Kleopatra

Okładka książki Kleopatra
Stanisław Witkowski Wydawnictwo: Atryda historia
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Atryda
Data wydania:
2021-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-27
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395716744
Tagi:
Egipt Kleopatra starożytność
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
18
16

Na półkach:

Recenzja jak dla mnie powinna nie zawierać tylko opinii o treści, a o całej książce. Dlatego opiszę zarówno wizualne jak i treściowe aspekty owej publikacji.

Na początek okładka. Okładka jest miękka, ale dość sztywna, można spokojnie ją pewnie trzymać nie bojąc się o porwanie jej. Grafika mogłaby być lepsza. Nie mówię, że jest brzydka jak niektórzy recenzenci tutaj, ale mogłaby być lepsza takie 7/10. Może nie mam gustu, albo coś, ale dla mnie może być.

W porównaniu z ogólnodostępnym wydaniem z 1939 roku posiada jedną zaczną bolączkę. Nie ma żadnej grafiki, ilustracji czy fotografii, na które autor się powołuje we wstępie, a które są w wydaniu z 1939. Dlatego nie mogę dać tej książce oceny 9 [10 daję tylko wybitnym majstersztykom zarówno wydanie jak i treść jak dotąd tylko jedna książka zasłużyła na to]. Jedynie co pozostaje czytelnikowi to wyobraźnia, moja jest słaba, a jeśli twoja też posiłkuj się Googlami. Wadami dla niektórych może być język zawierający archaizmy. Stan wiedzy również jest archaiczny, nie oznacza, że nieaktualny kompletnie.

Do zalet trzeba zaliczyć zwięzłość, liczne źródła w przypisach, jak i omawiające pewne kwestie "Dodatki" jak i zestawienie dwóch relacji jednego wydarzenia i na bazie faktów przedstawienie, która relacja jest prawdziwa i dlaczego w sposób obiektywny, czego nie spotkałem u innych autorów jakiejkolwiek publikacji do tej pory przeczytanej przeze mnie.

Reprint książki popularyzujący bardziej chyba autora rodzimego niż sama treść, chociaż treść jest w większości nadal aktualna pomimo ponad 80 lat od jej wydania. Jednak treść jest ciekawa i w większości z tego co wiem w pełni aktualna, więc można polecić ją każdemu miłośnikowi starożytności. Znajdzie się tam poza omówieniem postaci Kleopatry VII Filopator również po części Juliusza Cezara, Marka Antoniusza i Oktawiana Augusta. Znajdziemy również opis Aleksandrii za czasów Kleopatry VII [podczas pobytu w nim Juliusza Cezara].

Książka warta polecenia i przeczytania dla każdego, nawet największego laika o ile nie przeszkadzają ci wyżej wymienione wady. No i miej świadomość, że treść ma swoje lata, jednak synteza wiedzy dokonana za czasów autora jest dogłębną analizą tematu.

Estetyka - 7 [okładka mogłaby być lepsza]
Treść - 8 [bez grafik i ilustracji muszę odjąć jeden punkt i za chyba 3 literówki]
Poręczność - 8 [dość dobrze się ją trzyma, jednak osobiście wolę okładki twarde]

Ocena końcowa 7,(6) jednak mogę zaokrąglić do 8/10 i taką też wystawiam.

Recenzja jak dla mnie powinna nie zawierać tylko opinii o treści, a o całej książce. Dlatego opiszę zarówno wizualne jak i treściowe aspekty owej publikacji.

Na początek okładka. Okładka jest miękka, ale dość sztywna, można spokojnie ją pewnie trzymać nie bojąc się o porwanie jej. Grafika mogłaby być lepsza. Nie mówię, że jest brzydka jak niektórzy recenzenci tutaj, ale...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
909
12

Na półkach:

Chwali się wznawianie klasycznych prac dotyczących historii. Dobrze się stało, że wydawnictwo Atryda podjęło się próby wydania tej książki. Przyznaję się, że nie jestem wielkim miłośnikiem Kleopatry. Muszę jednak uczciwie stwierdzić, że książkę pomimo swoich blisko 80. lat jest dobrą pracą popularną. Czyta się ją nieźle. Przy czym styl badacza, nawet po uwspółcześnieniu pisowni, może nie wszystkim przypaść do gustu. Dostarcza też pewnej dawki informacji. Czytelnik musi mieć więc świadomość, że publikacja prezentuje ówczesny stan wiedzy. W związku z tym można tylko żałować, że wydawca nie zdecydował się na pełniejszy aparat naukowy. Sama przedmowa, to jednak trochę za mało.

