
W dół

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Descent
- Data wydania:
- 2016-03-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-03-16
- Data 1. wydania:
- 2015-12-01
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365282460
- Tłumacz:
- Karolina Iwaszkiewicz
Zbliża się koniec wakacji, Courtlandowie przyjeżdżają w Góry Skaliste. Dla ich córki, osiemnastoletniej Caitlin, góry mają być ostatecznym sprawdzianem biegowym. Jej rodzice liczą na to, że wspólny urlop pomoże im posklejać związek.
Pierwszego ranka Caitlin i jej młodszy brat Sean idą pobiegać. Kilka godzin później z telefonu Seana dzwoni szeryf. Chłopak leży w szpitalu, ma pogruchotaną nogę, ale już odzyskał przytomność, jego życiu nic nie grozi. A Caitlin? Caitlin zniknęła.
Zaczyna się koszmar w rodzaju tych, o których słyszy się w telewizji, ale które zwykle przydarzają się innym. Poszukiwania, wzajemne oskarżenia, pytania bez odpowiedzi. Co się stało? Czy mogli temu zapobiec? Czy Caitlin żyje? Czy kiedykolwiek się tego dowiedzą?
Tajemnicze zniknięcie dziewczyny stanie się początkiem strasznej podróży po coraz bardziej splątanych ścieżkach. Wkrótce Courtlandów będzie łączyło już tylko pytanie, którego nigdy nie zdołają zadać na głos: Kiedy przestać szukać?
Kup W dół w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki W dół
Rozklejanie
Ludzie myślą, że serce twardnieje, ale serce matki nie twardnieje nigdy. Po prostu pęka i pęka, i pęka.
Niepewność i niewiedza o tym, co stało się z kimś bliskim, to najgorsze, co może spotkać członków rodziny. Kiedy ktoś ginie bez śladu, reszcie pozostaje wyłącznie nadzieja i upór, wiara w to, że ta osoba nadal żyje. Jednak dla niektórych nadchodzi taki moment, że niewiedza staje się najgorszym rozwiązaniem z możliwych. Wtedy, przez ułamek sekundy, może zrodzić się pragnienie, aby na jaw wyszło najgorsze, które jednak pozwoliłoby rodzinie wyrwać się z tej stagnacji, z tego stanu wyczekiwania, w którym nic się nie da zrobić, w którym nie da się żyć normalnie, trwając w zawieszeniu. Courtlandom, którzy są głównymi bohaterami powieści „W dół” Tima Johnstona, przyjdzie zmierzyć się z taką właśnie tragedią i taką niepewnością, która dzień po dniu wyniszczać będzie ich rodzinę.
Góry Skaliste, w których zawiązuje się akcja powieści, wydają się być równie surowe, piękne, niebezpieczne i fascynujące, co opowiadana historia. Choć z pozoru powieść wydaje się bardzo zwyczajna - Johnston nie stworzył wyjątkowej fabuły, nie wplątał wątków, o których moglibyśmy powiedzieć, że są unikalne. Jednak siłą „W dół” są emocje, dramat i niezwykle trafne opisy relacji między członkami rodziny, którą spotkała niewyobrażalna tragedia. Potężne i piękne Góry Skaliste miały być nagrodą dla Caitlin, osiemnastoletniej córki państwa Courtland, za zdobycie stypendium sportowego, które pozwoli dziewczynie kontynuować naukę, a także pasję, jaką jest dla niej bieganie. Wycieczka, na którą wybrała się Caitlin, jej rodzice, a także młodszy brat, miała spełnić też inne zadanie - miała pomóc posklejać się rodzinie, której gdzieś po drodze puścił klej. Grant i Angela, rodzice dwójki dzieci, widzieli w tej podróży zarówno sprawdzian biegowy dla swojej córki, która góry chciała wykorzystać jako miejsce treningów, ale także jako sprawdzian dla własnego związku, który przeżywał od pewnego czasu załamanie. Jednak po krótkim wstępie, który autor opatrzył dopiskiem: PRZEDTEM, czytelnik wie już, że rodzina Courtlandów będzie miała po tej wyprawie więcej do sklejania i naprawiania niż kiedykolwiek wcześniej. Kiedy bowiem z samego rana Caitlin budzi swojego młodszego brata Seana i wspólnie, przechodząc na palcach obok śpiących rodziców, wychodzą na spotkanie Górom Skalistym - ona żeby pobiegać, on próbując dotrzymać jej kroku na wypożyczonym rowerze - nie wiedzą, że wśród ich surowego piękna i nieokiełznanej siły natury czeka na nich przerażająca przyszłość.
