The Dragonet Prophecy

224 str. 3 godz. 44 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Wings of Fire Graphic Novel (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Dragonet Prophecy (Wings of Fire Graphic Novel #1)
- Data wydania:
- 2018-01-02
- Data 1. wydania:
- 2018-01-02
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780545942157
Not every dragonet wants a destiny . . .
Clay has grown up under the mountain, chosen along with four other dragonets to fulfill a mysterious prophecy and end the war between the dragon tribes of Pyrrhia. He's not so sure about the prophecy part, but Clay can't imagine not living with the other dragonets; they're his best friends.
So when one of the dragonets is threatened, all five spring into action. Together, they will choose freedom over fate, leave the mountain, and fulfill their destiny -- on their own terms.
The New York Times bestselling Wings of Fire series takes flight in this first graphic novel edition, adapted by the author with art by Mike Holmes
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup The Dragonet Prophecy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Dragonet Prophecy
Poznaj innych czytelników
26 użytkowników ma tytuł The Dragonet Prophecy na półkach głównych- Chcę przeczytać 13
- Przeczytane 13
- Skrzydła Ognia 2
- Skrzydła ognia 1
- Poszukuję / Czekam na pl 1
- ENG 1
- Posiadam 1
- Smoki 1
- Rok 2024 1
- Wings of Fire: Graphic Novel 1











































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Dragonet Prophecy
Cudownie widzieć to w formie graficznej. Fajna forma przypomnienia przed przeczytaniem najnowszych tomów <3
Cudownie widzieć to w formie graficznej. Fajna forma przypomnienia przed przeczytaniem najnowszych tomów <3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na stworzenie powieści graficznej jest równie genialny co trudny do zrealizowania w stu procentach. Ale zacznijmy od początku.
Jak wygląda graficznie to jest kwestia gustu. Dla mnie osobiście nie przeszkadza styl, w jakim zostały przedstawione opowieści o smoczętach przeznaczenia, ale przyznam, że można było to lepiej przedstawić graficznie. Przyjemnie było zobaczyć i przemyśleć to jak wiele rzeczy jest podobnych, a jak wiele się różni z tego, co wyobrażałem sobie po przeczytaniu książki.
Co do treści. Listę rzeczy jakie zostały pominięte, zastąpione lub dodane, można przeczytać w opinii znajomego obok ;). Oczywistym jest, że nie zobaczy się wszystkiego identycznie jak w książce. Patrząc na to z drugiej strony mamy okazję by sprawdzić to, ile zapamiętaliśmy z książki.
Osobiście nie polecałbym przeglądania tej powieści graficznej bez wcześniejszego zapoznania się z książką, ponieważ książka opowiada o każdych nawet najmniejszych szczegółach, które podczas przeglądania kolejnych scen tutaj mogą umknąć, lub ich nie być. A co to za przeżywanie historii z książki, jeżeli nie możemy poczuć wszystkiego dokładnie jak bohaterowie? ;)
Pomysł na stworzenie powieści graficznej jest równie genialny co trudny do zrealizowania w stu procentach. Ale zacznijmy od początku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak wygląda graficznie to jest kwestia gustu. Dla mnie osobiście nie przeszkadza styl, w jakim zostały przedstawione opowieści o smoczętach przeznaczenia, ale przyznam, że można było to lepiej przedstawić graficznie. Przyjemnie było zobaczyć...
Paskudnie wyglądająca powieść graficzna.
Byłem przekonany, że powieść będzie robiła ta sama osoba co wszystkie ilustracje z reszty serii, czyli Joy Ang.
Ale zamiast niej niestety dostaliśmy Mike Holmesa. Dlaczego to musiał być on ?
Nie mógł to być ktoś, kto robi lepsze ilustracje?
Ze względu na paskudną okładkę miałem sporo obaw jak to będzie wyglądać w środku. Okładka dorównuje środkowi.
Jak bardzo powieść różni się od książki, ile scen zostało, nie pokazanych lub zastąpionych czy dodanych?
A więc po kolei:
- Leksykon Smoków Pyrrii autorstwa Nocoskrzydłych został usunięty.
- Znany ze Smoczego proroctwa prolog został zmieniony na moment wyklucia się naszej 5 bohaterów. Jedni mogą na to narzekać a innym ta zmiana może się podobać. Mi się podoba. Naprawdę fajnie było zobaczyć ten moment.
- Hvitur - smok z prologu książki nie jest ani razu wspomniany.
- Mniej ważną zmianą jest kukła do ćwiczeń przypominającą smoka. Czegoś takiego w książce nie było.
