Kuszenie w jedwabiu

Okładka książki Kuszenie w jedwabiu Loretta Chase
Okładka książki Kuszenie w jedwabiu
Loretta Chase Wydawnictwo: BIS Cykl: Stylistki (tom 1) literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Stylistki (tom 1)
Tytuł oryginału:
Silk is for Seduction
Wydawnictwo:
BIS
Data wydania:
2017-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375515312
Tłumacz:
Ewelina Kowalczyk-Kurzaj

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
117 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
485
481

Na półkach: ,

Moje pierwsze spotkanie z tą autorką.

"Kuszenie w jedwabiu" chodziło za mną odkąd tylko zobaczyłam okładkę na Livro.pl. Od dłuższego czasu czytam książki na czytniku więc dopiero teraz wziełam się za nią.

Marcelline Noirot jest kobietą prowadzącą biznes - butik z sukniami. Jest to źrdódło utrzymania jej i jej sióstr a także córki. Marcelline nie jest piękną damą z wyższych sfer - jest sklepikarką, ma niezbyt pochlebne pochodzenie.

Aby butik miał więcej klientek, bohaterka udaje się do Francji, aby zapewnić sobie jako klientkę Clarę Fairfax, która ma zostać żoną księcia Clevedona.

Natomiast Clevedon nie chce wracać do Londynu. Jednak kiedy spotyka Marcelline, jest nią zauroczony. Marcelline wykorzystuje Clevedona do swoich celów, aby zabrał ją na najważniejszy bal w Paryżu.

Od tej pory ścieżki Clevedona i Marcelline krzyżują się nieustannie. Ta dwójka ciągnie do siebie, ale wmawiają sobie, że nie powinni. Jednak kiedy Clevedon oświadcza się Clarze, która go odrzuca, Clevedon oświadcza się Marcelline...

Takiego romansu jeszcze nie czytałam. Nie ma tu dużo akcji, ale nie oznacza to, że jest nudno. Ja bardzo szybko wciągnęłam się w tę książkę, bo podobał mi się fakt, że Marcelline nie jest damą, musi zarabiać na życie, a Clevedon ciągle się za nią uganiał i się w niej zakochał.

Na pewno za jakiś czas sięgnę po kolejne książki z tego cyklu. Polecam!

Moje pierwsze spotkanie z tą autorką.

"Kuszenie w jedwabiu" chodziło za mną odkąd tylko zobaczyłam okładkę na Livro.pl. Od dłuższego czasu czytam książki na czytniku więc dopiero teraz wziełam się za nią.

Marcelline Noirot jest kobietą prowadzącą biznes - butik z sukniami. Jest to źrdódło utrzymania jej i jej sióstr a także córki. Marcelline nie jest piękną damą z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
159
94

Na półkach:

Kuszenie w jedwabiu odbiega troszkę od mojej standardowej wizji idealnego romansu historycznego,ale od pierwszego momentu nie mogłam się oderwać.J a ją pożarłam , co więcej, nawet pod koniec łezka mi pojawiła się w oku .
Naprawdę bardzo się przyjemnie zrelaksowałam i już się zabieram za pozostałe. Polecam

Kuszenie w jedwabiu odbiega troszkę od mojej standardowej wizji idealnego romansu historycznego,ale od pierwszego momentu nie mogłam się oderwać.J a ją pożarłam , co więcej, nawet pod koniec łezka mi pojawiła się w oku .
Naprawdę bardzo się przyjemnie zrelaksowałam i już się zabieram za pozostałe. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
295
99

Na półkach:

Styl autorki przypomina mi książki E.James - absurd goni absurd, duża dawka humoru i pikantnych zbliżeń. Autorka stawia na bohaterki, oczywiście Książe jest piękny, jest bogaty, ale nie ciągnie się za nim żadna mroczna przeszłość, która rzutuje na jego charakter, raczej nie jest to złożona osobowość, Marcelline za to w tym względzie nadrabia wszelkie braki, jest piękna,jest utalentowana, jest barwna, odważna, i dużo bardziej wyzwolona niż przeciętna bohaterka romansy historycznego.

