Źdźbło w garażu

Okładka książki Źdźbło w garażu autora Ryszard Marian Mrozek, 9788379429622
Okładka książki Źdźbło w garażu
Ryszard Marian Mrozek Wydawnictwo: Novae Res kryminał, sensacja, thriller
268 str. 4 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
268
Czas czytania
4 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379429622
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Źdźbło w garażu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Źdźbło w garażu

Średnia ocen
6,1 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Źdźbło w garażu

avatar
1077
1063

Na półkach:

Dziwię się, że taką niesamowicie dobrą kryminalną powieść nie doceniają na LC.
Wartka akcja choć spokojnie prowadzona przez autora, którego nie znam. Wyraziste postacie, zwłaszcza detektyw. Taka sympatyczna osoba.
Lektor również wpływa na mój korzystny odbiór.
Polecam.

Dziwię się, że taką niesamowicie dobrą kryminalną powieść nie doceniają na LC.
Wartka akcja choć spokojnie prowadzona przez autora, którego nie znam. Wyraziste postacie, zwłaszcza detektyw. Taka sympatyczna osoba.
Lektor również wpływa na mój korzystny odbiór.
Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2775
2026

Na półkach: , , ,

Nie zgadzam się z tak niską oceną książki na LC. Według mnie, to całkiem dobry kryminał z sympatycznym detektywem i ciekawą sprawą.

Nie zgadzam się z tak niską oceną książki na LC. Według mnie, to całkiem dobry kryminał z sympatycznym detektywem i ciekawą sprawą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
986
650

Na półkach: , , , ,

"Źdzbło w garażu" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pana Mrozka. Jestem zaskoczona tym, że ten skromny kryminał tyle ciekawego w sobie miał. Zdecydowałam się na jego przesłuchanie, w sumie tylko i wyłącznie dlatego, że pan Jakub Kamieński go interpretował, a no i że jest dostępny w zasobach Storytel.
W powieści już na samym początku jesteśmy świadkami zbrodni. Ważny prokuratur zostaje napadnięty i razem z własnym psem, który zamierzał go obronić przed płatnym zabójcą, przez niego zastrzelonym, trafiają do kanału we własnym garażu... Niedługo potem przyjeżdża betoniarka i zdaje się, że śmierć i prokuratora i psa zostanie na amen pogrzebana... Niedługo po tym do domu, z sanatorium, wraca żona prokuratora i wszczyna alarm. Zna męża, i jest pewna że coś mu się przydarzyło. Na jaw wychodzą pewne wątki, które mają na celu zmylić ewentualne poszukiwania. Sprawę odnalezienia męża, pani Anna powierza prywatnemu detektywowi, byłemu komisarzowi policji (przeszedł na emeryturę po poważnym wypadku). Detektyw Franek Morek to gość, który od początku daje się lubić. To prawdziwy pies gończy. I fakt, gdy złapał trop, nie odpuścił. Czy udało się rozwikłać sprawę prokuratura? Jak tytułowe "źdzbło" miało wpływ na śledztwo? Fajnie się tego kryminału słuchało, zwłaszcza, że wyjątkowy głos zajął się jego czytaniem. Mnie się podobało. Taki cozy crime. Dla wszystkich, co wolą pracę szarych komórek i sprawy osobiste oraz rodzinne grają też ważną rolę w narracji. Polecam 😄
#zdzblowgarazu
#kryminal
#franekmorek
#detektyw
#literaturapolska
#polskikryminal
#ryszardmarianmrozek
#wyzwanieLC2025

"Źdzbło w garażu" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pana Mrozka. Jestem zaskoczona tym, że ten skromny kryminał tyle ciekawego w sobie miał. Zdecydowałam się na jego przesłuchanie, w sumie tylko i wyłącznie dlatego, że pan Jakub Kamieński go interpretował, a no i że jest dostępny w zasobach Storytel.
W powieści już na samym początku jesteśmy świadkami zbrodni....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

