Krwawe święto

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Mark „Heck” Heckenburg (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Sacrifice
- Data wydania:
- 2017-03-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-03-16
- Data 1. wydania:
- 2013-01-01
- Liczba stron:
- 448
- Czas czytania
- 7 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381251723
- Tłumacz:
- Danuta Górska
Kiedy w Noc Guya Fawkesa zamiast kukły spalono żywcem mężczyznę, wydaje się, że
doszło do nieszczęśliwego wypadku. Ale po odnalezieniu w walentynki dwojga młodych
ludzi z przestrzelonymi sercami trudno uwierzyć, że zakochanych trafiła strzała
Amora… Wygląda na to, że Kalendarzowy Zabójca rozpoczął swe łowy.
Detektyw Mark „Heck” Heckenburg jest na jego tropie. Ofiar stale przybywa, a ciążąca na Hecku presja ze strony opinii publicznej spędza mu sen z powiek. Musi odnaleźć zabójcę, zanim ten uderzy po raz kolejny.
Kup Krwawe święto w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Krwawe święto
"Todd zachłysnął się, zakrztusił... To był łuk i strzała. Rozległ się stłumiony brzęk. I przednia szyba pękła." Mocny, krwawy, ognisty kryminał. Makabryczne sceny zbrodni, okrutne czyny, zwyrodniałe osobowości, zatrważające świadectwa ciemnej strony ludzkiej natury. Paul Finch przygotował dla czytelnika obraz wyjątkowo brutalnego i zdegenerowanego seryjnego mordercy, wykazującego się nieprzeciętną inteligencją i drobiazgowością w realizacji planu. A przy tym potrafiącego doskonale wodzić policję za nos, wykorzystać ją do brudnych zagrywek i mętnych posunięć. Dynamiczne rytmy fabuły powodują, że szybko unosimy się na fali narracji, śledzimy wiele sensacyjnych incydentów, jak walki, tortury, pościgi, strzelaniny. Jednak zwroty akcji nie należą do nagłych i zaskakujących, jesteśmy w stanie je przewidzieć, nawet szybciej zinterpretować niż detektywi z jednostki badającej seryjne przestępstwa. Dobrze czytało się książkę, dałam się wciągnąć, lecz miałam niedosyt mało przekonującej intrygi, jakby autor postawił na moc spektakularności i zagęszczenia zła, zaniedbując nieco realność prowadzonego śledztwa, posyłając je w kierunku bezradności i przypadkowości, co dziwne, gdyż Finch pracował w policji, zatem zna od podszewki policyjne środowisko i mechanizmy nim rządzące. Główny bohater, detektyw Mark Heckenburg, został ciekawie sportretowany, charakterystyczna osobowość, ale nie z przesadzonymi i teatralnymi cechami, ujmuje zaangażowaniem w zawodowe obowiązki, wnikliwym podejściem do dochodzenia, przyjaznym sposobem bycia. Natomiast zachowanie jednej z kobiecych postaci powieści, Claire Moody, wydało mi się zbyt przesadzone, zrozumiałam zamysł autora, aby przedstawić jak trudna jest praca rzecznika prasowego policji, jednakże wszystko w jej życiu rozgrywało się na fali jednej silnej emocji, brak było ubarwienia i wykorzystania możliwości jakie dawała pełniona przez nią funkcja. Pozornie niezwiązane ze sobą zbrodnie, wszystkie dokonane podczas dni świątecznych, ich ofiarami padają różni przedstawiciele społeczeństwa, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, osiągający sukcesy i bezdomni, jednostki i pary. Rozpoczyna się szaleńczy wyścig z czasem, rośnie presja ze strony zwierzchników, opinii publicznej i reprezentantów mediów. Ale jak połączyć fragmenty złożonej układanki i ustalić tożsamość mordercy? Odnoszę wrażenie, że książka zostanie bardziej doceniona przez męskiego czytelnika, jej mroczny klimat i surowe elementy wydają się na to wskazywać. Niemniej, chętnie sięgnę po poprzedni tom serii, tak aby wzmocnić przeżycia odbytej przygody czytelniczej, głębiej przeniknąć w wyobraźnię i koncepcję autora. bookendorfina.pl
Oceny książki Krwawe święto
Poznaj innych czytelników
183 użytkowników ma tytuł Krwawe święto na półkach głównych- Przeczytane 100
- Chcę przeczytać 83
- Posiadam 34
- 2018 4
- Thriller/sensacja/kryminał 3
- Ulubione 2
- 2023 2
- 2020 2
- Ebook 1
- Książki życiowe 1


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Krwawe święto
Pomysł na "Kalendarzowego zabójcę" bardzo fajny. Samo wykonanie już średnie, poprawne, ale nie porywa.
Choć wiedziałam, że nie będzie tu kontynuowana sprawa z poprzedniej części to i tak czułam, że to nie jest to. Nie to chciałam czytać.
