Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I

Okładka książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I autora Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka, 9788380962224
Okładka książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I
Tappei NagatsukiShinichirou Ootsuka Wydawnictwo: Waneko Cykl: Re: Zero - Życie w innym świecie od zera (tom 1) fantasy, science fiction
236 str. 3 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Re: Zero - Życie w innym świecie od zera (tom 1)
Tytuł oryginału:
Re:Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu
Data wydania:
2017-04-06
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-06
Data 1. wydania:
2016-07-19
Liczba stron:
236
Czas czytania
3 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380962224
Tłumacz:
Karolina Dwornik
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I



książek na półce przeczytane 866 napisanych opinii 752

Oceny książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I

Średnia ocen
6,8 / 10
132 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I

avatar
195
142

Na półkach:

!! PISZĘ OCENE DO CAŁEJ MANGI BO MI SIĘ NIE CHCĘ DO OSOBNYCH TOMÓW !!
Okej umilacz na wieczór tylko nie jest to coś co zapamiętasz

!! PISZĘ OCENE DO CAŁEJ MANGI BO MI SIĘ NIE CHCĘ DO OSOBNYCH TOMÓW !!
Okej umilacz na wieczór tylko nie jest to coś co zapamiętasz

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
266
139

Na półkach: ,

Novelka przypomina bardziej opowiadania, które czytałam za dzieciaka, ale jest naprawdę lekko i zrozumiale napisane. Szybko się czyta, a historia ciekawi.

Novelka przypomina bardziej opowiadania, które czytałam za dzieciaka, ale jest naprawdę lekko i zrozumiale napisane. Szybko się czyta, a historia ciekawi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
123
17

Na półkach: ,

Sama fabuła książki wydaje się być dość interesująca, niestety polskie tłumaczenie nie jest najlepsze. Mnóstwo literówek i dziwnie złożonych zdań. Ale i tak czytało się całkiem przyjemnie.

Sama fabuła książki wydaje się być dość interesująca, niestety polskie tłumaczenie nie jest najlepsze. Mnóstwo literówek i dziwnie złożonych zdań. Ale i tak czytało się całkiem przyjemnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

259 użytkowników ma tytuł Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I na półkach głównych
  • 185
  • 64
  • 10
124 użytkowników ma tytuł Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I na półkach dodatkowych
  • 84
  • 17
  • 6
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I

Inne książki autora

Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVII Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 9,0
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVII Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #11 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 0,0
Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #11 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVI Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 7,8
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXVI Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #10 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 0,0
Re:Zero – Życie w innym świecie od zera – Księga czwarta: Sanktuarium i Wiedźma Chciwości #10 Yu Aikawa, Haruno Atori, Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXV Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 8,3
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXV Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIV Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou
Ocena 8,7
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIV Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou
Okładka książki Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIII Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou
Ocena 8,1
Re: Zero- Życie w innym świecie od zera. Tom XXXIII Tappei Nagatsuki, Otsuka Shinichirou

