Polowanie na Czerwony Październik

Okładka książki Polowanie na Czerwony Październik autorstwa Tom Clancy
Okładka książki Polowanie na Czerwony Październik autorstwa Tom Clancy
Tom Clancy Wydawnictwo: Znak Horyzont Cykl: Jack Ryan (tom 4) Ekranizacje: Polowanie na Czerwony Październik (1990) kryminał, sensacja, thriller
557 str. 9 godz. 17 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Jack Ryan (tom 4)
Tytuł oryginału:
The Hunt for Red October
Data wydania:
2019-09-11
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
557
Czas czytania
9 godz. 17 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324057016
Tłumacz:
Dorota Murawska, Krzysztof Murawski
Ekranizacje:
Polowanie na Czerwony Październik (1990)
Trwa zimna wojna. Radziecki okręt podwodny „Czerwony Październik” wbrew rozkazom sowieckiej admiralicji kieruje się ku wybrzeżom Stanów Zjednoczonych.

Jakie zamiary ma Marko Ramius, kapitan nowoczesnej i nieuchwytnej dla radarów łodzi podwodnej? Czy zgodnie z zapewnieniami Rosjan stanowi zagrożenie dla Amerykanów?

Istnieje prawdopodobieństwo, że Ramius chce przekazać Amerykanom okręt, oczekując w zamian azylu politycznego. Rozkaz śledzenia „Czerwonego Października” i rozwiązania zagadki dostaje amerykański kapitan Jack Ryan. Tymczasem władze radzieckie wysyłają w pogoń za dezerterem całą flotę atlantycką. Nie mogą dopuścić do przechwycenia okrętu podwodnego przez wroga, potwierdzając tym samym przypuszczenia amerykańskiego wywiadu.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Polowanie na Czerwony Październik w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Polowanie na Czerwony Październik



5169 1664

Oceny książki Polowanie na Czerwony Październik

Średnia ocen
7,6 / 10
2310 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Polowanie na Czerwony Październik

avatar
28
24

Na półkach:

Klasyka. Niestety jak w przypadku każdej zekranizowanej książki ciężko powiedzieć, czy wystawia się ocenę książce czy filmowi. Ja polecam i książkę i film

Klasyka. Niestety jak w przypadku każdej zekranizowanej książki ciężko powiedzieć, czy wystawia się ocenę książce czy filmowi. Ja polecam i książkę i film

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
203
36

Na półkach:

Tom Clancy, kiedyś jednym z najpoczytniejszych pisarzy na świecie, dziś jego gwiazda jest już raczej przebrzmiała. Obok Michaela Crichtona (tego od Parku Jurajskiego),jest on ojcem podgatunku literatury zwanego technothrillerem, w jego współczesnej inkarnacji. Niezaprzeczalnym faktem jest, że odcisnął on swe piętno nie tylko na rynku powieściowym, ale i gamingowym. A to za sprawą jednego z trzech filarów utrzymujących jeszcze przy życiu Ubisoft: serii Tom Clancy’s Rainbow Six.

Pierwszą książką Clancy’ego, która zapewniła mu międzynarodowy sukces, była wydana w 1984 r., przez prestiżowe wydawnictwo Naval Institute Press, Polowanie na "Czerwony Październik". Ktoś mógłby spytać po co w takim razie brać się za taką starą książkę? Otóż uwielbiam jej filmową ekranizację z 1990 roku, jeszcze w czasie prowadzenia zajęć dla studentów w IH UJ polecałem go studentom na zajęciach z popkultury zimnej wojny. Film ten dosłownie zdążył na koniec tego konfliktu, pokazując nam rywalizację dwóch wielkich mocarstw i decyzję jednego człowieka, która może diametralnie zmienić losy świata.

Film wyrasta z książki i… jest od niej lepszy.

