Porozmawiaj z roślinami

304 str. 5 godz. 4 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Aprendre a parlar amb les plantes
- Data wydania:
- 2020-03-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-03-11
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381109956
- Tłumacz:
- Katarzyna Sosnowska
Emocjonalna, intensywna i zarazem refleksyjna proza Marty Orriols pokazuje nam, co tak naprawdę się liczy w życiu. To intymna książka o tym, jak stawić czoła bólowi, napisana z niezwykłą dojrzałością stylistyczną.
Paula Cid jest czterdziestodwuletnią nenonatalożką, która prowadzi uporządkowane życie. Kocha swoją pracę i jest w związku, który podtrzymuje spora dawka rutyny i przyzwyczajenia. Jej mąż ginie w wypadku samochodowym kilka godzin po tym, jak wyznaje jej, że chce ją opuścić dla innej kobiety. Paula musi stawić czoła także temu, że mąż ją zostawił i przezwyciężyć nie tylko ból po jego śmierci, ale również urazę, jaką wywołało jego zachowanie. By przetrwać, musi przerobić emocje, które od dawna pozostawały uśpione.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Porozmawiaj z roślinami w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Porozmawiaj z roślinami
Poznaj innych czytelników
330 użytkowników ma tytuł Porozmawiaj z roślinami na półkach głównych- Chcę przeczytać 199
- Przeczytane 131
- Posiadam 22
- 2020 12
- 2020 7
- 2021 6
- 2022 4
- Legimi 4
- Ulubione 3
- Przeczytane w 2020 3





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Porozmawiaj z roślinami
Książka przedstawia kobiecą żałobę z zupełnie innej strony. Fizycznej, pełnej pragnień.
Książka przedstawia kobiecą żałobę z zupełnie innej strony. Fizycznej, pełnej pragnień.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa nieduża książeczka wywołała we mnie dużo emocji, i to zmiennych. Ostateczna ocena jest niższa niż myślałam, że będzie, gdy zaczynałam czytanie.
A zaczęło się bardzo intrygująco: w wypadku ginie Mauro – wieloletni partner głównej bohaterki Pauli, który niedługo przed tym poinformował ją, że odchodzi. Rzeczywistość, w której nagle budzi się kobieta, jest dla niej nowa, nieprzyjemnie zaskakująca i trudna. Paula porusza się w niej po omacku, jak w labiryncie.
W ten sposób wypływa pierwszy istotny temat tej powieści, a jest nim żałoba. Tak naprawdę Paula przeżywa trzy żałoby. Tę pierwszą, nagłą – po partnerze, w której towarzyszą jej najbliżsi i którą wszyscy widzą. Tę drugą, po zakończonym związku – o tej wie tylko ona i przyjaciel Maura, który zna przyczynę jego odejścia od Pauli. I wreszcie ostatnią, przeżywaną od lat żałobę po matce, którą Paula straciła w dzieciństwie. Tu należy odnotować wątek pełnej ciepła, serdeczności i troski relacji między ojcem a córką, której nie burzy nawet to, co niewypowiedziane czy nie do końca nazwane. Paula i jej ojciec opiekują się sobą nawzajem, dyskretnie i ze wzruszeniem obserwując, jak to drugie radzi sobie ze stratą sprzed lat.
Głównym tematem są jednak te dwie pierwsze żałoby. Świat Pauli zmienił się całkowicie, a ona próbuje się w nim odnaleźć. Analizuje swój związek z Maurem, tworzy makietę sygnałów zwiastujących kryzys. Kobieta, do której planował odejść Mauro, była na tej makiecie ostatnią figurą. Skutkiem, a nie przyczyną. Po prostu to, co Paula i Mauro wnieśli do swojego związku i co tworzyło ten związek przez lata, wyczerpało się. Skończyły się zasoby, a żadne z nich nie mogło dać już nic więcej. Trudno Pauli przyznać się do tego, ale jednak znajduje w sobie odwagę, by stawić czoło prawdzie. Rozpoczyna proces odzyskiwania siebie samej, jakby na nowo rozpoznawała swoją tożsamość i próbowała zarzucić kotwicę w tej nowej rzeczywistości. Nie składa broni ani siebie w ofierze, na jakimś ołtarzu żałobnym. Rozmawia z roślinami, które Mauro kochał. Rozmawia z nim.
