rozwińzwiń

Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy

Okładka książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy autora Pia Guerra, José Marzán Jr., Pamela Rambo, Brian K. Vaughan, 9788328116306
Okładka książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy
Brian K. VaughanPia Guerra Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Y - Ostatni z mężczyzn (tom 1) Seria: Vertigo komiksy
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Y - Ostatni z mężczyzn (tom 1)
Seria:
Vertigo
Tytuł oryginału:
Y: The Last Man. Book One
Data wydania:
2016-03-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-16
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328116306
Tłumacz:
Krzysztof Uliszewski
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy



książek na półce przeczytane 881 napisanych opinii 473

Oceny książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy

Średnia ocen
7,5 / 10
244 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy

avatar
315
288

Na półkach:

Kristo - krótko.
Co to ma być? Na okładce "Ostatni z mężczyzn" polecany jest jako najlepsze dzieło futurystyczne, coś absolutnie pysznego, odkrywcze i wysmakowane dzieło sztuki, a po kilkunastu stronach orientuję się, że przeżuwam twardawy amerykański kotlet z bukietem przeróżnych surówek.
Ok, okładki całej serii są ciekawe, plansze między rozdziałami dopracowane, ale same rysunki pomiędzy - sztampowe i wtórne. Twarze kobiece się mylą - tak są podobne, kolorysta nie wysilił się zbytnio, odwzorowanie przedmiotów i maszyn jest co najwyżej poprane, bez żadnej satysfakcji dla odbiorcy.
Najgorzej, ze fabuła jest przyciężkawa, momentami schematyczna a momentami niedorzeczna. Nie żyją wszyscy faceci na planecie, ba, samce zwierząt też, kobiety sobie nie radzą bez nich, a może radzą świetnie? Cały ekosystem by się zawalił w miesiąc! Autorzy nie mogą się zdecydować, w którą stronę pójść, fabuła zaczyna męczyć, brakuje też jakiegokolwiek poczucia humoru, wiele kwestii jest amerykańsko pompatycznych, postacie bywają niedorzecznie głupie, złe i płaskie.
Szkoda czasu na wszystkie tomy, lepiej go przeznaczyć na coś ciekawszego, tyle jest dobrych powieści graficznych.

Kristo - krótko.
Co to ma być? Na okładce "Ostatni z mężczyzn" polecany jest jako najlepsze dzieło futurystyczne, coś absolutnie pysznego, odkrywcze i wysmakowane dzieło sztuki, a po kilkunastu stronach orientuję się, że przeżuwam twardawy amerykański kotlet z bukietem przeróżnych surówek.
Ok, okładki całej serii są ciekawe, plansze między rozdziałami dopracowane, ale same...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
148
121

Na półkach:

Od razu zaznaczę, że tom nie należy do "grubych", ale czyta się go dosyć długo ponieważ jest bardzo dużo dialogów i szczerze? Jakbym przeczytał taką opinię to uznał bym to za wadę, ale w tym komiksie to zalety bo buduje to ogromną więź między bohaterami. Jest to bardzo dobrze zrobione i pozytywnie mnie to zaskoczyło. Oby tylko ten poziom utrzymał się w dalszych tomach, polecam.
Pozdrawiam

Od razu zaznaczę, że tom nie należy do "grubych", ale czyta się go dosyć długo ponieważ jest bardzo dużo dialogów i szczerze? Jakbym przeczytał taką opinię to uznał bym to za wadę, ale w tym komiksie to zalety bo buduje to ogromną więź między bohaterami. Jest to bardzo dobrze zrobione i pozytywnie mnie to zaskoczyło. Oby tylko ten poziom utrzymał się w dalszych tomach,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1822
1283

Na półkach: ,

Bardzo wciągający komiks. Świetnie się go czyta.

