Powrót z Bambuko

Okładka książki Powrót z Bambuko
Katarzyna Nosowska Wydawnictwo: Wielka Litera publicystyka literacka, eseje
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2020-09-16
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-16
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380324862
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powrót z Bambuko w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Powrót z Bambuko



książek na półce przeczytane 527 napisanych opinii 527

Oceny książki Powrót z Bambuko

Opinia

avatar
1134
739

Na półkach:

Uwielbiam Katarzynę Nosowską za muzykę oraz niebanalną osobowość. Podziwiam ją nie tylko ze względu na przeboje, jakie nagrała solo i z zespołem Hey, lecz także za to, że ma ciekawe przemyślenia, które potrafi przelać na papier. Wydana kilka lat temu książka "A ja żem jej powiedziała" wywarła na mnie ogromne wrażenie i pozostała na długo w mojej pamięci. Niedawno sięgnąłem więc po kolejną książkę Nosowskiej pt. "Powrót z bambuko" wydaną w 2020 r. przez Wydawnictwo Wielka Litera.

Książka pełna jest refleksji nad relacjami damsko-męskimi oraz złożonością ludzkiej natury. Nosowska odnosi się w niej do zagadnień takich jak religia, duchowość, oczekiwania społeczne, poczucie winy, akceptacja, samotność, konflikty międzyludzkie oraz tolerancja. Zgrabnie operuje różnego rodzaju metaforami i potrafi zaskoczyć swoimi przemyśleniami. W niektórych rozdziałach przebijają się również zabawne i wywołujące uśmiech na twarzy momenty.

Po raz kolejny Nosowska stworzyła książkę, którą przeczytałem jednym tchem. Zachwyca lekkim piórem, zaskakuje puentami oraz porusza do głębi swoją treścią. Niezwykle interesująca lektura.

Uwielbiam Katarzynę Nosowską za muzykę oraz niebanalną osobowość. Podziwiam ją nie tylko ze względu na przeboje, jakie nagrała solo i z zespołem Hey, lecz także za to, że ma ciekawe przemyślenia, które potrafi przelać na papier. Wydana kilka lat temu książka "A ja żem jej powiedziała" wywarła na mnie ogromne wrażenie i pozostała na długo w mojej pamięci. Niedawno sięgnąłem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

10232 użytkowników ma tytuł Powrót z Bambuko na półkach głównych
  • 8 160
  • 1 829
  • 243
2129 użytkowników ma tytuł Powrót z Bambuko na półkach dodatkowych
  • 936
  • 399
  • 263
  • 199
  • 142
  • 112
  • 78

