Byłem dzieckiem żołnierzem

144 str. 2 godz. 24 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- J'etais enfant soldat
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 144
- Czas czytania
- 2 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-7495-310-8
- Tłumacz:
- Krystyna Dąbrowska
Na ogół, kiedy dziecko wymachuje karabinem, robi to dla zabawy, a broń jest z plastiku. Jeśli chodzi o karabin Luciena Badjoko, to jest to broń rzeczywista i naprawdę zabija. Ten młody Zairczyk został jako dwunastoletni chłopiec wraz z dziesiątkami tysięcy takich jak on zaciągnięty w szeregi milicji Laurenta Desire Kabili, która w 1996 roku próbowała obalić dyktaturę Mobutu. Miał się bić, a może i polec w tej walce. Wokół niego padali bliscy koledzy, zabici od kul lub wybuchu min. Zdemobilizowany pięć lat później mógł wreszcie opowiedzieć o piekle, jakie przeszedł, i dać świadectwo nieznanej tragedii, która kosztowała życie ponad trzydziestu tysięcy dzieci, wykorzystanych cynicznie jako mięso armatnie.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Byłem dzieckiem żołnierzem w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Byłem dzieckiem żołnierzem
Poznaj innych czytelników
125 użytkowników ma tytuł Byłem dzieckiem żołnierzem na półkach głównych- Przeczytane 76
- Chcę przeczytać 49
- Posiadam 28
- Afryka 3
- Ulubione 2
- 2012 2
- Na sprzedaż 2
- Z wojną w tle 1
- Historyczne mniej lub bardziej 1
- Psyche 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Byłem dzieckiem żołnierzem
Moja ocena absolutnie nie dotyczy walorów literackich - bo te były bardzo przeciętne.
Oceniam treść, a dokładnie odwagę już dorosłego mężczyzny, który chce opowiedzieć jak przeżył dzieciństwo. Ale czy można ten czas nazwać dzieciństwem? Przecież został z tego brutalnie ograbiony...
Opis dzieci żołnierzy z karabinami na ramionach i jednocześnie bawiących się samochodzikami na ulicach Kinszasy - WSTRZĄSAJĄCE! I taka właśnie jest ta książka.
Moja ocena absolutnie nie dotyczy walorów literackich - bo te były bardzo przeciętne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOceniam treść, a dokładnie odwagę już dorosłego mężczyzny, który chce opowiedzieć jak przeżył dzieciństwo. Ale czy można ten czas nazwać dzieciństwem? Przecież został z tego brutalnie ograbiony...
Opis dzieci żołnierzy z karabinami na ramionach i jednocześnie bawiących się samochodzikami...
Pod względem literackim mocno przeciętne, ale przecież nie o to chodzi w tego typu literaturze.
Wizja świata, Afryki, poraża. To jednak nie fikcja tylko reportaż niemal.
Do przemyślenia.
Pod względem literackim mocno przeciętne, ale przecież nie o to chodzi w tego typu literaturze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWizja świata, Afryki, poraża. To jednak nie fikcja tylko reportaż niemal.
Do przemyślenia.
Byłem dzieckiem żołnierzem to prosta, ale dająca do myślenia opowieść o tym, kim mogliśmy być, gdybyśmy urodzili się w nieco innym miejscu i czasie.*
* recenzja na http://magazyn-opinii.blogspot.com/2015/04/byem-dzieckiem-zonierzem-lucien-badjoko.html
Byłem dzieckiem żołnierzem to prosta, ale dająca do myślenia opowieść o tym, kim mogliśmy być, gdybyśmy urodzili się w nieco innym miejscu i czasie.*
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to* recenzja na http://magazyn-opinii.blogspot.com/2015/04/byem-dzieckiem-zonierzem-lucien-badjoko.html
Książka wiernie odtwarza klimat kraju i opisuje jego trudną historię oczami dziecka-żołnierza. Prowadziła mnie poprzez miejsca które osobiście widziałem.
