Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców

Okładka książki Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców autorstwa John E. Douglas, Mark Olshaker
John E. DouglasMark Olshaker Wydawnictwo: Znak Literanova Seria: Mindhunter reportaż
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Mindhunter
Tytuł oryginału:
Mindhunter: Inside the FBI's Elite Serial Crime Unit
Data wydania:
2017-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-09
Data 1. wydania:
1996-04-01
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324074228
Tłumacz:
Jacek Konieczny
Na podstawie książki "Mindhunter" powstał serial wyprodukowany przez Netflix w reżyserii Davida Fincher – twórcy "Siedem" i "Zodiaka".

Wejść w umysł myśliwego. To moja rola. Kiedy patrzę na tłum ludzi w galerii handlowej, wypatruję ofiary. Próbuję rozpoznać, kogo będzie najłatwiej schwytać. Muszę poczuć dreszczyk emocji, który odczuwa polująca bestia. Tylko tak będę mógł ją złapać.

"Mindhunter" – mroczna książka Johna Douglasa – jednego z najwybitniejszych profilerów w dziejach FBI. Douglas badał miejsca zbrodni dokonywanych przez najgroźniejszych psychopatów, próbował przewidzieć kolejne ruchy seryjnych morderców i stawał z nimi oko w oko. Stał się pierwowzorem postaci agenta Jacka Crawforda z filmów o Hannibalu Lecterze. Teraz dzieli się opowieściami o swoich najsłynniejszych śledztwach i ryzykownych próbach wniknięcia w najmroczniejsze zakamarki umysłów psychopatów.

Żeby złapać seryjnego mordercę, musisz spojrzeć na świat jego oczami. Musisz zacząć myśleć jak bestia.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców i



719
1
155

Opinia społeczności książki Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępcówi



Książki 743 Opinie 743

Oceny książki Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców

Średnia ocen
7,6 / 10
2487 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców

avatar
84
24

Na półkach:

Zaskakująco dobra - nie jestem fanem tej tematyki, a jednak wciągnęła mnie na dobre.

Zaskakująco dobra - nie jestem fanem tej tematyki, a jednak wciągnęła mnie na dobre.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
838
189

Na półkach:

Bardzo doceniam pracę, jaką włożył John Douglas w profilowanie seryjnych zabójców, natomiast nigdy nie chciałabym poznać go osobiście. Wręcz żałuję, że nie poprzestałam na serialu, tylko sięgnęłam po książkę.
Ogólnie, wszystkie informacje i szczegóły nt. zbrodni i śledztw były wciągające i wywarły na mnie ogromne wrażenie, stąd ocena 4. Z kolei sam autor... seksista, zakochany w sobie egocentryk, który cały rozdział poświęcił na anegdoty o tym, jaki to był szalony i jajcarski w trakcie studiów. Gdy tylko ma okazję, opisuje, jak to nie dawał pstryczków w nos ludziom, którzy myśleli inaczej niż on. Ciężko mi się to czytało i nie polecam nawet fanom true-crime. Z serialu dowiecie się więcej niż z tej auto-laurki.

Bardzo doceniam pracę, jaką włożył John Douglas w profilowanie seryjnych zabójców, natomiast nigdy nie chciałabym poznać go osobiście. Wręcz żałuję, że nie poprzestałam na serialu, tylko sięgnęłam po książkę.
Ogólnie, wszystkie informacje i szczegóły nt. zbrodni i śledztw były wciągające i wywarły na mnie ogromne wrażenie, stąd ocena 4. Z kolei sam autor... seksista,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
181
180