Pomijam fakt, że nie ma w niej, w porównaniu do pierwszej edycji, żadnych ilustracji czy map. Zwłaszcza że autor się niekiedy do nich odwołuje w tekście. Przy uwzględnieniu tego, iż w wolnym dostępie znajduje się wiele rycin bądź zdjęć o podobnej treści do pierwotnych ilustracji, nie byłby to dla wydawcy zbyt duży koszt.

Jedyny rysunek znajduje się tylko na okładce, kojarzy się raczej z niskojakościową powieścią kobiecą niż z poważną publikacją o tematyce historycznej.

Śledząc sprzedaż prezentowanej książki da się zauważyć kilka interesujących rzeczy.

Chwytliwy tytuł (bądź tematyka), rzucająca się w oczy okładka i reklama nie zapewnia zbytu. Zwłaszcza, że rodzimy czytelnik ma do wyboru, oprócz książki S. Witkowskiego, kilkanaście innych tytułów. W tym autorstwa polskich historyków, a także uwzględniających dzisiejszy stan wiedzy.

Wydawanie reprintów, nawet zmodyfikowanych, samodzielnie przez małe raczkujące wydawnictwo, bez wsparcia finansowego jakiejś instytucji, jest dla takiego podmiotu zbyt ryzykowne. Zwłaszcza przy wzięciu pod uwagę tego, że 'Kleopatra' Witkowskiego została już udostępniona w wolnym dostępie: https://repozytorium.biblos.pk.edu.pl/resources/2345

Rodzimy odbiorca natomiast, raczej w średnim stopniu, wykazuje zainteresowania tą książką. Nad czym należy ubolewać, ale trudno się trochę temu dziwić. Nazwisko Stanisława Witkowskiego, nie tylko zresztą jego, jest znane pewnej liczbie badaczy i miłośników antycznych.

Dodatkowo nakład, który jest zbyt duży i niedostosowany do zapotrzebowania krajowego rynku wydawniczego, może stanowić dla wydawcy 'kulą u nogi'. Ta z czasem może go zaprowadzić, jak Titanica, na 'górę lodową', przed którą nic go nie ocali.

Chwali się wznawianie klasycznych prac dotyczących historii. Dobrze się stało, że wydawnictwo Atryda podjęło się próby wydania tej książki. Przyznaję się, że nie jestem wielkim miłośnikiem Kleopatry. Muszę jednak uczciwie stwierdzić, że książkę pomimo swoich blisko 80. lat jest dobrą pracą popularną. Czyta się ją nieźle. Przy czym styl badacza, nawet po uwspółcześnieniu...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
3
2

Na półkach:

"Kleopatra" aut. Stanisław Witkowski - recenzja

Nie będę ukrywał, że jednym z moich ulubionych okresów historii rzymskiej to zmierzch republiki i początek epoki cesarstwa. Jedną z ważniejszych więc postaci tego okresu jest Kleopatra, kobieta, której szczególnie obawiali się zarówno Republikanie (mam tu na myśli Cycerona), jak i zwolennicy Oktawiana. Z tego powodu postanowiłem zerknąć na książkę nieżyjącego już od dobrych siedemdziesięciu lat Stanisława Witkowskiego pt. "Kleopatra". Czy ta dość wiekowa książka, której sprzedaż wznowiło wydawnictwo Atryda, przetrwała próbę czasu?

"Kleopatra" ukazała się po raz pierwszy w 1939 r. nakładem Towarzystwa Naukowego we Lwowie. W przeddzień drugiej wojny światowej, największej katastrofy europejskiej XX wieku, co nie było dość przychylne dla wydawanych wówczas książek. Za wznowienie tej książki wzięło się wydawnictwo Atryda. Mam jednak problem z okładką - choć pani Patrycja Podkościelny próbowała zrobić ją naprawdę dobrze, niezbyt dobrze komponuje się ona z tytułem. Nie jest to ten sam poziom co obraz Mateusza Przeklasy z "Aecjusza i Barbarzyńców", poprzedniej książki wydawnictwa.

