Szukałam pozycji z jamnikiem w tle na prezent urodzinowy dla koleżanki, która uwielbia jamniki. "Jamnik z kluskami" był tym tytułem, który wypluł wujek google. Od razu poszukałam recenzji, by zapoznać się z opiniami czytelników. Były bardzo, baaaaardzo różne, odmienne, dlatego postanowiła sprawdzić sama. Wypożyczyłam książkę z biblioteki i po setnej stronie odetchnęłam z ulgą, że nie dokonałam jej zakupu.
Książka jest dla mnie próbą pisania, a nie literaturą, jakiej bym się spodziewała. Bohaterki skupiają się głównie na obrażaniu innych osób, ich wyszydzaniu i wyśmiewaniu. Obydwie mają wyższe wykształcenie, co uwłacza godności wielu absolwentom szkół wyższych, ze względu na język, jaki używają oraz na wyniosły sposób patrzenia na świat. Bohaterki zachowują się jak nieogarnięte i niewyżyte seksualnie podlotki. Czytając, do pewnego momentu dawałam szansę autorce i jej bohaterkom mając nadzieję na nieoczekiwaną zmianę stylu, ale niestety mocno się zawiodłam. Język książki jest bardzo, bardzo prosty, a dialogi płytkie. Dwukrotnie sprawdzałam nazwę wydawcy zastanawiając się, dlaczego ta książka została wydana. Na szczęście autorka "nie popełniła" żadnej innej książki. Postanowiłam nie katować się tą książką i dla oczyszczenia sięgnęłam po literaturę wartościową.
"-Jesteś obrzydliwa!" (str. 101 książki) To zdanie dokładnie oddaje moje odczucia wobec książki. Zdecydowanie nie polecam!
Dwie rzeczy wzbudziły moją sympatię: jamnik Zaworek oraz urocze zdjęcie okładki, dlatego przyznaję książce dwa punkty.
Szukałam pozycji z jamnikiem w tle na prezent urodzinowy dla koleżanki, która uwielbia jamniki. "Jamnik z kluskami" był tym tytułem, który wypluł wujek google. Od razu poszukałam recenzji, by zapoznać się z opiniami czytelników. Były bardzo, baaaaardzo różne, odmienne, dlatego postanowiła sprawdzić sama. Wypożyczyłam książkę z biblioteki i po setnej stronie odetchnęłam z...
Na początku książka mnie wciągnęła. Nie mogłam się od niej oderwać, nie wiedząc co będzie dalej. Lecz z każdą następną stroną główna bohaterka powoli zaczęła mnie irytować swoim zachowaniem. Przypominało mi to troche zabawę swoim życiem pomimo wieku, brak było u niej zachowania powagi. Historia jako w sobie była ciekawie opisana. Do dziś dnia nie mogę pojąć po co wchodziła w układ małżeński wiedząc już od samego początku, że w zestawie oprócz męża lekarza dostanie też i jego mamę (gdzie jego stosunki z nią wyglądały jak nieodcięta pępowina). W tym opowiadaniu brakowało mi momentami takiego polotu w tym wszystkim. Nie twierdzę oczywiście, że książka nie jest fajna, bo jest ma swój sposób. Na nudne wieczory jak najbardziej można po nią sięgnąć. Czyta się szybko ze zrozumiałym przekazem :)
Na początku książka mnie wciągnęła. Nie mogłam się od niej oderwać, nie wiedząc co będzie dalej. Lecz z każdą następną stroną główna bohaterka powoli zaczęła mnie irytować swoim zachowaniem. Przypominało mi to troche zabawę swoim życiem pomimo wieku, brak było u niej zachowania powagi. Historia jako w sobie była ciekawie opisana. Do dziś dnia nie mogę pojąć po co wchodziła...
Co musi się zdarzyć, by dwoje zupełnie obcych sobie ludzi, którzy trwając w - zawartym z rozsądku - związku małżeńskim, żyją obok siebie, zdecydowało się na zmianę status quo? Czy konieczna jest taka sytuacja, jakiej doświadcza Anka? Wielu upokorzeń, oziębłości męża, uszczypliwości teściowej, a w końcu odnalezienia podczas przedświątecznych porządków „seksownego” prezentu, tyle, że przeznaczonego nie dla niej, choć schowanego w jej sypialni… Dobrze, że może liczyć na jamnika Zaworka i przyjaciółkę Magdę.
To głównie dzięki nim oraz własnemu dystansowi do sytuacji, w której się znalazła, Anka jest w stanie stawić czoła rodzinie Klusków, a czytelnik może być biernym, ale chwilami – dobrze się bawiącym” uczestnikiem przedstawionych tu sytuacji, mając na uwadze fakt, że są one raczej mało prawdopodobne.
Co musi się zdarzyć, by dwoje zupełnie obcych sobie ludzi, którzy trwając w - zawartym z rozsądku - związku małżeńskim, żyją obok siebie, zdecydowało się na zmianę status quo? Czy konieczna jest taka sytuacja, jakiej doświadcza Anka? Wielu upokorzeń, oziębłości męża, uszczypliwości teściowej, a w końcu odnalezienia podczas przedświątecznych porządków „seksownego” prezentu,...
Takiego badziewia dawno nie czytałam. A czytam dość sporo. Główna bohaterka irytująca do granic możliwości. Razem ze swoją psiapsiółką spędzają życie na nabijaniu się z innych i podkreślaniu swojej własnej wyższości . One dwie tylko mądre, wykształcone, inteligentne i piękne. Reszta według nich to dno. Np. narzeczony \mąż jest chirurgiem, no i nie zna na pamięć cytatów z literatury!!! Toż to szok, jak można nie znać cytatów i uważać się za inteligentnego. A już to podkreślanie co chwila że on jest niski jest po prostu nie do wytrzymania !!!
Zastanawiam się kto i po co wydał tą książkę. Ani ona mądra, ani ciekawa, ani śmieszna. Beznadzieja.
Takiego badziewia dawno nie czytałam. A czytam dość sporo. Główna bohaterka irytująca do granic możliwości. Razem ze swoją psiapsiółką spędzają życie na nabijaniu się z innych i podkreślaniu swojej własnej wyższości . One dwie tylko mądre, wykształcone, inteligentne i piękne. Reszta według nich to dno. Np. narzeczony \mąż jest chirurgiem, no i nie zna na pamięć cytatów z...
"Kupuję" w całości tę komedię pomyłek.Książkę czyta się dobrze i naprawdę można się pośmiać .
Jako że nie da się dać pół gwiazdki także ocena tylko dobra i do tego + :-) .
Książka świetna na leniwe popołudnie, na urlop , na poprawę humoru też :-D
"Kupuję" w całości tę komedię pomyłek.Książkę czyta się dobrze i naprawdę można się pośmiać .
Jako że nie da się dać pół gwiazdki także ocena tylko dobra i do tego + :-) .
Książka świetna na leniwe popołudnie, na urlop , na poprawę humoru też :-D
Sięgnęłam po tę książkę, bo przeczytałam opinię, że super komedia. Ja uważam, że raczej nie. Może czasami można się uśmiechnąć, ale nic nadzwyczajnego. Mało realna, przekoloryzowana. Można powiedzieć, że trochę "głupiutka". Jak dla mnie bez znaczących treści.
Sięgnęłam po tę książkę, bo przeczytałam opinię, że super komedia. Ja uważam, że raczej nie. Może czasami można się uśmiechnąć, ale nic nadzwyczajnego. Mało realna, przekoloryzowana. Można powiedzieć, że trochę "głupiutka". Jak dla mnie bez znaczących treści.
