Dziewczyny w garniturach

238 str. 3 godz. 58 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-03-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-03-15
- Liczba stron:
- 238
- Czas czytania
- 3 godz. 58 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381898539
„Dziewczyny w garniturach” są opowieścią inspirowaną prawdziwym życiem kobiet mieszkających w dużym mieście. Trzy dziewczyny. Dobrze wykształcone. Trzy historie. Kulisy życia w stolicy. Wszystkie pracują w szklanym wieżowcu. W pracy dają z siebie wszystko. Czy uda się im znaleźć szczęście w życiu prywatnym? Jaki wpływ na ich życie będą miały przemyślane lub nieprzemyślane decyzje? Jak żyć w wielkim mieście i czy warto poświęcić wszystko?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dziewczyny w garniturach w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dziewczyny w garniturach
Poznaj innych czytelników
29 użytkowników ma tytuł Dziewczyny w garniturach na półkach głównych- Przeczytane 21
- Chcę przeczytać 8
- Posiadam 5
- Ulubione 1
- Egzemplarz recenzencki 1
- Nie posiadam 1
- Od Autora 1
- Obyczajówka 1
- Współpraca 1
- Współpraca Recenzencka 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziewczyny w garniturach
Dziewczyny w garniturach - Justyna Bordzio
Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.
To historia, która ma potencjał na coś dłuższego. Szkoda, że dużo akcji się powtarza. Nasze trzy bohaterki to fajne połączenie, ale dużo faktów się nie klei.
Autorka przedstawia kobiety, które powoli wykańczają się psychicznie i fizycznie przy pracy w korporacji. Ciągły stres i ogrom pracy sprawia, że każda zaczyna mieć dość.
Leczenie psychiczne, ucieczka w spokojniejsze miejsce czy też szukanie miłości.
Ta historia idealnie pokazuje, że jak ktoś ma szczęście w pieniądzach, to nie będzie go mieć w miłości.
Najważniejsza lekcja, aby nie pracować ponad nasz stan, bo tylko życie ucieka.
Miłość pojawia się wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy, ale niektóre z nas są niecierpliwe.
Zaciekawił mnie ten fragment myśli Stivena. Szkoda, że nic więcej nie ma. Jeśli chodzi o zakończenie, to sobie odpowiedziałam, bo idealnie pasowało.
Czy polecam?
Hmm... Sądzę, że tak. Mimo tego, że jest ona niedopracowa, to niesie w sobie wiele prawd.
Moja ocena 7/10
Cytaty z książki:
"Tu zacznie się nowy etap jej życia, inny, ale nie znaczy, że gorszy. Pojawia się strach przed nieznanym, ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana."
"Mamy dziwne maski, za którymi kryją się zupełnie inne osoby. Takie normalne ze zwykłymi, a nawet poważnymi problemami. Kiedy wychodzisz z pracy już nie liczy się lans. Nie chcesz pić jakiegoś świństwa z mlekiem sojowym i jeść bezglutenowych ciasteczek. Chcesz normalności. Takiej, która jest gdzieś. Tylko gdzie? Poza Warszawą czy poza Polską?"
"Uważam, że nie można cały czas myśleć o tym czy się zachoruje i czasami trzeba pozwolić sobie na małą odskocznię od zdrowego stylu życia. To życie tak szybko mija. W jednej chwili może się rozpaść jak zamek z piasku."
"— Śpię. Czekam. Wariuję z niepewności. Nie wiem czy warto tracić głowę dla jakiegoś doktora.
— Tak, to musi być niesamowity człowiek — dodała Ewa.
— Nie wiem, mam nadzieję, że dobry los pozwoli mi chociaż raz usłyszeć jego głos — dodała śpiącym głosem Anka.
— Tak bardzo chcesz, żeby chyba coś się w końcu zmieniło w twoim życiu i nastąpiły jakieś zmiany. Życie czasami pisze tak dziwne scenariusze. Niczego nie dostajemy na zawsze, wszystko jest tak kruche, tak bardzo delikatne. Musimy korzystać, ile się da — podsumowała Ewa."
"— Czasami tak jest, że na prawdziwe uczucie, które jest bezcenne trzeba poczekać — stwierdziła Ewa.
— Pamiętaj niczego nie otrzymujemy na zawsze, wiem coś na ten temat — dodała Martyna."