Jak każdy jednak wie, okładka nie jest najważniejsza i nie ocenia się po niej książki. Praca składa się z dwudziestu jeden rozdziałów (i pięć dodatkowych aneksów) poświęconych żywotowi Kleopatry i obrazowi tamtych czasów. Książkę otwiera przedmowa doktora Michała Norberta Faszczy, autora m.in. "Rzymskich inwazji na Brytanię 55-54 p.n.e.". O samym okresie działań wojennych Cezara i związku z młodziutką wówczas Kleopatrą autor poświęcił sześć rozdziałów. Choć wydaje się to niewiele jak na 176-stronicową książkę, dość dobrze wyjaśnia, jaki był cel Kleopatry i jaki był wobec niej stosunek Cezara oraz Cycerona. Kolejne rozdziały pracy poświęcone są zarówno wojnie Cezarian z Senatem, jak i relacji Antoniusza z Kleopatrą. Moje ulubione rozdziały to te poświęcone bitwie pod Akcjum oraz losom Antoniusza i Kleopatry po klęsce w Grecji. Dość krytyczną ocenę autor podjął wobec postaci Oktawiana, wyjaśniając, jak wiele postaci było mu przeciwnych i nie cofał się przed pozbawianiem ich życia dla swoich korzyści. Przykładem jest to, że według jednej z tez postawionych przez nieżyjącego już profesora Oktawian mógł popchnąć Kleopatrę do samobójstwa. Wszak po triumfie w Rzymie i tak byłaby mu niepotrzebna, ponadto jej ucieczka, bądź uwolnienie mogło nieść ze sobą poważne konsekwencje, zwłaszcza w związku z Egiptem, który niedawno wówczas zajął. Bardzo ciekawy był również ówczesny stan badań, czyli jak zmarła Kleopatra.
Podoba mi się duża ilość przypisów. Nie ma takiego zatrzęsienia owych dodatków do książki jak w pracy poświęconej wojskowości Lagidów aut. dr hab. Sławomira Jędraszka, aczkolwiek zawiera dużo ciekawych poprawek merytorycznych.

Książka ma jednak też swoje drobne wady. Pierwsza rzuca się w numerologii Ptolemeuszy. Dowiadujemy się choćby, że w trakcie śmierci Pompejusza Egiptem rządził Pompejusz XIV - to błąd, gdyż wówczas władcą był Ptolemeusz XIII Filopator Filomenor. Drugi przykład tego błędu jest moment, gdy autor uznał Ptolemeusza XV - Cezariona - jako Ptolemeusza XIV. Choć są to marginalne błędy, boli trochę fakt, że wydawnictwo tego nie poprawiło. Standardowo, jak przy wielu wydawnictwach, w tej książce zdarzają się drobne błędy interpunkcyjne jak źle wstawione przycinki. Nie jest to jednak aż tak duży problem.

Książka jest napisana w starym, międzywojennym stylu - czy to źle? Moim zdaniem nie, gdyż pracę tą czyta się bardzo szybko, a ułatwia tutaj dość mała objętość pracy - ledwie 176 stron, z czego jedna poświęcona bibliografii. Zaskakujące jest to, że nie uwzględniono w niej źródeł, za to jest ich sporo w tekście.

Podsumowując - czy warto kupić "Kleopatrę" prof. Witkowskiego? Moim zdaniem tak. Za 34 złote dostajemy solidną monografię poświęconą jednej z czołowych postaci końca I wieku przed Chrystusem, zawierającą dość dużą ilość cennej wiedzy na temat życia ostatniej egipskiej królowej. Doliczając to, że pracę czyta się szybko i jest w niej wiele odniesień do źródeł, które pozwalają spojrzeć na opinię jej współczesnych autorów oraz późniejszych autorów jak Kasjusza Diona, jestem w stanie polecić każdemu wspomnianą książkę.