Przeczytałam opis i zachęcona nim, sięgnęłam po książkę spodziewając się lekkiej komedii. O, jakże się srodze zawiodłam. Bohaterowie są tak przerysowani i irytujący, że naprawdę ciężko się czyta ich losy. Główna bohaterka widzi od razu jakim bagnem jest rodzina Klusków, a mimo to, z własnej inicjatywy dąży do ślubu. Czemu potem się dziwi, że małżeństwo nie jest udane? Fabuła koszmarna.
Druga rzecz, która sprawiła, że nie przebrnęłam do końca- fatalny język. Dużo za dużo zdań o podniesionym ładunku emocjonalnym. Dialogi durnowate.
Szczerze odradzam lekturę, lepiej sięgnąć po coś lepszego. Nie marnujcie czasu, życie jest za krótkie ;)
Przeczytałam opis i zachęcona nim, sięgnęłam po książkę spodziewając się lekkiej komedii. O, jakże się srodze zawiodłam. Bohaterowie są tak przerysowani i irytujący, że naprawdę ciężko się czyta ich losy. Główna bohaterka widzi od razu jakim bagnem jest rodzina Klusków, a mimo to, z własnej inicjatywy dąży do ślubu. Czemu potem się dziwi, że małżeństwo nie jest udane?...
Książka w połowie śmieszna i straszna. Śmieszna ,bo autorce udało się wykreować parę bohaterów,którzy zdają się być niespełna rozumni ,a ich reakcje na sytuacje życiowe zadziwiają do głębi.Straszna natomiast dlatego ,że być może takie sytuacje się zdarzają w rzeczywistości.I niech niebiosa nas chronią przed lekarzami -bufonami typu Adaś i doktorantami nieudacznikami-Anka.
Pozytywem jest to,że czyta się bez wysiłku.
Książka w połowie śmieszna i straszna. Śmieszna ,bo autorce udało się wykreować parę bohaterów,którzy zdają się być niespełna rozumni ,a ich reakcje na sytuacje życiowe zadziwiają do głębi.Straszna natomiast dlatego ,że być może takie sytuacje się zdarzają w rzeczywistości.I niech niebiosa nas chronią przed lekarzami -bufonami typu Adaś i doktorantami...
Na początku książka wydawała mi się śmieszna i lekka. Później to, że na każdej stronie było coś śmiesznego, zaczęło być nudne i denerwujące. Wszystko było wyśmiewane i wyolbrzymione, a wydarzenia bardzo nierzeczywiste. Niestety nie dałam rady dokończyć.
Na początku książka wydawała mi się śmieszna i lekka. Później to, że na każdej stronie było coś śmiesznego, zaczęło być nudne i denerwujące. Wszystko było wyśmiewane i wyolbrzymione, a wydarzenia bardzo nierzeczywiste. Niestety nie dałam rady dokończyć.
Choć ogólnie absurd sobie cenię, o tyle tutaj osiągnął on tak niewyobrażalny poziom, że przebił sufit. Od powieści obyczajowych (a do miana takiej "Jamnik z Kluskami" chyba chciał pretendować?) oczekuje się jednak choćby minimum prawdopodobieństwa...
Wszyscy bohaterowie tej książki mieli jakieś problemy z psychiką, inaczej ich postępowania wyjaśnić się nie da; w szczególności głównej bohaterki, która wręcz rozbrajała swoją głupotą i beztroskim podejściem do życia. Już dawno nie miałam w rękach książki z tak odpychającymi postaciami... Jak ktokolwiek dobrowolnie mógłby chcieć spędzić chociaż pięć minut z Adasiem, nie mówiąc o całym życiu?!
Zabawa z konwencją niby na plus, pomysł całkiem interesujący (budowanie fabuły na dwuznacznościach, luźnych skojarzeniach), jednak co za dużo to niezdrowo.
Spodziewałam się po tej książce czegoś innego...
Choć ogólnie absurd sobie cenię, o tyle tutaj osiągnął on tak niewyobrażalny poziom, że przebił sufit. Od powieści obyczajowych (a do miana takiej "Jamnik z Kluskami" chyba chciał pretendować?) oczekuje się jednak choćby minimum prawdopodobieństwa...
Wszyscy bohaterowie tej książki mieli jakieś problemy z psychiką, inaczej...
Opis na okładce sugeruje, że mamy do czynienia z niegodziwym mężem zdradzającym swoją wspaniałą żonę. Pierwszy rozdział to potwierdza. A potem powoli wyjaśnia się, że obie strony zawarły małżeństwo z wyrachowania. On chciał mieć żonę (najchętniej tylko na papierze), a ona chciała wyjść za mąż, najlepiej za mężczyznę, który da jej stabilizację finansową. Książka miała być lekką babską lekturą, a ja odebrałam ją jako wkurzającą, głównie za sprawą głupoty głównej bohaterki.
Opis na okładce sugeruje, że mamy do czynienia z niegodziwym mężem zdradzającym swoją wspaniałą żonę. Pierwszy rozdział to potwierdza. A potem powoli wyjaśnia się, że obie strony zawarły małżeństwo z wyrachowania. On chciał mieć żonę (najchętniej tylko na papierze), a ona chciała wyjść za mąż, najlepiej za mężczyznę, który da jej stabilizację finansową. Książka miała być...
Jedna z najgorszych książek jakie czytałam. Miała być zabawna. Ona była żałosna, a nie zabawna. Bohaterki mnie irytowały i były tak dziecinne, że aż przykrość bierze.
Jedna z najgorszych książek jakie czytałam. Miała być zabawna. Ona była żałosna, a nie zabawna. Bohaterki mnie irytowały i były tak dziecinne, że aż przykrość bierze.
Kilka pierwszych stron naprawdę mnie rozbawilo. I to by było na tyle.
Czytanie tej książki to był jakiś koszmar. Ostatnie kilkadziesiąt stron po prostu przewinęłam i zajrzałam na koniec, aby sprawdzić rozwiązanie (które i tak było znane prawie od początku, jednak naiwnie liczyłam na coś więcej, cokolwiek).
Głupawe dialogi, ciągłe średnio zabawne wtrącenia. I główna bogaterka...
Brak mi słów, aby ją opisać.
Pusta, tępa, sierotowata, mimo iż ironizują na ten temat z przyjaciółką, to wychodzi na to, że jej życiowym celem jest upolowanie męża... szantażuje faceta, którym gardzi, aby się z nią ożenił. Dlaczego? Bo woli mieszkać z nim, niż w kiepskiej kawalerce z przyjaciółką. Nie chce wracać do rodzinnej wsi.Chce pieniędzy.
Niby-inteligentna doktorantka bez przerwy ironizuje (to miało być zabawne, niestety, przestało, a po kolejnych stronach doprowadzało do szału), a jej infantylność niesamowicie mnie denerwowała, mimo iż to tylko fikcja. Nie potrafi nic zrobić.
Absurd, który miał bawić, po prostu nudził. Ile można śmiać się (za dużo powiedziane) z karykatur strasznej teściowej i mamisynka powtarzanych co stronę
W dodatku- książka o niczym. Brak celu, brak pomysłu.
Mam nadzieję jak najszybciej zapomnieć, że ją w ogóle czytałam.
Kilka pierwszych stron naprawdę mnie rozbawilo. I to by było na tyle.
Czytanie tej książki to był jakiś koszmar. Ostatnie kilkadziesiąt stron po prostu przewinęłam i zajrzałam na koniec, aby sprawdzić rozwiązanie (które i tak było znane prawie od początku, jednak naiwnie liczyłam na coś więcej, cokolwiek).
Głupawe dialogi, ciągłe średnio zabawne wtrącenia. I główna...
