Konie. Pasja od pokoleń.

Okładka książki Konie. Pasja od pokoleń. autorstwa Ewa Bagłaj, Karolina Ferenstein-Kraśko
Okładka książki Konie. Pasja od pokoleń. autorstwa Ewa Bagłaj, Karolina Ferenstein-Kraśko
Ewa BagłajKarolina Ferenstein-Kraśko Wydawnictwo: Pascal popularnonaukowa
271 str. 4 godz. 31 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
2018-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-15
Liczba stron:
271
Czas czytania
4 godz. 31 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381031455
Jak wybrać dobrego trenera? Ile czasu potrzeba, by nauczyć się dobrze jeździć? I czy warto?

Warto! Jazda konna buduje kondycję fizyczną, wpływa na zdrowy styl życia, kształtuje charakter, a nawet… zdolności przywódcze. To fitness, medytacja i terapia w jednym.

Ta książka jest również historią rodziny, którą od wielu lat wyróżnia miłość do koni i jeździectwa. W Gałkowie rośnie już czwarte pokolenie niewyobrażające sobie życia bez tej namiętności i wolności. Karolina Ferenstein-Kraśko szczerze opisuje rodzinne dziedzictwo – chwile chwały, ale i cenę, jaką czasami trzeba za nie zapłacić.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Konie. Pasja od pokoleń. w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Konie. Pasja od pokoleń.

Średnia ocen
7,5 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Konie. Pasja od pokoleń.

avatar
8
8

Na półkach: ,

Ciekawie napisana i pięknie wydana książka .

Ciekawie napisana i pięknie wydana książka .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
187
75

Na półkach:

Jakaś pomyłka. Mam wrażenie, że celem tej książki było po prostu napisanie książki, bo jest ona o wszystkim i o niczym. Trochę historia rodzinna, trochę podstawowych informacji o koniach, trochę wplecionych niekonkretnych porad. Nie wiem, kto ma być odbiorcą - miłośnicy koni raczej są zaznajomieni z tak podstawowymi danymi. Miałkie, nijakie, sprzedawane z powodu znanego nazwiska.

Jakaś pomyłka. Mam wrażenie, że celem tej książki było po prostu napisanie książki, bo jest ona o wszystkim i o niczym. Trochę historia rodzinna, trochę podstawowych informacji o koniach, trochę wplecionych niekonkretnych porad. Nie wiem, kto ma być odbiorcą - miłośnicy koni raczej są zaznajomieni z tak podstawowymi danymi. Miałkie, nijakie, sprzedawane z powodu znanego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
399
212

Na półkach:

Świetna książka. Jestem pod wrażeniem pióra Pani Karoliny. Przystępnie napisana, z pasją. Jest podrecznikiem i przyjemną opowieścią o pasji i miłości do koni kilku pokoleń rodziny. O odwadze, determinacji i realizacji marzeń. Po tej lekturze koniecznie muszę jechać do Gałkowa : ). Kocham konie i jazdę konną więc mogę być nieobiektywna. Czas spędzony z tymi niezwykłymi i wrażliwymi zwierzętami daje mnóstwo radości i frajdy. Mają również moc terapeutyczną.