Na koniec mały dodatek - książkę reklamowano hasłem "Królowa, której lękał się Rzym". Wiele osób zarzucało, iż jest to bzdura, choć moim zdaniem jest wprost przeciwnie. Należy zwrócić uwagę na spojrzenie ludzi tamtych czasów, zwłaszcza na przekazy takich osób jak Cyceron, Pliniusz czy Plutarch. Propercjusz zarzucał Kleopatrze bycie rozpustnicą, a Pliniusz Starszy wtórował mu w tych oskarżeniach pod adresem owej władczyni. Cyceron w jednym z listów pisze o Kleopatrze: "Nienawidzę królowej i mam ku temu powody". Ówcześnie wielu stronników Antoniusza, którzy z czasem przeszli do obozu Oktawiana, starali się wpłynąć na decyzję triumwira, by odesłać królową do Egiptu, gdyż wywiera na niego zły wpływ. Ponadto dość ważna jest obawa Oktawiana o to, co by się stało po triumfie z Kleopatrą. Wszak dość łatwo potrafiła omamić wielu mężczyzn, a na dodatek jej ucieczka lub powrót do Egiptu mógł stanowić problem. Prawdopodobnie więc popchnął ją do samobójstwa, choć biorąc pod uwagę stronniczość Plutarcha, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy tak w istocie było*. Biorąc to wszystko pod uwagę jestem w stanie stwierdzić, iż te hasło jest trafne.

*Jest to jednak teoria, z którą się zgadzam.

"Kleopatra" aut. Stanisław Witkowski - recenzja

Nie będę ukrywał, że jednym z moich ulubionych okresów historii rzymskiej to zmierzch republiki i początek epoki cesarstwa. Jedną z ważniejszych więc postaci tego okresu jest Kleopatra, kobieta, której szczególnie obawiali się zarówno Republikanie (mam tu na myśli Cycerona), jak i zwolennicy Oktawiana. Z tego powodu...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
6
4

Na półkach:

Nie ukrywam, że z początku podszedłem do tej książki z dużą rezerwą. Może dlatego, że nie przekonała mnie okładka? A może dlatego, że w rzeczywistości jest to wznowienie książki napisanej przed II wojną światową? Sam nie wiem. Jednak jak się domyślacie, w książce zaintrygowało mnie przede wszystkim to, że ostatnia królowa Egiptu żyła w czasach zbliżonych do tych, które opisywałem w mojej „Liwii. Matce bogów”, więc nie mogłem oprzeć się pokusie sprawdzenia, jaką autor zaproponował wizję historii.

O „Kleopatrze” wydanej przez wydawnictwo Atryda można powiedzieć krótko: jest bardzo dobra. Książkę napisano pięknym językiem, w którym wyczuwa się starą przedwojenną szkołę. Miejscami jakieś niedzisiejsze sformułowanie lub niezbyt współczesna składnia zdradzają, że mamy do czynienia z pozycją powstałą ponad 80 lat temu, ale to naprawdę nie przeszkadza. Raczej dodaje książce dodatkowego posmaku.

Ktoś mógłby powiedzieć, że miejsce książek napisanych przed wojną jest w antykwariatach, lecz to bardzo niesprawiedliwa opinia, ponieważ w trakcie lektury miałem wręcz wrażenie, że książka Witkowskiego jest napisana bardzo nowocześnie, pod wieloma względami znacznie nowocześniej niż wiele pisanych dzisiaj książek historycznych poświęconych czasom starożytnym. Czemu? Autor nie tylko przedstawia fakty przekazane nam w starożytnych źródłach, ale przede wszystkim zachowuje wobec nich duży krytycyzm. Nie jest to więc zwykła kompilacja „prawd” zawartych w pracach autorów antycznych, ale ich bardzo krytyczna analiza. Witkowski zdawał sobie sprawę, że historię piszą zwycięzcy, a Kleopatra reprezentowała sprawę przegraną, dlatego starał się odpowiednio przefiltrować informacje przekazane nam przez rzymskich kronikarzy, by odtworzyć prawdziwy wizerunek Kleopatry.

Kleopatra jest postacią tak obecną w kulturze masowej, że nie sposób uniknąć konfrontowania informacji zawartych w książce z „wiedzą” czerpaną z filmów, jak choćby ze słynnego hitu z 1963 roku w reż. Mankiewicza, czy serialu HBO „Rzym”. Nie ukrywam, że w trakcie lektury czerpałem dużą przyjemność w odkrywaniu tego, co twórcom filmowym udało się zaczerpnąć z historycznej rzeczywistości, a co było tylko kinowym lub serialowym przekłamaniem: czy była piękna? Czy była uwodzicielska? Czy była tak inteligentna? Czy zdradziła Antoniusz pod Akcjum? Co Oktawian zamierzał uczynić z pokonaną Kleopatrą? Jak naprawdę wyglądały jej ostatnie dni? Okazuje się, że nie wszystko, co zapamiętaliśmy z kina lub telewizji, jest zgodne z historyczną prawdą.