,,Komedia omyłek, która dowodzi, że na pozorach nie można budować przyszłości ,,
Za oknem szaro-buro, wiatr wieje, a przy okazji sypie tym i owym. Warto wtedy dla poprawienia humoru sięgnąć po lekką książkę. Tzn. ważyć może ona i tonę, ważne by się lekko czytało. Na ponure popołudnie czy smętny wieczór najlepszy kubek gorącej herbaty i do kompletu książka Oli Trzecieckiej "Jamnik z Kluskami".
Jest to zabawna historia, która wprowadzi nas w dobry nastrój, rozbawi, a jednocześnie pozwoli oderwać się na chwilę od codzienności.
W książce mamy dwie zwariowane przyjaciółki, mające zwariowane podejście do tematu posiadania chłopa, czytaj-męża za wszelką cenę. Jest mąż-doktor-maminsynek, jest teściowa z piekła rodem, jest seksowna bielizna, zdrada, pocięte skórzane kanapy, a w tym wszystkim jamnik-znajda. Główna bohaterka raz irytuje, a raz rozczula. Raz chciałoby się ją klepnąć po ramieniu i powiedzieć- tak trzymaj kobito, innym zaś razem chciałoby się ją zdzielić przez łeb- tak w ramach opamiętania. Czyli tak mniej więcej jak z najbliższą przyjaciółką ;).
Jedynym moim małym zastrzeżeniem, to jak dla mnie czasami zbyt dużo śmiesznych wtrętów, tak w dialogach jak i myślach bohaterów. Jakby autorka momentami bardziej skupiała się na tym by było jak najzabawniej, niż na samej fabule. Coś jak komedia przeładowana śmiesznymi gagami.
Mimo to, a może właśnie dlatego? czyta się naprawdę lekko i przyjemnie. Do tego książka jest wydana przyzwoitym drukiem, nad którym nie trzeba ślęczeć z lupą i tu ukłon w stronę wydawcy.
Jeśli chcemy przeczytać coś lekkiego, a zarazem nie cofającego w rozwoju, to jak najbardziej warto sięgnąć po tę pozycję :).
,,Komedia omyłek, która dowodzi, że na pozorach nie można budować przyszłości ,,
Za oknem szaro-buro, wiatr wieje, a przy okazji sypie tym i owym. Warto wtedy dla poprawienia humoru sięgnąć po lekką książkę. Tzn. ważyć może ona i tonę, ważne by się lekko czytało. Na ponure popołudnie czy smętny wieczór najlepszy kubek gorącej herbaty i do kompletu książka Oli Trzecieckiej ...
Przezabawna historia pewnego małżeństwa państwa Anny i Adama Klusków oraz zaborczej mamusi Adama. Książka napisana z dużą dawką humoru, można się przy niej wyluzować, śmiać się prawie przy każdej stronie! Jeśli potrzebujecie poprawić sobie humor to polecam.
Przezabawna historia pewnego małżeństwa państwa Anny i Adama Klusków oraz zaborczej mamusi Adama. Książka napisana z dużą dawką humoru, można się przy niej wyluzować, śmiać się prawie przy każdej stronie! Jeśli potrzebujecie poprawić sobie humor to polecam.
Już dłuższy czas żadna książka nie ubawiła mnie tak, jak właśnie "Jamnik z Kluskami". I choć sama treść okazała się całkiem inna niż sugerowałby tytuł - więcej było Klusek niż jamnika ;) - to i tak czytało mi się ją znakomicie. Dzięki Autorce przypomniałam sobie dlaczego nie warto gonić za związkiem z drugim człowiekiem nieważnie jaki by był... Tylko po to, by "w domu śmierdziało spodniami"... Do tego jeszcze teściowa z piekła rodem.... Ech....
I choć nie zgadzałam się z wieloma decyzjami głównej bohaterki, to jej przemyślenia, a także dialogi z najlepszą przyjaciółką sprawiły, że tę pozycję mogę polecić z całego serca :D
Już dłuższy czas żadna książka nie ubawiła mnie tak, jak właśnie "Jamnik z Kluskami". I choć sama treść okazała się całkiem inna niż sugerowałby tytuł - więcej było Klusek niż jamnika ;) - to i tak czytało mi się ją znakomicie. Dzięki Autorce przypomniałam sobie dlaczego nie warto gonić za związkiem z drugim człowiekiem nieważnie jaki by był... Tylko po to, by "w domu...
Gdyby ktoś zapytał:Czy podobał się Pani "Jamnik z Kluskami?", odpowiedzialabym: Nie mam pojecia. Ta pozycja zwalila mnie z nóg. Choć emocje z nią związane nie wprowadzają mnie w stan euforii, nie sięgam dna rozpaczy. Jest śmieszna. Irytująca, zabawna, nieprawdopodobnie niemożliwa. Wątki hm... falszywe? Przecież niemożliwe jest by robić doktorat byc nastawiona tylko na posiadanie byle jakiego męża. Być wykształcona a nie mieć pracy. Mieszkać w zagrzybialej trumnie i poprostu tam mieszkać. Dziś dziewczyny nie są takie beznadziejne. Jeśli są inteligentne wykształcone i nie wyglądają jak czarownica z chatki z piernika to poprostu takie nie sa. Anka i Magda- dla mnie zupełna fikcja, seks na pierwszym spotkaniu, bez perspektyw, planów konkrtnych. Faceci też jacyś niedojrzali emocjonalnie, spreparowani. Może właśnie dlatego Jamnik z Kluskami? Komizm sprzeczności, głupota Inteligecji, tłuszcz i cholesterol przeplatają się łączą. Śmiechu warte- tu pozytywnie.
Gdyby ktoś zapytał:Czy podobał się Pani "Jamnik z Kluskami?", odpowiedzialabym: Nie mam pojecia. Ta pozycja zwalila mnie z nóg. Choć emocje z nią związane nie wprowadzają mnie w stan euforii, nie sięgam dna rozpaczy. Jest śmieszna. Irytująca, zabawna, nieprawdopodobnie niemożliwa. Wątki hm... falszywe? Przecież niemożliwe jest by robić doktorat byc nastawiona tylko na...
Niestety rozczarowanie.
Po pierwszej stronie myślałam, że będzie to sympatyczna i zabawna historia, ale później czar prysł. Nie podobał mi się nadmiar głupkowatych dialogów, główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii. Miałam wrażenie jakby nie było harmonii pomiędzy absurdem i normalnym życiem. Historia niby śmieszna, ale po jakimś czasie nudna.
Niestety rozczarowanie.
Po pierwszej stronie myślałam, że będzie to sympatyczna i zabawna historia, ale później czar prysł. Nie podobał mi się nadmiar głupkowatych dialogów, główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii. Miałam wrażenie jakby nie było harmonii pomiędzy absurdem i normalnym życiem. Historia niby śmieszna, ale po jakimś czasie nudna.
