Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans

Okładka książki Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans autorstwa A. J. Baime
Okładka książki Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans autorstwa A. J. Baime
A. J. Baime Wydawnictwo: Znak Literanova motoryzacja
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
motoryzacja
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Go Like Hell: Ford, Ferrari, and Their Battle for Speed and Glory at Le Mans
Data wydania:
2019-06-17
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-17
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324049127
Tłumacz:
Mariusz Gądek
W latach 60. wyścigi samochodowe w Le Mans stały się areną rywalizacji dwóch tytanów przemysłu motoryzacyjnego. Amerykański magnat Henry Ford II i legendarny włoski konstruktor Enzo Ferrari wiedzieli, że nic nie zapewni im lepszej reklamy niż zwycięstwo na torze. Napędzani ambicją, prowadzili zawziętą rywalizację, której stawką były miliony dolarów, zaskakujące techniczne rozwiązania i życie kierowców. Podczas wyścigów ginął co czwarty, a plamy z oleju silnikowego mieszały się na torze z krwią zawodników i widzów.

Historia rywalizacji Forda i Ferrari to opowieść o ambitnych przedsiębiorcach i innowacyjnych inżynierach, narodzinach legendarnego forda GT40 i Formuły 1. Przede wszystkim jednak to opowieść o nieustraszonych kierowcach przesuwających jak nikt do tej pory granice prędkości i ryzyka.
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans



2550 1209

Oceny książki Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans

Średnia ocen
7,7 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans

avatar
113
4

Na półkach:

Historia świetna, ale napisała się sama. Od autora/tłumacza oczekuje się przelania emocji - tu niestety tych emocji nie poczułem. Szkoda :(

Historia świetna, ale napisała się sama. Od autora/tłumacza oczekuje się przelania emocji - tu niestety tych emocji nie poczułem. Szkoda :(

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
285
78

Na półkach:

Dałbym osiem gwiazdek, ale odejmuję jedno za to, że wydawnictwo pominęło korektę merytoryczną. Klasyka - dla tłumacza wyścigi i rajdy to to samo...

Dałbym osiem gwiazdek, ale odejmuję jedno za to, że wydawnictwo pominęło korektę merytoryczną. Klasyka - dla tłumacza wyścigi i rajdy to to samo...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Mimo, że jest to literatura faktu, to historię rywalizacji Forda z Ferrari czytało się niczym dobrą powieść. Świetnie napisana historia, co sprawia, że w mig można zamknąć książkę.

Mimo, że jest to literatura faktu, to historię rywalizacji Forda z Ferrari czytało się niczym dobrą powieść. Świetnie napisana historia, co sprawia, że w mig można zamknąć książkę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

227 użytkowników ma tytuł Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans na półkach głównych
  • 113
  • 111
  • 3
75 użytkowników ma tytuł Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans na półkach dodatkowych
  • 58
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans

Inne książki autora

Czytelnicy Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans przeczytali również

