Pierre i Raimundo - Symfonia losu

441 str. 7 godz. 21 min.
- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- e-book
- Cykl:
- Pierre i Raimundo (tom 2)
- Data wydania:
- 2021-07-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-07-01
- Liczba stron:
- 441
- Czas czytania
- 7 godz. 21 min.
- Język:
- polski
Przeciwieństwa rzeczywiście się przyciągają.
Pierre i Raimundo udowodnili, że ich różne charaktery świetnie do siebie pasują.
Jednak teraz nadchodzi nowy etap w ich życiu – czy zdołają zdać ten egzamin? Niektóre różnice mogą ich przerosnąć, tym bardziej że na horyzoncie pojawili się inni chłopacy – a wraz z nimi nowe możliwości i spojrzenia na świat.
Jakie tajemnice niesie ze sobą Mikołaj? Czy impulsywność Leona mocno wpłynie na związek głównych bohaterów?
I przede wszystkim – jaki czeka ich wszystkich los?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Pierre i Raimundo - Symfonia losu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pierre i Raimundo - Symfonia losu
Poznaj innych czytelników
68 użytkowników ma tytuł Pierre i Raimundo - Symfonia losu na półkach głównych- Chcę przeczytać 40
- Przeczytane 24
- Teraz czytam 4
- Posiadam 3
- Książki do kupienia 1
- Literatura LGBT 1
- E-booki 1
- Polske lgbt 1
- Do zakupów 1
- Gay 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pierre i Raimundo - Symfonia losu
Przyznaję, że mam słabość do książek Bartosza Brzezińskiego. Możecie mówić, co chcecie, ale dla mnie jego powieści to czołówka polskich młodzieżówek z działu LGBT. Po pierwsze - autor nie ucieka od trudnych tematów i nie certoli się. Po drugie - jeśli ma być seks, to jest seks, a nie mizianie się ślepkami. Po trzecie - opisuje polskie realia, a nie pobożne życzenia o tolerancji, jak ma to miejsce w amerykańskich YA. Tak więc było tylko kwestią czasu zapoznanie się z dwiema jego kolejnymi powieściami – a dokładniej z dylogią "Pierre i Raimundo" (pierwszy tom nosi tytuł "Cztery pory roku", a drugi "Symfonia losu").
Nie będę tutaj wnikał, dlaczego autor wybrał takie a nie inne imiona (sam to doskonale tłumaczy we wstępie części pierwszej). W każdym razie to właśnie wokół tej dwójki toczy się akcja książek. Trzeba jednak przyznać, że na tym nie koniec, bo pojawia się również cały szereg innych postaci, takich jak Leon, Mikołaj, Milena, Sebastian, Ola, Oskar, Amanda czy Alicja – i w zasadzie wszystkie mają swoje pięć minut, a niektóre są mocno (i bardzo dobrze) napisane i rozbudowane. Tu muszę zauważyć, że Brzeziński świetnie sobie radzi z postaciami pobocznymi, nie olewając ich i nie traktując tylko jako środek do celu (co zdarza się wielu autorom). Cóż, jak dla mnie spory plus.
Generalnie cała historia opisuje rodzące się, a później trwające (z pewnymi perturbacjami) uczucie pomiędzy tytułową dwójką bohaterów. W pierwszej części obaj są maturzystami, a w drugiej studentami pierwszego roku – i ma to swoje konsekwencje. Są wzloty i upadki, dramaty i radości, ale nie brakuje też mocniejszych scen, w tym rówież łóżkowych (napisanych jednak i wplecionych w fabułę w taki sposób, by nie przytłaczały i nie dominowały). Mamy także tematy trudne, takie jak homofobia, przemoc, depresja czy agresja – rzecz jasna w polskim wydaniu, o czym już wcześniej wspomniałem. A na to wszystko nakładają się historie pozostałych bohaterów, co razem tworzy bardzo spójny, ciekawy i... niesamowicie żywy świat, w którym czytelnikowi bardzo łatwo jest się zatracić. Zresztą to samo odnalazłem w innych książkach tego autora, więc wiem, że to jego styl, a nie przypadek – i to kolejny plus (przynajmniej dla mnie).
