obecnie nie używanym w duchu młodopolskiej epoki. Mirandola kładzie nacisk na oniryczno fantasmagoryczne opisy, co przenosi nas w inne, niezwykłe światy. Siła jego grozy tkwi w niesamowitym, misternie budowanym klimacie, który ogarnia czytelnika niepokojem. Pełno tu niedopowiedzeń działających na wyobraźnię. To jest takie baśniowe, groteskowe, surrealistyczne na granicy psychodelii. Rzeczywistość przedstawiona jest z innej, oryginalnej perspektywy ukazującej małość i kruchość człowieka. Genialnym posunięciem Mirandoli jest ożywianie różnych elementów w świecie, co sprawi, że zaczniecie nadsłuchiwać czy nic do Was na szepcze i poczujecie strach. Rozmaitość tematyczna tych opowiadań zachwyca. Dziwne miejsca, obce istoty, fatalistyczny los i czarna melancholia dopadająca bohaterów sprawi, że nie raz przejdą Was ciarki. "Chodźmy. Ale mówię ci z góry: stamtąd powrotu nie ma. To wiedz od razu. Ciałem wrócisz, duszą nigdy! Nigdy!" W twórczości Mirandoli czuć wpływ gnostycyzmu czy schopenhaueryzmu skłaniający do rozważań egzystencjalnych. Przemyślenia jakie wynikają z tych opowiadań są niezwykle trafne i gorzkie. Czym jest szczęście? Jaki jest cel naszego życia? Ubolewam, że nie możemy poznać więcej jego niesamowitych wizji będących niczym sen. Polecam z całego serducha miłośnikom klasycznej literatury i przepięknego języka. Patronować takiemu wyjątkowemu zbiorkowi to prawdziwy zaszczyt 🖤
katooola - awatar katooola
oceniła na93 lata temu
Epifanie Colin Insole
Epifanie
Colin Insole
"Epifanie" Colina Insole to zbiór opowiadań przesiąkniętych melancholią, poczuciem straty i przemijania. Choć twórczość autora można wpisać w szeroki nurt weird fiction, jego proza nie straszy bezpośrednio. Groza ustępuje miejsca surrealizmowi i onirycznym wizjom świata, w którym żyją bohaterowie. Wędrujemy z nimi przez senne miasteczka Austrii, Czech i Galicji, gdzie wciąż pobrzmiewają echa dawnych imperiów, widzimy stare dworce kolejowe i zapomniane torowiska. W gruncie rzeczy ta proza kryje w sobie głęboką tęsknotę za światem, którego dawno już nie ma. Każde opowiadanie to mały hołd złożony kulturze europejskiej okresu międzywojennego. Wyraźnie wyczuwalne są fascynacje autora mistyką Meyrinka, poetycką prozą Schulza i kinem artystycznym Georga Wilhelma Pabsta. Niektóre scenerie przywodzą na myśl galicyjski Drohobycz Schulza, z jego dyskretnym realizmem magicznym i atmosferą zawieszoną poza czasem, a inne ukazują ezoteryczną, kabalistyczną żydowską Pragę. W opowiadaniu „Dom dobrego pasterza” pobrzmiewają nawet inspiracje Robertem Chambersem i jego „Królem w żółci”. Fabuły są tu zaledwie pretekstem do snucia wizji, w których nie zawsze łatwo się odnaleźć. Najlepiej wypadają krótsze formy. Są bardziej skondensowane, pełniejsze, podczas gdy dłuższym tekstom zdarza się brakować mocniejszego rozwinięcia, jakiegoś motywu nadającego opowieści bardziej wyraźny kręgosłup. Twórczość Insole nie należy do łatwych. Spowalnia ją senny rytm narracji i liczne nawiązania do wspomnianych twórców, bez których znajomości odbiór tomu może być nie do końca pełny. Autor z pewnością posiada własny styl, ale chwilami czuć, że stara się odtworzyć atmosferę dzieł swoich literackich mistrzów. Pozostawia to uczucie lekkiego niedosytu i nie do końca udanej oryginalności. Mimo to "Epifanie" pozostają pozycją wartą uwagi, szczególnie dla miłośników niekonwencjonalnej literatury grozy. Radziłbym jedynie dawkować opowiadania, zamiast czytać je jednym ciągiem.
