;Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne;. Alexandra Reinwarth uraczyła nas poradnikiem o zasadniczych radach, jak być bardziej asertywna, mówić NIE i walczyć o swoje. Wskazuje na docenianie siebie, odważnie stawiając kroki do dystansu do siebie. Autorka opisuje swoje życie na podstawie dobrych rad, co buduje śmieszne sytuacje i zapewnia również dobrą rozrywkę. `W tej książce widzimy wiele podobieństw do siebie, naszych znajomych przyjaciół, rodziny. Stawiamy za cel nasze życie, zmiany, samodoskonalenie które ląduje w koszu z dniem ostatniego miesiąca stycznia, póki jeszcze nam się chce, a jak już nie to PIEPRZYĆ TO. Więc co z tym wszystkim począć, skoro już wiem jak działać na wielu polach ? Można uznać że uwielbiam się samobiczować, zauważyłam że działa to bardzo ogólnie i jednostronnie, wymagam od siebie zdecydowanie za dużo, by inni czerpali korzyści, inni pieprzą moje poświęcenie, zmianę, fakt że cokolwiek mi się chcę, nikogo to nie obchodzi, mało tego i tak wytkną mi brak ogłady, wychowania, subtelności, pracy nad kondycją fizyczną, psychiczną, na co mi robić cokolwiek, gimnastykować się, uprawiać feminizmy, dygresje, okaleczać się w imię czego, zostaje to odrzucone, zakłamane przez niesamowitą ilość słów, ten potok potrafi mnie przytłoczyć, sprawia że tylko na chwilę rośnie i puchnie moje ego. Ktoś w końcu zauważył że się staram, że się postarałam, ale ma w dupie całą otoczkę mojej konsekwentnej pracy. Po co się zmieniać? Jak można pieprzyć to! pozostać sobą, na cóż malujemy się, my kobiety, twierdzimy że poprawia nam się samopoczucie, robimy to dla siebie, serio?! Owszem wyskoczymy do warzywniaka bez makijażu, ale szykując się do pracy, idąc na miasto, musimy brylować eyelinerami, pudrami, tuszem, korektorem, masą rzeczy która zatyka pory, ale co zrobić jeśli natkniemy się na nielubianą Kowalską, i tak trzepać rzęsami z podniesioną brwią bez błyszczyka na ustach, w wymiętej koszulce i spodniach z plamami, nie przystoi. My kobiety musimy być zawsze gotowi na różne sytuacje, więc najlepiej dla własnego bezpieczeństwa mieć puder na sobie lub w przepastnej torebce. Bo torebki posiadamy różne, od malutkich które noszą nasze niezbędniki, do wielkich w których ginie nasze życie i cała masa codzienności. Kiedyś też lubiłam wielkie, barczyste torebki w których posiadałam wszystko tylko nie to czego szukałam. Pieprzłam to w cholerę, mam plecak, mały z kilkoma przegródkami i tak widnieje w nim syf i grengolada! Na cóż nam zmiany - bo tak pisałam lubimy się samobiczować? zaczynamy od korekty figury i tutaj zaczynają się schody, bo za duża dupa, bo fałdy, tłuszcz, bo lato i wiadomo - plaża, a to wymaga poświęcenia, rozebrać się do i dla tłumu, w tedy okazuje się że musimy szybko zgubić kilogramy ( ja bym przytuliła ),opalić się bo jak z takim białym ciałem wystawić się na publikę i krytykę! a przecież pracę nad sobą zaczynamy od stycznia, aby właśnie latem pokazać jacy to jesteśmy idealni ( nie idealni ). Jeśli nam się podpunkt pierwszy nie uda zrealizować zawsze można zmienić w sobie makijaż. I tutaj przypomniała mi się fajna sytuacja z poprzedniej pracy. Koleżanka nie zdążyła z samego rana zrobić ów ; facjaty; i wchodząc do firmy została zignorowana. Nikt jej nie poznał. Zawsze mocny makijaż, podkreślający kości policzkowe, idealne połączenie cieni z pomadką, brwi, rzęsty a tu nagle blada twarz jakby brakowało jej kolorów ( brakło twarzy ). Doprawdy przyzwyczaiła nas jak do zmienności filtrów nakładanych na zdjęcia które sprawiają że Kowalska zamienia się w Iksińską. Można paść trupem z wrażenia, zdziwienia, śmiechu. Uwielbiamy przyzwyczajać