Na półkach: ,

Gdyby nie popularny serial, to pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się tą książką, bowiem oprócz chwytliwego tematu nie reprezentuje ona sobą nic ciekawego. Przede wszystkim to staroć napisany dawno temu (książka wydana w 1995 roku) przez człowieka minionej epoki, który bezkrytycznie patrzy na swoje osiągnięcia. Wiele "dziaderskich" anegdot, seksistowksich żartów, opisów ofiar (wszystkie to śliczne, miłe dziewczyny) prawdopodobnie już nie znalazło by się w książce, gdyby pisana była ona w dzisiejszch czasach. Autor uważa się za nieomylnego, a profiling traktuje jak coś, dzięki czemu bez problemu można rozwiązać dowolną sprawę. No i najgorszy zarzut: historii brakuje kompletnie tego, co ma serial, mianowicie napięcia i atmosfery grozy. To raczej taka laurka, którą wystawia sobie autor, chwaląc swoją pracę i opowiadając się za surowym karaniem każdego dewianta. Historie kryminalne, śledztwa, opowiedziane są tu bardzo niechlujnie, a myślę, że głównym powodem jest to, że autorzy nie umieją dobrze pisać. Lepiej nie tracić czasu na lekturę tej książki.

Gdyby nie popularny serial, to pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się tą książką, bowiem oprócz chwytliwego tematu nie reprezentuje ona sobą nic ciekawego. Przede wszystkim to staroć napisany dawno temu (książka wydana w 1995 roku) przez człowieka minionej epoki, który bezkrytycznie patrzy na swoje osiągnięcia. Wiele "dziaderskich" anegdot, seksistowksich żartów, opisów...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6587 użytkowników ma tytuł Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców na półkach głównych
  • 3 356
  • 3 087
  • 144
1171 użytkowników ma tytuł Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców na półkach dodatkowych
  • 800
  • 129
  • 82
  • 57
  • 45
  • 30
  • 28

Tagi i tematy do książki Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców

Inne książki autora

John E. Douglas
John E. Douglas
Jeden z najwybitniejszych profilerów w dziejach FBI. Związany z Akademią FBI w Quantico w Wirginii, gdzie pracował w Jednostce Nauk Behawioralnych (Behavioral Science Unit),przemianowanej później na Jednostkę Wsparcia Dochodzeń (Investigative Support Unit),nad nowymi metodami analizy kryminalistycznej (psychologia stosowana). Jeździł po stanach, gdzie prowadził wykłady o tworzeniu profili psychologicznych przestępców. Wspólnie z Royem Hazelwoodem (agent federalny) i Ann Burgess (psycholog) pracowali nad projektem badań (rozmowy z osadzonymi seryjnymi mordercami),które pomogą zrozumieć zachowania przestępców. Dało to początek analizie kryminalistyczno-dochodzeniowej. Stał się pierwowzorem postaci agenta Jacka Crawforda z filmów o Hannibalu Lecterze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców przeczytali również

