Matyldo, niedługo święta!

Okładka książki Matyldo, niedługo święta! autora Alexander Steffensmeier, 9788380086142
Okładka książki Matyldo, niedługo święta!
Alexander Steffensmeier Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Krowa Matylda (tom 12) opowieści dla młodszych dzieci
14 str. 14 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Cykl:
Krowa Matylda (tom 12)
Tytuł oryginału:
Bald ist Weihnachten, Lieselotte!
Data wydania:
2019-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-01
Liczba stron:
14
Czas czytania
14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380086142
Tłumacz:
Emilia Kledzik
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Matyldo, niedługo święta! w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Matyldo, niedługo święta!



książek na półce przeczytane 2456 napisanych opinii 2454

Oceny książki Matyldo, niedługo święta!

Średnia ocen
7,3 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Matyldo, niedługo święta!

avatar
134
133

Na półkach:

Matylda jest krową, która zdecydowanie nie lubi się nudzić. Mieszka na wsi wraz z innymi wiejskimi zwierzętami, jednak wcale nie ma zamiaru wieść życia przeciętnej krowy. Lubi nowe przygody, nie zważa na to, że jest sporym zwierzęciem, nie czuje przez to żadnych ograniczeń, tylko chęć poznawania świata i przygód.

Matylda jest krową, która zdecydowanie nie lubi się nudzić. Mieszka na wsi wraz z innymi wiejskimi zwierzętami, jednak wcale nie ma zamiaru wieść życia przeciętnej krowy. Lubi nowe przygody, nie zważa na to, że jest sporym zwierzęciem, nie czuje przez to żadnych ograniczeń, tylko chęć poznawania świata i przygód.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1551
1035

Na półkach: , , ,

Ponowne czytanie - 2023 r.

To pierwsza książka z tej serii, która niezbyt przypadła mi do gustu.

Zacznę od tego, że jest to pozycja kartonowa, więc na pewno będzie lepsza dla małych dzieci niż inne tytuły o Matyldzie wydawane w wersji papierowej.

Przez sposób wydania było w niej jednak mniej tekstu.

Sama historia mnie nieco rozczarowała. Moim zdaniem nie miała typowego humoru tej serii. Poza tym magii świąt było tu niewiele - pierniczki, sanki, wspólne jedzenie to dla mnie za mało.

Ilustracje uratowały sytuację! Jak zwykle były cudowne i przeurocze.

Można przeczytać z dzieckiem, może młodszemu pokoleniu spodoba się bardziej niż mi. Nie odradzam, nie polecam. Książka na raz.

Ponowne czytanie - 2023 r.

To pierwsza książka z tej serii, która niezbyt przypadła mi do gustu.

Zacznę od tego, że jest to pozycja kartonowa, więc na pewno będzie lepsza dla małych dzieci niż inne tytuły o Matyldzie wydawane w wersji papierowej.

Przez sposób wydania było w niej jednak mniej tekstu.

Sama historia mnie nieco rozczarowała. Moim zdaniem nie miała typowego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
265
62

Na półkach: ,

dla dzieci od roku do trzech, ew czterech ;)

dla dzieci od roku do trzech, ew czterech ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

65 użytkowników ma tytuł Matyldo, niedługo święta! na półkach głównych
  • 49
  • 16
19 użytkowników ma tytuł Matyldo, niedługo święta! na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Matyldo, niedługo święta!