36 użytkowników ma tytuł Źdźbło w garażu na półkach głównych
  • 29
  • 7
11 użytkowników ma tytuł Źdźbło w garażu na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Ryszard Marian Mrozek
Ryszard Marian Mrozek
Ryszard Marian Mrozek urodził się w 1930 roku w Jakubowie, gdzie skończył pierwszą klasę szkoły powszechnej. Przez resztę dzieciństwa i lata młodzieńcze mieszkał w Cegłowie. Ukończył szkołę średnią o profilu ogólnym. Był długoletnim pracownikiem poligrafii w resorcie Ministerstwa Obrony Narodowej. Jego zamiłowania to książki i turystyka, głównie górska.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bez litości Michał Larek
Bez litości
Michał Larek
Kryminał, który od pierwszych stron uderza w najczulszy punkt - rodzinę. Michał Larek nie daje czytelnikowi czasu na spokojne wejście w historię, bo dramat komisarza Jakuba Dalberga zaczyna się natychmiast. Porwanie córki zamienia policyjne doświadczenie w osobisty koszmar, a śledztwo staje się walką o wszystko, co jeszcze ma znaczenie. Fabuła opiera się na przewrotnej grze z przeszłością. Porywacz, ukrywający się pod pseudonimem Farmer, zmusza Dalberga do rozliczenia dawnej sprawy, w którą zamieszany był jego ojciec milicjant, dziś już nieżyjący. Niewinny człowiek został skazany, a prawdziwy sprawca pozostał bezkarny. Teraz cena za tamtą pomyłkę jest najwyższa. By uratować własne dziecko, komisarz musi odnaleźć prawdę sprzed lat. Larek znakomicie buduje napięcie, prowadząc równolegle dwa śledztwa: jedno oficjalne, drugie głęboko osobiste. Akcja jest szybka, pełna zwrotów i moralnych dylematów, a emocje narastają z każdą stroną. Dalberg to bohater zmęczony, niepozbawiony wad, rozdarty między lojalnością wobec ojca a własnym kodeksem etycznym. Jego wewnętrzne rozterki nadają historii autentyczności i ciężaru. Dużą siłą powieści jest atmosfera - surowa, gęsta, bardzo „polska”. Alkohol, samotność, niewyjaśnione sprawy z przeszłości i nieufność wobec systemu tworzą tło, które potęguje realizm opowieści. Autor nie ucieka też od trudnych tematów: depresji młodzieży, prób samobójczych i bezsilności rodzica wobec cierpienia dziecka.
bookreaders_pl - awatar bookreaders_pl
ocenił na72 miesiące temu
Zemsta na lokacie Iwona Banach
Zemsta na lokacie
Iwona Banach
„Zemsta na lokacie” Iwony Banach to powieść, która z premedytacją wymyka się schematom klasycznego kryminału. Autorka bierze na warsztat zbrodnię, lokalną społeczność i tajemnicę, po czym dorzuca do tego solidną porcję absurdu, czarnego humoru oraz groteski. Efekt? Historia, która jednocześnie bawi, zaskakuje i nie pozwala czytelnikowi traktować czegokolwiek do końca serio. Akcja rozgrywa się w Złorzeczu – miasteczku, które samo w sobie brzmi jak zapowiedź kłopotów. Burmistrz, próbując ratować podupadające finanse miasta, wpada na pomysł promocji opartej na… klątwie czarownicy spalonej na stosie przed wiekami. To, co w innych książkach byłoby jedynie legendą w tle, tutaj staje się narzędziem marketingowym, a zarazem zapalnikiem całej serii wydarzeń. Banach celnie punktuje tu absurd współczesnych strategii promocyjnych i pokazuje, jak łatwo ludzie są gotowi uwierzyć w sensację, byle tylko była odpowiednio opakowana. Na szczególną uwagę zasługuje galeria postaci – barwna, przerysowana, ale zaskakująco spójna. Była więźniarka, której losy niepokojąco splatają się z historią czarownicy, policjanci uwikłani w aferę „wegańskich kotów”, duchowny, który musi zniknąć, by „nagi sabat” mógł się odbyć – wszystko to brzmi jak czysty chaos, lecz w rękach autorki zamienia się w precyzyjnie skonstruowaną satyrę. Banach nie boi się iść o krok za daleko, balansując na granicy dobrego smaku, ale robi to świadomie i z wyczuciem. Fabuła przyspiesza wraz z pojawieniem się pierwszego morderstwa – makabrycznego, a jednocześnie absurdalnego w swojej formie. Motyw miotły wbitej w pierś to doskonały przykład stylu autorki: groteska miesza się tu z kryminałem, a groza zostaje natychmiast rozbrojona humorem. Czytelnik nieustannie zadaje sobie pytanie, czy za zbrodniami stoi nadprzyrodzona zemsta czarownicy, czy też bardzo ludzka, przyziemna chęć odwetu. Język powieści jest lekki, dynamiczny i pełen ironii. Dialogi błyszczą dowcipem, a narracja często puszcza oko do czytelnika. „Zemsta na lokacie” nie udaje literatury poważnej – i właśnie w tym tkwi jej siła. To książka, która bawi się konwencją kryminału, jednocześnie komentując ludzką skłonność do plotek, zbiorowej histerii i wiary w proste wyjaśnienia. Podsumowując, „Zemsta na lokacie” to idealna propozycja dla czytelników, którzy lubią kryminały z przymrużeniem oka, groteskę i inteligentny absurd. Iwona Banach udowadnia, że zbrodnia może być jednocześnie straszna i śmieszna, a zemsta – najlepiej smakuje nie tylko na zimno, ale i z solidną porcją czarnego humoru. Jeśli ktoś szuka książki nieoczywistej, przewrotnej i bardzo „niegrzecznej” – Złorzecze czeka.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na62 miesiące temu
