Jamnik z Kluskami

Okładka książki Jamnik z Kluskami autora Ola Trzeciecka, 9788380692114
Okładka książki Jamnik z Kluskami
Ola Trzeciecka Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Wszystkie oblicza kobiety literatura piękna
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Wszystkie oblicza kobiety
Data wydania:
2016-10-05
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-05
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380692114
Średnia ocen

5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jamnik z Kluskami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jamnik z Kluskami



książek na półce przeczytane 2966 napisanych opinii 2085

Oceny książki Jamnik z Kluskami

Średnia ocen
5,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jamnik z Kluskami

avatar
1
1

Na półkach:

Szukałam pozycji z jamnikiem w tle na prezent urodzinowy dla koleżanki, która uwielbia jamniki. "Jamnik z kluskami" był tym tytułem, który wypluł wujek google. Od razu poszukałam recenzji, by zapoznać się z opiniami czytelników. Były bardzo, baaaaardzo różne, odmienne, dlatego postanowiła sprawdzić sama. Wypożyczyłam książkę z biblioteki i po setnej stronie odetchnęłam z ulgą, że nie dokonałam jej zakupu.

Książka jest dla mnie próbą pisania, a nie literaturą, jakiej bym się spodziewała. Bohaterki skupiają się głównie na obrażaniu innych osób, ich wyszydzaniu i wyśmiewaniu. Obydwie mają wyższe wykształcenie, co uwłacza godności wielu absolwentom szkół wyższych, ze względu na język, jaki używają oraz na wyniosły sposób patrzenia na świat. Bohaterki zachowują się jak nieogarnięte i niewyżyte seksualnie podlotki. Czytając, do pewnego momentu dawałam szansę autorce i jej bohaterkom mając nadzieję na nieoczekiwaną zmianę stylu, ale niestety mocno się zawiodłam. Język książki jest bardzo, bardzo prosty, a dialogi płytkie. Dwukrotnie sprawdzałam nazwę wydawcy zastanawiając się, dlaczego ta książka została wydana. Na szczęście autorka "nie popełniła" żadnej innej książki. Postanowiłam nie katować się tą książką i dla oczyszczenia sięgnęłam po literaturę wartościową.

"-Jesteś obrzydliwa!" (str. 101 książki) To zdanie dokładnie oddaje moje odczucia wobec książki. Zdecydowanie nie polecam!

Dwie rzeczy wzbudziły moją sympatię: jamnik Zaworek oraz urocze zdjęcie okładki, dlatego przyznaję książce dwa punkty.

Szukałam pozycji z jamnikiem w tle na prezent urodzinowy dla koleżanki, która uwielbia jamniki. "Jamnik z kluskami" był tym tytułem, który wypluł wujek google. Od razu poszukałam recenzji, by zapoznać się z opiniami czytelników. Były bardzo, baaaaardzo różne, odmienne, dlatego postanowiła sprawdzić sama. Wypożyczyłam książkę z biblioteki i po setnej stronie odetchnęłam z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
239
108

Na półkach: ,

Na początku książka mnie wciągnęła. Nie mogłam się od niej oderwać, nie wiedząc co będzie dalej. Lecz z każdą następną stroną główna bohaterka powoli zaczęła mnie irytować swoim zachowaniem. Przypominało mi to troche zabawę swoim życiem pomimo wieku, brak było u niej zachowania powagi. Historia jako w sobie była ciekawie opisana. Do dziś dnia nie mogę pojąć po co wchodziła w układ małżeński wiedząc już od samego początku, że w zestawie oprócz męża lekarza dostanie też i jego mamę (gdzie jego stosunki z nią wyglądały jak nieodcięta pępowina). W tym opowiadaniu brakowało mi momentami takiego polotu w tym wszystkim. Nie twierdzę oczywiście, że książka nie jest fajna, bo jest ma swój sposób. Na nudne wieczory jak najbardziej można po nią sięgnąć. Czyta się szybko ze zrozumiałym przekazem :)

Na początku książka mnie wciągnęła. Nie mogłam się od niej oderwać, nie wiedząc co będzie dalej. Lecz z każdą następną stroną główna bohaterka powoli zaczęła mnie irytować swoim zachowaniem. Przypominało mi to troche zabawę swoim życiem pomimo wieku, brak było u niej zachowania powagi. Historia jako w sobie była ciekawie opisana. Do dziś dnia nie mogę pojąć po co wchodziła...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2337
2085