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zerowa Maria i puste pudełko: tom 1 Eiji Mikage
Zerowa Maria i puste pudełko: tom 1
Eiji Mikage
Moja pierwsza light novelka. Wiedziałam o tym tytule jedynie, że od dawna jest w topce tytułów na stronach typu myanimelist, więc oczekiwania mimowolnie miałam dość wysokie. Pierwszy raz chyba od liceum, a może gimnazjum, przeczytałam w całości jakiś tom nie-mangi w ciągu jednego dnia. I to nie na czytniku! Ten tomik ok 180. stron faktycznie po prostu się chłonie i to bez większego wysiłku. Fabularnie to trochę taka Haruhi Suzumiya zmieszana z time loopem z Higurashi czy Erased. Niestety sama intryga jest według mnie banalna. Tym kto jest sprawcą zamieszania trochę się już domyśliłam po ilustracjach na pierwszych stronach. Upewniłam się w tym dość szybko, gdy w rozmowie odpowiada protagoniście coś zbyt wygodnego w świecie który trwa zaledwie 24 h. Sama historia jest przedstawiona nieliniowo, skacząc w przód i tył po powtórzeniach, powoli odkrywając karty. Świetny zabieg, niestety popsuty przez ubogi warsztat autora. Maria wydaje się ciekawą bohaterką, ale było jej dużo mniej niż się spodziewałam, zwłaszcza jak na postać tytułową. Liczę na rozwinięcie w kolejnych tomach. Reszta bohaterów, z protagonistą na czele, niespecjalnie mnie zainteresowała. Ogromnym minusem jest z pewnością warstwa językowa. Książkę czyta się to jak fanfic na wattpadzie. Częściowo to pewnie kwestia tłumaczenia i redakcji Waneko, zdarzają się literówki albo kwestie które brzmią sztywno w ustach licealistów. Większym problemem była jednak dla mnie przytłaczająca liczba dialogów. Opisów to tutaj tyle co nic, a jak już się pojawiają to na dwa, trzy zdania żeby zaraz wrócić do kolejnej rozmowy - ewentualnie monologu w głowie protagonisty. Przez to łatwo było mi się pogubić, momentami nie wiedziałam co i gdzie się dzieje i musiałam wracać kilka zdań wcześniej żeby to sobie poukładać. Co za chaos! Liczyłam też na więcej ilustracji w środku, a poza pierwszymi stronami na których przedstawieni są bohaterowie, dalej nie ma już nic specjalnie wartego uwagi. W środku mamy może trzy ilustracje które nie przedstawiają konkretnych wydarzeń, jedynie taki ogólny vibe historii. Niby to nic złego, ale spodziewałam się, że będzie to bardziej integralna część tomiku. Ostatecznie nie oceniam tego tomu źle, choć to niby zamknięta historia, czuć, że intryga w tle zaplanowana była na więcej tomów. Dam jej jeszcze szanse i liczę, że się rozkręci.
Kitsu-nee - awatar Kitsu-nee
ocenił na61 miesiąc temu
Sword Art Online 09 - Alicyzacja: Początek Reki Kawahara
Sword Art Online 09 - Alicyzacja: Początek
Reki Kawahara
Rozpoczynamy przygodę z nową, jak do tej pory najdłuższą serią SAO "Alicyzacja". Zdobyła ona największe uznanie wśród czytelników. Zastanawiałam się, dlaczego, więc sięgnęłam po tomik, aby się przekonać. Czy faktycznie dorównuje, a nawet prześciga "Aincrad"? Nasz bohater Kirito przez pewien incydent budzi się w lesie. Nie ma pojęcia, gdzie jest i jak się tam znalazł. Jego ubranie sugeruje, że znajduje się w świecie fantasy, ale jest pewien problem... Nie ma żadnego okienka systemu, w którym mógłby odnaleźć opcję wylogowania. Do tego otoczenie jest tak realistyczne, że Kirito nie ma pewności, czy nie jest jednak w rzeczywistym świecie. Gdy próbuje odnaleźć się jakoś w nowej sytuacji i poszukuje wskazówek dotyczących swojego położenia, napotyka chłopaka imieniem Eugeo. Oprócz tego, po pewnym czasie w jego głowie pojawia się pewne wspomnienie... Czy czarny szermierz był już tutaj wcześniej? A może tylko mu się zdaje? Początek tego tomiku był trochę oporny. Jeżeli odpłynęłam gdzieś