Chrześcijaństwo po prostu

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mere Christianity
- Data wydania:
- 2020-06-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2002-01-01
- Data 1. wydania:
- 2012-04-07
- Liczba stron:
- 344
- Czas czytania
- 5 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380087903
- Tłumacz:
- Piotr Szymczak
Podczas ostatniej wojny światowej BBC przeprowadziło z C.S. Lewisem cykl rozmów o wierze chrześcijańskiej. W rezultacie powstała z tego książka dla tych, którzy chcą wierzyć, ale przeszkadza im w tym intelekt.
Autor posiada niezwykły talent do logicznego wyjaśniania kontrowersyjnych kwestii, prostego ujmowania skomplikowanych zagadnień. Porusza problemy od dawna sprawiające kłopot wnikliwym i krytycznym wyznawcom religii, jak i tym, którzy przekonać się do wiary nie potrafią ze względu na jej swoiste sprzeczności, jak na przykład kwestię zła i tzw. Boskiego przyzwolenia na nie.
Jest to wspaniała lektura, która może stać się pasjonującą przygodą zarówno intelektualną, jak i duchową - dla wierzących i nie wierzących, dla chrześcijan i niechrześcijan.
Kup Chrześcijaństwo po prostu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Chrześcijaństwo po prostu
Chrześcijanin – kto to taki?
Nie katolicyzm, protestantyzm, anglikanizm czy prawosławie, lecz po prostu chrześcijaństwo. Intencją autora jest uproszczenie i tak przecież skomplikowanych kwestii wiary. Nie rozmienia chrześcijaństwa na drobne, celowo pomija różnice między poszczególnymi wyznaniami chrześcijańskimi, żadnego nie gloryfikuje, a raczej podkreśla to, co dla chrześcijan wspólne i zasadnicze. Chce łączyć, a nie dzielić, dotrzeć do wyznawców Chrystusa ponad podziałami. Nikogo nie przekonuje do wiary na siłę, prezentuje jedynie argumenty, które jego samego ostatecznie przekonały, co z resztą wcale nie było łatwe. Świetnie rozumie wątpliwości nieprzekonanych, bo kiedyś sam przed nimi stanął. Rozwiewa tylko te, które czuje się na siłach racjonalnie wytłumaczyć, uczciwie ustępując w kwestiach, w których nie czuje się kompetentny, co tylko przysparza mu wiarygodności.
Chrześcijaństwo może wydawać się religią trudną, pełną idealistycznych, nieosiągalnych dla przeciętnej osoby postulatów. Nie mnożąc zasad stworzonych w ciągu dwóch tysięcy lat przez teologów i hierarchów kościelnych, autor zwraca się w kierunku korzeni wiary. Koncentruje się na kilku najważniejszych regułach, prostych i zrozumiałych, pokazując, że jeśli wierzący staje przed dylematem, to powinien właśnie te najprostsze prawdy sobie przypomnieć. Jakie to zasady? „Czyńcie innym tak, jakbyście chcieliby i wam czyniono”, „Nie sądźcie sami, abyście nie byli sądzeni”, „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.
Mimo że są czytelne, dalej dla większości trudne do realizacji, ale tylko dopóki myślimy, że wszystkim przykazaniom mamy sprostać samodzielnie, walcząc ze swoimi skłonnościami, niejednokrotnie też ze światem, który ich urzeczywistnieniu zwyczajnie nie sprzyja. Autor przekonuje, że gdy wreszcie zdecydujesz się wkroczyć na drogę wiary, już nigdy nie będziesz zdany tylko na siebie i zawsze uzyskasz potrzebną pomoc. Czy nie taki jest sens słów: „Szukajcie, a znajdziecie” albo „Szukaj Chrystusa, a znajdziesz Go – a z nim wszystko inne” ? Mówi, że człowiek, który Bogu zawierza, czuje spokój ducha, z nadzieją patrzy w przyszłość, znajdując siłę na mierzenie się ze wszystkim, czemu musi stawić czoła.