się do stylów, gustów, bo to nas wyróżnia, wchłaniamy rzeczy tak mało istotne, które zabierają nam czas, choćby właśnie makijaż, codziennie stajemy przed lustrem ( podziwiając siebie - wiadomo! lub się zadręczać że nic mi się w sobie nie podoba ),a przecież można byłoby spożytkować na spokojnie wypitą kawę, kilka kartek ciekawej lektury, ale my lubimy się zadręczać kosmetykami, w wieku już adekwatnym staje się koniecznością, jakbyśmy codziennie nakładali drugą skórę. Dochodząc do samorealizacji która zazwyczaj nam nie wychodzi, musielibyśmy narodzić się na nowo aby przejąć inne zachowania, inne niż te wyuczone które weszły nam w skórę, charakter i zbudowały osobowość. A co tyczy się znajomych, przyjaciół, rodziny? Cóż, czasem dobrze przesiać plewy od plonów, zauważyć i dostrzec kto jest tym prawdziwym przyjacielem, lojalnym, zaufanym, najbliższym i wyjątkowym, od tych zacnych pustych słów składanych na deklaracje, obietnice. Wszystkie te deklaracje wychodzą w momencie kiedy potrzebujesz pomocy, gwaranty sypią się jak domek z kart więc sugeruję brać nogi za pas zanim życie zrobi nam jesień średniowiecza. Nie na próżno mówi się także że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach, wystarczy ustawić się po środku a resztę odseparować najlepiej na kilka metrów. Proste porady którymi można wybrukować piekło, słuchając innych i racząc się nimi, sami dajemy reszcie świata radę jak żyć najlepiej. Ale samoocena jest bardzo ważna, by dbać o siebie fizycznie i psychicznie, szczerze? Niczego nowego Wam nie podałam jak to co sami już wiecie. Czytając ten poradnik doszłam do ściany, wieku a to znaczy, że nie chcę mi się i PIEPRZĘ TO! udawadnianie innym że nie jestem koniem, wielbłądem, jeleniem, że wyglądam jak wyglądam, ile można się tłumaczyć za swoje zmarszczki, blond włosy, gusta, za to że jestem chuda, a raczej filigranowa, dawno powinnam popaść w depresję, uwierzcie mi, to nie takie trudne. Ale PIEPRZĘ TO! Mówi się także że piękno skrywa dusza, serce, piękny mózg, intelekt, osobowość ukryta w mądrości. Nie oceniamy człowieka po szatach, doprawdy? W dzisiejszych czasach to standard bycia ocenianym, mamy żyć Instagramowo, pięknie, pokazywać tło zbudowane na kłamstwie, ile w tych fotach jest prawdy o nas samych? No właśnie.
Jeśli szukasz lekkiej narracji, masz problemy z niską samooceną, szukasz odpowiedzi na dręczące cię pytania, uwielbiasz złote myśli i dobre rady, sama także szukając dystansu pozwoliłam by ta śmieszna opowieść niosła puentę. Najważniejsze to się akceptować, to czego zmienić nie możesz, nie zmieniaj, bo zostaniesz zniesmaczona, a ta mina zostanie ci na zawsze.
OPINIE i DYSKUSJE o książce BULLET JOURNAL BEZ TAJEMNIC
Książka bardzo ładnie wydana, z pięknymi ilustracjami, na kredowym papierze oraz w twardej oprawie. Treść książki ciekawa, zachęcająca do tworzenia własnych BuJo. Są wiadomości, które się powtarzają, ale jako całość, warto przeczytać jeżeli tylko kogoś interesuje tworzenie i wypełnianie notatników w kropki;) na pewno interesująca pozycja dla osób zaczynających przygodę z planowaniem, pewnie jakaś tam motywacja dla osób, którzy mają problemy z systematycznością i konsekwencją prowadzenia kalendarzy czy własnych BuJo jest. Ja sięgnęłam bardziej z ciekawości co można przeczytać na ten temat oraz jak mogę urozmaicić własnych notes. Osobiście wiele nie wyciągnęłam, więcej inspiracji jest na Pinterescie lub w necie. A tak na prawdę prowadzę dopiero pierwszy BuJo i niewiele przeniosę z książki do siebie. Przydatność wiedzy z książki też pewnie zależy od stylu życia i zawodu, ale są w niej rzeczy, które można do siebie dopasować.
