Wieszać każdy może

Okładka książki Wieszać każdy może autora Andrzej Pilipiuk, 9788375740639
Okładka książki Wieszać każdy może
Andrzej Pilipiuk Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Oblicza Wędrowycza (tom 5) fantasy, science fiction
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Oblicza Wędrowycza (tom 5)
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375740639
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wieszać każdy może w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wieszać każdy może

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wieszać każdy może

avatar
27
20

Na półkach:

Jakub w sterowcu, Lenin na jego tropie....ech co za przygoda. Polecam, kolejny dobry tom.

Jakub w sterowcu, Lenin na jego tropie....ech co za przygoda. Polecam, kolejny dobry tom.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7660
7639

Na półkach:

Kolejne zwariowane przygody Wędrowycza i Semena.

Kolejne zwariowane przygody Wędrowycza i Semena.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
90
88

Na półkach:

Jakub Wędrowycz jak zwykle nie zawodzi, dobrze się bawiłam przy tej części. Polecam wszystkim fanom serii ☺️

Jakub Wędrowycz jak zwykle nie zawodzi, dobrze się bawiłam przy tej części. Polecam wszystkim fanom serii ☺️

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

11288 użytkowników ma tytuł Wieszać każdy może na półkach głównych
  • 9 620
  • 1 622
  • 46
2588 użytkowników ma tytuł Wieszać każdy może na półkach dodatkowych
  • 1 818
  • 290
  • 205
  • 85
  • 84
  • 57
  • 49