ExOblivione - awatar ExOblivione
ocenił na73 miesiące temu
Powrót Wojciech Gunia
Powrót
Wojciech Gunia
Ależ to było wyzwanie ! Tyleż momentów skrajnego zachwytu, co chwil zwątpienia, ogromny podziw i pojawiające się czasami znaki zapytania - czy na pewno jestem odpowiednim adresatem takiej prozy. Żeby było jasne na samym początku - "Powrót" to literatura wybitna, nie tylko jako literatura grozy (weird) ale tak w ogóle - przez tak zwane Wielkie L. Porusza ona najgłębsze struny w duszy człowieka, szuka odpowiedzi na największe pytania (a może tylko je stawia). To przeżycie, które pozostanie na długo z czytelnikiem i liczę, że wręcz będzie dojrzewało z upływem czasu. "Powrót" potrafi zachwycić zarówno treścią, jak i formą. Pomysły Autora są niezwykle świeże i nowatorskie. Jasne, w tle poszczególnych opowiadań pojawiają się tropy oczywiste i przez samego Gunię jawnie podsuwane - Kafka, Schulz, Grabiński, Ligotti czy Danielewski - ale umiejętne czerpanie z tradycji weird fiction w niczym nie umniejsza oryginalności "Powrotu". Również forma budzi podziw - tak misternych zdań, tak wspaniałej polszczyzny - z szacunkiem do innych współcześnie piszących doskonałych twórców, dawno nie czytałem (może ostatnio Lem ?). Warto czytać sobie na głos, dla czystego piękna frazy. Wielkie wrażenie wywiera ekstremalnie konsekwentna "scenografia" tej prozy - słowo "szary" odmieniane jest przez wszystkie przypadki setki chyba razy, wszędzie panuje półmrok, snują się mgły, ze ścian ponurych budynków odpada tynk (lub lamperia),ich okna są ślepe, mury robaczywe, podłogi wnętrz gnijące. No i wszędzie jest nieodmiennie zimno. Ciemnej szarości krajobrazu nie ożywiają nawet plamy krwi w technikolorze. To świadomy zabieg stylistyczny, przypominający trochę mi trochę samego Ligottiego z "Teatro". Co ciekawe, "starzy" mistrzowie weird fiction osiągali zbliżony efekt niejako mimochodem - to, co współcześnie jest w sferze formy utworu, świadomej stylizacji, onegdaj było elementem samej opowieści. Skąd zatem "wyzwanie" ? Skąd, niekiedy, opadające mnie wątpliwości ?Nie zaprzeczę - pojawiały mi się podczas lektury czasami problemy. Na pewno nie jest "Powrót" lekturą łatwą i przyjemną. Również w dosłownym tego słowa znaczeniu - opowiadania z "Powrotu" czyta się powoli, niekiedy z wysiłkiem (czasami oko musi zawrócić, by objąć sens co dłuższego zdania),walcząc z ogromną erudycją Autora (trudne słowa, daleko rozbudowane frazy). Tak, że kompulsywne czytanie gdzie popadnie, przy śniadaniu, w autobusie czy jakoś tak - raczej odpada. Gęsta proza Guni to Zazdrosna Kochanka - nie pozwala się dzielić uwagą czytelnika, żąda jej w całości, żąda skupienia i wyciszenia. Dlatego "Powrót" stanowić będzie spore wyzwanie dla tych, którzy w literaturze grozy szukają bądź to eskapistycznej krwawej zabawy bądź rozlewnych kingopodobnych baśni dla dorosłych. Porównałbym "Powrót" do wyrafinowanego obiadu w trzygwiazdkowej restauracji dla koneserów. A czasami człowiek nad taką rafinację przedkłada zwykłego schaboszczaka.... W początkowych opowiadaniach "Powrotu" nastrój niepokoju i nierzeczywistości zastępuje czy dominuje nad "prawdziwą" grozą. Tak jest w lekko inspirowanym "Procesem" "Wezwaniu, w odrobinę "danielewskim" "Domu" czy intrygującej "Wojnie". Pierwszy sztos to wspaniałe opowiadanie "Bardzo Długo Była Ciemność" - gdzie pierwsza część niezwykle koresponduje z obecnym problemem uchodźców, druga zaś, znowu korzystająca z tradycji Kafki, koncentruje się na metaforze władzy symbolizowanej przez Zamek. Groza (za to od razu wysokooktanowa) pojawia się wraz z tytułowym "Powrotem", aczkolwiek, obok fragmentów najlepszych były w tym opowiadaniu i trudniej strawne strony. Po świetnej makabresce "Ostrza" (jedynym przebłysku, jakby-humoru w książce) przychodzi seria