Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu

Okładka książki Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu autora Bart Davis, Richard Williams, 9788366989412
Okładka książki Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu
Richard WilliamsBart Davis Wydawnictwo: Replika biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Black and White. The Way I See It
Data wydania:
2021-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2021-11-23
Język:
polski
ISBN:
9788366989412
Tłumacz:
Ewa Ratajczyk
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu



książek na półce przeczytane 927 napisanych opinii 219

Oceny książki Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu

Średnia ocen
7,4 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu

avatar
166
54

Na półkach:

Absolutne 10/10. Spodziewałam się, że będzie więcej o tenisie i o psychologii tenisu, a książka bardziej jest związana z historią Richarda Williamsa. Dzięki temu książka jest bardzo „lekka” i przyjemna. Pochłonęłam ją w kilka godzin. Jestem zachwycona! Idealna nawet dla osób, którym nazwisko Williams nic nie mówi.

Absolutne 10/10. Spodziewałam się, że będzie więcej o tenisie i o psychologii tenisu, a książka bardziej jest związana z historią Richarda Williamsa. Dzięki temu książka jest bardzo „lekka” i przyjemna. Pochłonęłam ją w kilka godzin. Jestem zachwycona! Idealna nawet dla osób, którym nazwisko Williams nic nie mówi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
22

Na półkach:

Po książkę sięgnąłem po obejrzeniu filmu o siostrach Williams o podobnym tytule „King Richard: Zwycięska rodzina”. Początek bardzo poruszający o trudach życia w czasach gdzie rasizm był na porządku dziennym i każdy dzień był walką o przetrwanie co zapewne w istotny sposób przełożyło się na charakter i wytrwałość ojca dziewczyn, które zdominowały na lata damski tenis. Osobiście ta pozycja była dla mnie jednym z czynników, które zapoczątkowały przygodę z tenisem w mojej rodzinie. Polecam

Po książkę sięgnąłem po obejrzeniu filmu o siostrach Williams o podobnym tytule „King Richard: Zwycięska rodzina”. Początek bardzo poruszający o trudach życia w czasach gdzie rasizm był na porządku dziennym i każdy dzień był walką o przetrwanie co zapewne w istotny sposób przełożyło się na charakter i wytrwałość ojca dziewczyn, które zdominowały na lata damski tenis....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
90
63

Na półkach:

Niestety rozczarowałam się. 2/3 książki było opisem życia taty gwiazd.. spodziewałam się więcej mowy o sporcie, tenisie.

Niestety rozczarowałam się. 2/3 książki było opisem życia taty gwiazd.. spodziewałam się więcej mowy o sporcie, tenisie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

