Patrycjuszka. Choćby na koniec świata

Okładka książki Patrycjuszka. Choćby na koniec świata autora Karolina Żuk-Wieczorkiewicz, 9788396373502
Okładka książki Patrycjuszka. Choćby na koniec świata
Karolina Żuk-Wieczorkiewicz Wydawnictwo: Selfpublishing Cykl: Patrycjuszka (tom 1) fantasy, science fiction
306 str. 5 godz. 6 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Patrycjuszka (tom 1)
Data wydania:
2022-02-02
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-02
Liczba stron:
306
Czas czytania
5 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396373502
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Patrycjuszka. Choćby na koniec świata w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Patrycjuszka. Choćby na koniec świata

Średnia ocen
7,5 / 10
150 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Patrycjuszka. Choćby na koniec świata

avatar
201
199

Na półkach:

Przeczytałam książkę przez przypadek i jestem pod wrażeniem jest rewelacyjna.

Przeczytałam książkę przez przypadek i jestem pod wrażeniem jest rewelacyjna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
885
196

Na półkach:

Ciekawa i porywająca.

Ciekawa i porywająca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1017
814

Na półkach: ,

Właśnie odsłuchałam audiobooka,super lektor Wojtek Masiak.Przykre,że na tak dobre książki trafiam losowo,podczas gdy dużo słabsze są reklamowane przez BookToka,aż do przesady.Fantastyka w której jest wątek romantyczny,ale nie przysłania całej historii.Są potwory,krew,potyczki,brutalny świat,ale nie przytłaczający przemocą.Polityczna intryga,dość prosta,ale mocno plątajaca losy wielu bohaterów,przez kilka krain.Książka drogi i przygody,gdzie czytelnik ma poczucie czasu i przemierzanych odległości.Logiczny rozwój bohaterki.Inteligentna,sprytna i wytrwała Eurein,do tej pory wiodła dość bogate,a więc wygodne i łatwe życie.Podczas swojej wyprawy nabiera doświadczenia i nowych umiejętności.Dziewczyna wykazuje nieprzeciętne uzdolnienia jeśli chodzi o walkę,jednak wciąż jest to wiarygodnie długi proces nauki.Dla mnie wszystko w tej historii było interesujące,spójne i sensowne,do tego mniej powtarzalne.Polecam i namawiam.

Właśnie odsłuchałam audiobooka,super lektor Wojtek Masiak.Przykre,że na tak dobre książki trafiam losowo,podczas gdy dużo słabsze są reklamowane przez BookToka,aż do przesady.Fantastyka w której jest wątek romantyczny,ale nie przysłania całej historii.Są potwory,krew,potyczki,brutalny świat,ale nie przytłaczający przemocą.Polityczna intryga,dość prosta,ale mocno plątajaca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

293 użytkowników ma tytuł Patrycjuszka. Choćby na koniec świata na półkach głównych
  • 173
  • 111
  • 9
40 użytkowników ma tytuł Patrycjuszka. Choćby na koniec świata na półkach dodatkowych
  • 17
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Patrycjuszka. Choćby na koniec świata