Z oczywistych powodów jest to książka nie tylko o Kleopatrze, ale także o mężczyznach, którzy wpłynęli na jej życie: o Cezarze, o Marku Antoniuszu czy o Oktawianie. Bardzo podobało mi się przedstawienie Oktawiana jako człowieka o mizernych talentach wojskowych, za to bardzo sprytnego i gotowego na wykorzystanie każdej nadarzającej się okazji, by zwiększyć swą władzę. Nikt, kto próbował z nim paktować, nie wychodził na tym dobrze. Nawet dzisiaj przypominanie wyjątkowego okrucieństwa Oktawiana w okresie walk o władzę, budzi czasem niedowierzanie, więc chwała Witkowskiemu, że pisał o tym już 80 lat temu.

Nie jest to książka długa, liczy nieco ponad 170 stron. Ale niech Was to nie zmyli. Stosunkowo niewielka objętość nie jest wynikiem ubóstwa treści, tylko tego, że w książce nie ma wodolejstwa ani żadnych zbędnych dygresji. Autor wie, co chciał napisać i tylko to napisał, bez niepotrzebnego „pompowania” objętości jakąś pozbawioną merytorycznej wartości watą.

Z drobnych minusów: na początku raziła mnie przedwojenna interpunkcja, która moim zdaniem w nowym wydaniu powieści Witkowskiego powinna była zostać nieco uwspółcześniona, ale nie sądzę, aby wielu czytelnikom to przeszkadzało. Zauważyłem kilka literówek i potknięć w składzie, ale one nie umniejszały mojej przyjemności z czytania. Nieco brakowało mi ilustracji, ale na szczęście od czego mamy dzisiaj Internet :-)

Podobało mi się, że nie jest to książka adresowana do jakiegoś wąskiego grona specjalistów, przeładowana datami, nazwiskami itd. Przeciwnie: jest napisana lekko i bardzo przystępna dla każdego, kto chociaż trochę interesuje się czasami starożytnymi. Jeżeli ktoś lubi pisane z polotem książki Aleksandra Krawczuka lub Mary Beard, na pewno nie będzie rozczarowany.

Nie ukrywam, że z początku podszedłem do tej książki z dużą rezerwą. Może dlatego, że nie przekonała mnie okładka? A może dlatego, że w rzeczywistości jest to wznowienie książki napisanej przed II wojną światową? Sam nie wiem. Jednak jak się domyślacie, w książce zaintrygowało mnie przede wszystkim to, że ostatnia królowa Egiptu żyła w czasach zbliżonych do tych, które...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
25
1

Na półkach:

Pierwszy raz z historią starożytną spotykamy się w szkole podstawnej gdzie poznajemy historię najstarszych ludów i cywilizacji tzw. żyznego Półksiężyca, doliny Indusu oraz świata grecko-rzymskiego. Jednym z pierwszych państw, królestw, jakie poznajemy jest oczywiście Egipt i jego cywilizacja. Dzieje wielkich faraonów i królowych brzmią echem przeszłości, do których chętnie wracają zainteresowani tematyką. W jakich okolicznościach stykamy się po raz pierwszy z postacią królowej Kleopatry? Zapewne u wielu to, co napiszę wywoła uśmiech na twarzy; klasyczny komiks Astreiks i Kleopatra, wspomina się o niej na lekcjach historii, szerokorozumianej popkulturze obejmującą film i seriale choćby Kleopatra z 1963 r. ze znakomitymi kreacjami Elizabeth Taylor, Richarda Burtona i Rexa Harrisona; dwuczęściowy film z 1999 r., na którym się wychowałem z udziałem Timothego Daltona, Billyego Zanea i Leonory Varela. Na końcu warto wspomnieć również o serialu Rzym oraz grze Assassin's Creed Origins. A jak sprawa ma się z książkami? Zapewne pierwsze nasze spotkanie z piramidami i mumiami ma miejsce, gdy dostajemy książeczki dziecięce traktujące temat historii oraz geografii, jako ciekawostki dla młodego umysłu; w późniejszym czasie są to podręczniki do historii oraz jeśli tematyka wzbudza zainteresowanie literatura poważniejsza w liczbie 18 pozycji. Jednak czy zawarta w nich historia Kleopatry nawet szczątkowa jest napisana przez zwycięzców, którzy pragnęli przedstawić królową, jako żywe wcielenie zła i zepsucia, kobietę owładniętą rządzą władzy, wiedźmę, która rzuciła na kolana dwóch najsłynniejszych mężów czasów starożytnych, kobiety, która nie patrząc na środki chciała osiągnąć swoje cele. Taki wizerunek ostatniej królowej Egiptu przetrwał od czasów rzymskich do naszych współczesnych przy okazji narosło wiele mitów i legend dotyczących owych wydarzeń.

