Król przyjmuje

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Mendoza
- Tytuł oryginału:
- El rey recibe
- Data wydania:
- 2019-10-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-10-14
- Data 1. wydania:
- 2018-09-04
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324055784
- Tłumacz:
- Tomasz Pindel
Barcelona 1968. Początkujący dziennikarz Rufo Batalla ma zrelacjonować ślub pozostającego na wygnaniu księcia Liwonii z piękną arystokratką. Książę powierza mu dziwaczną misję, po czym znika.
Z czasem duszny klimat frankistowskiej Hiszpanii staje się dla dziennikarza zbyt uciążliwy. Rufo wyrusza do Nowego Jorku z niewielką sumką i mocnym postanowieniem zmiany swojego statycznego życia.
Katalończyk będzie świadkiem burzliwych przemian politycznych, kulturalnych i obyczajowych lat 60. i 70. Sam jednak, niczym w pierwszej zasadzie dynamiki, pozostaje bezwładny wobec napierających na siebie sił i fermentu nowych zjawisk.
Wkrótce w jego życiu ponownie pojawia się ekscentryczny książę…
Pierwsza część trylogii „Zasady Dynamiki” to wyjątkowe spojrzenie na Barcelonę i Nowy Jork lat 60. i 70. oraz za żelazną kurtynę do położonego nad Bałtykiem niezwykłego królestwa Liwonii – kraju, który polskiemu czytelnikowi wyda się zaskakująco znajomy.
Ukochany hiszpański pisarz Polaków stworzył błyskotliwą, osobistą kronikę wydarzeń,
które zdefiniowały świat, w jakim żyjemy.
Kup Król przyjmuje w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Król przyjmuje
Kpić ze świata, z jego niedoskonałości i pretensjonalności, z ludzi opętanych pędem za nowością lub zakorzenieniem w tradycji, wkładać ironiczne komentarze w usta bohatera bezwolnego, stroniącego od intensywnego angażowania się w zmiany, mającego czas na myślenie ale i bezmyślność - jakie to typowe dla Eduarda Mendozy. I jak świetnie spisane. Niewątpliwie wsparta autobiograficznymi wątkami, pierwsza książka z serii 'Zasada dynamiki' - "Król przyjmuje", jest lżejsza niż inne, bardzo szczegółowe, drobiazgowo wnikające w temat powieści Mendozy. Tutaj wydarzenia o ogromnym znaczeniu dla świata, Europy, Katalonii, przeciekają przez palce codzienności, wahającej się pomiędzy biedą i dobrobytem, pomiędzy ogromną ciekawością a zblazowanym wszystko-mi-jedno. Od Barcelony, przez europejskie epizody, po oczarowanie Nowym Jorkiem, towarzyszymy bohaterowi w tułaczce mentalnej, bo tej fizycznej, dzięki znajomościom i tupetowi udaje mu się uniknąć. Mendoza znajduje tutaj miejsce na bolączki Katalończyków po wojnie domowej, na oszołomienie marksizmem, na przeciwstawienie sobie katolickiej, pełnej norm i zakazów Hiszpanii i rozbuchanego, pełnego życia i rozpusty Nowego Jorku. Jest miejsce na pochwałę tolerancji, świat gejowskiej przyjaźni, zakochania w kobietach albo zbyt skomplikowanych albo zbyt uległych, na pracę nudną i pełną rutyny i na tę inną, bardziej zgodna z intuicją. I choć tematy bywają niezwykle trudne, wymagające, czasem oburzające, Mendoza podaje je ze smakiem kawy i ciasteczka. Nie ucieka przed autoironią, często kpi, żartuje z największych świętości. A wszystko to bez grama wulgarnej agresji, bez obraźliwych treści i zbędnej krytyki. Wszystko przez woal oczu lekkoducha jakim niewątpliwie, pomimo gwałtownych przeżyć, emocji, wahań i moralnych wątpliwości, przez cały czas pozostaje Rufo Batalla. Cała opowieść, wiodąca nas przez lata i kontynenty, schwytana jest w klamrę spotkań z niezwykłą osobą. Samozwańczy, a może jak najbardziej prawowity król na uchodźstwie i jego urocza żona, przypadkowo zupełnie także kochanka Rufa, będą się pojawiali sporadycznie ale to od nich zacznie się podróż i na nich tymczasowo zakończy. Będzie nam dana opowieść o nadbałtyckim księstwie Livonii, tyleż fantastyczna co bardzo prawdopodobna, zważywszy na historię krajów z nami sąsiadujących. Będziemy z uśmiechem pobłażliwości wsłuchiwali się w teorie i arystokratyczne wspominki króla. Będziemy mu współczuli i kibicowali jego ucieczkom. Nie sposób jednak nie być mu wdzięcznym za spowodowanie zmian w życiu bohatera. Zmian, które przeniosą nas w niezwykłe miejsca, niezwykłe okoliczności, pełne napięcia czasy. Bardzo lubię czytać Mendozę, a znakomite tłumaczenie Tomasza Pindela oddaje niezwykły urok jego najnowszej opowieści. Płynie się nią wraz z sympatycznym