Bardzo wciągający komiks. Świetnie się go czyta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

432 użytkowników ma tytuł Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy na półkach głównych
  • 299
  • 133
191 użytkowników ma tytuł Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy na półkach dodatkowych
  • 81
  • 53
  • 26
  • 12
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy

Inne książki autora

Okładka książki Saga Book Four Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 0,0
Saga Book Four Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Okładka książki Spectators Niko Henrichon, Brian K. Vaughan
Ocena 7,7
Spectators Niko Henrichon, Brian K. Vaughan
Okładka książki Saga. Tom dwunasty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 7,4
Saga. Tom dwunasty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Okładka książki Saga. Tom Jedenasty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 7,4
Saga. Tom Jedenasty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Okładka książki Ultimate X-Men. Tom 6 Steve Dillon, Stuart Immonen, Brian K. Vaughan
Ocena 7,1
Ultimate X-Men. Tom 6 Steve Dillon, Stuart Immonen, Brian K. Vaughan
Okładka książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Piąty Pia Guerra, José Marzán Jr., Goran Sudžuka, Brian K. Vaughan
Ocena 7,6
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Piąty Pia Guerra, José Marzán Jr., Goran Sudžuka, Brian K. Vaughan
Okładka książki Saga. Tom Dziesiąty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 7,3
Saga. Tom Dziesiąty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Brian K. Vaughan
Brian K. Vaughan
Brian K. Vaughan is the award-winning writer of comics like Saga, Y: The Last Man and The Private Eye, a digital, pay-what-you-want series available at his site PanelSyndicate.com. His upcoming works for Image Comics include the futuristic military thriller We Stand on Guard with artist Steve Skroce and the young adult mystery Paper Girls with Cliff Chiang. He sometimes dabbles in television, including stints on the hit series Lost and Stephen King’s Under the Dome.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Skalp: Tom pierwszy Jason Aaron
Skalp: Tom pierwszy
Jason Aaron Lee Loughridge R. M. Guéra Giulia Brusco
➡️"Rezerwat Prairie Rose w Dakocie Południowej, gdzie wielkie plemię Siuksów niegdyś osiadło, by wymrzeć." Do tego miejsca po 15-stu latach wraca Dash Zły Koń. Łysy, groźny jak skurwesyn, przepełniony gniewem Indianin, z rachunkami do rozliczenia. A na dodatek - pracujący dla FBI tajny agent. Sami widzicie, że łatwo nie będzie. I nie jest. Jest brutalnie i mrocznie, cholernie ostro pod każdym względem, graficznie, słownie, sytuacyjnie i w ogóle. "Czy mi się tylko wydaje, czy wy, preriowe czarnuchy śmierdzicie jak dupsko zdechłego psa?" Plus polityczne rozgrywki w radzie plemienia, nowe kasyno w tle, zamierzchłe porachunki sprzed lat. Mieszanka idealna. ➡️Adrenalina buzuje. Okrucieństwo i notoryczne naparzanki. Strzelaniny. Praca pod przykrywką. Zdrady i niespodziewane sojusze. Bohater genialny, gorzki jak piołun, twardy jak kowadło, szybki jak strzała z łuku. I nie pęka przed nikim i niczym. ➡️Znakomicie napisany scenariusz, czyta się jak świetny kryminał, mrok x 3, bardzo ponury, niezwykle realistyczny. 260 stron w klimatach znakomitego serialu Banshee (w razie czego polecam, jak ktoś nie widział). Do tego dialogi to mistrzostwo. Jest ich wiele, są żywe, prawdziwe do bólu, mocne i gorzkie. Oł yeaaah! ➡️Znakomite retrospekcje robią robotę i wprowadzają pewien surrealizm w całej historii, która sięga dawnych, dawnych lat. Poznacie cały koszmar rezerwatów, brud, smród i ubóstwo. Nędzę i brak perspektyw. ➡️To dopiero pierwszy tom Skalpu, przede mną jeszcze cztery! Wiem jedno - ten komiks ląduje w ścisłej czołówce komiksów Uncelka, oceniony na 9/10 oraz K-UZJ (Komiksowy Uncelkowy Znak Jakości). Koniecznie!
