Wakacje w Italii

Okładka książki Wakacje w Italii autorstwa Nicky Pellegrino
Okładka książki Wakacje w Italii autorstwa Nicky Pellegrino
Nicky Pellegrino Wydawnictwo: Edipresse Seria: Życie jest piękne literatura piękna
364 str. 6 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Życie jest piękne
Data wydania:
2016-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-17
Liczba stron:
364
Czas czytania
6 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380693005
Tłumacz:
Arkadiusz Nakoniecznik
Ciepła i wzruszająca opowieść o czterech kobietach, które podczas wakacji na Majorce postanawiają, że bez względu na to, co się wydarzy, za cztery lata ponownie spotkają się w jakimś pięknym, słonecznym miejscu. Żadna z nich nie spodziewa się jednak, że kolejne wakacyjne spotkanie przyniesie tak wiele. Najwięcej zmieni się w życiu osieroconej przez rodziców Rosie. Podczas spotkania z koleżankami poznaje przystojnego Włocha. Gorący wakacyjny romans pozwala jej mieć nadzieję na szczęśliwy ciąg dalszy, lecz okazuje się, że uroczy Enzo nosi w sercu mroczną tajemnicę...
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wakacje w Italii w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wakacje w Italii



4906 1345

Oceny książki Wakacje w Italii

Średnia ocen
6,5 / 10
289 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wakacje w Italii

avatar
82
68

Na półkach:

Bardzo przyjemna powieść. Sporo o jedzeniu, o uprawie oliwek, o gotowaniu. Autorce chyba całkiem nieźle udało się oddać mentalność Włochów, atmosferę tego kraju. Było to całkiem przekonujące. Spędziłam miłe chwile czytając tę książkę.

Bardzo przyjemna powieść. Sporo o jedzeniu, o uprawie oliwek, o gotowaniu. Autorce chyba całkiem nieźle udało się oddać mentalność Włochów, atmosferę tego kraju. Było to całkiem przekonujące. Spędziłam miłe chwile czytając tę książkę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1958
1345

Na półkach: , ,

Chciałam przyjemnej książki na krótki wypad do Włoch i to otrzymałam, a nawet ciut więcej, bo nie jest to tylko zwykłe romansidło. I za to gwiazdka w górę. Komentowałam akcję książki z koleżankami na wyjeździe, ponieważ przeczytałam połowę, a tu dopiero doszło do spotkania głównych bohaterów. Nicky Pellegrino zaskoczyła mnie już pozytywnie po raz drugi.

Nieoczywista akcja, odbiegająca od schematu, który mogłyby sugerować tytuł i okładka.
Bardziej nawet podkreśla znaczenie przyjaźni niż romans. I to takiej prawdziwej, bez lukru. Bo cztery dziewczyny przecież nie mogą się idealnie zgadzać. I to jest bliższe prawdy.

Na wakacje - książka idealna, a jeśli ktoś lubi Włochy tak jak ja, to chyba nie trzeba go zachęcać.
Włoskie klimaty i krajobrazy, plantacja oliwek, prawdziwa włoska rodzina i mnóstwo pysznego jedzenia. Oto czym jest ta książka.

Chciałam przyjemnej książki na krótki wypad do Włoch i to otrzymałam, a nawet ciut więcej, bo nie jest to tylko zwykłe romansidło. I za to gwiazdka w górę. Komentowałam akcję książki z koleżankami na wyjeździe, ponieważ przeczytałam połowę, a tu dopiero doszło do spotkania głównych bohaterów. Nicky Pellegrino zaskoczyła mnie już pozytywnie po raz drugi.

Nieoczywista akcja,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
869
669

Na półkach:

Pierwsza przeczytana ksiazka tez autorki mnie zachwycila. Piekne krajobrazy, Wlochy, milosc, dramat i przyjazn. Warto!

Pierwsza przeczytana ksiazka tez autorki mnie zachwycila. Piekne krajobrazy, Wlochy, milosc, dramat i przyjazn. Warto!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

674 użytkowników ma tytuł Wakacje w Italii na półkach głównych
  • 397
  • 273
  • 4
138 użytkowników ma tytuł Wakacje w Italii na półkach dodatkowych
  • 108
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Wakacje w Italii

Inne książki autora

Nicky Pellegrino
Nicky Pellegrino
Nicky Pellegrino (ur. 1964) - pisarka i dziennikarka pochodzenia włoskiego. Po poślubieniu Nowozelandczyka przeprowadziła się do jego ojczyzny, gdzie obecnie mieszka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wakacje w Italii przeczytali również

