Zupa z ryby fugu

Okładka książki Zupa z ryby fugu autorstwa Monika Szwaja
Okładka książki Zupa z ryby fugu autorstwa Monika Szwaja
Monika Szwaja Wydawnictwo: Sol literatura obyczajowa, romans
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2016-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2010-04-22
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362405411
Ryba fugu jest bardzo smaczna, ale jeśli będziemy obchodzić się z nią nieostrożnie – możemy otruć siebie i współbiesiadników. Na śmierć. Podobnie z naszym życiem, które jest jak potrawa dla inteligentnych. Trzeba zawsze myśleć o tym, co robimy, jakie decyzje podejmujemy – choćby targały nami zgoła szekspirowskie emocje.

Bohaterki tej powieści przypominają trochę kucharza, który beztrosko bierze rybę fugu za ogon i w całości wrzuca ją do garnka z zupą. Ktoś będzie musiał zapłacić za taki brak rozwagi… a cena może być wysoka…

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zupa z ryby fugu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zupa z ryby fugu



1390 958

Oceny książki Zupa z ryby fugu

Średnia ocen
6,8 / 10
1985 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Zupa z ryby fugu

avatar
6
6

Na półkach:

Dla mnie ta fabuła jest poszarpana, męczyłam się z nią. 5 pkt za odrobinę komedii

Dla mnie ta fabuła jest poszarpana, męczyłam się z nią. 5 pkt za odrobinę komedii

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
696
691

Na półkach:

Kilka razy mialam ochotę zakończyć czytanie. Jedna z bohaterek jest tak wredna, wyrafinowana w hejtowaniu że momentami aż się wierzyć nie chciało... Choć dzięki takim opisom autorki- każdy jest w stanie sobie wyobrazić tego typu osobę, to jak dla mnie było tego za dużo.
Plusy za podjęcie głównego wątku- problem współczesnych czasów- młode małżeństwo, zakochane w sobie po uszy, rozkręcają własną firmę, mają gdzie mieszkać i kiedy chcą powiększać rodzinę- zderzają się z murem. InVitro- raz, drugi, trzeci... Presja coraz większa, hormony szaleją i jeszcze kąśliwe uwagi "przyjaciółki". Do czego może się posunąć człowiek, który za wszelką cenę chce spełnić narzucone wymogi?

Kilka razy mialam ochotę zakończyć czytanie. Jedna z bohaterek jest tak wredna, wyrafinowana w hejtowaniu że momentami aż się wierzyć nie chciało... Choć dzięki takim opisom autorki- każdy jest w stanie sobie wyobrazić tego typu osobę, to jak dla mnie było tego za dużo.
Plusy za podjęcie głównego wątku- problem współczesnych czasów- młode małżeństwo, zakochane w sobie po...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
241
134

Na półkach:

Książka porusza trudne tematy bezpłodności i i invitro, wciąga i skłania do refleksji. Polecam.

Książka porusza trudne tematy bezpłodności i i invitro, wciąga i skłania do refleksji. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3419 użytkowników ma tytuł Zupa z ryby fugu na półkach głównych
  • 2 826
  • 570
  • 23
582 użytkowników ma tytuł Zupa z ryby fugu na półkach dodatkowych
  • 412
  • 87
  • 18
  • 17
  • 16
  • 16
  • 16

Tagi i tematy do książki Zupa z ryby fugu

Inne książki autora

Monika Szwaja
Monika Szwaja
Monika Szwaja (1949-2015),pisarka i dziennikarka telewizyjna. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Po studiach była zatrudniona w telewizji, skąd została zwolniona w stanie wojennym. Przez następne osiem lat pracowała jako nauczycielka języka polskiego i historii w Podgórzynie w Karkonoszach (na podstawie doświadczeń z tego okresu powstała powieść "Jestem nudziarą"). W r.1989 wróciła do pracy w telewizji, lecz w r.2002 porzuciła ją na rzecz pisarstwa. Mieszkała w Szczecinie; posiadała własne wydawnictwo «SOL». Zmarła 22 XI 2015, po ciężkiej chorobie. Miała syna Wawrzyńca (ur.1984),dźwiękowca w Radiu Szczecin.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Zupa z ryby fugu przeczytali również

