rozwińzwiń

Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji

Okładka książki Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji autora David Grann, 9788328052208
Okładka książki Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji
David Grann Wydawnictwo: W.A.B. literatura podróżnicza
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Lost City of Z. A Tale of Deadly Obsession in the Amazon
Data wydania:
2018-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-06
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328052208
Tłumacz:
Dominika Cieśla-Szymańska
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji



książek na półce przeczytane 1146 napisanych opinii 271

Oceny książki Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji

Średnia ocen
7,3 / 10
677 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji

avatar
58
51

Na półkach:

SŁabsza niż "Sprawa Wagera", ale w pewnych momentach dość wciągająca. Największy problem z nią był tako, że w momencie kiedy zaczęło się fajnie rozkręcać to już się skończyło :)

SŁabsza niż "Sprawa Wagera", ale w pewnych momentach dość wciągająca. Największy problem z nią był tako, że w momencie kiedy zaczęło się fajnie rozkręcać to już się skończyło :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2132
2132

Na półkach:

Ta książka to nie fantastyka !!!
Puszcza amazońska to piekło na Ziemi, wcale się nie dziwię, że członkowie wyprawy zaginęli bez śladu.
Pamiętam kilkanaście lat tem historię niemieckiego podróżnika i zwolennika sportów ekstremalnych, zapomniałem nazwiska.
Śmigłowcem został dostarczony gdzieś tam w środek dżungli i miał zrobić sobie przez nią kilkudniową wycieczkę.
Dobrze, że miał GPS -a i go uratowali.
Przez odbyt do organizmu dostały mu się jakieś bestie, które od środka zaczęły go konsumować, inne robiły to samo dostając się przez skórę.... brrrr.
Po pobycie w szpitalu władze Brazylii zamknęły go w więzieniu i oskarżyły o współpracę z koncernami farmaceutycznymi. Zarzucono mu poszukiwanie nieznanych roślin i chęć wywozu ich z kraju, co w Brazylii jest zakazane i karane.
Książki, miłośnikom przygód, nie muszę polecać !!!

Ta książka to nie fantastyka !!!
Puszcza amazońska to piekło na Ziemi, wcale się nie dziwię, że członkowie wyprawy zaginęli bez śladu.
Pamiętam kilkanaście lat tem historię niemieckiego podróżnika i zwolennika sportów ekstremalnych, zapomniałem nazwiska.
Śmigłowcem został dostarczony gdzieś tam w środek dżungli i miał zrobić sobie przez nią kilkudniową wycieczkę.
Dobrze,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
310
37

Na półkach: , ,

Historia o obsesji - obsesji, która kosztowała życie tysiąca ludzi. Obrośnięta legendą Amazonia nęciła poszukiwaczy przygód, śmiałków pragnących złota i sławy. Romantyzowana, tajemnicza, śmiertelnie niebezpieczna rozpalała wyobraźnię konkwistadorów, królów i odkrywców, w tym pułkownika P. H. Fawcetta.

Pułkownik wielokrotnie przemierzał Amazonię w poszukiwaniu "miasta Z" (mitycznego El Dorado) i zawsze wychodził nieco poturbowany, ale wciąż żyw - aż do ferelnego roku 1925, gdy zniknął bez śladu wraz z synem i jego przyjacielem. Ekipy ratunkowe ginęły w tajemniczych okolicznościach bądź wracały z niczym.

Autor David Grann w 2005 roku postanowił podążyć tropem pułkownika.

Porywająca, szczegółowa, mocna historia. Świetne pióro!

Historia o obsesji - obsesji, która kosztowała życie tysiąca ludzi. Obrośnięta legendą Amazonia nęciła poszukiwaczy przygód, śmiałków pragnących złota i sławy. Romantyzowana, tajemnicza, śmiertelnie niebezpieczna rozpalała wyobraźnię konkwistadorów, królów i odkrywców, w tym pułkownika P. H. Fawcetta.

