Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2017-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788364197390
Do przeprowadzenia ewakuacji, podobnie jak przedtem do okupacji, wyznaczeni byli dwaj komisarze: duchowny i świecki. Po przyjeździe do klasztoru ogłaszali zakonnikom reskrypt o uposażeniu i sporządzali listę osób, którym przysługiwała kompetencja z Funduszu Religijnego. Pensje wypłacały kasy wojewódzkie za okazaniem kwitu zaświadczonego przez policję. Przełożony mógł zebrać kwity wszystkich członków konwentu i w ich imieniu odebrać wypłatę. Pensja przysługiwała od 1 lipca 1820 roku. Podczas ewakuacji każdy zakonnik informował komisarzy o swoich zamiarach na przyszłość. Komisarze pakowali wszelkie srebra, kosztowniejsze aparaty liturgiczne i te opieczętowane odsyłali do Deputacji za pośrednictwem Komisji Wojewódzkiej. Aparaty drugorzędnej jakości mieli obowiązek odesłać do biskupa, zostawiając wszakże na miejscu ilość potrzebną do spełniania funkcji liturgicznych. Jeżeli zakonnicy zostawali w klasztorze, rezerwowano dla nich konieczną ilość sprzętów klasztornych i narzędzi gospodarczych, nadwyżkę sprzedawali komisarze przez licytację. O ile klasztor był opuszczony przez dotychczasowych mieszkańców, licytacji podlegały wszystkie ruchomości. Pierwszeństwo w kupnie dawała Deputacja dzierżawcom folwarków, z podwyższeniem jednak za ten przywilej 10% wartości szacunkowej przedmiotu. Nie wymagało to dodatkowych zajęć, gdyż wszystkie ruchomości były oszacowane przez ekspertów podczas lustracji. W protokóle ewakuacyjnym dawali komisarze swoją opinię co do ewentualnego przeznaczenia kościoła i budynków przyklasztornych: czy nadają się na jakiś skład, założenie fabryki, na sprzedaż przez licytację, czy tylko na rozbiórkę. Tam, gdzie zakonnicy mieli nadal zajmować pomieszczenia klasztorne, komisarze dawali opinię o kosztach konserwacji, koniecznych naprawach i sposobach dozoru na wypadek, gdyby zgromadzenie opuszczało gmachy.
Fragment tekstu
Kup Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji
Poznaj innych czytelników
19 użytkowników ma tytuł Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji na półkach głównych- Chcę przeczytać 15
- Przeczytane 4
- Posiadam 6
- 1.4.Wiek XIX (do 1914) 1
- Księgozbiór 1
- Coryllus 1
- Historyczne 1
- Powieści 1
- 0.3.Do kupna/pożyczenia 1
- Historia 1
Tagi i tematy do książki Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji
Dodaj cytat


























OPINIE i DYSKUSJE o książce Dekret kasacyjny z roku 1819 i jego wykonanie w stosunku o zakonów diecezji
Książka o złodziejstwie w biały dzień i w białych rękawiczkach. Okradzione były zakony katolickie, złodziejami byli urzędnicy Królestwa Polskiego, a zwłaszcza Ignacy Potocki, Stanisław Staszic (tak, ksiądz!),oraz Samuel Bogumił Linde. Polecam tę książkę jako odtrutkę na wszelkiego rodzaju negatywne opinie o Funduszu Kościelnym
(odszkodowanie za zabrany majątek). A państwowi urzędnicy już w 1819 roku zabrali bardzo dużo kościelnych sreber, zniszczyli wiele zabytkowych budowli, wyganiali zakonników, zamykali szpitale i szkoły prowadzone przez zakony. Niszczały gospodarstwa rolne nad którymi pieczę mieli mnisi.
A książki to osobny temat. Linde zwiózł do Warszawy ponad 40 000 woluminów. Były to zabytkowe, bogato zdobione księgi i inkunabuły. Prawie wszystkie spłonęły w Powstaniu Warszawskim, o czym Linde się już nie dowiedział. Linde zwiózł księgi, a żołdacy Hitlera spalili. Centralizacja znów przegrała. Serdecznie polecam i dziękuję za uwagę!
Książka o złodziejstwie w biały dzień i w białych rękawiczkach. Okradzione były zakony katolickie, złodziejami byli urzędnicy Królestwa Polskiego, a zwłaszcza Ignacy Potocki, Stanisław Staszic (tak, ksiądz!),oraz Samuel Bogumił Linde. Polecam tę książkę jako odtrutkę na wszelkiego rodzaju negatywne opinie o Funduszu Kościelnym
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(odszkodowanie za zabrany majątek). A...