Styl autorki przypomina mi książki E.James - absurd goni absurd, duża dawka humoru i pikantnych zbliżeń. Autorka stawia na bohaterki, oczywiście Książe jest piękny, jest bogaty, ale nie ciągnie się za nim żadna mroczna przeszłość, która rzutuje na jego charakter, raczej nie jest to złożona osobowość, Marcelline za to w tym względzie nadrabia wszelkie braki, jest piękna,jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2512
799

Na półkach: , ,

Coś nowego, kreatywnego i wiarygodnego.
http://slowemmalowane.blogspot.com/2018/08/loretta-chase-kuszenie-w-jedwabiu.html

Coś nowego, kreatywnego i wiarygodnego.
http://slowemmalowane.blogspot.com/2018/08/loretta-chase-kuszenie-w-jedwabiu.html

Pokaż mimo to

avatar
956
891

Na półkach: , ,

Oj, miałam problem z tą książką. Zupełnie nieoczekiwane, nieprzewidywalne. A miał być pewniak. Powiem więcej, byłam przekonana, że nie będzie inaczej. No bo jak mogłoby? Chase i ma mi nie podejść? Lekturę zaczęłam jeszcze przed wyjazdem na wakacje, niestety musiałam przerwać. W trakcie urlopu nawet nie próbowałam czytać, zajrzałam po powrocie. I przeczytałam.
Więc czemu początek był taki niemrawy?
Z perspektywy czasu przyznam, że chyba przez bohaterkę. To nie jest mój typ. Przeszkadzała mi jej bezpośredniość, bezczelność, skoncentrowanie na celu, w sumie pomijanie zasad i reguł. Dla mnie było w Noirot coś odpychającego. Prawdą jest też to, że Clevedon nie skradł mojego serca. On nawet ze sobą nie potrafił być uczciwy. Chyba najbardziej „uwiodła” mnie w tej opowieści Clare i pewnie malutka księżniczka Noirot. Fajna była nawet służba, czy Sopie, nawet brat Clare, ale główni bohaterowie…
Czy ja wiem?
Nawet to, że ich nie polubiłam nie miało takiego znaczenia, gdyby fabuła trzymała się jakoś całości. Niekiedy musiałam mocno przypominać sobie, że to historyczna Anglia, a nie współczesność, gdzie „znajomy” po pożarze zabiera „znajomą” do domu wraz z jej rodziną, aby następnego dnia udostępnić jej swoją posiadłość na prowadzenie interesu. No kurcze, nie pasowało mi to i tyle. Ostatnio chyba podobna „dyskusja” była o jednej z książek Sarah MacLean, którą ja znowu potraktowałam bardziej humorystycznie i nie czepiałam się za bardzo. Tym razem też pewnie nie czepiałabym się, gdybym sama sięgnęła po Kuszenie w jedwabiu. Oceniłabym na BBN i miałabym święty spokój, ale kiedy trzeba napisać kilka choćby lekko sensownych słów, wychodzi trochę inaczej.
Ogólnie fabuła wydawała mi się lekko poszarpana z kilkoma dziurami logicznymi. Jakby całość nie do końca była całością.
Gdyby usunąć bohaterów, pewne mało prawdopodobne przypadki i wydarzenia, powiedziałabym, że jest bardzo fanie. Na tyle, że z chęcią przeczytam część drugą z nadzieją, że polubieni w Kuszeniu w jedwabiu bohaterowie, nie zmienią się i nadal da się ich lubić.
Jakkolwiek dziwnie to wszystko brzmi, to książkę oceniłam na średnim poziomie. Myślę, że 4 z minusem (mniejszym lub większym) jest sprawiedliwą oceną w moim systemie. Pewnie do niej nie wrócę, ale chętnie sięgnę po dalsze części serii, może nie będę jej wszystkim polecać, ale nie będę również zniechęcać do lektury.