najbardziej udanych, najlepiej wymyślonych opowieści - "Spisek", "Ojciec" i "Zachwyt" to, naturalnie uwzględniając wysiłek włożony w ich lekturę - niesamowite, odkrywcze pomysły, konsekwentna i naprawdę mocna groza, głębsze treści i pytania ukryte za efektownymi rozwiązaniami fabularnymi. Ostatnie opowiadanie jako jedyne wydało mi się całkowicie przeszarżowane i obniżyło moją prywatną ocenę "Powrotu" aż o punkt. Właśnie - jak ocenić "Powrót" ? Czy w ogóle mam prawo ? Skoro mam świadomość, że rodzące się czasami wątpliwości to głównie wina mojego nieprzygotowania, pośpiechu, kiepskiego smaku ? Uczciwie oceniając "Powrót" muszę - jak na luksusowych koniakach - zapisać V.S.O.P. Lektura obowiązkowa dla każdego fana wyrafinowanej prozy, dla fana weird fiction, dla szukającego Czegoś Więcej fana horroru. Aczkolwiek wahałbym się przed bezrefleksyjnym polecaniem jej każdemu - "Powrót" wymaga raczej ostrzeżenia, bo nie każdemu będzie musiał przypaść do gustu Moja prywatna ocena chwieje się pomiędzy 7 a 8/10. Nie do końca dorosłem do aż tak wymagającej literatury, czasami Podziw (a nawet Zmieszanie) brały przewagę nad Zachwytem. Z wtedy, kiedy udawało mi się "dostroić" do fali, na której nadaje Autor, wrażenie było porażające. Myślę, że za parę miesięcy, ta ocena jeszcze wzrośnie, bo "Powrót' to literatura wgryzająca się w czytelnika na trwałe.
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na71 rok temu
Znaki niesamowite Stefan Grabiński
Znaki niesamowite
Stefan Grabiński
Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, żeby spróbować literatury z gatunku grozy z elementami fantastycznymi. Słyszałam o wielkich tego gatunku, jak Lovecraft, czy Poe, ale dotarłam do informacji, że w Polsce mieliśmy przed laty pioniera, którego twórczość wtedy przeszła bez echa, ale to echo słyszalne jest dziś. Tak więc, zdecydowałam się na zakup i przeczytanie "Znaków niesamowitych". Jest to zbiór kilkunastu opowiadań, względnie krótkich o różnej tematyce, nieraz ze wspólnym motywem, ale każda opowieść jest inna. Od razu uczulam - posiadam to wydanie z wydawnictwa C&T - posłowia proszę nie czytać! Spojleruje okropnie! Jak już, to polecam na końcu, po przeczytaniu opowiadań, ale nie przed! Ja przeczytałam przed i trochę żałuję, chociaż, gdy zorientowałam się na sposobie, w jaki jest ono stworzone, czytałam pobieżnie, żeby sobie nie popsuć przyjemności z czytania właściwej lektury. Wracając do twórczości Grabińskiego... Jest ona owiana tajemniczością, balansuje na granicy zaświatów, wydobywa na światło dziennie wiele myśli i idei, które sądzę niejedna osoba przeżywa, ale nie odważy się powiedzieć głośno, żeby nie być wyśmiana, bo przecież żyjemy w świecie realnym, w którym rządzi logika i dowód! A przecież kto z nas tak naprawdę wie co jest prawdą i czym ona jest? A świat? Czy jest taki sam zawsze dla każdego? Czy my w ogóle istniejemy? Czym jest życie? Pytania mnożą się same i niejeden wielki filozof je sobie zadawał i do żadnych "udowodnionych" wniosków nie doszedł ;) Niemniej zastanawiać się trzeba, tym przecież jest filozofia - stawianiem pytań i drogą (poszukiwaniem odpowiedzi),ale nie samą odpowiedzią sensu stricto... Mogłabym tak godzinami jeszcze... Wracając ponownie do literatury Grabińskiego - jest ona nietypowa, niezwykła, budząca grozę i strach, ale bardziej w stylu Shirley Jackson niż ciężkich współczesnych horrorów (mam na myśli filmy, ponieważ w literaturze tego gatunku dopiero raczkuję). Bardzo mi się podobała. Podsumowując, chcąc poznać trochę filozofii zmieszanej z mistyką, owianej pajęczyną zaświatów oraz ludzkiego umysłu, warto przeczytać opowiadania Grabińskiego. Czy przypadną do gustu, czy nie - na pewno jedno z tych dwóch, a więc ta sztuka porusza, bo nie pozostawi ona nas na nią obojętnych. Polecam, ode mnie 10/10 (ale posłowie bardzo mi się nie podobało)