Kiedy rodzice Caitlin i Seana się budzą, nic jeszcze nie zapowiada tragedii. Ale później, gdy z komórki syna rozlega się głos miejscowego szeryfa, który informuje, że chłopak jest w szpitalu, a na prośbę podania do telefonu córki, w słuchawce rozlega się zdziwione: „Córki?”, serca kobiety i mężczyzny zastygają w bezruchu. Będą zresztą trwać w tym bezruchu bardzo długo, jakby bali się, że najmniejsze drgnienie ich serc poruszy lawinę, której skutki będą katastrofalne i nieodwracalne. W obcym miejscu, w górach, które miały być dla nich nowym początkiem i nową nadzieją, z pomocą obcych ludzi, rozpoczynają poszukiwania zaginionej córki - ich pociechy, ich serca, ich wschodzącej gwiazdy sportu. Matka, ojciec i syn z każdym dniem bezowocnych poszukiwań będą oddalać się od siebie coraz bardziej, każde pogrążone we własnej rozpaczy, własnym smutku i własnych wyrzutach sumienia. Angela za namową męża wróci w końcu do domu swojej młodszej siostry, gdzie na teraźniejszą tragedię nałoży się dawna, zabliźniona, wydawałoby się, lata temu, lecz wciąż żywa we wspomnieniach i piekących łzach. Grant pozostanie w miejscu ich wspaniałych wakacji, które zamieniły się w koszmar, nie ustając w poszukiwaniach i powoli zaprzyjaźniając się z miejscowymi. Największa przemiana zajdzie chyba jednak w bracie Caitlin, Seanie, którego tragedia rzuca niczym sztorm w różne kierunki, podtapiając, wlewając wodę do płuc, ale wciąż zatrzymując przy życiu, choć tułaczkę bez celu, którą sobie obrał, niełatwo nazwać życiem.
„W dół” to raczej dramat niż thriller, ale dramat bardzo ciasno emocjonalnie skonstruowany. Poszczególne perspektywy, z których obserwujemy rozkład rodziny, pozwalają wniknąć nam głębiej w emocje i umysły bohaterów, dostrzegając to, czego sami w sobie nawzajem dostrzec nie potrafią. Oryginalny tytuł „Descent” to w dosłownym tłumaczeniu: zejście, i w zasadzie oryginał, jak i polski tytuł zasadzają się na tej samej obserwacji - że zarówno Angela, Grant, jak i ich syn Sean od zniknięcia Caitlin schodzą coraz niżej w dół, w głąb własnych lęków, przewin i ciemnych refleksji. Nie są w stanie wyjść ze szczeliny, w którą zepchnęło ich zaginięcie dziewczyny, a największym bólem - choć nie zdają sobie z tego sprawy tak, jak czytelnik - jest to, że każde siedzi we własnej szczelinie, we własnym dole, przez co nie jest w stanie dostrzec cierpienia tego drugiego, choć oczywiście zdaje sobie z niego sprawę. Ale nie widzi go, nie jest jego naocznym świadkiem. Tim Johnston jako nauczyciel kreatywnego pisania doskonale wie, jak przyciągnąć do książki czytelnika, nawet jeśli z pozoru główny wątek utknął w miejscu, a odbiorca powieści ma wrażenie, że tak pozostanie już do samego końca. Amerykanin stworzył tak naprawdę studium rodziny, która już przed tym strasznym dniem trzymała się na włosku, i to właśnie ten dzień miał przesądzić o jej losach. Każda z relacji, choć przedstawiona w narracji trzecioosobowej, pozwala wniknąć nam głębiej w myśli i lęki zarówno matki, ojca, jak i syna, który choć był świadkiem całego, koszmarnego zajścia, nie potrafił i nie potrafi pomóc. Wyrzuty sumienia, wzajemne żale i pretensje rozpuszczają z dnia na dzień klej, który przez lata wytwarzał się naturalnie między członkami rodziny. I to rozpuszczanie, gdzieniegdzie zatrzymywane, w chwili przypadkowego zrozumienia lub w jakimś desperackim akcie ratowania tego, co zostało, świetnie udało się Johnstonowi oddać tak, aby czytelnik poczuł je na każdym poziomie i niemal się z jego ofiarami i przyczynami identyfikował.
Napięcie w powieści „W dół” z początku jest delikatne, ale później zachowuje się właśnie tak, jakby niewidzialną siłą pchane było w dół, co tożsame jest z rozpędzaniem się, nabieraniem prędkości. Ostatnie sto stron nie pozwala w zasadzie oderwać się od lektury i - niczym rodzinę zaginionej - nie obchodzi nas już, jakie będzie zakończenie, ale po prostu musimy je poznać. Ciekawi nas oczywiście los Caitlin, ale równie mocno oczekujemy reakcji jej rodziny - pogrążonej w depresji matki, ojca, którego serce nigdy nie przestało szukać uśmiechniętej twarzy córki, i brata, który czuje się tak odpowiedzialny za jej tragedię, że krok po kroku zaczyna niewidocznie karać się, niszcząc swoje własne życie i pozwalając maleńkim strumykiem uwalniać się gniewowi i nienawiści. Poza członkami rodziny Courtlandów, podczas niemal czterystu stron powieści, poznajemy oczywiście również inne postaci, które - co trzeba oddać pisarzowi - choć czasu i miejsca nie miały wiele, zostały wiarygodnie i interesująco sklejone w ludzi z krwi i kości. Również ich losy nas interesują i leżą nam na sercu, co przy historii o mocno zaakcentowanym głównym wątku, nieczęsto się zdarza. Skomplikowana relacja między rodzeństwem została w powieści W dół ukazana nie tylko na przykładzie Caitlin i Seana, ale także szeryfa, który zajmuje się sprawą zaginięcia dziewczyny i jego brata, drobnego rzezimieszka, wyłudzającego pieniądze od starego ojca.