Tagi i tematy do książki Wieszać każdy może

Inne książki autora

Andrzej Pilipiuk
Andrzej Pilipiuk
Andrzej Pilipiuk – polski pisarz i publicysta, z wykształcenia archeolog. Jego twórczość zalicza się do fantastyki, najbardziej znany jest cykl o przygodach bimbrownika i egzorcysty Jakuba Wędrowycza. W 2005 bezskutecznie kandydował do Sejmu w okręgu gliwickim z listy Platformy Janusza Korwin-Mikkego. Z tym samym skutkiem w 2009 kandydował do Parlamentu Europejskiego w okręgu warszawskim 1 z listy Unii Polityki Realnej. W 2002 otrzymał Nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. W 2009 otrzymał odznakę honorowego członka Astrachańskich Wojsk Kozackich i medal 300 lat Krzyża św. Jerzego - oficjalne odznaczenie państwowe Federacji Rosyjskiej (po inwazji Rosji na Ukrainę odesłał te odznaczenia do ambasady Rosji).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Epidemie i zarazy Andrzej Pilipiuk
Epidemie i zarazy
Andrzej Pilipiuk Jacek Komuda Jakub Ćwiek Rafał Dębski Anna Kańtoch Paweł Siedlar Tomasz Duszyński Michał Cholewa
"Epidemie i zarazy" to zbiór ośmiu opowiadań, zbudowanych wokół tytułowego motywu. Teksty prezentują różny styl i różne podejście do tematu. Łączy je fakt, że należą do szeroko pojętej fantastyki, ale każdy Autor (i jedna Autorka) wybrał swoją konwencję. Znajdziemy tutaj opowiadanie obyczajowe, historyczne, horror, powiastkę filozoficzną. Bohaterowie walczą, padają ofiarą lub są świadkiem pandemii - czasem rozumianej dosłownie jako choroby dziesiątkującej ludzkość, czasem wirus jest rozumiany przenośnie lub oddziałuje na nasz umysł, anie ciało. Akcja opowiadań rozgrywa się współcześnie, w przyszłości, na innych planetach albo w przeszłości i równoległych wymiarach. Przyjemnie było czytać teksty nawiązujące do polskiej historii - średniowiecznej i wojennej. Wszystkie opowiadania mi się podobały, ponieważ zawierają jakąś myśl, tezę, z którą trzeba się skonfrontować. Całość przypomina mi kultowe za komuny tomiki opowiadań fantastycznych pt. Kroki w nieznane. Z punktu widzenia poetyki zastrzeżenia mam do tekstu Pawła Siedlara pt. Piwnica. Moim zdaniem niepotrzebnie narratorem uczynił 10-letniego chłopca. Jego spostrzeżenia są niemożliwe, takie dziecko nieco inaczej postrzega świat, z czym zmagał się chyba sam pan Siedlar, bo w wielu fragmentach przez narrację dziecka przebijał dorosły-Autor. Mniej przypadł mi do gustu także tekst Jacka Komudy, ponieważ bliżej mu do fantasy niż klasycznej - takiej jak lubię - fantastyki naukowej. Ogólnie bardzo dobry zbiorek.
Olga - awatar Olga
oceniła na75 lat temu
Bajki dla dorosłych Andrzej Pilipiuk
Bajki dla dorosłych
Andrzej Pilipiuk Jacek Komuda Jarosław Grzędowicz Eugeniusz Dębski Rafał Dębski Maja Lidia Kossakowska Ewa Białołęcka Anna Kańtoch Wojciech Świdziniewski Magdalena Kozak Tomasz Pacyński Robert J. Szmidt
Książka 6/10 Może zróbmy to tak, że podzielimy cały zbiór na poszczególne opowiadania i wyciągniemy średnią. Bo dlaczego nie… Do tego jedno krótkie zdanie, które nasuwa się zaraz po przeczytaniu. - „Bajki dla dorosłych” – 6,5 Nie złe, nie dobre, takie se. - „Za siedmioma stopniami” – 8 Kurde „mietło” mną to opowiadanie. Zostawiło coś po sobie. - „To będą inne święta” – 4 Szkoda czasu… - „Bądź moim krukiem” – 7,5 Super styl, historia dobra, ale brakuje tego czegoś. - „Polowanie na jednorożce” – 4 Bez sensu. „Trupi tan” – 6 Odklejone :| „Gdy smok powie dobranoc” – 4 Zero przekonania we mnie dla tego opowiadania. „Partia porucznika Szymańskiego” – 6 Dłużyło mi się. „Chwila przed deszczem” – 8,5 Ma to coś. „Dzwon wolności” – 8 W opowiadaniach — Pilipiuk zawsze w formie. „Skok na żywca” – 4 Poniżej średniej, nudnawe, o niczym. „Smak kurzu – 2 A o czym to było... Średnia 5,7 Podsumowując. Średni zbiór. Najbardziej utkwiło we mnie opowiadanie: „Za siedmioma stopniami”. A tak, poza tym nic specjalnego. Jednak trzeba się czasami przemóc i poczytać takie zbiory. Zawsze można odkryć coś nowego. Coś z poza własnego pudełka. Coś na co inaczej nigdy byśmy nie trafili. 10 - Arcydzieło; 9 - Wybitna; 8 - Bardzo dobra; 7 - Dobra; 6 - Może być; 5 - Średnia; 4 - Taka se; 3 - Skończyłem z musu; 2 - Tragedia; 1 - Gorzej niż tragedia, nie wiem jak skończyłem;