Współczułam Pauli z powodu tego, co ją spotkało, dlatego też i bardzo kibicowałam jej w tym procesie. Wzbudziła moją sympatię także jako zaangażowana w pracę neonatolożka, a relacje ze szpitalnej sali, gdzie czasem dzieci „nie większe od dłoni” balansowały przez długie miesiące na granicy życia i śmierci, to moim zdaniem bardzo dobrze dopasowane do jej osobistej sytuacji tło.
Niestety, w tej walce o siebie samą Paula zrobiła jednak coś, co mnie do niej całkowicie zraziło. By odzyskać siebie, wykorzystała wartościowego i przychylnego jej człowieka, skrzywdziła go. Tak jakby chciała za jego pośrednictwem przekonać się, czy wciąż jest żywą, zdolną do odczuwania istotą. Wykorzystując szpitalne odniesienia: tak jakby lekarz sprawdzał, czy pacjent ma czucie w palcach lub stopach. Paula odzyskuje czucie w sposób dla mnie nieakceptowalny. Zakończenie książki jest związane właśnie z postępowaniem bohaterki. Jest inne, niż można się było spodziewać, co oczywiście samo w sobie nie stanowi wady – ale tutaj wynika ono z tego, co Paula zrobiła.
Na koniec parę zdań o języku powieści. Właściwie przez całą lekturę nie mogłam się zdecydować, jak napisana jest ta książka: dobrze czy źle. Gdyby języki i style literackie poukładać na półkach, to te użyte do napisania „Porozmawiaj z roślinami” wzięto raczej z wyższej niż niższej, ale… Nie opuszczało mnie wrażenie, że autorka językowo i stylistycznie dociera do pewnej granicy, której jednak nie przekracza – coś podobnego niedawno napisałam o „Orbicie” Samanthy Harvey i tutaj też to pasuje. Momentami nawet jakbym się witała z kiczem.
Podsumowując – wbrew temu, na co się zanosiło, powieść Marty Orriols okazała się dla mnie rozczarowująca.
Ta nieduża książeczka wywołała we mnie dużo emocji, i to zmiennych. Ostateczna ocena jest niższa niż myślałam, że będzie, gdy zaczynałam czytanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA zaczęło się bardzo intrygująco: w wypadku ginie Mauro – wieloletni partner głównej bohaterki Pauli, który niedługo przed tym poinformował ją, że odchodzi. Rzeczywistość, w której nagle budzi się kobieta, jest dla niej nowa,...
żałoba
wyrwa na osi czasu
nieruchome powietrze
chromanie dni
żałoba
MYśli niedotlenione
etykieta zastępcza
unieważnione TY
żałoba
śmiercionośny warkot
eskadra trwogi
memento mori
wrrrr
{ Jego życie miało krótki termin ważności. Ją
pozbawiło złudzeń. Zanurzona w batyskafie
wspomnień uczyła się rozponawać siebie na nowo.
Powieść ozdobna jak szlachetny klejnot. Delikatna,
zmysłowa, zaciszna. Z poetyckim kunsztem szeptała
mi do ucha: ŻYJ ...}
żałoba
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo towyrwa na osi czasu
nieruchome powietrze
chromanie dni
żałoba
MYśli niedotlenione
etykieta zastępcza
unieważnione TY
żałoba
śmiercionośny warkot
eskadra trwogi
memento mori
wrrrr
{ Jego życie miało krótki termin ważności. Ją
pozbawiło złudzeń. Zanurzona w batyskafie
wspomnień uczyła się rozponawać siebie na nowo.
Powieść ozdobna jak szlachetny klejnot....
Żałoba nie jest wtedy, gdy ktoś umiera, tylko wtedy gdy tym, którzy pozostają nie chce się żyć.
Barcelona, 42-letnia neonatolog Paula ma przeżyć żałobę po długoletnim partnerze, który zginął w wypadku. Tylko nikt nie wie, że partner w tym samym dniu, w którym zginął powiedział jej, że ma kochankę i chce się z nią ożenić. A Paula miała mu powiedzieć, że chce mieć z nim dziecko. I jak tu żyć? Jak słuchać wyrazów współczucia, chęci pomocy. Czy rzucić się w wir pracy, której ciągle pełno, a którą kocha, czy w ramiona innego mężczyzny?