Oczywiście nie mam zamiaru opisywać fabuły. Powiem tylko, że po raz kolejny Brzeziński udowodnił, że posiada spory talent do budowania zajmujących i barwnych historii, które pozostają w czytelniku na długo, w dodatku okraszonych niezłym piórem. Co prawda, w tym przypadku przydałaby się lepsza redakcja, a na pewno pilniejsza korekta, ale okazyjnie nie będę się tego czepiał (tak, właśnie ja!). Za to zdecydowanie mogę Wam tę dylogię polecić, bo naprawdę na to zasługuje.
No dobra, jeśli mam już być stuprocentowo szczery, to przyznam, że "Skok do gwiazd" i "Prosto w słońce" tego autora podobały mi się odrobinę bardziej, ale być może dlatego, że historia Pierre'a i Raimundo (o ile dobrze zrozumiałem) powstała znacznie wcześniej i tylko została nieco poprawiona przed wydaniem. Nie zmienia to jednak faktu, że opowieść czytałem z prawdziwą przyjemnością i mam nadzieję, że tak samo będzie z Wami. I jedyne, czego żałuję, to fakt, że autor nie wydaje swoich książek częściej...
Przyznaję, że mam słabość do książek Bartosza Brzezińskiego. Możecie mówić, co chcecie, ale dla mnie jego powieści to czołówka polskich młodzieżówek z działu LGBT. Po pierwsze - autor nie ucieka od trudnych tematów i nie certoli się. Po drugie - jeśli ma być seks, to jest seks, a nie mizianie się ślepkami. Po trzecie - opisuje polskie realia, a nie pobożne życzenia o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajsłabszym punktem książki jest niestety fatalna korekta i taka masa błędów, że momentami jest ciężko zrozumieć o co chodzi.
Co do fabuły, jest to bardzo udana kontynuacja losów Pierra i Raia. Książka opowiada o ich relacji, wspólnym mieszkaniu, studiach i relacjach z przyjaciółmi.
W tej części pojawia się więcej postaci pobocznych, z których najciekawszymi są Mikołaj i Leon. Choć moim zdaniem ich postaci zostały mocno przerysowane i od pewnego momentu niezbyt wiarygodnie poprowadzone. Szczególnie postać Mikołaja, którego szczególnie polubiłam gdy się pojawił. Ale to tylko moje osobiste odczucia.
Mimo to, chętnie przeczytałabym ciąg dalszy ich przygód.
Najsłabszym punktem książki jest niestety fatalna korekta i taka masa błędów, że momentami jest ciężko zrozumieć o co chodzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do fabuły, jest to bardzo udana kontynuacja losów Pierra i Raia. Książka opowiada o ich relacji, wspólnym mieszkaniu, studiach i relacjach z przyjaciółmi.
W tej części pojawia się więcej postaci pobocznych, z których najciekawszymi są Mikołaj i...
Udana kontynuacja, fajnie rozwinięte historie i charaktery postaci, świetne dialogi (Leon!),po prostu bardzo przyjemne slice of life.
Udana kontynuacja, fajnie rozwinięte historie i charaktery postaci, świetne dialogi (Leon!),po prostu bardzo przyjemne slice of life.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja pierwsza styczność z twórczością Autora, ale... jej, jakie to było dobre. Wciągnęło mnie i pochłonęło, do samego końca. To opowieść o dwóch chłopakach. Pierre i Raimundo zostają sąsiadami, przyjacielami, a w końcu partnerami. Poznajemy - w obu tomach - historię ich coming out'ów, jak zmagali się ze sobą, reakcją bliskich i szkoły. Jak rozwija się ich związek po wyprowadzce na studia do Torunia. Autor jednocześnie snuje opowieść o postaciach drugoplanowych, nie mniej ciekawą. Nie stroni od trudnych tematów, przez co bohaterowie są 'po prostu' prawdziwi. Ukazuje problemy młodych ludzi, z którymi mogą być zmuszeni zmierzyć się na początku dorosłego życia. Dobra powieść o ważnych sprawach. Polecam!
