Syrakuzańskie

64 str. 1 godz. 4 min.
- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Seria:
- Z rękopisów
- Data wydania:
- 2019-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-01-01
- Liczba stron:
- 64
- Czas czytania
- 1 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378662570
Widzę oczami pamięci kamienie – trudno zgadnąć, czy będące resztkami starożytnych domów i świątyń, czy naturalnymi skałami, widzę łąki, na których przeszło dwa tysiące siedemset lat temu szukali nowego miejsca na ziemi pierwsi kolonizatorzy z Grecji. Gdzie, znajdując w jaskiniach czaszki karłowatych słoni, roili sobie istnienie jednookich Cyklopów i snuli historie o wynaturzonych dzieciach Zeusa, o strąceniu do Tartaru, o spotkaniu wędrowca Odysa z biednym Polifemem...
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Syrakuzańskie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Syrakuzańskie
Poznaj innych czytelników
50 użytkowników ma tytuł Syrakuzańskie na półkach głównych- Przeczytane 29
- Chcę przeczytać 20
- Teraz czytam 1
- Posiadam 9
- 2023 2
- 2020 1
- Chcę kupić 1
- Ulubione 1
- 2020 1
- Wyzwanie 2021 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Syrakuzańskie
„Syrakuzańskie” Jarosława Mikołajewskiego to esej gęsty od znaczeń, a jednocześnie prowadzony z charakterystyczną dla autora uważnością i spokojem. Syrakuzy nie są tu opisywane jako miejsce do zwiedzania, lecz jako przestrzeń nawarstwień — historii, pamięci i obecności tych, którzy byli tu wcześniej.
Jednym z mocnych punktów tekstu jest spotkanie z obrazem "Pogrzeb św. Łucji" Caravaggia. Mikołajewski nie traktuje go wyłącznie jako arcydzieła, lecz czyta przez pryzmat biografii malarza: ucieczek, przemocy, życia na marginesie. Obraz staje się świadectwem ciemności, ale też skupienia — czymś więcej niż ikoną, raczej śladem egzystencjalnego napięcia.
Autor prowadzi czytelnika przez Ortygię (Otrigię),zatrzymuje się przy Źródle Aretuzy, przywołuje Archimedesa, pamięć Greków i Żydów — dawnych mieszkańców miasta, których obecność nie znika, lecz trwa w krajobrazie i nazwach, śledzi też z troską lądowanie w porcie przybyszów z Afryki i emocje Sycylijczyków z tym związane. Syrakuzy jawią się jako miejsce, gdzie przeszłość nie jest zamknięta w muzeum, lecz stale wchodzi w dialog z teraźniejszością.
W tle pojawiają się też dyskretne literackie odniesienia — Jarosława Iwaszkiewicza, Wisławy Szymborskiej — nie jako cytaty dla ozdoby, lecz jako punkty rezonansu, pomagające uchwycić sens miejsca i doświadczenia. To esej pisany bez pośpiechu, z dużą kulturą myślenia i języka.
„Syrakuzańskie” to jeden z tych tekstów Mikołajewskiego, które wysoko się ceni — za klarowność, za brak retorycznego nadmiaru, za umiejętność łączenia historii, sztuki i osobistej refleksji. Esej, który pokazuje, jak czytać miasto, nie próbując go posiąść.
„Syrakuzańskie” Jarosława Mikołajewskiego to esej gęsty od znaczeń, a jednocześnie prowadzony z charakterystyczną dla autora uważnością i spokojem. Syrakuzy nie są tu opisywane jako miejsce do zwiedzania, lecz jako przestrzeń nawarstwień — historii, pamięci i obecności tych, którzy byli tu wcześniej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednym z mocnych punktów tekstu jest spotkanie z obrazem "Pogrzeb św....
W moich wizjach zmiksowała się Taormina z Syrakuzami. Rosjanki zespojone z futro-skórą i balejazem, stragany z plastikowym szajsem i starożytne kolumy zlepione kamiennym barokiem i ciemne tło Caravaggia z mrokiem kościoła. I te rożki cytrynowym serkiem.
Najpierw oglądane przez kontrast potem to się w czortu zrosło.
Książeczka jest naprawdę spoko ale nie mogę się uwolnić od wspomnienia Taorminy kiedy patrzę na Syrakuzy.
Pokemon przebił Totoro? A zdychaj, żółty dziadu, od mocy poezji.
W moich wizjach zmiksowała się Taormina z Syrakuzami. Rosjanki zespojone z futro-skórą i balejazem, stragany z plastikowym szajsem i starożytne kolumy zlepione kamiennym barokiem i ciemne tło Caravaggia z mrokiem kościoła. I te rożki cytrynowym serkiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajpierw oglądane przez kontrast potem to się w czortu zrosło.
Książeczka jest naprawdę spoko ale nie mogę się uwolnić od...
Delikatna, zbudowana z plam światła, jak na obrazach macchiaioli.
Delikatna, zbudowana z plam światła, jak na obrazach macchiaioli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJarosław Mikołajewski "Syrakuzańskie",
"Z jakiegoś niezdrowego ciepła podziemi wychodzimy na ciepło słońca. Jest szesnaście stopni, punktowo pewnie więcej. Wzdłuż via della Giudecca, szerszej ulicy, od której odchodzi seria wąskich numerowanych zaułków, czyli vicoli della Giudecca, próbujemy wywąchać morze. Z planu wynika, że prędzej czy później na nie wyjdziemy. Możemy śmiało się gubić, a gubienie się to moja ulubiona forma poznawania miasta. Absolutnie skuteczna w miejscach takich jak Ortigia - cypelkowata wysepka, najstarsza część Syrakuz, połączona z resztą miasta dwoma mostamiprzepuszczonymi nad morskim kanałem. Sycylia jest wyspą, Ortigia jest wyspą przy wyspie".
