Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie

Okładka książki Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie autora Piotr Zaremba, 9788365521712
Okładka książki Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie
Piotr Zaremba Wydawnictwo: Zysk i S-ka powieść historyczna
880 str. 14 godz. 40 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2017-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Liczba stron:
880
Czas czytania
14 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365521712
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie

Średnia ocen
7,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie

avatar
8
2

Na półkach:

Niesamowita książka! Przede wszystkim należy oddać autorowi szacunek za ilość wykonanej pracy, żeby poznać realia epoki. I rzeczywiście daje się odczuć atmosferę Polski lat powojennych, pełną niepewności, podejrzliwości, ale również nadziei i woli walki.

Zgliszcza to krajobraz ludzi zniszczonych przez II Wojnę Światową, ale złamanych dopiero przez Stalinizm.

Niesamowita książka! Przede wszystkim należy oddać autorowi szacunek za ilość wykonanej pracy, żeby poznać realia epoki. I rzeczywiście daje się odczuć atmosferę Polski lat powojennych, pełną niepewności, podejrzliwości, ale również nadziei i woli walki.

Zgliszcza to krajobraz ludzi zniszczonych przez II Wojnę Światową, ale złamanych dopiero przez Stalinizm.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
159
157

Na półkach: ,

Poleca Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, GROUND ZERO # 27

Poleca Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, GROUND ZERO # 27

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2786
1843

Na półkach: ,

Rewelacyjna powieść, która przeszła w zasadzie niezauważona.
Piotr Zaremba, jeden z najbardziej cenionych przeze mnie dziennikarzy i analityków politycznych, podjął się przedstawienia w sfabularyzowanej formie tego, w jaki sposób kształtowała się polska rzeczywistość, w jej najczarniejszym, stalinowskim okresie.
Już Cyceron podobno mówił, że historia jest nauczycielką życia. No to czytajmy - tak wyglądało w praktyce 75 lat temu wprowadzanie w naszym kraju “russkowo mira” pod osłoną sowieckich bagnetów, gdzie największym wrogiem wyzwolicieli ze Wschodu byli polscy patrioci próbujący bronić swojej ziemi przed okupantem. Czytajmy i wyciągajmy wnioski.
Przewija się tu cała galeria autentycznych postaci - zdrajców i konformistów, oprawców i dzielnych patriotów. A w tle zastraszona i sterroryzowana przytłaczająca, milcząca większość, której największym marzeniem po przeżyciu koszmaru wojny było móc żyć dalej.
Wstrząsające wrażenie robią atrapy “demokracji” - referendum, “wybory”, sejm czy sądy. A wszystko to przy milczącej akceptacji demokratycznego Zachodu.
Powieść nie należy do łatwych lektur. Wymaga skupienia i czasu nie tylko ze względu na swoją imponującą objętość, ale i na specyficzny sposób narracji, który nie każdemu może przypaść do gustu. Tym niemniej bez wątpienia warta jest każdej spędzonej z nią godziny.
Gorąco polecam.

Rewelacyjna powieść, która przeszła w zasadzie niezauważona.
Piotr Zaremba, jeden z najbardziej cenionych przeze mnie dziennikarzy i analityków politycznych, podjął się przedstawienia w sfabularyzowanej formie tego, w jaki sposób kształtowała się polska rzeczywistość, w jej najczarniejszym, stalinowskim okresie.
Już Cyceron podobno mówił, że historia jest nauczycielką...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