Dziwne przypadki ludzkiego mózgu Sam Kean
Dziwne przypadki ludzkiego mózgu
Sam Kean
"Dziwne przypadki ludzkiego mózgu" Sama Keana to bardzo dobra książka popularnonaukowa, z którą można rozpocząć swoją przygodę z neurobiologią. Autor bardzo przystępnie opisuje ustalenia wielu pokoleń naukowców i stosuje do tego język prosty, pozbawiony hermetycznej terminologii. Dodatkową zaletą recenzowanej pozycji jest bardzo narracyjny sposób przedstawiania treści, ponieważ każdy rozdział zaczyna się od studium przypadku osoby, która cierpiała na konkretne neurologiczne schorzenie wynikające przeważnie z nabytego uszkodzenia mózgu. Sam Kean każdy taki przypadek osadza w historycznym kontekście, co jest bardzo cenne, ponieważ oprócz przyswajania sobie informacji dotyczących budowy i funkcjonowania mózgu dowiadujemy się o wielu ciekawych postaciach z przeszłych wieków i epok. Książkę czyta się trochę jak dobry kryminał, ponieważ: - mamy ofiary, których mózgi nie funkcjonują prawidłowo; - mamy detektywów, w tej roli głównie występują lekarze i/lub chirurdzy próbujący ustalić jaki konkretny obszar mózgu został uszkodzony (chociaż autor opisuje również wyjątkowo nieetycznych badaczy, którzy bardziej nadawaliby się do roli przestępców niż bohaterów); - mamy wreszcie winowajcę, czyli uraz, uszkodzenie, albo defekt konkretnej części danego mózgu. Taki sposób prowadzenia narracji jest niezwykle atrakcyjny i sprawia, że wiedzę przyswajamy mimowolnie i bez wysiłku. Sam Kean nie spieszy się z przekazaniem jak największej liczby informacji, które mogłyby nas przytłoczyć, za to stara się przede wszystkim ciekawie i zajmująco pisać i jak najbardziej ta niełatwa sztuka mu się udaje. Oprócz powieści detektywistycznej „Dziwne przypadki ludzkiego mózgu” sprawdzają się również bardzo dobrze w roli kroniki naukowo-historycznej, która opisuje stopniowy rozwój i kumulację wiedzy neurobiologicznej. Jest to cenne, ponieważ taka forma pozwala nam po kolei uporządkować sobie wszystkie informacje od tych najbardziej podstawowych po coraz bardziej wyspecjalizowane. Przykładowo pewien tragiczny wypadek Króla Francji Henryka II podczas Turnieju Rycerskiego pozwolił ustalić w XVI wieku (przynajmniej w pewnych kręgach),że mózg każdej osoby może zostać uszkodzony nawet wtedy, gdy czaszka pozostała nienaruszona. Dowiemy się także o konflikcie między uczonymi wyznającymi teorię retikularną (według której wszystkie neurony zawsze działają jednocześnie) a zwolennikami doktryny neuronalnej, w której neurony są od siebie oddzielone i potrafią funkcjonować autonomicznie. To tylko dwa przykłady, ale cała książka jest poświęcona wielu bardzo interesującym zagadnieniom dochodzenia do tego jak pewne mechanizmy neurobiologiczne rzeczywiście funkcjonują. Lektura „Dziwnych przypadków ludzkiego mózgu” to także wspaniała lekcja pokory. Większości z nas wydaje się, że jesteśmy Panami i Paniami własnego ciała, a nasza osobowość to coś więcej niż tylko działanie mózgu i dzięki sile woli albo mocnym przekonaniom potrafimy wpływać może nie na wszystkie, ale przynajmniej na wiele naszych cielesnych lub umysłowych mechanizmów. Opisane w tej książce uszkodzenia neuronalne potrafią jednak nieodwracalnie zniszczyć lub wyjątkowo utrudnić ludzkie życie. Czasami są nawet w stanie doprowadzić do zmiany osobowości. Najsłynniejszym takim przypadkiem był żyjący w XIX wieku Phineas Gage, którego metamorfoza charakteru wywołana była przez uszkodzenie metalowym prętem przedniej części płatów czołowych. Ciekawostką, którą się dowiedziałem z tej książki, była informacja, że przez jakiś czas po wypadku Gage występował w muzeum P.T. Barnuma w Nowym Jorku. Dla fanów i fanek musicali to nazwisko