Uncelek - awatar Uncelek
ocenił na91 rok temu
Skalp: Tom trzeci Jason Aaron
Skalp: Tom trzeci
Jason Aaron Francesco Francavilla R. M. Guéra Giulia Brusco Davide Furnó Patricia Mulvihill
"Patrzcie na mnie. Jestem Jackiem pieprzonym Nicholsonem stołów karcianych. Za każdą rolę zdobywam oskary." ➡️ Tym razem zaczynamy od historii, wspomnienia Wounded Knee i Little Bighorn. I wcale się nie dziwię, że te nazwy padły. Musiały się pojawić. ➡️Historia zaczyna się od mocnego wejścia czarnego szulera do wiadomego kasyna Czerwonego Kruka. Zupełnie inny początek, inne wejście i zupełnie inna historia. "Gdy siedziałem w więzieniu, słyszałem wszystkie historie o tym skurwi3lu." Przekonajmy się. ➡️"Oszukuję i naciągam. Uprawiam hazard. Kantuję. Kłamię." Ta opowieść zaczyna się zupełnie, zupełnie inaczej. Poznajemy Diesela, jego dzieciństwo, jego parszywe życie, jego świat. Jak chłopak, który w 1/16 był Kikapem stał się takim psychopatą? ➡️Poznajemy też znacznie lepiej agenta Nitza, który w tej historii odgrywa bardzo istotną rolę. I powiedzmy sobie wprost - nasz ogląd na obu tych skurwysynòw zmienia się. Oni też mają swoje historie do opowiedzenia. A Dash Zły Koń pojawia się dopiero w połowie. ➡️Ta opowieść staje się przejmującym dramatem. Pełnym akcji, owszem, ale rasowym, mocnym dramatem. Absolutnie wybija się poza komiksowe ramy. Genialne dialogi, mocny, dosadny język, wspaniałe retrospekcje, do tego perfekcyjne rysunki, współgrające z tekstem, mroczne i brudne. ➡️Skalp z tomu na tom staje się coraz lepszy. Już powoli zaczynam żałować, że zostały mi tylko dwa tomy do końca. Ocena 10/10 i K-UZJ (Komiksowy Uncelkowy Znak Jakości). Jeśli chcecie pokochać komiksy - zacznijcie od tej serii.
Uncelek - awatar Uncelek
ocenił na101 rok temu
Top 10 Alan Moore
Top 10
Alan Moore Gene Ha
Top 10 to dzieło, które na pierwszy rzut oka zachwyca rozmachem i detalami. Alan Moore stworzył tu świat, który nie tyle żyje, co wręcz pulsuje własnym rytmem – Neopolis to miasto zamieszkane przez tysiące superbohaterów. Każdy z nich ma swoją historię, swoją osobowość i swoje miejsce w tej gęstej miejskiej dżungli. To nie jest klasyczna opowieść o walce dobra ze złem – to raczej policyjna kronika niezwykłego miejsca, w którym “nadzwyczajność” jest normą. Głównym punktem odniesienia jest tytułowy posterunek Top 10 – siedziba bohaterów w mundurach, którzy muszą ogarniać chaos dnia codziennego w świecie pełnym cudów, mutacji i dziwactw. Komiks łączy w sobie klimat klasycznych filmów policyjnych typu buddy movie z gęstą, cyberpunkową estetyką rodem z Night City znanego z gry Cyberpunk 2077. Mimo że akcja rozgrywa się głównie na posterunku i w jego okolicach, świat wydaje się ogromny – pełen bocznych uliczek, historii pobocznych i odniesień kulturowych, które można wyłapywać godzinami. Strona wizualna to prawdziwe retro-arcydzieło – kadry są przeładowane detalami, pełne mrugnięć okiem do czytelnika, dopracowane z obsesyjną wręcz precyzją. Niestety, ta imponująca złożoność może działać na niekorzyść odbiorcy. Komiks jest napisany momentami bardzo topornie, a ilość postaci, nazw i wydarzeń wręcz przytłacza – szczególnie na początku. Zamiast płynnej narracji, czytelnik otrzymuje gęste, niemal encyklopedyczne ujęcie rzeczywistości Neopolis, co potrafi skutecznie zniechęcić. Sam miałem momenty, w których po prostu nie chciało mi się dalej czytać – czułem się zagubiony, obciążony nadmiarem informacji. Mimo to, jest w Top 10 coś magnetycznego. Klimat, pomysłowość świata, różnorodność postaci i ich relacji przyciągają z powrotem. To lektura wymagająca, czasem męcząca, ale bez wątpienia godna uwagi. Nawet jeśli nie każdemu przypadnie do gustu, trzeba uczciwie oddać: Top 10 to projekt monumentalny i zasługujący na uznanie. Komik możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DJTY_5Jsq-M/?igsh=MTFleW1hdG54bW44MA==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na811 miesięcy temu