Inne książki autora

Katarzyna Nosowska
Katarzyna Nosowska
Polska piosenkarka, autorka tekstów, wokalistka zespołu rockowego Hey, laureatka nagrody Paszport „Polityki” (1993) i trzydziestu dwóch Nagród Muzycznych „Fryderyk”; członkini Akademii Fonograficznej Związku Producentów Audio-Video (ZPAV); felietonistka. Autorka książek "A ja żem jej powiedziała...", Powrót z Bambuko", "Nie mylić z miłością"
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gambit królowej Walter Tevis
Gambit królowej
Walter Tevis
Gęsta i wielowymiarowa historia o zatraceniu, w której szachowe zmagania są jedynie pretekstem do ukazania trudnej drogi ku samostanowieniu. Postać Beth Harmon została skonstruowana z dużą wrażliwością i psychologiczną głębią, bez uciekania się do zbędnego patosu. Bohaterka nie jawi się jako nieosiągalny ideał intelektu, lecz jako osoba mocno doświadczona przez los, która w chłodnej logice szachownicy odnajduje jedyny zrozumiały dla niej sposób komunikacji z otoczeniem. Wielką zaletą tej opowieści jest nadanie statycznej rozgrywce niemal filmowej dynamiki. Odbiorca nie musi posiadać eksperckiej wiedzy, by zrozumieć emocjonalną stawkę każdego ruchu czy poczuć dystans dzielący Beth od jej rywali. Autor kładzie nacisk na wewnętrzne koszty rywalizacji, pokazując, że turniejowa cisza może być bardziej dojmująca niż hałas, a granica między oddaniem pasji a destrukcyjnym przyzwyczajeniem bywa niebezpiecznie cienka. Środki odurzające stają się tu elementem codzienności bohaterki, przekonanej, że tylko na granicy wytrzymałości jej umysł wchodzi na najwyższe obroty. W zestawieniu z popularną wersją ekranową, tekst literacki cechuje się większą surowością i dystansem. Zamiast wizualnego blichtru otrzymujemy obraz wyobcowania i wewnętrznej pustki. Literatura rzeczowa i oszczędna w formie, która precyzyjnie portretuje potrzebę absolutnej kontroli nad otoczeniem jako mechanizm obronny. Ostatecznie jest to poruszająca refleksja nad losem jednostki wybitnej, dla której najtrudniejszym sprawdzianem nie jest zwycięstwo nad drugim człowiekiem, lecz konfrontacja z własną samotnością po odstawieniu pionków na bok...
Joanie - awatar Joanie
ocenił na 8 3 dni temu
Ja i moje przyjaciółki idiotki Joanna Okuniewska
Ja i moje przyjaciółki idiotki
Joanna Okuniewska
Powinnam chyba zacząć od wyznania, że nigdy nie byłam aktywnym słuchaczem podcastu Joanny Okuniewskiej. Nie sięgam po to medium zbyt często, a jeśli już - decyduję się raczej na programy o tematyce kulturalnej, zwłaszcza literackiej. Nie czytam też raczej poradników czy tzw. książek samorozwojowych, bo nie do końca przekonuje mnie sposób, w jaki starają się one przekazać pewne życiowe mądrości. Można zatem śmiało stwierdzić, że niezupełnie wpasowuję się w target pozycji „Ja i moje przyjaciółki idiotki” i gdyby nie to, że tytuł ten wybrała dla mnie do lektury na ten rok moja siostra, prawdopodobnie w ogóle bym po niego nie sięgnęła. I przyznaję, że początkowo bardzo odczuwałam, że nie jest to „mój kawałek literatury”. Joanna Okuniewska prowadzi narrację w taki bardzo charakterystyczny i niestety dosyć infantylny sposób, bogaty w mocno przerysowane porównania, często odnoszący się do popkultury. A niektóre wyrażenia sprawiają wręcz wrażenie nie do końca poprawnych społecznie (choćby określanie aktorki przez jej pochodzenie etniczne czy takie bardzo stereotypowe uproszczenia). Przy dłuższej lekturze ten sposób narracji był już dla mnie niesamowicie męczący i prawdopodobnie, gdyby nie zmiana medium (z egzemplarza papierowego na audiobook), nie skończyłabym tego tytułu. A trochę szkoda, bo niektóre fragmenty są rzeczywiście bardzo wartościowe - choćby złote zasady randkowania we współczesnym świecie, czy rozdziały konsultowane ze specjalistami np. w temacie zakończenia związku i takich praktycznych kwestii z tym związanych. Joanna Okuniewska odnosi się do uniwersalnych doświadczeń i potrafi stworzyć taką iluzję bliskości z czytelnikami, ale ewidentnie przydałaby się tutaj jakaś dodatkowa redakcja - książka rządzi się w końcu jednak innymi prawami niż odcinek podcastu. Czy polecam? Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje mi się, że sposób poprowadzenia narracji, pozbawia ów tytuł pewnej uniwersalności i jest to jednak pozycja skierowana do słuchaczy autorki. Ale nie żałuję też czasu poświęconego na przesłuchanie i rozumiem pod pewnymi względami skąd wzięła się popularność podcastu Okuniewskiej.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na 6 20 dni temu
Czuła przewodniczka. Kobieca droga do siebie Natalia de Barbaro
Czuła przewodniczka. Kobieca droga do siebie
Natalia de Barbaro
Jestem zaskoczona tą pozycją, a może bardziej moją reakcją? Wiecie, słyszałam o niej wiele opinii. Książka niewątpliwie jest popularna i budzi emocje. Różnorodne. Zastanawiałam się jak to będzie ze mną. Podchodziłam do niej z dystansem. Aż do czasu, gdy poczułam, że lepszego momentu nie będzie, chciałam wreszcie ją poznać. Od pierwszych stron się nią delektowałam. Zdanie po zdaniu chłonęłam, smakowałam, sprawdzałam. I przepadłam! Poważnie. Nie dość, że język autorki ze mną współgra, czuję te metafory, a innym razem dosadne słownictwo. Wszystko jednak przepełnia wrażliwość na drugą osobę i pełnię wyrozumiałości. I takiej chęci zrozumienia, ciepła, pokazania, że nie jesteś droga kobieto sama. Że jest z Tobą wszystko w porządku. Że nosisz w sobie wiele ról, i niektóre mogą Cię wspierać, ale inne drenować - z pozytywnego nastawienia, z radości, z poczucia, że jesteś wyjątkowa. A przecież Ty jesteś wyjątkowa! Autorka przedstawia trzy główne kobiece archetypy, które nosimy w sobie, a które nam nie służą: męczennicę, potulną i królową śniegu. Jestem pewna, że czytając o nich będziesz widziała znajome Ci kobiety, które mają takie zachowania, myśli i schematy. Spoiler: siebie też możesz tam odnaleźć, choć nie będzie Ci wygodnie o tym czytać. Bo o to też chodzi, aby sobie pewne rzeczy uświadomić. Może być niekomfortowo, wkurzająco, boleśnie, ale będzie autentycznie. Możesz znaleźć w tej książce pocieszenie, ale możesz w niej znaleźć także siłę. To zależy. Niemniej czuję, że znajdziesz w niej coś budującego, co warto poznać. Pytanie, czy dasz tej pozycji szansę? Czy dasz też szansę sobie? Książka zyskała nowe wydanie w twardej oprawie i barwione brzegi, a ja zyskałam szansę, by zajrzeć w głąb siebie 🤍 Kilka ulubionych cytatów: "Wie, iż świat na nią poczeka, gdy ona będzie się regenerować". "Po co nam, dziewczyny, to wytrzymywanie? W imię czego mamy wytrzymywać?" "Cudzy żar może złościć tego, komu jest w życiu zimno. Cudza swoboda może drażnić tego, komu jest w życiu ciasno". "Możesz z potulności przejść na dzikość". "Gdzie jest twoja złość?"
NieskończonaOpowieść - awatar NieskończonaOpowieść
ocenił na 9 12 dni temu
Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów Deborah Feldman
Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów
Deborah Feldman
„Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów” Deborah Feldman jest autobiograficzną opowieścią o dorastaniu w zamkniętej, ultraortodoksyjnej społeczności żydowskiej w Nowym Jorku. Dewojre, dzisiejsza Deborah, od najmłodszych lat żyje w świecie ściśle podporządkowanym religijnym zasadom i tradycji, gdzie codzienność jest dokładnie regulowana przez środowisko, a dostęp do edukacji, kultury czy swobodnych relacji jest bardzo ograniczony. Jako nastolatka zostaje wydana za mąż w aranżowanym związku i zmuszona do szybkiego wejścia w dorosłość, mimo braku przygotowania emocjonalnego i edukacyjnego. Jej życie staje się pasmem ograniczeń, kontroli i wewnętrznych konfliktów, co prowadzi do narastającego poczucia uwięzienia. Z czasem zaczyna dostrzegać