Pomysł na "Kalendarzowego zabójcę" bardzo fajny. Samo wykonanie już średnie, poprawne, ale nie porywa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć wiedziałam, że nie będzie tu kontynuowana sprawa z poprzedniej części to i tak czułam, że to nie jest to. Nie to chciałam czytać.
Typowa książka o śledztwie policyjnym. I przyznam , że spodziewałem się czegoś lepszego
Typowa książka o śledztwie policyjnym. I przyznam , że spodziewałem się czegoś lepszego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie całkiem dobra książka, ale mnogość postaci przytłacza :)
Ogólnie całkiem dobra książka, ale mnogość postaci przytłacza :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKalendarzowy Zabójca swoim zachowanie dostarcza wrażeń w ważne święta i poświęca ofiary . Detektyw Mark „Heck” Heckenburg jest na jego tropie. Ofiar stale przybywa, a ciążąca na Hecku presja ze strony opinii publicznej spędza mu sen z powiek. Musi odnaleźć zabójcę, który nie jest osamotniony.Tacy zbrodniarze ciągle się rodzą .
Kalendarzowy Zabójca swoim zachowanie dostarcza wrażeń w ważne święta i poświęca ofiary . Detektyw Mark „Heck” Heckenburg jest na jego tropie. Ofiar stale przybywa, a ciążąca na Hecku presja ze strony opinii publicznej spędza mu sen z powiek. Musi odnaleźć zabójcę, który nie jest osamotniony.Tacy zbrodniarze ciągle się rodzą .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonownie mamy do czynienia z prostym językiem i ciekawymi bohaterami. Może sam początek nie był zbyt sprawnie poprowadzony jednak bardzo ciekawy pomysł na fabułę sprawił, że tą część czytało się lepiej od poprzedniej.
Ponownie mamy do czynienia z prostym językiem i ciekawymi bohaterami. Może sam początek nie był zbyt sprawnie poprowadzony jednak bardzo ciekawy pomysł na fabułę sprawił, że tą część czytało się lepiej od poprzedniej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to34/2020
34/2020
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trafiła w moje ręce przypadkiem. Promocja w supermarkecie. Generalnie dobry zapychacz na długie popołudnie. Chwilami mocno klimatyczna ale za dużo opisów pościgow z góry wiadomo jak zakończonych. Powieść zawiera też zaczerpnięte elementy horrorów z lat 90 tych.
Książka trafiła w moje ręce przypadkiem. Promocja w supermarkecie. Generalnie dobry zapychacz na długie popołudnie. Chwilami mocno klimatyczna ale za dużo opisów pościgow z góry wiadomo jak zakończonych. Powieść zawiera też zaczerpnięte elementy horrorów z lat 90 tych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka długi czas czekała na swoją kolej, a ja czekałem na zapowiedź kolejnego tomu.
Wygląda na to że się nie doczekam, bo jak to bywa w Albatrosie, podziękowano autorowi za współpracę.
"Krwawe święto" to powieść dla czytelników o mocniejszych nerwach. Nie jest jakoś specjalnie okrutna, ale można ją umieścić trochę niżej policyjnych thrillerów Mastertona.
Czyta się ją całkiem nieźle, choć kolejny raz irytuje zamiana stopni policyjnych na polskie odpowiedniki.
Nie trawię tego w przypadku brytyjskich powieści.
Książka długi czas czekała na swoją kolej, a ja czekałem na zapowiedź kolejnego tomu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWygląda na to że się nie doczekam, bo jak to bywa w Albatrosie, podziękowano autorowi za współpracę.
"Krwawe święto" to powieść dla czytelników o mocniejszych nerwach. Nie jest jakoś specjalnie okrutna, ale można ją umieścić trochę niżej policyjnych thrillerów Mastertona.
Czyta się ją...
Jestem delikatnie zawiedziona tą książką. W pewnych momentach jest delikatnie nudna. Zdarzało mi się robić dłuższe przerwy w czytaniu niż zazwyczaj.
Jestem delikatnie zawiedziona tą książką. W pewnych momentach jest delikatnie nudna. Zdarzało mi się robić dłuższe przerwy w czytaniu niż zazwyczaj.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinimalnie lepsza od pierwszej części. Jednak tu też jakby lekko brakowało płynności oraz dynamiki. Pomysł na fabułę nie był zły ale jego wykonanie jest nieco chaotyczne. Powieść odrobinę się ciągnie. Mark nadal nie zdobył mojej sympatii, jest narwany i zbyt pewny siebie. Raczej nie będę miała ochoty by sięgnąć po kolejne książki tego autora, które może kiedyś wyjdą w Polsce.
Minimalnie lepsza od pierwszej części. Jednak tu też jakby lekko brakowało płynności oraz dynamiki. Pomysł na fabułę nie był zły ale jego wykonanie jest nieco chaotyczne. Powieść odrobinę się ciągnie. Mark nadal nie zdobył mojej sympatii, jest narwany i zbyt pewny siebie. Raczej nie będę miała ochoty by sięgnąć po kolejne książki tego autora, które może kiedyś wyjdą w Polsce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to