Będzie dobrze

Okładka książki Będzie dobrze autora Michał Leśniak, 9788364392505
Okładka książki Będzie dobrze
Michał Leśniak Wydawnictwo: Rozpisani.pl biografia, autobiografia, pamiętnik
338 str. 5 godz. 38 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2016-03-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-16
Liczba stron:
338
Czas czytania
5 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364392505
Średnia ocen

8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Będzie dobrze w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Będzie dobrze

Średnia ocen
8,1 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Będzie dobrze

avatar
98
53

Na półkach:

Dużo wspomnień. Ale tylko takich którymi można się pochwalić - niby złymi, bo niezgodnymi z prawem, choć relatywnie o niskiej karalności, ale jakże brawurowymi i podnoszącymi ego.

Mało jest faktów odnoszących się do odsiadki. Autor oczywiście jest niewinny, jak zapewne wszyscy współtowarzysze, ale nie powie nam dlaczego i kto powinien siedzieć za niego.

Mam ambiwalentne odczucia. Przyjemnie się to czyta, ale mam wrażenie że biografia napisana na pół gwizdka. Z cyklu "Opowiem Wam historię o swoim życiu. Ale nie do końca bo się trochę boje".

Może moja ocena jest błędna i autor faktycznie jest niewinny, natomiast nie dał żadnych podstaw żeby mnie z takich przypuszczeń wyprowadzić. Jeśli już decyduje się na taki krok to powinien zrobić to od A do Z.

Dużo wspomnień. Ale tylko takich którymi można się pochwalić - niby złymi, bo niezgodnymi z prawem, choć relatywnie o niskiej karalności, ale jakże brawurowymi i podnoszącymi ego.

Mało jest faktów odnoszących się do odsiadki. Autor oczywiście jest niewinny, jak zapewne wszyscy współtowarzysze, ale nie powie nam dlaczego i kto powinien siedzieć za niego.

Mam ambiwalentne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1921
1920

Na półkach:

Najważniejsza w wychowaniu jest rozmowa!
To nie jest cytat z dzieł o sztuce wychowania znanych i poważanych autorytetów z dziedziny pedagogiki czy psychologii. To wypowiedź nastolatki, która podsumowała naszą rozmowę na temat pogubienia się w życiu niektórych jej rówieśników. Nietypowy wniosek jak na tak młody wiek, ale to mądra, poukładana dziewczyna, mająca - uwaga! – świetny kontakt z własną mamą.
A co się dzieje, gdy tej rozmowy zabraknie?
Ta konfesyjna opowieść jest odpowiedzią na to pytanie. Jej autor, a zarazem główny bohater i narrator tej opowieści, pokazuje na własnym przykładzie, jak z bardzo dobrego ucznia ze wzorowym zachowaniem i czerwonym paskiem na świadectwie wyrasta przestępca z dwudziestopięcioletnim wyrokiem kary więzienia. Jak sam się przedstawił – „Mam czterdzieści lat, ukończone dwie klasy liceum ogólnokształcącego, wyrok za zbrodnię do odsiedzenia i wyrzuty sumienia za zmarnowane życie wielu osobom”. To te wyrzuty sumienia, analityczna i do bólu obiektywna ocena swojego dotychczasowego życia, chęć rozliczenia się z przeszłością i publicznego wyznania win, wiara w Boga, której w nim do tej pory nie było (nie epatuje nią!),a przede wszystkim prośba do czytelnika o uczenie się na jego błędach i nadzieja, że „może ktoś na podstawie tego, co napisałem, uchroni swoje dziecko przed destrukcją”. Można jednak tę przestrogę potraktować nie tylko jako profilaktyczne spotkanie, ale również jako nietuzinkową i barwną biografię więźnia, destrukcyjny proces osobowości i postaw, kryminał ze świata przestępczego, życiorys młodego człowieka szukającego swojej drogi, którego symbolem były – luksus, wędrówka i zbrodnia, „paniczny lament rozpaczy” lub „list do czytelnika”.
Dla mnie ta opowieść była wszystkim po trochę.
Przede wszystkim jednak opowieścią o zmarnowanym dzieciństwie i młodości, w których zabrakło najpierw psychicznej, a potem fizycznej obecności rodziców. Może dlatego słuchałam cierpliwie, uważnie i empatycznie, przejmując emocje opowiadającego. A było ich mnóstwo, o różnym natężeniu. Od radości po rozpacz, od nadziei po depresję, od miłości po nienawiść, od wiary w świat i ludzi po czarną dziurę braku poczucia bezpieczeństwa, od chęci życia po próby samobójcze.
I co ciekawe – nie oceniałam go!
Przez całą opowieść nie pojawiła się we mnie żadna myśl krytyczna. Może dlatego, że autor już na początku sam siebie ocenił, pisząc – „Nie szukam już winnych moich niepowodzeń i nikogo za nie nie obwiniam. Nikogo, poza samym sobą.” Zrozumienie tej na pozór prostej myśli niektórym zajmuje całe życie, inni nigdy do takiego wniosku nie dochodzą, autorowi zajęło to kilkanaście lat. Jego efektem jest ta emocjonalna i emocjonująca książka z brutalnym życiem między okładkami, które autor ufnie złożył w moje ręce. Trzymałam je w dłoniach jak rozżarzony węgielek bez prawa jego odrzucenia, ale ze znieczulającym ból lajtmotywem – będzie dobrze! Ta często powtarzana fraza, podsumowująca opisywane epizody, z czasem stworzyła bogatą paletę różnorodnych znaczeń od powszechnego pocieszenia poprzez cynizm po złowieszczą groźbę. Uniosłam ten ciężar przeszłości i nie odłożyłam tego węgielka-książki, tego parzącego życia dopóki nie przeczytałam ostatnich dwóch wyrazów kończących tę historię i ostatni już raz – będzie dobrze!
W jakim tym razem znaczeniu? – zależy od autora.
To wyłącznie od niego zależy, i ma tego świadomość, jakimi treściami go wypełni i co z nich przejdzie do przeszłości. Nowej, odmienionej przeszłości. A pracuje nad nią intensywnie. Jest bardzo aktywny na miarę swoich więziennych możliwości. Książka to tylko jeden z elementów budowania życia od nowa, już teraz, w więzieniu. Kolejnym jest pisanie opowiadań, wierszy, bajek dla dzieci i scenariuszy teatralnych – z sukcesami! Publikacje artykułów i felietonów „do ogólnopolskich „Znaków czasu” i „Głosu adwentu” oraz do ejoba.pl i zaufanie.pl”. Działa również charytatywnie we współzałożonej przez siebie fundacji „Serce w kratkę” i prowadzi własny blog Życie w kratę – Blog więźnia. Jest jeszcze jeden charakter tej książki.
Opowieść brzmi jak zeznania skazanego.
Z przewidzianą dla mnie rolą sędziny i pytaniem – czy, znając przeszłość bohatera, jego obecną samoświadomość i krytyczną ocenę własnej przeszłości, aktywną pracę nad sobą i dla innych, podpisałabym petycję o zmniejszenie wyroku bohaterowi, który kończy się dopiero w 2030 roku? Autor o to nie prosi. Nawet o tym nie wspomina. Przeczytałam o tym w biogramie autora umieszczonym na tylnej okładce z linkiem do strony, na której można wyrazić swoje poparcie, a założona jest „przez osoby, które znając Michała Leśniaka postanowiły zwrócić się z prośbą o dokonywanie wpisów pod petycją o akt łaski” – jak przeczytałam na stronie. To niespodziewany test zdolności obiektywnego osądzania, gdy ma się w rękach życie drugiego człowieka ze świadomością ciężaru przyszłych konsekwencji. Nie zdradzę, jaką decyzję podjęłam. Nie chcę nikomu niczego sugerować. Każdy czytelnik musi podjąć decyzję sam, gdzie niepodjęcie jej to też decyzja.
A wybór jest piekielnie trudny!
Książkę pochłonęłam na raz. Decyzję podejmowałam tydzień. Zaczęłam czytać w południe, a skończyłam wieczorem. Nie tylko z powodu prośby autora o wysłuchanie, ile z jego niezwykłego daru opowieści. Płynnej, dynamicznej, nieprzewidywalnej, inteligentnej, szczerej i przede wszystkim prawdziwej. Siedziałam koło niego nocną porą, w więziennej toalecie, przy świetle żarówki i widziałam jak pisze, jak przeżywa na nowo zdarzenia, jak odkrywa niektóre prawdy w momencie przelania myśli na papier, jak uśmiecha się, ale i jak płacze.
Widziałam zagubione dziecko w ciele dorosłego mężczyzny.
Nie chciałam, nie mogłam i nie potrafiłam po prostu odejść z tego miejsca, zostawić go tam samego, odłożyć książkę i znaleźć się w moim bezpiecznym, poukładanym realu, bo wiedziałam, że myślami nadal byłabym przy nim. Musiałam dotrwać do końca, a potem to wszystko jeszcze raz przemyśleć. Zostać sędziną. To ciekawe doświadczenie, ale uczące odpowiedzialności w ocenianiu innych. Zmierzyć się z realnym życiem, konkretnego człowieka i je ocenić, podpisując się pod petycją lub nie o akt łaski.
Uprzedzam – ta książka to wyzwanie!
http://naostrzuksiazki.pl/