opresyjny charakter środowiska, w którym funkcjonuje i chce w końcu zacząć mieć kontrolę nad własnym życiem. Od bardzo dawna żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Kilka lat temu oglądałam serial na podstawie tej książki, który był naprawdę świetny, a co dopiero pisać o tej książce. Jestem zszokowana tą historią, ciężko mi pojąć, że takie zamknięte społeczności religijne mają rację bytu, że kobiety w nich nie są niczym więcej niż matką i kurą domową. Owszem, trzeba powiedzieć to głośno, to się wciąż dzieje, w każdym zakątku świata, jednak nigdy nie będę w stanie tego zrozumieć. Dewojre poznajemy od późnego dzieciństwa. Dziewczyna jest roztargniona i zapominalska wobec przepisów panujących w społeczności. Dodatkowo czyta zakazane książki - te same książki, które i my czytamy: „Duma i uprzedzenie” czy „Małe Kobietki”. Zakazane, bo nienapisane przez żydów i w jidysz. Dziewczyna stara się się nie zawodzić dziadków i być jak najbardziej bogobojną i skromną, chasydzką dziewczyną, jednak już na tym etapie pojawiają się w niej pytania: „Dlaczego tak jest?”, „Dlaczego MUSZĘ taka być?". Dewojre dorasta w środowisku, w którym kobiety wchodzą w aranżowane małżeństwa, muszą ścinać włosy po ślubie, tracą swoją tożsamość na rzecz bycia matką i kurą domową a ich głos przestaje się liczyć. Dodatkowo w okresie menstruacji są "nieczyste" i odtrącane. Muszą się obmywać w mykwie, będąc upokorzone i okradzione z godności. Nie robiąc tego ześlą na męża i siebie grzech. Czy tego naprawdę chce nastolatka? Czy może sięgnąć po coś więcej? Nie chce wam zdradzać więcej z historii Deborah, tego dowiecie się czytając jej wspomnienia, a zapewniam Was, że warto. Zaskakuje mnie, jak możliwe jest życie w ciągłej kontroli społecznej i rodzinnej, presji, w ukryciu i pod rygorem zasad w imię religii. Jednocześnie czuję ogromny podziw w stronę autorki, że udało jej się w jednej chwili zostawić wszystko za sobą, Dewojre, rodzinę, jedyny świat, który znała. Żeby coś takiego zrobić, trzeba znaleźć w sobie ogrom siły i odwagi, ale również sensu - tym sensem był jej syn, dla którego chciała lepszego życia. Szokuje, wkurza, ale jednocześnie wzrusza mnie ta historia. Bardzo rozszerzyła mi światopogląd i dała moment na zatrzymanie się i zreflektowanie nad własnym życiem, ale też ludzi, których namacalnie nie widzę. Chciałabym poświęcić jeszcze moment na samą budowę książki. Powieść ma dość długie rozdziały, ale przyjemnie się je czyta, dość wyraźnie jest podzielona na kamienie milowe Dewojre. Momentami brakuje mi jakiegoś krótkiego przypisu do słów z jidysz (których nie brakuje), ale nie jest to jakaś trudna przeszkoda. Historia Dewojre dopełniona jest zdjęciami, co nadaje autentyczności i wywołuje ciarki na skórze. Nie ukrywam, że po obejrzeniu zdjęć czuje niedosyt i zobaczyłabym ich więcej, ale może tych „więcej” po prostu nie ma? Nie ocenię tej historii: fajna, nie fajna, polecam, nie polecam, ale napiszę, że naprawdę warto. Naprawdę dobry tytuł i zachęcam, żeby przynajmniej raz w życiu poświęcić mu czas. Dla tych bardziej opornych (z przymrużeniem oka 😝): serial był naprawdę dobry i z tego co pamiętam był dość wierny książce. Po przeczytaniu „Unorthodox” na pewno znowu obejrzę serial ❗
Julia - awatar Julia
oceniła na 9 10 dni temu
Pandemia. Raport z frontu Paweł Kapusta
Pandemia. Raport z frontu
Paweł Kapusta