- Blizny po oparzeniach, które Pustułka otrzymała od Groźby, znajdują się po prawej stronie jej pyska a powinny być na łapach.
- Brak sceny w której Tsunami namawia Łupka aby wskoczył do rzeki.
- Morskoskrzydłe mają trzy grzebienie na czole, nie powinny ich mieć.
- Brak królewskiego wzoru Tsunami.
- Muszę przyznać, że scena podczas której smoczęta odgrywają królowe jest super. Ale w książce zostaje ona przerwana przez Pustułkę, tutaj im nie przerywa.
- Wieszccz pojawia się zaraz po tym, jak opiekunowie kończą rozmowę o nim, a nie o poranku.
- Podczas gdy Tsunami śpiewa piosenkę, ponieważ została przywiązana łańcuchem do skały, Barchan mówi do Płetwonoga „I told you not to teach them that horrible song” a powinno być „…..horrible BAR song”
- Brak sceny, w której Tsunami pomaga pozbyć się Łupkowi jakiejś substancji z jego łusek oraz ich późniejszej rozmowy o jej świecących pasach.
- Scena, w której Tsunami spada zaraz po wydostaniu się z góry z powodu wybitego skrzydła a Łupek ją ratuje, została usunięta razem ze sceną, w której Tsunami próbuje wpaść na drzewo, by naprawić skrzydło i sceną, w której Łupek wsuwa kość z powrotem na miejsce. W powieści oboje normalnie lecą i lądują na ziemi.
- Chwile później trafiają na wyskrobka i królową Czerwień. W książce wyskrobek ginie ale w powieści po prostu ucieka.
- Scena w której Łupek odsuwa głaz blokujący wejście do jaskini została skrócona. Między innymi brakuje wywodu Gwiezdnego Lotnika nad tym jakie wspaniałe są Nocoskrzydłe.
- Barchan – Piaskoskrzydły, jeden z 3 strażników smocząt. W książce ma tylko 3 nogi oraz zniszczoną membranę skrzydła, w powieści ma wszystkie nogi oraz praktycznie całe skrzydło.
- Kiedy strażnicy zabierali Tsunami przed obliczę Czerwieni, Tsunami jak to Tsunami trochę ich poturbowała. Lecz w powieści wyglądają na nietkniętych.
- Chwilę przed procesem Pustułki jest pokazany sen Łupka. W książce tego nie było.
- Brak sceny na arenie w której Tsunami i Gwiezdny Lotnik walczą z wyskrobkami.
- Scena w której Nocoskrzydłe zabijają Lodoskrzydłe odbywa się na arenie. W książce Lodoskrzydłe zostają zabite na kamiennych iglicach.
- Scena ucieczki w której smoczętą pomaga Groźba została skrócona. Dodatkowo miejsce w którym Groźba zdradza smoczęta zostało zmienione. W powieści jest to we wieży, w książce w okolicy wodospadu, przy wyjściu z tunelu obok urwiska.
- Brak sceny w której Gloria „znika” i Łupek chce jej szukać.
- Gdy Łupek i Gloria wracają z wioski Błotoskrzydłych Gwiezdny Lotnik już na nich czeka razem z resztą, w książce przylatuje trochę później.
- Miejsce spotkania w epilogu odbywa się w innym miejscu. W książce na wyspie na terytorium Morskoskrzydłych. W powieści przy wulkanie. A jedynym znanym czy może raczej nie znanym jest ten na którym mieszkają Nocoskrzydłe, lecz to nie to miejsce.
- Scena śmierć Pustułki w epilogu została zmieniona. Żagiew powinna przeciąć szponami gardło Pustułki a potem wbić kolej jadowy w serce. W powieści przebija tylko serce (przy okazji robiąc ogromną dziurę). Dodatkowo w książce zostaje zmuszona aby udać się na tą wyspę, w powieści sama tam przylatuje.
Nie mam pojęcia jak wyglądają inne powieści graficzne i nie obchodzi mnie, że to może jest wśród nich standard. Dla mnie to jest paskudne. Chciałbym dostać coś takiego --> https://goo.gl/t1kULg
(Prolog Smoczego proroctwa wykonany przez IgniteTheBlaize | DeviantArt)
P.S Czy tylko mi Morrowseer (Wieszcz) przypomina starą Godzillę?
Paskudnie wyglądająca powieść graficzna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłem przekonany, że powieść będzie robiła ta sama osoba co wszystkie ilustracje z reszty serii, czyli Joy Ang.
Ale zamiast niej niestety dostaliśmy Mike Holmesa. Dlaczego to musiał być on ?
Nie mógł to być ktoś, kto robi lepsze ilustracje?
Ze względu na paskudną okładkę miałem sporo obaw jak to będzie wyglądać w środku. Okładka...