Pułkownik wielokrotnie przemierzał Amazonię w poszukiwaniu "miasta Z"...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1814 użytkowników ma tytuł Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji na półkach głównych
  • 995
  • 806
  • 13
284 użytkowników ma tytuł Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji na półkach dodatkowych
  • 182
  • 32
  • 23
  • 17
  • 11
  • 10
  • 9

Tagi i tematy do książki Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji

Inne książki autora

David Grann
David Grann
Amerykański dziennikarz i pisarz, autor książek reportażowych, od 2003 związany z "New Yorkerem". W języku polskim ukazały się dwie się jego książki: Zaginione miasto Z (W.A.B., 2010) będąca mieszanką reportażu i biografii brytyjskiego podróżnika Percy'ego Fawcetta, zaginionego w 1925 w brazylijskiej Amazonii i Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI (W.A.B. 2018).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Błękitne przestrzenie. Wyprawa śladami kapitana Cooka Tony Horwitz
Błękitne przestrzenie. Wyprawa śladami kapitana Cooka
Tony Horwitz
Kilkanaście lat temu Tony Horwitz wyruszył w podróż śladami kapitana Jamesa Cooka. Wraz ze swoim towarzyszem, a w pewnym momencie towarzyszami, odwiedza różne miejsca związane z Brytyjczykiem - muzea, pomniki, budynki w różnych częściach globu, w Australii, Anglii, Nowej Zelandii, na Tahiti czy Hawajach. Chyba najlepiej pasuje tu określenie, że jest to coś w rodzaju reportażu historycznego. Autor mając pod ręką dzienniki Cooka, jego biografię i inną literaturę przedstawia podróże Brytyjczyków, a następnie pokazuje je we współczesnym lustrze. Bierze udział w rejsie repliki okrętu Cooka, rozmawia z tubylcami o tym jak dziś postrzegają kapitana, ale też spotyka na swojej drodze entuzjastów brytyjskiego bohatera. Wszystko to, aby zbliżyć się jak najbardziej do opisywanej przez siebie postaci, poznać ją jak najdokładniej, a jednocześnie zobaczyć jak wygląda pamięć o Cooku w różnych częściach świata. To oczywiście skłania, żeby spojrzeć na książkę jak na pewnego rodzaju biografię Cooka, oczywiście dość specyficzną, ale pozwalającą spojrzeć na dziedzictwo jego wypraw, chociaż nie da się ukryć, że część współczesno-reportażowa z przygód autora wydaje się zajmować więcej miejsca. Po książkę sięgnąłem będąc lekko rozczarowanym wydaną ostatnio u nas książką Hamptona Sidesa o trzeciej wyprawie kapitana. Dużo jest tam właśnie o sporze o Cooka, ale poczułem się trochę niedowartościowany sposobem przedstawienia tego zagadnienia. Horwitz rozmawia z ludźmi i pokazuje, że problem, w zasadzie jak zwykle, jest złożony i niejednoznaczny. Jedni nie lubią Cooka, dla innych jest obojętny, a niektórzy są mu wdzięczni, bo na podstawie jego dziennika mogli paradoksalnie odtwarzać wiedzę o swoich przodkach. U Horwitza widać też entuzjazm wobec Cooka i staje on w opozycji do poglądów wspomnianego także przez Sidesa badacza o nazwisku Obeyesekere, który widzi w nim jakąś odmianę Kurtza z "Jądra ciemności". No, ale największą zaletą Horwitza jest jego styl, który trochę przypomina mi Hemingwaya. Amerykanin i jego brytyjski towarzysz Roger nie wahają się iść na piwo do baru i tam zagadać lokalsów o Cooka, piją alkohol wszędzie gdzie się da, cierpią na statkach, odgrywają scenki z lądowania i śmierci kapitana Cooka, w Australii idą na festiwal poświęcony kapitanowi, na Tahiti idą do pubu na wybory miss transwestytów (tak, Brytyjczycy lądując na Tahiti mieli problem z określeniem płci niektórych tubylców) czy oglądają lokalne tańce, szukają miejsc związanych z Cookiem, a jak się okazuje, nawet w Anglii jest to problemem. No jest to chyba szczyt możliwości, jeśli chodzi o podróże historyczne czyimiś śladami i myślę, że wielu ludzi chętnie by wyruszyło w rajd takim w stylu. Jednocześnie, zrozumiem ludzi, którzy uznają, że z kolejką butelką rumu ta opowieść robi się coraz bardziej przewidywalna i monotonna. Jednocześnie, książka przypomniała mi o pewnych truizmach - że historia nie musi być nudna ani nadęta, że badacze historii mogą rozmawiać z ludźmi na swojej drodze i dobrze się bawić, że historia jest też taka jak ją sami sobie wykreujemy. Horwitz cierpi na statku na chorobę morską, pije i spaceruje po pacyficznych wyspach, ale też z pewnym badaczem chodzi z wykrywaczem metalu, częściowo rozwikłuje zagadkę strzały z kości Cooka znajdującej się w Muzeum Australijskim w Sydney czy rozmawia z hawajskim malarzem o przedstawieniu ostatnich chwil Cooka. I muszę przyznać, że to była wspaniała podróż, napisana z humorem i niespotykanym urokiem.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na96 miesięcy temu
Śmierć w Amazonii Artur Domosławski
Śmierć w Amazonii
Artur Domosławski
Wściekłość. Takie uczucie rosło we mnie podczas lektury kart tej książki. Wściekłość i smutek. Wściekłość na realia w niej opisywane. Na bezduszność zbrodniczych magnatów i międzynarodowych koncernów. Na wszechobecną korupcję polityków, organów ścigania, służb bezpieczeństwa i mediów. Na wybiórczą ślepotę organizacji międzynarodowych. Na cały świat, że nic nie robi. Na siebie, że nic nie robię… Smutek, gdy dotarło do mnie, jak niewielka jest szansa na jakąkolwiek zmianę. Domosławskiego cenię sobie bardzo od czasów “Gorączki Latynoamerykańskiej” (polecam wszystkim zainteresowanym regionem). “Śmierć w Amazonii” opowiada o walce lokalnych społeczności w Ameryce Południowej z zachłannością sił znacznie potężniejszych od nich. Walce - dodajmy - skazanej na porażkę. Domosławski ogniskuje problemu regionu (i całego świata) na trzech przykładach, na próbach przeciwstawienia się lokalnych mieszkańców: 1) nielegalnej wycince drzew w Brazylii, 2) dewastującym naturalne środowisko kopalniom złota w Peru i 3) co najmniej równie dlań szkodliwym naftowym gigantom w Ekwadorze. Ta książka przypomina filmy Smarzowskiego - wykopie nas z wygodnej strefy niewiedzy / udawania, że nie wiemy / obojętności (niepotrzebne skreślić) i nie zostawi złudzeń na happy end. Nawet, gdy w pewnym momencie wydaje się, że jest jakieś maluteńkie światełko w tunelu beznadziei… to zainteresowani tematem znajdą w internecie epilog odzierający ich nawet z tej namiastki optymizmu. Ale właśnie dlatego polecam ją gorąco. Dla pewnego dyskomfortu i dla poznania realiów życia zupełnie innego od naszego, o których z reguły nie chcemy myśleć. Wyobrażam sobie, że celem “Śmierci w Amazonii” było tak zatargać we wnętrzu czytelnika, aby nie zapomniał o dramatach w niej opisywanych 5 minut po przeczytaniu ostatnich jej stron. To się autorowi niewątpliwe udało. Domosławski nie bierze jeńców. I słusznie. “Po upadku z motocykla oboje jeszcze żyli. Zabójcy dobili ich z bliska, ciała zwlekli z drogi i odjechali w stronę miasta. Jose Claudiowi odcięli prawe ucho”.
Maro - awatar Maro
ocenił na82 miesiące temu
Ostatni pustelnik. 27 lat samotności z wyboru Michael Finkel
