rozwińzwiń

Noc kapłanów

Okładka książki Noc kapłanów autora Krzysztof Kotowski, 9788324705047
Okładka książki Noc kapłanów
Krzysztof Kotowski Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
271 str. 4 godz. 31 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
271
Czas czytania
4 godz. 31 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324705047
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Noc kapłanów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Noc kapłanów

Średnia ocen
5,7 / 10
88 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Noc kapłanów

avatar
610
488

Na półkach:

Spodziewałem się czegoś innego po przeczytaniu opisu książki. Niestety na niekorzyść. Ale czyta się nieźle koniec jest przewidywalny jak to, że dr House w końcu wyleczy pacjenta w kolejnym odcinku.

Spodziewałem się czegoś innego po przeczytaniu opisu książki. Niestety na niekorzyść. Ale czyta się nieźle koniec jest przewidywalny jak to, że dr House w końcu wyleczy pacjenta w kolejnym odcinku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4678
4490

Na półkach: , , , ,

Młody ksiądz Krzysztof Lorent zapada na tajemniczą bardzo chorobę,w wyniku,której w zagadkowy sposób do jego świadomości trafia to ogromna,jednocześnie niesamowita wiedza sprzed setek lat.
On został uznany za niepoczytalnego,zamknięty w szpitalu psychiatrycznym,powoli uświadamia sobie,kim naprawdę się stał.Nie był tam sam.
Kapłan musiał uciekać przed wysłannikami tajnego,istniejącego bractwa.
Gdzie członkowie znają jego tajemnicę.
Z pomocą pomaga Lorentowi opiekująca się księdzem lekarka fachową opiekę i troskę ma od niej.

Historia dramatyczna,opowiedziana na faktach,zaskakuje,wciąga...porusza książka.
Zachwycona jestem książką i zaskoczona.Tą bardzo wzruszającą,wspaniałą literaturą pełno w niej emocji,uczuć, towarzyszy smutek...bardzo mi się podobała z wielką przyjemnością przeczytałam.

Młody ksiądz Krzysztof Lorent zapada na tajemniczą bardzo chorobę,w wyniku,której w zagadkowy sposób do jego świadomości trafia to ogromna,jednocześnie niesamowita wiedza sprzed setek lat.
On został uznany za niepoczytalnego,zamknięty w szpitalu psychiatrycznym,powoli uświadamia sobie,kim naprawdę się stał.Nie był tam sam.
Kapłan musiał uciekać przed wysłannikami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
131
26

Na półkach:

Na poczatku fajne, ale brak pomysłu na fajne zakończenie

Na poczatku fajne, ale brak pomysłu na fajne zakończenie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