Gdybym przeczytała tę książkę w 2020, prawdopodobnie zrobiłaby na mnie większe wrażenie niż dziś. Pracy włożonej w ten reportaż było niewątpliwie sporo. W 2020, gdy o wirusie nie wiedzieliśmy tak naprawdę nic poza jego ogromną zjadliwością, zdobycie rzetelnych informacji i odwaga podania ich dalej były godne podziwu. Jednak był to czas doskonale dokumentowany i relacjonowany w social mediach czy mediach tradycyjnych przez wiele osób - pracowników służby zdrowia, branży hotelarskiej i gastronomicznej, sklepów, zawodowych kierowców... wszystko mieliśmy jak na tacy i spodziewałabym się, że taki reportaż poruszy więcej wątków, które nas wówczas otaczały. Uważam, że nie było to możliwe dlatego, że książka została wydana o wiele za wcześnie - tak naprawdę mamy tu sam początek pandemii, jej pierwsze kilka miesięcy, więc jest to nic w porównaniu z rzeczywistym czasem jej trwania. Wywiad z ówczesnym ministrem zdrowia to z perspektywy czasu śmiech na sali. Źle się zestarzało wiele słów, które w nim padły, a zapewnienia o panowaniu nad chociażby dostawami środków ochrony osobistej dla medyków nijak mają się do tego, jak to wyglądało w rzeczywistości - i to także widzieliśmy na żywo, obnażane przez pracowników medycznych we wspomnianych już wcześniej mediach społecznościowych. Jedyne, co było dla mnie nowością, to wątek związany z rolnikami i hodowcami świń. Nie miałam pojęcia o nakazach uboju zwierząt "na wszelki wypadek", utylizacji mięsa bez możliwości przebadania go i wielu innych problemach tej branży - jakoś to nie przebiło się do mainstreamu, nie dotarło do mnie i wielu osób, z którymi po lekturze rozmawiałam na ten temat. Pięć lat temu oceniłabym "Pandemię"na 8, dziś otrzyma ode mnie notę 6. To reportaż na pół gwizdka, opisujący zaledwie wycinek obiecanego przez tytuł tematu.
Viridianka - awatar Viridianka
oceniła na 6 6 miesięcy temu
Z niejednej półki. Wywiady Michał Nogaś
Z niejednej półki. Wywiady
Michał Nogaś
Lubię czytać wywiady z wielu różnych powodów. Głównie jednak dlatego, że jest to sposób na minimalne poznanie autora, ale bez głębokiego wnikania w jego całą biografię. Zbiór Z niejednej półki: wywiady Nogasia to rozmowy z plejadą gwiazd i ciekawa oraz przyjemna lektura, choć długa. Dobry wywiad nie jest łatwo przeprowadzić. Trzeba się świetnie przygotować, przemyśleć pytania, żeby nie były sztampowe i takie same, jakie już były zadawane setki razy. Widać, że Nogaś odrobił pracę domową i literatura, czy też najnowsze książki rozmówców są tylko punktem wyjścia do rozważań nad stanem świata, polityką, bliższym i dalszym otoczeniem rozmówców. Wszelkimi okolicznościami tychże książek powstawania. ✒️ Rozmowy o świecie I są to rozmowy ciekawe, jednocześnie wzbudzające u mnie odruch niechęci i zmęczenia. Większość tekstów ma smutny, lub nawet pesymistyczny wydźwięk. Współczesny świat, choć w pewnych wymiarach jest lepiej niż kiedykolwiek, to także schodzi na psy. Chociaż w sumie nigdy nie był za wysoko, więc to schodzenie niżej to tylko jakaś forma przenośni. Gdzieniegdzie jest coraz lepiej pod pewnymi względami, np. prawa kobiet, dzieci czy ekonomia. Są też miejsca, gdzie jest coraz gorzej. A wspólna dla wszystkich jest zmiana klimatyczna oraz zwiększające się poparcie dla populistów. Niektóre z tych tekstów lub historii źle się zestarzały. Np. ta historia o poszukiwaniu Alice Munro, albo wywiad z Llosą o wierze, że Trump upadnie po pierwszej kadencji. Że niby ludzie się ockną. Nie ocknęli, jak wiadomo. ✒️ O świecie Ostatecznie Z niejednej półki: wywiady to mnóstwo słusznych obserwacji świata i społeczeństw, trochę psychologii i uwag na temat dzisiejszych czasów. Stricte informacji o literaturze jest tu w sumie mało, choć na niektórych autorów zerknę uważniejszym okiem, bo jeszcze nie czytałam, a mnie zaciekawili. Trzeba przyznać, że Nogaś odwalił kawał rzetelnej roboty, chociaż zebrane w jeden tom mogą się te wywiady wydawać o tym samym. A jednak każdy z rozmówców ma trochę inne poglądy, spojrzenie, doświadczenia, mimo że wnioski podobne. To ważne, żeby o takie rzeczy pytać. [Na stronie bloga jest spis wszystkich nazwisk]
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Powrót z Bambuko

Więcej
Katarzyna Nosowska Powrót z Bambuko Zobacz więcej
Katarzyna Nosowska Powrót z Bambuko Zobacz więcej
Katarzyna Nosowska Powrót z Bambuko Zobacz więcej
Więcej