Inne książki autora

Okładka książki Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Ocena 6,5
Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim i grafiki projektowej na gdańskiej ASP. W dzieciństwie marzyła o rysowaniu komiksów, obecnie tworzy i ilustruje opowieści z własnego uniwersum. Self-publisherka z wyboru – ceni projektowanie i wydawanie książek na własnych zasadach. Autorka trylogii Patrycjuszka oraz kilku opowiadań ze świata Avaroth. Wyznaje zasadę, że w realizacji marzeń małe kroki to też kroki, a dziesięć procent planu to zawsze więcej niż zero. Miłośniczka rodzinnych wędrówek, smacznej kawy oraz rękodzieła tworzonego z pasją.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W pożyczonym czasie Anna Szumacher
W pożyczonym czasie
Anna Szumacher
Jeśli wychowaliście się na takich serialach jak Supernatural i tęsknicie za klimatem urban fantasy z przymrużeniem oka, to pozycja obowiązkowa! Główna bohaterka, 21-letnia Maria Dee, to twardo stąpająca po ziemi studentka prawa, która we wróżki wierzy mniej więcej tak mocno, jak w darmowe podręczniki. Wszystko zmienia się, gdy (trochę dla żartu) trafia do jednej z nich. Zamiast pytać o mitycznego księcia na białym koniu, Maria prosi o konkret: pytania na ważny egzamin. Kiedy przepowiednia się sprawdza, dziewczyna staje się stałą klientką... aż do dnia, w którym słyszy wyrok: śmierć. Aby przeżyć, Maria zawiera pakt z tajemniczym Kindredem. W zamian za ocalenie musi dołączyć do jego ekipy i wykonywać powierzone jej zadania. W międzyczasie bohaterka odkrywa w sobie paranormalne zdolności (takie jak wychodzenie duchem z ciała) i zamiast potulnie służyć, zaczyna obmyślać plan, jak sprytnie wywinąć się z tej ryzykownej umowy. Konstrukcja tej powieści jest dość specyficzna. Przez większą część książki akcja opiera się na mniejszych, pobocznych "questach", przez co momentami można odnieść wrażenie braku jednego, głównego celu. Jednak spokojnie - cierpliwość popłaca! Prawdziwe konkrety pojawiają się pod koniec i to właśnie wtedy historia wciągnęła mnie bez reszty. To, co kupiło mnie najbardziej, to postacie. Zapomnijcie o kryształowo dobrych bohaterach - tutaj mamy do czynienia z całą gamą szarości, od postaci neutralnych po te zwyczajnie złe. Całość doprawiona jest świetnym humorem, głównie za sprawą ciętego języka i sarkastycznych myśli Marii. To naprawdę ciekawa pozycja, która zostawia z dużym apetytem na więcej. Na szczęście drugi tom już leży obok mnie i czeka na swoją kolej!
Atejka7 - awatar Atejka7
ocenił na81 miesiąc temu
Bariera Alina Duchnowska
Bariera
Alina Duchnowska
Szkoda, że oficjalny opis książki tak mało zdradza, bo żeby się przekonać do jej przeczytania, potrzebowałam opinii innych użytkowników, inaczej pewnie nigdy bym się nie przekonała, bo opis nie zdradza zupełnie nic na temat fabuły. A z tą z kolei stoję w sprzecznej ocenie, bo choć lektura była oczywiście bardzo ciekawa, to jednocześnie było w niej dużo akcji i za mało. Niby coś się działo, a jednak mam poczucie, że to był dopiero taki wstęp do dalszego ciągu, w trakcie którego poznajemy głównych bohaterów i ogólny zarys tego, co będzie działo się później. Co w sumie jest dobrym rozwiązaniem, bo skoro to ma być seria, to można sobie pozwolić na taki tom. Wiem, że wśród innych opinii pojawiają się te wzmianki, że dużo się dzieje i jest krwawo, ale jak dla mnie wcale nie jest tego tak dużo - może przywykłam do innego tempa historii. Nie rozumiem też zachwytu nad relacją Kitsu i Einis, mnie w ogóle nie zaangażowała. Znacznie bardziej interesujący wydają mi się Yuno i Miro - głównie ze względu na traumy