Najważniejsza w wychowaniu jest rozmowa!
To nie jest cytat z dzieł o sztuce wychowania znanych i poważanych autorytetów z dziedziny pedagogiki czy psychologii. To wypowiedź nastolatki, która podsumowała naszą rozmowę na temat pogubienia się w życiu niektórych jej rówieśników. Nietypowy wniosek jak na tak młody wiek, ale to mądra, poukładana dziewczyna, mająca - uwaga! –...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
108
93

Na półkach:

Dość specyficzna biografia, która może spodobać się wielbicielom surowych, życiowych klimatów. Osadzony w więzieniu Michał Leśniak pisze w więziennej toalecie dzieje swojego młodego życia, wyjaśniając nam jak to się stało, że dostał wyrok. Rozwód rodziców, zbytnia pewność siebie i skłonności do kombinatoryki okazały się bardzo pomocne w drodze do najgorszych kłopotów, choć to przecież inteligentny, ogarnięty chłopak, uczący się w mig każdej nowej pracy.
Jest to opowieść snuta ku przestrodze, wydana własnym nakładem przez autora w wydawnictwie Rozpisani.pl

Dość specyficzna biografia, która może spodobać się wielbicielom surowych, życiowych klimatów. Osadzony w więzieniu Michał Leśniak pisze w więziennej toalecie dzieje swojego młodego życia, wyjaśniając nam jak to się stało, że dostał wyrok. Rozwód rodziców, zbytnia pewność siebie i skłonności do kombinatoryki okazały się bardzo pomocne w drodze do najgorszych kłopotów, choć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

61 użytkowników ma tytuł Będzie dobrze na półkach głównych
  • 37
  • 22
  • 2
10 użytkowników ma tytuł Będzie dobrze na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Michał Leśniak
Michał Leśniak
Michał Leśniak − ur. 2.03.1974 r. w Warszawie. Za kratami zainteresował się poezją, prozą i sięgnął po pióro. Liczne wiersze, scenariusze, opowiadania, bajki, a ostatnio nawet audycje radiowe są doceniane co roku na różnych przeglądach i niezależnych konkursach. Od czterech lat jego artykuły są stale publikowane w ogólnopolskich miesięcznikach „Znaki Czasu” oraz „Głos adwentu” i na portalu ejoba.pl. Jeden z jego scenariuszy teatralnych wygrał dwa ogólnopolskie konkursy, a wystawiona na jego podstawie sztuka „Teatrzyk” zajęła trzecie miejsce na II Poznańskim Konkursie Teatrów Więziennych w 2015 roku. Michał jest współzałożycielem Grupy Pomocy Charytatywnej „Serce w kratkę”. W 2015 roku TVP Szczecin zrealizowała film o działalności Grupy (http://szczecin.tvp.pl/20272602/serce-w-kratke). Więcej informacji o Autorze na stronie www.michal-lesniak.eu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Będzie dobrze

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Będzie dobrze