"Są rzeczy, na które w życiu nie mamy wpływu"
Dziewczyny w garniturach - Justyna Bordzio
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.
To historia, która ma potencjał na coś dłuższego. Szkoda, że dużo akcji się powtarza. Nasze trzy bohaterki to fajne połączenie, ale dużo faktów się nie klei.
Autorka przedstawia kobiety, które powoli wykańczają się psychicznie i fizycznie przy pracy w korporacji. Ciągły...
Autorka: Justyna Bordzio
Wydawnictwo: Ridero
*współpraca recenzencka*
Dziś chciałam wam przybliżyć książkę pt. „Dziewczyny w garniturach”. Mamy tutaj historię trzech kobiet: Ewy, Anny oraz Martyny. Wszystkie mieszkają w Warszawie i pracują w jednej korporacji. Dzielą nie tylko wspólną przestrzeń w pracy ale również wspierają się poza nią.
Ewa marzy o wyprowadzce ze stolicy i rozpoczęciu nowego życia w ustronnej miejscowości nad morzem, gdzie zakupiła apartament. Anki pragnieniem jest miłość i stabilizacja, zaś Martyna chce ułożyć sobie życie z Peterem, swoim lekarzem. Wszystkie mają swoje troski i bolączki, które próbują rozwiązać.
~~
Książka ma swój potencjał, kilka historii i wątków można było rozwinąć bądź każda z dziewczyn mogłaby być bohaterką osobnej książki, gdyby rozwinąć ich wątki i perypetie. Nie jest to złe jeżeli chodzi o pomysł na książkę, chociaż kilka wątków jest bardzo stereotypowych jak między innymi kariera przez łóżko czy stolica to jeden wielki smog i pęd za karierą. Nie do końca się z tym zgadzam. Jest to również krzywdzące, bo wychodzi na to, że nie ważne jakie masz kwalifikacje to wystarczą układy aby piąć się po szczeblach kariery.
Niestety głównym problemem z tą lekturą jest jej styl. Niestety mamy sporo błędów i powtórzeń, przez co miałam wrażenie, że cały czas czytam to samo. Niektóre dialogi też były dość drętwe i mało realne, bądź nielogicznie się kończyły.
Fabuła miała też niekiedy dziury, gdzie nie wiedziałam, w którym miejscu akcji akurat się znajduję. Bohaterki natomiast wydawały się sympatyczne. Niestety nie rozumiałam ich niektórych zachowań, bo mając obraz kobiety z dużego miasta, świadomej siebie i odnoszącej jakiś sukces zawodowy myślimy, że będzie zachowywać się dość logicznie i adekwatnie do sytuacji. Nie zawsze tak się działo.
Książka nie jest zła. Wymaga dopieszczenia i dobrego opracowania i myślę, że historie w niej zawarte mają swój potencjał. Moja ocena to 6/10, głównie za ciekawy pomysł i część wątków zawartych w książce.
Autorka: Justyna Bordzio
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo: Ridero
*współpraca recenzencka*
Dziś chciałam wam przybliżyć książkę pt. „Dziewczyny w garniturach”. Mamy tutaj historię trzech kobiet: Ewy, Anny oraz Martyny. Wszystkie mieszkają w Warszawie i pracują w jednej korporacji. Dzielą nie tylko wspólną przestrzeń w pracy ale również wspierają się poza nią.
Ewa marzy o wyprowadzce ze...
RECENZJA
„Dziewczyny w garniturach”
Autor: Justyna Bordzio
Wydawnictwo: Ridero
Współpraca reklamowa z autorką, barter
„Dziewczyny w garniturach” to powieść, która uderza w samo sedno współczesnego życia, tego pulsującego, szybkiego, pełnego ambicji i… nieustannie wymagającego od kobiet więcej, niż potrafią unieść. Justyna Bordzio z niezwykłą lekkością wchodzi w świat bohaterek, ale z jeszcze większą czułością odsłania ich wnętrza, lęki, marzenia i to, czego często nie widzi nikt poza nimi samymi.
To powieść, która nie błyszczy sztucznymi fajerwerkami, ona świeci prawdą. Prawdą o kobietach, które każdego dnia mierzą się z presją, oczekiwaniami, i światem, który wciąż chce od nich więcej, niż zdrowy rozsądek jest w stanie udźwignąć. Autorka tworzy historię niezwykle współczesną, a jednocześnie intymną. Taką, która nie tylko porusza, ale też odbija w nas samych wszystkie te emocje, które nosimy po cichu.