Nie ze wszystkimi fragmentami książki przyjdzie się dziś zgodzić, wszak tekst powstał w latach 40. ubiegłego wieku, część przekonań, na szczęście, zdążyła się już dawno zdezaktualizować, jak deklarowane kiedyś wprost w przysiędze małżeńskiej podporządkowanie kobiety mężczyźnie. Zdecydowana większość mimo upływu czasu wciąż brzmi całkiem sensownie. Czy przekona niezdecydowanych? Być może, a nawet jeśli nie, to przynajmniej nakreśli ogólny sens chrześcijańskiego przesłania, które bywa dziś wypaczane. Wielu określającym się mianem chrześcijan też przyda się takie przypomnienie, na czym ich wiara się opiera
Monika Kurek
Opinia społeczności książki Chrześcijaństwo po prostu
Zapewne każdy namiętny mol książkowy ma w swojej biblioteczce kilka (bądź więcej) pozycji, które najchętniej zaczytałby na śmierć. ;) Dla mnie jedną z takich publikacji jest bez cienia wątpliwości "Chrześcijaństwo po prostu." Odkąd odkryłam tę książkę - czyli już ładny kawał czasu - wracam do niej za każdym razem, kiedy coś w chrześcijaństwie mi 'nie styka'. Szukam tu odpowiedzi na przeróżne pytania dotyczące moralności, teologii, problematyki różnorakich aspektów religii. Nie zdarzyło się jeszcze, by Lewis zostawił moje pytania bez odzewu, raz po raz znajduję tu wszystko to, czego w danym momencie szukam. Książka składa się krótkich, kilkustronicowych rozdziałów, z których każdy opatrzony jest adekwatnym tytułem. Imponuje mi różnorodność i barwność przykładów, jakimi operuje C. S. Lewis, by pomóc swoim czytelnikom w pełni zrozumieć poruszane zagadnienia. Bardzo wyraźnie rysuje się tutaj obiektywizm Autora, a także jego cięte poczucie humoru i urzekająca, totalnie niebywała wrażliwość. Przemyślane i trafne riposty wyzierają z każdego kątka, tworząc tym samym istną wyżerkę intelektualną dla spragnionych myślicieli amatorów. Nic więcej nie powiem; każdy może ocenić sam, czy ta książka wywrze na nim równie mocne wrażenie. Rewelacja to śmiesznie małe słowo na określenie "Chrześcijaństwa po prostu." Najchętniej dorysowałabym tutaj obok jeszcze z pięć gwiazdek. Zachęcam, zachęcam, zachęcam! :)
Oceny książki Chrześcijaństwo po prostu
Poznaj innych czytelników
2782 użytkowników ma tytuł Chrześcijaństwo po prostu na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 691
- Przeczytane 1 035
- Teraz czytam 56
- Posiadam 274
- Ulubione 57
- Religia 26
- Chcę w prezencie 22
- Chrześcijaństwo 16
- Religijne 10
- Filozofia 8




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Chrześcijaństwo po prostu
Książka która zaskakuje formą i argumentacją. To, co od razu rzuca się w oczy, to genialna struktura – krótkie, logiczne rozdziały. Wynika to z faktu, że treść pierwotnie była wygłaszana jako audycje radiowe. Dzięki temu autor nie „leje wody”, lecz wali prosto w sedno, szanując czas i uwagę odbiorcy.
Lewis ma niesamowity dar tłumaczenia trudnych, metafizycznych pojęć w sposób prosty i obrazowy. Używa analogii, które zostają w głowie.
To, co wg. mnie czyni tę pozycję wyjątkową, to kilka kluczowych aspektów:
1. Autor pisał to w czasie II wojny światowej do ludzi żyjących w ciągłym zagrożeniu. To tłumaczy brak zbędnych upiększeń i skupienie na tym, co naprawdę istotne.
2. Autor nie zostawia miejsca na tanie kompromisy. Jego słynna argumentacja, że Jezus nie mógł być po prostu „dobrym człowiekiem”, to majstersztyk logicznego wnioskowania.
3. Rozdział o pysze jako „wielkim grzechu” kompletnie zmienia perspektywę patrzenia na własny charakter.
4. Moralność przedstawiona jako „instrukcja obsługi ludzkiej maszyny” trafia do wyobraźni znacznie lepiej niż skomplikowane traktaty.
Choć język epoki i głębia metafizyczna w ostatniej części sprawiają, że umysł musi czasem pracować na najwyższych obrotach, warto podjąć ten trud.
To nie jest książka tylko dla wierzących ale dla każdego kto chce zrozumieć fundamenty chrześcijaństwa odarte z kościelnego żargonu i zbędnych ozdobników.
Książka która zaskakuje formą i argumentacją. To, co od razu rzuca się w oczy, to genialna struktura – krótkie, logiczne rozdziały. Wynika to z faktu, że treść pierwotnie była wygłaszana jako audycje radiowe. Dzięki temu autor nie „leje wody”, lecz wali prosto w sedno, szanując czas i uwagę odbiorcy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLewis ma niesamowity dar tłumaczenia trudnych, metafizycznych pojęć w...