Człowiek Tomasz Rożek
Człowiek
Tomasz Rożek
„Człowiek” Tomasza Rożka okazał się fascynującą podróżą przez złożony świat człowieka. Ta książka mnie o tyle zaskoczyła, że byłam przekonana, że będzie ona dotyczyła raczej tego jak funkcjonuje organizm człowieka, tymczasem pomysł Autora na nią był zupełnie inny. kontynuuje swoją fascynującą podróż po wszechświecie w drugim tomie swojej serii, zatytułowanej Autor postawił sobie za cel wyjaśnić czytelnikowi wszelkie aspekty złożonej człowieczej egzystencji, zatem choć odwołuje się do aspektów anatomicznych, to nie brak tu również wiedzy historycznej, dlatego że Autor dąży do poszukiwania odpowiedzi na pytania związane z analizą naszego pochodzenia, naszej tożsamości, czy to głębokie zagłębienie się w pytania dotyczące naszego pochodzenia, czy naszej tożsamości. A że tematy jakie Tomasz Rożek będzie poruszał wymagają rozległej wiedzy specjalistycznej to w książce nie brak licznych zaproszonych gości, którzy wypowiadać się będą z pozycji ekspertów. To właśnie te wywiady przeprowadzone przez autora będą rzucały światło na różnorodne aspekty ludzkiego istnienia. W powiązaniu zatem z zaproszonymi interlokutorami Rożek badał będzie losy ewolucji człowieka, będzie analizował zarówno nasze fizyczne cechy, jak i naszą zdolność do myślenia, wreszcie sprawdzał będzie wytworzą przez człowieka umiejętności do kreowania wydarzeń społecznych i kulturalnych. Poprzez te wywiady czytelnik odkrywał zatem będzie nie tylko to, kim jesteśmy teraz, ale także jak dalece odeszliśmy od naszych prymitywnych korzeni. Książka jest bogato ilustrowana, co sprawia, że nawet najbardziej skomplikowane zagadnienia stają się tutaj zrozumiałe. Infografiki pomagają czytelnikowi zrozumieć trudne koncepcje, a przykłady, analogie i ciekawostki nadają tekstowi lekkości i dostępności. Rożek doskonale balansuje między nauką a zabawą, co sprawia, że lektura jest nie tylko pouczającą lekcją, ale także dobrą rozrywką. To co mnie jednak najbardziej zainteresowało w tej książce to kwestie związane z biocybernetyką. I w tym zakresie Autor snuje wszelkie możliwe scenariusze rozwoju ludzkości, wywołując pytania o naszą przyszłość jako gatunku. Czy złączymy się z maszynami? Jakie będą konsekwencje takiej ewolucji? Jeśli zatem lubicie niebanalne książki, niosące w sobie ciekawe treści polecam Wam serdecznie lekturę "Człowieka" Tomasza Rożka. A jeśli ta Wam się spodoba, to może sięgnięcie również po „Kosmos”, czyli pierwszą część cyklu. Polecam obie.
Pink Mag - awatar Pink Mag
ocenił na72 lata temu
Requiem dla analogowego świata Rafał Cichowski
Requiem dla analogowego świata
Rafał Cichowski
Lipiec. Wakacje. 2022. Wyglądam przez okno i widzę puste boisko. Wracam na fotel, otwieram książkę Rafała Cichowskiego „Requiem dla analogowego świata” i przenoszę się do Kutna roku 1997. Tu również rozpoczęły się wakacje. Grupa 13-latów rozgrywa podwórkowy mecz traktując go jak walkę o mistrzostwo świata. Tylko wygrana się liczy, wbrew gniewu matki za spóźnienie, za podarte ubranie. Piękna scena. W wieku 13 lat wkracza się w czas gdy dzieciństwo zaczyna zmieniać się w okres dojrzewania. Dla naszych bohaterów również. Obserwujemy jak poznają czym jest lojalność, uczciwość, poświęcenie, pierwsze zakochanie. Jednak to lato pozbawia ich dziecięcej naiwności, wiary w dobry świat, bo czasem należy kłamać lub milczeć by nie ranić. Zaczynają zdawać sobie sprawę iż marzenia zostaną zastąpione obowiązkami, a emocje w sercu trzeba wyciszyć. To czas gdy poznają siebie samych i uczą się zasad panujących w deptającej ich po piętach dorosłości. Zanim dopadną ich realia, to pragną wycisnąć z wakacji jak najwięcej. Ich codzienność to mecze piłki nożnej rozgrywane z drużyną z innego osiedla, włóczenie się po okolicy, gra w karty pod blokiem, łupanie pestek przy trzepaku, wieczorne ogniska i rozmowy, odkrycia muzyki zagranicznych zespołów tj. Nirvana, filmy z kaset VHS. Realizacja szalonych i niebezpiecznych pomysłów. Spędzają czas bez komputera, który lada chwila ma wkroczyć w ich świat i powoli zdominować życie nastolatków. Opisany analogowy świat minął bezpowrotnie. Ale był. I polecam wrócić do niego poprzez karty książki. Warto. Zwrócić należy jednak uwagę, że to obraz z perspektywy 13-letniecgo chłopca, a ten różni się od punktu widzenia dziewczyny. Pamiętam, że dziewczęca codzienność wakacyjna wyglądała inaczej :-) Wracam do współczesności. Jest ponownie 2022r. Minęły ponad trzy godziny. Wyglądam przez okno i widzę boisko szkolne na którym pojawiła się grupka dziewczyn i chłopców. Rozpoczęli mecz. Zmieniło się tak wiele. Młodzi ludzie nie odrzucą postępu i nowych technologii, ale miejmy nadzieję, że nadal będą wychodzić na boisko. I dziś grają również dziewczyny :)