To opowieść o trzech kobietach, które łączą podobne ambicje, podobne zmęczenie i podobny ból, choć każda z nich idzie inną drogą. Pracują w tym samym szklanym wieżowcu, w miejscu, które dla postronnych wygląda jak symbol sukcesu. Jednak autorka przypomina czytelnikowi, że szkło ma również ostrzejszą stronę: bywa zimne, kruche i przejrzyste aż do bólu, odsłaniając więcej, niż człowiek chciałby pokazać.
Bordzio prowadzi nas przez ich codzienność z niezwykłą lekkością i ogromną uważnością. Pokazuje poranki pachnące kawą i stresem, szpilki, które zamiast dodawać pewności, uwierają jak wyrzut sumienia, oraz makijaż, który staje się maską pozwalającą przetrwać kolejny dzień. Za tym wszystkim stoją kobiety, które mogłyby mieszkać piętro wyżej, siedzieć obok w metrze albo odbijać kartę przy tym samym biurowym wejściu.
Każda z bohaterek nosi w sobie tajemnicę i bagaż:
• złamane serce, które nauczyło ją, żeby kochać ostrożnie,
• wspomnienie mężczyzny, który był tylko chwilą, a jednak zostawił ślad,
• wypalenie, które niepostrzeżenie odbiera kolor nawet najmniejszym radościom,
• tęsknotę za przestrzenią, za ciszą i za wolnością, która ginie gdzieś między tabelkami i terminami projektów.
Autorka nie moralizuje, nie ocenia, nie koloryzuje,ona pokazuje. A dzięki temu ta książka trafia w samo sedno. W końcu każda z nas zna te momenty: gdy bierzemy głębszy oddech w toalecie biurowca, gdy wracamy do pustego mieszkania, w którym cisza mówi głośniej niż ludzie przez cały dzień, gdy wiemy, że dałyśmy z siebie zbyt wiele… i że jutro damy jeszcze więcej.
Największą siłą tej książki jest prawdziwość. Nie ma tu przesady, niepotrzebnego dramatyzowania czy sztucznego moralizowania. Jest za to codzienność, ta piękna i ta trudna. Są kobiety, które można spotkać w metrze, w biurze obok, w lustrze. Każda z nich niesie bagaż, który znamy aż za dobrze: zmęczenie, ambicje, złamane serca, chwile, gdy trudno złapać oddech i te momenty, kiedy wreszcie robi się jasne, że największe sukcesy rodzą się z odwagi być sobą.
„Dziewczyny w garniturach” dotyka tematów, o których rzadko mówimy głośno, wypalenia, samotności, lęku, potrzeby bliskości i tego trudnego, niewypowiedzianego pytania: czy sukces naprawdę jest wart tej ceny?
Justyna Bordzio ukazuje wszystkie pęknięcia bohaterek, ale nie odbiera im siły. Wręcz przeciwnie, to właśnie te drobne rysy czynią je tak ludzkimi, tak prawdziwymi, tak bliskimi.
Styl autorki jest subtelny i przejrzysty, a jednocześnie pełen emocji. Każde zdanie wybrzmiewa jak refleksja, do której chce się wracać. To proza, którą się nie tylko czyta, ją się czuje. Głęboko, miękko, czasem boleśnie.
To historia, która nie obiecuje bajki. Ona daje coś ważniejszego:
przypomnienie, że nawet w najbardziej zabieganej codzienności można znaleźć chwilę, by znów stać się sobą.
„Dziewczyny w garniturach” to książka, która zostaje z czytelnikiem długo po zamknięciu okładki. Inspiruje, wzrusza, otwiera oczy i sprawia, że ma się ochotę powiedzieć do lustra:
„Dziś zaczynam od nowa.”
Polecam z całego serca.
RECENZJA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dziewczyny w garniturach”
Autor: Justyna Bordzio
Wydawnictwo: Ridero
Współpraca reklamowa z autorką, barter
„Dziewczyny w garniturach” to powieść, która uderza w samo sedno współczesnego życia, tego pulsującego, szybkiego, pełnego ambicji i… nieustannie wymagającego od kobiet więcej, niż potrafią unieść. Justyna Bordzio z niezwykłą lekkością wchodzi w świat...