bohaterem, nie pozbawionym wrażliwości ale i typowej dla jego wieku bezczelności. Bardzo dobrze patrzy się na świat jego nieco zdziwionymi oczami, bardzo dobrze omija się z nim trudne decyzje i podąża za tłumem. Kolejne wydarzenia, zgrabnie ilustrowane cytatami (w językach najlepiej pasujących do miejsca, czasu, może do esencji samej opowieści),snują się raz wolniej, raz szybciej, często są wsparte na rozległym, opisowym tle, często oddają radość chwili, często wywołują rozgoryczenie. zawsze jednak podane są tak, że czujemy się, jakbyśmy byli ich uczestnikami. Panie i Panowie, pora poprawić kapelusze, odchrząknąć, wyprostować plecy. Król przyjmuje. Pani_Ka Czyta dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova za egzemplarz(pięknie wydanej!) książki
Oceny książki Król przyjmuje
Poznaj innych czytelników
268 użytkowników ma tytuł Król przyjmuje na półkach głównych- Przeczytane 136
- Chcę przeczytać 129
- Teraz czytam 3
- Posiadam 47
- 2020 5
- 2019 5
- Literatura hiszpańska 5
- Literatura piękna 4
- 2020 4
- Recenzenckie 3


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Król przyjmuje
Kurczę, to straszne, że jednemu z moich ulubionych autorów daję 4. Niestety to jego powieść wydaje mi się bardzo nieudana. Według opisu z okładki jest to wyjątkowe spojrzenie na Barcelonę i Nowy Jork z lat 60 i 70. Moim zdaniem raczej niewyjątkowe, tylko nudne. A jak ktoś nie zna choć trochę historii Hiszpanii, to już kompletnie nic z tego nie zrozumie. Jest to pierwsza część trylogii, nie zachęciła mnie do czytania reszty.
I na dodatek w cytatach po francusku paskudne błędy, mam nadzieję, że to wina polskiego wydawcy.
Kurczę, to straszne, że jednemu z moich ulubionych autorów daję 4. Niestety to jego powieść wydaje mi się bardzo nieudana. Według opisu z okładki jest to wyjątkowe spojrzenie na Barcelonę i Nowy Jork z lat 60 i 70. Moim zdaniem raczej niewyjątkowe, tylko nudne. A jak ktoś nie zna choć trochę historii Hiszpanii, to już kompletnie nic z tego nie zrozumie. Jest to pierwsza...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLek na bezsenność...
Zawsze wydawało mi się, że książka, zwłaszcza powieść, powinna o czymś być. Powinna zawierać ciąg wydarzeń, jakąś fabułę... Nawet opis strumienia świadomości, podświadomości czy innych zjawisk zachodzących tu i ówdzie, też być powinien o czymś. Tymczasem dostałam do ręki utwór, który dla mnie okazał się tekstem o niczym. Ot, takie sobie luźne notatki, niby to z życia
wzięte, niby z księżyca, a w sumie sam diabeł nie będzie wiedział skąd, jeśli książkę przeczyta. Narrator męczy się sam ze sobą, bo to niby chciałby być przeciw, ale nie wiadomo dlaczego na samej chcicy się kończy. Niby bidulek coś tak robi, ale nie wie właściwie po co. W końcu nie mogąc sobie na cokolwiek pozwolić, wsiada do samolotu i odlatuje. Żeby to przynajmniej do Afryki z misją charytatywną.... nic z tego. Stać go jedynie na znane lotnisko. Od kilku lat cierpię na bezsenność. Zmuszając moje oczy i mój umysł do czytania wątpliwej jakości zwierzeń narratora, zasypiałam... Cóż.... można napisać książkę o niczym, można ją wydać w twardej okładce i zarobić na tym... A tyle książek czeka na wydanie, a tylu autorów czeka na sponsorów. Niżej lub wyżej podpisana też.
Lek na bezsenność...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze wydawało mi się, że książka, zwłaszcza powieść, powinna o czymś być. Powinna zawierać ciąg wydarzeń, jakąś fabułę... Nawet opis strumienia świadomości, podświadomości czy innych zjawisk zachodzących tu i ówdzie, też być powinien o czymś. Tymczasem dostałam do ręki utwór, który dla mnie okazał się tekstem o niczym. Ot, takie sobie luźne notatki,...
Przełom lat 60 i 70-tych. Opis życia w Hiszpanii i w Nowym Jorku w tamtym okresie. Książka nudna. Szybko ją zapomnę.
Przełom lat 60 i 70-tych. Opis życia w Hiszpanii i w Nowym Jorku w tamtym okresie. Książka nudna. Szybko ją zapomnę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość nieskładna fabuła, która ma wplecione dziwne opisy i jest pełna zagubienia
Dość nieskładna fabuła, która ma wplecione dziwne opisy i jest pełna zagubienia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkropna strata czasu. Ksiażka zupełnie o niczym, zero fabuły. Żałuje, że trafiła w moje ręce.