Zasadniczy motyw fabularny i bohaterowie są ci sami. Kinematografia ma jednak swoje własne prawa a naczelnym z nich jest ilość czasu ekranowego. „Polowanie…” trwa przeszło 134 minut, ponad dwie godziny. Jest to długi film, powolny, ale i tak można go określić jako dynamiczny w porównaniu do książkowego oryginału. Zostało z niego wycięte całe mnóstwo szczegółów, żargonu technicznego i miniaturowych wątków spowalniających akcję, którymi książka jest dosłownie nabita. Pisząc obrazowo za dużo w niej technicznych rodzynków, podczas gdy film to perfekcyjny czysty sernik. Historia opowiedziana przez Clancy’ego w filmie nadal jest powolna, przegadana, ale i tak szybsza i bardziej skondensowana na głównym wątku. Pozwala to nam go docenić, przyjrzeć się i skupić na głównych bohaterach. Podczas gdy w książce zdarzało mi się zapominać, że jej głównym bohaterem jest tytułowy okręt i dowodzący nim kapitan Marco Ramius. Wraz ze słynnym Jackiem Ryan’em ginęli oni w rwącym, górskim potoku kolejnych bohaterów, sprzętu, systemów i technicznego żargonu. Bardzo często pojawiającego się tylko raz lub w tak dużym odstępie, że w trakcie lektury nie pamiętałem już kim byli i do czego służyli autorowi służyli. W sumie może właśnie taki był ich cel? Ukazanie, jak bardzo skomplikowaną, wielostopniową maszyną jest współczesne wojsko. Zarządzanie różnymi rodzajami wojsk by zatrzymać jednego zdeterminowanego człowieka, który nie ma nic do stracenia.

W efekcie książka Clancy’ego jest trudniej przyswajalna niż film, przydałby się jej wręcz krótki skorowidz postaci i słowniczek terminów/technikaliów na końcu. Kolejnym problemem z mojego punktu widzenia stał się podwójny finał. W filmie ostatnie starcie ucznia z mistrzem, Ramiusa z kapitanem Tupolewem, jest finałem podsumowującym całą produkcję, po którym zwycięscy bohaterowie wpływają do Ameryki. Tymczasem w książce najpierw wpływają do Ameryki, by z niej wypłynąć i wskutek szeregu błędów i zlekceważenia wroga nadziać się na oczekującego na nich Tupolewa i jego „Alfę”, torpedowy okręt podwodny. Tupolewa napędzała rządza chwały, pycha, potrzeba udowodnienia swej wartości i złość za zdradę mistrza. Pojedynek Ramiusa i Tupolewa przypomina wręcz „Gwiezdno Wojenny” pojedynek Obi Wana i Anakina, którego efekt jest dosyć podobny. Służący imperium zła uczeń po katastrofalnym pojedynku zostaje sprowadzony na dno. Dopiero po nim bohaterowie ponownie wpływają do bezpiecznego portu.

Tym, co w filmie tylko zarysowano, jest wątek społeczny. Przez wszystkie strony książki Clancy stara się ukazać zalety życia w USA i kapitalizmie na tle katastrofalnych warunków egzystencji w ZSRR. Mając w pamięci nasze własne, polskie doświadczenia, należy uznać, że Clancy przesadził tylko trochę w swoich porównaniach życia mieszkańców krajów realnego socjalizmu do ówczesnej Ameryki. Gorzej brzmi przy tym, że obecna Ameryka jawi się już jako dużo mniej sprzyjający kraj niż tamta z lat Zimnej Wojny.

Stąd można się zastanawiać czy w dzisiejszych czasach kapitan Ramius i jego oficerowie nadal chcieliby uciec do Ameryki?

Tom Clancy, kiedyś jednym z najpoczytniejszych pisarzy na świecie, dziś jego gwiazda jest już raczej przebrzmiała. Obok Michaela Crichtona (tego od Parku Jurajskiego),jest on ojcem podgatunku literatury zwanego technothrillerem, w jego współczesnej inkarnacji. Niezaprzeczalnym faktem jest, że odcisnął on swe piętno nie tylko na rynku powieściowym, ale i gamingowym. A to za...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8
8

Na półkach:

Co tu komentować?! Clancy to... Clancy. Nic ująć nic dodać!
Jednak w porównaniu do filmu akcja w książce jest nieco inna niż w filmie. Szczególnie końcówka.

Co tu komentować?! Clancy to... Clancy. Nic ująć nic dodać!
Jednak w porównaniu do filmu akcja w książce jest nieco inna niż w filmie. Szczególnie końcówka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4182 użytkowników ma tytuł Polowanie na Czerwony Październik na półkach głównych
  • 3 039
  • 1 095
  • 48
869 użytkowników ma tytuł Polowanie na Czerwony Październik na półkach dodatkowych
  • 669
  • 120
  • 24
  • 23
  • 12
  • 11
  • 10