Czasem wystarczy spojrzeć na okładkę i przeczytać kilka zdań opisu, by wiedzieć, że ta książka po prostu musi trafić w moje ręce. Z „Dziewczynami w garniturach” Justyny Bordzio tak właśnie było. To moja druga przygoda z twórczością tej autorki i przyznam szczerze, sięgnęłam po nią z czystą przyjemnością i ogromną ciekawością. Justyna Bordzio ma w sobie tę umiejętność, by pisać o życiu w sposób prawdziwy, a jednocześnie niezwykle wciągający. Sama okładka, elegancka, ale z lekkim pazurem od razu sugeruje, że w środku czeka na mnie historia o kobietach silnych, ale i z krwi i kości. Opis? Obiecuje podróż do świata, w którym prestiżowe stanowiska, szklane wieżowce i puls wielkiego miasta to dopiero początek.
Trzy kobiety. Trzy różne historie. Jeden wielki miejski kalejdoskop ambicji, marzeń, błędów i uczuć. Wszystkie dobrze wykształcone, wszystkie pracujące w tym samym biurowcu, ale każda z nich idzie swoją drogą. Czasem jest ona wybrukowana sukcesami, czasem potyka się o własne wybory, te przemyślane i te podejmowane pod wpływem chwili. To książka, która pokazuje kulisy życia w stolicy, gdzie wszystko pędzi, a każdy dzień jest jak walka o utrzymanie się na powierzchni. Ale czy w takim świecie da się jeszcze znaleźć czas na szczęście w życiu prywatnym?
Najbardziej wciągnęły mnie momenty, w których autorka pozwala zajrzeć bohaterkom prosto w serce, kiedy za eleganckim garniturem i perfekcyjnym makijażem wychodzi zmęczenie, tęsknota czy wątpliwości. To w tych fragmentach poczułam, że patrzę na prawdziwe kobiety, a nie na papierowe postacie. Pojawia się też pytanie, które w trakcie lektury wraca jak bumerang: ile jesteśmy w stanie poświęcić dla kariery? I czy sukces zawodowy zawsze oznacza sukces życiowy?
Podczas czytania czekała na mnie cała paleta emocji, od podziwu dla determinacji bohaterek, przez wzruszenie, po irytację ich decyzjami. Były momenty, kiedy miałam ochotę im kibicować, i takie, w których chciałam potrząsnąć i powiedzieć: „Zatrzymaj się! To nie tędy droga!”. Justyna Bordzio doskonale umie poruszyć czytelnika, sprawić, że przeżywa się historię tak, jakby dotyczyła kogoś nam bliskiego.
Najbardziej spodobało mi się to, że ta książka nie jest cukierkowa. Pokazuje życie w jego prawdziwych barwach, czasem pięknych, czasem trudnych, czasem szarych. To opowieść o tym, że niezależnie od miejsca i prestiżu, każdy z nas zmaga się z własnymi wyborami i konsekwencjami.
Polecam „Dziewczyny w garniturach” każdemu, kto lubi historie z nutą realizmu, w których bohaterowie są tak wiarygodni, że można ich sobie wyobrazić na ulicy tuż obok. To nie tylko lektura o pracy w wielkim mieście, ale też o poszukiwaniu siebie w świecie, który nie pozwala zwolnić.
Czasem wystarczy spojrzeć na okładkę i przeczytać kilka zdań opisu, by wiedzieć, że ta książka po prostu musi trafić w moje ręce. Z „Dziewczynami w garniturach” Justyny Bordzio tak właśnie było. To moja druga przygoda z twórczością tej autorki i przyznam szczerze, sięgnęłam po nią z czystą przyjemnością i ogromną ciekawością. Justyna Bordzio ma w sobie tę umiejętność, by...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziękuję za możliwość przeczytania książki autorce, od której dostałam egzemplarz.
Książka opowiada o trzech kobietach pracujących w korporacji, gdzie oczywiście odbywa się wyścig szczurów. Dziewczyny na co dzień borykają się również ze swoimi problemami. Ewa tęskni za morzem i tamtejszym klimatem, Anka niestety nie ma szczęścia do mężczyzn, a Martyna jest szczęśliwie zakochana, ale czy na pewno?