Ostatni pustelnik. 27 lat samotności z wyboru
Michael Finkel
Zazwyczaj mam spory problem z kończeniem książek, często porzucam je w połowie, ale w przypadku "Ostatniego pustelnika" o dziwo w ogóle nie było tego problemu. Przez tę historię przebrnąłem niezwykle sprawnie i z czystą przyjemnością. To, co najbardziej ujęło mnie w stylu Michaela Finkela, to konkret. Książka nie jest sztucznie rozwleczona, a autor bardzo spójnie i trafnie łączy główny temat z pobocznymi wątkami historycznymi czy dialogami, które świetnie dopełniają całość. Finkel miał też po prostu niesamowite szczęście – fakt, że człowiek tak skrajnie stroniący od ludzi obdarzył go zaufaniem i dał mu w zasadzie wolną rękę w opisaniu swojego życia, to ewenement. Postać Christophera Knighta jest fascynująca i złożona. Jego zdolność adaptacji do surowych warunków i umiejętności przetrwania przez 27 lat w absolutnej samotności robią kolosalne wrażenie. Fascynuje mnie to, co tak naprawdę siedziało w jego głowie. On nie uciekł do lasu jak jakiś romantyk, żeby napisać o tym wzniosłą książkę – on po prostu chciał odciąć się od świata. Finkel próbuje wejść w jego umysł, szuka odpowiedzi na pytanie "dlaczego?", ale chyba nigdy w 100% się tego nie dowiemy. I to jest w tej historii niesamowite. Zdecydowanie polecam – to reportaż, który nie tylko wciąga jak dobra powieść, ale też zostawia nas z wieloma pytaniami o to, czego tak naprawdę potrzebujemy do życia.
iQseer - awatar iQseer
ocenił na91 miesiąc temu
Gorączka latynoamerykańska Artur Domosławski
Gorączka latynoamerykańska
Artur Domosławski
Książka “Gorączka latynoamerykańska” autorstwa Artura Domosławskiego to nie jest zwykły reportaż o odległym kontynencie. To raczej intensywna, momentami wręcz duszna podróż przez rzeczywistość Ameryki Łacińskiej, pełna sprzeczności, nadziei i rozczarowań. Autor nie opisuje jej z dystansu turysty, ale z bliska, z perspektywy ludzi, którzy codziennie mierzą się z konsekwencjami polityki, historii i nierówności społecznych. Według mnie największą zaletą tej książki jest jej uczciwość. Artur Domosławski nie próbuje uprościć rzeczywistości ani podporządkować jej jednej tezie. Zamiast tego pokazuje region jako przestrzeń ciągłego napięcia między bogactwem a biedą, demokracją a autorytaryzmem, nadzieją a cynizmem władzy. Szczególnie interesujące dla mnie były fragmenty dotyczące lewicowych rządów. Autor nie ulega ani bezkrytycznemu zachwytowi, ani łatwej krytyce. Zamiast tego analizuje ich realne skutki, często dalekie od idealistycznych założeń. Reportaż zyskuje dzięki temu, że opiera się na konkretnych historiach. To nie są suche analizy polityczne, lecz opowieści o prawdziwych ludziach (działaczach, mieszkańcach slumsów, politykach czy zwykłych obywatelach). Niektórym czytelnikom może jednak przeszkadzać pewna fragmentaryczność, książka nie jest jedną spójną historią, lecz zbiorem reportaży. Wymaga to większego skupienia i może sprawiać wrażenie braku jednej głównej osi narracyjnej. Podsumowując uważam, że “Gorączka latynoamerykańska” to wartościowa i angażująca lektura dla osób zainteresowanych światem, polityką i reportażem. To książka, która poszerza perspektywę i zmusza do refleksji nad tym, jak skomplikowany i różnorodny jest współczesny świat. Serdecznie polecam!
Mysterybookspl - awatar Mysterybookspl
ocenił na94 dni temu
Dziki Guillermo Arriaga
Dziki
Guillermo Arriaga