Trzeba słusznie uderzyć się w pierś i przyznać się, że mimo zainteresowania historią nigdy nie miałem styczności z pozycjami Stanisława Witkowskiego (1866-1950). Był jednym z najwybitniejszych polskich badaczy antyku oraz filologiem klasycyzmu. Stopień doktora uzyskał na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie w roku 1893 natomiast habilitacje zdobył we lwowskim Uniwersytecie Jana Kazimierza. Swoją ciężką i sumienną pracą zdobył międzynarodowe uznanie. W Polsce jego kariera wyglądała następująco: w 1902 r. mianowany został profesorem nadzwyczajnym i kierownikiem II Katedry Filologii przy Uniwersytecie Jana Kazimierza a następnie w 1905 r. profesorem zwyczajnym, dziekanem Wydziału Filozofii aż w końcu został Rektorem w/w Uniwersytetu. W roku 1936 uzyskał tytuł profesora honorowego. Dzieło omawiane w niemniejszej recenzji zostało wydane w 1939 r. nakładem Towarzystwa Naukowego we Lwowie.

Przenieśmy się teraz do czasów współczesnych gdzie pojawia się zapowiedz wznowienia wydania pracy Witkowskiego pt. Kleopatra nakładem Wydawnictwa Atryda przy patronacie medialnym Antycznego.Bloga Michała Kowalskiego, Imperium Romanum największej polskiej stronie poświęconej historii Rzymu oraz strony historycy.org Polskie Forum Historyczne. Miałem i ja ogromną przyjemność przedstawić Państwu w cyklu postów promocyjnych na grupie Historia na każdy dzień ofertę Wydawnictwa Atryda oraz podjąć się w subiektywnej recenzji w/w pozycji.