Książka według mnie byłaby super, gdyby miała więcej rozwiniętych wątków, redakcję i korektę. Porusza ważny temat, z którym spotykamy się codziennie. Mijamy takich ludzi na ulicy i nie wiemy nawet jakie myśli chodzą im po głowie. Najczęściej pracują w korpo dla pieniędzy, ale nie zaznają szczęścia w codziennym życiu. Niestety, ale czasami źle czytało się podział "na role". Sama piszę książkę, więc są to szczegóły, na które zwracam uwagę. Myślę, że ocena jest adekwatna do całokształtu.
Dziękuję za możliwość przeczytania książki autorce, od której dostałam egzemplarz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o trzech kobietach pracujących w korporacji, gdzie oczywiście odbywa się wyścig szczurów. Dziewczyny na co dzień borykają się również ze swoimi problemami. Ewa tęskni za morzem i tamtejszym klimatem, Anka niestety nie ma szczęścia do mężczyzn, a Martyna jest szczęśliwie...
📚Trzy kobiety. Trzy kariery. Jedna wspólna codzienność, która coraz bardziej przygniata. Ewa, Anka i Martyna to bohaterki korporacyjnej rzeczywistości, gdzie prestiż, wysokie szpilki i błyskawiczne tempo życia mają swoją wysoką cenę.
📚Z pozoru wszystko wygląda idealnie – wyjazdy, spa, ekskluzywne salony – ale pod tą warstwą znajduje się zmęczenie, frustracja i cichy krzyk o pomoc. Każda z bohaterek ma swoją historię i swoje rany, ale łączy je to samo: wypalenie zawodowe i strach przed zmianą.
To książka, która celnie punktuje realia wyścigu szczurów i pokazuje, jak często pozory sukcesu są tylko zasłoną dla emocjonalnego wypalenia. Skłania do refleksji: czy warto poświęcać swoje życie na ołtarzu kariery?
📚 Choć historia ma ważny, aktualny przekaz, nie jest pozbawiona wad. Zdarzają się powtórzenia, literówki, a niektóre wątki pozostają otwarte lub niedopowiedziane – co może frustrować. Brakowało mi też mocniejszego początku i domknięcia na końcu.
📚Widać, że autorka miała konkretny pomysł i ważny temat do przekazania – i to się udało. Gdyby jednak tekst przeszedł jeszcze jedną redakcję, a niektóre wątki zostały bardziej rozwinięte, efekt końcowy byłby znacznie mocniejszy.
📚 To nie jest książka bez wad, ale z przesłaniem, które warto usłyszeć – szczególnie jeśli sama kiedyś zgubiłaś się w „wyścigu szczurów”.
📚Trzy kobiety. Trzy kariery. Jedna wspólna codzienność, która coraz bardziej przygniata. Ewa, Anka i Martyna to bohaterki korporacyjnej rzeczywistości, gdzie prestiż, wysokie szpilki i błyskawiczne tempo życia mają swoją wysoką cenę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📚Z pozoru wszystko wygląda idealnie – wyjazdy, spa, ekskluzywne salony – ale pod tą warstwą znajduje się zmęczenie, frustracja i cichy krzyk...
,,Był poniedziałkowy poranek, a Anka już miała dosyć tych butów na obcasie. Gdyby mogła to, te czarne szpilki wyrzuciłaby za okno. Każdą z nich męczył już ten dress code. Martynę uwierał makijaż. Mimo, że nie był widoczny to chciała poczuć zapach własnej skóry."
,,Napięte i skoncentrowane pracowały. Dolegliwości ciała i duszy próbowały uciszyć tabletkami przeciwbólowymi i antydepresantami. Każda brała co innego."