Książka wiernie odtwarza klimat kraju i opisuje jego trudną historię oczami dziecka-żołnierza. Prowadziła mnie poprzez miejsca które osobiście widziałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna, przerażająca historia nastolatka, jednak bardzo ciekawa.
Trudna, przerażająca historia nastolatka, jednak bardzo ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam literaturę faktu i gdy tylko zobaczyłam tytuł "Byłem dzieckiem żołnierzem", wiedziałam, że muszę ją koniecznie przeczytać - dzieci z karabinami - bez czytania już ukazuje nam się drastyczny obraz..
Pierwsza rzecz, jaka mnie zdziwiła, to informacje o tym jakoby Lucien Badjoko był zaciągnięty w szeregi milicji Laurenta Desire Kabili - z książki dowiadujemy się, że on sam zgłosił się do służby, nikt go do tego nie zmuszał.. Fakt, faktem nikt nie powinien zgadzać się na przyjmowanie dzieci do służby wojskowej, ale robili to z premedytacją, aby chronić swoje życie - zasłaniali się już 10-letnimi dziećmi, którzy służyli im jako tarcza ochronna! Który z małych chłopców na całym świecie nie marzył nigdy o mundurach, odznakach, broni i zasługach? Dzieci lubią bawić się w wojnę, udawać żołnierzy, czują się wtedy tacy silni, dorośli i mężni..Tamci też marzyli, ale ta wojna nie była zabawą..Oni chcieli tylko spełnić swoje dziecięce marzenia i w dodatku pomóc chronić swój kraj,a w zamian otrzymali "porządną lekcję życia", czyli w mniemaniu wojskowych: baty aż do krwi, spanie na ziemi, brak jedzenia, wody, ćwiczenia do których były potrzebne nadludzkie siły, brak kontaktu z bliskimi, zabijanie kolegów na oczach innych, strzały, wyzwiska..Krótko mówiąc: chcieli torturą zrobić z nich mężczyzn, traktowali ich gorzej niż zwierzęta..To okrutne! Lucien w bardzo krótkim czasie przestał być już raz na zawsze dzieckiem. Odebrali mu to..
Sam mówił "Byłem jak maszyna.Jak wszyscy kadogo.Dzieci o twardych spojrzeniach.Mali, którzy nigdy się nie skarżą.." Co te dzieci musiały tam przeżywać, żeby tak o sobie myśleć? Dorośli przemienili ich w potwory..Ci, którzy mieli ich chronić przed złem tego świata, sami zrobili z nich chodzące karabiny maszynowe..Lucien miał kilkanaście lat, a nie potrafił obejść się bez broni, czuł, że mając ją, ma władzę, nie miał zbytnich oporów, żeby po jakimś czasie służby strzelać do każdego kto mu podpadnie, torturować..Stał się taki sam jak ta cała reszta, która przerodziła grzecznego, ułożonego chłopca z dobrego, dostatniego domu w kogoś, kto mówił o sobie "Byłem zabójcą.Byłem potworem..". Te dzieci miały ciągły dostęp do alkoholu, do prostytutek i innych używek! Ale Lucien mimo wszystko był inteligentnym i rozważnym człowiekiem - nie sprawiało mu przyjemności upijanie się na umór, czy rozkazywanie kobietom spania z nim.Spróbował i to mu wystarczyło, wolał się elegancko ubrać, oszczędzać i nie martwić się tak jak jego koledzy o to skąd nagle wynaleźć pieniądze, bo wszystko już przepili i przespali..Oszczędził też parę osób od śmierci, zostawał jako jedyny z ludźmi, którzy potrzebowali pomocy wiedząc doskonale, że być może przez to zginie..Był też ogromnie silny - przeżywając takie piekło, trzeba mieć ogromnie mocny charakter. Lucien mawiał też, że "Przezwyciężył wszystko siłą woli."