Miniaturowa publikacja, krótki esej, w którym Jarosław Mikołajewski opisuje swój styczniowy pobyt w Syrakuzach, zabrałam ze sobą jako jedną z książek, które miały towarzyszyć mi podczas kilkudniowej podróży wzdłuż wschodniego wybrzeża Sycylii.
Ortigia jest miejscem idealnie skrojonym na podróżowanie bez mapy, kiedyś papierowej, dziś tej którą otwieramy w Google. Niewielka, pełna krętych uliczek, którymi pozwoli się cieszyć nawet podczas kilkudniowego pobytu. Tu nigdy nie wiesz dokąd dotrzesz, zawsze też będziesz zastanawiać się czy Twoje zmysły są na tyle uważne, by zapamiętać powrotną drogę.
Rozmyślania nad tym co dostrzegalne wzrokiem, połączone z rozważaniami nad kryzysem uchodźczym, zajmują umysł Jarosława Mikołajewskiego, towarzysząc mu podczas kolejnych stawianych na wyspie kroków. W przerwach na oglądanie obrazu Caravaggia i Parku Archeologicznego, w katakumbach i podczas tak prozaicznych czynności, jak choćby poszukiwanie posiłku.
Jarosław Mikołajewski "Syrakuzańskie",
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Z jakiegoś niezdrowego ciepła podziemi wychodzimy na ciepło słońca. Jest szesnaście stopni, punktowo pewnie więcej. Wzdłuż via della Giudecca, szerszej ulicy, od której odchodzi seria wąskich numerowanych zaułków, czyli vicoli della Giudecca, próbujemy wywąchać morze. Z planu wynika, że prędzej czy później na nie wyjdziemy. Możemy...
Od powrotu z Sycylii kilka dni minęło. Szkoda moja że nie odebrałem książeczki przed wylotem. A nie mogłem tego zrobić bo nie było w mojej księgarni. Ale nie ma tego złego. Do Syrakuz nie dojechałem. Najdalej do Taorminy z powodu teatru, ogrodu i zapisków Iwaszkiewicza. Książeczka niewielka ale za to podróżna, o czym przekonałem się po powrocie. Kilka tych małych form już czytałem wcześniej. Wszystkie poprzednie były jak ciąg dalszy podróży. To jest naprawdę ciekawe doświadczenie gdy usiądziesz już u siebie, a czujesz jakbyś dalej był tam. Nawet poszum morza miedzy zdaniami brzmi wyraźnie. I co z tego że to się liście o siebie obijają... Kilka lat temu przyciągnęły mnie do tej serii Austerii, oczywiście obok autorów, trzy miasta: Kraków, Budapeszt, Syrakuzy. I powinienem tam wrócić aby zobaczyć to wielkie słońce, Ortigię i Św. Łucję Caravaggia. Przeczytam wtedy raz jeszcze :Syrakuzańskie" Wrzesień byłby dobry, o ile bogowie znowu nas nie zaskoczą.
Od powrotu z Sycylii kilka dni minęło. Szkoda moja że nie odebrałem książeczki przed wylotem. A nie mogłem tego zrobić bo nie było w mojej księgarni. Ale nie ma tego złego. Do Syrakuz nie dojechałem. Najdalej do Taorminy z powodu teatru, ogrodu i zapisków Iwaszkiewicza. Książeczka niewielka ale za to podróżna, o czym przekonałem się po powrocie. Kilka tych małych form już...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJarosław Mikołajewski pisząc o Syrakuzach — włoskim mieście, gdzie czas rządzi dwie swoimi prawami — skupia się na tym, co widzi, myśli i czuje podczas swoich spacerów kamiennymi uliczkami. Znajduje się w miejscu, gdzie chrześcijaństwo żyje obok śladów pogaństwa, a pomimo ciszy i spokoju, który panuje poza sezonem, łatwo odwiedzić zabytki i usłyszeć ich historie. Te o Żydach, którzy w piętnastym wieku zostali z miasta przepędzeni. O obrazach Caravaggia. O bombardowaniach podczas drugiej wojny światowej. O historii świętej Łucji... Autor odwiedza miasto w styczniu, a jednak miałam wrażenie, że czuję promienie słońca na twarzy. Że wszędzie jest równie gorąco, co w katakumbach, których jest tam niemało. „Syrakuzańskie" to kolejny dobry tekst z serii rękopisów, czyli miniaturowych reportaży podróżniczych. Kolejny miło spędzony czas.
„Czy książeczka podróżnicza może kończyć się na >>donikąd<<? Nie wiem. Ale się kończy. Choć nie kończy się nic."
Jarosław Mikołajewski pisząc o Syrakuzach — włoskim mieście, gdzie czas rządzi dwie swoimi prawami — skupia się na tym, co widzi, myśli i czuje podczas swoich spacerów kamiennymi uliczkami. Znajduje się w miejscu, gdzie chrześcijaństwo żyje obok śladów pogaństwa, a pomimo ciszy i spokoju, który panuje poza sezonem, łatwo odwiedzić zabytki i usłyszeć ich historie. Te o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealna lektura na niedzielne przedpołudnie, w łóżku z plamą słońca lub jak Mikołajewski się słusznie zachwyca - struna światła. Idealne czytanie na pandemiczną tęsknotę za Włochami, bo przez godzinkę dwie znów tam jesteś 🙂
Idealna lektura na niedzielne przedpołudnie, w łóżku z plamą słońca lub jak Mikołajewski się słusznie zachwyca - struna światła. Idealne czytanie na pandemiczną tęsknotę za Włochami, bo przez godzinkę dwie znów tam jesteś 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to