Inne książki autora

Okładka książki Władza i imperium Marc Cameron, Tom Clancy
Ocena 7,5
Władza i imperium Marc Cameron, Tom Clancy
Okładka książki Code of Honor Marc Cameron, Tom Clancy
Ocena 7,2
Code of Honor Marc Cameron, Tom Clancy
Okładka książki Tryumf postprawdy Tom Clancy, Mark Greaney
Ocena 7,2
Tryumf postprawdy Tom Clancy, Mark Greaney
Okładka książki Line of Sight Tom Clancy, Mike Maden
Ocena 8,3
Line of Sight Tom Clancy, Mike Maden
Tom Clancy
Tom Clancy
Jeden z najlepszych i najsławniejszych światowych twórców literatury sensacyjnej. Każda z jego powieści przez długie tygodnie zajmowała pierwsze miejsca na listach bestsellerów. W 1984 roku opublikował swoją pierwszą książkę pt. Polowanie na „Czerwony Październik”, która przyniosła mu międzynarodową sławę. Clancy jest twórcą postaci Jacka Ryana, historyka, analityka CIA, a później nawet prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ten fikcyjny bohater występuje w najbardziej znanych książkach autora, takich jak: Czas patriotów, Polowanie na „Czerwony Październik”, Stan zagrożenia czy Suma wszystkich strachów. W filmowych adaptacjach powieści Clancy’ego w rolę Jacka Ryana wcielali się: Ben Affleck, Alec Baldwin, Harrison Ford i Chris Pine. Autor brał czynny udział w tworzeniu gier komputerowych; na motywach jego powieści pt. Rainbow Six powstała ich cała seria – gracze wcielający się w komandosa dowodzącego elitarnym oddziałem stawiają tam czoła najgroźniejszym terrorystom świata. Swoim nazwiskiem firmował też m.in. serię gier Splinter Cell, serię taktycznych gier akcji Ghost Recon, strategię EndWar czy zręcznościowy symulator lotu H.A.W.X. Tom Clancy jest jednym z trzech autorów (pozostali to John Grisham i J.K. Rowling),którzy w latach 90. XX wieku sprzedali ponad 2 miliony egzemplarzy pierwszego wydania swoich powieści. "W internecie można wszystko znaleźć, trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać" - Tom Clancy
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Polowanie na Czerwony Październik przeczytali również