217 użytkowników ma tytuł Noc kapłanów na półkach głównych
  • 135
  • 79
  • 3
42 użytkowników ma tytuł Noc kapłanów na półkach dodatkowych
  • 31
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Krzysztof Kotowski
Krzysztof Kotowski
Polski pisarz, scenarzysta, dziennikarz telewizyjny i radiowy. Z wykształcenia psycholog. Pracował jako prowadzący i DJ w Radiu "Solidarność", "ESKA", Radiu "Zet". W latach 90. był wydawcą, producentem i prowadzącym w TVP między innymi takich programów jak "Kawa czy Herbata", "Żyć Bezpieczniej", "Rhytmiks". Od 2003 roku poświęcił się wyłącznie pisarstwu. Jest autorem książek sensacyjnych i thrillerów z pogranicza polityki, psychologii i fantastyki. Napisał powieści political fiction: Zygzak (2003),Marika (2005),thriller z elementami science fiction - Japońskie Cięcie (2004),sensacyjno - psychologiczny Serwal (2006). W 2008 roku powstał Kapłan (wyd. luty 2008) - odważna, pierwsza na polskim rynku próba połączenia tzw. hipotetycznego science- fiction ze współczesną prozą sensacyjną. Na początku 2009 roku autor wydał Obławę (2009) - powieść wyraźnie odwołującą się do czasów rządów Lecha i Jarosława Kaczyńskich w Polsce. Mimo, iż w "posłowiu" czytamy, że książkę należy traktować jako fikcję literacką, Obława wyraźnie poddaje pod dyskusję metody polityczne wówczas stosowane, na zmianę krytykując je, wyśmiewając, a czasem traktując jako pretekst do tworzenia atrakcyjnych fabularnie wątków. W październiku 2009 roku została opublikowana Niepamięć (2009) - najbardziej ezoteryczna, a jednocześnie eklektyczna gatunkowo powieść autora. W tym psychologicznym thrillerze pisarz podejmuje temat relatywizmu w myśleniu na temat okrucieństwa, zabijania, „dobrych” lub „złych” śmierci,a także egzystencjalnych lęków, poczucia sensu i codziennych motywacji bądź ich braku. Łatwo rozpoznawalny styl Kotowskiego łączy w sobie szacunek do tradycji mistrzów thrillera (John Grisham),powieści fantastycznej (Philip K. Dick),political fiction (Tom Clancy) z nowoczesną, pełną dystansu, autoironii i poczucia humoru próbą przewrotnego połączenia wszystkich tych gatunków w nowy typ powieści rozrywkowej. Sam autor, uprawiany przez siebie gatunek nazywa - thrillerem hipotetycznym i tak to wyjaśnia: "Nasza historia - ta najdawniejsza, ale i także czasy współczesne - mają czarne dziury, o których mało lub w ogóle nic nie wiemy. Wypełniam je teorią, która wydaje mi się najbardziej prawdopodobna i opowiadam czytelnikowi tę historię". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Dwukrotnie nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Złodzieje nieba Richard Doetsch
Złodzieje nieba
Richard Doetsch
Książka jest ciekawa, ale nie czytałam jej z zapartym tchem. Czegoś mi zabrakło. Pomysł na fabułę mi się spodobał, wzruszyłam się, ale przez większość książki byłam raczej obojętna. Chciałam ją dokończyć, ale nie śledziłam z zapartym tchem losów bohaterów. Początek i środek były wielce obiecujące, ale im dalej tym coraz bardziej mnie... nudziło. Czekałam po prostu aż się to wszystko skończy, za dużo niesamowitych przygód wplecionych w fabułę, które sprawiały wrażenie niewiarygodnych. Cóż, nie wszyscy mają talent do opowiadania bajek. Za dużo kombinowania, za dużo przedłużania fabuły. I nie wiem co sądzić o tych nadprzyrodzonych motywach, tego się nie spodziewałam.. albo może inaczej, spodziewałam się, że jak już coś takiego tu będzie to zostanie to przedstawiony w trochę inny sposób. Pod tym względem bardziej wiarygodne są młodzieżowe paranormal romanse. Cóż ten wątek nie przeszkadza, ale spokojnie fabuła mogłaby się spokojnie obejść bez tego. Plus za ciekawie dodane opisy Watykanu i innych miejsc oraz drobne wątki historyczne. Zastanawiam się jednak ile w tę powieść włożono serca a ile chęci na zarobek. Nie jest to zła książka, nie zaliczam jej do złych czy nieudanych. To książka z tych, które zapewniają dobrą rozrywkę. Raczej było to coś czego się mniej więcej spodziewałam, właśnie takiej fabuły, ale jednocześnie mnie delikatnie rozczarowała, bo jednak sądziłam, że będzie to coś więcej. Jest to mimo wszystko piękna historia, która mnie wzruszyła. I sama właśnie opowieść mi się podobała, ale wykonanie już odrobinę mniej.