Ewa - awatar Ewa
oceniła na67 miesięcy temu
55 James Delargy
55
James Delargy
James Delargy w swoim debiucie „55” postawił na koncept, który od pierwszych stron wbija czytelnika w fotel swoją prostotą i genialnością. To thriller, który udowadnia, że w gatunku zdominowanym przez schematy wciąż jest miejsce na powiew świeżości, nawet jeśli wieje on prosto z rozżarzonych pustyni Australii. Moja ocena to 7/10 – to książka o niesamowitym pomyśle wyjściowym, która trzyma w napięciu, choć jej finał może budzić kontrowersje. Akcja toczy się w sennym, odizolowanym miasteczku Wilbrook. Spokój lokalnego policjanta, sierżanta Chandlera Jenkinsa, zostaje zburzony, gdy na komisariat wpada przerażony, zakrwawiony mężczyzna o imieniu Gabriel. Twierdzi, że został porwany przez psychopatę, który więził go w chacie w górach i wyznał mu, że Gabriel będzie jego pięćdziesiątą piątą ofiarą. Zanim Chandler zdąży przetrawić te informacje, do miasteczka trafia drugi mężczyzna – Heath. Przedstawia niemal identyczną wersję wydarzeń, z jedną, kluczową różnicą: to on jest ofiarą, a tym pierwszym, Gabrielem, jest rzekomy morderca. Mamy dwóch mężczyzn, dwie identyczne historie i absolutny brak dowodów. Kto jest potworem, a kto uciekinierem? Delargy stworzył thriller, który jest niesamowicie sugestywny, ale niepozbawiony drobnych potknięć w konstrukcji. Genialny punkt wyjścia: Dynamika „słowo przeciwko słowu” to majstersztyk budowania suspensu. Czytelnik wraz z policjantami próbuje wyłapać drobne rysy w opowieściach obu mężczyzn, co czyni lekturę niezwykle angażującą. Klimat Outbacku: Australia w wydaniu Delargy’ego jest duszna, nieprzyjazna i groźna. Przyroda staje się tu niemal trzecim bohaterem, który skutecznie utrudnia śledztwo i potęguje poczucie izolacji. Problematyczne tempo i retrospekcje: Autor przeplata główną oś czasu z wydarzeniami z przeszłości Chandlera. Choć budują one tło psychologiczne, momentami wyhamowują niesamowity impet, jaki nadaje historii wątek Gabriela i Heatha. Niektóre opisy przyrody, choć klimatyczne, bywają przydługie. „55” to mocny, surowy thriller, który wyróżnia się na tle skandynawskich kryminałów czy amerykańskich thrillerów medycznych. James Delargy gra z czytelnikiem w berka, co chwilę zmieniając nasze podejrzenia. Choć zakończenie jest jednym z tych, które dzieli odbiorców na entuzjastów i zagorzałych przeciwników, nie można odmówić autorowi odwagi. Siedem punktów to uznanie dla świeżości pomysłu i mistrzowskiego operowania atmosferą osaczenia. To idealna lektura dla tych, którzy kochają zagadki bez oczywistych rozwiązań.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na725 dni temu
Alan Turing. Enigma Andrew Hodges
Alan Turing. Enigma
Andrew Hodges
Książkę polecam czytelnikom zainteresowanym życiem Alana oraz faktami dotyczącymi II wojny światowej i rozpracowaniem maszyny Enigma. Tym zainteresowanym głównie biografią mówię, jak poprzednicy, że przeczytanie bardzo grubej książki, wydanej drobną czcionką z wieloma przypisami, pełnej fachowych terminów może być trudne. Historia zaczyna się krótkim rozdziałem na temat rodziców Alana Turinga, wyborów szkoły z internatem. Z okresu wczesnych lat szkolnych możemy dowiedzieć się dużo na temat prac szkolnych, które sprawiały Alanowi trudności. Już na tym etapie jego nauczyciel matematyki zauważył, że ma w klasie geniusza matematycznego. Wszystko jest wzbogacone autentycznymi notatkami nauczycieli i wychowawców w internacie. Dowiadujemy się z nich, że obawy wzbudzały antyspołeczne nastawienie Alana do rówieśników i sztuki życia. Czytelnicy, którzy obejrzeli ekranizację książki, odnajdą tutaj opis przyjaźni i fragmenty listów Alana i jego najlepszego przyjaciela Chrisa. Rozdział kończy się wyjaśnieniem jego śmierci , którego Alan do końca swojego życia będzie wspominał. Stracił swojego przyjaciela, ale zyskał serdeczną przyjaciółkę w osobie matki Chrisa. Lata studiów to nowy pokój w akademiku, nowi znajomi i nowa miłość. Osoby, które widziały film, poznają kilka ciekawostek o jego dalszym prywatnym życiu. Alan będąc młodym studentem czyta