Książka bardzo ładnie wydana, z pięknymi ilustracjami, na kredowym papierze oraz w twardej oprawie. Treść książki ciekawa, zachęcająca do tworzenia własnych BuJo. Są wiadomości, które się powtarzają, ale jako całość, warto przeczytać jeżeli tylko kogoś interesuje tworzenie i wypełnianie notatników w kropki;) na pewno interesująca pozycja dla osób zaczynających przygodę z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza książka o Bullet Journal, mądre podejście do planowania po swojemu i ogrom przykładów przepięknych, ale łatwych do stworzenia rozkładówek.
Najlepsza książka o Bullet Journal, mądre podejście do planowania po swojemu i ogrom przykładów przepięknych, ale łatwych do stworzenia rozkładówek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBujo zaczęłam się interesować około rok temu. Scenariusz standardowy - coś podpatrzyłam, zainspirowałam się, zaimplementowałam we własnym bujo. Jednak nie był on dostosowany do moich potrzeb. Po jakimś czasie wpadła mi w oko książka Kasi, którą znałam z przeglądania jej bloga. Publikacja przeprowadza nas krok po kroku przez projektowanie własnego bujo i dostosowanie go do własnych potrzeb. Jest też źródłem inspiracji: czy poprzez zdjęcia ilustrujące książkę czy poprzez zaproponowane kolekcje. Póki co od września wracam do prowadzenia bujo, żeby w nowym roku mieć w miarę wypracowaną formułę. Czy nie jest to słomiany zapał? O tym się przekonamy :D...
Bujo zaczęłam się interesować około rok temu. Scenariusz standardowy - coś podpatrzyłam, zainspirowałam się, zaimplementowałam we własnym bujo. Jednak nie był on dostosowany do moich potrzeb. Po jakimś czasie wpadła mi w oko książka Kasi, którą znałam z przeglądania jej bloga. Publikacja przeprowadza nas krok po kroku przez projektowanie własnego bujo i dostosowanie go do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bullet journal bez tajemnic" to z okładki piękna, kolorowa książka Kasi @worqshop🌼 Opinie ma skrajne. Pisze się, że jest rewelacyjna, ale też, że przereklamowana. Pisze się, że ciekawa, ale też, że mało odkrywcza. A jaka jest dla mnie? 🤔
Długo się nad nią zastanawiałam, czy zamawiać, czy się decydować. Śledzę @paniswojegoczasu już jakiś czas, wiem, jakie ma wartościowe treści, wiem też, że to mistrzyni sprzedaży, więc gdzieś tam bałam się tych opinii, że to przereklamowana publikacja. Nic bardziej mylnego!
Jako osoba, która BuJo prowadzi od lat czytałam ją z otwartą głową na inspiracje, ale też w formie przypomnienia pewnych kwestii. Książka pisana jest w bardzo prosty sposób. Myślę, że jest zrozumiała nie tylko dla pasjonatów tej formy planowania, ale przede wszystkim dla osoby, która z Bullet journal nie ma za wiele wspólnego. Osobiście zainspirowałam się i niektóre rozkładówki oraz kolekcje planuje przenieść do siebie. Część z nich była absolutnie nie dla mnie. No cóż...o to właśnie chodzi w planowaniu po swojemu, w BuJo mamy tylko to co pasuje do naszego kontekstu, a pomysłów jest tyle ile osób ;)
Dla kogo jest ta książka?
👉 dla osób chcących poznać ideę BuJo
👉 dla tych, dla których zwykłe gotowe kalendarze się nie sprawdzają
👉 dla ludzi, którzy chcą się bardziej zorganizować, lecz nie wiedzą jak zacząć.
#gangbujo #bulletjournal #paniswojegoczasu #organizacja #bulletjournalbeztajemnic
"Bullet journal bez tajemnic" to z okładki piękna, kolorowa książka Kasi @worqshop🌼 Opinie ma skrajne. Pisze się, że jest rewelacyjna, ale też, że przereklamowana. Pisze się, że ciekawa, ale też, że mało odkrywcza. A jaka jest dla mnie? 🤔
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo się nad nią zastanawiałam, czy zamawiać, czy się decydować. Śledzę @paniswojegoczasu już jakiś czas, wiem, jakie ma wartościowe...