Świetna książka. Jestem pod wrażeniem pióra Pani Karoliny. Przystępnie napisana, z pasją. Jest podrecznikiem i przyjemną opowieścią o pasji i miłości do koni kilku pokoleń rodziny. O odwadze, determinacji i realizacji marzeń. Po tej lekturze koniecznie muszę jechać do Gałkowa : ). Kocham konie i jazdę konną więc mogę być nieobiektywna. Czas spędzony z tymi niezwykłymi i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Konie. Pasja od pokoleń. na półkach głównych
  • 28
  • 20
  • 1
12 użytkowników ma tytuł Konie. Pasja od pokoleń. na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Ewa Bagłaj
Ewa Bagłaj
Ewa Bagłaj - polska pisarka, autorka powieści dla młodzieży i biografii, dziennikarka prasowa. Pochodzi z Terespola nad Bugiem, gdzie ukończyła szkołę podstawową oraz Liceum Ogólnokształcące im. Bohaterów Warszawy. Magisterium z filologii polskiej uzyskała na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Absolwentka podyplomowego studium dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Jako dziennikarka publikowała m.in. w tytułach: „Dziennik Wschodni”, „Słowo Podlasia”, „Koń Polski”, „Sukces”, Polskiearaby.com. W swoich książkach najchętniej porusza tematykę związaną ze zwierzętami, głównie końmi. Działa aktywnie w obronie ich praw, stale współpracuje z Fundacją Viva! - Akcja dla Zwierząt.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Konie. Pasja od pokoleń. przeczytali również