Na półkach: , ,

Co musi się zdarzyć, by dwoje zupełnie obcych sobie ludzi, którzy trwając w - zawartym z rozsądku - związku małżeńskim, żyją obok siebie, zdecydowało się na zmianę status quo? Czy konieczna jest taka sytuacja, jakiej doświadcza Anka? Wielu upokorzeń, oziębłości męża, uszczypliwości teściowej, a w końcu odnalezienia podczas przedświątecznych porządków „seksownego” prezentu, tyle, że przeznaczonego nie dla niej, choć schowanego w jej sypialni… Dobrze, że może liczyć na jamnika Zaworka i przyjaciółkę Magdę.
To głównie dzięki nim oraz własnemu dystansowi do sytuacji, w której się znalazła, Anka jest w stanie stawić czoła rodzinie Klusków, a czytelnik może być biernym, ale chwilami – dobrze się bawiącym” uczestnikiem przedstawionych tu sytuacji, mając na uwadze fakt, że są one raczej mało prawdopodobne.

Co musi się zdarzyć, by dwoje zupełnie obcych sobie ludzi, którzy trwając w - zawartym z rozsądku - związku małżeńskim, żyją obok siebie, zdecydowało się na zmianę status quo? Czy konieczna jest taka sytuacja, jakiej doświadcza Anka? Wielu upokorzeń, oziębłości męża, uszczypliwości teściowej, a w końcu odnalezienia podczas przedświątecznych porządków „seksownego” prezentu,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

