rozwińzwiń

Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens

Okładka książki Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens autora Marcin Halski, 9788366313682
Okładka książki Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens
Marcin Halski Wydawnictwo: Sowello satyra
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
satyra
Format:
papier
Data wydania:
2021-03-08
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-08
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366313682
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens

Średnia ocen
6,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens

avatar
198
162

Na półkach:

Kto zna Marcina, ten wie, że każdej bezdzietnej osobie mówi "nie rób sobie dzieci". Postanowiłem sprawdzić, co więcej na temat tacierzyństwa (też mi słownik poprawia na macierzyństwo) ma do powiedzenia.

Ten pseudoporadnik, jak sam nazywa go autor, opowiada o wszystkim związanym z pojawieniem się dziecka w życiu faceta. Od samego poczęcia, poprzez noworodka, aż po okres dorastania. W swój prześmiewczy sposób obrazuje nie tylko najgorsze rzeczy, ale również te najpiękniejsze. Idealnie wyciąga na wierzch typowe zachowania otoczenia oraz samych mężczyzn.
Ta krótka lektura potrafi skutecznie poprawić humor. Czytając z uśmiechem na twarzy, można wyczuć jednak, że autor jest jednak bardzo szczęśliwym ojcem. Po lekturze, jako bezdzietny facet, mam jednak pewny problem. Czy bardziej mnie ona zachęca, czy zniechęca do posiadania dzieci? Myślę, że jest tak po równo.

Polecam, mi się podobało. Nie jest aż tak humorystycznie jak w poprzednim tytule, lecz nadal jest miło i wesoło. Najważniejsze, nie brać tego na poważnie, ewentualnie czytać między wierszami.

Kto zna Marcina, ten wie, że każdej bezdzietnej osobie mówi "nie rób sobie dzieci". Postanowiłem sprawdzić, co więcej na temat tacierzyństwa (też mi słownik poprawia na macierzyństwo) ma do powiedzenia.

Ten pseudoporadnik, jak sam nazywa go autor, opowiada o wszystkim związanym z pojawieniem się dziecka w życiu faceta. Od samego poczęcia, poprzez noworodka, aż po okres...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3283
2375

Na półkach:

Lepsza niż "Dlaczego szczęśliwy człowiek...". Jednak nie każdy żart do mnie trafiał.

Lepsza niż "Dlaczego szczęśliwy człowiek...". Jednak nie każdy żart do mnie trafiał.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
224
222

Na półkach:

Jeżeli szukasz książki, która przypomni Ci serię "Jak cało i zdrowo przyszedłem na świat" to dobrze trafiłeś/trafiłaś. Tu Autor w ironiczny sposób opisuje blaski i cienie tacierzyństwa. Używa przykładów z własnego życia, więc cała historia jest bardzo wiarygodna.
Wiadomo, że nie wszystkie przedstawione tu rady zadziałają na każde dziecko (lub na to samo ale jakiś czas później),ale zawsze to jakaś pomoc lub choćby satysfakcja, że ktoś ma jeszcze gorzej (a może lepiej?) niż ja (czyli osoba, która w danym momencie czyta ten poradniczek).
Polecam!!

Jeżeli szukasz książki, która przypomni Ci serię "Jak cało i zdrowo przyszedłem na świat" to dobrze trafiłeś/trafiłaś. Tu Autor w ironiczny sposób opisuje blaski i cienie tacierzyństwa. Używa przykładów z własnego życia, więc cała historia jest bardzo wiarygodna.
Wiadomo, że nie wszystkie przedstawione tu rady zadziałają na każde dziecko (lub na to samo ale jakiś czas...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens na półkach głównych
  • 20
  • 7
13 użytkowników ma tytuł Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens

Inne książki autora

Okładka książki Słowiańskie strachy. Antologia opowiadań grozy. Część 4 Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Jarosław Dobrowolski, Marcin Halski, Daniel Jaśko, Marta Krajewska, Agnieszka Kuchmister, Małgorzata Lewandowska, Jacek Pelczar, Tomasz Siwiec, Agata Sobisz
Ocena 6,7
Słowiańskie strachy. Antologia opowiadań grozy. Część 4 Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Jarosław Dobrowolski, Marcin Halski, Daniel Jaśko, Marta Krajewska, Agnieszka Kuchmister, Małgorzata Lewandowska, Jacek Pelczar, Tomasz Siwiec, Agata Sobisz
Okładka książki Czarcie Runo - Antologia horroru słowiańskiego Dagmara Adwentowska, Maks Dieter, Zbigniew Golemienko, Marcin Halski, Agnieszka Kuchmister, Małgorzata Lewandowska, Kornel Mikołajczyk, Maciej Szymczak
Ocena 7,2
Czarcie Runo - Antologia horroru słowiańskiego Dagmara Adwentowska, Maks Dieter, Zbigniew Golemienko, Marcin Halski, Agnieszka Kuchmister, Małgorzata Lewandowska, Kornel Mikołajczyk, Maciej Szymczak
Marcin Halski
Marcin Halski
Piekarzanin z rocznika '86, filozof z natury i wykształcenia (Uniwersytet Śląski),który w nietypowy sposób wykorzystuje swoją wiedzę – jako właściciel trzech wydawnictw: Hm, Nie powiem i Ailes. Debiutował w 2020 r. pseudoporadnikiem „Dlaczego szczęśliwy człowiek nie żeni się z kobietą,” zyskując uznanie czytelników dzięki odważnemu spojrzeniu na związki i relacje. W jego dorobku znajdują się m.in. powieść postapo „Chrystusowa Ziemia,” horror „Laleczki,” cykl „Zaślepieni" czy „Bezdomność all inclusive” – poruszającą książkę-reportaż o trudnych życiowych doświadczeniach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Meneliki nowe, czyli wina Tuska i logika białoruska Krzysztof Daukszewicz
Meneliki nowe, czyli wina Tuska i logika białoruska
Krzysztof Daukszewicz
"Śniadanie na kacu jest jak przeszczep. Może się nie przyjąć". Podobnie jest z książkami, które mają wywołać uśmiech. Kiedyś ukułem podobną czytelniczą "życiową mądrość". Czytanie książki satyrycznej jest jak słuchanie żartu z "Familiady". Może nie rozśmieszyć. Ta książka mnie rozśmieszyła wielokrotnie i uśmiech na mej twarzy rozgościł się na dobre podczas jej lektury. Zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego czytelnika jest ta książka. Ja humor prezentowany przez autora na kartach książki lubię i doceniam. Z całą pewnością niektórych osób ta satyryczna pozycja nie rozbawi, na pewno nie polubią jej miłośnicy i wielbiciele partii o nazwie "Prawo i Sprawiedliwość" oraz fani rządów tejże partii. Pan Krzysztof Daukszewicz już w tytule wyraźnie daje do zrozumienia, że owa partia dostanie z humorem po uszach wielokrotnie. Książka świetnie napisana, czyta się szybko (czasem na stronie znajduje się tylko jedno zdanie),jest "lekka, łatwa i przyjemna". Nie jest to dzieło wybitne, ale okazało się dla mnie znakomitym rozweselaczem. Ważny dodatkowy plus: zabawne historyjki, dialogi w formie komiksowych rysunków autorstwa Pawła Kryńskiego. Ta książka to spojrzenie na świat, na otaczającą nas rzeczywistość z przymrużeniem oka. Wypełniają ją głównie śmieszne anegdoty, wspominki, obrazki z życia wzięte, przede wszystkim z osławionymi i lubianymi przez autora menelami w roli głównej. Znajdziemy tu zabawne sytuacje, które działy się od czasów PRL-u do 2021 roku. W moich oczach jest to rewelacyjna książka na poprawę nastroju i tenże nastrój poprawiła mi skutecznie. Bardzo skutecznie.
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na83 lata temu
Ostatnie dni Władimira P. Michael Honig
Ostatnie dni Władimira P.
Michael Honig
Granica między prawdą a zmyśleniem w powieści Michaela Honiga „Ostatnie dni Władimira P.” jest cieńsza niż bibułka papierosa palonego ukradkiem na korytarzu elitarnej kliniki pod Moskwą. Autor balansuje na krawędzi politycznej satyry i egzystencjalnego dramatu, tworząc dzieło, które miało potencjał stać się najbardziej obrazoburczą powieścią roku. Choć Honig posługuje się fikcją, to realizm detali i bezlitosna diagnoza rosyjskiej mentalności sprawiają, że czytelnik nieustannie zadaje sobie pytanie: ile w tym literackiej wizji, a ile przecieku z przyszłości? Akcja osadzona jest w niedalekiej przyszłości. Tytułowy Władimir P. – niegdyś wszechpotężny car nowoczesnej Rosji – jest teraz wrakiem człowieka, więźniem własnego umysłu trawionego przez