W książce mamy duży druk, więc bardzo szybko się ją czyta. Czasami następowały jednak momenty, kiedy zatrzymywałam się na dłużej. To były wartościowe przesłania, które ukazywały jak ciężko czasami pracujemy, jak gonimy za pieniądzem w ogóle nie patrząc w jakim wyczerpaniu przechodzimy do kolejnego dnia. Jak niewiele potrzeba nam do szczęścia, choćby letni nadmorski wiatr, który swoją wolnością muskał naszą twarz. Trzy dziewczyny z książki doskonale wiedzą na czym polega wyczerpanie. Praca w korporacji wyciska z nich życie, zabiera czas wolny i siły. Niekiedy bywają tak rozdrażnione, że wytykają sobie swoje błędy. My każdą z tych opowieści poznamy z osobna, więc zobaczymy co się dla nich liczy, z czym się mierzą, za kim tęsknią i czego pragną. Jedna z nich wciąż myśli o swoim lekarzu z którym łączy ją nietypowa relacja. Ich romans musiał pozostać w sekrecie, jednak pewnego dnia wszystko wychodzi na jaw. Ona przeżywa szok, a on... znika... Inna tęsknie wypatruje mężczyzny z klubu, z którym spędziła niewiele czasu, a zaszył się w jej głowie niczym najpiękniejszy sen. Tak bardzo pragnęła kochać i być kochaną. Czy to jednak oznacza, że w końcu odnalazła swoje szczęście? Trzecia marzy o wyjeździe nad morze, by odetchnąć od całego zgiełku w pracy. Coraz częściej rozważa totalną zmianę opisując nam co się naprawdę liczy. Jak szybko upływa im czas, gdzie żyją w nerwowym otoczeniu spowodowanym wybuchami ich szefowej. Również i na jej temat poznamy klika ciekawych słów:-) Ktoś powie, że to tylko zwyczajne historie, ale tylko wtedy, kiedy żadna z tych sytuacji nie będzie ich dotyczyła. Autorka chciała w ten sposób pokazać jak biegamy za dobrą posadą, gdzie każda złotówka powoduje szerszy uśmiech na naszej twarzy. Jednak czy to wystarczy, kiedy wracamy do pustego domu, gdzie nikt za nami nie czeka? Czy nie warto pomyśleć nad tym, że nasz czas przemija, lat nie ubywa, a jako człowiek stadny jesteśmy stworzeni do tego, by kogoś kochać? By ktoś wysłuchał przez co przeszliśmy? By móc swobodnie położyć głowę na ramieniu ukochanego i poczuć szczęście w podbrzuszu? Zaserwowała nam kobiety z maskami, które swój ból ukrywają dosyć głęboko. Pokazują uśmiech na ustach i puste oczy. Miłe słowo, a gorycz w gardle. Dobry humor, a wewnątrz smutek i złość. Bo nie mają nikogo, przed kim były by sobą.
Opowieść jest napisana spokojnym rytmem, gdzie czasami postacie bywają tak zagubione, że zatrzymują się i powtarzają czyjeś głosy niczym utwierdzenie, że się nie przesłyszały. Zdziwione, że ktoś słyszał, co mówiły. Na pewnym etapie swojego życia doznają przebudzenia, jakby otwarcia nowej karty w czasie obecnym. To bohaterzy tacy jak my, dlatego łatwo jest się z nimi utożsamić. Historia pokazała, że na każdym etapie naszego życia możemy coś w nim zmienić, wystarczy, że sami tego zapragniemy:-)
,,Był poniedziałkowy poranek, a Anka już miała dosyć tych butów na obcasie. Gdyby mogła to, te czarne szpilki wyrzuciłaby za okno. Każdą z nich męczył już ten dress code. Martynę uwierał makijaż. Mimo, że nie był widoczny to chciała poczuć zapach własnej skóry."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Napięte i skoncentrowane pracowały. Dolegliwości ciała i duszy próbowały uciszyć tabletkami przeciwbólowymi i...
Zacznę od plusów:
+ książka jest krótka
+ szybko się to czyta
+ główne bohaterki mają przyziemne problemy i marzenia, dzięki czemu możemy się utożsamić z nimi
+ jest idealna na odmóżdżenie
Minusy:
- czytając tę książkę miałam wrażenie, że nie została ona zredagowana.
- fabuły nie było praktycznie żadnej, a gdy już się pojawiło coś, co mnie zaciekawiło i mogło nadać tempa całej historii to zostało porzucone, zostawione bez wyjaśnienia.
- dialogi były sztywne i mało realistyczne (wydaje mi się, że ludzie tak ze sobą normalnie nie rozmawiają)
- główne bohaterki, zwłaszcza Anka, są niedopracowane.
Z jednej strony Anka ma mniemanie o sobie, jako silna i niezależna kobieta, z drugiej dostajemy niuans, że daje typowi poznanemu w klubie swój adres i przeżywa jego nieobecność przez kolejne tygodnie, jakby spędziła z nim pół życia.
Ewa ciągle gada i myśli o jednym, że chce być nad morzem w swoim apartamencie.
Martyna...spotyka się ze swoim psychiatrą; dowiaduje się, pod jego nieobecność, dziwnych rzeczy o nim (i to był ten moment, który mocno mnie zaciekawił i został urwany) i nie ma z tym problemu, bo największym problemem jest to, że się doktorek do niej nie odzywa.
- ciągłe podkreślanie tego, jak życie w Warszawie jest złe i okropne. - mieszkam w Warszawie i się z tym nie zgadzam.
- ciągłe narzekania na ciężką pracę w korporacji i na to, jakie ich życie jest monotonne i pozbawione sensu, ponieważ kręci się tylko w kole: praca, dom, sen, praca, dom, sen.
I szczerze to narzekanie chyba najbardziej mnie denerwowało, bo wszystkie narzekały, ale żadna nie robiła nic w kierunku, żeby coś zmienić (no oprócz Ewy, bo kupiła apartament nad morzem) i wydawało mi się, że dopóki hajs się zgadza, to narzekanie narzekaniem, ale da się żyć.
Czy polecam? Na odmóżdżenie TAK, jak szukasz czegoś głębszego to NIE.
Zacznę od plusów:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+ książka jest krótka
+ szybko się to czyta
+ główne bohaterki mają przyziemne problemy i marzenia, dzięki czemu możemy się utożsamić z nimi
+ jest idealna na odmóżdżenie
Minusy:
- czytając tę książkę miałam wrażenie, że nie została ona zredagowana.
- fabuły nie było praktycznie żadnej, a gdy już się pojawiło coś, co mnie zaciekawiło i mogło nadać tempa...
Ewa, Anka i Martyna - każda z nich inna, a jednak połączyła je wspólna praca. Codziennie muszą ubierać się w garnitur i szpilki, a następnie długie godziny spędzają w korporacji przed komputerem. Praca ta jest męcząca i stresująca. Do swoich domów wracają wykończone. Jak długo tak można żyć?
Ewa o niczym innym nie myśli jak tylko o wyjeździe nad morzem. I nie ma to być tylko krótki urlop ale wyjazd na stałe. Czy będzie miała w sobie tyle siły żeby złożyć wypowiedzenie i wszystko zmienić?
Anka czuje się samotna, w domu nikt na nią nie czeka. Wtedy niespodziewanie poznaje Stevena. Czy będzie to tylko jednorazowa randka czy przerodzi się w coś więcej?
Martyna uwikłała się w romans z doktorem, który jednocześnie jest jej terapeutą. Początkowo utrzymywała to w tajemnicy, ale przyjaciółki i tak się dowiedziały. Jednak doktor nagle znika. Czy wróci do kobiety, która czeka na niego z utęsknieniem?
Muszę przyznać, że gdy ta książka trafiła w moje ręce miałam wobec niej dość wysokie oczekiwania. I chyba postawiłam poprzeczkę zbyt wysoko bo niestety rozczarowałam się. Już od początku trudno było mi wdrożyć się w historię trzech kobiet z korporacji. Dlaczego? Mam wrażenie, że książka pisana jest ciężkim językiem, dużo tu powtórzeń, zdarzają się literówki i zdania nielogiczne. Miałam wrażenie, że czytam w kółko to samo przez większą część przez co historia szybko mi się znudziła. I choć nie jest obszerna to czytałam ją dość długo. Szkoda, bo książka miała potencjał, ale coś tu jest niedopracowane. Jednak was zachęcam byście po nią sięgnęli i przekonali się sami, może akurat wasze odczucia po lekturze będą zupełnie inne.
Ewa, Anka i Martyna - każda z nich inna, a jednak połączyła je wspólna praca. Codziennie muszą ubierać się w garnitur i szpilki, a następnie długie godziny spędzają w korporacji przed komputerem. Praca ta jest męcząca i stresująca. Do swoich domów wracają wykończone. Jak długo tak można żyć?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEwa o niczym innym nie myśli jak tylko o wyjeździe nad morzem. I nie ma to być...
„Dziewczyny w garniturach” Justyny Bordzio to opowieść, która z jednej strony może wydawać się dobrze znana – bo ile już było historii o kobietach w korporacjach – a z drugiej wciąga autentycznością, szczerością i kobiecą wrażliwością. Autorka snuje historię trzech kobiet żyjących i pracujących w Warszawie – mieście, które nie daje złapać oddechu, a każdą słabość wykorzystuje przeciwko tym, którzy odważyli się tu zamieszkać.
Poznajemy Ewę, Ankę i Martynę – kobiety wykształcone, ambitne, dobrze sytuowane, które w oczach zewnętrznego świata są symbolem sukcesu. Garnitury, szpilki, eleganckie torebki – wszystko się zgadza. Ale gdy tylko przekroczymy próg ich codzienności, widzimy coś zupełnie innego: zmęczenie, frustrację, samotność i tęsknotę za prostym szczęściem. Każda z bohaterek próbuje odnaleźć się w tej miejskiej dżungli na swój sposób – jedne marzą o ucieczce, inne o miłości, jeszcze inne o chwili wytchnienia.
Książka jest silnie osadzona w realiach współczesnego życia w dużym mieście. Bordzio nie idealizuje rzeczywistości – pokazuje ją taką, jaka jest: głośną, szybką, wymagającą, często niesprawiedliwą. W tej rzeczywistości kobiety muszą nie tylko walczyć o swoje miejsce w firmie, ale i o swoje zdrowie psychiczne, relacje i poczucie tożsamości. Autorka dobrze uchwyciła to, co często pomijane – cichą walkę kobiet z codziennością, która nie daje chwili wytchnienia.
Relacje między bohaterkami to kolejny mocny punkt powieści. Choć każda z nich ma swoje problemy, tworzą wspierającą się, choć nieidealną grupę. Ich rozmowy, wspólne obiady czy chwilowe uniesienia sprawiają, że nawet najciemniejsze momenty wydają się nieco lżejsze. Czuć między nimi więź, a czytelnik momentami odnosi wrażenie, że zna je osobiście – jak koleżanki z pracy, z którymi wypija się kawę w przerwie na lunch.
Styl Justyny Bordzio jest lekki i przystępny. Autorka nie sili się na literackie ozdobniki, a mimo to trafia w sedno. Pisze o emocjach w sposób bezpośredni, ale delikatny. Dzięki temu książkę czyta się szybko, ale też z refleksją. Zmusza do zatrzymania się i zadania sobie pytań: czy ja też nie zgubiłam gdzieś po drodze swoich marzeń? Czy praca rzeczywiście daje mi satysfakcję, czy może tylko ją udaję?
Choć fabuła nie zaskakuje i nie ma tu dramatycznych zwrotów akcji, siła tej powieści tkwi właśnie w jej codzienności. To książka, która pokazuje, że wielkie zmiany zaczynają się od małych decyzji, że warto zawalczyć o siebie nawet wtedy, gdy wszystko wokół mówi: jeszcze nie teraz. A może właśnie wtedy – teraz – jest najlepszy moment, żeby coś zmienić.
Nie bez znaczenia jest także wątek miłosny, pojawiający się w życiu każdej z bohaterek. To nie są bajkowe historie, ale opowieści o szukaniu bliskości i bezpieczeństwa. Czasem udane, czasem bolesne, zawsze jednak szczere i pełne emocji. Miłość w „Dziewczynach w garniturach” nie wybawia, ale daje impuls do działania i otwiera oczy na to, co w życiu naprawdę ważne.
„Dziewczyny w garniturach” to powieść nie tylko dla kobiet pracujących w korporacjach. To historia o zmęczeniu, nadziei i potrzebie zmiany. O tym, że każda z nas ma prawo zatrzymać się i powiedzieć: dość. Nie jest to literatura, która zmieni nasze życie, ale może być początkiem refleksji nad tym, co robimy ze swoim czasem, siłą i marzeniami. I może właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.
„Dziewczyny w garniturach” Justyny Bordzio to opowieść, która z jednej strony może wydawać się dobrze znana – bo ile już było historii o kobietach w korporacjach – a z drugiej wciąga autentycznością, szczerością i kobiecą wrażliwością. Autorka snuje historię trzech kobiet żyjących i pracujących w Warszawie – mieście, które nie daje złapać oddechu, a każdą słabość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to