Oj, miałam problem z tą książką. Zupełnie nieoczekiwane, nieprzewidywalne. A miał być pewniak. Powiem więcej, byłam przekonana, że nie będzie inaczej. No bo jak mogłoby? Chase i ma mi nie podejść? Lekturę zaczęłam jeszcze przed wyjazdem na wakacje, niestety musiałam przerwać. W trakcie urlopu nawet nie próbowałam czytać, zajrzałam po powrocie. I przeczytałam.
Więc czemu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
406
272

Na półkach:

Chyba od zawsze zaczytywałam się w romansach historycznych. Pociąga mnie w nich to, że mogę całkowicie zatopić się w świecie tak bardzo różniącym się od naszego. W świecie, w którym panują surowe reguły, a każda próba odejścia od utartych schematów może skończyć się towarzyską katastrofą.

Loretta Chase stworzyła historię zabawną i ciepłą, którą z pewnością zostanie odebrana pozytywnie przez fanki gatunku. Świat mody i uroki życia szlachetnie urodzonych, niesamowicie przyciągają i kuszą dostatkiem, a zakazane uczucia dodają pikanterii tej powieści.

Marcelline Noirot jest bardzo przebojowa i nie cofnie się przed niczym w dążeniu do celu. Jej najnowszym celem jest przyszła księżna i wymiana jej garderoby na suknie własnego projektu. Środkiem, który pozwoli jej zrealizować misternie ułożony plan, okazuje się sam książę, którego postanawia oczarować. Niestety nasza bohaterka nie wzięła pod uwagę faktu, że książę Clevedon jest równie wybitnym graczem, jak ona, a jego sztuka uwodzenia osiągnęła mistrzowski pułap. Czy stylistka oprze się czarowi mężczyzny, którego nie może mieć? Czy książę przyzwyczajony do tego, że zawsze zdobywa to, czego zapragnie, wykorzysta Marcelline, by zaspokoić swoje męskie żądze?

„Kuszenie w jedwabiu” jest klasycznym przykładem książki miłej i przyjemnej, ale niestety niczym niezaskakującej. Fabuła jest dość przewidywalna. Akcja toczy się równomierne, bez większych zawirowań. Mimo że książkę świetnie się czyta, momentami z żywym zainteresowaniem, to nie do końca jestem usatysfakcjonowana jej lekturą. Zabrakło dla mnie ognia w relacjach bohaterów, zabrakło dramatu, a przede wszystkim nie poraziło mnie wszechogarniające pożądanie, którego doświadczali bohaterowie. Zdecydowanie nie jest to książka podobna, do powieści Catherine Coulter, której proza trafia idealnie w mój gust. Jednak powieść Loretty Chase wcale nie jest gorsza, jest po prostu delikatniejsza, bardziej stonowana, może odrobinę refleksyjna.

Mimo wad lektura „Kuszenie w jedwabiu” była na tyle interesująca, by zachęcić mnie do sięgnięcia po kontynuację tej serii, w której jak się mogę tylko domyślać, poznam losy sióstr Marcelline. Wiele wnosi bardzo przyjemny i przystępny w odbiorze styl pisania autorki. Podczas czytania godziny mijają w zastraszającym tempie i ani się obejrzałam, gdy dotrwałam do ostatniej strony.

„Kuszenie w jedwabiu” jest pierwszym tomem rozpoczynającym cykl „Stylistki”, pełna namiętnych uniesień i zabawnych nieporozumień, opowieść o tym, że nigdy nie warto się poddawać w dążeniu do celu.
Recenzja pochodzi z bloga http://www.posredniczka-ksiazek.pl/

Chyba od zawsze zaczytywałam się w romansach historycznych. Pociąga mnie w nich to, że mogę całkowicie zatopić się w świecie tak bardzo różniącym się od naszego. W świecie, w którym panują surowe reguły, a każda próba odejścia od utartych schematów może skończyć się towarzyską katastrofą.

Loretta Chase stworzyła historię zabawną i ciepłą, którą z pewnością zostanie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kuszenie w jedwabiu