Genialne dziewczyny Vichi de March
Genialne dziewczyny
Vichi de March Roberta Fulci
To nie przypadek, że dziś znów u mnie „na tapecie” kolejna książka o inspirujących kobietach. Chyba sama obecnie potrzebuję usilnie motywacji do działania, stąd takie moje wybory lektur, a nie inne. Chwilowo nie potrafię w sobie odnaleźć tej determinacji i siły, które zawsze mi towarzyszyły. A jestem z tych, co to nieustannie „ścigały się z mężczyznami” i często wygrywałam, a satysfakcja była nieziemska. Pamiętam szczególnie czasy szkolne, jak było trudno i jak bardzo potrzebowałam motywacji do działania. Dlatego cieszę się, że powstają takie książki jak „Genialne dziewczyny. 15 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do rozwoju nauki”, bo mogą być ogromną inspiracją. Dzieci muszą mieć świadomość, że marzenia same się nie zrealizują, to od nich zależy, czy i jak je spełnią. Myślę, że Vichi de Marchi i Roberta Fulci po to właśnie napisały tę książkę, by pokazać dziewczynkom, dziewczynom, a przypomnieć kobietom, że drzemie w nich ogromna siła i to od nich zależy, czy „ją odpowiednio spożytkują”, czy zawalczą o siebie. Ta pozycja, to 15 inspirujących kobiecych historii. To ważne osiągnięcia w świecie nauki. O niektórych już słyszałam, a część dopiero odkryłam. Łączy je przede wszystkim determinacja w spełnianiu marzeń. Pokazują nam, że warto mieć głowę pełną pomysłów, warto marzyć i nie poprzestawać tylko na tym. Trzeba działać! W takich momentach przepełnia mnie duma, że jestem kobietą! Każda postać i jej życiorys to oddzielny rozdział, na końcu którego znajdujemy kalendarium i skrót najważniejszych osiągnięć. Bardzo podoba mi się taki sposób podania wiedzy. Autorki świetnie to sobie wymyśliły. Treść wzbogacona jest cudownymi ilustracjami. Spójrzcie na tę okładkę, jaka jest niesamowita! Jeśli chodzi o wydanie, to muszę przyznać, że jest genialne! Chciałabym, żeby powstawało więcej takich książek dla dzieci. Mamy tu do czynienia z świetną pozycją popularnonaukową, bo w nieskomplikowany sposób serwuje wiedzę o ważnych osiągnięciach naukowych, to jak zmieniły świat. Ale oczywiścię bohaterkami tej pozycji są kobiety, które tego dokonały. Całość wypada bardzo dobrze zarówno pod względem edukacynym jak i motywacyjnym. Vichi de Marchi i Roberta Fulci poprzez swoja książkę apelują: dziewczynki, dziewczyny, kobiety, musicie wiedzieć, że świat stoi przed Wami otworem, nie przestawajcie marzyć, walczcie o swoja przyszłość !
StartYourDayWithBook - awatar StartYourDayWithBook
ocenił na75 lat temu
Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji Iwona Wierzba
Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji
Iwona Wierzba
Tak jak obiecałam, przyszłam pokazać Wam kolejną ciekawą książkę wydaną przez @albus_wydawnictwo . To wydawnictwo zaskakuje mnie tym, że przekazuje ogrom wiedzy. Tym razem zdradzę Wam pewien sekret- pani Iwona Wierzba pisała tę pozycję przez 3 i pół roku! I widać gołym okiem jak bardzo się do tego przyłożyła. Przekazuje nam tu ogrom wiedzy. Na samym końcu mamy wymienione źródła, z których korzystała autorka podczas pisania, jest tego cała masa! Jak zdążyłam zauważyć, autorka lubi w swoich dziełach poruszać kwestię można śmiało powiedzieć, że tabu. Takie, których nie podejmują się inni i przekazuje te informacje w ciekawy, przejrzysty sposób, przystępny dla swojego odbiorcy. Tym razem skupiła się na seksualności, a także płodności, ale nie tylko. Pani Iwona opisuje, jak to wszystko zmieniało się na przełomie wieków. Mamy tu mnóstwo ciekawostek, które tylko działają na korzyść tej pozycji. Jeśli lubicie lektury, które zmuszają do refleksji, to ta pozycja będzie dla Was idealna. Przy tej książce się myśli, nie można przez nią bezmyślnie przebrnąć, żeby za moment ją zapomnieć, nic z tych rzeczy! Tutaj trzeba się zatrzymać na moment. Podoba mi się to, jak pani Iwona podchodzi do tematu, który porusza w swojej książce. To już trzecia pozycja, którą poznałam i bez wątpienia do napisania każdej z nich się przyłożyła. Widać, że nie są tu przedstawione suche fakty, byle zapełnić strony. Autorka oddaje się w pełni tematowi który opisuje i czuć w tym wszystkim pasję. Podoba mi się to, że w tej książce są obrazki. Nie takie byle jakie, ale odpowiednio przypisane do miejsca, w którym się znajdują, z humorem. Wielokrotnie uśmiechnęłam się pod nosem podczas ich oglądania i to jest wielki plus tej pozycji. Czy polecam? Oczywiście! Warto zagłębić się w temat i zobaczyć czym zaskoczy Was ta książka.
love_ksiazkowe - awatar love_ksiazkowe
ocenił na81 rok temu
Tak dziś jemy. Biografia jedzenia Bee Wilson
Tak dziś jemy. Biografia jedzenia
Bee Wilson
🍽️🧠 Jedzenie przestało być tylko jedzeniem — stało się systemem, wygodą, wyborem i skutkiem cywilizacyjnej zmiany 🧠🍽️ ⭐ Moja ocena: 7/10 — za bardzo rozsądne i wyważone podejście do tematu. Najbardziej cenię tu to, że autorka nie wpada ani w zachwyt nad nowoczesnością, ani w tanią nostalgię za „dawnym jedzeniem”. 🥪 To nie poradnik, tylko opowieść o tym, jak zmieniło się nasze jedzenie 🥪