Właśnie wczoraj skończyłam czytać tą książkę i teraz zamierzam się nad nią pastwić ;)
Książka to pastisz nieudanego małżeństwa Anny i Adama , z przyjaciółką Anny, mamusią Adama i jamnikiem w tle. I to w zasadzie tyle, bo cała książka jest właściwie o niczym
Główna bohaterka jest tępa jak brzytwa Chrobrego, a jeśli posiada profil na Facebooku, na pewno ma ustawiony status "Szlachta nie pracuje". Jej życiową misją jest bycie pasożytem, tzn. znalezienie bogatego frajera, który będzie na nią pracował, a ona w zamian będzie leżeć i pachnieć
Doktor Adam, to prostak, cham i analfabeta, który doktorat kupił chyba na bazarze
Mamy jeszcze jego mamusię: grubą, fatalnie ubraną harpię ; przyjaciółkę Anny: kobietę o wzroście koszykarki i urodzie miss Universum oraz psa- jamnika o inteligencji policyjnych psów tropiących
Książka na początku jest nawet dość zabawna, absurdalność sytuacji na początku śmieszy, później zaczyna męczyć i irytować, a na koniec powodowała już u mnie tylko wściekłość i chęć rzucenia książką o ścianę
Autorka chciała chyba napisać tak fajną i śmieszną książę, ze przesadziła
Książkę czyta się ekspresowo, gdyż są w niej prawie same dialogi, a autorka pisze na jednym wdechu( co tak naprawdę męczy okrutnie) Widać tutaj też ogromne braki w warsztacie, jak chociażby nieumiejętność poradzenia sobie z czasem. Autorka tak skupia się "prześmiesznych" dialogach i myślach głównej bohaterki, ze w rezultacie miałam wrażenie, że doktor oświadczył się Annie po trzech dniach znajomości
Brak tutaj opisów miejsc, sytuacji, które czasami dają złapać czytelnikowi oddech i pozwalają logicznie zrozumieć ciąg czasowo-sytuacyjny. Przykładem niech będzie scena zakupu zębów na bazarze, gdzie autorka tak skupia się dialogach, ze wynika z tego iż przyjaciółka Anny zjawiła się na miejscu w ciągu jakichś góra pięciu minut od telefonu do niej
No i na koniec dwa główne zarzuty, które mam do autorki:
1. Każda dojrzała kobieta w książce autorki jest fatalnie ubrana, ma brwi narysowane kredką, oraz koszmarny makijaż.
Nawet jeśli książka ma być pastiszem, to generalizowanie i wrzucanie wszystkich dojrzałych kobiet do jednego wora jest po prostu słabe. BTW ja osobiście znam jedną dojrzałą kobietę która podkreśla brwi kredką, reszta to eleganckie, starsze panie, które robią sobie hennę, a malują się okazjonalnie i na pewno nie w barwy indiańskie
2. Podkreślanie na każdym kroku, ze doktor Adam, to liliput, knypek, krasnal itp.
No i tu już się grubo wkur...am. Autorka ma albo jakiś mega kompleks wzrostu, albo jest zwyczajną hejterką. Serio facet wzrostu 170 cm, to krasnal? Serio jest malutki i trzeba się z niego wyśmiewać?A co mają powiedzieć Ci jeszcze niżsi? A co mam powiedzieć ja-matka chłopca, który cierpi na niskowzrost i jeśli kiedykolwiek osiągnie wzrost 170 cm, to będę mega szczęśliwa?
Ja naprawdę rozumiem książka-komedia, pastisz itp. ale chamstwo, nienawiść wylewająca się z niemal każdej strony, jest porażająca
Podsumowując książka jest bardzo słaba, nie czytając jej naprawdę absolutnie nic nie stracicie. Jestem pewna, ze pani Ola jest genialnym archeologiem i mam nadzieję, ze dalej będzie się spełniała własnie w tej dziedzinie, a napisanie książki, jako marzenie zrealizowane odhaczyła i teraz zajmie się spełnianiem innych marzeń
Daję dwie gwiazdki tylko dlatego, ze na koniec facet, w którym zakochała się Anna nie odwzajemnił uczucia tej tępej dzidy i nie było Hollywood`zkiego happy endu
Właśnie wczoraj skończyłam czytać tą książkę i teraz zamierzam się nad nią pastwić ;)
Książka to pastisz nieudanego małżeństwa Anny i Adama , z przyjaciółką Anny, mamusią Adama i jamnikiem w tle. I to w zasadzie tyle, bo cała książka jest właściwie o niczym
Główna bohaterka jest tępa jak brzytwa Chrobrego, a jeśli posiada profil na Facebooku, na pewno ma ustawiony status...
Książka, przy której pękałam ze śmiechu, choć pora na to nie była dobra, bo czytam głównie wieczorami i nocami. Treść nie jest aż tak istotna jak styl - nie przypuszczam, aby każdemu przypadł do gustu, lecz mnie bardzo. Autorka ma ponadto bardzo bogate słownictwo, wynikające niewątpliwie z jej wykształcenia, oraz hojnie okrasza powieść łacińskimi zwrotami. Ale nie trzeba się tym przejmować - jeśli nie wszystko będzie zrozumiałe, to da się czytać bez tego, a w razie czego można sięgnąć po słownik.
Książka, przy której pękałam ze śmiechu, choć pora na to nie była dobra, bo czytam głównie wieczorami i nocami. Treść nie jest aż tak istotna jak styl - nie przypuszczam, aby każdemu przypadł do gustu, lecz mnie bardzo. Autorka ma ponadto bardzo bogate słownictwo, wynikające niewątpliwie z jej wykształcenia, oraz hojnie okrasza powieść łacińskimi zwrotami. Ale nie trzeba...
I od czego by tu zacząć. Może od tego, ze znalazłam nieliczne sceny, które rzeczywiście mnie rozbawiły. I tutaj kończą się plusy tej powieści. Minusów mam do zaprezentowania całą listę. Głównego bohatera wraz z mamusią, uważam za odrażające indywidua. Zdaję sobie sprawę, że taki był zamysł autorki, ale mocny niesmak pozostał. Główna bohaterka to pierwszej wody antypatyczna kretynka. Zabierając się za powieść myślałam, że ona nie wiedziała w co się pakuje, ale okazało się, że wyszła za mąż za miernego Adasia z pełną świadomością idiotyzmu tego pomysłu. Ergo zasłużyła dokładnie na to, co dostała. Nie umiem w sobie dla niej znaleźć choć nuty współczucia.
Z opisu wywnioskowałam, ze będzie to komedia o perypetiach kobiety po przejściach, która usiłuje sobie ułożyć życie, spotyka jakiegoś fajnego faceta i dalej w ten deseń. Możliwy facet pojawia się pod koniec i szczerze mi go żal, jeśli postanowi się z nią związać. A dostałam powieść, w której najsympatyczniejszy był pies.
Sceny, które w zamyśle miały być zabawne odebrałam jako wybitnie irytujące.
Jamnikowi z kluskami mówię zdecydowane - nigdy więcej!
I od czego by tu zacząć. Może od tego, ze znalazłam nieliczne sceny, które rzeczywiście mnie rozbawiły. I tutaj kończą się plusy tej powieści. Minusów mam do zaprezentowania całą listę. Głównego bohatera wraz z mamusią, uważam za odrażające indywidua. Zdaję sobie sprawę, że taki był zamysł autorki, ale mocny niesmak pozostał. Główna bohaterka to pierwszej wody antypatyczna...
Zabawna i lekka, chociaż nie pretenduje do miana wysokiej literatury. Fabuła dość szablonowa, postacie karykaturalne nieco, ale za to momentami uśmiałam się do łez. Jak dla mnie - warto było sięgnąć :)
Zabawna i lekka, chociaż nie pretenduje do miana wysokiej literatury. Fabuła dość szablonowa, postacie karykaturalne nieco, ale za to momentami uśmiałam się do łez. Jak dla mnie - warto było sięgnąć :)
Szukałam pozycji z jamnikiem w tle na prezent urodzinowy dla koleżanki, która uwielbia jamniki. "Jamnik z kluskami" był tym tytułem, który wypluł wujek google. Od razu poszukałam recenzji, by zapoznać się z opiniami czytelników. Były bardzo, baaaaardzo różne, odmienne, dlatego postanowiła sprawdzić sama. Wypożyczyłam książkę z biblioteki i po setnej stronie odetchnęłam z ulgą, że nie dokonałam jej zakupu.