Vittore - awatar Vittore
ocenił na101 rok temu
Coś Spod Spodu S.T. Joshi
Coś Spod Spodu
S.T. Joshi
S.T.Joshi to wybitny badacz i znawca literatury, który w Polsce jest znany przede wszystkim jako twórca znakomitej i opasłej biografii H.P.Lovecrafta. Nic dziwnego, że jego własne utwory prozatorskie nawiązują silnie do twórczości Samotnika z Providence. I to w jaki sposób! W tytułowej minipowieści poznajemy mroczną historię tajemniczych wypadków w pewnej kopalni w Pensylwanii, gdzie główna bohaterka staje w obliczu niezwykłego, kosmicznego horroru. To klasyk weird fiction w najlepszym wydaniu, gdzie autor popisowo wręcz tworzy duszny, apokaliptyczny klimat wszechobecnej grozy i beznadziei. Później jest równie wspaniale, chociaż już w nieco bardziej tradycyjnym stylu, bowiem Joshi bawi się tutaj twórczo motywami znanymi z twórczości Lovecrafta. „Incydent w Ferney” opowiada o śledztwie prowadzonym przez Voltaire’a (tak, tego Voltaire’a),które prowadzi go na trop pewnej istoty z Mitologii Cthulhu. „Jakiś błąd” nawiązuje silnie i bardzo pesymistycznie do „Widmo nad Innsmouth”, natomiast „Jego ręką pisane” to fantazyjna opowieść o tym, skąd H.P.L. czerpał pomysły do swoich utworów. Krótko mówiąc – wspaniale, że wreszcie w ręce polskich czytelników trafia proza Joshiego i jeśli tak ma to wyglądać, to ja proszę o dużo, dużo więcej. Absolutny mus dla miłośników Lovecrafta, jego mitologii, ambitnego, elokwentnego werid fiction i po prostu świetnej literatury grozy. Więcej recenzji na Instagram- lektura codzienna https://www.facebook.com/lekturacodzienna/
ŁukaszRadecki - awatar ŁukaszRadecki
ocenił na83 lata temu
Dreszcze Mariusz Wojteczek
Dreszcze
Mariusz Wojteczek
Lubicie zbiory opowiadań grozy? Ja po grozę sięgam pod każdą postacią. Od zbiorów opowiadań, przez serie literackie, aż po filmy i seriale oraz popkulturowy bełkot. Lubię się bać, lubię jak śnią mi się koszmary i lubię odkrywać nowe lęki. Bardzo cieszy mnie to, że polska literacka scena grozy jest tak duża i różnorodna, iż wydaje się nie mieć końca. Mamy tylu różnych autorów z tak różnymi stylami, że nie sposób się znudzić rodzimą grozą. Jak dla mnie jest to niesamowity fenomen zwłaszcza, że mamy tak mało wydawnictw z tego gatunku, a tak wielu pisarzy. W moje ręce ostatnio wpadł zbiór opowiadań “Dreszcze” Mariusza Wojteczka w ramach współpracy z wydawnictwem IX (@mariuszorzelwojteczek, @wydawnictwo_ix). Przyznam szczerze, że do nowości (dla mnie) mimo zachwytu nad różnorodnością podchodzę z dystansem… i z kijem… a czasami i miotaczem płomieni, albo żelazem i solą. Nigdy człowiek nie wie czy się zaprzyjaźni czy jednak będzie go to próbowało ugryźć. A czasami lepiej to zniszczyć nim złoży jaja. Anyway… W tym przypadku nic z tych rzeczy nie było potrzebne. Opowiadania Mariusza pochłonęły mnie od pierwszej strony. Jest tu taka różnorodność lęków i strachów jakiej dawno nie widziałem. Moskiewskie blokowiska, krakowskie zakamarki, wampiry, zombie, UFO i słowiańskie demony. Całe tałatajstwo, które uwielbiam i które nie raz gościło w moich snach - ja się osobiście cieszę, że potrafię śnić świadomie, bo to zawsze zwiększa doznania - sprawiło, że te opowiadania wywołały we mnie strach i szeroki uśmiech. Cieszyłem się jak ze spotkania z dawno niewidzianym dobrym znajomym. Lekkość z jaką autor wprowadza nas w swoje przerażające światy sprawia, że wchodzimy w nie niczym naiwnie dziecko na zakrystię. Później doświadczamy depresji, przygnębienia, dreszczy i odkrywamy nowe rzeczy, które napawają nas lękiem. Tutaj nie ma miękkiej gry, nie ma owijania w bawełnę, tutaj dostajemy w głowę obuchem. W tych opowiadaniach znajdziemy wszystko co lubimy i to co nas przeraża. Sięgajcie i bójcie się na własną odpowiedzialność.
