Bakuman #12

200 str. 3 godz. 20 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Bakuman (tom 12)
- Tytuł oryginału:
- バクマン。
- Data wydania:
- 2018-03-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-03-20
- Data 1. wydania:
- 2012-07-03
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380960381
- Tłumacz:
- Aleksandra Kulińska
Żeby Saikou i Shuujin mogli kontynuować publikację „PCP”, muszą w ciągu pół roku osiągnąć poziom, który pozwoli im na konkurowanie z mangami Eijiego Niizumy! Mając na uwadze ten surowy warunek, decydują się z ostatnich pięciu rozdziałów zrobić dłuższą historię! Jak potoczą się losy młodych mangaków, którzy położyli na szali swoją karierę?!
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Bakuman #12 w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bakuman #12
Poznaj innych czytelników
100 użytkowników ma tytuł Bakuman #12 na półkach głównych- Przeczytane 80
- Chcę przeczytać 20
- Manga 29
- Posiadam 20
- Mangi 8
- Komiksy 3
- 2014 2
- Manga 2
- [Pochodzenie:] Obce 2
- [Typ:] Manga, manhwa 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bakuman #12
Ta seria jest podręcznikowym przykładem pracoholizmu w japońskim wydaniu. To oczywiście budujące, że bohaterowie mogą realizować swoje marzenia, ale jednocześnie przerażające, ile poświęcają dla pracy.
Dalej twierdzę, że w „Bakumanie” więcej miejsca należałoby dać „drużynie Fukudy” z Fukudą, Aoki, Niizumą i Hiramaru niż nowszym postaciom, bo to właśnie tamci nadawali fajnej dynamiki historii i świetnie się obserwowało ich interakcje. Wątek z Shiratorim jest w porządku, ale stęskniłam się za starymi znajomymi.
Ta seria jest podręcznikowym przykładem pracoholizmu w japońskim wydaniu. To oczywiście budujące, że bohaterowie mogą realizować swoje marzenia, ale jednocześnie przerażające, ile poświęcają dla pracy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalej twierdzę, że w „Bakumanie” więcej miejsca należałoby dać „drużynie Fukudy” z Fukudą, Aoki, Niizumą i Hiramaru niż nowszym postaciom, bo to właśnie tamci nadawali...
Już jadę na kroplach do oczu, bo nie.mogę przestać czytać
Już jadę na kroplach do oczu, bo nie.mogę przestać czytać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż mi się dłuży, ile będę czekać, aż dostaną anime?!
Już mi się dłuży, ile będę czekać, aż dostaną anime?!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna Manga, fabuła od początku zaskakuje I wciąga przez co nie mogę oderwać się od czytania. Jestem szczerze ciekaw jak dalej się to potoczy, co autor nam zaprezentuje i jak rozwinie cały świat Przedstawiony. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/
Świetna Manga, fabuła od początku zaskakuje I wciąga przez co nie mogę oderwać się od czytania. Jestem szczerze ciekaw jak dalej się to potoczy, co autor nam zaprezentuje i jak rozwinie cały świat Przedstawiony. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak długo da się tworzyć mangę traktującą o tworzeniu mangi? Przedstawiać kolejne etapy pracy autorów, redaktorów i tygodnika wypełnionego shounenami? Jak widać na przykładzie Bakumana nawet kilkanaście tomików nie stanowi problemu.
Po raz kolejny przewodni bohaterowie – Shuujin i Saikou – otrzymują zastrzyk motywacji płynący wprost z redakcji magazynu Jump, w którym publikowane są ich prace. Sęk w tym, że to jedenasta odsłona Bakumana i podobny schemat widziałem już parę razy na przestrzeni poprzednich tomów. Wtórność? Tak, przynajmniej do pewnego momentu.
Wydaje się, że twórcy zdawali sobie sprawę z monotonii, w jaką popadli, tworząc kolejne i bardzo podobne sceny spotkań głównych bohaterów z redaktorem. Jedenasty i dwunasty tom są znacznie mniej ciekawe niż to, co następuje później. W obu wymienionych odsłonach brakuje ciekawszych sytuacji i właściwie tylko wątek Shiratoriego (asystenta mangaków) sprawia lepsze wrażenie.
Recenzja zbiorcza:
http://wypowiemsie.pl/recenzja-bakuman-11-15/
Jak długo da się tworzyć mangę traktującą o tworzeniu mangi? Przedstawiać kolejne etapy pracy autorów, redaktorów i tygodnika wypełnionego shounenami? Jak widać na przykładzie Bakumana nawet kilkanaście tomików nie stanowi problemu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo raz kolejny przewodni bohaterowie – Shuujin i Saikou – otrzymują zastrzyk motywacji płynący wprost z redakcji magazynu Jump, w którym...
MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ
Wreszcie! Każdy, kto od początku kibicował bohaterom „Bakumana” w końcu – przynajmniej w pewnym stopniu – może odetchnąć z ulgą, bo ci wreszcie wyszli na prostą. Koniec? Wręcz przeciwnie. Zabawa dopiero się rozkręca, a akcja nabiera tempa. Czyli miłośnicy serii dostają dokładnie to, czego oczekiwali.
Zbliża się wielka chwila. w „Jumpie” wydrukowany ma być rozdział „PCP”, który rozstrzygnie ostatecznie losy serii, jak i kariery głównych bohaterów. Jeśli nie uda się nim pokonać przynajmniej jednej z mang Niizumy, obaj na zawsze pożegnają się z tworzeniem dla tego pisma. W ostatniej chwili Takagi wpada na pomysł zmienienia zakończenia. Wszystko jednak idzie zgodnie z planem. Udaje się im wygrać z „+Naturalem” i zostać w „Jumpie”, seria trwa, zdobywa coraz większą popularność, ale jednocześnie Mashiro i Takagi nie mogą spocząć na laurach. Gdy pojawiają się propozycje dramy CD i light novel dla „PCP”, wydaje się, że anime będzie jedynie kwestią czasu. Niestety, okazuje się, że rzeczywistość jest inna, niż by tego oczekiwali…
Tymczasem inni mangacy także nie śpią. Iwase i Niizuma starają się nie stracić swojej pozycji, a pozostali autorzy także nie pozostają w tyle. Jakby tego było mało, do akcji starają się wkroczyć także asystenci Mashiro, a jak się wkrótce okazuje jeden z nich ma spory talent. Odkrycie go prowadzi do nieoczekiwanej sytuacji, która może wpłynąć na współpracę duetu ukrywającego się pod pseudonimem Muto Ashirogi…
Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/05/bakuman-12-tsugumi-ohba-takeshi-obata.html
MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWreszcie! Każdy, kto od początku kibicował bohaterom „Bakumana” w końcu – przynajmniej w pewnym stopniu – może odetchnąć z ulgą, bo ci wreszcie wyszli na prostą. Koniec? Wręcz przeciwnie. Zabawa dopiero się rozkręca, a akcja nabiera tempa. Czyli miłośnicy serii dostają dokładnie to, czego oczekiwali.
Zbliża się wielka chwila. w „Jumpie” wydrukowany...