Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać411
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Zagrożeniologia. Uwaga, zły piesek!

224 str. 3 godz. 44 min.
- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Seria:
- Zagrożeniologia
- Tytuł oryginału:
- Beware of the Dog
- Data wydania:
- 2017-05-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-05-17
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788310131928
- Tłumacz:
- Joanna Wajs
Witaj, czytelniku. To ja, autor tej książki i najznakomitszy zagrożeniolog na świecie. Czy wiesz, że ty również możesz zostać zagrożeniologiem? Oczywiście jeśli zechcesz się zmierzyć z tak straszliwymi niebezpieczeństwami jak wulkany, żyrafy, wikingowie, mewy i najgorsze z nich wszystkich: śliniący się, rozszczekany, wszystkoobgryzający Piesek.
PS Aha, nie zapominaj także o skorpionie ze strony 9, paskudnym stworzeniu, które tylko czeka, aż stracisz czujność, by hycnąć ci na twarz i zacząć strzelać jadem do niewinnych przechodniów!
PPS Ale nie martw się tym za bardzo. Tak dobrze schowałem stronę 9, że ten głupi skorpion nigdy jej nie znajdzie.
Ilustracje: Chris Judge
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Zagrożeniologia. Uwaga, zły piesek! w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Zagrożeniologia. Uwaga, zły piesek!
Poznaj innych czytelników
17 użytkowników ma tytuł Zagrożeniologia. Uwaga, zły piesek! na półkach głównych- Chcę przeczytać 9
- Przeczytane 8
- Literatura dziecięca 2
- 10/10 - arcydzieło 1
- Rok 2018 1
- Dziecięce 1
- 2017 1
- Nie ma w bibliotece 1
- ▪ Literatura dziecięca, młodzieżowa 1
- Bardzo 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zagrożeniologia. Uwaga, zły piesek!
Kiedy wchodzę do księgarni, zawsze odwiedzam dział dziecięcy. I nie chodzi wcale o to, że mam dzięciołki w wieku 8 i 13 lat, które idealnie nadają się na odbiorców książkowych prezentów. Pomimo matkowania dwóm pociechom, zakupy w dziale dziecięcym dokonywane są dość rzadko. Moje dzieci uwielbiają biblioteki i - w odróżnieniu od matki - nie mają potrzeby gromadzenia książkowej makulatury. Po co więc nachodzę działy dziecięce? Proste. Podziwiam. Podziwiam piękno okładek, pomysłowość autorów i wielość wyjątkowych szczegółów przyciągających potencjalnego odbiorcę. Pamiętam jak zachwyciła mnie seria o coraz - więcej - piętrowym domku na drzewie. To właśnie empikowy dział dziecięcy pomógł mi poznać tę świetną pozycję. Tak samo wyłowiłam "Zagrożeniologię". Pomysłowość i absurdalność tej książki jest pozytywnie powalająca.
Doktor Noel Strefa, który przedstawia się jako autor tej książki (i jest jednocześnie jej głównym bohaterem) to największy zagrożeniolog wszechczasów. Uczy nas, jak w tym okropnym i niebezpiecznym świecie uniknąć niebezpieczeństw. A jest ich wkoło nas po prostu całe mnóstwo! Zaczynamy od jednego z największych niebezpieczeństw, jakim jest czytanie książki. Poza tym podróżowanie, zabawa na placu zabaw, ćwiczenia gimnastyczne, jedzenie obiadu, czekanie na autobus... to wszystko jest potwornie niebezpieczne. Rodzajom niebezpieczeństw w tej książce nie ma końca. Warto jednak zauważyć, że humor i absurd książeczki nie wynika z wymyślania często głupawych niebezpieczeństw. Cały pic polega na tym, żeby się tym niebezpieczeństwom przeciwstawić. I tu zaczyna się rewelacyjna część książki. Autor wymyśla kask zagrożeniologa, kombinezon, gogle, zagrożeniobuty i wiele, wiele innych gadżetów pomagających nam przetrwać w tym strasznym świecie. No i do tego ten skorpion....