Elilaya - awatar Elilaya
oceniła na69 lat temu
Niepamięć Krzysztof Kotowski
Niepamięć
Krzysztof Kotowski
Patryk Skalferin po nieudanej próbie samobójczej stara się poskładać swój świat od nowa i wrócić do pracy w policji. Jego osoba nie budzi jednak zaufania wśród przełozonych. Patryk jest zmuszony podejmować się rozwiązywania spraw, których nikt inny nie chciał. Błachych i słabo rokujących. Tak właśnie trafił do mieszkania Anny, emerytowanej nauczycielki, której sąsiadka prawdopodobnie zaginęła. Staruszka zyskuje sympatię Skalferina, a gdy w mieszkaniu sąsiadki zjawia się młoda dziewczyna, postanawia pójść i dyskretnie ją wypytać czym angażuje się w śledztwo. Tak poznają Sonię, która podaje się za wnuczkę zaginionej kobiety. Jednak jej zachowanie nie budzi zaufania Skalferina. Komisarz wysyła młodego policjanta w ślad za dziewczyną, co jednak kończy się tragicznie. Sonia znika im z pola widzenia, ginie policjant a z każdym kolejnym wątkiem z pozoru błacha sprawa staje się coraz bardziej tajemnicza. Czy Patryk Skalferin będzie w stanie ja wyjaśnić? Jak daleko w przeszłość prowadzą tropy? A może trzeba ich szukać w przyszłości? "Niepamięć" to ktyminał owiany nimbem tajemniczości. Tu za narratora robi nieboszczyk, seniorka ściga zloczyńców, a młoda dziewczyna w jednej chwili staje się siedemdziesięcioletnią staruszką. Nic nie jest do końca oczywiste, a tajemnica u swej podstawy ma zbrodnie hitlerowskie z czasów wojny. I choć czytało się to bardzo dobrze to zostało we mnie przekonanie, że autor ździebko przesadził z nadnaturalnymi mocami bohaterów. Jednak to tylko moja ocena i proszę się nie sugerować. Czy warto więc sięgnąć po "Niepamięć" ? Zdecydowanie tak!!
madame_lichon - awatar madame_lichon
ocenił na72 lata temu
Izolacja Joshua Spanogle
Izolacja
Joshua Spanogle
"Izolacja" to dość nietypowy thriller medyczny, który thrillerem jest tylko na początku a później przeradza się w książkę sensacyjną. Wszystko zaczyna się od trzech kobiet zarażonych dziwnym, nieznanym wirusem. Do zbadania tej sprawy zostaje wyznaczony młody pracownik agencji odpowiedzialnej za bioterroryzm i zapobieganie rozprzestrzenianiu się groźnych wirusów. Doktor Nathaniel McCormick ma przed sobą trudne zadanie, gdyż musi zbadać zwyczaje zarażonych kobiet, które były mieszkankami domów opieki nad niepełnosprawnymi umysłowo. Dość szybko jednak wpada na trop nosiciela, niestety sprawa komplikuje się, gdy zostaje on brutalnie zamordowany. Nathaniel zaryzykuje swoją karierą i życiem, by rozwikłać tę sprawę, zwłaszcza, gdy zacznie się ona robić dla niego bardziej osobista. Joshua Spanogle może nie stworzył książki idealnej, bo do kilku rzeczy można by się przyczepić, jednak wygrał tutaj kreacją głównego bohatera, gdyż Nathaniela zwyczajnie nie da się nie lubić. Uparty doktor ponad wszystko stawia prawdę i rozwikłanie zagadki, która może uratować ludzkie życia. Niejednokrotnie jego kariera zawisa na włosku, wokół niego pojawia się coraz więcej wrogów, lecz on brnie do przodu, chociaż im dalej, tym więcej ma wątpliwości. Powieść przekonała mnie do siebie ogromną dawką dobrego humoru, którą epatuje główny bohater. Ironiczny, bezwzględny wobec swoich słabości, niejednokrotnie rozbroił mnie swoimi tekstami. Akcji też nie mogę nic zarzucić, gdyż od pewnego momentu jest równa i dynamiczna. Początek może się niektórym lekko wlec, gdyż następuje wprowadzenie do wydarzeń, zapoznanie z terminologią medyczną i prezentacja bohaterów. Im dalej, tym lepiej. Robi się dość krwawo i niebezpiecznie, ciężko wyczuć jak zachowają się dane postaci. "Izolacja" zwodzi przede wszystkim tytułem. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego a mianowicie powieści toczącej się na terenie jakiegoś szpitala, w którym poddani izolacji pacjenci mają jakieś koszmarne przeżycia. Dostałam natomiast powieść prawie całkowicie sensacyjną, z lekką domieszką thrillera medycznego, gdzie izolacja występuje jedynie na początku i nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Nie uważam mimo to, iż książka zawodzi. Bynajmniej, bawiłam się całkiem dobrze, odpowiadał mi podział na krótkie rozdziały, bawił swoimi tekstami Nathaniel a tempo akcji sprawiało, że strony szybko mi uciekały. Większa część "Izolacji" ma narrację pierwszoosobową, dzięki czemu bardzo dobrze poznajemy sposób myślenia zabawnego doktora. Książka może nie szałowa ale całkiem niezła i zdecydowanie różniąca się od innych thrillerów medycznych.
Małgorzata Nowicka - awatar Małgorzata Nowicka
oceniła na79 lat temu
W imię zasad Marek Harny
W imię zasad
Marek Harny
Drugą powieść kryminalną tego pisarza mogę śmiało nazwać kontynuacją losów Adama Bukowskiego, głównego bohatera Pismaka, chociaż każdą z nich mogłabym czytać bez zachowania kolejności, ponieważ opowiadają o dwóch różnych morderstwach. Jednak wejście po raz drugi w środowisko, w którym żył i pracował niepokorny dziennikarz, było dla mnie zdecydowanie łatwiejsze. Przypominało powitanie starych, dobrych znajomych. Mimo to, autor nie zapomniał o czytelnikach, którzy mogli zacząć czytanie od właśnie tego tytułu. To specjalnie dla nich wplótł w treść krótkie przypomnienia o genezie powiązań między bohaterami i retrospekcje z ich przeszłości. Tym razem Bukowski wplątał się na własne życzenie, swoim zbyt niepokornym reportażem, w morderstwo znanej anarchistki. Bezkompromisowej działaczki walczącej z brudem w polskiej polityce, szukającej lekarstwa "na polski burdel, na rozkradanie narodowego majątku, , na korupcję, bezrobocie, na pijanych kierowców i żebrzących meneli". Jak się okazało później, również koleżanki córki Bukowskiego – Agnieszki. Rozpoczęła się gra o najwyższą stawkę. Dla jednych o duże pieniądze, wpływy i władzę, dla innych o realizację własnych ambicji i planów zawodowych, gdzie policja ma "sukces, nadkomisarz Fulara nagrodę, a sierżant sztabowa Kuc awans", a dla Bukowskiego o życie nie tylko swoje, ale i córki. Gra, którą każdy uczestnik rozgrywał według własnych znaczonych kart, na własnych, indywidualnych, różnie pojmowanych zasadach, opartych na odmiennych systemach wartości. Stwarzało to nieprzewidywalność jej rozwoju i wyścig z czasem, z dostępem do informacji, do świadków, do sedna rozwiązywanej zagadki i wreszcie do samych rozgrywających. Często tajemniczych, ujawnianych nawet dopiero pod koniec powieści. Również otrzymywane odpowiedzi na postawione na początku pytania, też nie okazywały się proste. Nie mogły być, bo świat polityki i biznesu taki nie był. I właśnie dlatego, gdybym miała określić w kilku słowach tę powieść, użyłabym – nieprzewidywalna i skomplikowana. Oprócz tego, dodałabym jeszcze dwa. Pierwszym byłoby słowo precyzyjność, oddające oszczędny styl wyrażający maksimum treści w minimum słowach. Krótkie i bardzo krótkie zdania w opisach rozgrywanych sytuacji. Encyklopedyczną wręcz charakterystykę bohaterów, ich przeszłości czy wzajemnych powiązań. Rzeczowe dialogi, choć bardzo enigmatyczne, zmuszające mnie do myślenia, kojarzenia faktów, stałego analizowania i wyciągania wniosków, ciągłego domyślania się. Pisarz nie pozwalał mi na jakikolwiek odpoczynek. Czułam poganiające mnie polecenie – myśl, myśl, myśl dziewczyno! I jeśli ktoś mi jeszcze raz powie, że kryminał odpręża, to podsunę mu ten tytuł! A drugim byłoby słowo hermetyczność ograniczające tematykę do polskich problemów społecznych, tak charakterystyczną dla twórczości pisarza. W tym przypadku narkobiznesu i jego powiązań ze światem polityki (chociaż nie były one jedyne),nawiązującą do niedawno znowelizowanej ustawy antynarkotykowej. Zawierającą cały wachlarz niuansów ukrytych w dialogach. A które może docenić czytelnik znający historię Polski. Do głośnych wydarzeń z pierwszych stron mediów, skojarzy odbiorca śledzący na bieżąco świat polskiej polityki. Ten dodatkowy atut, wyszukiwania