myślami to od razu gubiłam wątek i musiałam zaczynać od początku. Wymagał niezwykłego skupienia, aby zdobyć jakieś informacje dotyczące nowej technologii, która jest w fazie testów. Została ona wyjaśniona oczami gracza, który miał okrojoną wiedzę, gdyż nie został całkowicie wprowadzony w szczegóły. O co dokładnie chodzi? Moja wiedza na temat mózgu również nie jest zbyt duża, więc nie jestem w stanie stwierdzić czy Kawahara nie plecie bzdur. Mimo wszystko jego wersja składa się w logiczną całość, co świadczy o tym, że dokładnie sobie przemyślał całą koncepcję. Dzięki temu mamy okazję trochę pogłówkować. "– Te specjalistyczne terminy, jak zmiennoświatło czy mnemonika wizualna, mogą wywołać wrażenie, że to jakaś podejrzana technologia. Ale kto wie, może tak naprawdę wirtualny świat tworzony przez TLD jest nam lepiej znany niż ten, który został wygenerowany przez AmuSphere. Mówiąc w skrócie, to coś jakby "realny sen."" Tomik jest podzielony nie tylko na rozdziały, ale również przerywniki. Pokazują one, co się działo przed wylądowaniem Kirito w tajemniczym świecie. Tutaj oczywiście apetyt rośnie, gdyż autor kończy incydent w tak znienawidzonym przez czytelnika momencie. Cóż, nie jedna osoba przyzna z ulgą, że tym razem Kirito nie spotkał już na samym początku jakiejś panienki, żeby znowu móc powiększyć swój harem, a zamiast tego poznał sympatycznego i uroczego młodzieńca. Nawet ja byłam tym faktem usatysfakcjonowana, bo już trochę nudziły mnie kolejne królewny, które ratował z opresji. Eugeo jest bezkonfliktowy, spokojny i uprzejmy. To bardzo cichy chłopak, choć jak to mówią "cicha woda brzegi rwie". Świat, w którym pojawił się nasz bohater jest specyficzny. Z wyglądu niczym nie różni się od rzeczywistości, natomiast jego mieszkańcy w niczym nie ustępują ludziom z rzeczywistego świata. Jedną z różnic może być fakt istnienia pewnej złej strony, która jest oddzielona od Podziemia. Do tego walczy się tutaj na miecze i różne tego typu ostre oręże. Dodatkowo istnieje tutaj coś, co przypomina nam i głównemu bohaterowi wydarzenia z początkowych tomów SAO. Najciekawsza jest tutaj jednak sprawa polityczna Podziemia. To najbardziej skrępowane społeczeństwo jakie kiedykolwiek spotkałam. Niekiedy wręcz groteskowe, innym razem irytujące i zdumiewające, rozmaite zasady pozbawiają ich wolności. Po co to wszystko? "Kirito, Eugeo... Czekam na was, zawsze będę czekać... Czekam cały czas na szczycie Centralnej Katedry..." "Alicyzacja: Początek" posiada mniej akcji niż w przypadku wcześniejszych tomików SAO. Wprowadzenie w obecną sytuację i rozeznanie się w niej zajmuje sporą powierzchnię, mimo tego mamy okazję przeżyć jakieś walki oraz zapoznać się mniej więcej z panującymi w tym świecie prawami. Niestety w trakcie czytania tomiku napotkałam na niezbyt miłą niespodziankę. Otóż pojawił się błąd i strony od 281 do 288 powtarzają się, gdy powinna być 289 strona. Cóż, może chwilowo to wprowadzić zamieszanie, jednakże pozostałe stroniczki wydrukowane są w komplecie, więc żadnej nie brakuje. Tomik zapowiada obiecującą historię. Do bólu prawdziwy świat, uwięziony w nim Kirito i sprawy, które dzieją się aktualnie poza Podziemiem. Co z tego wszystkiego wyniknie? Trzeba się jak najszybciej przekonać. "Your soul will be so sweet... Twoja dusza będzie taka słodka..."
Lexy - awatar Lexy
ocenił na77 lat temu
Sword Art Online 10 - Alicyzacja: W toku Reki Kawahara
Sword Art Online 10 - Alicyzacja: W toku
Reki Kawahara