dziewczyny, z którymi Miro pomaga jej walczyć. Ciekawym wydaje mi się również to, że w pierwszej części książki Miro jest głównym bohaterem, a potem jest jakby zepchnięty na rzecz Yuno. Rzadko autorzy podejmują się takich rozwiązań, więc jest to w mojej ocenie miłe urozmaicenie. Co do rozwiązania narracji w trzeciej osobie, na co niektórzy narzekają - dla mnie przy tylu bohaterach jest to jak najbardziej dobre rozwiązanie, bo zamiast odnosić wrażenie, że za mało się zagłębiam w czyjąś głowę, mam okazję liznąć umysły każdego bohatera po trochu. Przy okazji dzięki temu autorka mogła wtrącić wiele rzeczy na temat pobocznych bohaterów, a czytelnicy mieli okazję dowiedzieć się, co działo się dookoła, jakimi motywami kieruje się resztą bohaterów itd. Trochę mi tylko szkoda tego, w moim mniemaniu, zmarnowanego wątku z królem. Dobrze, że znalazlo się rozwiązanie zastępcze, ale mogłoby być ciekawie, gdyby został pociągnięty nieco dłużej. Przy okazji tej wzmianki, brakuje mi trochę zarysowania wydarzeń o tym co dzieje się dalej w kraju, bo po dostaniu pojedynczej plotki, nie ma już nic potem na ten temat. Podsumowując: nie jest to lektura z wyższej półki, ale jest dostatecznie dobra. Coś się dzieje, postaci są dobrze rozwinięte, przedstawienie świata mocniej zarysowane, trochę ściętych głów, dużo postaci pobocznych, wątek miłosny +16, a wszelkie mapy, ilustracje i plan domu (mega fajny i oryginalny pomysł) są świetnymi dodatkami. Tutaj też niektórzy narzekają na to, że Yuno nie jest dostatecznie ładnie oddana na ilustracjach, ale hej! Zwróćcie uwagę na to ile ktoś się nad tym napracował i że wcale nie jest łatwo tworzyć takie grafiki, bo to naprawdę mnóstwo pracy. Ja doceniam, że po prostu komuś się chciało o tym pomyśleć.
Nefrety - awatar Nefrety
ocenił na72 miesiące temu
Baśń o Wilczej Dolinie Agata Kasiak
Baśń o Wilczej Dolinie
Agata Kasiak
Czy macie autora lub autorkę których książki bierzecie w ciemno 🤔😅 Myślę ,że tak ,a jedną z takich autorek jest dla mnie Agata Kasiak 🔥💪i Baśń o Wilczej Dolinie jeszcze mnie w tym utwierdziła ,a dlaczego 🤔bo Agata jak mało kto potrafi tworzyć historie które bezpośrednio przemawiają do mojego serducha , te powieści zdecydowanie zasługują na większą popularność . Świat w realiach wczesnego średniowiecza ,odcięta od świata Wilcza Dolina i tajemnicza przepowiednia -Oni wrócą gdy zamarznie morze ,a ten czas właśnie się zaczyna . Los postawi na życiowej drodze wojownika Pomira- Księżniczkę . Tych dwoje razem stawi czoła niebezpieczeństwom i tak zakiełkuje głębokie uczucie, któremu nie będą w stanie zagrozić nawet utopce czy inne stwory... Autorka kolejny raz udowodniła że znakomicie potrafi wykreować fajny słowiański mroczny klimat , język ,styl narracji ,wszystko tworzy nastrój i narasta poczucie zagrożenia ,a wątek romantyczny jest pięknie poprowadzony,bez pośpiechu . To historia o miłości ale o takiej prawdziwej ,takiej głębokiej i to bardzo piękna historia . Wszystko przypomina taka mroczną baśń ,ale dzięki głównym bohaterom nie jest wcale ponuro ,a zakończenie to już całkiem sprawia że się człowiekowi robi cieplej na serduchu🔥💪Pochwalę jeszcze niesamowite wydanie , piękna okładka , te barwione brzegi 🤩🤩🤩i nawet papier przyjemny w dotyku ,aż chce się czytać 😄 Podsumowując jeśli szukacie klimatycznej powieści z wilkami i słowiańskimi motywami ,a macie już przesyt płytkim ROMANTASY powinniście zwrócić uwagę na tę książkę , moja ocena nie mogła być inna niż 10/10 🔥🔥🔥💙💙💙to mocna kandydatka do mojej topki roku 😁
Kasia84 - awatar Kasia84
ocenił na1010 miesięcy temu
Sploty Przeznaczenia Paweł Kopijer