Pierwsze wrażenia po otrzymaniu książki? Okładka dość ciekawa i przystępna dla oka – czerwone tło a na niej postać kobieca o czarnych włosach i spódniczce z oczywistymi nawiązaniami dwóch wężów oplatających przedramiona o podobnej kolorystyce; żółto-czerwone wykończeniem diademu królewskiego okrycia ramion oraz pasa. Za projekt okładki odpowiada Patrycja Podkościelny. Przedmowę do nowego II Wydania napisał historyk starożytności oraz doktor nauk humanistycznych Michał Norbert Faszcza z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach znany z takich prac jak Bunty w późno republikańskich armiach rzymskich (88-30 przed Chr.), Kampania Cezara przeciwko Ariowistowi (58 r. przed Chr.), Rzymskie inwazje na Brytanię 55-54 p.n.e. oraz współtwórca serii Res Militaris. Po zapoznaniu się z całą pozycją, która zajęła mi dwa dni trudno nie zgodzić się z przedmową, która bardzo trafie określa charakter całej pracy – jest to powrót do źródeł starożytnych autorów z epoki Gajusza Juliusza Cezara, Oktawiana Agusta, Marka Antoniusza, królowej Kleopatry oraz późniejszych takich jak Swetoniusz, Kasjusz Dion, Liwiusz, samego Gajusza Juliusza Cezara, Diodor Sycylijski, Cyceron, Horacy, Euzebiusz, Strabon, Appian, Sokrates Rodyjski, żydowskiego historyka Iosephosa, Plutarcha, Wergiliusz, Galena, Florusa, Propercjusz oraz lekarza Kleopatry Olympusa. Dostajemy, zatem pracę opartą na źródłach rzeczowych, choć nie zawsze przychylnych królowej Egiptu. Dodatkową bazę stanowią prace współczesnych Witkowskiemu takich autorytetów i znawców jak Ludwika Piotrowicza, Mieczysława Popławskiego, Tadeusza Wałka-Czarneckiego oraz zagranicznych Williama Woodthorpea Ratna, Edwyna Bevana, Johanna Jacoba Bernoullia oraz Johannesa Kromayera. Książka zawiera XXI rozdziałów plus V dodatków takich jak kwestia ucieczki Kleopatry spod Akcjum, wizerunek węży w świecie starożytnym, przedstawienia Kleopatry w sztuce oraz numizmatyce. Dobrze a teraz przechodzimy do sedna sprawy. Biorąc pod uwagę, że I wydanie miało miejsce w 1939 r. nie spodziewajmy się wszelkich znanym nam współczesnym teorii spiskowych oraz ubarwienia, którego oczekują czytelnicy, czyli seks, polityka, zbrodnia oraz wszechobecne zgorszenie. Stanisław Witkowski podjął się trudu zweryfikowania antycznych źródeł oraz poprzez prace swoich poprzedników oraz przy wsparciu współczesnych jemu źródeł z różnych dziedzin nauki dotyczących Egiptu (archeologia, topografia, geografia, historia i militaria). Autor podjął się nie tylko polemiki z antycznymi autorami, ale w obiektywny sposób potrafił przedstawić swój punkt widzenia dotyczący konfliktu w oparciu o dostępne materiały. A wiec jak Witkowski przedstawia nam Kleopatra VII VII Filopator? Mamy, zatem obraz oddający ducha hellenistycznego Egiptu doby dynastii macedońskich Ptolemeuszów (323 p.n.e - 30 p.n.e) nastolatki, która jest świadkiem rozgrywek polityki wewnętrznej na dworze jej ojca faraona Ptolemeusza XII, która nierzadko spływa krwią jej bliskich (morderstwo siostry Bereniki) oraz rosnącej dominacji nowego mocarstwa republiki rzymskiej, z którym zwiąże w przyszłości swój los.

Kobiety wszechobecnie wykształconej wzorcem grecko-macedońskim, która rozumie tradycje egipskie oraz mającej świadomość schedy po wielkich jej poprzednikach i poprzedniczkach panujących przed jej dynastią. Władczyni umiejętnie wykorzystującej kult religijny; przyjęcie miana reinkarnacji boskiej Izydy opiekunki ogniska domowego, Królowej, która miała ambicje i wizję stworzenia umocnienia granic Egiptu oraz stworzenia w przyszłości imperium opartego na senioracie, w którym wstępowałaby kosztem swojego potomstwa, jako matka-królowa. Wcieleniu dwóch bóstw z tradycji greckiej Ateny i Afrodyty znanych i cenionych nawet przez Rzymian, które pod jedną postacią Kleopatry nie mieczem a intelektem oraz płodnymi zasobami państwa zmusiła do uległości wielkiego, Gajusza Juliusza Cezara a po jego śmierci potrafiła zawładnąć mściciela sprawy Cezara w postaci Marka Antoniusza. Żywiołu, który niczym wiatr potrafił zniszczyć panujący układ sił w basenie Morza Śródziemnego – II triumwirat i wywołać zdaniem starożytnych podobną trwogę, co armia kartagińska Hannibala Barkasa. Reformatorki gospodarczej, która wbrew przekazom potrafiła zadbać o główną gałęzi gospodarki, jakim było rolnictwo zaopatrując armię rzymską-egipską Marka Antoniusza w liczbie, 123 tys. ludzi w żywność podczas wyprawy partyjskiej i ostatecznej rozprawy pod Akcjum z Oktawianem; Reformatorki społecznej podczas jej rządów nastąpiły tylko dwa lata nieurodzaju i nie wybuchł żaden bunt podległej jej ludności. Jednak Kleopatra to nie tylko ideał władczyni własnego ludu. Była żywiołem, który nie omieszkał wykorzystać każdą sytuację, aby jej sytuacja uległa poprawie np. Romans z Cezarem, śmierć faraona brata-małżonka Ptolemeusz XIII, który starł się z Gajuszem Juliuszem Cezarem oraz kolejnego brata, który był w zasadzie jej figurantem. Nieugiętej dyplomatki, która potrafiła zbliżać do siebie państwa sąsiednie i jednocześnie wykorzystać ich słabości dla własnych celów. Matki, która dla zapewnienia panowania swojej dynastii postanowiła zapewnić tron dzieciom z dwóch małżeństw. Intrygantki, która zgodnie z duchem greckim i wschodnim potrafiła wykorzystać nadarzające się okazję, aby pozycja jej i Egiptu rosła w siłę a budziła zgorszenie wśród Rzymian. Królowej, która postanowiła zakończyć życie w sposób, który ona sama wybierze, gdy nie będzie nadziei na utrzymanie władzy, aby nie dać się poprowadzić w triumfalnym marszu ulicami Rzymu.