Powracamy do tajemniczego świata, do którego zabłądził Czarny Szermierz. Cóż tym razem przeskrobie? Co odkryje? Zobaczmy! Zaraz po wydarzeniach z poprzedniego tomu, Kirito i Eugeo biorą udział w turnieju szermierki w Zakkarii. Chłopcy po wielu walkach, które aż tak szczegółowo nie zostały przedstawione, poza pewnymi wyjątkami, zwyciężają i udają się do stolicy. Od dwóch lat uczęszczają do Akademii Miecza Północnej Centorii, gdzie trenują pod okiem starszych szermierzy – Sortilieny i Gorgolosso. Nasi przyjaciele zamierzają zostać Rycerzami Integralności – najsilniejszymi wojownikami, którzy dzielnie bronią świata ludzi. Przed nimi jeszcze daleka droga. Najpierw muszą ukończyć Akademię na dwóch najwyższych miejscach, aby mogli przybliżyć się do tego celu. Poznajemy nową, oczywiście kobiecą postać, która gości na stroniczkach tego tomu. Opiekunka Kirito jest niezwykle piękną szlachcianką, do tego zajmuje drugą najlepszą pozycję w hierarchii Akademii. Nie może pokonać tylko jednej osoby, a to przez jej wewnętrzne rozterki. Mimo tego jest wspaniałą wojowniczką, która przekazuje przydatną wiedzę o stylu walki swego rodu swojemu uczniowi. Z zewnątrz wydaje się twarda, ale jej wnętrze jest zupełnie inne. To delikatna i czuła istota. "– Myślałam, że cię zabije – powiedziała dziewczyna zachrypniętym głosem, tak cichym, bym słyszał ją tylko ja. – Taaak... – mruknąłem. – Też się tego obawiałem. – I mimo to się nie poddałeś...? Jesteś ostatnim głupkiem." Chłopcy podczas swojej podróży do Centorii i w trakcie przebywania w stolicy zdołali się przekonać, że nie wszyscy mieszkańcy są mili i życzliwi. Największe zepsucie dotyczy wysokiej rangi arystokratów, którzy opiewają jedynie w bogactwie i nic poza ich własnym dobrem się dla nich nie liczy. "– Na znak uznania dla twoich cyrkowych sztuczek... to znaczy bohaterskiej walki... racz przyjąć ten podarek." Znowu tomik podzielony jest na akcję, która dzieje się w Podziemiu i poza nim. Dowiadujemy się więcej o całym przedsięwzięciu, w jakim celu zostało ono stworzone i czemu Kirito znajduje się w tym wirtualnym świecie. Przecież Asuna nie mogła po prostu nie wiedzieć, co się dzieje z jej ukochanym, czyż nie? "– Nie martw się, mamo. Kiedy tata szukał cię w Alfheim, nie poddał się ani razu. – Ale... Ja... – Teraz twoja kolej, żeby odnaleźć jego!" Znowu powraca problem tempa akcji. Wydarzenia lecą tak szybko, że ciężko w ogóle poznać bliżej i zżyć się z jakimikolwiek bohaterami, którzy przewijają się podczas całej podróży. Przecież te dwa lata nie zleciały chłopakom na pierdzeniu w stołek, więc oczekiwałam, że jednak ich zmagania będą szczegółowo opisane, ale się myliłam. Nawet czas, w którym przebywają w Akademii, trenując ze swoimi opiekunami szybko zbliża się ku końcowi. Jestem zdumiona, ale i zadowolona z jeszcze jednej rzeczy. Tym razem mogłam poznać trochę delikatniejszej strony Kirito. Nawet nie miałam pojęcia, że jest zdolny do płaczu i to zdawałoby się, z błahego powodu. Najwyraźniej tego bohatera poznaje się stopniowo w każdym tomie. Raz się niby boi, a mimo to zaraz o tym zapomina i walczy jakby demon w niego wstąpił. Trochę się to wydaje naciągane. "Uwierz. Uwierz w siłę kwiatów, które tak pięknie wyrosły na obcej ziemi. I uwierz w siłę tego, kto tak pięknie je wyhodował – w swoją siłę." Cóż, tomik momentami czyta się dość szybko i przyjemnie, choć czasem trzeba się trochę skupić i pogłówkować. Można się również pośmiać i wzruszyć przy niektórych momentach.
Lexy - awatar Lexy
ocenił na77 lat temu
Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #2 Yamato Yamamoto
Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #2
Yamato Yamamoto Takaya Kagami