Zwyczajny facet Małgorzata Kalicińska
Zwyczajny facet
Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska, autorka znana z ciepłych, życiowych opowieści o ludzkich losach, w książce "Zwyczajny facet" ponownie snuje historię o poszukiwaniu siebie, miłości i szczęścia – tym razem z perspektywy mężczyzny. Główny bohater, pięćdziesięcioletni Wiesiek, zostaje zmuszony do życiowej rewolucji. Strata pracy, problemy małżeńskie i poczucie stagnacji popychają go do wyjazdu za granicę. W Finlandii, pośród zimowych krajobrazów, dostaje szansę na nowy początek – zarówno zawodowy, jak i osobisty. Kalicińska z dużą wrażliwością rysuje portret Wieśka – człowieka uwikłanego w toksyczny związek, który latami tłumił własne potrzeby i uczucia. Jego żona, Joanna, to postać napisana z wyraźnym zamysłem: apodyktyczna, zimna, traktująca Wieśka z wyższością. Autorka nie owija w bawełnę, ukazując psychologiczną przemoc, która latami niszczyła bohatera. Jego historia to przypomnienie, że nie tylko kobiety mogą być ofiarami toksycznych relacji. Mimo trudnych tematów, Zwyczajny facet nie jest przygnębiającą lekturą. Wręcz przeciwnie – dzięki męskiej przyjaźni, humorowi i nowym doświadczeniom, książka daje nadzieję, że w każdym wieku można znaleźć szczęście. Podobnie jak w serii Dom nad rozlewiskiem, Kalicińska pięknie opisuje relacje międzyludzkie oraz siłę uczucia, które może uleczyć dawne rany. Zwyczajny facet to powieść, która trafi do osób ceniących spokojne, refleksyjne historie o życiu, jego zakrętach i drugich szansach. Nie jest to literatura dynamiczna, pełna zwrotów akcji – raczej ciepła, ale jednocześnie poruszająca opowieść o dojrzewaniu do zmian. Jeśli podobał Ci się Dom nad rozlewiskiem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i ta książka przypadnie Ci do gustu. 📖 Dobra, refleksyjna powieść o życiu i nadziei, choć momentami przewidywalna.
Justys - awatar Justys
ocenił na91 rok temu
10 minut od centrum Izabela Sowa
10 minut od centrum
Izabela Sowa
Książkę Izabeli Sowy pt. „Dziesięć minut od centrum” czyta się szybko, łatwo i przyjemnie… momentami aż za bardzo… Ta pozorna lekkość utworu może przeszkodzić, i często przeszkadza, czytelnikowi w dostrzeżeniu licznych zabiegów kompozycyjnych autorki. Aby je spostrzec trzeba się mocno skupić, co nie jest rzeczą najprostszą przy tej lekturze. Książka ta ma bardzo ciekawą kompozycję. Składa się ona z siedmiu rozdziałów, każdy z nich nosi nazwę któregoś dnia tygodnia i opowiada o losach innego człowieka, np. o zbierającej na rower Kaśce Kościelniak, emerycie Wieśku czy znudzonej domowymi obowiązkami Andżeli. Poszczególne części tego utworu można traktować jako integralne opowiadania, co nie do końca jest zgodne z prawdą. Bohaterów łączy nie tylko miejsce zamieszkania „dziesięć minut od centrum kulturalnego, jakim jest <<Kraków, dawna stolica Polaków>>” (Izabela Sowa, Dziesięć minut od centrum, Warszawa 2006, Wydawnictwo autorskie S.C., s.9. Wszystkie cytaty pochodzą z niniejszego wydania.),splatają się również ich historie, np. zafascynowany karate i piękną Joanną Bogdan Prol jest główną postacią „Piątku”, w „Poniedziałku” zaś pomaga Wieśkowi w pisaniu listu dla przyszłych pokoleń, „Wieśniak” Stefan w „Niedzieli” jest byłym szwagrem Andrzeja Poważnego, we „Wtorku” jest bliskim znajomym Inki itd. Poznajemy różne wydarzenia z życia bohaterów poszczególnych rozdziałów, co wprowadza pewien chaos w strukturze utworu. Natłok informacji powoduje jego niezrozumiałość, czytelnik gubi się w wątkach, nie wie, czy ma się skupić na przeszłości, teraźniejszości czy może przyszłości danego człowieka. Jest to cecha charakterystyczna pisarstwa Izabeli Sowy, która najwyraźniej chce w ten sposób zaskakiwać swych odbiorców. Pani Sowa jest świetną obserwatorką życia ludzkiego, co niejednokrotnie udowodniła w swych książkach. W doskonały sposób demaskuje to, co wszyscy staramy się ukryć przed światem, np. fascynację amerykańskim serialem „Moda na sukces”: „ – Karzdy śmjeje się z serjali, ale świetnie pamjenta, kogo zdradził Ridż Forest. – Forrester- sprostował Andrzej i od razu spiekł raka. A podobno gardzisz taniom rozrywkom- uśmiechnął się Wieśniak” (s.126). Podobny motyw znajduje się także w „Smaku świeżych Malin” tej autorki, gdzie główna bohaterka, zmagająca się z codziennymi problemami magistrantka, również z ogromnym zainteresowaniem ogląda ten niekończący się tasiemiec. Pisarka nie pozostawia suchej nitki na życiu małżeńskim Polaków, o czym świadczą następujące cytaty: „Tylko o czym rozmawiać ma z małżonkiem, skoro przez ostatnie lata wymienili co najwyżej sześćset różnych zdań. Większość dotyczących obsługi sprzętu AGD oraz opieki nad dzieckiem. <<Uprałaś mi dżinsy?