takich właśnie „rebusów”, sprawił mi ogromną przyjemność w odkrywaniu kolejnego skojarzenia poszerzającego wymiar treści. Dzięki temu czytanie przypominało spotkanie dwóch Polaków, dobrze znających realia swojego kraju, rozumiejących się w pół zdania, po jednym słowie-haśle. Bez tego, czytanie tej powieści kryminalnej przypominałoby jedzenie nieposolonych ziemniaków. Też smaczne, ale… I na koniec pozwolę sobie sparafrazować słowa jednego z bohaterów powieści, Horoszki, które mogłyby być mottem powieści kryminalnych tego pisarza: Nie bądź naiwny czytelniku. Jak chcesz mieć precyzyjne rozwiązanie zagadki, kup sobie "Dziesięciu małych Murzynków" albo inne nieśmiertelne dzieło pani Christie. U Harnego tak nie ma! http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na66 lat temu
Rowerzysta Adam Zalewski
Rowerzysta
Adam Zalewski
Raczej nie czytam kryminałów, ale to książka z kategorii kryminał/sensacja/thriller. Można powiedzieć, że też western. Bohaterem jest chłopiec, który dorasta wraz z rozwojem fabuły. W dzieciństwie był świadkiem morderstwa swojej matki. To traumatyczne przeżycie sprawiło, że w dorosłym życiu chciał zemścić się na mordercach. Mordował scyzorykiem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby reszta zbirów nie dysponowała pistoletami. Wyglądało to trochę jak w serialu "Drużyna A", że główni bohaterowie nawet nie zostali draśnięci, a reszta leżała sztywna XD Jerry przypominał mi też Robin Hooda, bo jak ktoś mu podpadł, to go mordował, a przyjaciołom uchyliłby nieba. Brakowało mi trochę właśnie tej śmierci dobrych osób z jego otoczenia, bo było aż za pięknie. Wygrywali wszystkie potyczki, gromada przeciwników leżała martwa, a oni we trzech czy dwóch przeżyli to bez szwanku (powiedzmy). Dochodzi też kwestia seksualności. Jerry jest przecież młodziutki, hormony w nim buzują, a on, co prawda, spojrzał na Betty, ale nie w taki sposób, jak "zdrowy" chłopak. Pomimo, że kochał tę swoją Lucy, może tak mu to weszło na psychę, ok, ale brakowało mi jakiejś takiej słabości do kobiet. A Lucy chyba i tak miała problem z "tymi sprawami" po postrzeleniu? Czekałam do końca na jakieś zaskakujące zakończenie, jakąś śmierć, nawet myślałam, że w tej strzelaninie Jerry zginie. To by było przykre, gdyby stracił życie, bo chciał odbić babę, o którą wcześniej nie umiał zawalczyć. To by było jako jego zgubna słabość, jakiś błąd. Ale nie. Wszystko skończyło się dobrze, sielanka, kurde, ja rozumiem, że może się w życiu dobrze układać, ale bez przesady. Ten zjazd ze skałek i wypadek mnie nie usatysfakcjonował, bo był trochę jak głupota. Któryś z recenzentów wytknął krótkie, proste zdania. Takie redaktorzy zalecają i w sumie zaleca się takie w ogóle. Ja osobiście uwielbiam układać długie zdania, ale przy poprawkach przy mojej opowieści redaktorka zwracała mi uwagę, żebym pisała prościej...
Rose_Belle - awatar Rose_Belle
ocenił na74 lata temu
Kamuflaż Ewa Maria Ostrowska
Kamuflaż
Ewa Maria Ostrowska
Bałam się wejść w tę powieść. Z dwóch powodów, które były jednocześnie przewrotnymi motywami jej chęci przeczytania. Po pierwsze znałam możliwości autorki. Zarówno te warsztatowo-literackie, jak i posiadaną wiedzę socjologiczno-psychologiczną zdobytą na studiach. Kiedyś, z kilkanaście lat temu, samodzielnie odkryłam jej twórczość bez wcześniejszej wiedzy o niej, poleceń i namów znajomych czy choćby jakiejś reklamy. Byłam pod tak ogromnym wrażeniem przeczytanego wówczas "Owocu żywota twego", że na jednym z forów poświęconych dyskusjom o książkach, wymieniłam autorkę jako jedną z najbardziej niedocenionych polskich pisarek, o której się nie mówi, nie słyszy, nie wspomina i nie dyskutuje nad jej twórczością. Przynajmniej ja mam takie wrażenie. A przecież w swoim dorobku ma kilkadziesiąt książek. Być może bardziej znana jest jako pisarka dla dzieci niż dla dorosłych. Dla mnie była mistrzem w tworzeniu psychospołecznych obrazów małych, zamkniętych społeczności, tak sugestywnych i obrazowych, że książka, którą czytałam, dla