postępującą demencję. Zamknięty w luksusowej rezydencji, otoczony przez skorumpowany personel i sępy czekające na jego polityczny spadek, nie rozpoznaje już własnego odbicia, a dawną potęgę myli z majakami. W tym mikroświecie centralną postacią staje się Nikołaj Szeremietiew, skromny pielęgniarz, który wyrasta na prawdziwą szarą eminencję rezydencji. Szeremietiew to postać tragikomiczna – jedyny człowiek w tym otoczeniu, który kieruje się resztkami etyki, a jednocześnie jedyny, który ma bezpośredni dostęp do „ucha” upadłego władcy. To on decyduje, co chory usłyszy, co zje i kto dostąpi zaszczytu audiencji u człowieka, który wciąż, choć tylko formalnie, trzyma palec na atomowym przycisku. Nikołaj manipuluje rzeczywistością nie dla władzy, lecz by spłacić długi bratanka, co czyni z niego symbol rosyjskiego uwikłania w system, w którym uczciwość jest towarem luksusowym. Duszna atmosfera i najważniejsze rady Zacznijmy od dusznej atmosfery, która jest największym atutem książki. Rezydencja Władimira P. to panoptykon lęku. Czytelnik czuje zapach lekarstw mieszający się z wonią stęchłej władzy. Klaustrofobia tego miejsca wynika z faktu, że nikt nie jest tu wolny – ani pacjent, ani jego strażnicy. To duszność systemu, który pożera własne dzieci. Najważniejsze wnioski płynące z lektury to: Marność potęgi: Honig brutalnie pokazuje, że biologia jest ostatecznym sędzią, przed którym nie chroni żadna armia. Korupcja jako tlen: Książka uczy, że w systemie totalitarnym korupcja nie jest błędem, lecz spoiwem, bez którego wszystko obraca się w pył. Moja ocena to solidne 7/10. Honig błyszczy w momentach groteskowych, a jego wizja upadku dyktatora jest niezwykle sugestywna. Jednakże, jako powieść obrazoburcza, „Ostatnie dni...” momentami wyhamowują. Autor skupia się bardziej na moralitecie Szeremietiewa niż na brutalnej satyrze politycznej, co dla części czytelników może być rozczarowujące. Brakuje tu nieco ostrzejszego pazura, który uczyniłby z tej historii dzieło formatu Orwella.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Dlaczego szczęśliwy człowiek nie żeni się z kobietą Marcin Halski
Dlaczego szczęśliwy człowiek nie żeni się z kobietą
Marcin Halski
Książka „Dlaczego szczęśliwy człowiek nie żeni się z kobietą” Marcina Halskiego to publikacja, która już samym tytułem prowokuje i zapowiada lekką polemikę z tematyką relacji damsko-męskich. Autor podejmuje ryzykowny, ale zarazem bardzo popularny temat - próbę uchwycenia kobiecej natury z perspektywy mężczyzny. Nie robi tego jednak w formie poważnego traktatu czy psychologicznego poradnika, lecz raczej w konwencji humorystycznej satyry, która balansuje pomiędzy obserwacją życia codziennego a komediowym przerysowaniem. Publikacja jest stosunkowo krótka, co sprawia, że czyta się ją niemal jednym tchem. Autor prowadzi narrację w sposób lekki, bezpretensjonalny i często podszyty sarkazmem. W jego stylu wyraźnie widać zamiłowanie do ironii oraz do celnych, czasem złośliwych spostrzeżeń dotyczących codziennych zachowań kobiet i relacji w związkach. Tekst przypomina momentami zbiór luźnych refleksji i obserwacji, które mają bardziej bawić niż pouczać. W wielu fragmentach czuć, że Halski opiera się na doświadczeniu i obserwacji życia w związku, analizując je w sposób humorystyczny, niekiedy wręcz groteskowy. Ta umiejętność dostrzegania absurdów codzienności jest jedną z najmocniejszych stron książki. Na szczególne wyróżnienie zasługuje sposób prowadzenia narracji. Autor pisze w sposób dynamiczny i bezpośredni, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, jakby uczestniczył w swobodnej rozmowie z kimś, kto z przymrużeniem oka opowiada o relacjach damsko-męskich. Humor jest tu wszechobecny - od subtelnej ironii po bardziej dosadne żarty oparte na stereotypach. Dla wielu odbiorców to właśnie komizm i dystans do przedstawianych sytuacji będą największym atutem tej książki. Halski potrafi bowiem uchwycić drobne szczegóły codzienności i zamienić je w anegdotę, która wywołuje uśmiech, a czasem także skłania do refleksji nad tym, jak bardzo różni się sposób myślenia kobiet i mężczyzn. Autor momentami bardzo mocno opiera się na stereotypach dotyczących kobiet i relacji w związku. Choć w kontekście satyry można to uznać za świadomy zabieg stylistyczny, niektóre fragmenty mogą sprawiać wrażenie zbyt