124 użytkowników ma tytuł Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie na półkach głównych
  • 100
  • 22
  • 2
21 użytkowników ma tytuł Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie na półkach dodatkowych
  • 13
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Piotr Zaremba
Piotr Zaremba
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Na przełomie lat 1991 i 1992 rozpoczął pracę jako dziennikarz. Publikował w wielu gazetach i czasopismach, m.in. w "Życiu Warszawy", "Życiu", "Rzeczpospolitej", "Nowym Państwie", "Gazecie Polskiej", "Newsweeku", "Dzienniku". Od października 2010 r. jest publicystą "Rzeczpospolitej", od 2011 tygodnika "Uważam Rze".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ikony. Opowieść o terrorystach Stefan Türschmid
Ikony. Opowieść o terrorystach
Stefan Türschmid
Książka, która powinna zaciekawić każdego, kto interesuje się okresem przełomu XIX i XX wieku w Europie Wschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem Rosji oraz rewolucji lutowej i przewrotu bolszewickiego w 1917 roku oraz niebanalnymi życiorysami wielu spośród głównych aktorów tamtych wydarzeń. Większy kłopot sprawia zakwalifikowanie tej pozycji. Czy jest to powieść historyczna, czy też może pięć nowel? A może fabularyzowane szkice biograficzne? Chyba najwłaściwszym byłoby określenie powieść dokumentalna (jak w przypadku „Zimowej drogi” Leonida Józefowicza) w pięciu odsłonach. Bowiem poszczególne części nie przechodzą płynnie jedna w drugą a nawet nie wszystkie są napisane w tej konwencji. Dla przykładu jedna z nich jest opowiadana w pierwszej osobie liczby pojedynczej (z perspektywy narratora, obserwatora ale i uczestnika wydarzeń),podczas gdy pozostałe w narracji trzecioosobowej, neutralnej, przeważnie o zmiennym punkcie widzenia. Cztery dotyczą konkretnych osób, mają pojedynczych bohaterów, ale jedna opisuje po prostu zamachy na jednego z carów, nota bene bardzo popularnego do tej pory,nie tylko w Rosji. Najdłuższa część ma nawet dwie wersje zakończenia, albowiem niedostatki źródłowe pozwalają na wiele interpretacji. Tym niemniej powieść – jest to bowiem niewątpliwie beletrystyka - czyta się znakomicie, co jest wspólną zasługą ciekawej tematyki, umiejętnego jej wyboru i sposobu podania przez autora oraz jego języka. Stefan Türschmid, w odróżnieniu od większości polskich współczesnych pisarzy, potrafi stworzyć ciekawą fabułę, interesujące dialogi czy przemyślenia i monologi bohaterów bez uciekania się do wulgaryzmów. W literaturze polskiej XXI wieku rzadkość, za co należy się co najmniej jeden plus. Nie uciekł się tez do wtykania tanich schematów z literatury popularnej, jak trudne dzieciństwo, wątki romansowe czy martyrologiczne. Bohaterowie są ludźmi z krwi i kości, posiadającymi ludzkie wady i zalety, a nie superbohaterami, wygłaszającymi manifesty wobec torturujących i rozstrzeliwujących ich carskich czy bolszewickich oprawców. Życiorys Sawinkowa, postaci, której autor poświęcił najwięcej miejsca, był mi dobrze znany, ale cieszę się, że w ciekawy sposób przedstawione zostały losy Wiery Zasulicz i Marii Spiridonowej, spinającej klamrą walkę części rosyjskich elit o wolność ludu, który niekonicznie jej chciał. No i nie należy nazywać obu Pań terrorystkami, albowiem były de facto wykonawczyniami zamachów na konkretnych oprawcach, bez używania materiałów wybuchowych oraz ofiar wśród osób postronnych. Szkoda, że niedawno zmarły Stefan Türschmid zaczął pisać w tak późnym wieku (po sześćdziesiątce). Mógł bowiem stworzyć jeszcze więcej ambitnych i interesujących powieści historycznych.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na83 lata temu
Historia polityczna Polski 1935-1945 Paweł Wieczorkiewicz
Historia polityczna Polski 1935-1945
Paweł Wieczorkiewicz
Piszę tę recenzję po dość długim czasie od przeczytania tej książki. I pomimo że minęły 2 lata nadal mam ją dość świeżo w głowie i nadal robi na mnie wrażenie. Dziwne - książka historyczna może robić wrażenie? Nie, nie jestem historykiem, amatorsko interesuje się historią ze szczególnym naciskiem na kulisy IIWŚ. Paweł Wieczorkiewicz jest postacią absolutnie wybitną, a dwa najważniejsze powody dla mnie to: w całości odrzuca nauczanie historii wprowadzone przez Sowietów. Jest w tej historii wiele odniesień do prawdziwych wydarzeń, ale tak mocno zmanipulowanych, że wyciąganie z tego jakichkolwiek wniosków obarczone jest błędami. Czyli historia Polski od czasów IIWŚ a nawet od IWŚ, powinna być napisana od nowa. A to robi m.in.. ta książka, jest w całości oparta na źródłach. Prof. Wieczorkiewicz nie kopiuje tu niczego z opracowań komunistycznych aparatczyków. A drugim punktem absolutnej wybitności i unikalności profesora jest jego odwaga, co umożliwia mu myślenie. Brzmi nieco dziwnie ale już wyjaśniam. Rekonstruując historię zawsze otrzymuje się pewną siatkę z ogromną ilością dziur. Dodatkowo, wiele rzekomych faktów faktami nie jest, albo pojawiają się "fakty" wykluczające. I tu wielu (a raczej ogromna większość) historyków przyjmuje postawę, fajtłap, biorą jakąś bezpieczną wersję wydarzeń, tłumacząc się: no takie są źródła. Te źródła czasem okazują się fałszywe. Prof. Paweł Wieczorkiewicz, był inteligentny i