Michał J - awatar Michał J
ocenił na62 lata temu
Tempus Fugit, t.2 Andrzej Pilipiuk
Tempus Fugit, t.2
Andrzej Pilipiuk Maja Lidia Kossakowska Tomasz Kołodziejczak Romuald Pawlak Katarzyna Kruszewska Eva Mroczek Sebastian Imielski Tomasz Kaczmarek
Tom drugi podryfował na fali zachwytu nad tomem pierwszym, chociaż sam w sobie i tak ma niezły potencjał. Dodatkowo ucieszyły mnie opowiadania trzech pań (w tym jedno nazwisko to już przecież klasyka),bo kobiety nadal są w zdecydowanej mniejszości jako autorki s.f. (a szkoda). W drugim tomie interpretacje tematu były bardziej jednorodne, bo światy równoległe mieszały się w każdej historii. Trzeba jednak sprawiedliwie przyznać, że wszystkie opowiadania były ciekawe i nie było żadnego, które znalazło się przez pomyłkę czy dla zapełnienia limitu stron. Spośród wszystkich, dwa wyróżniały się narracją – w nich czas zatrzymał się w niespiesznej akcji ograniczonej do jednego miejsca, pozwalając na kontemplację wrażeń, jakie przynosi treść – bo oprócz akcji, było w nich „coś jeszcze”, coś co pozostawało po przeczytaniu ostatniego zdania. Mój faworyt to najkrótsze, które zatrzymało mnie najdłużej (to jest dopiero sztuczka czasoprzestrzenna). Wartka akcja na początku, zapowiedź niezłych przygód w zakończeniu, natomiast w środku – czas zatrzymał się na niepozornej bohaterce z mało oryginalnymi uczuciami, takimi jak tęsknota i smutek. Narracja tu była spokojna, bohaterka cicha i pospolita, a jednak czyta się jakbyśmy nieoczekiwanie znaleźli zgubiony klucz do szuflady, gdzie są zapomniane skarby. Opowiadanie spłynęło wśród innych jak liść z drzewa w bezwietrzny dzień (tak, to właśnie to opowiadanie) – niepozornie, za to z refleksją. Jeżeli inne cofały nas w przeszłość lub rzucały w przyszłość, to opowiadanie miało moc zatrzymania teraźniejszości. Natomiast reszta opowiadań standardowo: światy równoległe i ratowanie lub niszczenie rzeczywistości. Ciekawie, ale klasycznie. Przemknęły w całym swym pędzie może częściowo spowolniając czas i nieznacznie zakrzywiając przestrzeń swoim ciężarem. W końcu to przecież opowiadania, które wśród powieści muszą walczyć o naszą uwagę. Czymś wyjątkowo atrakcyjnym, albo wręcz przeciwnie: zdolnością zatrzymania czegoś, co nam umyka.
SumErgoCogito - awatar SumErgoCogito
ocenił na72 lata temu
A.D.XIII, tom 2 Andrzej Pilipiuk
A.D.XIII, tom 2
Andrzej Pilipiuk Jacek Piekara Jakub Ćwiek Maja Lidia Kossakowska Anna Kańtoch Krzysztof Kochański Krzysztof Piskorski Łukasz Orbitowski Janusz Cyran Eva Mroczek Cezary Frąc
Niesprawiedliwie jest wystawiać ocenę zbiorowi opowiadań. No bo jak mam się zdecydować, gdy niektóre z nich zasługują na laury, a inne nadają się raczej na drugorzędny blog? Dlatego w przypadku A.D. XIII postanowiłam każdemu z opowiadań poświęcić kilka zdań opinii, a ocenę książki wystawić wydawnictwu i oprzeć ją o sam wybór opowiadań. Uważam, że historie zostały naprawdę dobrze dobrane. Łączyła je wspólna tematyka, lecz każde z nich posiadało własny wyjątkowy czynnik (jedne bardziej wspanialszy, inne mniej) i różniło się od poprzednich. Odpowiednio rozmieszczone, tak by te dłuższe sąsiadowały z krótszymi i przeplatały się w swojej odmienności. Plus za kilka znanych nazwisk (Kossakowska czy Pilipiuk),ale także i za te mniej słynne i młodsze doświadczeniem. Ogółem to naprawdę dobrze sklecony i przyjemny w odbiorze zbiór, oprawiony świetnymi ilustracjami. „Gringo”, Maria Lidia Kossakowska – Według mnie jedno z dwóch najlepszych opowiadań z całego zbioru. Zabawne, ciekawe, pisane niewydmuchanym językiem i wciągające. Kunszt i wieloletnie doświadczenie autorki widać na każdym kroku. Pani Kossakowska doskonale