Orzeł odleciał Jack Higgins
Orzeł odleciał
Jack Higgins
Podobno w każdej klasie był ktoś, kto miał fioła na punkcie II Wojny Światowej. No cóż – w moich klasach pewnie byłem to ja. Wkręciłem się w tą tematykę chyba już w połowie podstawówki – czytałem wtedy Tygrysy (swoją drogą, ciekawe ile książek wydano w tej serii?),oglądałem filmy wojenne, pochłaniałem całą masę książek o tematyce II WŚ. Jedną z moich ulubionych była książka Jacka Higginsa, "Orzeł wylądował" (film też uwielbiam). Przez długi czas nie byłem świadomy istnienia bezpośredniej kontynuacji tej wyśmienitej książki – dowiedziałem się o niej przypadkiem, gdy chyba na jakimś targu staroci lub kiermaszu książek kupiłem za 3 zł książkę „Orzeł odleciał”. Ostatnio w końcu po nią sięgnąłem. Nie jest co prawda tak dobra jak jej poprzedniczka, ale czytało mi się ją naprawdę nieźle. UWAGA - SPOJLER! Fabuła toczy się (głównie) w grudniu 1943, czyli praktycznie zaraz po zakończeniu „Orzeł wylądował” – znów w roli głównej mamy Liama Devlina, który urasta w zasadzie do rangi super-człowieka o niezmierzonej ilości talentów. Jest człowiekiem niezwykle przebiegłym i zaradnym, a w dodatku niesamowicie niebezpiecznym – potrafi wyprowadzić w pole każdego, jest więc idealnym kandydatem do kolejnej szalonej misji zleconej przez Himmlera. Ma uwolnić pułkownika Kurta Steinera (kluczowa postać z poprzedniej książki),przetrzymywanego w brytyjskim więzieniu. Nie darzy co prawda sympatią Niemców, ale akurat Steinera szanuje i lubi, więc podejmuje się tej samobójczej misji. I właśnie ta misja stanowi fabułę książki „Orzeł odleciał”. Warto przeczytać obie książki - polecam.
Czasopożeracze - awatar Czasopożeracze
ocenił na74 lata temu
Krucjata Bourne’a Robert Ludlum
Krucjata Bourne’a
Robert Ludlum
Ocena całej powieści. Kontynuacja jednej z najsłynniejszych powieści szpiegowskich, która zrewolucjonizowała gatunek i nadała mu miano global conspiracy thriller to brawurowy pokaz wspaniałej historii, która w całości odbiega od poprzednika i zachowuje przy tym swoją własną tożsamość doskonale eksplorującą mroczny świat tajnych agencji wywiadowczych. David Webb zostaje ponownie wplątany w spisek międzynarodowy i zmuszony do przyjęcia odrzuconej osobowości z przeszłości Jasona Bourne’a, by ocalić świat przed groźbą wojny atomowej, a przede wszystkim by odnaleźć swoją ukochaną Marie. Wmówiono mu iż gdzieś w Chińskiej Republice Ludowej znajduje się zamożny taipan szukający zemsty za śmierć swojej ukochanej, i obwinia o to samego Jasona, tak naprawdę jego brytyjskiego naśladowcę i nowego wybitnego mordercę na zlecenie podszywającego się pod Bourne’a. Prawda jednak zahacza tutaj o przewrót na najwyższych szczeblach krajowych przez nacjonalistycznego maniakalnego generała pragnącego zjednoczenia Chin i zagarnięcia Hongkongu, krótko przed wygaśnięciem umowy handlowej z Wielką Brytanią, i symulacje porwania żony na zlecenie amerykańskiego rządu. Bourne nie cofnie się przed niczym, by odzyskać ukochaną i odkryć prawdziwy spisek władz amerykańskich z czołowymi magnatami polityki na czele próbującymi zapobiec rozlewowi krwi w dalekiej Azji. Powieść, chociaż często wydaje się nazbyt rozległa i wydłużona, to wspaniały pokaz brutalnych i pomysłowych scen akcji, a także dwutorowej fabuły, bowiem śledzimy losy nie tylko Webba, ale także perypetie Marie i jej próby ucieczki po całym Makau przed agentami wojskowymi. Oboje stanowią tutaj równe stanowisko w historii na zmianę dopowiadając poszczególne fakty czytelnikowi, a wszystkie postacie drugoplanowe jak powracający Alexander Conklin, eks-agent Meduzy D’Anjau czy nowe osoby – psychiatra doktor Panov, kanadyjska ambasador Catherine Staples i politycy rządowi Havilland i McCallister, odgrywają znaczące role w wizji Ludluma wprowadzając ogromną dawkę polityki, krasomówstwa i głębi w powieści. Bourne, wraz z D’Anjau, podróżuje po Chinach poszukując swojego psychopatycznego impostora, który trzykrotnie unika złapania stosując przy tym metody naśladujące swojego idola, a my siedzimy na krawędzi fotela próbując zrozumieć do czego zmierza owa zabawa w kotka i myszkę. Rzeźnia na politycznych pionkach w parku narodowym, zasadzka w mauzoleum Mao Tse-Tzunga czy atak terrorystyczny na ambasadorów narodów na lotnisku Pekinu? Ludlum