mnie namacalnie ociekała ludzkim jadem. A tutaj powieść, jak ostrzegał napis na odwrocie, miała być dodatkowo thrillerem! I to był mój drugi powód do obawy. Lęku, że moja tak podziwiana do tej pory pisarka powieści społeczno-obyczajowych, spłyci swoje możliwości do gatunku o funkcji czysto rozrywkowej. Miałam więc solidne powody do obaw! Ale zaczerpnęłam porządny haust powietrza i zanurzyłam się w jej wykreowany świat miasteczka Nevada, gdzieś w stanie Iowa. Małego, spokojnego, sennego, bezpiecznego, w którym wszyscy mieszkańcy bardzo dobrze znają pozostałych, wiedząc o nich wszystko. Gdzie piastowane funkcje należą do kogoś z rodziny lub do rodziny sąsiada, z którym razem urządza się rodzinny grill. Gdzie "wszyscy, łącznie z okolicznymi farmerami, hodującymi bydło lub uprawiającymi kukurydzę czy soję, są w większym lub mniejszym stopniu ze sobą spowinowaceni lub zaprzyjaźnieni". Z podwórkami o niskich płotach budowanych bez obawy, że ktoś może kogoś okraść. Z niezamykanymi drzwiami samochodu czy domu, bez lęku o ewentualne włamanie. Gdzie ojciec może w spokoju poczytać gazetę, pilnując dziecka bezpiecznie bawiącego się w piaskownicy przed własnym domem, spod którego… znika! A kilka dni później jego matka odnajduje w tym samym miejscu skalp synka. Precyzyjnie zdjęty z czaszki nie post mortem. To jedno, makabryczne wydarzenie nie tylko wstrząsnęło całą społecznością Nevady, nie tylko zachwiało dotychczasowym poczuciem bezpieczeństwa, ale i zapoczątkowało proces dekamuflażu poszczególnych jej członków. Powoli wraz z miejscowym szeryfem Haigem, któremu do tego szokującego wydarzenia tylko wydawało się, że zna swoje miasto, stanowym detektywem Petersem i psycholożką Jennifer, w poszukiwaniu porywacza i mordercy, zaczęłam odkrywać przerażające tajemnice sypialni udanych małżeństw. Wnikać w niedostępne, mroczne zakamarki umysłu powszechnie znanych i szanowanych obywateli. Poznawać ukrywane i spychane w podświadomość okrutne wydarzenia będące udziałem obecnie szczęśliwych i spełnionych kobiet. Przyglądać się nałogom, ukrywanym wieczorami za kuchenną zasłonką przez ludzi sukcesu. Odsłaniać bolesną przeszłość osób lubianych i wzbudzających zaufanie. Na moich oczach portret uśmiechniętego i zadowolonego z życia społeczeństwa, zaczął się zmieniać w przerażający przypadek kliniczny, w którym główną rolę w jego funkcjonowaniu odgrywały najniższe instynkty ludzkie, zmieniające jego członków w psychopatyczne potwory i ich okaleczone fizycznie i psychicznie ofiary. I im dalej posuwałam się drobnymi krokami odkrywającymi kolejną tajemnicę w poszukiwaniu porywacza, tym mroczniejszy otaczał mnie klimat wydarzeń, tym gęstsza i bardziej duszna stawała się otaczająca mnie i bohaterów wiodących atmosfera przesiąknięta lękiem, strachem, zagrożeniem i niepewnością kto jest kim, tym groźniejsi wydawali mi się sympatyczni i mili bohaterowie i tym trudniej, mimo wszystko, było mi oderwać się od poznania do końca całej tajemnicy Nevady. Śledzenie maestrii tworzenia i podtrzymywania kamuflażu przez ludzi fascynowało mnie, ale jednocześnie niepokoiło, pozostawiając we mnie lęk i uczulenie na pewne jego symptomy postrzegane we własnym środowisku, w którym żyję na co dzień. Patrzę na nie i zastanawiam się, co tak naprawdę kryje się pod tym kamuflażem w blasku dnia, pod uśmiechem szanowanych osób, pod życzliwym słowem ludzi znaczących, pod miłym „dzień dobry” sąsiadów i pod czujnym okiem kamer programu Bezpieczne miasto? Mistrzowsko zakamuflowana książka! Od początku czułam, że powieści autorki należy się bać. Bez względu na gatunek, jaki sobie obierze do opowiedzenia o psychice ludzkiej, potrafi skutecznie przerazić, otwierając oczy na to, co niewidoczne. Pod pozorem dobrej rozrywki, przeniosła koszmar do mojej rzeczywistości. I to jest dopiero przerażające! http://naostrzuksiazki.pl/ http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na76 lat temu

Cytaty z książki Noc kapłanów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Noc kapłanów