Sploty Przeznaczenia
Paweł Kopijer
Misja Winei, by poznać sytuację na Amadal, zmierza w niespodziewanym dla niej kierunku. Wyszkolona na Elise dziewczyna zostaje bowiem uznana za Słoneczną Panią, a to sprawia, że zostaje królową wyznawców Światła oraz przywódczynią wszystkich sprzymierzonych wojsk, a także realizującego własny plan Leśniada. Rola Winei jest wyjątkowo ważna, gdyż po przeciwnej stronie stoi Semael, który zawarł pakt z boginią Mroku. Na dodatek ciemiężca ma w planach podbić oba kontynenty. Między innymi dlatego, poza wsparciem bogini, szuka też wsparcia wśród śmiertelników. Do grona jego najbardziej zaufanych istot należą zmiennokształtny Xorak i próbujący odkryć swoją przeszłość czempion Noran. Semael nie zdaje sobie sprawy, że obaj jego poplecznicy mają własne plany, a Noran otrzymał zlecenie na zabicie uzurpatora. Nieświadomy wybraniec bogini zabezpiecza się więc niemal wyłącznie przed atakiem ze strony sług Światłości, w tym swoich dawnych wrogów i… rodziny. I choć ma przygotowaną strategię na (jak mu się wydaje) każdą okoliczność, okazuje się, że czegoś nie wziął pod uwagę… Czy to wystarczy, by pokonać wybrańca bogini? Jak długo Słoneczna Pani będzie musiała dalej chronić życie zarówno swoje, jak i swoich poddanych? Dlaczego Noran wybrał taką strategię, by dotrzeć do celu? Co sprawiło, że Wineę wybrano na Słoneczną Panią? Czy podwójna gra Xoraka i Norana wyjdzie na jaw? Czy Noran pozna prawdę o sobie? Na czym polegał plan Leśniada? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie właśnie w tej książce… Ostatnia część trylogii to ostra jazda bez trzymanki. I tak, jak my możemy na moment przerwać czytanie (teoretycznie, bo historia z gatunku nieodkładalnych),tak bohaterowie nie mają czasu na to, by złapać oddech. Co chwila zaskakuje ich jakaś niespodzianka, zagadka do rozwiązania czy tajemnica do odkrycia lub ukrycia, a to wszystko pod płaszczykiem zwykłych codziennych obowiązków. Na szczęście niemal wszyscy są przyzwyczajeni do życia na krawędzi, gdy od zachowania czujności zależy nie tylko własny los. Mnie osobiście, choć trzymałam kciuki za to, by zwyciężyli najlepsi, najbardziej spodobała się strategia Leśniada, który udowodnił, że każda zdobyta kiedyś umiejętność może się do czegoś przydać. Przeważnie w najmniej spodziewanym momencie, ale z tym liczą się wszyscy żyjący na krawędzi. Tylko czy to wystarczy, by odnieść sukces…? O tym musicie przeczytać już sami… Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorowi
LibraCzyta - awatar LibraCzyta
oceniła na930 dni temu
Księga Wszystkich Imion Maria Zdybska
Księga Wszystkich Imion
Maria Zdybska
Bardzo dobrze się przy niej bawiłam. Może i końcówka jest nieco chaotyczna oraz pośpieszna, ale świetnie się to czytało. Nie mogłam się oderwać. (Recenzja napisana po czasie) Księga Wszystkich Imion to książka Marii Zdybskiej, która opowiada o historii demonicy, której polecono odnaleźć zaginioną księżniczkę. Książkę wydało Wydawnictwo Inanna. Sięgając po tę książkę, nie miałam żadnych oczekiwań. Czytałam już kiedyś inne powieści autorki i pamiętam, że mi się podobały, ale nie nastawiałam się na nic przy Księdze. Lektura jednak bardzo szybko mnie porwała do tego stopnia, że przeczytałam całość na raz i bardzo trudno było mi się od niej oderwać. A po zakończeniu miałam ochotę na jeszcze, nawet jeśli historia doczekała się naprawdę dobrego, zamkniętego końca. Autorka wprowadza czytelnika do świata z ciekawie rozbudowanym systemem życia pośmiertnego. W czasie lektury zapoznajemy się z zasadami, której obowiązują zmarłych i jak w tym wszystkim znajduje się Brenna – główna