zna się na angel/demon fantasy, a jej dzieła to perełki gatunku. „Gringo” zostało napisane świetnym stylem i jego czytanie sprawia prawdziwą przyjemność. Skutecznie zachęca do sięgnięcia po inne książki autorki. „Wolna konkurencja”, Cezary Frąc – Raczej średnie. Krótkie i niespecjalnie zapadło mi w pamięć. Nawet nie do końca pamiętam o czym było. „Cichy dom”, Łukasz Orbitowski – Najdłuższe i chyba najdziwniejsze opowiadanie z całego zbioru. Miało w sobie „to coś”. Pomimo naprawdę obłąkańczego stylu i tego rodzaju upiorności, przez który przechodzą ciarki po plecach, w niewytłumaczalny sposób mnie urzekło. Nie potrafiłam pozbyć się fascynacją tą przedziwną historyjką i jej chorym, niepokojącym klimatem, który utkwił mi w głowie. Cieszę się, że pióro Orbitowskiego przypadło mi do gustu – również mam zamiar zapoznać się lepiej z jego twórczością. „Na skalnym ostańcu”, Krzysztof Piskorski – Opowiadanie obdarzone fantastyczna oprawą i chwytającą za serce historią miłosną. Chwali mu się niezwykłych bohaterów oraz bardzo dobrze przedstawionych relacji pomiędzy mieszkańcami wioski. Styl pisarza pozostawiał wiele do życzenia, ale specjalnie nie utrudniał czytania i lektura była przyjemna. „Nicaron”, Eva Mroczek – Również przeciętne. Miało w sobie potencjał, który nie do końca sprawnie został rozwinięty. Mogło być o wiele ciekawiej. I także bohaterowie, a raczej główna bohaterka raziła czytelnika swoją głupotą i pustką w mózgu. Poza tym: czemu nosi tak zwyczajne imię jak Sylwia, gdy wszyscy otaczający ją ludzie mają wymyślne do przesady imiona typu Able, Bergen czy Emanuel Iw? Kupy się to nie trzyma. „Newegwasu’u”, Jakub Ćwiek – Najlepsze opowiadanie ze zbioru. Szybciutko się z nim uporałam; rozpoczęłam i zakończyłam lekturę, ku mojemu smutkowi, tego samego dnia. Wciągnęła mnie już od pierwszych momentów. Czytanie było prawdziwą przygodą. Opowiadanie zachwyciło mnie swoją prostotą a jednocześnie złożonością, realizmem zderzającym się z czystą fantazją i niesamowitym klimatem. Cudownie wspominam tę historię. „Który patrzy z wysoka”, Janusz Cyran – Beznadzieja. Najgorsza pozycja i stracony czas na jej lekturę. „Człowiek znikający”, Krzysztof Kochański – Króciutkie, acz zadziwiające opowiadanko. Przypadło mi do gustu. Szczególną sympatię zaskarbiło sobie u mnie pomysłowością i fantastyczną puentą. „Każdy ma swoje niebo”, Iwona S. Nowak – Jedno z zabawniejszych opowiadań. Rozbrajające porównanie piekła i nieba do dwóch konkurujących ze sobą korporacji, które bardzo dbają o swoich klientów i są w stanie spełnić ich najdziksze zachcianki. Mimo, że fabuła opowiadania była pospolita, to nadrabiało ono nieprzejednanym humorem i groteską. „Szczęścia i wszelkiej pomyślności”, Anna Kańtoch – Ciekawe opowiadanie, ale nie potrafię sobie na jego temat wyrobić zdania. Podobała mi się wiejska sielanka i okoliczności przyrody kontrastujące z diabolicznymi praktykami. „Cyrograf”, Andrzej Pilipiuk – Najsłynniejsze nazwisko w całej antologii. Zdołał obronić swój honor i pokazał się od naprawdę świetnej strony. Po raz pierwszy miałam styczność z Jakubem Wędrowyczem i ogromnie przypadł mi do gustu. Już jakiś czas chcę sięgnąć po serię Pilipiuka, a to opowiadanie tylko utwierdziło mnie w tej chęci. Trzymało w napięciu, było groteskowe i zabawne – czyli takie, jakie lubię najbardziej.
chamariz - awatar chamariz
ocenił na710 lat temu
Ja, inkwizytor. Młot na czarownice Jacek Piekara
Ja, inkwizytor. Młot na czarownice
Jacek Piekara