 Bee Wilson nie pisze książki w stylu „jedz to, nie jedz tamtego”. To raczej biografia współczesnego jedzenia: opowieść o tym, jak zmieniły się smak, głód, gotowanie, zakupy, rytm posiłków i sama relacja człowieka z jedzeniem. To książka bardziej o tym, jak żyjemy, niż tylko o tym, co mamy na talerzu. ⚖️ Współczesne jedzenie dało nam wygodę — i zabrało prostotę ⚖️ Najmocniej działa tu dla mnie to, że Wilson nie upraszcza. Pokazuje uczciwie, że dzisiejszy system żywnościowy przyniósł ogromne korzyści: jedzenie stało się tańsze, bardziej dostępne, łatwiejsze do zdobycia i mniej zależne od sezonowości, lokalności i zwykłego niedoboru. Ale jednocześnie ten sam system wepchnął nas w nadmiar, przetworzenie, chaos wyboru i stopniową utratę zwykłego, spokojnego kontaktu z jedzeniem. Wilson pokazuje też, że współczesna obfitość bywa złudna: półki uginają się od produktów, ale często jest to tylko pozór różnorodności, bo w tle działa monokultura tych samych składników, smaków i żywieniowych nawyków. 🍔 Problemem nie jest tylko to, co jemy, ale jak jemy 🍔
 I tu siedzi dla mnie sedno tej książki. Wilson dobrze pokazuje, że problem nie zaczyna się wyłącznie na poziomie składu czy kalorii. Zaczyna się też na poziomie rytmu życia. Jemy w biegu, między bodźcami, często odruchowo, z wygody albo zmęczenia. I wtedy jedzenie przestaje być częścią codzienności, a zaczyna być szybką reakcją na stres, pośpiech i rozproszenie. 🍞 Jedzenie to kultura, status, marketing i pamięć 🍞 
Bardzo podoba mi się też to, że autorka nie traktuje jedzenia jak czystej biologii. Tu jedzenie jest częścią większej układanki: historii, rynku, reklamy, dzieciństwa, rodzinnych rytuałów i społecznych zmian. Dzięki temu książka nie zamyka się w prostym haśle „jedz zdrowiej”, tylko pokazuje, że nasze wybory żywieniowe są zanurzone w całym stylu życia. 🪞 Największa zaleta: rozsądek bez fanatyzmu 🪞
 To, co naprawdę mnie tu przekonuje, to ton. Bez moralizowania, bez histerii, bez ideologicznego napinania się. Wilson nie robi z jedzenia religii i nie udaje, że istnieje jeden prosty powrót do rzekomo lepszej przeszłości. Zamiast tego daje coś cenniejszego: porządek, proporcje i szerszy ogląd. 📌 Wniosek: mądra książka o jedzeniu jako obrazie współczesnego życia 📌
 To nie jest książka, która miażdży literacko albo zostawia po sobie wielki wstrząs, ale jest naprawdę sensowna i potrzebna. Dobrze porządkuje temat i zostawia z myślą, że dziś problemem nie jest już tylko brak jedzenia, ale to, że mamy go za dużo, za łatwo i coraz częściej bez prawdziwej relacji z nim. 📖 Ta książka nie mówi tylko o jedzeniu. Ona mówi o człowieku, który najpierw dostał ogromny wybór, a potem został z tym wyborem trochę sam.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na71 miesiąc temu
Mimochodem o chodzeniu Szymon Augustyniak
Mimochodem o chodzeniu
Szymon Augustyniak
„Przechadzam się pośród Natury, mając przedziwne uczucie wolności — jestem Jej cząstką. Idąc kamienistym brzegiem stawu tylko w koszuli, aczkolwiek jest chłodno, pochmurno i wietrznie, nie dostrzegam niczego szczególnego — stopiłem się z żywiołami”. - Henry David Thoreau Trochę dziwna książka, z jednej strony autor uznaje, że można traktować ją jak "kompendium wiedzy o chodzeniu" i początkowo nawet taka się wydaje, tak z drugiej strony niedługo później zamienia się w zbiór potencjalnie losowych informacji i opisów osób cokolwiek związanych z chodzeniem, niekiedy także różnych dygresji i rozważań filozoficznych, no i od czasu do czasu mądrych cytatów. Sądzę, że do samego czytania książka byłaby trochę średnia, jeśli ktoś nie jest zainteresowany różnymi ciekawostkami, anegdotami itp. - często różnymi wywodami odbiegającymi od tytułowego tematu, ale za to do słuchania w formie audiobooka jest całkiem znośna (zwłaszcza w wykonaniu Maciej Jabłońskiego, jednego z najlepszych lektorów). Z tego właśnie powodu książkę polecam bardziej do odsłuchania w wersji audio, zwłaszcza podczas chodzenia. -------------------- Poniżej kilka fragmentów i cytatów: Świat jest tak skomplikowany, że stworzyć go mogła wyłącznie istota nadprzyrodzona - William Paley Według Demokryta posiadanie potomstwa nie jest obowiązkiem, a wręcz przeciwnie: „Nie sądzę, jakoby należało mieć dzieci, widzę bowiem w ich posiadaniu wiele wielkich niebezpieczeństw, tudzież wiele utrapień, a korzyści mało i to drobnych oraz niestałych”. Filozof doradza nawet, że lepiej wziąć syna od przyjaciół, „akurat takiego, jakiego potrzeba”, niż starać się o własnego, albowiem kto „sam spłodzi syna, to wielce ryzykuje, ponieważ musi zadowolić się takim, jaki się właśnie urodzi”. Chodzenie po lesie uzdrawia — w dosłownym tego słowa znaczeniu. Powietrze nasycone jest fitoncydami — lotnymi substancjami, które oczyszczają układ oddechowy człowieka z mikrobów i infekcji. Bogate w fitoncydy są zwłaszcza drzewa iglaste, między innymi jałowce, świerki, sosny i jodły. Gdybyśmy zostali przy dawnym trybie życia, zawód dentysty nigdy by nie powstał. W diecie łowców i zbieraczy bowiem było niewiele skrobi, która jest pożywką dla bakterii w jamie ustnej. Nasi dalecy przodkowie „rzadko lub prawie wcale nie chorowali na przypadłości, które zbierają największe, śmiertelne żniwo w naszych czasach. Nie znali zawałów serca, udarów mózgu, blokady naczyń krwionośnych, raka, chorób związanych z otyłością i psychicznym stresem”. „W samotności samotnik pożera sam siebie. W tłumie pożera go tłum. Wybierajże teraz!”. - Friedrich Nietzsche
Trawiak - awatar Trawiak
ocenił na69 miesięcy temu