doskonale bawi się z czytelnikiem odwlekając starcie między zawodowymi mordercami, by na końcu zaserwować nam krwawą potyczkę w siedzibie CIA i w chińskiej dżungli ze zwolennikami generała Shenga. Krucjata to znakomita kobyła literacka, która nie wymaga od czytelnika znajomości wcześniejszej Tożsamości, a jej historia to znakomity samograj, który został zaprzepaszczony w pseudo-ekranizacji filmowej, z której wyciągnięto tylko nazwisko głównego bohatera. Szkoda, bo mamy tu do czynienia z wzorowym przykładem historii pełniącej funkcję komentarza społecznego, aktualnego nawet dzisiaj po 30-stu latach w tamtym zakątku świata, a cała reszta rozrywki to już czysta przyjemność dla fanów teorii spiskowych i spadkobierców Fleminga i Forsythe’a.
antyseba - awatar antyseba
oceniła na93 miesiące temu
Kocioł Larry Bond
Kocioł
Larry Bond
Larry Bond -„Kocioł” Alternatywna rzeczywistość, końcówka lat 90, Unia Europejska rozpada się, w związku z kryzysem imigranckim Francja postanawia wysłać wszystkich napływowych ludzi do pracy w innych krajach, szerzy się głód i walka gospodarcza pomiędzy krajami europejskimi a Stanami Zjednoczonymi. Francja wraz z Niemcami obejmuje przywództwo w Europie tworząc Konfederacje do której przystąpiły wszystkie kraje Europy z wyjątkiem Wielkiej Brytanii, Polski, Czech i Słowacji. Za namowa Francuzów Rosja zakręca Polsce kurek z gazem na co odpowiada USA tworząc konwoje morskie z potrzebnymi surowcami do Gdańska. Niezadowolona Francja postanawia ukarać Polaków wraz Niemcami przekraczając nasza zachodnią granicę. Polacy zwracają się o pomoc do USA i następuje eskalacja konfliktu na pełną skalę. Larry Bond wraz z Tomem Clancym pisał „Czerwony sztorm” i już to powinno dać pewien obraz tej książki. Rewelacyjne sceny bitew i wartka akcja to niewątpliwe atuty tego tytułu. Co prawda autor nie ustrzegł się pewnego rodzaju patetyzmu i Amerykanów powiewających swoją flagą i ruszających na ratunek uciemiężonym, ale i tak jak dla mnie to kawał dobrego thrillera political fiction. Akcja prowadzona jest z perspektywy wielu bohaterów i przez to indywidualni ludzie nie są do końca rozwinięci, na rzecz akcji ogólnie, jednak nie przeszkadza to w odbiorze książki. No i „polska” rola, która jest tu jedną z kluczowych dodaje smaczku. Polecam wszystkim fanom Clancy’ego ale i nie tylko.
algreholt - awatar algreholt
ocenił na82 lata temu
Tożsamość Bourne’a Robert Ludlum
Tożsamość Bourne’a
Robert Ludlum
„Tożsamość Bourne’a” Roberta Ludluma była dla mnie niespodzianką, gdyż bardzo długo wzbraniałam się przed sensacją zarówno w filmach, jak i książkach. Uważałam, że to gatunek nie dla mnie, a ta książka stanowczo mi nie podejdzie. Nie mogłam się bardziej pomylić. Chciałabym, żeby każde moje pierwsze zetknięcie się z danym gatunkiem zaczynało się od tak dobrych lektur jak ta. Bardzo szybko wciągnęła mnie swoją fabułą, nabierającą co chwila rozpędu akcją, napięciem i pogłębiającą się intrygą, grą z tożsamością głównego bohatera oraz bardzo dobrze wykreowanymi postaciami. Naprawdę przyjemnie spędziłam czas przy tej lekturze i bardzo chciałabym o niej zapomnieć, żeby znów móc przeczytać ją po raz pierwszy. Fabuła była naprawdę wciągająca, dobrze przemyślana i zaplanowana od pierwszej strony aż do ostatniej. Początek był nieco spokojny, ale szybko zdałam sobie sprawę, że to tylko cisza przed burzą. Gdy Bourne trafił do Szwajcarii, akcja bardzo przyspieszyła i od tego momentu niemal nie pozwalała mi oderwać się od książki. Każdy moment na przerwanie lektury był zły. Choć zdarzały się spokojniejsze i wolniejsze rozdziały, to było ich niewiele i traktowałam je raczej jako chwile na wytchnienie, zwłaszcza że po nich tempo historii znów bardzo szybko rosło. Czasem też pojawiały się humorystyczne sceny, które bawiły, skutecznie rozładowywały napięcie i mam poczucie, że również wpasowywały się w całą historię. Dzięki nim historia zachowywała równowagę i ani przez moment nie przytłaczała mnie samą akcją. Ponadto Ludlum jak dla mnie mistrzowsko sobie poradził z dialogami oraz opisami. Gdy pochylał się nad wyglądem miejsc, choćby Paryża, to miałam wrażenie, jakbym tam była i obserwowała to, co wskazuje mi autor. Mogłam się w tym bardzo łatwo zatracić. Ludlum często też zwracał uwagę detale, jak np. co