POPKulturowy Kociołek: Dzieło autorstwa Takaya Kagamiego i Daisuke Furuya ma pewne dość proste założenia fabularne. Pierwsze trzy tomy serii prezentują nam świat, w którym ludzkość prawie całkowicie została zniszczona przez tajemniczy wirus. Zdołały ocaleć tylko dzieci poniżej 13 roku życia. Ich los nie był jednak nazbyt przyjemny. Stały się one bowiem więźniami wampirów, które przetrzymują je w podziemnym mieście, gdzie służą im one jako odnawialny bank krwi. W takich właśnie realiach funkcjonuje młody bohater, który stara się przetrwać wraz z grupką przyjaciół. Ich największym marzeniem jest wolność, postanawiają więc spróbować uciec swoim wampirzym panom. Niestety udaje się to tylko Yuichiro, który poprzysięga zemstę na krwiopijcach. Nieoczekiwanie pojawia się ku temu pewna okazja, ale będzie to wymagać od niego dużego poświęcenia i wielkiej determinacji. Sam zarys fabuły brzmi więc jak dość typowy shonen z głównym wątkiem zemsty. Nie ma co ukrywać, że tytuł pod wieloma względami na pewno nie jest nadmiernie innowacyjny. Warto dać mu jednak szansę, gdyż manga nie jest tak prosta, jak wyglądałoby to na pierwszy rzut oka. Przewracając kolejne strony komiksu, zagłębiamy się bowiem w świat pełen złożonych mechanik, gdzie nic nie jest całkowicie jasne, a każde wydarzenie skrywa jakąś swoją tajemnicę. Dzięki temu czytelnik kilkukrotnie (w początkowych rozdziałach) zostanie naprawdę mile zaskoczony pewnymi zwrotami fabularnymi.... https://popkulturowykociolek.pl/seraph-of-the-end-tom-1-3-recenzja-mangi/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na72 lata temu
Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #1 Yamato Yamamoto
Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #1
Yamato Yamamoto Takaya Kagami
Spoko to nie określenie dla tej książki jest ona mega, już wcześniej sięgałam po mangi ale ta jest najlepsza z tych które czytałam (a było ich całkiem sporo) bardzo ciekawa, fajna, zabawna, a jednocześnie potrafi zaskoczyć. Yuu traci rodzinę i zamieszkuje w sierocińcu, tam poznaje swoją nową rodzinne, ale staje się katastrofa wszyscy dorośli i dzieci do 13 lat umierają i yuu i jego rodzinę porywają wampiry do jakiś podziemi. Yuu na początku nie chciał zbliżać się jakoś do swojej nowej rodziny ale ostatecznie wszyscy się do siebie zbliżyli i ufali sobie najbardziej na świecie, każdy tam mogł skoczyć dla siebie w ogień, ich przyjaźń jest niesamowita u sposób w jako Yuu pogodził się ze śmiercią bilskich a później swojej nowej rodziny, jego celem było pomszcenie swojej rodziny i zamierzał wybić wszystkie wampiry. Nie jest jakoś bardzo straszna powiedzieć to taka sci-fi, fantasy, komedia. Polecam tym który lubią oglądać i czytać fantasty i sci-fi. Nie ma tam scen seksualnych, są sceny zabijania ale nie jakieś przesadnie brutalne, jak każda manga jest ona czarno-biała więc... krew jest czarna. Gatunek wiekowy bym dała 12-14 lat, chyba za stara na nią jesteśmy mam 35lat😅. Ale moja córka też ją czytała i mówiła ,, mamo ale to jest dla nastolatek co ty czytasz, nie za stara jesteś". Ma 13 lat. Bardzo jej się podobała, mi też się spodobała i chyba kupię jej więcej tomów i też je przeczytam bo bardzo mnie zaciekawiła ta książka. Gorąco polecam wszystkim, nie myśl sobie że jesteś za stara/y na taką ,,książkę dla dzieci". Ja przeczytałam i bardzo mi się spodobała a moja córka poprostu to uwielbia jak masz dziecko w jej wieku polecam. POLECAM
KiciaOleczkq - awatar KiciaOleczkq
ocenił na101 rok temu
Acony Kei Toume
Acony
Kei Toume