Książka jest dla mnie próbą pisania, a nie literaturą, jakiej bym się spodziewała. Bohaterki skupiają się głównie na obrażaniu innych osób, ich wyszydzaniu i wyśmiewaniu. Obydwie mają wyższe wykształcenie, co uwłacza godności wielu absolwentom szkół wyższych, ze względu na język, jaki używają oraz na wyniosły sposób patrzenia na świat. Bohaterki zachowują się jak nieogarnięte i niewyżyte seksualnie podlotki. Czytając, do pewnego momentu dawałam szansę autorce i jej bohaterkom mając nadzieję na nieoczekiwaną zmianę stylu, ale niestety mocno się zawiodłam. Język książki jest bardzo, bardzo prosty, a dialogi płytkie. Dwukrotnie sprawdzałam nazwę wydawcy zastanawiając się, dlaczego ta książka została wydana. Na szczęście autorka "nie popełniła" żadnej innej książki. Postanowiłam nie katować się tą książką i dla oczyszczenia sięgnęłam po literaturę wartościową.
"-Jesteś obrzydliwa!" (str. 101 książki) To zdanie dokładnie oddaje moje odczucia wobec książki. Zdecydowanie nie polecam!
Dwie rzeczy wzbudziły moją sympatię: jamnik Zaworek oraz urocze zdjęcie okładki, dlatego przyznaję książce dwa punkty.
Szukałam pozycji z jamnikiem w tle na prezent urodzinowy dla koleżanki, która uwielbia jamniki. "Jamnik z kluskami" był tym tytułem, który wypluł wujek google. Od razu poszukałam recenzji, by zapoznać się z opiniami czytelników. Były bardzo, baaaaardzo różne, odmienne, dlatego postanowiła sprawdzić sama. Wypożyczyłam książkę z biblioteki i po setnej stronie odetchnęłam z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku książka mnie wciągnęła. Nie mogłam się od niej oderwać, nie wiedząc co będzie dalej. Lecz z każdą następną stroną główna bohaterka powoli zaczęła mnie irytować swoim zachowaniem. Przypominało mi to troche zabawę swoim życiem pomimo wieku, brak było u niej zachowania powagi. Historia jako w sobie była ciekawie opisana. Do dziś dnia nie mogę pojąć po co wchodziła w układ małżeński wiedząc już od samego początku, że w zestawie oprócz męża lekarza dostanie też i jego mamę (gdzie jego stosunki z nią wyglądały jak nieodcięta pępowina). W tym opowiadaniu brakowało mi momentami takiego polotu w tym wszystkim. Nie twierdzę oczywiście, że książka nie jest fajna, bo jest ma swój sposób. Na nudne wieczory jak najbardziej można po nią sięgnąć. Czyta się szybko ze zrozumiałym przekazem :)
Na początku książka mnie wciągnęła. Nie mogłam się od niej oderwać, nie wiedząc co będzie dalej. Lecz z każdą następną stroną główna bohaterka powoli zaczęła mnie irytować swoim zachowaniem. Przypominało mi to troche zabawę swoim życiem pomimo wieku, brak było u niej zachowania powagi. Historia jako w sobie była ciekawie opisana. Do dziś dnia nie mogę pojąć po co wchodziła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo musi się zdarzyć, by dwoje zupełnie obcych sobie ludzi, którzy trwając w - zawartym z rozsądku - związku małżeńskim, żyją obok siebie, zdecydowało się na zmianę status quo? Czy konieczna jest taka sytuacja, jakiej doświadcza Anka? Wielu upokorzeń, oziębłości męża, uszczypliwości teściowej, a w końcu odnalezienia podczas przedświątecznych porządków „seksownego” prezentu, tyle, że przeznaczonego nie dla niej, choć schowanego w jej sypialni… Dobrze, że może liczyć na jamnika Zaworka i przyjaciółkę Magdę.
To głównie dzięki nim oraz własnemu dystansowi do sytuacji, w której się znalazła, Anka jest w stanie stawić czoła rodzinie Klusków, a czytelnik może być biernym, ale chwilami – dobrze się bawiącym” uczestnikiem przedstawionych tu sytuacji, mając na uwadze fakt, że są one raczej mało prawdopodobne.
Co musi się zdarzyć, by dwoje zupełnie obcych sobie ludzi, którzy trwając w - zawartym z rozsądku - związku małżeńskim, żyją obok siebie, zdecydowało się na zmianę status quo? Czy konieczna jest taka sytuacja, jakiej doświadcza Anka? Wielu upokorzeń, oziębłości męża, uszczypliwości teściowej, a w końcu odnalezienia podczas przedświątecznych porządków „seksownego” prezentu,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakiego badziewia dawno nie czytałam. A czytam dość sporo. Główna bohaterka irytująca do granic możliwości. Razem ze swoją psiapsiółką spędzają życie na nabijaniu się z innych i podkreślaniu swojej własnej wyższości . One dwie tylko mądre, wykształcone, inteligentne i piękne. Reszta według nich to dno. Np. narzeczony \mąż jest chirurgiem, no i nie zna na pamięć cytatów z literatury!!! Toż to szok, jak można nie znać cytatów i uważać się za inteligentnego. A już to podkreślanie co chwila że on jest niski jest po prostu nie do wytrzymania !!!
Zastanawiam się kto i po co wydał tą książkę. Ani ona mądra, ani ciekawa, ani śmieszna. Beznadzieja.
Takiego badziewia dawno nie czytałam. A czytam dość sporo. Główna bohaterka irytująca do granic możliwości. Razem ze swoją psiapsiółką spędzają życie na nabijaniu się z innych i podkreślaniu swojej własnej wyższości . One dwie tylko mądre, wykształcone, inteligentne i piękne. Reszta według nich to dno. Np. narzeczony \mąż jest chirurgiem, no i nie zna na pamięć cytatów z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kupuję" w całości tę komedię pomyłek.Książkę czyta się dobrze i naprawdę można się pośmiać .
Jako że nie da się dać pół gwiazdki także ocena tylko dobra i do tego + :-) .
Książka świetna na leniwe popołudnie, na urlop , na poprawę humoru też :-D
"Kupuję" w całości tę komedię pomyłek.Książkę czyta się dobrze i naprawdę można się pośmiać .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako że nie da się dać pół gwiazdki także ocena tylko dobra i do tego + :-) .
Książka świetna na leniwe popołudnie, na urlop , na poprawę humoru też :-D
Sięgnęłam po tę książkę, bo przeczytałam opinię, że super komedia. Ja uważam, że raczej nie. Może czasami można się uśmiechnąć, ale nic nadzwyczajnego. Mało realna, przekoloryzowana. Można powiedzieć, że trochę "głupiutka". Jak dla mnie bez znaczących treści.
Sięgnęłam po tę książkę, bo przeczytałam opinię, że super komedia. Ja uważam, że raczej nie. Może czasami można się uśmiechnąć, ale nic nadzwyczajnego. Mało realna, przekoloryzowana. Można powiedzieć, że trochę "głupiutka". Jak dla mnie bez znaczących treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚmieszna...czyta się na luzie. Nie trzeba się skupiać.
Śmieszna...czyta się na luzie. Nie trzeba się skupiać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam opis i zachęcona nim, sięgnęłam po książkę spodziewając się lekkiej komedii. O, jakże się srodze zawiodłam. Bohaterowie są tak przerysowani i irytujący, że naprawdę ciężko się czyta ich losy. Główna bohaterka widzi od razu jakim bagnem jest rodzina Klusków, a mimo to, z własnej inicjatywy dąży do ślubu. Czemu potem się dziwi, że małżeństwo nie jest udane? Fabuła koszmarna.
Druga rzecz, która sprawiła, że nie przebrnęłam do końca- fatalny język. Dużo za dużo zdań o podniesionym ładunku emocjonalnym. Dialogi durnowate.