Serce pustyni Przemek Corso
Serce pustyni
Przemek Corso
Planowaliście kiedyś wakacje, które zupełnie się nie udały? Opinia powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Wydawnictwem SQN #współpraca 🗺️"Serce pustyni" to kolejna odsłona przygód Roberta Karcza. Tym razem nasz bohater wyrusza na pełne przygód... Wakacje w Tunezji. Wraz z siostrą, jej chłopakiem i Zuzą planują spędzić razem czas i się zaprzyjaźnić. Ale niestety Karcz wie coś przez o Michale coś, przez co raczej przyjaciółmi nie zostaną... Może gdyby wywieźć ich obu na środek pustyni i kazać przeżyć, to może. Robert jak to Robert, musi wpakować się w kolejne kłopoty. Czy i tym razem uda mu się z nich wyplątać? A wszystko to przez hawajska koszulę... ✒️Po "Honorze złodzieja" bardzo byłem ciekaw jak sprawy się rozwiną. Robert po odkryciu tajemnic pewnych osób, musi tak lawirować między prawdą i fałszem by skrzywdzić jak najmniej osób i samemu wyjść z twarzą. Bo sam ma wiele za uszami. I tym razem trafiamy do Tunezji oraz do zaginionego miasta na Saharze. Więc klimat jest zupełnie inny od poprzedniczki. Bardziej taki klimat Indiany Jonesa 😉 ✒️ Tym razem do Roberta dołączają siostra, jej parter i Zuza. Przewija się też znany z poprzedniczki złol palący mentole. Ale ich już znamy. Do tego poznajemy pewną dziewczynę z przeszłości Karcza, oraz azjatyckiego poszukiwacza zabytków. Więc mamy to co lubimy i jeszcze więcej. ✒️Fabuła choć na początku kręci się wokół czwórki naszych przyjaciół i wakacji, to szybko zmienia się w pełną akcji książkę przygodową. Nie zabraknie porwań, pościgów, śledztwa, wybuchów... Nie będziecie się nudzić 😁 🗺️To świetna kontynuacja przygód Roberta Karcza. Choć klimat urbanistyczny zmieniono na bardziej surowy, to według mnie bardzo pasuje to do tej postaci i jego historii. Może on więcej wykazać się jako archeolog i pokazać co tak naprawdę umie. Wciąż tylko boję się o jego głowę... Bo w takim tempie nie wyrobi na tomograf 😅 polecam bardzo jeśli jak ja lubicie przygodowe książki z archeologią i akcją w tle🔥
Raylan - awatar Raylan
ocenił na84 miesiące temu
Uciec od prawdy Tomasz Wandzel
Uciec od prawdy
Tomasz Wandzel
Kiedy zaczęłam czytać "Uciec od prawdy" już od pierwszych stron zostałam wciągnięta w gęstą i pełną napięcia atmosferę kryminalnej zagadki. Wrocław, miasto pełne uroku, w tej opowieści staje się mrocznym labiryntem tajemnic, w którym nic nie jest takie, jakie się wydaje. Stefan Król, popularny pisarz kryminałów, zostaje zamordowany. To punkt wyjścia, który zapowiada historię pełną zwrotów akcji. Komisarz Andrzej Papaj i aspirant Justyna Nowicka stanowią duet, który doskonale prowadzi nas przez skomplikowaną pajęczynę tropów i motywów. Odkrywanie, że Król był oskarżany o plagiat, otrzymywał pogróżki, a jego żona miała romans, czyni śledztwo wielowymiarowym. Autor prowadzi nas przez labirynt podejrzeń, jednocześnie ukazując, jak cienka granica dzieli fikcję literacką od rzeczywistości. Jakby było mało to autor dodał jeszcze jeden wątek. Okazuje się, że odciski palców zamordowanego pisarza pasują do tych znalezionych na miejscu innego, równie brutalnego morderstwa. To jak dodatkowy kawałek układanki, który nagle zmienia cały obraz. Co chwilę dostajemy nowe elementy układanki, które zamiast rozjaśniać, jeszcze bardziej zaciemniają obraz. Wandzel doskonale żongluje wątkami, utrzymując napięcie i zmuszając do ciągłego zadawania pytań: kto, dlaczego, jak? Autor zbudował intrygę tak złożoną, że momentami miałam wrażenie, jakbym sama była jedną z podejrzanych. Książka zachwyciła mnie nie tylko intrygującą fabułą, ale także umiejętnością budowania postaci. Komisarz Papaj, z jego doświadczeniem i sceptycyzmem, kontrastuje z młodą i ambitną aspirant Nowicką. Ich dialogi i relacje dodają powieści lekkiego charakteru. Czytając "Uciec od prawdy", czułam, że wchodzę w sam środek kryminalnej gry, w której każdy ruch ma znaczenie. To książka, która sprawia, że czytelnik kwestionuje wszystko, łącznie z tym, co uważa za prawdę. Wandzel przypomina nam, że prawda jest często bardziej skomplikowana, niż chcielibyśmy wierzyć. Dla mnie to jedna z lepszych polskich powieści kryminalnych ostatnich lat – oryginalna, zaskakująca i poruszająca w sposób, którego się nie spodziewałam.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Źdźbło w garażu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Źdźbło w garażu