60 użytkowników ma tytuł Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu na półkach głównych
  • 35
  • 25
10 użytkowników ma tytuł Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Straż graniczna Anna Gorczyca
Straż graniczna
Anna Gorczyca
Autorka zebrala dane, spisala je, uporzadkowala i dala do druku. Ksiazka troszeczke juz nieaktualna, od tego czasu Straz Graniczna jest w mediach na codzien i dzialanosc Strazy bardzo dzieli Polakow, w zwiazku z kryzysem w Bialowiezy. Ale wracajac do ksiazki, material jest przedstawiony bardzo dobrze, czytelnik jest wrecz zadziwiony tym ogromnym zakresem dzialanosci tego sektora. I nawet mysli sie, ze warto by bylo by cala dzialalnosc roznych sektorow byla przedstawiona w takich wlasnie ksiazkach, bysmy sie nauczyli doceniac ludzka prace i ogrom wyzwan z ktorymi pracownicy na codzien sie borykaja. Pomyslowosc bowiem wszelkiego rodzaju zlodzieji i przemytnikow jest bardzo imponujaca, o czym czytamy z wielka ciekawoscia. W pewnym momencie jednak zaczynamy sie nudzic tym powtarzanym schematem tego pisarstwa. Sa to zazwyczaj krociutkie rozdzialiki, ciut wieksze niz paragrafy, kazdy z osobnym podtytulem, tak samo przez setki stron. Autorka, jakby przewidujac to ze w pewnym momencie nam sie zacznie powaznie nudzic, przenosi nas za granice. Autorka opisuje rozmaite przestepstwa, w tym, wielokrotnie, transport nielegalnych emigrantow, nie podejmuje jednak zupelnie aspektu ludzkiego tego kryzysu humanitarnego. I nie mam na mysli tego jak odbierane jest to przez samych emigrantow, ale, jak to jest odbierane od strony pracownikow. Aresztowania, przewozenie do obozow, przesluchania zabiedzonych i wymecoznych osob, czesto dzieci i kobiet, to zajecie bardzo trudne od strony psychologicznej. Z drugiej strony, Straz Graniczna jest obiektem krytyki roznych grup. Autorka, bojac sie najwyrazniej ze napisze cos co sie nie bedzie Strazy podobac, trzyma sie bardzo daleko od jakiejkolwiek krytyki, boi sie nawet czegos najprostszego - stawiania pytan (ktore sie czytelnikowi same nasuwaja). I tu jakby mamy jakiez uczucie zawodu, nie chodzi przeciez o atak na Straz Graniczna, nie tego szukalismy, ale wlasnie obiektywne i krytyczne spojrzenie, co nie wyklucza szczerego szacunku. Zamiast tego, wyszedl jej piekny panegiryk. A ja nie wiem jak to sie ma do reporterstwa. Krytykujac ksiazke z innej strony, trzeba tez stwierdzic ze o prawach regulujacych status uchodzczy, czy o procedurze skladania podania o azyl, o jakichkolwiek procedurach emigracyjnych, autorka nie wie nic. Uznala ze to poza tematem ksiazki. A wielka szkoda. Brak nawet najprostszych statystyk emigracyjnych.
Witoldzio - awatar Witoldzio
ocenił na61 rok temu
Psy bez łańcucha Seweryn Mazur
Psy bez łańcucha
Seweryn Mazur
Autor: Seweryn Mazur Pytając ojca czy miał jakieś bliższe spotkanie z policją odpowiedział, że trzy razy. Pierwszy raz gdy z kolegą był na imprezie. Przyjaciel kazał mu iść do samochodu po jakieś dokumenty, a że miał zepsute drzwi to nie dał mu kluczyków. Tata zaczął się szarpać wpierw z jednymi, a potem z drugimi drzwiami, do trzecich nawet nie doszedł, bo od razu został przyciśnięty do maski samochodu. O nic nie zapytali tylko od razu dawaj na komendę. Gdyby porozmawiali dowiedzieliby się całej prawdy. Koniec końców interweniował kolega i wszystko skończyło się na miejscu. Z kolejnego spotkania się śmiał. Mając siedemnaście czy osiemnaście lat przeszedł na pasach na czerwonym świetle. Nie zauważył policjantów i dostał ochrzan. Za karę musiał piętnaście razy przejść przez ulicę na zielonym świetle meldując o tym mundurowych. Pytając się czy ta lekcja coś mu dała stwierdził, że teraz przy każdym przejściu przez ulicę rozgląda się za funkcjonariuszami. Skwitowałam to parsknięciem, a on zaczął się śmiać. Autor książki rozmawia z policjantami i dostaje od nich szczere odpowiedzi na zadawane pytania. Dowiadujemy się jak wygląda rekrutacja i co robią ludzie w poszczególnych wydziałach. Poznajemy świat z perspektywy policjantów, którzy obnażają prawdę, będących na pierwszej linii ognia. Sama nie miałam styczności z Policją i nigdy nie wdawałam się w jakąkolwiek rozmowę na ich temat. Jestem zdania, że jeśli nie mam jakiegoś, powiedzmy doświadczenia z nimi to nic nie wiem na ich temat, nie mi