może wydawać się znajome, ponieważ Barnum jest głównym bohaterem filmu „Król Rozrywki” z 2017 roku, a zagrany został przez Hugh Jackmana. Natomiast jeżeli chodzi o przykłady takich uszkodzeń, przez które zwykłe funkcjonowanie jest już praktycznie niemożliwie, przy zachowaniu nienaruszonej osobowości, to wyjątkowo smutnym przypadkiem nieodwracalnej zmiany percepcji wzrokowej jest historia pewnej czterdziestoletniej kobiety ze Szwajcarii, która po przebytym udarze przestała rejestrować ruch z powodu częściowego zniszczenia płata ciemieniowego. Nagle jej postrzeganie świata zaczęło przypominać serię zdjęć wyświetlanych jeden po drugim lub oglądania animacji poklatkowej, w której pojedyncze klatki byłyby wyświetlane w tak wolnym tempie, że percepcja ruchu nie byłaby możliwa. Za to osoby cierpiące na zespół Capgrasa są przekonane, że ich bliscy zostali porwani i podmienieni przez sobowtóry lub klony. Chociaż takie uszkodzenie mózgu dla niektórych może początkowo wydawać się zabawne, zdecydowanie takie nie jest. Wręcz przeciwnie jest to wyjątkowo tragiczny los nie tylko dla ofiary, ale również dla jej bliskich. W tym momencie pragnę zaznaczyć, że w książce znajdziemy dużo więcej ciekawych przypadków tego typu, które podczas lektury autentycznie napawają grozą. Po przeczytaniu tej pozycji czułem wdzięczność do Losu, że przynajmniej na razie udało mi się w życiu uniknąć tych najstraszniejszych uszkodzeń mojego mózgu. "Dziwne przypadki ludzkiego mózgu" z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim zainteresowanym, aczkolwiek według mnie najbardziej na lekturze skorzystają te osoby, które bardzo ciekawi jak działa mózg, ale jest to dla nich tematyka zupełnie obca i nieznana. Dla całej reszty też jest to świetna lektura, która wzbogaci wiedzę o nieznane do tej pory niuanse lub ciekawostki, albo pomoże przypomnieć sobie lub uporządkować posiadane informacje. Jestem przekonany, że każda jednostka, która po nią sięgnie znajdzie przynajmniej jeden opisany przez autora przypadek, który ją zainteresuje. Przede wszystkim uzyskamy z tej książki potwierdzoną naukowo wiedzę na temat budowy i funkcjonowania mózgu. Należy przy tym pamiętać, że neurobiologia jest dyscypliną naukową, która bada jeden z najbardziej skomplikowanych i złożonych struktur we Wszechświecie. Na odkrycie wszystkich tajemnic, jakie skrywa ten organ w naszych głowach musimy jeszcze poczekać. Być może pełni wiedzy dotyczącej jego budowy i funkcjonowania nigdy nie osiągniemy. Na pewno na ten moment nierozwiązane pozostaje następujące zagadnienie na ile my kontrolujemy nasz mózg, a na ile jest to jedynie złudzenie i to mózg narzuca nam nasze pragnienia, marzenia i zachowania.
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na83 miesiące temu
Mózg. Granica życia i śmierci Adrian Owen
Mózg. Granica życia i śmierci
Adrian Owen
"Wszystko, co żyje, umiera bez wyjątku, Lecz może i wraca, zacząć od początku. (Bruce Springsteen)" Jak to jest dobra książka! Chociaż tutaj także opis jest moim zdaniem nie do końca zgodny z treścią książki... bo ten "genialnie obmyślony sposób komunikacji" niekiedy jednak też zawodzi, co się okazuje na przykładzie innego pacjenta :) Generalnie można powiedzieć: jeśli uda się uzyskać "odpowiedzi", to znaczy że pacjent jest świadomy, jeśli się nie uda, to nie znaczy że na pewno świadomy nie jest. Poza tym książka wcale nie odpowiada na wypisane w opisie pytania! Ale je stawia, rozwija, są ciekawe rozważania na te tematy i jest to bardzo dobre! Szczerze powiedziawszy to spodziewałem się po książce zupełnie czegoś innego, może nawet jakichś ezoteryczno-duchowych relacji z pogranicza śmierci :P a tu jest czysta nauka i jestem rozczarowany - bardzo pozytywnie! Początek był dla mnie troszkę ciężki do przebrnięcia (no i niektóre momenty potem też),bo autor wszystko dokładnie tłumaczy co jest momentami nużące (ale konieczne) i zdarzało się odpływać myślami, więc na pytanie czy to najbardziej pasjonująca książka jaką przeczytałem odpowiem: nie; czy zawsze lekka do czytania? Nie. Ale i tak WARTO! Jednym z ciekawych zagadnień jest, czy odżywianie pacjenta za pomocą sondy jest częścią terapii czy nie? W końcu to nie respirator... Pewnie każdy pamięta głośną sprawę Terri Schiavo, też wtedy byłem za "zaprzestaniem podtrzymywania przy życiu" ale właśnie no dziś nie jestem już taki pewien czy to można nazwać podtrzymywaniem przy życiu... I nie chodzi o to, że ona mogła wyzdrowieć, bo zapewne nie, ale to jednak tylko odżywianie było - już bardziej humanitarnie byłoby chyba zastosować eutanazję wprost... Książka stawia też inne ciekawe pytania, np.. w kwestii świadomości: "Mogą zwrócić uwagę na nową zabawkę, ale z chwilą gdy zabawka znika im z pola widzenia, przestaje istnieć w ich świecie. Czy zatem jednomiesięczne niemowlęta są świadome? Czy „wiedzą”, że istnieją jako osoby i że istnieje świat zewnętrzny, z którym mogą wchodzić w interakcje, na który mogą wywierać wpływ i który może wpływać na nie? Jeżeli tak, to jaką formę może przybierać ta „wiedza”? Krótko mówiąc, określenie, czy w pierwszym miesiącu życia świadomość występuje czy nie, wcale nie jest proste i, jak łatwo się domyślić, zdania są podzielone: niektórzy uważają, że tak, inni nie są tego pewni. W Brazylii w 2010 roku dyskutowałem na ten temat z Dalaj Lamą i otrzymałem taką samą odpowiedź, jaką słyszę od badaczy mózgu: „To zależy, co rozumiesz przez świadomość”. Otóż to! Które zdolności umysłowe zaświadczają o świadomości? Debbie była w stanie wykryć mowę, nie dowodziło to jednak w przekonujący sposób – przynajmniej według mnie – że była świadoma. Nie każdy zgadza się z takim rozumowaniem. Popytajcie wśród znajomych, a bez wątpienia szybko znajdziecie kogoś absolutnie przekonanego, że jednomiesięczne dziecko jest świadome (być może sam tak uważasz). Proponuję pójść o krok dalej i spytać o płód. Czy on jest świadomy? Nawet najbardziej zatwardziali obrońcy tezy o występowaniu u człowieka świadomości mogą zacząć się łamać. Idźmy jeszcze dalej – a zygota, pojedyncza komórka powstała z połączenia plemnika i jajeczka, z której za dziewięć miesięcy urodzi się dziecko? Czy jest świadoma? Większość ludzi zgodzi się, że nie – częściowo dlatego, że zygota nie przejawia żadnych zdolności charakteryzujących noworodka. Poza tym nie wydaje się prawdopodobne, by organizmy jednokomórkowe były obdarzone świadomością. Powstaje tutaj interesujące pytanie: kiedy w cyklu rozwojowym – od zygoty przez płód, noworodka, kilkulatka do dorosłego - pojawia się świadomość? Nie ma większego znaczenia, czy uważasz, że jednomiesięczne niemowlę (czy nawet płód) jest obdarzone świadomością. Jeżeli zgadzasz się, że zygota prawie na pewno jej nie posiada, natomiast zdrowy dorosły z pewnością tak, wówczas gdzieś między tymi dwoma skrajnymi etapami życia musi nastąpić moment osiągnięcia świadomości. Ale gdzie? Oczywistym i widowiskowym punktem zwrotnym byłby moment narodzin, ale jest wysoce nieprawdopodobne, aby noworodek kilka minut po przyjściu na świat był bardziej świadomy niż dziewięciomiesięczny płód na chwilę przed porodem." I jeszcze jeden, dłuuugi cytat, ale muszę ;) "Wydawałoby się, że jeśli osoba z ciężkim uszkodzeniem mózgu, uznawana za wegetatywną, nagle okazuje się zdolna zakomunikować swoją wolę odejścia z tego świata, to wolę tę należy uszanować, zezwalając jej na odejście. Czy człowiek znajdujący się w podobnej