„Nie starzeję się, nie muszę też spać ani jeść. Bo już jestem martwa” Im dłużej zajmuję się mangami, tym wyraźniej zauważam, jak trudno czasem ocenić, do jakiego gatunku w zasadzie należy dana pozycja. Niekiedy coś wydaje się horrorem, a po otwarciu okazuje się, że trochę nie do końca tak jest. Problem tego typu miałam w przypadku jednotomówki Waneko pod tytułem „Acony” (historia ta pierwotnie została wydana w trzech tomach pomiędzy 2009, a 2010 rokiem). Stworzona przez Kei Toume opowieść zawiera wprawdzie drobne elementy grozy, jednak skupia się głównie na komedii. Przeprowadzki z reguły nie są szczególnie przyjemne – szczególnie te wymuszone życiowymi zawirowaniami. Motomi Utsuki przenosi się do dziadka, gdy jego matka podejmuje się zagranicznej pracy wymagającej ciągłych zmian miejsca pobytu. Trzynastolatek od początku swojego przyjazdu zauważa dziwne i niezwykłe zjawiska związane z kilkudziesięcioletnim budynkiem. Zdaje się on żyć, przyciągać niezwykłych lokatorów, a także powodować paranormalne zjawiska w swojej okolicy. Chłopiec prędko poznaje Acony, swą rówieśniczkę, która twierdzi, że tak naprawdę jest martwa… Znajomość ta wciąga Motomiego w świat pełen niebywałych ludzi, duchów i zmiennokształtnych istot. Opowieść składa się z ponad pięciuset stron nieustannie przeplatających się perypetii bohaterów. Każda wprowadzana postać wnosi swą obecnością zupełnie nowe gagi, a im dalej, tym więcej humoru. Wprawdzie da się wyróżnić pewien główny wątek, jednak szczerze powiedziawszy… fabuła tak naprawdę dąży donikąd. Liczą się tylko coraz to nowsze przygody w nawiedzonej rezydencji. Ot takie „okruchy życia”, które mają być niezobowiązującą lekturą. Manga nie sili się na zmuszanie do żadnych przemyśleń, zapewnia wyłącznie rozrywkę. W pewien sposób może nasunąć również skojarzenie z „Rodziną Addamsów”, lecz niezaprzeczalnie autorka rzadziej i mniej odważnie sięga po elementy grozy niż historia najsłynniejszej gotyckiej rodziny. Między innymi z tego powodu przygody Acony zdecydowanie nadają się dla młodzieży, którą może zafascynować pokraczny świat pełen fantastycznych istot. Wykorzystana kreska jest przyjemna dla oka, bohaterowie silnie przyciągają uwagę swymi nieszablonowymi projektami postaci (Aozaemon Numata wprost skradł moje serce!). Niektóre plansze w ciekawy sposób bawią się przestrzenią, całkowicie zmieniając jej wymiary, co zdecydowanie urozmaica dość jednolitą scenerię budynku. Zdziwiła mnie bardzo liczba kolorowych ilustracji! Jest ich ponad dwadzieścia i to raczej rekord w mojej dotychczasowej przygodzie z japońskimi komiksami. Nie czuję za to zadowolona z okładki kryjącej się pod obwolutą… Wypada ona zupełnie nieciekawie w porównaniu z kolorową „nakładką”. Nie znajduję się w szczególnie korzystnej pozycji, by ocenić tę mangę. „Acony” to dobra pozycja, jednak zupełnie nie należę do grupy docelowej, do której jest ona kierowana. Sprawę pogarsza fakt, że jednak szukałam horroru lub przynajmniej odrobinę mrocznej komedii z mocno zaakcentowanymi elementami grozy. Dostałam zabawną opowieść, fakt. Jednak duchy czy jakiekolwiek okołofantastyczne elementy są tu wyłącznie tłem kolejnych zwariowanych przygód, przez co czuję delikatny zawód. Mimo tego przyznaję jej ocenę 6/10 – przy czym, gdybym była trochę młodsza lub gustowała w innych gatunkach… Najpewniej odebrałabym ją zupełnie inaczej i po prostu lepiej.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na61 rok temu
Gdy zapłaczą cykady: Księga marnowania czasu Yoshiki Tonogai
Gdy zapłaczą cykady: Księga marnowania czasu
Yoshiki Tonogai Ryukishi07