Dostałam ją w prezencie urodzinowym od męża i trafił w 10!
Książka pięknie wydana i bardzo praktyczna. Prowadzę swój notesik do zadań codziennych i nie tylko, a dzięki książce Kasi mój notes poszedł także w stronę samorozwoju. Kasia zaproponowała bardzo ciekawe rozwiązania (rozkładówki ale też trackery) dzięki którym uporządkowałam mój dzień i znalazłam czas na swoje pasje.
Bardzo polecam, zwłaszcza na prezent, bo jest po prostu piękna :)
Dostałam ją w prezencie urodzinowym od męża i trafił w 10!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pięknie wydana i bardzo praktyczna. Prowadzę swój notesik do zadań codziennych i nie tylko, a dzięki książce Kasi mój notes poszedł także w stronę samorozwoju. Kasia zaproponowała bardzo ciekawe rozwiązania (rozkładówki ale też trackery) dzięki którym uporządkowałam mój dzień i znalazłam czas na swoje...
Bardzo ładnie wydana książka, dużo dobrych przykładów, świetne instrukcje
Bardzo ładnie wydana książka, dużo dobrych przykładów, świetne instrukcje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka po kolei pokazuje, jak zacząć z bullet journalem. Krok po kroku przeprowadza nas przez etapy projektowania planera idealnego, szytego na miarę. Jest w niej dużo porad i ćwiczeń. Autorka na pewno włożyła w tą publikację masę pracy.
Ładnie wydana, ale mimo wszystko za mało jest propozycji różnych rozkładówek. Zmarnowane dużo miejsca na stronach, na których jest 5 zdań tekstu i nic więcej. Ilość zwrotów "umówmy się" jest tak duża, że zaczyna przeszkadzać w odbiorze książki.
Podsumowując uważam, że jest to propozycja tylko dla osób, które nigdy nie miały do czynienia z bujo. Jestem osobą, która już kiedyś próbowała tej formy planowania, więc książka nie była aż tak odkrywcza. Znalazłam tam kilka rzeczy, które mi się przydały, ale nie uważam ich za kompletnie zmieniające życie.
Książka po kolei pokazuje, jak zacząć z bullet journalem. Krok po kroku przeprowadza nas przez etapy projektowania planera idealnego, szytego na miarę. Jest w niej dużo porad i ćwiczeń. Autorka na pewno włożyła w tą publikację masę pracy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁadnie wydana, ale mimo wszystko za mało jest propozycji różnych rozkładówek. Zmarnowane dużo miejsca na stronach, na których jest 5...
Bardzo żałuję, że nie było takiej książki na rynku w 2017 roku, gdy zaczynała się moja przygoda z bullet journal, bo jest to świetne kompendium dla początkujących. Wielki plus za cały przekaz, że planowanie w bujo nie jest sztuką dla sztuki, ale ma służyć konkretnym celom. Internet jest pełen inspiracji jeśli chodzi o piękne, kolorowe, minimalistyczne i najróżniejsze bujo, ale zebranie tego w jednym miejscu jest świetną robotą i genialną inspiracją.
Bardzo żałuję, że nie było takiej książki na rynku w 2017 roku, gdy zaczynała się moja przygoda z bullet journal, bo jest to świetne kompendium dla początkujących. Wielki plus za cały przekaz, że planowanie w bujo nie jest sztuką dla sztuki, ale ma służyć konkretnym celom. Internet jest pełen inspiracji jeśli chodzi o piękne, kolorowe, minimalistyczne i najróżniejsze bujo,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest rewelacyjna! Jeśli lubisz planować po swojemu, bez ograniczeń i narzuconych schematów, to ta książka jest wprost idealna.
Jak dla mnie, jest to skarbnica wiedzy i inspiracji, z których zamierzam czerpać pełnymi garściami.
Książka jest rewelacyjna! Jeśli lubisz planować po swojemu, bez ograniczeń i narzuconych schematów, to ta książka jest wprost idealna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie, jest to skarbnica wiedzy i inspiracji, z których zamierzam czerpać pełnymi garściami.