Camera_movie - awatar Camera_movie
ocenił na82 lata temu
Bezgłośny świt Dustin LaValley
Bezgłośny świt
Dustin LaValley
Bezgłośny świt to najdziwniejszy zbór opowiadań jaki czytałem. Zbiory opowiadań kojarzą się z krótkimi nowelkami na 10 - 30 stron przedstawiającymi jakieś krótkie i proste historyjki typ 'dziadek spacerował w lesie i uratował ranną kobietę która okazała się wilkołakiem" Czy "rodzice chcą powiesić swoją córkę za czary, i ta rzuca na nich klątwę i ci umierają". Coś jak krótkometrażowe metrażowe filmy niezależne pokazywane Canes lub umieszczanych przez reżyserów na serwisach społecznościowych Bez głośny świt wyłamuje się po za te schematy i sam Edward Lee zapowiada to w swojej przedmowie Bezgłośny świt ma 124 strony, większość opowiadań jest raptem na 2-3 strony, rzadko które przekracza 5 stron. a są też teksty na pół strony i mniej. I już wam powiem że nie są to historyjki o jakich myślicie, a zbiory przemyśleń na tematy filozoficzne i metafizyczne, czasami w formie opowiastki. Typowych opowiastek jest tu zaledwie kilka . Większość tekstów jest totalnie dziwaczna i pokręcona Choć te wszystkie przemyślenia są mroczne ciekawe i w wielu przypadkach niesamowicie celne. Nie mniej zrozumiem osobę, która odbije się tego zbioru, i stwierdzi że opowiadania są od czapy i bez sensu W końcu najbardziej lubimy piosenki które znamy Zbiór inny niż wszystkie i dla tego nie dla wszystkich. Jeśli lubicie książki odjechane, szalone i pokręcone w całości możecie próbować. Jeśli chcecie typowy zbiór opowiadań o duchach, mordercach, strzygach, potworach wampirach, wilkołakach itp wybierzcie inną książkę
Marcin Fryncko - awatar Marcin Fryncko
ocenił na63 lata temu
Ośmiornica 2 Matt Shaw
Ośmiornica 2
Matt Shaw
„Ośmiornica” tom II to powieść, która rozgrywa się osiem miesięcy po wydarzeniach znanych z finału pierwszej części. Małżeństwo Larsenów, Max i Helena, oczekuje narodzin dziecka, które ma doprowadzić do przebudzenia Cthulhu. Każdy dzień przybliża ich do spełnienia marzeń o władzy nad ludzkością i osiągnięcia boskości. Jednak wraz z zbliżającym się rozwiązaniem w ich domu zaczynają dziać się niewyjaśnione zjawiska, a jego mieszkańcy popadają w obłęd. Helena, z uwagi na swój stan, przebywa w specjalnej sypialni, której ściany pokryte są ołowiem, mającym na celu ochronę przed wpływem jej nienarodzonego dziecka na psychikę domowników. Oprócz Larsenów i ich służby, w domu przebywa młoda kobieta, która kilka miesięcy temu została porwana i zmieniona w niewolnicę pana domu. Z każdym dniem dziewczyna popada w coraz większe szaleństwo, na które wpływ ma dziecko Larsenów. Druga część trylogii „Ośmiornica” autorstwa Matta Shawa to powieść napisana w lekki, plastyczny, a zarazem bardzo mroczny sposób. Autor od samego początku wciąga czytelników w odmęty szaleństwa i chorych fantazji Larsenów. Historia jest brutalna, brudna i ociekająca seksem. Wszystkie jej elementy prowadzą czytelnika do oczywistego finału, jakim jest poród pani domu. Podobnie jak w przypadku pierwszego tomu, polecam tę książkę wszystkim fanom ekstremalnego horroru, a w szczególności osobom, które jeszcze nie miały okazji zapoznać się z tym gatunkiem, a chciałyby odkryć, czym się on charakteryzuje.