"Ja, Inkwizytor. Młot na czarownice" to drugi tom znanej serii inkwizytorskiej, również złożony z opowiadań o głównym bohaterze - Mordimerze Madderdinie. Ponownie autor zabiera czytelnika w krótkie przygody, często o fajnym pomyśle, osadzonych w świetnym klimacie. Mamy tu intrygi, brud i mrok, a przede wszystkim negatywną stronę ludzkiej natury. Liczyłam, że mój niedosyt czarownic i ich procesów w części o tytule "Młot na czarownice" zostanie zaspokojony i w końcu główny bohater napotka więcej wiedźm, ale niestety, praktycznie w ogóle ich tu nie było. Czułam się tym rozczarowana i niestety mój entuzjazm osłabł, straciłam zapał do tej serii, bo właśnie na to starcie inkwizycji z czarownicami liczyłam najbardziej, a zwłaszcza po takim tytule tomu. Poszczególne opowiadania niezbyt mnie angażowały, praktycznie po skończeniu jednego już ulatywało mi ono z pamięci. Liczyłam na jakiś wspólny wątek. Poza tym wiele opowiadań kończyło się w momencie, gdy nawiązywała się najciekawsza akcja. Kreacja Mordimera jest taka sama jak w pierwszym tomie, pod tym względem wiele się nie zmieniło. Dalej bywa cwany i przebiegły, to postać, która ma bardzo plastyczną moralność- do swoich czynów, nieważne ile wspólnego rzeczywistoście mają z etyką, Madderdin dorobi sobie do tego własną filozofię, by w swoich oczach wyjść czysto. Podejście do kobiet i ich traktowanie znów kłuło mnie w oczy, moim zdaniem niektóre fragmenty w ogóle nie powinny znaleźć się w druku. Rozumiem, że wiele osób oburza ta część tej serii, bo dla mnie to też jest odpychające. Po pierwszym tomie, świetnym klimacie i ciekawych pomysłach liczyłam, że w kolejnym tomie trochę się to rozkręci, ale niestety był on bardzo wtórny względem pierwszego. Nadal brakowało mi czarownic i struktur inkwizycji, głównej osi fabularnej, a przeszkadzało mi kilka innych elementów- np. Traktowanie kobiet czy powielanie tych samych informacji. Raczej nie sięgnę już po kolejne części, to raczej nie jest seria dla mnie :/
brave_book - awatar brave_book
ocenił na62 miesiące temu
Strasznie mi się podobasz Andrzej Pilipiuk
Strasznie mi się podobasz
Andrzej Pilipiuk Rafał Dębski Marcin Mortka Adam Przechrzta Magdalena Kozak Dariusz Domagalski
Jak to w antologiach bywa są lepsze i gorsze opowiadania, i tu też niestety tak się zdarza. Jedno opowiadanie bardziej do mnie przemawia a inne mniej, jednakże lekturę uznaję za udaną i przyjemną. "Wunderwafle" A. Pilipiuk Zastanawiacie się czasem jak potoczyłaby się historia gdyby Hitler nie został przywódcą III Rzeszy? W tym opowiadaniu dostajemy alternatywną wizję świata, gdzie Adolf jest niedocenionym malarzem, a Rosjanie wygrali wojnę i w III Rzeszy to Żydzi są u władzy i najbardziej poważanym narodem. Historia bardzo mi się spodobała jednak przeraża to jak wielki wpływ może mieć życie jednego człowieka na losy całego państwa a może i świata. "Wędrowiec" D. Domagalski Ludziom od lat marzą się podróże kosmiczne, ale jaki mają one wpływ na psychikę człowieka? W tym opowiadaniu jest to świetnie ukazane jaki wpływ ma kosmos na człowieka i jego wiarę, oraz co można w nim odnaleźć. Opowiadanie przeraża i zarazem poddaje w wątpliwość wiarę i to czy człowiek ma tylko jedno oblicze. "Strasznie mi się podobasz" M. Kozak Opowiadanie dotyczy misji w Afganistanie. Co takiego się wydarzyło podczas ataku w nim opisanego przekonajcie się sami, ba za wiele nie mogę zdradzić by nie zepsuć przyjemności z lektury. "Impostorzy" M. Mortka Co powiecie na opowieść o Hobbitach? Opowiadanie pokazuje do czego jest zdolny ten pokojowy lud, gdy ktoś zagrozi ich domowi i wiosce. Nieźle się bawiłam przy tym opowiadaniu i było dość zabawne, a jego zakończenie było po prostu idealne. "Konstelacja Ananke" R. Dębski Opowiadanie o kacie, jego rozmyślaniach o życiu i pracy. Czasem to kat może się stać ofiarą. Świetnie spisane rozmowy między katem a sędzią. Przedstawiona została w nim ciekawa koncepcja i myślę, że chętnie poznam inne dzieła autora, bo było to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. "Miasto Cieni i Luster" A. Przechrzta Czyżby kolejna opowieść o wampirze? Ja się niestety w tym opowiadaniu pogubiłam i nie wiele z niego wyniosłam, może kiedyś jeszcze do niego wrócę i następnym razem uda mi się je zrozumieć. Podsumowując antologię oceniam na dość dobrą. Opowiadania były ciekawe, świeże i w większości warte polecenia. Idealny przerywnik między ambitniejszymi lekturami.