działo się w tle, jak zachowywali się przechodnie, przez co miałam poczucie, że pierwszy, drugi i dalsze plany były bardzo żywe. Z kolei dialogi między postaciami zdawały się bardzo naturalne, nieprzegadane i to właśnie za ich sprawą przekazywano istotne informacje. Dzięki nim czułam, że napięcie w scenach nie opadało, a relacje między postaciami wydawały się autentyczne. Wielokrotnie miałam poczucie, jakbym podczas lektury oglądała film we własnej wyobraźni. Postacie w „Tożsamości Bourne’a” zasługują na szczególne wyróżnienie. Każda z nich była dla mnie złożona, wyraźnie zarysowana i miała swoje miejsce w historii. Nie miałam poczucia, by ktokolwiek pojawił się przypadkowo, każdy miał jakiś cel. W całej książce nawet epizodyczne postacie, np. z pozoru zwykły taksówkarz, były częścią tej historii i przyczyniały się do rozwoju zdarzeń. Szczególnie spodobała mi się postać Marie, wobec której początkowo miałam spore obawy. Bałam się, że jej rola ograniczy się do stania i bycia ładnym dodatkiem dla głównego bohatera. Szybko jednak okazała się jedną z najlepiej napisanych postaci. Niezachwianie towarzyszyła Bourne'owi w jego wyprawach, wspierała go w odzyskiwaniu pamięci, pomagała mu i wdrażała w dobrze sobie znany świat finansów. Czułam, że z Bournem byli sobie równi. Choć na początku dostrzegałam w jej zachowaniu rysy książkowego syndromu sztokholmskiego, nie wpłynęło to negatywnie na mój odbiór postaci i z czasem przestałam zwracać na to uwagę. Moją uwagę przykuł również Bourne, którego kreacja była według mnie fenomenalna. Bardzo podobał mi się ten zabieg, że wraz z nim odkrywałam kim tak właściwie jest i że nawet do końca książki nie było to takie pewne. Informacje na jego temat były według mnie idealnie rozmieszczone w czasie. Dzięki temu nie miałam poczucia przytłoczenia nadmiarem faktów oraz mogłam zrozumieć sytuację, w jakiej się znalazł. Szczególnie ciekawił mnie dysonans między Bournem „teraz” a „kiedyś”. Jego zagubienie i niepewność kontrastowały z wyuczonymi umiejętnościami, którym w niebezpiecznych sytuacjach ufał bez wahania, choć sam ich do końca nie rozumiał. Najbardziej jednak empatyzowałam z nim w momentach, gdy na głos analizował swoją przeszłość, wpadał w potok myśli i próbował uporządkować chaos w swojej głowie. Miałam wrażenie, jakbym była tuż obok i wyczuwała narastające w nim napięcie, z ciekawością śledziłam jego próby poskładania siebie od nowa. Muszę jednak przyznać, że niektóre momenty wymagały ode mnie większego skupienia. Dotyczyło to rozdziałów, w których naradzali się wysoko postawieni urzędnicy, CIA oraz rząd. Szczególnie zapadły mi w pamięć rozdziały 19 i 20, w których sporo kwestii się wyjaśniło, dużo się działo, ale jednocześnie pojawiło się stanowczo za dużo dla mnie postaci naraz. Dodatkowo autor naprzemiennie żonglował ich imionami, nazwiskami i pseudonimami, przez co szybko zaczęło mi się wszystko mieszać. Gdy już kończyłam 20. rozdział, żałowałam, że wcześniej nie wpadłam na pomysł stworzenia sobie listy postaci, która pomogłaby mi uporządkować wszystkie informacje. Konieczny okazał się powrót do początku 19. Nie spodziewałam się, że aż tak w tej książce przepadnę. Z ogromną przyjemnością zagłębiałam się w jej fabułę, dałam się wciągnąć akcji oraz chętnie poznawałam kolejne, świetnie rozwinięte postacie. Według mnie Ludlum zrobił kawał dobrej roboty, książka z pewnością zostanie w mojej głowie na dłużej. Z przyjemnością sięgnę po dwie kolejne tomy serii o Jasonie Bournie.
Liskowa_nora - awatar Liskowa_nora
oceniła na83 miesiące temu

Cytaty z książki Polowanie na Czerwony Październik

Więcej

Mądry człowiek zna swoje miejsce. A odważny wykorzystuje nadarzające się okazje.

Mądry człowiek zna swoje miejsce. A odważny wykorzystuje nadarzające się okazje.

Tom Clancy Polowanie na Czerwony Październik Zobacz więcej

Polacy w pierwszej kolejności są Polakami.

Polacy w pierwszej kolejności są Polakami.

Tom Clancy Polowanie na Czerwony Październik Zobacz więcej

Prawdopodobieństwo wydania się tajemnicy jest wprost proporcjonalne do kwadratu liczby ludzi z nią związanych.

Prawdopodobieństwo wydania się tajemnicy jest wprost proporcjonalne do kwadratu liczby ludzi z nią związanych.

Tom Clancy Polowanie na Czerwony Październik Zobacz więcej
Więcej