jest ich oceniać. Na Policję spływa taka fala hejtu, że moja głowa nie jest w stanie tego pojąć. Media manipulują ludźmi i materiałami, żeby mieć pieniądze z oglądalności, odwiedzania ich stron i tym podobnych. Zastanawiało mnie nieraz czemu pokazują bójkę, która trwa w najlepsze, a nie jej początek, jak do niej doszło, kto zaczął. Teraz już wiem. Manipulacja, manipulacja i jeszcze raz manipulacja. Bo powiedzmy sobie szczerze ile osób wypowiada się na temat policjantów mając wiedzę tylko z telewizji czy Internetu. Jak policjant uratuje dziecko, bo połknęło cukierka i się dusi, a ten mu pomoże to Policja jest dobra. Jak policjant zrobi coś co nie spodoba się ludziom, Policja jest zła. Mundurowi to społeczność zbiorowa. Jeden coś zrobi, a łatka pozostaje przypisana reszcie. To jest coś na co się godzą, a my musimy pamiętać, że nie wszyscy są źli. Pamiętajmy, że policjanci to też lub dla niektórych aż ludzie.
kadynkaczyta - awatar kadynkaczyta
oceniła na104 lata temu
Dziwny jest ten świat. Opowieść o Waldemarze Milewiczu Honorata Zapaśnik
Dziwny jest ten świat. Opowieść o Waldemarze Milewiczu
Honorata Zapaśnik
Z całą pewnością nie będę sprawiedliwy: Waldemar Milewicz był, jest i będzie postacią, którą uważam za ikoniczną. Czytałem tę książkę z pozycji fana świadom, że nie doczekamy się drugiego takiego dziennikarza jeszcze bardzo długo, o ile kiedykolwiek. Człowiek, w którego żyłach płynęło dziennikarstwo. Prywatnie? Raczej trudny, taki trochę archetyp macho lat 90, dużo w tym było pozy. mało przyzwolenia na emocje, zwłaszcza u innych ludzi. Poruszający opis relacji z córką, która, jak to dzieci rozpoznawalnych ludzi, z jednej strony miała wszystko, a z drugiej wielu rzeczy brakowało w tym emocjonalnym względzie, co wedle mojej wiedzy odbija się na Pani Monice do dziś. Milewicz? Postać z pewnością polaryzująca albo go kochałeś, albo nienawidziłeś. Nie do końca jestem przekonany, że ludzie wypowiadający się w książce powiedzieli wszystko, ale z może czasem nie warto? Z jednej strony upierają się na przykład, że Waldemarowi nie zaszumiało w głowie od tych wszystkich sukcesów, z drugiej dość obcesowo wymienił żonę na młodszą koleżankę z pracy. Takich sprzeczności jest w tej biografii więcej, ale który człowiek nie ma takich w życiorysie? Warsztatowo? Nie jest to porywające dzieło, ale mając takiego bohatera dość dużym wyczynem jest napisać słabą książkę. Za tydzień nazwiska autorki nie będę kojarzył, pamięć o Milewiczu będzie wieczna.
Kamil9203 - awatar Kamil9203
ocenił na71 rok temu
Chcialem być piosenkarzem. Biografia Krzysztofa Krawczyka Anna Bimer
Chcialem być piosenkarzem. Biografia Krzysztofa Krawczyka
Anna Bimer
Biografie nigdy nie wzbudzały mojego zainteresowania. Niektóre fabularyzowane filmy biograficzne mi się podobały, pod warunkiem, że były to filmy muzyczne. Po książki nawet nie miałem zbytniej ochoty ruszyć. Po “Chciałem być piosenkarzem…” sięgnąłem przypadkiem. Skończyłem czytać komiks, który sobie wziąłem na podróż pociągiem a tę pozycję odbierałem od babci by pożyczyć komuś innemu. Ku mojemu zdziwieniu, wciągnąłem się. Krzysztof Krawczyk to artysta znany chyba każdemu Polakowi. Postać rozpoznawalna zarówno po głosie jak i wyglądzie. Nie ma wesela czy innej zabawy tanecznej czy też karaoke bez choć jednego utworu z jego repertuaru. Zapisał się on mocno w polskiej popkulturze. Mówili na niego polski Elvis, jedno serio, inni trochę prześmiewczo. Jednak chyba wszyscy z sympatią. Biografia napisana została już po śmierci artysty, więc opowiada pełną jego historia. Jednakże, nie robi tego w sposób chronologiczny. Zaczyna ona się w czasie teraźniejszym i świecie bez Krawca, przez jego osobę napiętnowanym, i dopiero po kilkudziesięciu stronach wraca do początków jego kariery. Nie ma standardowych słów “Urodził się…” oraz “Zmarł…” na początku i końcu historii życia. Skaczemy po różnych ważnych momentach życia artysty, często opisywanych przez przyjaciół i znajomych naszej gwiazdy. Trochę przypomina to zbiór wspomnień przytaczanych podczas stypy, ale opowiadanych z ciepłem i miłością. Książka jest dużo krótsza niż się z początku wydaje. Jest napisana dużą czcionką, są duże wcięcia w tekście oraz morze fotografii, które obrazują opisywane historie. Jednakże, w żadnym wypadku nie