Spacer po szczęście Lucy Dillon
Spacer po szczęście
Lucy Dillon
Zdarzyło mi się, w dobrej wierze, podsunąć koleżance w ciąży Piąte dziecko Doris Lessing. Kierowałam się (o moja ślepoto!) walorami powieści i renomą nazwiska. Z mojego faux-pas zdałam sobie sprawę dużo później, kiedy pojęłam, że brzemiennej kobiecie, pełnej obaw, lęku i niepewności w oczekiwaniu na dziecko, dałam do przeczytania opowieść o upośledzonym chłopcu. To, że była również historią o sile matczynej miłości, w tym konkretnym przypadku, nie miało żadnego znaczenia. To niefortunne doświadczenie nauczyło mnie konieczności dostrzegania czytelnika w kontekście książki. Teraz wiem, że nawet najlepsza opowieść, w pewnych okolicznościach, może narobić więcej szkody niż pożytku. Tej boleśnie zdobytej zasady szczególnie przestrzegam w przypadku książek „żałobnych”, do których zaliczam tę powieść. I kiedy słyszę prośbę o polecenie lub pożyczenie takiej właśnie książki od osoby przeżywającej utratę najbliższej osoby, to jej podsunięcie uzależniam od etapu żałoby, na jakim się znajduje osoba prosząca. Akurat tę pozycję zabroniłabym czytać tuż po śmierci partnera (dlaczego napiszę później),a poleciłabym ją osobie kończącej czas smutku, ale mającej problemy z jego opuszczeniem, odsunięciem go od siebie, bo właśnie na tym etapie żałoby znajdowała się główna bohaterka tej powieści – Juliet. Jej mąż zmarł na zawał serca w wieku 32 lat, czyniąc z niej wdowę zaledwie w wieku 31 lat. W momencie jej poznania od śmierci Bena upłynęło osiem miesięcy, a ona nadal chowała się przed światem i ludźmi w swoim domu, który razem z mężem właśnie kupili i zamieszkali, snując wspólne plany jego remontu. Było jej w nim dobrze rozpaczać i rozpamiętywać przeszłość i niespełnioną przyszłość. I pewnie zgorzkniałaby w tym warownym „zamku”, gdyby nie siostra, matka i sąsiedzi, dzięki którym powoli zaczęła wychodzić ze stworzonego przez siebie twardego kokonu smutku, żalu i depresji. Ich siła i wszechobecność oddziaływania sącząca się z każdej sceny, rozmowy czy przemyśleń była tak silna, że bez trudu przelała się na mnie. Czułam ogromne przygnębienie towarzyszące Juliet. Najgorsze było to, że towarzyszyło mi ono przez 95% powieści, dodatkowo potęgowane nagromadzeniem bohaterów, z których każdy przeżywał własną, mniejszą lub większą, tragedię życiową. Nie tylko Juliet była w żałobie, ale i teściowa, matka była przygnębioną tragedią córki, jej siostra Louise przeżywała kryzys małżeński, znajomy Michael odejście żony, a przyjaciel Lorcan oszustwo ukochanej. Nawet pies był przygnębiony odejściem Bena. To nagromadzenie destrukcyjnych uczuć było celowym i przemyślanym posunięciem autorki w budowaniu powolnego napięcia emocjonalnego fabuły, by z rozmachem rozładować je w scenie finałowej. Przyznaję, jest w tym mistrzynią! Umie pokazać, że życie jest jak "książka, która się składa z wielu rozdziałów. Na jakiś czas robi ci się smutno, a potem odwracasz stronę, żeby zobaczyć, co będzie dalej". I właściwie do tego momentu, poznana przeze mnie historia wychodzenia z żałoby, nie różniłaby się niczym od znanych mi tego typu powieści, gdyby nie jeden element pięknie wpleciony w fabułę. Dogoterapia! Miłość autorki do psów czułam na każdej stronie, która umiejętnie pokazała ich terapeutyczną rolę w trudnych chwilach człowieka. To właśnie pies Minton pozwolił Julie przetrwać najtrudniejsze chwile po tragedii, to psy znajomych i potrzeba opieki nad nimi wyciągnęła ją z domu i zmusiła do nawiązania ponownych kontaktów z ludźmi i wreszcie to pies sprawił, że dziewczyna otworzyła serce na nowy związek z mężczyzną. To dlaczego, pomimo tak pozytywnego oddziaływania, nie poleciłabym jej osobom rozpoczynającym żałobę? Z jednego powodu. Ta opowieść mówi wyraźnie – weź się w garść, nie jesteś pępkiem świata, nie ty jedna przeżywasz nieszczęście, inni też mają problemy, poświęcają się dla ciebie, a ty tkwisz egoistycznie w swoim mrocznym świecie apatii! Tego nie może słyszeć osoba, która jest w szoku tuż po stracie najbliższej osoby, bo ona nie ma tej „garści”, a siła mocy tych słów, dająca energię do życia, skierowana jest w żagle, których nie posiada. Zanim odzyska „garść” i odbuduje „żagle” minie trochę czasu. Działania w dobrej wierze mogą zakończyć się rozgoryczeniem, które Juliet ujęła w ten sposób – "…same banały, których ciągle wysłuchuję, że w niebie są wszyscy, których kochasz i celebryci, a czas leczy rany. […] życzliwe słowa, jakie słyszała od ludzi, wszystko unieważniały. Nie była „dzielna”, nie była „taka młoda” i naprawdę nie sądziła, by „czas leczył rany”". Niektóre książki są jak lekarstwo. Trzeba wiedzieć komu i kiedy je przepisać-polecić. Staram się o tym zawsze pamiętać. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na74 lata temu

Cytaty z książki Wakacje w Italii

Więcej

Ja rozumiem coraz więcej. Rozumiem, że życia nie można uporządkować jak domu, że to znacznie bardziej skomplikowane zadanie, często nieprzyjemne i wymagające wielu kompromisów. I że to czasem boli, ale w żaden sposób nie da się temu zaradzić.

Ja rozumiem coraz więcej. Rozumiem, że życia nie można uporządkować jak domu, że to znacznie bardziej skomplikowane zadanie, często nieprzyjemne i wymagające wielu kompromisów. I że to czasem boli, ale w żaden sposób nie da się temu zaradzić.

Nicky Pellegrino Wakacje w Italii Zobacz więcej
Więcej