100 Naboi - Tom 1 Brian Azzarello
100 Naboi - Tom 1
Brian Azzarello Eduardo Risso
Już prawie zapomniałem, że robiłem taką serię postów - chyba dawno nie nadrabiałem tych Kultowych Komiksów. Cóż, „100 naboi” z pewnością do nich należy. Jest to komiks uznawany za jeden ze sztandarowych tytułów wydanych oryginalnie przez Vertigo, czyli „gałąź” DC komiks odpowiedzialną za komiksy dla dorosłych. Obok „Sandmana”, „Skalpu” i „Kaznodziei” to może być jeden z najgłośniejszych komiksów z tegoż imprintu, toteż sprawdzić go muszę. Pierwszy tom oferuje dokładnie to, czego się spodziewałem. Jest brudno, brutalnie, ponuro i realistycznie. Realistycznie w sensie, że wszyscy są tu mordercami, ćpunami, złodziejami albo brudnymi policjantami. O co w ogóle chodzi? Mamy szereg postaci, które zostają nawiedzone przez tajemniczego gościa: agenta Gravesa. Otrzymują od niego teczkę z bronią i 100 nabojami, które są nienamierzalne, a użycie ich nie będzie miało żadnych prawnych konsekwencji. Otrzymują też informacje o kimś, kto kiedyś ich zdradził. Mogą z tą informacją zrobić co tylko zechcą. A więc zemsta. Zemsta i tajemnica. Dwa solidne filary tej historii. Obawiałem się bardzo tej epizodycznej powtarzalności, jednak już w połowie albumu zaczynamy poznawać kulisy, dodatkowe prawidła rządzące tym światem, poznawać odpowiedzi otwierające drogę do kolejnych zagadek. Historie jednocześnie są odrębne od siebie, jak i mają ze sobą co najmniej jeden punkt styku. Z czasem metodycznie się sumują w całość, ale co ważne - każda z pojedynczych historii doskonale działa jako samodzielna opowieść. Śmiem twierdzić, że chyba nie czytałem jeszcze komiksu który byłby prawie całkowicie epizodyczny, a który tak by mnie wciągnął. Zazwyczaj muszę się zżyć z postaciami, dać im pooddychać swoim powietrzem. Tu jestem w stanie wsiąknąć w każdą kolejną historię błyskawicznie. Póki co - jestem na tak. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na76 miesięcy temu
Saga. Tom Piąty Brian K. Vaughan
Saga. Tom Piąty
Brian K. Vaughan Fiona Staples
Piąty tom komiksu "Saga" kontynuuje opowieść o dramatycznych losach rodziny Alany, Marko i ich córki Hazel, rozdzielonych w wyniku wydarzeń z poprzednich części. W tej odsłonie fabuła koncentruje się na kilku równoległych wątkach. Jednym z głównych motorów akcji jest porwanie Hazel przez Dengo - fanatycznego rewolucjonistę, którego działania destabilizują życie bohaterów. Drugi wątek to ten z Gwendolyn i moją ulubioną kotką, w dodatku kłamliwą. Ta grupa musi odnaleźć lekarstwo dla Upartego. I jest oczywiście Marko, który nawiązuje sojusz (bardzo kruchy i oparty na ciągłej nieufności) z księciem Robotem IV. Chyba w końcu dojrzałem pierwsze wyraźne pęknięcia w dotychczasowej konstrukcji serii. A może po prostu lecę na autopilocie i nie trzymając sterów, zacząłem się rozglądać? Najwyraźniej. Największy problem mam z tym, że wątki poboczne rozrastają się kosztem głównej osi. Historia rodziny Marko i Alany zostaje rozproszona przez nadmiar epizodów, ale chyba głównie przez rozbuchany bestiariusz. A powinienem się przecież już przyzwyczaić, bo jest to jedna z głównych cech serii - w takim znaczeniu, że gdy postaci jest już naprawdę sporo, scenarzysta otwiera drzwi kolejnej grupie, jak w piątym tomie gdy nagle do gry wchodzi kolejna strona konfliktu. Tom