sytuacji nie ma ewidentnego prawa do zakończenia życia? Muszę jednak stwierdzić, że odpowiedź na to pytanie wcale nie jest tak oczywista. Gdyby podeszła do ciebie zdrowa pod innymi względami osoba i oznajmiła, że chce umrzeć, czy twoją pierwszą reakcją nie byłoby zakwestionowanie jej stanu psychicznego? Albo przynajmniej jej trzeźwego osądu w danej chwili? Być może cierpi na depresję i nie jest w stanie podjąć zdroworozsądkowej decyzji. Ale nawet gdybyś potwierdził, że jest w pełni władz umysłowych, czy nie miałbyś odruchu, by sprawdzić, co powie następnego dnia i następnego tygodnia – czy przypadkiem nie zmieni zdania? Może akurat przechodzi trudny okres. Być może po pewnym czasie ten grobowy nastrój minie. (…) Tak czy tak, jakim prawem mielibyśmy oczekiwać większego społecznego przyzwolenia na przerwanie życia tylko dlatego, że ktoś znajduje się w szarej strefie świadomości? Czy komukolwiek należy pozwolić podjąć decyzję o własnej śmierci, bo takie jest jego życzenie? Nasza odpowiedź jako społeczeństwa na tego rodzaju pytania jest na ogół przecząca. Teraz jednak dysponujemy techniką, która pozwala wypowiedzieć się na ten temat samym pacjentom z szarej strefy. Wiedząc, że wielu z nich nie jest tym, na co wyglądają, powinniśmy bardzo głęboko zastanowić się, zanim podejmiemy w ich imieniu podobną decyzję. Z badań przeprowadzonych przez Stevena Laureysa ze współpracownikami wynika, że życzenia, które dziś wydają nam się oczywiste („Nie pozwól, żeby utrzymywano mnie przy życiu w szarej strefie świadomości”),nie pokrywają się z tym, czego rzeczywiście sobie życzymy w razie spełnienia się czarnego scenariusza. Zespół Stevena przebadał 91 osób z zespołem zamknięcia – świadomych, ale zdolnych porozumiewać się jedynie za pomocą mrugania albo pionowych ruchów gałek ocznych. Poproszono je o udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące przebiegu ich choroby, aktualnego samopoczucia oraz postaw dotyczących życia i śmierci. Zmierzono też deklarowaną jakość życia na skali od +5 (odpowiednik najszczęśliwszych chwil sprzed choroby) do –5 (poziom najgorszych zaznanych doświadczeń). Wbrew temu, czego większość z nas mogłaby się spodziewać, pacjenci w większości (72 procent spośród tych, którzy udzielili odpowiedzi) oświadczyli, że są szczęśliwi. Co więcej, poziom szczęścia w tej grupie był wprost proporcjonalny do czasu, jaki upłynął od zapadnięcia na chorobę! Choć większość z nas deklaruje, że nie chciałoby kontynuować życia z zespołem zamknięcia po uszkodzeniu mózgu, tylko 7 procent wszystkich ankietowanych przez Laureysa wyraziło życzenie poddania się eutanazji, co sugeruje, że nasze przewidywania swoich przyszłych życzeń na wypadek najgorszego są błędne. Przeciwnie, większość pacjentów z syndromem zamknięcia jest stosunkowo zadowolona z jakości życia – śmierć bynajmniej nie jest najczęstszym wyborem osób, które faktycznie doświadczyły tych stanów. (…) Wyniki tych badań podważają zdolność kogokolwiek z nas do należytej oceny naszych przyszłych życzeń na wypadek ciężkiego uszkodzenia mózgu. Czy zatem sporządzanie testamentu życia nie jest ryzykowne? Wyobraźmy sobie grozę sytuacji, w której – ponieważ wydaliśmy dyspozycję o niestosowaniu terapii podtrzymującej życie – pozostajemy w pełni świadomi w momencie wykonywania tego polecenia wbrew naszej (aktualnej) woli…" - to jest właśnie powód, dla którego raczej nigdy nie wyrażę żadnej deklaracji co do siebie na taki wypadek :P Reasumując: książka nie zawsze najłatwiejsza w czytaniu ale bardzo dobra! [ https://intothegrayzone.com/mindreader/ - wideo autora z niektórymi przypadkami z książki ] (czytana/słuchana: 1-5.10.2024) 5/5 [9/10]
lex - awatar lex
ocenił na81 rok temu