książki matematyków i poprawia swoją kondycję biegając i ćwicząc wioślarstwo. Wraz z osiągnięciem pełnoletności staje się bardziej samodzielny i niezależny. Szuka autorytetów, swojej grupy, podobnych ludzi, ale dla niektórych on sam jest zbyt zwyczajny. Poszerza swoje zainteresowania naukowe o fizykę. W nauce szuka głoszenia prawdy i samodzielnego myślenia. W kolejnych miesiącach jesteśmy świadkami pierwszych sukcesów bohatera na temat teorii prawdopodobieństwa i statystyki. Alan staje się bardziej dowcipny, pogodny i towarzyski. W jego pokoju, obok zdjęcia Christophera znajdują się czasopisma eksponujące męską urodę. Temat jego orientacji seksualnej, ostrożne próby zainicjowania kontaktów z mężczyznami zajmuje w książce dużo miejsca. Wkrótce Alan wraca do Europy i tworzy maszynę do mnożenia. Niebezpieczeństwo wybuchu wojny jest już pewne. Alan zostaje zatrudniony jako jeden z krypto analityków.
Krystian - awatar Krystian
ocenił na711 miesięcy temu
King! Autobiografia Rafał Księżyk
King! Autobiografia
Rafał Księżyk Muniek Staszczyk
King! to autobiografia Muńka Staszczyka pióra znanego dziennikarza muzycznego Rafała Księżyka. Jak to możliwe, że autobiografia pióra nieStaszczyka, a nie po prostu biografia? To kwestia koncepcji – książka ma formę wywiadu okraszonego mnóstwem zdjęć, stopniowo odsłaniającego przed czytelnikiem muńkową prawdę o Muńku. Teoretycznie rzecz biorąc jest tu wszystko. Od wczesnego dzieciństwa spędzonego w częstochowskim bloku i pierwszych podwórkowych znajomości, przez całą podstawówkę i rodzącą się fascynację muzyką, po czasy słynnego IV liceum ogólnokształcącego. Potem powstanie T. Love Alternative, przyjazd do Warszawy, wsiąknięcie w branżę muzyczną, pierwsze festiwale, koncerty, płyty i kasety. Wreszcie sukces. Spodziewany czy niespodziewany, z całą pewnością oszałamiający. W sumie trwający aż do dzisiaj. W książce Muniek koncentruje się na swojej karierze, stopniowym budowaniu pozycji T. Love na muzycznej scenie, a później kolejnych płytach i zmianach personalnych w kapeli. Jednocześnie opisuje swoje życie prywatne. Relacje z kumplami, relacje z branżowcami, sposoby spędzania wolnego czasu. Znalazło się tu miejsce na wyjazd do Londynu za chlebem, problemy alkoholowe, narkotykowe, małżeńskie, wreszcie nawrócenie. Dla fana T. Love’u jest tu mnóstwo konkretów, anegdotek, drobnych ciekawostek. Ktoś, kto za kapelą nie przepada i w ogóle nie śledzi polskiej branży muzycznej, nie wie, kim był Panas, Brylewski, co grała Szwagierkolaska i gdzie są Hybrydy, King! może być drogą przez mękę. Muniek swobodnie operuje nazwami, rzuca tytuły płyt, nazwiska muzyków, ksywki swoich kumpli, w efekcie łatwo się w tym wszystkim pogubić. Z drugiej strony to wielka frajda poczytać o kapelach, które przepadły już dawno w pomrokach dziejów, a kiedyś grały na takim Jarocinie. Albo w konkurencyjnym liceum z Częstochowy, bo i takie są tu wstawki! Dla mnie to naprawdę fantastyczna książka, taka „ultimate kopalnia wiedzy” o Staszczyku. Tyle że ja kibicuje Muńkowi od wielu dekad, niejedną jego kasetę zajechałem i niejeden już koncert zaliczyłem. Wiem jednak, że chętnie sięgnę po inne książki Księżyka. Bo to jest konkret, a nie jakieś nudnawe bajeczki, które często serwuje się w zachodnich biografiach. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/ Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na811 miesięcy temu

Cytaty z książki Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans

Więcej

12 czerwca 1967 roku Henry II odniósł drugi z rzędu triumf w Le Mans. Wspiął się na podium wraz z żoną oraz dwoma zwycięskimi kierowcami, Danem Gurneyem i A.J. Foytem. Gurney podniósł do góry butelkę szampana i nagle wystrzelił korek. "Spryskałem szampanem Henry'ego Forda i jego żonę" - wspominał ze śmiechem. I tak rozpoczęła się tradycja oblewania się szampanem przez zwycięzców wyścigu, która w Europie jest dziś obowiązkowa.

12 czerwca 1967 roku Henry II odniósł drugi z rzędu triumf w Le Mans. Wspiął się na podium wraz z żoną oraz dwoma zwycięskimi kierowcami, Danem Gurneyem i A.J. Foytem. Gurney podniósł do góry butelkę szampana i nagle wystrzelił korek. "Spryskałem szampanem Henry'ego Forda i jego żonę" - wspominał ze śmiechem. I tak rozpoczęła się tradycja oblewania się szampanem przez zwycięzcó...

Rozwiń
A. J. Baime Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans Zobacz więcej
Więcej

Video

Video