"Każda minuta z nim znaczyła dla mnie bardzo wiele, a myśl, że mógłbym go nigdy nie poznać, przerażała mnie. I gdy tak powoli tańczyliśmy i obracaliśmy się, widziałem twarze osób, które też nas kochały. Nie mógłbym tego nigdy stracić."
To moja pierwsza styczność z twórczością Autora, ale... jej, jakie to było dobre. Wciągnęło mnie i pochłonęło, do samego końca. To opowieść o dwóch chłopakach. Pierre i Raimundo zostają sąsiadami, przyjacielami, a w końcu partnerami. Poznajemy - w obu tomach - historię ich coming out'ów, jak zmagali się ze sobą, reakcją bliskich i szkoły. Jak rozwija się ich związek po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż naliczyłam, że to szósta przeczytana powieść tego Autora. I znowu pobiła piątą, czyli pierwszą część Pierrea i Raia. Wprawdzie na tamtym tomie dwa razy beczałam, a tu tylko mnie chwyciło za serce parę razy, ale tematyka rozbudowana - dlatego. Ten tom dla mnie miał jakby dwie części. Pierwsza dotyczyła głównych bohaterów, w drugiej zostają pogłębione wątki nowych chłopaków: Leona i Mikołaja. Jeśliby ktoś chciał przeczytać dla poznania tematu powieść o gejach - polecam, bo tu znajdzie wszystko, co najważniejsze dla zrozumienia. Jest smutek, jest lęk przed bliskością, lęk przed odrzuceniem, patologiczne relacje z rodzicami, ucieczka w przygodny seks ( bez opisów - opisany jest seks z miłości),niewiara w bezwarunkową miłość (w króciutkiej rozmowie Mikołaja wynika, że też projektowana na relację z Bogiem - choć książka nie jest o tym). Na szczęście postaci są mądre i można odetchnąć, bo fajnie kierują swoim życiem pomimo powyższych. W pewnym sensie są to pozytywne przykłady jak sobie radzić. Jest dużo miłości, scen życiowych, nie liczy się stron - znowu muszę to przyznać przy książce tego Autora. Swoją drogą, rysuje mi się jako fajny facet, skoro kreuje takie pozytywne i barwne, różnorodne postaci:) Dodam na koniec, że Leon mnie mega bawił, jak już dał się poznać, a scena z rzuceniem mu kluczy rozwala. A Mikołajowi bym powiedziała, że Bóg na pewno nie jest takim zdewociałym dupkiem jak jego ojciec. Yyy, ogólnie - polecam z serca i ściskam 😘❤️
Już naliczyłam, że to szósta przeczytana powieść tego Autora. I znowu pobiła piątą, czyli pierwszą część Pierrea i Raia. Wprawdzie na tamtym tomie dwa razy beczałam, a tu tylko mnie chwyciło za serce parę razy, ale tematyka rozbudowana - dlatego. Ten tom dla mnie miał jakby dwie części. Pierwsza dotyczyła głównych bohaterów, w drugiej zostają pogłębione wątki nowych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinęło wiele lat, odkąd pierwszy raz zetknąłem się z tekstem napisanym przez Bartosza Brzezińskiego. Przypadkowo natknąłem się wtedy na opowiadanie “Pierre i Raimundo” na blogu autora, które przeczytałem dość szybko i wspominałem je zawsze dość ciepło. Wiadomość o tym, że Brzeziński opublikował swój tekst w formie książki przyjąłem z nostalgią i szczerą ciekawością, liczyłem bowiem na dojrzalszą i udoskonaloną wersję znanej mi już historii. Gdy tylko mogłem, zakupiłem obie dostępne części opowieści.