Po kilku latach męczarni,okropnych obrazów rozrywanych ciał i kałuż krwi został zdemobilizowany. Nikt nie uznał ich za bohaterów, nikt szczerze nie pogratulował, nie podziękował.Jak gdyby ich nigdy nie było, jak gdyby te 30 tysięcy dzieci nigdy nie istniało, nie było torturowane i nie poległo w walkach za kraj w których nigdy nie powinni uczestniczyć..Dzięki Bogu Lucien ułożył sobie życie, choć szczerze mówiąc sądzę, że do tej pory jeszcze budzą go w środku nocy koszmary, oblewa się potem myśląc, że nadal trwa wojna a on jest w środku tego piekła jak wcześniej.. Takie obrazy tkwią w człowieku do końca jego dni, nie wiem czy ktokolwiek potrafi usunąć je z pamięci, zwłaszcza, gdy służył jako "mięso armatnie" podczas krwawej masakry..
Wstrząsająca, poruszająca, szokująca, mocna i potrzebna..Z całego serca polecam "Byłem dzieckiem żołnierzem" wszystkim tym, którzy chcą przekonać się jak naprawdę wyglądają wojny w takich krajach, jak wykorzystywani są tam najmłodsi..Ja po takich lekturach za każdym razem dziękuję, że choć nie żyję w najlepszych, idealnych czasach i kraju, to jednak jest to raj w porównaniu do tego co dzieje się w innych częściach świata po dziś dzień..
P.S: Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie i wzruszyły wyrazy wdzięczności dla Ś.P Papieża Jana Pawła II ze strony Luciena Badjoko na ostatniej stronie książki..
Uwielbiam literaturę faktu i gdy tylko zobaczyłam tytuł "Byłem dzieckiem żołnierzem", wiedziałam, że muszę ją koniecznie przeczytać - dzieci z karabinami - bez czytania już ukazuje nam się drastyczny obraz..
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza rzecz, jaka mnie zdziwiła, to informacje o tym jakoby Lucien Badjoko był zaciągnięty w szeregi milicji Laurenta Desire Kabili - z książki dowiadujemy się, że...
Przejmująca,brutalna,prawdziwa.Tak,niestety prawdziwa.Choć osobiście nigdy nie będę w stanie w pełni pojąć tego,o czym opowiada Lucien.Długo zostanie w pamięci.Przeraża o wiele bardziej niż najstraszniejsza fikcyjna groza.Niesamowite jest też to,jak silnym człowiekiem okazał się być autor który po przeżyciu niewyobrażalnych koszmarów zaczął żyć normalnie.
Przejmująca,brutalna,prawdziwa.Tak,niestety prawdziwa.Choć osobiście nigdy nie będę w stanie w pełni pojąć tego,o czym opowiada Lucien.Długo zostanie w pamięci.Przeraża o wiele bardziej niż najstraszniejsza fikcyjna groza.Niesamowite jest też to,jak silnym człowiekiem okazał się być autor który po przeżyciu niewyobrażalnych koszmarów zaczął żyć normalnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzokujące opisy dla ludzi o mocnych nerwach. Trudno uwierzyć, ze mamy XXI wiek.
Szokujące opisy dla ludzi o mocnych nerwach. Trudno uwierzyć, ze mamy XXI wiek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wszystkie kilkunastoletnie dzieci na tym świecie mogą chodzić do szkoły, bawić się i wtulać w swoje mamusie na dobranoc.
Lucien mając lat 12 myślał sam o sobie: "Byłem zabójcą. Potworem..."
Książka mądra, przerażająca, potrzebna.
Wzruszyły mnie wyrazy uznania dla Jana Pawła II zawarte w podziękowaniach na ostatniej stronie.
Nie wszystkie kilkunastoletnie dzieci na tym świecie mogą chodzić do szkoły, bawić się i wtulać w swoje mamusie na dobranoc.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLucien mając lat 12 myślał sam o sobie: "Byłem zabójcą. Potworem..."
Książka mądra, przerażająca, potrzebna.
Wzruszyły mnie wyrazy uznania dla Jana Pawła II zawarte w podziękowaniach na ostatniej stronie.