To była wyjątkowo intensywna lektura. 700 - stronicowa opowieść o stracie, zemście i poszukiwaniu siły aby żyć dalej zawładnęła moimi myślami na wiele dni. "Dziki" meksykańskiego pisarza Guillermo Arriagi, to jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Z racji na mnogość wątków można ją interpretować na wiele sposobów. Dla mnie to przede wszystkim historia braterskiej miłości, zerwanej przez przemoc, co staje się iskrą całej brutalnej fabuły. Centralną postacią tej opowieści jest siedemnastoletni chłopak Juan Guillermo, który w przeciągu krótkiego czasu traci całą swoją rodzinę. Pochłonięty rządzą zemsty rzuca wyzwanie potężnym siłom rządzącym meksykańskim półświatkiem. Jego wiernym towarzyszem staje się wilk, uratowany przez chłopca. Autor mistrzowsko pokazuje jak pamięć o bracie i gniew z powodu jego zabójstwa jest jedyną siłą, która trzyma bohatera przy życiu. Odrzucony przez społeczeństwo i prześladowany przez policję oraz fanatyków religijnych, Juan Guillermo właśnie w tym zwierzęciu znajduje wsparcie i symboliczne poczucie braterstwa i staje się tytułowym "Dzikim". Równolegle w mroźnej scenerii kanadyjskiego Jukonu śledzimy historię Amaruqa, myśliwego, który obsesyjnie poluje na wilka. Autor zderza ze sobą te dwa światy: nieokiełznaną i surową naturę dalekiej północy i miejską dżunglę Meksyku, gdzie rządzi przemoc i korupcja. W tej sposób pokazuje, że każdy z nas skrywa w sobie dzikość, która jest stanem wewnętrznym i reakcją na ból i stratę. Stanowi też ona swoisty mechanizm obronny, który uruchamia się, gdy wszystkie inne już zawiodły. Książka jest brutalna i na wskroś realistyczna. Jednak mimo scen zemsty, przemocy i fanatyzmu "Dziki" jest przede wszystkim refleksją na temat na temat żałoby i jej przeżywania. Lektura jest bez wątpienia wyczerpująca emocjonalnie, ale to jedna z tych powieści, które z pewnością zostaną w głowie i w sercu na dłużej. Jej nielinearna struktura wymaga od czytelnika aktywnego składania wydarzeń w całość, jednak warto podjąć ten trud, gdyż powieść ta to piękny przykład prozy z mocnym przesłaniem. Polecam!
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na84 miesiące temu
Wywiad z historią Oriana Fallaci
Wywiad z historią
Oriana Fallaci
🔰"Kiedy człowiek myśli, że nie da rady czegoś zrobić, nigdy nie da rady. Nawet jeśli jest bardzo inteligentny, nawet jeśli ma tysiąc talentów." [Indira Gandhi] Oriana Fallaci - ikona światowego dziennikarstwa ubiegłego wieku. Zawsze bezkompromisowa i waleczna. Nawet zacięci rywale i wrogowie nie mogli jej odmówić odwagi. Rozmowy z najważniejszymi osobami ówczesnego świata polityki prowadziła zawsze na własnych zasadach, pewna siebie i perfekcyjnie przygotowana. Rozmawiała bez czołobitności, czasem tak jakby zatraciła instynkt samozachowawczy. Miała odwagę zadawać pytania, których nikt wcześniej i potem nie śmiałby zadawać. Dzisiaj już nikogo nie dziwi tzw. dziennikarstwo konfrontacyjne. Jednak współczesny rodzaj "konfrontacji" stosowanej przez wielu dziennikarzy nie ma zbyt wiele wspólnego z tym, co prezentowała Włoszka. W tym obszernym tomie zebrano najważniejsze wywiady przeprowadzone przez Fallaci w latach siedemdziesiątych. Niektóre zamieszczone tu wywiady i to, co się działo po ich opublikowaniu, obrosły już legendą. Na przykład jej rozmowa z Hajle Sellasje bezlitośnie obnażyła marną kondycję tego bezwzględnego satrapy. Wściekłość owego despoty, po upublicznieniu rozmowy z Fallaci, poważnie zagroziła relacjom