Szczerze odradzam lekturę, lepiej sięgnąć po coś lepszego. Nie marnujcie czasu, życie jest za krótkie ;)
Przeczytałam opis i zachęcona nim, sięgnęłam po książkę spodziewając się lekkiej komedii. O, jakże się srodze zawiodłam. Bohaterowie są tak przerysowani i irytujący, że naprawdę ciężko się czyta ich losy. Główna bohaterka widzi od razu jakim bagnem jest rodzina Klusków, a mimo to, z własnej inicjatywy dąży do ślubu. Czemu potem się dziwi, że małżeństwo nie jest udane?...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w połowie śmieszna i straszna. Śmieszna ,bo autorce udało się wykreować parę bohaterów,którzy zdają się być niespełna rozumni ,a ich reakcje na sytuacje życiowe zadziwiają do głębi.Straszna natomiast dlatego ,że być może takie sytuacje się zdarzają w rzeczywistości.I niech niebiosa nas chronią przed lekarzami -bufonami typu Adaś i doktorantami nieudacznikami-Anka.
Pozytywem jest to,że czyta się bez wysiłku.
Książka w połowie śmieszna i straszna. Śmieszna ,bo autorce udało się wykreować parę bohaterów,którzy zdają się być niespełna rozumni ,a ich reakcje na sytuacje życiowe zadziwiają do głębi.Straszna natomiast dlatego ,że być może takie sytuacje się zdarzają w rzeczywistości.I niech niebiosa nas chronią przed lekarzami -bufonami typu Adaś i doktorantami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku książka wydawała mi się śmieszna i lekka. Później to, że na każdej stronie było coś śmiesznego, zaczęło być nudne i denerwujące. Wszystko było wyśmiewane i wyolbrzymione, a wydarzenia bardzo nierzeczywiste. Niestety nie dałam rady dokończyć.
Na początku książka wydawała mi się śmieszna i lekka. Później to, że na każdej stronie było coś śmiesznego, zaczęło być nudne i denerwujące. Wszystko było wyśmiewane i wyolbrzymione, a wydarzenia bardzo nierzeczywiste. Niestety nie dałam rady dokończyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się po tej książce czegoś innego...
Choć ogólnie absurd sobie cenię, o tyle tutaj osiągnął on tak niewyobrażalny poziom, że przebił sufit. Od powieści obyczajowych (a do miana takiej "Jamnik z Kluskami" chyba chciał pretendować?) oczekuje się jednak choćby minimum prawdopodobieństwa...
Wszyscy bohaterowie tej książki mieli jakieś problemy z psychiką, inaczej ich postępowania wyjaśnić się nie da; w szczególności głównej bohaterki, która wręcz rozbrajała swoją głupotą i beztroskim podejściem do życia. Już dawno nie miałam w rękach książki z tak odpychającymi postaciami... Jak ktokolwiek dobrowolnie mógłby chcieć spędzić chociaż pięć minut z Adasiem, nie mówiąc o całym życiu?!
Zabawa z konwencją niby na plus, pomysł całkiem interesujący (budowanie fabuły na dwuznacznościach, luźnych skojarzeniach), jednak co za dużo to niezdrowo.
Spodziewałam się po tej książce czegoś innego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć ogólnie absurd sobie cenię, o tyle tutaj osiągnął on tak niewyobrażalny poziom, że przebił sufit. Od powieści obyczajowych (a do miana takiej "Jamnik z Kluskami" chyba chciał pretendować?) oczekuje się jednak choćby minimum prawdopodobieństwa...
Wszyscy bohaterowie tej książki mieli jakieś problemy z psychiką, inaczej...
Opis na okładce sugeruje, że mamy do czynienia z niegodziwym mężem zdradzającym swoją wspaniałą żonę. Pierwszy rozdział to potwierdza. A potem powoli wyjaśnia się, że obie strony zawarły małżeństwo z wyrachowania. On chciał mieć żonę (najchętniej tylko na papierze), a ona chciała wyjść za mąż, najlepiej za mężczyznę, który da jej stabilizację finansową. Książka miała być lekką babską lekturą, a ja odebrałam ją jako wkurzającą, głównie za sprawą głupoty głównej bohaterki.
Opis na okładce sugeruje, że mamy do czynienia z niegodziwym mężem zdradzającym swoją wspaniałą żonę. Pierwszy rozdział to potwierdza. A potem powoli wyjaśnia się, że obie strony zawarły małżeństwo z wyrachowania. On chciał mieć żonę (najchętniej tylko na papierze), a ona chciała wyjść za mąż, najlepiej za mężczyznę, który da jej stabilizację finansową. Książka miała być...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najgorszych książek jakie czytałam. Miała być zabawna. Ona była żałosna, a nie zabawna. Bohaterki mnie irytowały i były tak dziecinne, że aż przykrość bierze.
Jedna z najgorszych książek jakie czytałam. Miała być zabawna. Ona była żałosna, a nie zabawna. Bohaterki mnie irytowały i były tak dziecinne, że aż przykrość bierze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka pierwszych stron naprawdę mnie rozbawilo. I to by było na tyle.
Czytanie tej książki to był jakiś koszmar. Ostatnie kilkadziesiąt stron po prostu przewinęłam i zajrzałam na koniec, aby sprawdzić rozwiązanie (które i tak było znane prawie od początku, jednak naiwnie liczyłam na coś więcej, cokolwiek).
Głupawe dialogi, ciągłe średnio zabawne wtrącenia. I główna bogaterka...
Brak mi słów, aby ją opisać.
Pusta, tępa, sierotowata, mimo iż ironizują na ten temat z przyjaciółką, to wychodzi na to, że jej życiowym celem jest upolowanie męża... szantażuje faceta, którym gardzi, aby się z nią ożenił. Dlaczego? Bo woli mieszkać z nim, niż w kiepskiej kawalerce z przyjaciółką. Nie chce wracać do rodzinnej wsi.Chce pieniędzy.
Niby-inteligentna doktorantka bez przerwy ironizuje (to miało być zabawne, niestety, przestało, a po kolejnych stronach doprowadzało do szału), a jej infantylność niesamowicie mnie denerwowała, mimo iż to tylko fikcja. Nie potrafi nic zrobić.
Absurd, który miał bawić, po prostu nudził. Ile można śmiać się (za dużo powiedziane) z karykatur strasznej teściowej i mamisynka powtarzanych co stronę
W dodatku- książka o niczym. Brak celu, brak pomysłu.
Mam nadzieję jak najszybciej zapomnieć, że ją w ogóle czytałam.
Kilka pierwszych stron naprawdę mnie rozbawilo. I to by było na tyle.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie tej książki to był jakiś koszmar. Ostatnie kilkadziesiąt stron po prostu przewinęłam i zajrzałam na koniec, aby sprawdzić rozwiązanie (które i tak było znane prawie od początku, jednak naiwnie liczyłam na coś więcej, cokolwiek).
Głupawe dialogi, ciągłe średnio zabawne wtrącenia. I główna...
Bardzo ciekawa książka.
Bardzo ciekawa książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Komedia omyłek, która dowodzi, że na pozorach nie można budować przyszłości ,,
Za oknem szaro-buro, wiatr wieje, a przy okazji sypie tym i owym. Warto wtedy dla poprawienia humoru sięgnąć po lekką książkę. Tzn. ważyć może ona i tonę, ważne by się lekko czytało. Na ponure popołudnie czy smętny wieczór najlepszy kubek gorącej herbaty i do kompletu książka Oli Trzecieckiej "Jamnik z Kluskami".
Jest to zabawna historia, która wprowadzi nas w dobry nastrój, rozbawi, a jednocześnie pozwoli oderwać się na chwilę od codzienności.