Ciężka lektura, moim zdaniem niezbyt spójna, ale może to wynika z faktu, że spodziewałem się czego innego się spodziewałem.
Bardzo dużo filozoficznych rozważań, mało konkretów, przez co często czytając akapit zapominałem już co było w poprzednim.
Ciężka lektura, moim zdaniem niezbyt spójna, ale może to wynika z faktu, że spodziewałem się czego innego się spodziewałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dużo filozoficznych rozważań, mało konkretów, przez co często czytając akapit zapominałem już co było w poprzednim.
Nie jest łatwa w czytaniu. W odbiorze — bardziej. Filozoficzna, momentami wręcz „na wyrost”. Wymaga skupienia i cierpliwości. Tym, co wyróżnia ją na tle wielu „religijnych” książek, jest absolutny brak presji, brak przekonywania na siłę, brak misyjnego tonu.
„Czy te doktryny są prawdziwe? Czy tu mieszka świętość? Czy to prowadzi moje sumienie?”
To nie jest literatura, która prowadzi za rękę. Bardziej — zatrzymuje i skłania do refleksji.
Autor w jednym z początkowych rozdziałów posługuje się metaforą Domu. Szukaj — zachęca. A kiedy już znajdziesz i wejdziesz do własnej sali (odkryjesz „swoją” religię),zachowaj życzliwość dla tych, którzy wybrali inne drzwi. Wszak gospodarz tego Domu jest jeden.
To książka o szukaniu prawdy, na pewno nie o wygrywaniu dyskusji. O refleksji, nie o wyznawcach. Nie przekonuje — zaprasza do namysłu. Trudna. Ale warto.
Nie jest łatwa w czytaniu. W odbiorze — bardziej. Filozoficzna, momentami wręcz „na wyrost”. Wymaga skupienia i cierpliwości. Tym, co wyróżnia ją na tle wielu „religijnych” książek, jest absolutny brak presji, brak przekonywania na siłę, brak misyjnego tonu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Czy te doktryny są prawdziwe? Czy tu mieszka świętość? Czy to prowadzi moje sumienie?”
To nie jest literatura,...
„Chrześcijaństwo po prostu” (Mere Christianity) to jedno z najważniejszych dzieł XX-wiecznej literatury religijnej i duchowej. C.S. Lewis – niegdyś ateista, później jeden z najgłębszych myślicieli chrześcijańskich – napisał tę książkę z niezwykłą prostotą, logiką i wiarą. Jej tytuł doskonale oddaje treść: to próba przedstawienia istoty wiary chrześcijańskiej, wolnej od sporów wyznaniowych, skupionej na tym, co naprawdę najważniejsze – na spotkaniu człowieka z Bogiem.
Książka składa się z kilku części, które pierwotnie były radiowymi wykładami Lewisa podczas II wojny światowej. Autor prowadzi czytelnika od rozumowego uzasadnienia istnienia Boga, przez wyjaśnienie natury moralności, aż po najgłębsze prawdy wiary – grzech, odkupienie, miłość, przebaczenie i łaskę. Nie używa trudnego języka teologicznego – mówi prosto, ale z intelektualną precyzją i duchową głębią, która sprawia, że książka przemawia zarówno do wierzących, jak i do poszukujących.
Książka jest wyjątkowym świadectwem, ponieważ Lewis, choć był anglikaninem, przedstawia wiarę w duchu autentycznego katolickiego uniwersalizmu. Nie broni żadnego wyznania, lecz pokazuje to, co wspólne wszystkim chrześcijanom – Boga, który jest Miłością, i człowieka, który potrzebuje łaski. Jego spojrzenie na naturę grzechu, wolnej woli i miłosierdzia jest głęboko zgodne z nauką Kościoła.
Wielką siłą książki jest jej rozumność – Lewis nie prosi czytelnika, by „ślepo wierzył”, ale zaprasza go do myślenia. Uważa, że wiara i rozum nie stoją w sprzeczności, lecz się dopełniają. Jego argumenty o moralnym prawie wpisanym w ludzką naturę brzmią dziś równie świeżo jak w połowie XX wieku. W czasach, gdy wielu ludzi traci zaufanie do instytucji, Lewis przypomina, że wiara nie zaczyna się od dogmatu, ale od pragnienia prawdy.
Książka nie unika trudnych tematów – autor mówi o grzechu, o egoizmie, o potrzebie nawrócenia. Czyni to jednak z łagodnością i ciepłem, które wyrastają z osobistego doświadczenia Boga. Nie moralizuje – raczej prowadzi czytelnika ku dojrzałemu zrozumieniu, że chrześcijaństwo to nie system zakazów, lecz droga przemiany serca.