jest to zarzut. Powiedziałbym że wręcz atut. Jedyne co nie przypadło mi do gustu podczas czytania to niesmak jaki czułem przy fragmentów dotyczących konfliktów rodzinnych pod koniec życia Krzysztofa oraz podejścia do wiary. Cała historia z jedynym biologicznym dzieckiem, Juniorem, jest przykra i pełna sprzeczności. Książka próbuje być neutralna w temacie, co uważam za duży plus. Pokazuje ona oblicza tej sprawy i pozostawia pole do namysłu. Mimo iż, jest to plama na wizerunku artysty, i o której na pewno warto mówić, to niekoniecznie daje to przyjemność w odbiorze. Drugim kontrowersyjnym tematem, niejako powiązanym z powyższym jest temat nawrócenia Krawca i budowanie wizerunku przykładnej katolickiej rodziny kiedy wszyscy, którzy choć trochę obserwowali jego życie, wiedzieli, że taką nie jest. Podsumowując, książkę czytało mi się dość dobrze. Jest lekko napisana i ma się wrażenie, że słucha się opowieści o życiu dobrego kolegi. Mimo że w karierze artysty były wzloty i upadki, to niewątpliwie był on utalentowanym wokalistą, który zapisał się w pamięci kilku pokoleń.
Adrian Kubik - awatar Adrian Kubik
ocenił na62 miesiące temu
Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych Christine Negroni
Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych
Christine Negroni
Zanim przejdę do recenzji od razu uprzedzę – ktokolwiek w najbliższym czasie wybiera się w wojaże i czeka go samolotowy trip, niech lepiej po te książkę nie sięga, jeśli chce bez jakichkolwiek obaw wsiąść na pokład airbusa czy innego jumbo jeta. Jak Autorka już w samym tytule przestrzega – zabierze czytelnika w świat lotnictwa, a ściślej ruszy tropem niewyjaśnionych katastrof lotniczych. To właśnie tajemnice związane z lotniczymi katastrofami stały się przyczynkiem do popełnienia przez Christinę Negroni reportażu "Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych". Tym samym bierze ona na tapet kilka spektakularnych zdarzeń, po to aby kawałek po kawałku rozłożyć je na części pierwsze i uzyskać odpowiedzi na pytania związane ze stanem masowego transportu lotniczego, bezpieczeństwem jego pasażerów, mechanizmami związanymi z jakością samego sprzętu, poziomem wyszkolenia załogi, czy procedurami na samych samolotowych pokładach, które mają zagwarantować pewność powietrznych podróży. Czy w istocie tak jest? Zainteresowanych odsyłam do treści. Z całą pewnością Autorka nie unika stawiania trudnych pytań, tym bardziej, że wręcz penetruje przyczyny najważniejszych wypadków lotniczych znanych z pierwszych stron gazet. Jej dogłębna analiza ukazuje, że "czynnik ludzki" odgrywa ogromną rolę w wielu katastrofach. Negroni opowiada o dramatycznych incydentach, które wydają się być wręcz niewyobrażalne, ale które ostatecznie zakończyły się sukcesem dzięki zręczności i mądrości pilotów oraz załóg pokładowych. Książka stawia pytanie: ile zachodu kosztuje ludzkość stworzenie statystycznie najbezpieczniejszej formy transportu, jaką jest lot samolotem. Negroni przybliża czytelnikowi skomplikowaną sieć procedur, systemów i szkoleń, które tworzą ten kruchej pozoru łańcuch bezpieczeństwa. Wyjaśnia, jak dużo pracy i uwagi jest poświęcone na zapewnienie, że każdy lot jest jak najbezpieczniejszy. Najbardziej poruszającym aspektem reportażu jest opis roli ludzkiego czynnika w zdarzeniach lotniczych. Negroni w przystępny sposób wyjaśnia, jak emocje, presja czasu i stres w kokpicie mogą wpłynąć na decyzje pilotów oraz innych członków załogi. Jednocześnie podkreśla, że to również ludzka odwaga, wiedza i szybka reakcja są często kluczowe dla uniknięcia tragedii. "Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych" to reportaż, który wciąga czytelnika od pierwszej strony i nie puszcza go aż do ostatniego zdania. Negroni nie tylko dostarcza nam informacji na temat historii lotniczych incydentów, ale również otwiera oczy na to, jak wiele trudu i zaangażowania jest wkładane w utrzymanie najwyższych standardów bezpieczeństwa lotniczego. To z pewnością lektura ciekawa, ale dla ludzi o mocnych nerwach, którzy przedkładają podróże koleją czy samochodem nad loty samolotami. Przy tych włos się może na głowie zjeżyć😊
Pink Mag - awatar Pink Mag
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zwycięska rodzina. Venus, Serena i droga do sukcesu