337 użytkowników ma tytuł Jamnik z Kluskami na półkach głównych
  • 198
  • 135
  • 4
68 użytkowników ma tytuł Jamnik z Kluskami na półkach dodatkowych
  • 49
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Ola Trzeciecka
Ola Trzeciecka
Absolwentka archeologii śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Po studiach zajmowała się konserwacją zabytków archeologicznych. Obecnie pracuje w Muzeum Powstania Warszawskiego. Zajmuje się też redakcją i korektą tekstów naukowych. Mieszka z mężem na warszawskim Bemowie.Interesuje się historią Anglii, przede wszystkim epoką Tudorów, i kolekcjonuje międzywojenne poradniki kobiece. Wydając tę książkę, zrealizowała jedno ze swoich największych marzeń.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Powrót na Staromiejską Anna Mulczyńska
Powrót na Staromiejską
Anna Mulczyńska
Uwielbiam letnie poranki, szczególnie te sierpniowe, gdzie już delikatnie czuć nadchodzącą jesień. Wstaję szybko, mijając zaspanych domowników, delektując się ciszą i małą chwilą dla siebie. Kawa smakuje wtedy najlepiej. Cisza i spokój pozwalają zatopić się w lekturze. Letni wiaterek zachęca mnie do literatury typowo kobiecej – lekkiej, ciepłej, wypełnionej nadzieją i prawdziwą miłością. Taką książką, która sprawia, że serce robi się cieplejsze, jest „Powrót na Staromiejską” Anny Mulczyńskiej. „Trzymajcie się cieplutko i pamiętajcie: siła tkwi w każdej z nas i w tych, których kochamy!”. Powiecie pewnie teraz, że to banalne i oklepane stwierdzenie. Być może. Ciężko jest jednak wypracować w samym sobie siłę, by doceniać każdy nowy dzień, by uśmiechać się, bez większych powodów, by kochać tą małą codzienność całym sobą. Anna Mulczyńska swoim dziełem uczy nas, że można, a nawet trzeba walczyć z przeciwnościami losu, zdobywając na każdym kroku iskierki nadziei. Nadzieja jest fundamentem. To dzięki niej człowiek jest w stanie przenieść góry i iść do przodu pewniejszym krokiem. Nadzieja jest fundamentem miłości, a więc też szczęścia. Weronika po kilku latach spędzonych w Szwecji wraca na ulicę Staromiejską. To podróż wspomnień do dawnego zakładu zegarmistrzowskiego odziedziczonego po kochanym dziadku. Przyjeżdża tutaj, by wyleczyć swoje złamane serce. Zamknięta na wszelkie związki skupia się na nowym interesie. Otwiera „Robótkowo”, czyli miejsce dla miłośniczek rękodzieła. Jej artystyczna dusza przyciąga Edzia. Jest on właścicielem restauracji. Był również znakomitym przyjacielem dziadka Weroniki. Jak na typowo miłosną obyczajówkę przystało, pośród przyjaźni, pasji, smutku, szczęścia i masy rozczarowań prym wiedzie miłość. Choć zakończenie tak przewidywalne, klimat opowieści nie pozwala się od niej oderwać. „Powrót na Staromiejską” przyciąga swoim pięknem dzięki wyjątkowym miejscom. „Robótkowo” to raj dla miłośników ręcznych robótek, a że ja uwielbiam wszystko, co związane z tym, poczułam chęć zamieszkania obok tego sklepiku. Byłabym stałą klientką i z chęcią zapisałabym się na zajęcia u Weroniki. Jej ciepło, delikatność oraz subtelność dodają uroku miejscu, w którym pracuje i gdzie spełnia swoje zawodowe marzenia. To odskocznia od świata korporacji i wiecznego biegu za czymś i donikąd. Smaku dodaje restauracja Edzia i potrawy w niej przyrządzane. Zapach pasji unosi się na całej Staromiejskiej. Czytając na chwilę przeprowadziłam się w tą przyjemną okolicę i nie chciałam wyjeżdżać do rzeczywistości. Układałam w swojej głowie, niczym kawałki patchworkowej kołdry Dear Jane, plany na swoje życie. Poczułam przypływ siły i pasji, by działać i spełniać swoje marzenia – natychmiast. Za to pragnę podziękować autorce. „Przyjaciółki ze Staromiejskiej” nie będą czekać długo w mojej czytelniczej kolejce. Nie mogę się doczekać, mając nadzieję, że nie zawiodę się i po raz kolejny wrócę w spokojny świat ulicy z marzeń.
PokójGeeka - awatar PokójGeeka
oceniła na76 lat temu
Bat na koty Jerzy Niemczuk
Bat na koty
Jerzy Niemczuk
Nie jestem miłośnikiem telewizyjnych serialowych tasiemców. Jednak tym razem autor scenariuszy do ,,Złotopolskich" i ,,Rancza" porwał mnie swoim opowiadaniem dla ,,gospodyń domowych". Asia, młoda mama 3-letniej Mai, samotnie opiekuje się córką. Jej mąż tyran uciekł, pozostawiając po sobie gorycz i… długi. Dziewczyna mieszka w biednej wsi pod Lidzbarkiem, przygarnięta przez byłych teściów, którzy jej nie lubią i w dodatku obwiniają o rozbicie małżeństwa. Brakuje jej pieniędzy, pracy, wsparcia serdecznych ludzi i nadziei na lepsze jutro. Nikt w nią nie wierzy, nawet ona sama. O miłości już chyba nawet nie marzy… Lecz gdy w życiu wyczerpuje się limit nieszczęścia, okazuje się, że może się jeszcze zdarzyć wiele, wiele dobrego… W tą opowieść z ,,życia wziętą" wplątany zostaje wątek kryminalno-biznesowy. Dzięki splotowi akcji oraz agentowi policji z sekcji do walki z przestępczością gospodarczą, nieporadnej dotąd życiowo Asi udaje się stanąć na nogi i to całkiem porządnie. Ludziska są jednak zawistni i nieprzychylnym okiem patrzą na to, że komuś zaczyna się powodzić. Czy Asia będzie miała na tyle siły, by zmierzyć się z rzeczywistością warmińskiej wsi? Książka, tak jak serial wciąga z każdym kolejnym rozdziałem (odcinkiem) i nie można doczekać się końca. A kiedy następuje koniec, chciałoby się prosić o drugi sezon. https://panksiazka.blogspot.com/
Pan Książka - awatar Pan Książka
oceniła na86 lat temu

Cytaty z książki Jamnik z Kluskami

Więcej
Ola Trzeciecka Jamnik z Kluskami Zobacz więcej
Ola Trzeciecka Jamnik z Kluskami Zobacz więcej
Więcej