„Chrześcijaństwo po prostu” może być nie tylko cenną lekturą duchową, ale i pomocą w dialogu z ludźmi poszukującymi. Lewis potrafi mówić o wierze językiem zrozumiałym dla każdego – nie upraszcza prawd wiary, ale czyni je bliskimi i żywymi.
„Chrześcijaństwo po prostu” to książka, która łączy intelekt, serce i duchowość. To apologia wiary napisana z miłością do Boga i człowieka. Lewis nie buduje murów między wyznaniami – przeciwnie, ukazuje chrześcijaństwo jako wspólny dom, do którego każdy może wejść.
To dzieło wyjątkowe – proste w formie, ale głębokie jak traktat teologiczny; spokojne, a zarazem przenikające duszę. To jedna z tych książek, które nie tylko się czyta, ale które zmieniają sposób myślenia o Bogu.
Dla każdego, kto chce zrozumieć, czym naprawdę jest wiara, „Chrześcijaństwo po prostu” to lektura obowiązkowa – jasna, piękna i prawdziwa.
„Chrześcijaństwo po prostu” (Mere Christianity) to jedno z najważniejszych dzieł XX-wiecznej literatury religijnej i duchowej. C.S. Lewis – niegdyś ateista, później jeden z najgłębszych myślicieli chrześcijańskich – napisał tę książkę z niezwykłą prostotą, logiką i wiarą. Jej tytuł doskonale oddaje treść: to próba przedstawienia istoty wiary chrześcijańskiej, wolnej od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się jak typowy poradnik samorozwojowy, od pustego lania wody, które nic nie wnosi. Autor obiecuje, że to pozycja „dla tych, którzy chcieliby wierzyć, ale intelekt im nie pozwala”, a tymczasem serwuje zestaw pseudo-filozoficznych fikołków, które nijak nie pomagają w realnych wątpliwościach.
Już pierwsze cytaty rozkładają mnie na łopatki. Zdania w stylu:
„Dobrego uczynku można dokonać nawet wtedy, kiedy nie czujemy się dobrze (…),inaczej mówiąc zło nie może być złe w takim sensie, w jakim dobre jest dobre”
Autor ignoruje fakt, że dobro też często czynimy, bo okazuje się przydatne.
„To stwierdzenie jest słuszne, jeśli dobrze je rozumiemy, a niesłuszne, jeśli rozumiemy źle” - brzmi to jak żart, ale niestety nie jest. To przykład grafomaństwa, które autor sprzedaje nam jako głęboką myśl.
W połowie lektury robi się jeszcze gorzej. Zamiast solidnych argumentów, dostajemy straszenie Bogiem.
Autor sugeruje, że kto nie wybierze „właściwej strony”, ten zostanie odrzucony.
To nie jest wsparcie dla wątpiących, tylko religijna manipulacja. Wystarczy porównać jego narrację z Biblią:
On pisze: „Bóg pragnie tylko ludzi pewnego pokroju”.
Tymczasem Biblia mówi jasno: Bóg pragnie, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni.
Nie dość, że autor wybiórczo cytuje i interpretuje, to jeszcze przy okazji próbuje grać proroka, który „wie, czego chce Bóg”. To brzmi jak fanatyzm ubrany w filozoficzne zdania.
Książka jest pełna nielogiczności: raz wszystko jest grzechem, innym razem Bóg wszystko wybacza, a za chwilę znowu grozi potępieniem. To wpędza w kompleksy i zostawia czytelnika w poczuciu, że zawsze będzie niewystarczający.
Na dodatek pojawiają się fragmenty żywcem wyjęte z prawicowych kazań: autor dosłownie pisze, że kto nie chce umrzeć za ojczyznę, ten jest chory psychicznie i trzeba go leczyć. Takie stwierdzenia nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem, tylko z politycznym ekstremizmem.
Na plus? Książkę czyta się szybko, jest ładnie wydana, a w rozdziałach 7–8 faktycznie znalazłem kilka sensowniejszych refleksji, które otworzyły mi oczy na pewne sprawy. Doceniam też cytat: „Masz nienawidzić grzechu, a nie grzesznika”
Poza tym jednak, całość to dla mnie pseudointelektualne popisy człowieka, który zadaje pytania pod własną narrację i sam sobie na nie odpowiada, próbując przekonać, że to absolutna prawda. 1/10
Książka zaczyna się jak typowy poradnik samorozwojowy, od pustego lania wody, które nic nie wnosi. Autor obiecuje, że to pozycja „dla tych, którzy chcieliby wierzyć, ale intelekt im nie pozwala”, a tymczasem serwuje zestaw pseudo-filozoficznych fikołków, które nijak nie pomagają w realnych wątpliwościach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż pierwsze cytaty rozkładają mnie na łopatki. Zdania w...