Akcja tej powieści, a właściwie myśli Pauli płyną niespiesznie, nie są naznaczone chęcią zemsty, wydaje się też, że Paula nie żywi urazy do nieżyjącego partnera. Autorka używa języka spokojnego, miłego dla ucha, mającego swój styl przez duże S. W sam raz dla osób, którzy potrzebują spokojnego przejścia przez podobny rozdział życia, a nie chcą zaprzepaścić wspomnień o nim.
Żałoba nie jest wtedy, gdy ktoś umiera, tylko wtedy gdy tym, którzy pozostają nie chce się żyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarcelona, 42-letnia neonatolog Paula ma przeżyć żałobę po długoletnim partnerze, który zginął w wypadku. Tylko nikt nie wie, że partner w tym samym dniu, w którym zginął powiedział jej, że ma kochankę i chce się z nią ożenić. A Paula miała mu powiedzieć, że chce mieć z nim...
Jak przeżyć żałobę po ukochanym mężu, który na kilka godzin przed śmiercią mówi, że ma kochankę?
Jak oswoić szok i ból? Jak skupić się na wymagającej pracy, gdy od ciebie zależy życie noworodka?
Książka wypełniona całą gamą uczuć: od nienawiści po akceptację. Ze wszystkim, co można znaleźć pośrodku.
Aż do pogodzenia się z samym sobą.
Przeczytajcie.
Jak przeżyć żałobę po ukochanym mężu, który na kilka godzin przed śmiercią mówi, że ma kochankę?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak oswoić szok i ból? Jak skupić się na wymagającej pracy, gdy od ciebie zależy życie noworodka?
Książka wypełniona całą gamą uczuć: od nienawiści po akceptację. Ze wszystkim, co można znaleźć pośrodku.
Aż do pogodzenia się z samym sobą.
Przeczytajcie.
Czasami, ze zbyt wysokimi wymaganiami wobec treści, poznanie treści zawodzi bardzo mocno.
Przepiękna okładka, wysoka ocena i świetne recenzje, ale to jednak nie był odpowiedni czas na nasze spotkanie.
Neonatalożka w hiszpańskim szpitalu, czterdziestoletnia Paula. Bezdzietna, opuszczona na pare godzin przed byciem wdową, nikt o tym nie wie, prócz najlepszego przyjaciela zmarłego męża, a ona próbuje odnaleźć się w tej żałobie. Książkowe i filmowe bohaterki dowiadując się o wieloletniej kochance swego męża mogą wściekłość i złość okazać furią lub dumą. Nasza postać nie dostaje na to czasu. Widzimy jak oddaje się całkowicie pracy, poznaje mężczyznę, przebywa ze swoim (cudownym!) ojcem i wewnętrznie walczy z emocjami próbując wrócić ze swoim życiem na właściwe tory.
Książka krótka, skłania do chwilowej refleksji, ale niestety nie zostanie ze mną na dłużej. Jest ciekawie i naprawdę dobrze napisana. Polubiłam niektóre postaci, ale jednak emocje bohaterki mi się nie udzieliły, a szkoda!
Jednak nie zrażajcie się moją opinią, może warto dać Marcie Orriols szansę?
Czasami, ze zbyt wysokimi wymaganiami wobec treści, poznanie treści zawodzi bardzo mocno.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna okładka, wysoka ocena i świetne recenzje, ale to jednak nie był odpowiedni czas na nasze spotkanie.
Neonatalożka w hiszpańskim szpitalu, czterdziestoletnia Paula. Bezdzietna, opuszczona na pare godzin przed byciem wdową, nikt o tym nie wie, prócz najlepszego przyjaciela...
Po pierwszych zdaniach w tej książce wiedziałam, że to będzie coś w moim stylu. Piękny język, styl, który wciąga bez reszty. Kolejna historia poruszająca temat żałoby, ale w tym przypadku sytuacja jest nieco inna. Bo jak poradzić sobie ze śmiercią najbliższej osoby, gdy ból opuszczenia jeszcze nie doszedł całkowicie do świadomości?
„Mauro i ja byliśmy parą przez wiele lat; potem zaledwie na kilka godzin przestaliśmy nią być. Zmarł nagle przed paroma miesiącami, bez ostrzeżenia”
Tak właśnie wygląda historia Pauli, której mąż nagle oznajmia, że chce odejść do innej kobiety, a kilka godzin później ginie w wypadku.
Jakie emocje biorą górę? Żal, smutek czy może złość i gniew? Jak to jest stracić ukochaną osobę dwa razy w ciągu jednego dnia?