włosko - etiopskim, a dziennikarka zaczęła otrzymywać anonimowe groźby utraty życia, jeśli ośmieli się pojawić w Addis Abebie. Podczas wywiadu z Włoszką Henry Kissinger zgubił gdzieś polityczny instynkt i z rozbrajającą szczerością oświadczył, że to on, niczym samotny kowboj, prowadzi Amerykę. Te słowa wywołały wściekłość prezydenta USA Richarda Nixona, który uznał je za jawną zniewagę. Nie wszystkie wywiady z tego zbioru okazały się dla mnie interesujące, ale kilka z nich przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, gdyż są prawdziwą kopalnią wiedzy o polityce i obyczajach lat sześćdziesiątych. Najbardziej podobały mi się te przeprowadzone z dwiema czołowymi w ówczesnym świecie polityczkami. Indirą Gandhi, która, w rozmowie z Fallaci jest bardzo opanowana, to ona nadaje ton wywiadowi i stara się wykreować swój pozytywny wizerunek i pokazać siebie jako optymistkę wierzącą w ideały. Czy taka rzeczywiście była? Bardzo ciekawy jest wywiad z "żelazną" Goldą Meir, o której Ben Gurion mówił: "to najzdolniejszy mężczyzna w moim rządzie". Rozmowa okazała się zaskakującą opowieścią o kobiecie kochającej władzę, która jednak często czuje się rozdarta między życiowymi rolami i żałuje czasu, który poświęciła polityce kosztem rodziny. Fallaci opisuje ze zdumieniem, że wszechmocna Golda mieszka zupełnie sama, nie korzysta niemal z żadnych przysługujących jej przywilejów, a po przyjęciach własnoręcznie zmywa naczynia, aby "dziewczyna do pomocy nie zastała rano za dużo brudu". Oriana Fallaci, jak mało który dziennikarz, miała dar wyciągania ze spiżowych dusz polityków reakcji i emocji, których raczej nigdy nie zamierzali publicznie ujawniać. Jest przykładem dziennikarki, która zaczynała od pisania portretów gwiazd Hollywood i potrafiła doprowadzić swój warsztat do takiej perfekcji, że światowa opinia publiczna ze niecierpliwieniem czekała na jej relacje z wojny w Wietnamie, konfliktu indyjsko - pakistańskiego, zamieszek z olimpiady w Meksyku w 1968r. Jest także przykładem osoby zaangażowanej osobiście. W czasie wojny jako dziecko pomagała ojcu działającemu w ruchu antyfaszystowskim. Przenosiła rozkazy i meldunki do partyzantów oraz granaty ukryte w wydrążonych główkach kapusty (za co po wojnie nagrodziły ją władze państwowe). To zapewne wtedy Oriana nauczyła się odwagi i brawury, które stały się ważnymi cechami jej charakteru. 🔰"... trzeba być szalonym, żeby nie zdawać sobie sprawy, że młodsze pokolenia myślą w inny sposób i że tak ma być. Byłoby całkiem ponuro, gdyby każde pokolenie było kopią poprzedniego, świat nie poszedłby naprzód." [Golda Meir] 🔰"starość jest jak samolot, który leci pośród burzy. Kiedy raz się tam znajdziesz, nie możesz już nic zrobić. Nie zatrzymasz samolotu, nie zatrzymasz burzy, nie zatrzymasz czasu. A zatem warto przyjąć ją spokojnie, z mądrością." [Golda Meir] 🔰"nie życzę pani, żeby miała pani łatwe życie, ale życzę, żeby pokonała pani każdą trudność, jaką życie może pani przynieść." [Indira Gandhi] 🔰"... nigdy nie rozumiałam kobiet, które z powodu dzieci zachowują się niczym ofiary i zakazują sobie innych zajęć. [Indira Gandhi]
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji

Więcej
David Grann Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji Zobacz więcej
David Grann Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji Zobacz więcej
David Grann Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji Zobacz więcej
Więcej