Cóż... Spodziewałem się czegoś lepszego. Początek w niczym mnie nie zaskoczył, ale końcówka już tak. Jest to dobra książka dla rozpoczynających swoją przygodę z chrześcijaństwem.
Cóż... Spodziewałem się czegoś lepszego. Początek w niczym mnie nie zaskoczył, ale końcówka już tak. Jest to dobra książka dla rozpoczynających swoją przygodę z chrześcijaństwem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wartościowe ukazanie podstaw chrześcijaństwa.
Bardzo wartościowe ukazanie podstaw chrześcijaństwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe spojrzenie na chrześcijaństwo oraz jego doktryny. Wyjaśnione w sposób przystępny i zrozumiały.
Bardzo ciekawe spojrzenie na chrześcijaństwo oraz jego doktryny. Wyjaśnione w sposób przystępny i zrozumiały.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałem się znacznie więcej po C.S Lewisie, niż przełożenie świata idei platona na moralność (skoro widzisz kulawą krowę, ale wiesz, że to krowa, to musi istnieć świat idei, gdzie jest idealna krowa - dla Lewisa, musi tak istnieć źródło moralności). Same wywody są bardzo ładne, niektóre wyśmienite, ale raz na jakiś czas robi przeskok którego nie tłumaczy, jakby miał nadzieję, że czytelnik nie zauważy. Jest jedna tabliczka mnożenia, tak jak jest jedna prawda - marginalne odniesienie się do innych kultur i tego, że tabliczka mnożenia, jest przecież umową społeczną, a nie prawdą objawioną. Są też inne systemy liczbowe. Stwierdzenie, że istenienie jest dobre bo tak, więc skoro zło istnieje, to czerpie z dobra. Zła nie można robić dla zła (bo to tylko wypaczone dążenie do dobra),za to dobro dla dobra można, jeszcze jak. Dotrwałem do połowy, może potem jest lepiej.
Spodziewałem się znacznie więcej po C.S Lewisie, niż przełożenie świata idei platona na moralność (skoro widzisz kulawą krowę, ale wiesz, że to krowa, to musi istnieć świat idei, gdzie jest idealna krowa - dla Lewisa, musi tak istnieć źródło moralności). Same wywody są bardzo ładne, niektóre wyśmienite, ale raz na jakiś czas robi przeskok którego nie tłumaczy, jakby miał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ogólnie dobrze przedstawia istotę chrześcijaństwa, ma przy tym kilka szczególnie mocnych momentów, kilka wyraźnie słabszych. Rzeczywiście do logiki wywodu można się w wielu miejscach przyczepić, zgadzam się na przykład, że wyprowadzając istnienie Boga autor przesadnie sili się na obiektywizm zamiast otwarcie napisać "tu i tu jest luka, którą wytknie człowiek niewierzący, bo w tym miejscu bez wiary nie pojedziemy dalej", ja nawet mogę się rozerwać intelektualnie znajdując tę lukę - ale nie będę za nią skreślał książki, bo to było dla mnie od początku oczywiste, że obiektywnego dowodu na istnienie Boga w niej nie znajdę. Rzeczywiście fragment o tym, że to mężczyzna powinien być głową rodziny, mimo że co do treści się z nim zgadzam, w formie niestety jest niezbyt udany. Natomiast z ogólnych pozytywów mogę wymienić wiele bardzo udanych porównań przybliżających istotę przekazu, a z konkretnych: szczególnie podobały mi się rozdziały o przebaczeniu, o pysze i o zawierzeniu, a także wyraźne podkreślenie różnicy między miłością a zakochaniem (kultura masowa mocno zaciera tę różnicę, a brak jakiegokolwiek funkcjonującego rozróżnienia w języku angielskim uważam za haniebne). Osobiście oczekiwałem trochę więcej obiektywizmu niż dostałem, ale niektórym może to odpowiadać.
Książka ogólnie dobrze przedstawia istotę chrześcijaństwa, ma przy tym kilka szczególnie mocnych momentów, kilka wyraźnie słabszych. Rzeczywiście do logiki wywodu można się w wielu miejscach przyczepić, zgadzam się na przykład, że wyprowadzając istnienie Boga autor przesadnie sili się na obiektywizm zamiast otwarcie napisać "tu i tu jest luka, którą wytknie człowiek...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to