bohaterka, a zarazem demon. Niejednokrotnie udaje się zajrzeć za Zasłonę, a nawet i dalej, za to przy każdym kroku autorka czymś zaskakuje. Sprawia to, że nie ma momentów nudy, a wszystko ma swój sens, który jest przystępnie przedstawiony. Największym atutem tej książki są jednak bohaterowie. Trójka głównych postaci, czyli demonica Brenna, jej mistrz Korian oraz przyczepiony do nich niby przypadkiem dzieciak Mailo to zaskakująco zgrane trio, nawet jeśli nic się na to nie zapowiada. Każdy z nich jest wyraźnie naszkicowany na kartach powieści i bardzo łatwo jest ich polubić – zarówno osobno, jak i razem. Najwięcej uwagi skupia się na Brennie, jako głównej bohaterce, ale nie sprawia to, że pozostali nie mają swoich okazji, by zalśnić i wkraść się w serca czytelnika. Trzeba przyznać, że autorka z łatwością manewruje między powagą a humorem. Sama książka stanowi świetny przykład balansu między tymi dwiema skrajnościami, co tylko sprawia, że czyta się z większą przyjemnością i zaangażowaniem. Pomaga w tym też tempo akcji, które jest naprawdę dobrze dobrane przez większość powieści. Pod koniec pojawia się trochę problemów. Ostatnie może trzydzieści stron wydaje się być nieco za szybkie, wręcz pośpieszone. Dużo się na nich dzieje i w kilku miejscach nieco się pogubiłam, a także miałam wrażenie lekkiego absurdu – co równie dobrze mogło być celowe. Nie zmieniło to faktu, że bardzo dobrze się bawiłam przy lekturze, a te kilka zaburzeń na finale, tej zabawy nie zdołało mi zepsuć. Księga Wszystkich Imion to naprawdę ciekawa pozycja, po którą warto sięgnąć. Nie jest idealna, ma swoje wady, jednak te nie sprawiają, że traci ona na wartości. Autorka wykreowała świetny świat i system, w którym z łatwością można się odnaleźć. Mówiąc szczerze, chciałabym kiedyś wrócić może niekoniecznie do bohaterów (chociaż są super!),ale do tego świata, by dalej móc go odkrywać.
zapisanawksiazkach - awatar zapisanawksiazkach
ocenił na83 miesiące temu
Jaszczurka Ula Gudel
Jaszczurka
Ula Gudel
Kochani, nie wiem co mam napisać. Jak to wszystko ubrać w słowa i jak przekazać. Czasem o tym, co kochamy pisze się najtrudniej. 🦎Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że pokochałam tą historię od pierwszych słów. Poczułam, że rezonuje między nami piękna energia. Wzajemny zachwyt. 🦎Poznałam najpierw Eli, która budzi się w miejscu, którego zupełnie nie zna. Nie wie gdzie jest jej ukochany koń oraz najbliższy przyjaciel. Za to na ich miejsce pojawia się mężczyzna, o licu pięknym, idealnym wręcz, lecz mrocznym i lodowatym. Przedstawiciel ludu Ha'ami. Dziewczyna od pierwszych chwil nie szczędzi ostrego języka, nasączonego piękną ironią oraz sarkazmem. Uśmiechnęłam się pod nosem, myśląc. Tak. To jest mój człowiek. I tak zostałyśmy przyjaciółkami. 🦎 Smok i Tygrys. Kolejni bohaterowie. Mroczny, lodowaty demon i jego przyjaciel o podobnym usposobieniu. Ha'akon, władca Kamiennego Gniazda, w którym to się właśnie znajdujemy. I strażnik bezpieczeństwa Ha'teng. Na ramionach tatuaże w kształcie smoka i tygrysa. Lud, którego są przedstawicielami to lud okrutny, z bardzo żelaznymi zasadami, pełny nienawiści do nieludzi. Wręcz obsesyjnie gardzą wszystkimi, poza nimi samymi. Uczą się od najmłodszych lat na wojowników, jeśli nie pokonają jakiegoś zwierzęcia, sami zostaną straceni. Stąd tatuaże w kształcie zwierząt... 🦎Przyjaciel Eli to elf. Wtrącony do lochu, torturowany, głodzony, wyszydzany. Jego kat, Ha'teng nie zna litości dla tej majestatycznej i pięknej istoty. Serce mi pękało ilekroć czytałam o próbie złamania elfa, a ten pięknie potrafił odłączyć się od ciała, nie czuć bólu. Eli martwi się o niego, bardzo. 