Książkowa_Wieża - awatar Książkowa_Wieża
oceniła na61 rok temu
Wilgość Anna Maria Wybraniec
Wilgość
Anna Maria Wybraniec
# Wyzwanie na kwiecień 2025r. – Przeczytam książkę, której tytuł, imię lub nazwisko autora zaczyna się na W. To zbiór krótkich opowiadań z gatunku grozy, a dokładniej VEIRD FICTION. Opowiadania są trudne w odbiorze, równocześnie realistyczne i metafizyczne, treści niejednoznaczne, często symboliczne, wręcz mistyczne. Skupiają się na trudach życia ludzi niedostosowanych, outsiderów, którym trudno odnaleźć się we współczesnym świecie, a ich jedynym światełkiem w tunelu i wybawieniem jest śmierć (duchowa, samobójcza,...). To mroczne, "ciężkie", smutne i ponure opowiadania na pograniczu psychologicznej i psychodelicznej grozy. Ich poznawanie i zrozumienie wymaga pełnego skupienia i koncentracji, a czyta się je powoli, mimo niewielkiej objętości. Każde z osobna wymaga przemyślenia i kontemplacji. Na koniec pojawiają się refleksje: Co autorka miała na myśli? Co chciała nam przekazać?... Pisarka ma świetny styl, bardzo dobry język, fabuła opowiadań jest różnorodna i interesująca. Pisze o niepewności, zagubieniu, samotności, cierpieniu, inności, niespełnionych marzeniach i innych koszmarach życiowych, które "otulają" opisywanych bohaterów. Zgodnie z celami veird fiction po ich przeczytaniu nie czujemy strachu, tylko "wychodzimy" z przyjmowanej strefy komfortu. Zbiór jest źródłem różnych refleksji i nie jest dobrą rozrywką. Polecam "Wilgość" fanom krótkich form literackich z gatunku veird fiction.
Wileta - awatar Wileta
oceniła na711 miesięcy temu
Hybris. Horror obłędu Marcin Mierzejewski
Hybris. Horror obłędu
Marcin Mierzejewski
Hybris to historia o trójce dorosłych ludzi, którzy mieszkają wspólnie. Razem przeżywają najgorsze i najlepsze chwile swojego życia. Kiedy jeden z nich znika, pozostawiając jedynie współrzędne, pozostali ruszają na ratunek. Z każdym kolejnym krokiem zatracają się coraz bardziej, przybliżając się do nieuniknionego. Moim zdaniem powinna być odrębna kategoria, obejmująca połączenie horroru z literaturą piękną i posiadająca swoją nazwę. Ostatnimi czasy czytam takich książek coraz więcej. Debiut autora nie jest zwyczajnym horrorem. To przeprawa przez meandry ludzkich myśli. Poszczególni bohaterowie z każdym krokiem zatracają się coraz bardziej. Ich historia jest z góry przesądzona i każdy ich świadomy wybór wpędza w obłęd. Opisane sceny wywołują ciarki i przywołują różnorakie wspomnienia i skojarzenia. Największą wadą tej książki jest dla mnie styl językowy w jakim jest napisana. Kwieciste metafory, górnolotne myśli, mnóstwo powtórzeń i zapytań działała mi na nerwy. Czasami musiałam wracać o akapit aby sprawdzić o czym ja tak na prawdę czytam. Największą zaletą tej książki są sceny grozy i makabry. Dzięki nim jestem zadowolona z lektury. Autor wprowadza ciężką atmosferę, klimat groteski zbrodni, mnóstwa krwi, obrzędów, wynaturzeń. Balansujemy po cienkiej granicy obłędu. Coś, co uznajemy za pewne po sekundzie znika. Klimat klaustrofobicznych miejsc ociekających zgnilizną i złem a opisany w tak poetyckiej formie to coś co może przerazić. W mojej głowie narodziło się wiele obrazów, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Podsumowując, ja nie wiem dla kogo to jest książka. Z jednej strony jest krystalicznie piękna, a z drugiej ocieka zgnilizną. Ja jestem na tak chociaż nie mam pojęcia o co w tej książce chodziło :D
Innekarta - awatar Innekarta
oceniła na62 lata temu

Cytaty z książki Spojrzenia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Spojrzenia