piąty cierpi również na nadmierną fragmentaryzację. Przeskoki między planetami i grupami bohaterów są częste i gwałtowne. Jednak autopilot i z tym sobie radzi, bo "Sagę" po prostu dobrze się czyta, nawet jeżeli jesteśmy w historii pogubieni. Wygrywa więc tu ten moment, gdy angażujemy się w narracji skupionej na kilku planszach. To działa - odbijamy się od całości, ale konkretny incydent, zwrot akcji, jakaś spektakularna zagrywka (tak fabularna jak i graficzna),zawsze dowożą. Coraz mniej podobają mi się natomiast ilustracje Fiony Staples. Dynamiczna kreska i kreatywność wciąż wygrywa wiele rozdań, ale jako całokształt dostarcza coraz częściej raczej ambiwalentnych emocji. Wracam do "Sagi" raz na kilka miesięcy. Może za rzadko? Może jestem przez ten długi okres rozłąki bardziej rozkojarzony, bo w międzyczasie bombarduję swoją percepcję ogromną ilością innych rozwiązań formalnych i różnych stylów graficznych. To między innymi (zapewne) przez to i ilustracje i ta nieznośna konwencja epickiej space opery w duchu telenoweli jakoś mnie miejscami męczy. Niemniej, jak to z serialami bywa, trzeba w to brnąć dalej!
Patryk Karwowski - awatar Patryk Karwowski
ocenił na61 miesiąc temu
Hrabstwo Harrow: Niezliczone duchy Cullen Bunn
Hrabstwo Harrow: Niezliczone duchy
Cullen Bunn Tyler Crook
POPKulturowy Kociołek: https://popkulturowykociolek.pl/hrabstwo-harrow-tom-1-recenzja-komiksu/ Akcja przenosi nas do tytułowego hrabstwa znajdującego się na głębokim południu. Miejsce to swego czasu było nawiedzane przez wiedźmę, którą następnie zgładzili mieszkańcy. Przez wiele lat okolica była spokojna i wszyscy myśleli, że uwolnili miasto od zła. Teraz jednak młoda 18-letnia dziewczyna wykazuje oznaki, że może być reinkarnacją ducha wiedźmy. Emma musi więc borykać się z narastającymi szeptami za jej plecami oraz coraz częściej nawiedzającymi ją koszmarami. Musi się ona również ostatecznie przekonać czy naprawdę dotknęła ją klątwa wiedźmy Hester. Hrabstwo Harrow tom 1 to powieść graficzna oferująca czytelnikom opowieść wypełnioną napięciem, grozą i ludzkimi dramatami, które utrzymują się w pamięci odbiorcy długo po przewróceniu ostatniej strony. Cullen Bunn stworzył historię, która splata folklor południa, gotycki horror i opowieść o dojrzewaniu w spójny i intrygujący obraz. Tempo historii jest dobrze prowadzone, co stopniowo buduje całe napięcie i pozwala odbiorcom dobrze poznać Emmy. Twórca decyduje się tu poruszyć tematy tożsamości, rodziny, dziedzictwa, zabobonów i grzechu. Wszystko to mocno zakorzenione jest w ludziach i kulturze miejsca akcji, wpływając tym samym na główną bohaterkę. Narracja bada pogląd, że ciemność drzemie w każdym z nas, a to, w jaki sposób ją kontrolujemy, mocno nas definiuje. Tematyka jest więc pozornie dość złożona, ale podane jest to w naprawdę przyjemnej i łatwo przystępnej formie. Mocną stroną komiksu jest również wyczuwalna groza. Elementy horroru są bardzo klimatyczne i psychologiczne, a pewne fabularne luki uzupełnia wyobraźnia czytelnika....
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na82 lata temu
Gotham Central: W obłąkanym rytmie Greg Rucka
Gotham Central: W obłąkanym rytmie
Greg Rucka Ed Brubaker Michael Lark Stefano Gaudiano Jason Shawn Alexander