>>, <<Przykręciłeś półkę?>>, <<Wyprasuj mi koszulę.>>, <<Przewiń małego.>>, <<Naprawiłem spłuczkę.>>, <<Nakarmiłam Jasia.>>, <<Zrobisz sznycle?>>, <<Zmielisz mięso?>>” (s.257). „<<Ten człowiek>>. Ile zażartych kłótni trzeba by zastąpić dawnego Misia? Ile cichych dni i przepłakanych nocy? (…) Bo z <<tym człowiekiem>> nie da się budować niczego głębszego, trudno o zaufanie, a jeszcze trudniej o wspólne marzenie. Można z nim najwyżej dzielić salon i cierpliwie spłacać raty. Nic więcej” (s. 169). Demaskuje również inne, ale jakże powszechne w naszym społeczeństwie, zachowania: „Sprane gacie, poplamione koszule i dziurawe skarpety wylądują na suszarce w ciasnej sypialni. Ale nowe obrusy, śnieżnobiałe firany i satynowa pościel mają prawo powiewać na balkonowych sznurach” (s.138). Uważny czytelnik dostrzeże o wiele więcej podobnych przykładów. Warto zwrócić uwagę na język tego utworu. Sowa w fenomenalny sposób posługuje się współczesną polszczyzną. Nie obce są jej neologizmy i wszelkiego rodzaju przekształcenia językowe, jakim na co dzień jest poddawany język polski, np. „Psisli, bo dosić upokozień? To dobzie trafili, ale (…) niech nie lici, zie po roku kaźdy jak drugi Cheng Ling, co skacie po sośnie jak ruda wiewiórka” (s.23). „Znacit Poljak umjejet(…). A tjepier w ramach relaksu… pojezdna ulicami staroj Barcelony” (s.69). Niestety, w pewnym momencie pisarka zapędziła się i pozwoliła sobie na następujące stwierdzenie: „A rok później pokąsał ojca ten, co do tyłu chodzi. I to tak dotkliwie, że nie było sensu kombinować z chemią. W trzy miesiące temu było już po ojcu” (s.26-27). W czasach, gdy coraz więcej osób choruje na wszekiego rodzaju nowotwory, podobne stwierdzenie może być kijem wsadzonym w mrowisko! Książka „Dziesięć minut od centrum” opatrzona jest mottem pochodzącym z jednej piosenek Pidżamy Porno. Początkowo czytelnik może się zastanawiać, czemu służyć ten zabieg, jednak po przeczytaniu całości, wszystko staje się dla niego zrozumiałe. Jest to nawiązanie do jeszcze jednej cechy wspólnej łączącej poszczególnych bohaterów tego utworu. Każdy z nich, bez względu na wiek, płeć, status społeczny, chce zachować twarz, chce szanować samego siebie, bo to daje mu największe szczęście. Bo tak naprawdę nie ważne jest to, gdzie się mieszka, ile się zarabia i z kim się sypia, ale to, czy można spokojnie spojrzeć na własne odbicie w lustrze. Mówi o tym np. kończąca książkę następująca rozmowa: „- A co ty masz dziewczyno? Bo ja mam… – Szybkie auto, strzeżony apartament, napęczniały portfel, wyrzeźbione mięśnie brzucha, śliczną opaleniznę, mnóstwo perspektyw…- wyliczała spokojnie. – No właśnie, a ty? – A ja… ja mam kieszenie pełne czereśni” (s.316). Mam nadzieję, że większość czytelników, którzy sięgną po „Dziesięć minut od centrum” Izabeli Sowy, nie zasugeruje się jej pozorną łatwością i nie prześlizgnie się po niej z prędkością światła, by później o niej zapomnieć, że coś im utkwi w pamięci po tej lekturze i bez problemu będą umieli powiedzieć, że dobrze przeżyli swoje życie.
palalela - awatar palalela
oceniła na63 lata temu

Cytaty z książki Zupa z ryby fugu

Więcej

... w życiu trzeba swoje odpłakać. Nie ma cudów. Ale to jest pożyteczne i zawsze przynosi ulgę. (...) tylko śmierć stawia nas przed problemem nie do rozwiązania. Cała reszta daje się jakoś opanować.

... w życiu trzeba swoje odpłakać. Nie ma cudów. Ale to jest pożyteczne i zawsze przynosi ulgę. (...) tylko śmierć stawia nas przed probleme...

Rozwiń
Monika Szwaja Zupa z ryby fugu Zobacz więcej

Mam już wszędzie siniaki, tak się biję z myślami.

Mam już wszędzie siniaki, tak się biję z myślami.

Monika Szwaja Zupa z ryby fugu Zobacz więcej

nie jej pies, nie jej pchły. nie ona się będzie drapać..

nie jej pies, nie jej pchły. nie ona się będzie drapać..

Monika Szwaja Zupa z ryby fugu Zobacz więcej
Więcej