🦎Jest też smok. A raczej jego czaszka. Zamordowany przez Ha'akona. Próbuje przeniknąć do podświadomości Eli, gdyż nie jest ona zwykłą dziewczyną...skrywa w sobie wiele tajemnic, o których sama nie wie. Jednak najważniejszym jej celem jest uratowanie przyjaciela i swojego ukochanego konia. Jej przywiązanie do nich jest niezwykłe. Jej osobowość jest niezwykła. Kocham tą bohaterkę po prostu całą sobą. Jej odwaga, brawura i niekiedy bezczelność ( to zaleta akurat) były nie do złamania. Na całe szczęście została uznana za osobę wyżej urodzoną i ma większe względy i wygodę, tymczasem elf czeka na osąd. 🦎Lud Ha'ami przypomina mi wyznawców Hitlera, którzy uznawali tylko rasę aryjską. Tak jest i tutaj. Uznają tylko samych siebie. Eli próbuje uświadomić im jak bardzo się mylą, w jakim chorym i złym społeczeństwie żyją. Jej relacja z Ha'konem pokazuje jak bardzo zakorzeniona nienawiść krzywdzi. Tego, który nienawidzi i osoby, którymi gardzi. Wizja smoka, który łączy się przez chwilę z mężczyzną sprawiła, że płakałam...🥹😭😭😭 Wiem i wierzę, że dla niektórych z tego okrutnego ludu jest jeszcze nadzieja. 🦎 Tą historię nie tylko czytałam. Ja ją przeżywałam. Czułam. Styl autorki to złoto. Wnika w każdą cząstkę mojej duszy, łącząc się z każdym słowem. Pokochałam Eli, pokochałam smoka, elfa i konia. Każdą kolejną stronę czytałam z wypiekami na twarzy co się dalej wydarzy. Ogrom bólu niekiedy miażdżył mnie tak namacalnie... To ból moich książkowych przyjaciół. Współistnieję z nimi. Już na zawsze. 🦎Wykreowany, brutalny świat zrodzony z nienawiści może nam pokazać jak destrukcyjne to uczucie. Jak wychowanie w tym, wpajanie chorych zasad może skazić duszę. Na odkrycie czeka jeszcze tak wiele. Gdyż jest to pierwszy tom z trzech. ❤ Jestem ciekawa jak potoczą się losy biednego elfa, wspaniałej Eli oraz Ha'akona i całego ludu. Czy zagadka o pochodzeniu Eli zostanie potwierdzona... Kocham. ❤🦎 A Was Kochani tak bardzo mocno zachęcam do lektury, nie zaśniecie dopóki nie zobaczycie napisu "Koniec." Droga autorko. Dziękuję za to, co przeżyłam. Za wykreowanie tak zachwycającej powieści.
Patrycja Pilarska - awatar Patrycja Pilarska
oceniła na1010 dni temu
Delirium Jarosław Dobrowolski
Delirium
Jarosław Dobrowolski
Dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak silnego uczucia, że oto trzymam w rękach coś wyjątkowego. „Delirium” Jarosława Dobrowolskiego to pozycja, przy której odkładanie jej na bok graniczyło z cudem. Powiem wprost, ta książka zaskoczyła mnie w sposób, którego się nie spodziewałem. Konrad Harkov to bohater, na którego czekałem od bardzo dawna, odkąd ostatni raz zamknąłem „Wywiad z wampirem” Anne Rice i poczułem pustkę po Louisie. Konrad jest wampirem, upiorem, zmorą - jak sam o sobie mawia, niespecjalnie przejmując się tym, jaką łatkę mu się przylepi. I właśnie ta jego postawa, ten sarkastyczny dystans do własnej natury i do świata, jest absolutnie urzekająca. Dobrowolski nie stworzył kolejnego wszechmocnego, zimnego i doskonałego wampira z romansidła. Stworzył postać głęboko ludzką mimo że odczłowieczoną. Konrad ma słabości, ma wyrzuty sumienia, doskwiera mu głód, który go niszczy, a mimo to odmawia sięgania po ludzką krew. To wewnętrzne napięcie między naturą a wolną wolą czyni go kimś, z kim niemal od razu nawiązujemy więź. Jego dialogi to osobna kategoria. Dialogi albinosa są z klasą i swobodą, a każda jego riposta, każde przemyślenie potrafi rozbawić lub zatrzymać w miejscu. Jedną z najmocniejszych decyzji autora jest osadzenie całej historii we współczesnej Polsce. W fikcyjnej bieszczadzkiej