Przepiękna, dojrzała, refleksyjna, przepełniona sprzecznymi emocjami proza. Snuta nieśpiesznie,
z uwagą, opisująca próby radzenia sobie z rzeczywistością, próby poukładania życia rozsypanego na kawałki.
Po pierwszych zdaniach w tej książce wiedziałam, że to będzie coś w moim stylu. Piękny język, styl, który wciąga bez reszty. Kolejna historia poruszająca temat żałoby, ale w tym przypadku sytuacja jest nieco inna. Bo jak poradzić sobie ze śmiercią najbliższej osoby, gdy ból opuszczenia jeszcze nie doszedł całkowicie do świadomości?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Mauro i ja byliśmy parą przez wiele lat;...
„(…) Bo nie ma dróg na skróty, żeby uniknąć bólu po śmierci kogoś, kogo się kocha.”
Życie Pauli Cid w jednej chwili bombarduje jedna wiadomość, tuż po niech nadchodzi kolejna.
Wystarczył moment, by jej teraźniejszość zamieniła się w zgliszcza. By powoli roznosił się zapach dymu i pustki, która bezdusznie zaczęła wyzierać z każdego kąta mieszkania i wlepiać w nią w swoje nienaturalnej i przeraźliwej wielkości oczy, w których odbijała się jej samotność.
Jej ukochany zginął w wypadku, a życie bez niego okazuje się pasmem dni, którym należy stawiać czoła. Dni naszprycowanych kłamstwami, współczującymi spojrzeniami, litością. Dni, które nie wnoszą nic, a zarazem budzą uśpione myśli. Śmierć dodaje ofiarom świętości, wymazuje potworności, których się dopuścili. Pozbawia obiektywizmu i każe rozpaczać, wstydząc się nienawiści. To wszystko w niej się miesza.
Kobieta zaczyna raczkować, jak dziecko, uczy się żyć bez niego. Powoli, by nie zrobić zbyt gwałtownego ruchu i znów nie upaść…
To bardzo dojrzała, snuta powoli, przepełniona refleksją proza. Z każdą kolejną stroną czytelnik przenika do myśli cierpiącej kobiety coraz intensywniej. Emocje, których doświadcza bohaterka są subtelnie i zarazem szczegółowo opisane. Dogłębne opisy sprawiały, że wnikałam w ten rozpaczliwy świat, który rozpadł się na niezliczoną ilość kawałków. Byłam światkiem budowania go od nowa, składania elementów, by móc na nowo oddychać, nie czując przy tym piekącego bólu. To świat osoby, która rozpaczliwie boi się tego, czego zarazem pragnie. Ta książka była jak powolna melodia, którą trzeba czuć, by z nią pozostać.
„(…) Bo nie ma dróg na skróty, żeby uniknąć bólu po śmierci kogoś, kogo się kocha.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie Pauli Cid w jednej chwili bombarduje jedna wiadomość, tuż po niech nadchodzi kolejna.
Wystarczył moment, by jej teraźniejszość zamieniła się w zgliszcza. By powoli roznosił się zapach dymu i pustki, która bezdusznie zaczęła wyzierać z każdego kąta mieszkania i wlepiać w nią w swoje...
W opisie jest błąd. Mauro nie był mężem Pauli, co jednak ma znaczenie dla akcji i przeżyć bohaterki. Opuścił ją, aby wziąć ślub z inną. Ten fakt dość istotnie wpływał na przeżycia Pauli po śmierci Maura.
Książka mi się podobała, aby ją skończyć zarwałam pół nocy, ale było warto. Bohaterka nie należy do postaci literackich, które się lubi od początku, ale jednak rozumiałam ją i kibicowałam temu, aby wróciła do życia dającego satysfakcję i radość, bardzo nie chciałam, aby zapadła się w smutku.
Bo co by się nie działo, życie to show, choćby jednoosobowe, a show must go one.
W opisie jest błąd. Mauro nie był mężem Pauli, co jednak ma znaczenie dla akcji i przeżyć bohaterki. Opuścił ją, aby wziąć ślub z inną. Ten fakt dość istotnie wpływał na przeżycia Pauli po śmierci Maura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mi się podobała, aby ją skończyć zarwałam pół nocy, ale było warto. Bohaterka nie należy do postaci literackich, które się lubi od początku, ale jednak rozumiałam...
Wyjątkowa książka, która łamie serce
Wyjątkowa książka, która łamie serce
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to