Inne książki autora

Alexander Steffensmeier
Alexander Steffensmeier
Niemiecki ilustrator książek dla dzieci. Studiował ilustrację na Wydziale Wzornictwa na Uniwersytecie Nauk Stosowanych w Münster. Pracę rozpoczął jeszcze w trakcie studiów jako niezależny ilustrator. Jego pierwszy tytuł, "Lieselotte" już dawno stał się bestsellerem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dołek Emma Adbåge
Dołek
Emma Adbåge
„Dołek” Adbåge odwołuje się do sytuacji, którą wszyscy doskonale znamy z autopsji: najlepsze jest to, co zakazane. A już w oczach dziecka – zwłaszcza. Wyobraźmy sobie coś takiego: za szkołą znajduje się duży dołek, czyli wielka dziura, powstała „dlatego, że ktoś kiedyś wybrał stamtąd dużo ziemi”, w której da się przyjemnie i aktywnie spędzać czas. Jak? Można na przykład bawić się w „mamę niedźwiedzicę, szałas, kryjówkę, kiosk”. Oczywiście, jak to w świecie dorosłych bywa, nie wszystko, co najmłodszym miłe, jest przez starszych rozumiane i akceptowane. Jak czytamy, „Dorośli nienawidzą Dołka. Nie chcą, żebyśmy się w nim bawili, bo możemy się zabić” lub „przynajmniej się przewrócić i zrobić sobie krzywdę”. By uprzykrzyć najmłodszym życie (lub – po dorosłemu – wyprzedzić potencjalny wypadek) nauczyciele podejmują decyzję najpierw o zakazie wchodzenia do dziury (w rezultacie sprytni uczniowie organizują sobie rozrywki na jej krawędzi),a następnie – o jej całkowitym zakopaniu. Oba polecenia wywołują u dzieci duży smutek, szkoła niejako zamiera („Nie ma gdzie się turlać. Nie ma gdzie sobie zwisać. Nie ma gdzie zjeżdżać na kolanach, nie ma gdzie robić toru przeszkód ani bawić się w ognistą przepaść. Można tylko iść prosto przed siebie”),jednak po jakimś czasie – bo, jak wiadomo, wyobraźnia najmłodszych nie zna granic – z całej tej sytuacji młodzi znajdują wyjście. Pojawia się bowiem nowa, wcale nie gorsza, atrakcja. Książka Adbåge, choć niedługa, jest bardzo interesująca. Przede wszystkim ze względu na nieoczywistą perspektywę, z której została napisana. Autorka mając świadomość tego, że sama opowieść o szkolnych perypetiach nie byłaby specjalnie ciekawa, bo przecież znaczna część książek dla dzieci o nich traktuje, decyduje się na poprowadzenie wątku szkolnego w „Dołku” gdzieś w tle, poniekąd na marginesie – najważniejsza staje się uczniowska krnąbrność i swego rodzaju pobłażanie dla niesforności najmłodszych. Oczywiście – żeby była jasność – książka nie zachęca dzieci do buntowania się przeciwko dorosłym czy do nierealizowania poleceń rodziców i nauczycieli, jednak zdaje się opowiadać po stronie tego, co zakazane. Owszem, patrząc z perspektywy opiekuna szkolnego, który odpowiada za uczniów, zabawa w tytułowym dołku może uchodzić za niebezpieczną i faktycznie należałoby jej zakazać, jednak recenzowana publikacja nie stanowi tego typu przestrogi. Wprawdzie moglibyśmy przypuszczać, że Adbåge poprowadzi losy swoich bohaterów tak, by dawały dowód na to, że należy bezwzględnie przestrzegać zasad wyznaczanych przez pedagogów, bo w tego typu kwestiach zawsze mają rację, lecz narracja w „Dołku” niejako gloryfikuje zabawę i to, co zakazane. Robi to jednak nie po to, by namawiać czytelnika lub czytelniczkę do podejmowania nieroztropnych decyzji, tylko po to, by pokazać, jak wygląda dziecięcy punkt widzenia: bo choć można spędzać przerwy na placu zabaw, grać w gumę czy organizować chowanego, to prawdziwą atrakcją w oczach najmłodszych (ale czy tylko? czy