uproszczonych lub powtarzalnych. Zdarza się również, że humor opiera się na schematach, które nie każdemu przypadną do gustu. Osoby oczekujące pogłębionej analizy psychologicznej czy rzeczywistych porad dotyczących relacji mogą poczuć pewien niedosyt, ponieważ książka zdecydowanie bardziej skupia się na rozrywce niż na merytorycznej analizie. Mimo tych zastrzeżeń trudno odmówić autorowi jednego - wyczucia komizmu i umiejętności obserwacji ludzkich zachowań. Halski potrafi spojrzeć na codzienne sytuacje z dystansem i wydobyć z nich to, co najbardziej absurdalne, a zarazem znajome dla wielu czytelników. Właśnie dlatego podczas lektury łatwo złapać się na myśli, że niektóre opisy brzmią zaskakująco znajomo - nawet jeśli są wyraźnie przerysowane. Pod względem stylistycznym książka jest napisana prostym, przystępnym językiem. Nie ma tu nadmiaru literackich ozdobników ani skomplikowanych konstrukcji, dominują krótkie, celne obserwacje i żartobliwe komentarze. Dzięki temu tekst jest dynamiczny i nie nuży, co sprawia, że świetnie sprawdza się jako lekka lektura na jedno popołudnie. Moim zdaniem największą wartością tej książki jest jej humorystyczna perspektywa i dystans do relacji damsko-męskich. Nie jest to publikacja, którą należy traktować dosłownie ani jako poważny komentarz społeczny. To raczej satyryczne spojrzenie na różnice między kobietami i mężczyznami, które bawi, czasem prowokuje, a chwilami skłania do zastanowienia się nad własnymi przyzwyczajeniami i reakcjami w codziennym życiu. Ostatecznie „Dlaczego szczęśliwy człowiek nie żeni się z kobietą” to książka, która najlepiej sprawdzi się jako lekka, humorystyczna lektura dla osób potrafiących spojrzeć na siebie z dystansem. Nie każdemu przypadnie do gustu jej ironiczny ton i gra ze stereotypami, ale czytelnicy ceniący satyrę i nieco przewrotny humor z pewnością znajdą w niej sporo powodów do uśmiechu.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na71 miesiąc temu
Anegdoty z czterech stron świata Wojciech Wiercioch
Anegdoty z czterech stron świata
Wojciech Wiercioch Jolanta Szymska-Wiercioch
„Eliezer, Baal Szem Tow, zapytany, co to znaczy, kiedy ludzie mówią, że prawda idzie przez cały kraj, odpowiedział: - To znaczy, że zewsząd ją wyrzucają i że musi wędrować dalej.” Niezawodnym sposobem na poprawienie nastroju, przyjemny relaks po ciężkim dniu, zaspokojenie pragnienia wypełnienia czasu czymś sympatycznym, jest pomysł sięgnięcia po różnorodne anegdoty. Wojciech Wiercioch i Jolanta Szymska-Wiercioch dokonali ich przeglądu i zdecydowali się na uwzględnienie wybranych w publikacji. Historyjki z przesłaniem uporządkowali według klucza pochodzenia, aż z piętnastu źródeł. Zbiór przytoczonych anegdot ogromny, sporo czasu zajmuje zapoznanie się z nim, gdyż najlepiej poznawać je w cyklach po kilka. Publikacja liczy blisko sześćset stron. Poznajemy tysiąc sto siedemnaście opowiastek. Amerykańskie, angielskie, arabskie i perskie, austriackie, chińskie, francuskie, greckie, hinduskie, hiszpańskie, japońskie, niemieckie, rosyjskie, rzymskie i włoskie, tureckie, żydowskie. Doskonale widać, że każda grupa rządzi się własnym klimatem i kulturą, typem humoru, co ciekawi, bawi i uczy. Wśród reprezentantów anegdot znajdujemy ludzi różnych profesji, dokonań, zainteresowań i upodobań, dzięki czemu dostajemy zabawną podróż przez przekrój społeczny i historyczne odniesienia. Anegdoty dostarczają mnóstwa materiału do refleksji, podchwytywania myśli, wchodzenia na krótko w osobowości przywoływanych osób, stosunku do innych, otoczenia i rzeczywistości. Bawi gra słów, celność riposty, błyskotliwość dostrzeżenia absurdu, wyłapywanie logicznych pułapek. Znakomicie sprawdzają się podczas towarzyskich spotkań upływających pod znakiem rozrywek intelektualnych. Warto podkreślić, że każda anegdota otrzymuje starannie i trafnie dobrany tytuł. Zbiór opowiastek poprzedza zwięzły wstęp przybliżający ich definicje, znaczenie, cechy, funkcje i instrukcje obsługi. A jeżeli komuś w tym wszystkim brakuje polskich klimatów, to zachęcam do sięgnięcia po inną publikację autorów „Polska w anegdotach”. Zerknijcie również na wrażenia po spotkaniu z powieściami o Mikołaju Koperniku („Rewolucja niebieska” i „Zakazane księgi”). bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szczęśliwy człowiek jako Tatozaurus sapiens