Cytaty z książki Konie. Pasja od pokoleń.

Więcej

Nie prze­sta­wa­łam roz­pa­czać, do­pó­ki ktoś nie po­sa­dził mnie na ko­niu taty. Był to uko­cha­ny, wspa­nia­ły koń, któ­ry do­pie­ro co star­to­wał w za­wo­dach. Wciąż aż ki­piał ener­gią. Pew­nie w in­nej ro­dzi­nie ni­g­dy by się to nie wy­da­rzy­ło, ale że w tej naj­pierw uczy­li­śmy się jeź­dzić kon­no, a po­tem cho­dzić, w koń­cu zna­la­złam się w sio­dle. Ktoś trzy­mał Ko­bry­nia, ktoś inny mnie. i w jed­nej chwi­li ten pe­łen tem­pe­ra­men­tu spor­to­wy koń stał się po­tul­ny.

Za­wsze mnie to po­tem fa­scy­no­wa­ło, że ko­nie dosko­na­le wy­czu­wa­ją, że sie­dzi na nich dziec­ko. Są wte­dy ostroż­ne i uważ­ne. Je­śli lu­dzie wo­kół nie zro­bią nic nie­roz­sąd­ne­go, one będą się bar­dzo sta­ra­ły, by tej ma­łej istot­ce na ich grzbie­cie nic się nie sta­ło.

Nie prze­sta­wa­łam roz­pa­czać, do­pó­ki ktoś nie po­sa­dził mnie na ko­niu taty. Był to uko­cha­ny, wspa­nia­ły koń, któ­ry do­pie­ro co star­to­wał w za­wo­dach. Wciąż aż ki­piał ener­gią. Pew­nie w in­nej ro­dzi­nie ni­g­dy by się to nie wy­da­rzy­ło, ale że w tej naj­pierw uczy­li­śmy się jeź­dzić kon­no, a po­tem cho­dzić, w koń...

Rozwiń
Ewa Bagłaj Konie. Pasja od pokoleń. Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne