rozwińzwiń

Porozmawiaj z roślinami

Okładka książki Porozmawiaj z roślinami autora Marta Orriols, 9788381109956
Okładka książki Porozmawiaj z roślinami
Marta Orriols Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Aprendre a parlar amb les plantes
Data wydania:
2020-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-11
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381109956
Tłumacz:
Katarzyna Sosnowska
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Porozmawiaj z roślinami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Porozmawiaj z roślinami

Średnia ocen
7,2 / 10
107 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Porozmawiaj z roślinami

avatar
5
2

Na półkach:

Książka przedstawia kobiecą żałobę z zupełnie innej strony. Fizycznej, pełnej pragnień.

Książka przedstawia kobiecą żałobę z zupełnie innej strony. Fizycznej, pełnej pragnień.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
72
71

Na półkach: , ,

Ta nieduża książeczka wywołała we mnie dużo emocji, i to zmiennych. Ostateczna ocena jest niższa niż myślałam, że będzie, gdy zaczynałam czytanie.

A zaczęło się bardzo intrygująco: w wypadku ginie Mauro – wieloletni partner głównej bohaterki Pauli, który niedługo przed tym poinformował ją, że odchodzi. Rzeczywistość, w której nagle budzi się kobieta, jest dla niej nowa, nieprzyjemnie zaskakująca i trudna. Paula porusza się w niej po omacku, jak w labiryncie.

W ten sposób wypływa pierwszy istotny temat tej powieści, a jest nim żałoba. Tak naprawdę Paula przeżywa trzy żałoby. Tę pierwszą, nagłą – po partnerze, w której towarzyszą jej najbliżsi i którą wszyscy widzą. Tę drugą, po zakończonym związku – o tej wie tylko ona i przyjaciel Maura, który zna przyczynę jego odejścia od Pauli. I wreszcie ostatnią, przeżywaną od lat żałobę po matce, którą Paula straciła w dzieciństwie. Tu należy odnotować wątek pełnej ciepła, serdeczności i troski relacji między ojcem a córką, której nie burzy nawet to, co niewypowiedziane czy nie do końca nazwane. Paula i jej ojciec opiekują się sobą nawzajem, dyskretnie i ze wzruszeniem obserwując, jak to drugie radzi sobie ze stratą sprzed lat.

Głównym tematem są jednak te dwie pierwsze żałoby. Świat Pauli zmienił się całkowicie, a ona próbuje się w nim odnaleźć. Analizuje swój związek z Maurem, tworzy makietę sygnałów zwiastujących kryzys. Kobieta, do której planował odejść Mauro, była na tej makiecie ostatnią figurą. Skutkiem, a nie przyczyną. Po prostu to, co Paula i Mauro wnieśli do swojego związku i co tworzyło ten związek przez lata, wyczerpało się. Skończyły się zasoby, a żadne z nich nie mogło dać już nic więcej. Trudno Pauli przyznać się do tego, ale jednak znajduje w sobie odwagę, by stawić czoło prawdzie. Rozpoczyna proces odzyskiwania siebie samej, jakby na nowo rozpoznawała swoją tożsamość i próbowała zarzucić kotwicę w tej nowej rzeczywistości. Nie składa broni ani siebie w ofierze, na jakimś ołtarzu żałobnym. Rozmawia z roślinami, które Mauro kochał. Rozmawia z nim.

Współczułam Pauli z powodu tego, co ją spotkało, dlatego też i bardzo kibicowałam jej w tym procesie. Wzbudziła moją sympatię także jako zaangażowana w pracę neonatolożka, a relacje ze szpitalnej sali, gdzie czasem dzieci „nie większe od dłoni” balansowały przez długie miesiące na granicy życia i śmierci, to moim zdaniem bardzo dobrze dopasowane do jej osobistej sytuacji tło.

Niestety, w tej walce o siebie samą Paula zrobiła jednak coś, co mnie do niej całkowicie zraziło. By odzyskać siebie, wykorzystała wartościowego i przychylnego jej człowieka, skrzywdziła go. Tak jakby chciała za jego pośrednictwem przekonać się, czy wciąż jest żywą, zdolną do odczuwania istotą. Wykorzystując szpitalne odniesienia: tak jakby lekarz sprawdzał, czy pacjent ma czucie w palcach lub stopach. Paula odzyskuje czucie w sposób dla mnie nieakceptowalny. Zakończenie książki jest związane właśnie z postępowaniem bohaterki. Jest inne, niż można się było spodziewać, co oczywiście samo w sobie nie stanowi wady – ale tutaj wynika ono z tego, co Paula zrobiła.

Na koniec parę zdań o języku powieści. Właściwie przez całą lekturę nie mogłam się zdecydować, jak napisana jest ta książka: dobrze czy źle. Gdyby języki i style literackie poukładać na półkach, to te użyte do napisania „Porozmawiaj z roślinami” wzięto raczej z wyższej niż niższej, ale… Nie opuszczało mnie wrażenie, że autorka językowo i stylistycznie dociera do pewnej granicy, której jednak nie przekracza – coś podobnego niedawno napisałam o „Orbicie” Samanthy Harvey i tutaj też to pasuje. Momentami nawet jakbym się witała z kiczem.

Podsumowując – wbrew temu, na co się zanosiło, powieść Marty Orriols okazała się dla mnie rozczarowująca.

Ta nieduża książeczka wywołała we mnie dużo emocji, i to zmiennych. Ostateczna ocena jest niższa niż myślałam, że będzie, gdy zaczynałam czytanie.

A zaczęło się bardzo intrygująco: w wypadku ginie Mauro – wieloletni partner głównej bohaterki Pauli, który niedługo przed tym poinformował ją, że odchodzi. Rzeczywistość, w której nagle budzi się kobieta, jest dla niej nowa,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
326
142

Na półkach:

żałoba
wyrwa na osi czasu
nieruchome powietrze
chromanie dni

żałoba
MYśli niedotlenione
etykieta zastępcza
unieważnione TY

żałoba
śmiercionośny warkot
eskadra trwogi
memento mori

wrrrr

{ Jego życie miało krótki termin ważności. Ją
pozbawiło złudzeń. Zanurzona w batyskafie
wspomnień uczyła się rozponawać siebie na nowo.
Powieść ozdobna jak szlachetny klejnot. Delikatna,
zmysłowa, zaciszna. Z poetyckim kunsztem szeptała
mi do ucha: ŻYJ ...}

żałoba
wyrwa na osi czasu
nieruchome powietrze
chromanie dni

żałoba
MYśli niedotlenione
etykieta zastępcza
unieważnione TY

żałoba
śmiercionośny warkot
eskadra trwogi
memento mori

wrrrr

{ Jego życie miało krótki termin ważności. Ją
pozbawiło złudzeń. Zanurzona w batyskafie
wspomnień uczyła się rozponawać siebie na nowo.
Powieść ozdobna jak szlachetny klejnot....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

330 użytkowników ma tytuł Porozmawiaj z roślinami na półkach głównych
  • 199
  • 131
61 użytkowników ma tytuł Porozmawiaj z roślinami na półkach dodatkowych
  • 22
  • 12
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Porozmawiaj z roślinami

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Porozmawiaj z roślinami