„Jest tylko jedna rzecz, której poszukuję. Czy uzyskam to, czego pragnę? Czy nadejdzie mój kres?” Po odrobinie dłuższej przerwie udało mi się znowu powrócić do Hinamizawy. „Gdy zapłaczą cykady: Księga marnowania czasu” to czwarta i ostatnia księga pytań w serii. Autorem scenariusza jest Ryukishi07, a rysownikiem Yoshiki Tonogai, którego znać można również z mangowej serii „Doubt”. Co tym razem kryje się w bezdennej króliczej norze? 53 rok Shouwa, protesty przeciwko budowie tamy w Hinamizawie przybierają na sile. Tymczasem specjalna jednostka z Tokio rozpoczyna poszukiwania w sprawie porwania wnuka ministra infrastruktury. Do wioski walczącej o ochronę przed zalaniem wysłany zostaje Akasaka w celu sprawdzenia możliwych tropów. Do pomocy angażuje się miejscowy detektyw, który przestrzega przed mroczną stroną Hinamizawy. Z kolei nowo poznana dziewczynka zdaje się momentami dziwnie zachowywać… Przed czym pragnie go ostrzec i dlaczego powinien natychmiast wracać do Tokio?! Ten element historii jest naprawdę ważny w całej serii, stanowiąc zapis najwcześniejszych tajemnic związanych z klątwą ciążącą na Hinamizawie. Na nieszczęście nie czyni jej to tak ciekawą, jak pozostałe księgi pytań. Akcja toczy się tu dużo wolniej, realnie nie ma aż tak wielu wydarzeń, a całość przypomina raczej gęsty kryminał niż horror. Niemniej bardzo wiele można się dowiedzieć o Rice (choć przy pierwszym podejściu jej opowieść może wyłącznie namieszać w głowie). Jednocześnie odnoszę wrażenie, że nie ma tu aż tak wielu nowych informacji względem wersji animowanej. Rysunki wypadają dobrze. Ciężko powiedzieć o nich coś więcej, gdyż historia nie ma zbyt dużej dynamiki, mało w niej zaskoczeń, więc i nie było miejsca na jakieś szczególne popisy artystyczne. Najważniejsze, że poziom nie odstaje względem pozostałych. Pojawia się kilka drobnych dodatków w ramach fanservice’u, które stanowią wesołe przerywniki w tej ponurej opowieści. „Gdy zapłaczą cykady: Księga marnowania czasu” stanowi udany pomost pomiędzy księgami pytań i odpowiedzi. Mnie niekoniecznie zachwyca ta odsłona, by nie powiedzieć, że miejscami mnie zwyczajnie nużyła. Niestety pominąć jej po prostu nie można. Z mojej strony raptem 6/10.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na61 rok temu
Dar trzech króli Kumichi Yoshizuki
Dar trzech króli
Kumichi Yoshizuki
Historia o miłości dziewczyny patrzącej w gwiazdy i chłopaka z głową blisko ziemi, która za szybko się skończyła. Teraz, po 5 latach od jej śmierci Daichi wyrusza w wyprawę mającą przywołać ich zacierające się w jego pamięci wspólne wspomnienia. Nie wie, że będąca w niebie Akari zrobi wszystko by w końcu o niej zapomniał i żył dalej. "Dar..." to bardzo smutna i wzruszająca opowieść o stracie z którą trudno się pogodzić, gdy przysięga "na zawsze" staje się przekleństwem a nie błogosławieństwem. Obserwując wspomnienia bohaterów nagromadzone na przestrzeni całego ich życia, od dzieciństwa po studia, czytelnik coraz bardziej odczuwa rozpacz pary i siłę ich uczucia. Dla dobra drugiej osoby są gotowi ranić samych siebie. Jednak może ta wędrówka stanie się dla nich katharsis i pozwoli uwolnić się od żalów. By zrównoważyć ciężar historii manga zawiera też trochę humoru. Dodatkowo koncepcja zaświatów zaprezentowana przez autora jest bardzo interesująca. Według niej wartość duszy wzrasta w zależności ile o zmarłym mówi się po jego śmierci. Od tego zależy czy spędzisz wieczność w luksusach czy harując za grosze. Ta opowieść jest piękna treściowo i wizualnie. Mnie ujęły w szczególności kadry nocnego nieba, choć narysowane dość prosto, zachwycają i każą na dłużej zatrzymać się na stronie. https://bazgrolyokulturze.blogspot.com/2022/10/stosik-czerwcowo-lipcowy-2020.html https://www.instagram.com/p/CjnrpV2oAQq/
szarlotka - awatar szarlotka
oceniła na83 lata temu

Cytaty z książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I

Więcej
Tappei Nagatsuki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I Zobacz więcej
Tappei Nagatsuki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I Zobacz więcej
Więcej