Ciąg dalszy perypetii policjantów z Gotham City, stale mierzących się z brudną, detektywistyczną robotą. Jedna z historii pokazuje załamanie się relacji Batmana z GCPD. Dochodzi nawet do demontażu batsygnału... Ta część dobrze oddaje pewną bezradność miejscowego komisarza, który wszedł przecież w buty nie byle kogo, bo samego Jima Gordona (ten zasłużony komisarz jest już na emeryturze). Zerwanie współpracy z Mrocznym Rycerzem świetnie pokazało też rozbieżne oceny działalności Człowieka Nietoperza wśród policjantów - jak się okazuje, nie każdy detektyw postrzega go jako szkodnika, stosującego bezprawie i naruszającego funkcjonariuszy na niebezpieczeństwo. W komiksie zaprezentowana została sprawa morderstwa pewnego popularnego wielebnego. Śledztwo układa się tak żmudnie, że prowadząca pani detektyw zmuszona jest do współpracy z podejrzaną o zbrodnię... Catwoman. Wątek Kobiety Kota oceniam nader pozytywnie. I wreszcie lwia cześć komiksu poświęcona jest Renee Montoyi - znów jej sprawom prywatnym, przeplatanym z życiem zawodowym. Niewątpliwie Rucka i Brubaker sprawili, że w moim odczuciu detektyw Montoya, znana mi wcześniej z epizodycznych ról w "Batman The Animated Series" i "Batman Knightfall", jest szalenie istotną częścią uniwersum Mrocznego Rycerza. Za to wielkie brawa dla autorów.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na82 lata temu
Łasuch. Tom Trzeci Jeff Lemire
Łasuch. Tom Trzeci
Jeff Lemire
Trzeci tom Łasucha jest już na grubo. Wcale nie ma pewności czy postacie, do których się przywiązaliśmy przeżyją, ale nie będę spoilować. Napiszę tylko, że musiałam przerywać czytanie co jakiś czas. Ten tom wzbudzał we mnie wiele emocji. Czy to nie jest najlepsza rekomendacja? Więcej, gdybym miała polecić komuś tylko jeden komiks, to byłaby to właśnie trylogia Łasucha. W trzecim tomie wyjaśniają się wszystkie zagadki, pojawiają się odpowiedzi na wszystkie pytania. Gus znajduje to czego szukał i wiele więcej. Ale to też historia o stracie. W tej części drużyna dociera na Alaskę, gdzie wszystko się zaczęło wiele lat temu. 🛤 Droga do prawdy W ślad za nimi podążają jednak kłopoty i to poważne. Jeden z upiornych ludzi poznanych w poprzednich częściach, tropi bohaterów żeby się zemścić. Jest bardzo niebezpieczny i wprowadza wiele emocji do tej historii. Parę razy oczko mi się zaszkliło, nie powiem. Już bardzo dawno nie miałam tak z literaturą, a z komiksem to w ogóle chyba nigdy, a przynajmniej nie przypominam sobie teraz. Trzeci tom Łasucha ma sporo momentów uduchowionych i odniesień do mitologii rdzennych Amerykanów. Natomiast ta duchowość i mistycyzm są podane naturalnie, wychodzą z opowieści. Jak to określił Damon Lindelof w wywiadzie z Lemirem na końcu tego tomu, autor nie próbuje nimi zdzielić cegłą. Historia zwyczajnie chwyta za serce. 🛤 Historia o (prze)życiu W tym wywiadzie na końcu autor podaje sporo smaczków odnośnie powstawania Łasucha. Ciekawe było to, że pierwotna wersja historii miała być znacznie krótsza. Sukces pierwszych zeszytów wpłynął na to, że Lemir miał możliwość rozciągnięcia opowieści i poszerzenia jej o wątki innych bohaterów. I moim zdaniem to właśnie robi robotę w tym komiksie. Widać przestrzeń, nikt się nie spieszy, żeby zmieścić jak najwięcej treści w ograniczonej przestrzeni plansz. Wydanie zbiorcze Łasucha to trzy tomy po prawie czterysta stron i to jest właśnie przestrzeń właściwa do opowiedzenia dobrej historii, wystarczająco skomplikowanej, żeby wzbudzić emocje w czytelniku. Żeby miał on czas polubić się z bohaterami, wybrać swoich ulubionych, zżyć się z nimi, a później cierpieć, gdy giną. Wszystkie części, ale w szczególności trzeci tom Łasucha, to piękna historia o poszukiwaniu lepszego życia, dokonywaniu właściwszych wyborów i unikaniu starych błędów, silnych emocji i nienawiści, o próbie bycia bliżej natury. To historia o umieraniu i wymieraniu, bo ludzkość ze swoim nastawieniem niekoniecznie przetrwa. Dążymy do samozagłady i jedyne co możemy zrobić, to dbać o bliskich i społeczność. Piękne przesłanie, piękna opowieść.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na94 miesiące temu

Cytaty z książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Pierwszy