Książki okazały się jednak serią rozczarowań. Już po pierwszych rozdziałach ma się wrażenie, że przez ostatnie dziesięć lat Brzeziński nie poprawił swojego pisarskiego warsztatu, bo jakie mogłoby być inne wytłumaczenie publikowania tak przestarzałego i amatorskiego tekstu? Rozumiem sentyment autora, jednak dojrzałość artystyczną osiąga się podejmując konkretne, często trudne decyzje, a takich tu bardzo brakuje. Historia zestarzała się nieprzyjemnie, w wielu sytuacjach zamiast nostalgii wywołując ciarki żenady. Powieść przesycona jest zatęchłymi żartami, wtrąceniami w formie przytaczanych przez bohaterów czy to w narracji, czy w dialogach memów popularnych na początku wieku. Zabiegi stylistyczne stosowane przez autora, o ile zabawne i mające swoje miejsce w konwencji blogosferowych opowiadań, nie sprawdzają się w materii drukowanej, sprawiając wrażenie niedbałego, bezmyślnie cudacznego zapisu. To, co mogło kiedyś wydawać się “luźny stylem pisania” jest teraz po prostu festynem memów.
Nie brakuje tu również wyniosłych, często pompatycznych i moralizatorskich tekstów wypowiadanych przez bohaterów, które wybrzmiewają pusto i nieautentycznie. Niektóre z postaci sprawiają wrażenie egzaltowanych, o wyolbrzymionych ponad miarę emocjach, inne zaś charakteryzuje wyłącznie ich seksualność.
W powieści brakuje umiejętnego prowadzenia fabuły. Pod względem objętościowym i treściowym – powieść jest niestety za długa. Połowa zawartości nie ma dużego znaczenia, a ważniejsze sytuacje dzieją się zwykle przy jakiejś okazji, na przykład podczas świąt, majówki, Halloween i innych. To również odbiera autentyczności całej opowieści.
Brzeziński prowadzi powieść w narracji pierwszoosobowej, stylizując całość na dziennik dodatkowo zamknięty w kompozycyjnej szkatułce – jak najbardziej w porządku dobrany do obyczajowego zamysłu zabieg. Niemniej, kiedy tylko zachodzi taka potrzeba, autor magicznie przechodzi do trzeciej osoby w formie narratora wszechwiedzącego. Podążamy wiernie za innymi bohaterami niż “ja” Pierra wiedząc wszystko, zabijając przy tym jakiekolwiek okruchy suspensu obyczajowego, które powieść mogłaby ewentualnie wykrzesać.
Stawiam pytanie. Kim ma być odbiorca ksiażki Brzezińskiego? Fan bloga wracający do ulubionych treści? W takim razie dlaczego powieść wygląda i brzmi jak przekopiowana z 10 letniego materiału źródłowego bez większej analizy? Dekada to bardzo dużo czasu – przy wydawaniu tekstu o takiej historii może odpowiednim byłoby pokazać swoją autorską dojrzałość? Nadać tekstowi nową wartość?
Bardzo chciałbym, aby na polskim rynku literackim pojawiało się więcej homoromantycznych historii. Kibicuję więc Bartoszowi w jego kolejnych pisarskich wysiłkach, mam nadzieję, że rozwinie swój potencjał.
Minęło wiele lat, odkąd pierwszy raz zetknąłem się z tekstem napisanym przez Bartosza Brzezińskiego. Przypadkowo natknąłem się wtedy na opowiadanie “Pierre i Raimundo” na blogu autora, które przeczytałem dość szybko i wspominałem je zawsze dość ciepło. Wiadomość o tym, że Brzeziński opublikował swój tekst w formie książki przyjąłem z nostalgią i szczerą ciekawością,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja miłości Pierra i Raia, można by to opisać krótko: Kolejna część, która nikogo nie zawiedzie. Autor poraz kolejny zaprasza nas do świata, który stworzył w pierwszej części. W tej książce poznajemy dalsze losy głównych bohaterów. Pojawiają się nowi bohaterowie i razem z nimi nowe problemy i ciekawe historie. Musicie przeczytać żeby poznać Leona i Mikołaja. Te dwie nowe postacie nieźle namieszają w tej książce. POLECAM.
Kontynuacja miłości Pierra i Raia, można by to opisać krótko: Kolejna część, która nikogo nie zawiedzie. Autor poraz kolejny zaprasza nas do świata, który stworzył w pierwszej części. W tej książce poznajemy dalsze losy głównych bohaterów. Pojawiają się nowi bohaterowie i razem z nimi nowe problemy i ciekawe historie. Musicie przeczytać żeby poznać Leona i Mikołaja. Te dwie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to