vaconafa - awatar vaconafa
oceniła na64 lata temu
Ja, inkwizytor. Miecz aniołów Jacek Piekara
Ja, inkwizytor. Miecz aniołów
Jacek Piekara
„Miecz aniołów” to tom, w którym Mordimer Maderdin raz jeszcze udowadnia, że w świecie zrodzonym z furii Chrystusa nie ma miejsca na przypadek, niewinność ani tanie morały. Każde z opowiadań zawartych w tym tomie prowadzi go w głąb rzeczywistości, gdzie granice dobra i zła są jedynie umowną kreską, a prawda zawsze ma swoją cenę - zwykle zbyt wysoką dla zwykłego śmiertelnika. Piekara konstruuje ten zbiór jak serię ostrych cięć: każde opowiadanie odsłania nową ranę na ciele świata, którego porządku strzeże Inkwizycja. „Głupcy idą do nieba” początkowo zapowiadają się jak prosta, niemal obyczajowa historia - i właśnie ta pozorna zwyczajność czyni późniejszą tragedię jeszcze dotkliwszą. Ilona, bohaterka miotana okrutnym losem, przechodzi drogę, której finał jest jednocześnie sprawiedliwy i bolesny. Piekara poprowadził tę opowieść z wyczuciem - emocjonalnie intensywnie, lecz bez sentymentalnych uproszczeń. To historia o tym, jak rzadko świat nagradza dobro i jak często cierpienie staje się jedyną walutą, którą ktoś naprawdę posiada. „Kości i zwłoki” to z kolei czysta esencja cyklu - starcie Mordimera z kościelnymi hierarchami, którzy równie chętnie posługują się słowem „herezja”, co układami i ambicją. W tej historii napięcie rośnie równomiernie, aż osiąga poziom, który trudno przebić. Wesoły Kat, postać jednocześnie groteskowa i niepokojąca, daje temu opowiadaniu ton nie do podrobienia. Tu Piekara jest w absolutnym topie – opowiadanie jest mroczne, z kapitalnie prowadzoną intrygą. „Sierotki” zaczynają się jak mroczna reinterpretacja bajki o Jasiu i Małgosi, lecz w świecie Mordimera żadne baśniowe rozwiązania nie mają prawa działać. Atmosfera narasta znakomicie, lecz ostateczna konkluzja zostawia lekki niedosyt. Pojawia się postać, która powinna wybrzmieć mocniej, otrzymać więcej przestrzeni, by jej udział w historii miał należytą wagę. Mimo to opowiadanie wciąż broni się klimatem - ciężkim, dusznym, pełnym grozy, która rośnie jak cień tuż za bohaterami. „Maskarada” to prawdziwa perełka, bo Mordimer trafia tu na przeciwnika, który wreszcie dorównuje mu intelektualnie. Z pozoru proste spotkanie z człowiekiem sprawiającym wrażenie niegroźnego szaleńca szybko przeistacza się w pojedynek, w którym każdy gest może zadecydować o zwycięstwie. Finał tej historii jest jednym z najbardziej intensywnych w całym tomie - wbiłby w fotel nawet czytelnika, który zna wszystkie dotychczasowe zwroty Piekary. Tytułowy „Miecz Aniołów” to powrót sekty, która potrafiłaby zachwiać fundamentami świata, gdyby dano jej więcej czasu. Mordimer staje naprzeciw bluźnierstwu, które w stolicy Hezu rozkwita jak zatrute ziarno - i czyni to z tą samą chłodną determinacją, z jaką mierzył się z demonami i zdrajcami w poprzednich tomach. W tle przewija się irytujący hierarcha kościelny, któremu inkwizytor z przyjemnością uciera nosa - i to dodaje historii dodatkowego smaku. Finał domyka opowieść mocnym uderzeniem, godnym całej serii. W „Mieczu aniołów” widać wszystko, za co czytelnicy kochają ten cykl: brutalną konsekwencję, przewrotną teologię, moralną szarość i nieustanne napięcie między dogmatem a ludzką słabością. To tom równy, dojrzały, w pełni świadomy własnych atutów. Piekara nie tylko rozwija mitologię świata, ale też pozwala Mordimerowi coraz głębiej zaglądać w otchłań - i w siebie samego. To jedna z tych odsłon, po których trudno nie uznać Piekary za autora, który w swoim gatunku osiągnął poziom rzadko spotykany - mroczny, inteligentny i bezkompromisowy.
Pink Mag - awatar Pink Mag
ocenił na84 miesiące temu

Cytaty z książki Wieszać każdy może

Więcej
Andrzej Pilipiuk Wieszać każdy może Zobacz więcej
Andrzej Pilipiuk Wieszać każdy może Zobacz więcej
Andrzej Pilipiuk Wieszać każdy może Zobacz więcej
Więcej