odważny, więc docierając do luk, potrafił myśleć, analizować i weryfikować, czy te "fakty" pasują do siebie. Jeżeli nie, to miał odwagę o tym pisać. Mas media często nazywają takich "oszołomami" albo łowcami "teorii spiskowych". Co do "Historii politycznej…" mamy w sposób nietuzinkowy i ciekawy ułożone wydarzenia poprzedzające IIWŚ ale także późniejsze losy. Co ciekawe, w zależności od naszej wiedzy będziemy inaczej interpretować opisane wydarzenia. Np. w mojej ocenie wcale tu nie wybrzmiewa, że Beck był nieudolny (o czym piszą inni w komentarzach) czy, że odpowiada za katastrofalny przebieg wydarzeń. Sytuacja była bez wyjścia. A Beck dobrze i realnie oceniał sytuację, np. rozmowa z ministrem Francji, gdy Beck wprost mówi (cytat z głowy): Jak Niemcy zaatakują Francję, to Polska po tygodniu będzie szturmować Berlin, w sytuacji odwrotnej, Francja może napisze o tym na ostatniej stronie gazety - co wprost pokazuje, że po stronie polskiej nie było złudzeń odnośnie pomocy zachodu. Potem dochodzą kulisy Katynia, gdzie dość mocno stawiana jest teza, że Zachód dobrze o tej zbrodni wiedział i miała kluczowy wpływ na późniejsze negocjacje. Kulisy śmierci Sikorskiego. A w tle cały czas rozgrywki w obozie władzy, rozgrywki nakręcane i sterowane przez tzw. "sojuszników" w szczególności z Francji. Jak wiele z tych wydarzeń wygląda znajomo:) Ta książka to absolutny "MUST HAVE" dla każdego amatora historii a także każdego, kto interesuje się współczesną polityką i geopolityką. Bardzo uczciwie i rzeczowo zrobiony materiał. Miłym dodatkiem jest ogrom wyszperanych smacznych detali ze zwykłego życia.
Arek - awatar Arek
ocenił na93 lata temu
Żydowskie lobby polityczne w Polsce Marian Miszalski
Żydowskie lobby polityczne w Polsce
Marian Miszalski
Czytałem wydanie drugie z 2020 roku. Zachwyciłem się książką. Autor solidnie zabrał się do opracowania tytułowego tematu. Dodał dużo obszernych przypisów. "Żydowskie lobby polityczne w Polsce" wygląda jak świetna praca naukowa. Marian Miszalski sięgnął do początku żydowskiego śladu historycznego – przybycia na polskie ziemie finansistów za panowania Piastów. Ci przybysze trzymali się oddzielnie, nie asymilowali się. Ich celem było pomnażanie swoich majątków i to im się bardzo dobrze udawało w tamtych okolicznościach, bo wyegzekwowali niezwykle korzystne warunki od polskich królów i książąt. Przez setki lat powodziło się im. Niestety, później Żydzi stawali po stronie zaborców (w stuleciach od osiemnastego do dwudziestego) – zdradziecko odwdzięczali się za uzyskane od Polaków przywileje. Tak było również podczas drugiej wojny światowej i w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Stąd nie dziwiła reakcja polskich patriotów, również należących do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Marian Miszalski podał wiele przykładów. Po przemianach transformacji ustrojowej (umowna data – 1989 rok) Żydzi ciągle oddziaływali na polskie władze (naciski "poprawności politycznej") i poprzez media na społeczeństwo (najlepszym przykładem stała się "Gazeta Wyborcza"). Książka zakończyła się ciekawym akapitem: "Często siła obcych bierze się z własnych słabości. I często fałszywe mniemanie o cudzej potędze wynika z fałszywego mniemania o własnej bezsilności".
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na1020 dni temu
Salon Wiosenny György Spiró
Salon Wiosenny
György Spiró
Powieść Spiró jest próbą pokazania konsekwencji Powstania Węgierskiego z 1956 roku na przykładzie przeciętnego mężczyzny z Budapesztu. Podążamy za nim cały czas: gdy rozmawia z synem, spiera się z żoną, odwiedza znajomych czy pracuje jako planista w fabryce. Czas po powstaniu zaprezentowany jest dość dziwnie, ludzie nie chcą o nim rozmawiać ale cały czas widzi nad nimi groźba rozliczeń. Nasz bohater za sprawą artykułu w drugorzędnej gazecie staje się osobą niepożądaną w zakładzie, chociaż formalnie nie postawiono mu żadnych zarzutów. Za sprawą sugestywnych opisów udzielił mi się jego nastrój przygnębienia i zagubienia gdy bezskutecznie próbuje się oczyścić z zarzutów. Sporo jest opisów jak bez celu snuje się po mieście i mnie te fragmenty ani trochę nie znudziły. Żaden z urzędników czy dziennikarzy za nic nie odpowiada, ale nie wynika to ze sprawności reżimu a raczej braku chęci do wzięcia za cokolwiek odpowiedzialności. Dziwna jest konstrukcja powieści ze względu na znaczenie obydwu małżonków. Tytuł sugeruje, że wystawa organizowana przez instytucję, gdzie pracuje żona będzie głównym tematem powieści, ale autor ani razu nie prezentuje jej myśli, poznajemy jej opinie tylko przez rozmowy z mężem. Wątek tej wystawy bardzo mnie rozczarował, jest wymieniona spora liczba artystów i decydentów, ale ich powiązania są opisane bardzo nieczytelnie i nie oferują żadnego spojrzenia na politykę kulturalną. Bardzo dobre jest za to powiązanie fabuły z Budapesztem, którego topografia staje się integralną częścią powieści. Dzielnica zamieszkania staje się znacznikiem statusu społecznego, a żadne opisywane miejsce nie wydaje się przypadkowe i każde ma swój charakter.
Taratak - awatar Taratak
ocenił na75 miesięcy temu

Cytaty z książki Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zgliszcza. Opowieści pojałtańskie