wiosce Jagniątkowo. I to właśnie ten zabieg nadaje powieści niezwykłego uroku. Nie uciekamy w daleką przeszłość ani w wyimaginowane krain. Mroczne stworzenia żyją tu i teraz, za naszymi płotami, w tutejszych lasach, przy tutejszych drogach. To poczucie rzeczywistości, bliskie i dotykalne, potęguje napięcie. Czytając, miałem wrażenie, że wystarczyłoby wyjść za próg i spojrzeć w las, by móc tam zobaczyć coś, czego zobaczyć się nie chce. Powieść prowadzi nas przez wiele przeplatających się perspektyw. Poznajemy historię oczami kilku bohaterów naraz, a ich losy, początkowo odległe, zaczynają się stopniowo splatać w coraz ciaśniejszy węzeł. Każda zmiana perspektywy to nie tylko nowe informacje, lecz nowe emocje, nowe tempo, nowy głos. Podróżowanie między rozdziałami tej książki to czysta przyjemność. To literacka przygoda, w której nigdy nie wiadomo, co czeka za rogiem. Co więcej, te wielokrotne spojrzenia na te same zdarzenia z różnych stron ujawniają szczegóły, których wcześniej nie dostrzegliśmy. Autor bawi się czytelnikiem w elegancki sposób, nie manipuluje, lecz dawkuje informacje z chirurgiczną precyzją. Jeśli szukacie wampira z klasą i duszą, klimatycznej przygody osadzonej we współczesnej Polsce, inteligentnych dialogów i historii, która zaskoczy was więcej niż raz to ta książka jest właśnie dla was. Sięgnijcie po nią bez wahania.
Wojciech - awatar Wojciech
ocenił na920 dni temu
Półmrok Katarzyna Staniszewska
Półmrok
Katarzyna Staniszewska
Tak jak latem udało mi się idealnie wstrzelić z audiobokami serii “wilcza Dolina”, tak teraz “Półmrok” doskonale sprawdzał się podczas długich zimowych spacerów po ośnieżonym lesie. Immersja na najwyższym poziomie. Było tu brutalnie, krwawo i obrzydliwie, ale było też epicko. Jeśli miałabym opisać klimat tej historii to porównałabym ją do misji Nocnej Straży z Pieśni Lodu i Ognia. Wydarzenia poznajemy z perspektywy Erieny, obdarzonej bożą iskrą i innymi mocami uzdrowicielki i prowadzącej drużyny - jedynej kobiety w Zakonie Czuwania. W tej lekturze znalazłam wszystkie elementy, jakie lubię w highfantasy od wątku zakonu z misją, przez dworskie intrygi i politykę, po potwory, elfy, magię, tajemnice, opętania i proroctwa. Wielowątkowość jest tu zaletą i myślę, że w fabuła może spodobać się zarówno fankom romantasy jak i fanom "męskiego" fantasy. To książka z wątkiem drogi. Dynamiczna akcja z rozdziałami niekiedy jak z horroru przeplata się tu z zabawnymi scenami żartów i przekomarzanek głównej bohaterki z jej zakonnymi braćmi, z którymi odbywa misję. Bywa dramatycznie i bywa wesoło. Co było dla mnie zaskoczeniem to to, że jest tu też wątek trójkąta romantycznego (wybór jak z rasowego romantasy),o którym jeszcze nie do końca wiem co myśleć, ale jestem bardzo ciekawa jak rozwinie się w drugim tomie. Końcówka była… trudno do opisania i po przesłuchaniu ostatniego rozdziału dwukrotnie dalej nie do końca wiem co się stało i liczę, że drugi tom rozwieje tę mgłę niepewności. Myślę też, że jeszcze lepiej przyswoiłabym tę historię gdybym czytała ją w papierowej wersji, bo ilość podobnie brzmiących do siebie imion powodowała, że gdzieś do połowy audiobooka trudno mi było odróżnić od siebie bohaterów. Od razu zabieram się za kolejny tom i jeśli będzie równie dobry, to ta seria będzie zacnym odkryciem i mam nadzieję, że stanie się popularniejsza.
Rudzik Jacob - awatar Rudzik Jacob
ocenił na82 miesiące temu
Pani Siedmiu Bram Maria Zdybska
Pani Siedmiu Bram
Maria Zdybska