Biorąc pod uwagę zaprezentowany materiał w pozycja Stanisława Witkowskiego pt. Kleopatra wydanie II jest to pozycja wg. mnie obowiązywać, jako polski klasyk tematyki traktującej o historii Kleopatry. Nie zawiera ubarwienia starożytnych autorów oraz skazy wszechobecnej dzisiejszej popkultury a jedynie subiektywną biografię, ocenę postaci oraz celów, które przyświecały ostatniej wielkiej królowej Egiptu, jaką była Kleopatra VII Filopator. Książkę swobodnie można przeczytać spokojnie w 1 dzień, nie nudzi, napisana została przystępnym językiem, który pozwoli nawet niewprawionym czytelnikom tematyki zgłębić całą historię. Mam nadzieje, że wznowienie pozycji Stanisława Witkowskiego i w dzisiejszym czasie najdzie uznanie, szerokie grono odbiorców oraz należytą pozycję literacką, która przez niesprzyjający okres międzywojenny została zatracona.

Pierwszy raz z historią starożytną spotykamy się w szkole podstawnej gdzie poznajemy historię najstarszych ludów i cywilizacji tzw. żyznego Półksiężyca, doliny Indusu oraz świata grecko-rzymskiego. Jednym z pierwszych państw, królestw, jakie poznajemy jest oczywiście Egipt i jego cywilizacja. Dzieje wielkich faraonów i królowych brzmią echem przeszłości, do których chętnie...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kleopatra


Reklama

Ciekawostki historyczne

Zimna wojna | 2022-07-01
Tove Jansson i jej Muminki
Muminki są dziś ikoną popkultury. Książki Tove Jansson o ich przygodach zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i sprzedane w...
awatar
Joanna Wycisło
Czytaj więcej
Tak wielka bryła musiała powstawać naprawdę długo. Światowy Dzień Bursztynu, czyli 28 czerwca, był w tym roku wyjątkowy dla jednego...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Druga wojna światowa | 2022-06-30
Przypadkowy zamach na Rommla
To był prawdziwy „efekt motyla”. Do tej pory nie znamy jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kto ostrzelał tamtego dnia...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Średniowiecze | 2022-06-29
Benedykt IX – papież dewiant
Papież Benedykt IX był prawdziwym dewiantem. Organizował orgie z udziałem dzieci, a jego ulubioną rozrywką było polowanie na ludzi...
awatar
Piotr Dróżdż
Czytaj więcej
Dwudziestolecie międzywojenne | 2022-06-28
Heinrich Hoffmann – nadworny fotograf Hitlera
Był nie tylko oficjalnym fotografem Führera, ale też jego bliskim przyjacielem. To on stworzył charakterystyczny wizerunek, który...
awatar
Maria Procner
Czytaj więcej
Starożytność | 2022-06-27
Znaleźli mamuta włochatego
We wtorek, 21 czerwca, na polach złota w Klondike na Tradycyjnym Terytorium Trʼondëk Hwëchʼin w Kanadzie znaleziono niemal...
Druga wojna światowa | 2022-06-27
Ofiary zbrodniarzy z Gross-Rosen
Kapo i blokowymi w KL Gross-Rosen zostawali przede wszystkim niemieccy recydywiści: gwałciciele, złodzieje i mordercy. To oni...
awatar
Tomasz Bonek
Czytaj więcej
Prowadzone w różnych momentach naszej historii działania wojenne pozostawiły na dnie mórz i oceanów wiele wraków statków. Do...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-06-27
Romanse Ignacego Paderewskiego
Ignacy Jan Paderewski jak magnes przyciągał kobiety. Dla niego zdradzały i porzucały mężów, wykorzystywały znajomości, by ułatwić...
awatar
Iwona Kienzler
Czytaj więcej
zgłoś błąd