Mój ojciec Pablo Escobar Juan Pablo Escobar
Mój ojciec Pablo Escobar
Juan Pablo Escobar
W ostatnim czasie obejrzałam filmy dokumentalne oraz oglądam dwa seriale fabularne o Pablu Escobarze, dlatego postanowiłam zgłębić swoją wiedzę o tym człowieku, sięgając po literaturę. A kto może go znać lepiej niż własny syn? Mieszkając z ojcem pod jednym dachem, widział i słyszał zapewne zdecydowanie więcej niż biografowie niespokrewnieni z Pablem. Zresztą nie jest to biografia tylko opowieść syna o życiu z ojcem, będącym baronem narkotykowym kartelu w Medelin i okazała się to opowieść niezwykle ciekawa. Pierwsza połowa książki dotycząca życia prywatnego rodziny Escobarów jak i kulisy powstawania imperium narkotykowego były wręcz się porywające. Wprost nie mogłam się oderwać od książki. Natomiast druga połowa, opisująca w większości walkę Escobara z innymi kartelami i z rządem (głównie o zmianę przepisów dotyczących ekstradycji do USA handlarzy narkotyków) jak również nieustanna ucieczka przed polującymi na niego, jego rodzinę oraz pracowników członkami Pepes, była już znacznie mniej ciekawa, a nawet chwilami nużąca. Ścigali go Los Pepes czyli straż obywatelska składająca się z wrogów Pabla, którzy prowadzili wojnę z kartelem z Medelin. Okazali się bardzo skuteczni, gdyż wymordowali wiele osób z otoczenia Pabla, a w końcu dopadli i jego. Natomiast moją uwagę przyciągnął fragment opisujący pobyt Pabla w więzieniu La Catedral, skąd nadal kierował przestępczą działalnością, a to miejsce raczej trudno w ogóle nazwać więzieniem, bo było to raczej luksusowe miejsce odosobnienia. Sama końcówka książki skupia się na tym, jak ułożyły się losy pozostałych przy życiu członków rodziny Pabla, w tym głównie żony oraz dwójki dzieci. A nie było im łatwo, gdyż żyli pod ciągłą presją związaną z obawą utraty życia, w dodatku żaden kraj nie chciał ich do siebie przyjąć. Zaimponowała mi się mądra i rozsądna postawa żony Pabla oraz jego syna, dzięki czemu w końcu jakoś wyszli na prostą, a przede wszystkim uszli z życiem. Podobała mi się ta relacja syna, tym bardziej, że nie próbował ojca tłumaczyć, wybielać, usprawiedliwiać jego postępowania. W moim odczuciu raczej bezstronnie i rzetelnie relacjonował życie ich rodziny oraz wszystko, co związane z przestępczą działalnością ojca. A z pewnością nie było mu łatwo pisać o pewnych sprawach, bo to przecież jego ojciec i cokolwiek zrobił, to jednak syn kochał ojca i trudno mu się dziwić, że z bólem serca musiał przyznać, że ojciec chociaż dbał o rodzinę, to w innych kwestiach był bezwzględnym draniem i bandytą. Polecam tę lekturę osobom, które chcą poznać kulisy życia i funkcjonowania tej rodziny od strony najbliższego członka czyli syna. Na koniec przytoczę jeszcze słowa Pabla, który dosyć trafnie stwierdził, że: "Odważni to nie ci, którzy piją z przyjaciółmi. To ci, którzy potrafią odmówić".
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców

Więcej

Ilu psychiatrów potrzeba do wymiany żarówki? Tylko jednego, pod warunkiem że żarówka chce zmiany.

Ilu psychiatrów potrzeba do wymiany żarówki? Tylko jednego, pod warunkiem że żarówka chce zmiany.

John E. Douglas Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców Zobacz więcej

Lepiej prosić o wybaczenie niż o pozwolenie.

Lepiej prosić o wybaczenie niż o pozwolenie.

John E. Douglas Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców Zobacz więcej

Przestępczość to problem natury moralnej i można go rozwiązać wyłącznie na poziomie moralnym.

Przestępczość to problem natury moralnej i można go rozwiązać wyłącznie na poziomie moralnym.

John E. Douglas Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców Zobacz więcej
Więcej