Oczywiście oprócz niespotykanych zagrożeń i jeszcze bardziej absurdalnych pomysłów na uniknięcie ich, książka posiada treść. Otóż nasz Doktor Noel ma przyjaciela. Nie jest to człowiek, ani też zwierz, ponieważ wiązałoby się to ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Jego przyjacielem jest kamień. Kamień jest kochany, wyprowadzany na spacer i ma własne miejsce w mieszkaniu. Ma nawet imię - Dennis. Pewnego dnia dr. Noel otrzymuje od ciotki przesyłkę zawierającą szczeniaczka o imieniu Pieluszka. Opisywać zagrożeń z tym związanych - wybaczcie - nie będę. Warto jednak podkreślić, że Pieluszka jest dość zdolnym pieskiem, więc nasz bohater postanawia pochwalić się nim na wystawie zdolnych zwierzaków. Wystawa owszem - odbyła się, ale pierwsze miejsce zajął nie szczeniak Pieluszka, a ... kamień Dennis ! Jak do tego doszło, nie sposób opisać. Warto natomiast przeczytać, zapewniając sobie dużą dawkę humoru. I ten skorpion....
Książka jest bardzo dobrą lekturą dla dzieci, które rozpoczynają przygodę z czytaniem. Tekstu nie jest tu za wiele, a przeczytanie 210 stron książki zajęło mi niecałe 40 minut. Oczywiście dzięciołki moje czytały dłużej, bo każde zagrożenie i metoda na jego zwalczenie spotykały się z salwą śmiechu, głupimi komentarzami i wymyślaniem równie absurdalnych, alternatywnych sposobów na zwalczenie niebezpieczeństw. Do tego autor zamieścił w książce kilka niespodzianek jak np. Skorpion... dobra, wyjaśnię o co chodzi z tym skorpionem. Skorpion ze strony 9 przedstawiony jest jako straszny stwór. Dlatego też w książce, po stronie 8 jest od razu strona 10, a strona 9 jest na samym końcu. Taki zabieg ma uniemożliwić skorpionowi jej znalezienie. Podobnych niespodzianek w książce jest bardzo wiele, ale zdradzać ich nie będę. Powiem tylko, że powodują ciągłe wertowanie kartek i kolejne salwy śmiechu.
Tekst tekstem, ale "Zagrożeniologia" ilustracją stoi. Tu tekst jest drugorzędnym elementem, a pierwsze skrzypce gra obrazek. Każda kreska czy grafika, która wyszła spod ręki Pana Chrisa Judge przyciąga wzrok swoja groteskowością. Każdy obrazek jest po prostu śmieszny. Nawet napisy - których jest dość sporo - mają takie zacięcie rodem z kabaretu.
Idealna lektura na wakacje. Wyobraźcie sobie, że moje dzieci przeczytały tę książkę razem, polegując to na dywanie, to na tarasie, innym razem na piasku. Takiego porozumienia dawno nie było. Polecam.
Kiedy wchodzę do księgarni, zawsze odwiedzam dział dziecięcy. I nie chodzi wcale o to, że mam dzięciołki w wieku 8 i 13 lat, które idealnie nadają się na odbiorców książkowych prezentów. Pomimo matkowania dwóm pociechom, zakupy w dziale dziecięcym dokonywane są dość rzadko. Moje dzieci uwielbiają biblioteki i - w odróżnieniu od matki - nie mają potrzeby gromadzenia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zagrożeniologia. Uwaga, zły piesek!” to drugi tom serii „Zagrożeniologia”. David O’Doherty oraz Chris Judge stworzyli coś, co przyciąga wzrok dorosłego, a co dopiero dziecka. Wystarczyło, że przekartkowałam książkę, a oczy same otworzyły się szeroko z zachwytu. Mało tego! Nie wytrzymywałam i zaczęłam czytać niemalże od razu. Przepadłam jak dziecko, które zwietrzy jakąś okazję do rozrabiania.
Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest Doktorr Noel Strefa, a książka to tak naprawdę podręcznik unikania zagrożeń i innych okropieństw – tak przynajmniej twierdzi Noel. A ponieważ to moje pierwsze spotkanie z tym zagrożeniologiem, od razu śpieszę z pierwszym słowem, które według mnie określa go idealnie – ekscentryk. Bo jak można nazwać kogoś, kto śpi w wannie i kto uważa, że niektóre książki są „eksplodującymi machinami zagłady”, a najlepszym przyjacielem człowieka jest kamień? Oczywiście Noel ma taki kamień i nazwał go Dennis. Chodzą na spacery i takie tam. A to tylko kropla w morzu absurdów!
Z pewnością inaczej podchodziłabym do lektury, gdybym na swym koncie miała wiele lat mniej, ponieważ książka przeznaczona jest dla bardzo młodego czytelnika i to na tym należy się skupić. Z takiej perspektywy rażące – dla mnie – absurdy mogą wydać się ciekawe, ale przede wszystkim śmieszne – w jakiś sposób niektóre porady rzeczywiście mogą okazać się przydatne, ale w większości przypadków chodzi o wywołanie u młodego czytelnika szerokiego uśmiechu. Pobudzenia jego wyobraźni.
Na uwagę zasługują przyjemne dla oka ilustracje. Mniejsze, większe, a nawet na całą stronę. Łapałam się na tym, że w niektórych przypadkach chciałam złapać za kredki i je pokolorować. Bo w sumie dlaczego by nie? Jest to jak najbardziej do zrobienia. Poza tym tych ilustracji jest naprawdę multum, co z pewnością jest dla młodego czytelnika bardzo atrakcyjne. Do tego przeróżna czcionka, która również jest różnych rozmiarów, zwracając tym samym na siebie uwagę. Sama z ciekawością czytałam, cóż to za nowe tajniki zdradzi mi ekscentryczny zagrożeniolog.
Nie mogę nie pominąć też faktu, którym był nieustająco bezpośredni zwrot do czytelnika. Doktorr traktował mnie jak ucznia, a zatem prowadził niejakie wykłady. Myślę, że to ciekawa sprawa – mieć świadomość, jakby książka do mnie mówiła. Sami przyznajcie, ile takich książek mieliście okazję mieć w łapkach? Poza tym język jest prosty, choć chwilami byłam zmęczona coraz to nowymi słówkami głównego bohatera. Wymyślał jakieś nowe gatunki zwierząt i wiele więcej, czego nie każcie mi tłumaczyć. Miejcie litość.
Choć dla mnie Doktorr Noel Strefa to ogarnięty fobiami mężczyzna, to dla dziecka będzie on powodem do wielu przemyśleń i uśmiechów. Mało tego! Na końcu książki znajduje się krótki test składający się z 10 pytań, mający za zadanie sprawdzić, jak uważnie czytało się książkę. Nie omieszkam się pochwalić, iż zdałam! Dzieci na pewno będą miały radość ze sprawdzenia swej wiedzy.
Spokojnie poleciłabym tę książkę na prezent dla dziecka, ponieważ pełno w niej rysunków, śmiesznych (irracjonalnych) sytuacji, i atrakcyjnego rozmieszczenia tego wszystkiego na stronach książki. Przyciąga wzrok i nie wymaga poświęcania zbyt wiele czasu dla jednej konkretnej rzeczy. Z pewnością zainteresuje ciekawego świata młodego człowieka.
Moja recenzja znajduje się również na https://naszerecenzje.wordpress.com/
„Zagrożeniologia. Uwaga, zły piesek!” to drugi tom serii „Zagrożeniologia”. David O’Doherty oraz Chris Judge stworzyli coś, co przyciąga wzrok dorosłego, a co dopiero dziecka. Wystarczyło, że przekartkowałam książkę, a oczy same otworzyły się szeroko z zachwytu. Mało tego! Nie wytrzymywałam i zaczęłam czytać niemalże od razu. Przepadłam jak dziecko, które zwietrzy jakąś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to