Książkę się przyjemnie czyta, jest kilka fragmentów, które mnie rozbawiły, jak i fragment w którym jednego z bohaterów przestałam darzyć sympatią. Książka Pani siedmiu bram Jest dosyć lekką i przyjemną książką. Jest mowa w niej o bogini Inannie- Ereszkigal, która jest opiekunką Irkalli i strzeże bram do Zaświatów. Niestety trafia się ktoś kto chce wywołać chaos i zburzyć te mury. Jak na boginie o wielu przydomkach w tym Miłości i Śmierci wydwała się jako potężny byt. Jednak niestety im dalej o niej czytamy tym wychodzi na słabszą a jej decyzje nie są dobre ani dla spokoju śmiertelnych ani dla murów Irkarlli. Podczas poszukiwania złoczyńcy towarzyszy jej Dante- Hermes. Na końcu niestety okazuje się skończonym dupkiem i zdradza Inanne. W rezultacie cała historia kończy się na upadku wszystkich bram. A co się dzieje z Inii jej przyjaciółką i całym tym bajzlem nie jest powiedziane. Co zachęca do sięgnięcia po kolejną książkę. Wiem, że książkę Marii na szybko streściłam ale nie oznacza to wcale, że nie warto przeczytać. W książce sporo się dzieje, są wyjazdy i walki z nieprzyjacielem. Są morderstwa i próba rozwiązania zagadki kto za tym stoi. Jest też demon o specyficznym charakterze, który odegra sporą rolę w powieści. Książka ma w sobie kilka fajnych fragmentów, gdzie są opisy miejsc ich podróży. Nie brakuje zabawnych przepychane słownych. Jak również nieporadności i złych decyzji, by na końcu dostać olśnienia:)
Zaczytana_Agnieszka - awatar Zaczytana_Agnieszka
oceniła na81 rok temu
Pan Kamienia Wschodu Joanna Lampka
Pan Kamienia Wschodu
Joanna Lampka
Drugi tom serii "Mistrz Gry" Lampki również przypadł mi do gustu i wciągnął na te trzy godziny czytania (bo nie jest to szczególnie długa książka),choć podobał mi się jednak nieco mniej od części pierwszej. "Pan Kamienia Wschodu" opowiada o dalszych losach Aline, która po powrocie do rodzinnego Królestwa odkrywa, że jest w ciąży z synem wrogiego władcy. W sposób niezwykle widowiskowy, przywodzący na myśl kadry z filmu akcji, ucieka na Północ, wychodzi za mąż i staje się odpowiedzialna za stworzenie armii z ludzi, którzy dotąd nie umieli działać zespołowo. Przyznam, że właśnie ta ucieczka Aline była pierwszą sceną, która do mnie nie trafiła w tym tomie - lubię, gdy dużo się dzieje i mamy sporo zaskakujących zwrotów akcji, ale w "Panu Kamienia Wschodu" działo się to wszystko za szybko. Mam wrażenie, że tempo akcji przyćmiło tu wszystko inne, bohaterów i ich przemyślenia, politykę, różnorodne problemy Północy... Oczywiście, wszystko to dalej było i Lampka miała na to naprawdę fajny pomysł, jednak to, jak rozłożyła nacisk na to, co jest bardziej a co mniej istotne, nie do końca do mnie trafiło. W "Panu Kamienia Wschodu" dowiadujemy się, że Gwiazdy Północy i Południa, które posiada Aline, to nie jedyne kamienie wzmacniające potęgę swoich właścicieli. Pojawia się tu tytułowy Kamień Wschodu i choć to dość przewidywalne, kto go posiada, to autorka i tak dość ciekawie poprowadziła wątki tych kamieni. W ogóle w drugim tomie mamy już więcej elementów fantastycznych, co mi akurat się podobało (w końcu brakowało mi tego trochę w części pierwszej),choć wciąż to dla mnie bardziej powieść przygodowa niż fantastyka. I na plus też, że jest tu już mniej romansowania - może i nie brakuje tu scen seksu i rozmyślań Aline nad jej własnymi uczuciami, giną jednak one w tle przy wielu innych wydarzeniach toczących się na Północy. Zatem jedne kwestie przypadły mi tu do gustu bardziej, a inne mniej niż w "Gwieździe Północy...", ale serię zamierzam kontynuować :).
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Patrycjuszka. Choćby na koniec świata

Więcej
Karolina Żuk-Wieczorkiewicz Patrycjuszka. Choćby na koniec świata Zobacz więcej
Więcej