dorośli myślą inaczej?) będzie to, co niedostępne i rzadkie – a wielka dziura w ziemi z pewnością do takich rzeczy należy. „Dołek” jest opowieścią zaskakującą i przewrotną. Oczywiście najbardziej niespodziewany okazuje się sam finał, skądinąd bardzo zręcznie i symbolicznie zrealizowany, który w tym konflikcie między najmłodszymi a dorosłymi zdaje się opowiadać po stronie dzieci, ale niespodzianek jest zdecydowanie więcej. Dla mnie dużym zaskoczeniem okazały się również same ilustracje, za które odpowiada autorka – książka jest pod tym względem zupełnie autorska (zarówno treść, jak i warstwa graficzna zostały przygotowane przez Adbåge). Rysunki w „Dołku” są poprowadzone nie tylko ciekawie i konsekwentnie, ale także odważnie – wydaje się bowiem, że graficzne przedstawienie krwawienia z nosa w książce dla dzieci nie należy do najłatwiejszych zadań (wszak nie można przesadzić ani z realistycznością i brutalnością, ani z nieautentyczną idealizacją świata przedstawionego),a autorce to się z powodzeniem udaje. Poznańskie wydawnictwo Zakamarki zaproponowało tą książką bardzo ciekawą i frapującą opowieść, z którą z całą pewnością najmłodsi będą się utożsamiać. https://lekkokrytyka.blogspot.com/2020/04/jesli-nie-na-dole-to-na-gorze-emma.html
lekkokrytyka - awatar lekkokrytyka
oceniła na74 lata temu
Gdzie mieszka szczęście Barry Timms
Gdzie mieszka szczęście
Barry Timms
Czy są tutaj osoby, które nie miały jeszcze okazji czytać najmłodszym bajki „Gdzie mieszka szczęście?” Barry'egoTimms? Słuchajcie, nadróbcie konieczne, jeśli nadarzy się okazja. Wyjątkowa pozycja. My jesteśmy po wieczornej lekturze. Nasza pochodzi z biblioteki, ale wierzcie mi, jest to historia, do której będziecie wracać, dlatego warto ją mieć na półce. Pośród przepięknych ilustracji spod ręki Greg'a Abott poznajemy trzy różnokolorowe myszki. Pan Mysz Szara mieszka ze swoją liczną rodzinką w uroczym leśnym domku. Jest tam miejsce na zabawę, ogród z drzewami, dającymi cień. W tym domu mieszka szczęście. Z takim przekonaniem żyła pierwsza Mysz, dopóki w trakcie codziennych spacerów odkrywa istnienie innego domu. Większego, okazalszego z dużym tarasem. Pobiegła poznać jego właściciela, Mysz Białą. Wydawać by się mogło, że nie można mieć lepiej, a jednak Mysz Biała oznajmia, że do niedawna żyła szczęśliwie, sądząc, że ma wszystko, gdy wtedy dostrzegła niesamowitą budowlę, wzniesioną na wzgórzu. Obie myszki z zachwytem podążają przyjrzeć się z bliska budynkowi. Jest to okazała willa z wieżyczkami, salą balową, ogrodem, fontanną, ze wszystkim, czego mogą pożądać. Zachwytów nie ma końca i nachodzą ich bardzo smutne przemyślenia oraz emocje, które jeszcze niedawno nie istniały. Jednak Mysz Brązowa, właścicielka willi, pokazuje im, co w życiu jest ważne. „Gdzie mieszka szczęście?” to idealna pozycja dla młodszych czytelników, niosąca w sobie mądre, życiowe przesłanie. Na przykładzie historii myszek, dzieci poznają, że szczęście nie zależy od tego, co posiadamy, ale od tego, czy potrafimy to docenić. Uczą się, że porównywanie bywa zgubne, a sekret szczęścia tkwi w zasięgu ręki. Jest to jedna z tych pozycji, które skłaniają do głębszych rozmów z najmłodszymi. Historia ponadczasowa.
WiejskaBiblioteczka Biblioteczka - awatar WiejskaBiblioteczka Biblioteczka
oceniła na101 rok temu

Cytaty z książki Matyldo, niedługo święta!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Matyldo, niedługo święta!