W książce mamy dwie zwariowane przyjaciółki, mające zwariowane podejście do tematu posiadania chłopa, czytaj-męża za wszelką cenę. Jest mąż-doktor-maminsynek, jest teściowa z piekła rodem, jest seksowna bielizna, zdrada, pocięte skórzane kanapy, a w tym wszystkim jamnik-znajda. Główna bohaterka raz irytuje, a raz rozczula. Raz chciałoby się ją klepnąć po ramieniu i powiedzieć- tak trzymaj kobito, innym zaś razem chciałoby się ją zdzielić przez łeb- tak w ramach opamiętania. Czyli tak mniej więcej jak z najbliższą przyjaciółką ;).
Jedynym moim małym zastrzeżeniem, to jak dla mnie czasami zbyt dużo śmiesznych wtrętów, tak w dialogach jak i myślach bohaterów. Jakby autorka momentami bardziej skupiała się na tym by było jak najzabawniej, niż na samej fabule. Coś jak komedia przeładowana śmiesznymi gagami.
Mimo to, a może właśnie dlatego? czyta się naprawdę lekko i przyjemnie. Do tego książka jest wydana przyzwoitym drukiem, nad którym nie trzeba ślęczeć z lupą i tu ukłon w stronę wydawcy.
Jeśli chcemy przeczytać coś lekkiego, a zarazem nie cofającego w rozwoju, to jak najbardziej warto sięgnąć po tę pozycję :).
,,Komedia omyłek, która dowodzi, że na pozorach nie można budować przyszłości ,,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa oknem szaro-buro, wiatr wieje, a przy okazji sypie tym i owym. Warto wtedy dla poprawienia humoru sięgnąć po lekką książkę. Tzn. ważyć może ona i tonę, ważne by się lekko czytało. Na ponure popołudnie czy smętny wieczór najlepszy kubek gorącej herbaty i do kompletu książka Oli Trzecieckiej ...
Przezabawna historia pewnego małżeństwa państwa Anny i Adama Klusków oraz zaborczej mamusi Adama. Książka napisana z dużą dawką humoru, można się przy niej wyluzować, śmiać się prawie przy każdej stronie! Jeśli potrzebujecie poprawić sobie humor to polecam.
Przezabawna historia pewnego małżeństwa państwa Anny i Adama Klusków oraz zaborczej mamusi Adama. Książka napisana z dużą dawką humoru, można się przy niej wyluzować, śmiać się prawie przy każdej stronie! Jeśli potrzebujecie poprawić sobie humor to polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParafrazując... co się przeczytało to już się nie odczyta... a szkoda!
Chciałabym jak najszybciej zapomnieć o tym...zlepku zdań prostych.
Parafrazując... co się przeczytało to już się nie odczyta... a szkoda!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałabym jak najszybciej zapomnieć o tym...zlepku zdań prostych.
Już dłuższy czas żadna książka nie ubawiła mnie tak, jak właśnie "Jamnik z Kluskami". I choć sama treść okazała się całkiem inna niż sugerowałby tytuł - więcej było Klusek niż jamnika ;) - to i tak czytało mi się ją znakomicie. Dzięki Autorce przypomniałam sobie dlaczego nie warto gonić za związkiem z drugim człowiekiem nieważnie jaki by był... Tylko po to, by "w domu śmierdziało spodniami"... Do tego jeszcze teściowa z piekła rodem.... Ech....
I choć nie zgadzałam się z wieloma decyzjami głównej bohaterki, to jej przemyślenia, a także dialogi z najlepszą przyjaciółką sprawiły, że tę pozycję mogę polecić z całego serca :D
Już dłuższy czas żadna książka nie ubawiła mnie tak, jak właśnie "Jamnik z Kluskami". I choć sama treść okazała się całkiem inna niż sugerowałby tytuł - więcej było Klusek niż jamnika ;) - to i tak czytało mi się ją znakomicie. Dzięki Autorce przypomniałam sobie dlaczego nie warto gonić za związkiem z drugim człowiekiem nieważnie jaki by był... Tylko po to, by "w domu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby ktoś zapytał:Czy podobał się Pani "Jamnik z Kluskami?", odpowiedzialabym: Nie mam pojecia. Ta pozycja zwalila mnie z nóg. Choć emocje z nią związane nie wprowadzają mnie w stan euforii, nie sięgam dna rozpaczy. Jest śmieszna. Irytująca, zabawna, nieprawdopodobnie niemożliwa. Wątki hm... falszywe? Przecież niemożliwe jest by robić doktorat byc nastawiona tylko na posiadanie byle jakiego męża. Być wykształcona a nie mieć pracy. Mieszkać w zagrzybialej trumnie i poprostu tam mieszkać. Dziś dziewczyny nie są takie beznadziejne. Jeśli są inteligentne wykształcone i nie wyglądają jak czarownica z chatki z piernika to poprostu takie nie sa. Anka i Magda- dla mnie zupełna fikcja, seks na pierwszym spotkaniu, bez perspektyw, planów konkrtnych. Faceci też jacyś niedojrzali emocjonalnie, spreparowani. Może właśnie dlatego Jamnik z Kluskami? Komizm sprzeczności, głupota Inteligecji, tłuszcz i cholesterol przeplatają się łączą. Śmiechu warte- tu pozytywnie.
Gdyby ktoś zapytał:Czy podobał się Pani "Jamnik z Kluskami?", odpowiedzialabym: Nie mam pojecia. Ta pozycja zwalila mnie z nóg. Choć emocje z nią związane nie wprowadzają mnie w stan euforii, nie sięgam dna rozpaczy. Jest śmieszna. Irytująca, zabawna, nieprawdopodobnie niemożliwa. Wątki hm... falszywe? Przecież niemożliwe jest by robić doktorat byc nastawiona tylko na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj, oj, chyba nieco żałuję, że się za nią zabrałam. Ewidentnie nie ten poziom humoru...
Oj, oj, chyba nieco żałuję, że się za nią zabrałam. Ewidentnie nie ten poziom humoru...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety rozczarowanie.
Po pierwszej stronie myślałam, że będzie to sympatyczna i zabawna historia, ale później czar prysł. Nie podobał mi się nadmiar głupkowatych dialogów, główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii. Miałam wrażenie jakby nie było harmonii pomiędzy absurdem i normalnym życiem. Historia niby śmieszna, ale po jakimś czasie nudna.
Niestety rozczarowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwszej stronie myślałam, że będzie to sympatyczna i zabawna historia, ale później czar prysł. Nie podobał mi się nadmiar głupkowatych dialogów, główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii. Miałam wrażenie jakby nie było harmonii pomiędzy absurdem i normalnym życiem. Historia niby śmieszna, ale po jakimś czasie nudna.
Właśnie wczoraj skończyłam czytać tą książkę i teraz zamierzam się nad nią pastwić ;)
Książka to pastisz nieudanego małżeństwa Anny i Adama , z przyjaciółką Anny, mamusią Adama i jamnikiem w tle. I to w zasadzie tyle, bo cała książka jest właściwie o niczym
Główna bohaterka jest tępa jak brzytwa Chrobrego, a jeśli posiada profil na Facebooku, na pewno ma ustawiony status "Szlachta nie pracuje". Jej życiową misją jest bycie pasożytem, tzn. znalezienie bogatego frajera, który będzie na nią pracował, a ona w zamian będzie leżeć i pachnieć
Doktor Adam, to prostak, cham i analfabeta, który doktorat kupił chyba na bazarze
Mamy jeszcze jego mamusię: grubą, fatalnie ubraną harpię ; przyjaciółkę Anny: kobietę o wzroście koszykarki i urodzie miss Universum oraz psa- jamnika o inteligencji policyjnych psów tropiących
Książka na początku jest nawet dość zabawna, absurdalność sytuacji na początku śmieszy, później zaczyna męczyć i irytować, a na koniec powodowała już u mnie tylko wściekłość i chęć rzucenia książką o ścianę
Autorka chciała chyba napisać tak fajną i śmieszną książę, ze przesadziła
Książkę czyta się ekspresowo, gdyż są w niej prawie same dialogi, a autorka pisze na jednym wdechu( co tak naprawdę męczy okrutnie) Widać tutaj też ogromne braki w warsztacie, jak chociażby nieumiejętność poradzenia sobie z czasem. Autorka tak skupia się "prześmiesznych" dialogach i myślach głównej bohaterki, ze w rezultacie miałam wrażenie, że doktor oświadczył się Annie po trzech dniach znajomości
Brak tutaj opisów miejsc, sytuacji, które czasami dają złapać czytelnikowi oddech i pozwalają logicznie zrozumieć ciąg czasowo-sytuacyjny. Przykładem niech będzie scena zakupu zębów na bazarze, gdzie autorka tak skupia się dialogach, ze wynika z tego iż przyjaciółka Anny zjawiła się na miejscu w ciągu jakichś góra pięciu minut od telefonu do niej
No i na koniec dwa główne zarzuty, które mam do autorki:
1. Każda dojrzała kobieta w książce autorki jest fatalnie ubrana, ma brwi narysowane kredką, oraz koszmarny makijaż.
Nawet jeśli książka ma być pastiszem, to generalizowanie i wrzucanie wszystkich dojrzałych kobiet do jednego wora jest po prostu słabe. BTW ja osobiście znam jedną dojrzałą kobietę która podkreśla brwi kredką, reszta to eleganckie, starsze panie, które robią sobie hennę, a malują się okazjonalnie i na pewno nie w barwy indiańskie
2. Podkreślanie na każdym kroku, ze doktor Adam, to liliput, knypek, krasnal itp.
No i tu już się grubo wkur...am. Autorka ma albo jakiś mega kompleks wzrostu, albo jest zwyczajną hejterką. Serio facet wzrostu 170 cm, to krasnal? Serio jest malutki i trzeba się z niego wyśmiewać?A co mają powiedzieć Ci jeszcze niżsi? A co mam powiedzieć ja-matka chłopca, który cierpi na niskowzrost i jeśli kiedykolwiek osiągnie wzrost 170 cm, to będę mega szczęśliwa?
Ja naprawdę rozumiem książka-komedia, pastisz itp. ale chamstwo, nienawiść wylewająca się z niemal każdej strony, jest porażająca
Podsumowując książka jest bardzo słaba, nie czytając jej naprawdę absolutnie nic nie stracicie. Jestem pewna, ze pani Ola jest genialnym archeologiem i mam nadzieję, ze dalej będzie się spełniała własnie w tej dziedzinie, a napisanie książki, jako marzenie zrealizowane odhaczyła i teraz zajmie się spełnianiem innych marzeń
Daję dwie gwiazdki tylko dlatego, ze na koniec facet, w którym zakochała się Anna nie odwzajemnił uczucia tej tępej dzidy i nie było Hollywood`zkiego happy endu
Właśnie wczoraj skończyłam czytać tą książkę i teraz zamierzam się nad nią pastwić ;)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to pastisz nieudanego małżeństwa Anny i Adama , z przyjaciółką Anny, mamusią Adama i jamnikiem w tle. I to w zasadzie tyle, bo cała książka jest właściwie o niczym
Główna bohaterka jest tępa jak brzytwa Chrobrego, a jeśli posiada profil na Facebooku, na pewno ma ustawiony status...
Książka, przy której pękałam ze śmiechu, choć pora na to nie była dobra, bo czytam głównie wieczorami i nocami. Treść nie jest aż tak istotna jak styl - nie przypuszczam, aby każdemu przypadł do gustu, lecz mnie bardzo. Autorka ma ponadto bardzo bogate słownictwo, wynikające niewątpliwie z jej wykształcenia, oraz hojnie okrasza powieść łacińskimi zwrotami. Ale nie trzeba się tym przejmować - jeśli nie wszystko będzie zrozumiałe, to da się czytać bez tego, a w razie czego można sięgnąć po słownik.
Książka, przy której pękałam ze śmiechu, choć pora na to nie była dobra, bo czytam głównie wieczorami i nocami. Treść nie jest aż tak istotna jak styl - nie przypuszczam, aby każdemu przypadł do gustu, lecz mnie bardzo. Autorka ma ponadto bardzo bogate słownictwo, wynikające niewątpliwie z jej wykształcenia, oraz hojnie okrasza powieść łacińskimi zwrotami. Ale nie trzeba...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka tak naprawdę o niczym.Trochę śmiesznych tekstów i zabawnych sytuacji,ale to wszystko.Nie podobała mi się.
Książka tak naprawdę o niczym.Trochę śmiesznych tekstów i zabawnych sytuacji,ale to wszystko.Nie podobała mi się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI od czego by tu zacząć. Może od tego, ze znalazłam nieliczne sceny, które rzeczywiście mnie rozbawiły. I tutaj kończą się plusy tej powieści. Minusów mam do zaprezentowania całą listę. Głównego bohatera wraz z mamusią, uważam za odrażające indywidua. Zdaję sobie sprawę, że taki był zamysł autorki, ale mocny niesmak pozostał. Główna bohaterka to pierwszej wody antypatyczna kretynka. Zabierając się za powieść myślałam, że ona nie wiedziała w co się pakuje, ale okazało się, że wyszła za mąż za miernego Adasia z pełną świadomością idiotyzmu tego pomysłu. Ergo zasłużyła dokładnie na to, co dostała. Nie umiem w sobie dla niej znaleźć choć nuty współczucia.
Z opisu wywnioskowałam, ze będzie to komedia o perypetiach kobiety po przejściach, która usiłuje sobie ułożyć życie, spotyka jakiegoś fajnego faceta i dalej w ten deseń. Możliwy facet pojawia się pod koniec i szczerze mi go żal, jeśli postanowi się z nią związać. A dostałam powieść, w której najsympatyczniejszy był pies.
Sceny, które w zamyśle miały być zabawne odebrałam jako wybitnie irytujące.
Jamnikowi z kluskami mówię zdecydowane - nigdy więcej!
I od czego by tu zacząć. Może od tego, ze znalazłam nieliczne sceny, które rzeczywiście mnie rozbawiły. I tutaj kończą się plusy tej powieści. Minusów mam do zaprezentowania całą listę. Głównego bohatera wraz z mamusią, uważam za odrażające indywidua. Zdaję sobie sprawę, że taki był zamysł autorki, ale mocny niesmak pozostał. Główna bohaterka to pierwszej wody antypatyczna...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książeczka.Czyta się ją szybko.Doskonała,aby poprawić humor.Można się pośmiać.Polecam!
Fajna książeczka.Czyta się ją szybko.Doskonała,aby poprawić humor.Można się pośmiać.Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda czasu na czytanie. Nawet nie śmieszne, choć chyba miało być. Nie wiem po co pisze się i wydaje takie teksty.
Szkoda czasu na czytanie. Nawet nie śmieszne, choć chyba miało być. Nie wiem po co pisze się i wydaje takie teksty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawna i lekka, chociaż nie pretenduje do miana wysokiej literatury. Fabuła dość szablonowa, postacie karykaturalne nieco, ale za to momentami uśmiałam się do łez. Jak dla mnie - warto było sięgnąć :)
Zabawna i lekka, chociaż nie pretenduje do miana wysokiej literatury. Fabuła dość szablonowa, postacie karykaturalne nieco, ale za to momentami uśmiałam się do łez. Jak dla mnie - warto było sięgnąć :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwie gwiazdki jedynie za poczucie humoru. Poza tym......... Główna bohatera to głupia cipa a ja to kolejna że w ogóle wzięłam się za czytanie tego.
Dwie gwiazdki jedynie za poczucie humoru. Poza tym......... Główna bohatera to głupia cipa a ja to kolejna że w ogóle wzięłam się za czytanie tego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to