Okropna strata czasu. Ksiażka zupełnie o niczym, zero fabuły. Żałuje, że trafiła w moje ręce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się to dobrze, napisane jest nieźle, momentami nawet błyskotliwie i z humorem. Problem z tą książką jest jednak jeden, za to zasadniczy. Nie ma fabuły, tu niby coś się dzieje, ale donikąd to nie zmierza. I choć od niego stronie, to jednak tym razem muszę rozczarowany wykrzyczeć:" Brak tu mięcha! "
Czyta się to dobrze, napisane jest nieźle, momentami nawet błyskotliwie i z humorem. Problem z tą książką jest jednak jeden, za to zasadniczy. Nie ma fabuły, tu niby coś się dzieje, ale donikąd to nie zmierza. I choć od niego stronie, to jednak tym razem muszę rozczarowany wykrzyczeć:" Brak tu mięcha! "
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsza książka E. Mendozy jaką czytałem. Flaki z olejem. Zawiodłem się. książkę nowiutką oddam za piwo (Szczecin)
Najgorsza książka E. Mendozy jaką czytałem. Flaki z olejem. Zawiodłem się. książkę nowiutką oddam za piwo (Szczecin)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisana dobrym językiem, czytało mi się szybko i pod tym względem książka ta mnie nie męczyła.
Fabuła jest napisana zbyt chaotycznie, zapewne przez dużą ilość wątków, które koniec końców do niczego nie dążą, momentami ta książka wydaje się być bez fabuły i opisywać obyczajowo życie głównego bohatera.
Nie odradzam bo to nie jest książka zła, po prostu nie trafiła do mnie, raczej nie będę kontynuować serii, choć nigdy nie mów nigdy.
Napisana dobrym językiem, czytało mi się szybko i pod tym względem książka ta mnie nie męczyła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła jest napisana zbyt chaotycznie, zapewne przez dużą ilość wątków, które koniec końców do niczego nie dążą, momentami ta książka wydaje się być bez fabuły i opisywać obyczajowo życie głównego bohatera.
Nie odradzam bo to nie jest książka zła, po prostu nie trafiła do mnie,...
Główny bohater, jednocześnie będący narratorem, przenosi nas w lata 70 XX. Z jednej strony mamy obraz konserwatywnej Hiszpanii u schyłku rządów generała Franco, w której powoli acz nieodwracalnie, dochodzi do przemian politycznych, kulturalnych, społecznych i obyczajowych, a z drugiej strony liberalne i demokratyczne USA. Mendoza słowami swoich bohaterów pokazuje niedoskonałości demokracji, która faktycznie polega na reprezentowaniu woli większości, a w rzeczywistości często wypycha do władzy najgorszych (czyli można odnaleźć jakiś wspólny pierwiastek pomiędzy dyktaturą a demokracją). Pomiędzy tymi dwoma odmiennymi rzeczywistościami próbuje odnaleźć się główny bohater, w którym odnajdujemy jakiś dysonans. Pomimo ciągłego szukania sposobu na życie i oczekując aż coś się wydarzy, a gdy coś już się wydarzy to zachowuje się biernie. Powieść ta nie jest prosta w odbiorze, a fabuła wydawałoby się prowadząca w jakimś kierunku nagle się urywa. Z drugiej strony mamy szereg ciekawych postaci o różnych, często odmiennych przemyśleniach na tematy polityczne, obyczajowe, kulturalne i społeczne.
Główny bohater, jednocześnie będący narratorem, przenosi nas w lata 70 XX. Z jednej strony mamy obraz konserwatywnej Hiszpanii u schyłku rządów generała Franco, w której powoli acz nieodwracalnie, dochodzi do przemian politycznych, kulturalnych, społecznych i obyczajowych, a z drugiej strony liberalne i demokratyczne USA. Mendoza słowami swoich bohaterów pokazuje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmęczyła mnie ta książka. Chyba najbardziej z przeczytanych dotąd dzieł Mendozy. Z jakiegoś powodu przygody głównego bohatera są mało interesujące i nie wciągają, do tego stopnia, że pod koniec nie pamiętałem jak nazywa się główny bohater i z zaskoczeniem przyjąłem, że ma na imię Ruffo, kiedy ktoś na jednej z ostatnich stron zwrócił się do niego w ten sposób. Myślę, że autora stać na więcej. Zarówno "Miasto cudów" jak i seria o przygodach fryzjera były dużo lepsze.
Zmęczyła mnie ta książka. Chyba najbardziej z przeczytanych dotąd dzieł Mendozy. Z jakiegoś powodu przygody głównego bohatera są mało interesujące i nie wciągają, do tego stopnia, że pod koniec nie pamiętałem jak nazywa się główny bohater i z zaskoczeniem przyjąłem, że ma na imię Ruffo, kiedy ktoś na jednej z ostatnich stron zwrócił się do niego w ten sposób. Myślę, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to