Tim Johnston wiele ryzykował, tworząc powieść w zasadzie opierającą się głównie na emocjach i rozpadaniu się rodziny. Mroczna, mglista okładka może zapowiadać trzymający w napięciu kryminał lub thriller, ale tak naprawdę niesamowicie oddaje właśnie to, co dzieje się z rodziną Courtlandów od czasu zaginięcia Caitlin. Ciemne drzewa, wysokie, niebezpieczne góry i zwodnicze opary to nie tylko jakieś miejsce na mapie, ale także w człowieku. Prowadzi do niego wiele dróg, z czego każda wysypana jest czymś innym - zazdrością, zemstą, gniewem, bólem - ale także każda nieuchronnie prowadzi w dół. Strata córki i siostry zaprowadziła Courtlandów właśnie w to miejsce, choć każdego osobno. Dali się prowadzić bez oporów, jakby uważając, że po tym, co się stało, nie ma już innej drogi, na pewno nie takiej, która kierowałaby ich w górę, która byłaby wyjściem, a nie zejściem. I to schodzenie w dół udało się pisarzowi oddać niemal namacalnie, a podróż czytelnika po meandrach losów tej rodziny, po ich myślach i pragnieniach, lękach i głupstwach, które po drodze popełniali, jest dzięki temu satysfakcjonująca i daleka od banału.
Ojca też. Ale ojciec nie wie o tym tak dobrze. Ojciec jest zajęty, ojciec się nie zatrzymuje (...). pewnego ranka budzi się i ma zbyt dużo miłości. Po prostu. Co ma z nią zrobić? Komu ją dać?
Sylwia Sekret
Oceny książki W dół
Poznaj innych czytelników
1740 użytkowników ma tytuł W dół na półkach głównych- Przeczytane 931
- Chcę przeczytać 787
- Teraz czytam 22
- Posiadam 233
- Ulubione 12
- 2016 12
- 2016 10
- Legimi 9
- 2022 8
- 2020 8
































OPINIE i DYSKUSJE o książce W dół
Świetnie się czytało! Chociaż nie była jakaś wybitną lekturą.
Świetnie się czytało! Chociaż nie była jakaś wybitną lekturą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę naciągana ta 7, bo jak na nauczyciela kreatywnego pisania tej kreatywności w książce raczej się nie uświadczy. Niestety, jest sztampowo i, to chyba nie będzie, ani spoiler ani zaskoczenie, z happy endem. A mimo to podobała mi się, głównie ze względu na powolne tempo i pozorne nicniedzianie. Najlepsze są sekwencje z punktu widzenia Granta i przede wszystkim Seana. Angela pojawia się i znika, chyba zabrakło pomysłu na jej postać. No i Caitlin. Oddanie jej głosu miałoby sens gdyby finalnie jej nie znaleźli, ale to chyba dla Johnstona (lub wydawcy) było za bardzo pod prąd i nie po amerykańsku. Szkoda, ale mimo wszystko polecam.
Trochę naciągana ta 7, bo jak na nauczyciela kreatywnego pisania tej kreatywności w książce raczej się nie uświadczy. Niestety, jest sztampowo i, to chyba nie będzie, ani spoiler ani zaskoczenie, z happy endem. A mimo to podobała mi się, głównie ze względu na powolne tempo i pozorne nicniedzianie. Najlepsze są sekwencje z punktu widzenia Granta i przede wszystkim Seana....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa okładce wielkimi literami stoi - wciągający thriller wszech czasów, a w środku historia powoli rozpadającej się rodziny i ich dramaty życia codziennego. Serio??? To po co ten nagłówek.? I rozwiązanie zagadki mordercy z dupy! Omg. Nie polecam.
Na okładce wielkimi literami stoi - wciągający thriller wszech czasów, a w środku historia powoli rozpadającej się rodziny i ich dramaty życia codziennego. Serio??? To po co ten nagłówek.? I rozwiązanie zagadki mordercy z dupy! Omg. Nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKryminał odrobinę inny od wszystkich, bo prócz samej zagadki poznajemy tutaj losy głównie rodziny, która szuka porwanej córki. Wiemy, co się z nimi dzieje i jak sobie radzą z tym doświadczeniem. Jednocześnie wiemy co nieco o samej sytuacji i losach porwanej. Dobrze się bawiłam przy słuchaniu tej książki w audiobooku. Nie jest to jednak historia z rodzaju tych, w których można się domyślić kto co zrobił. Tutaj raczej podążamy za fabułą, która wcale się nigdzie nie spieszy i bardzo momentami przypomina powieść obyczajową.
Kryminał odrobinę inny od wszystkich, bo prócz samej zagadki poznajemy tutaj losy głównie rodziny, która szuka porwanej córki. Wiemy, co się z nimi dzieje i jak sobie radzą z tym doświadczeniem. Jednocześnie wiemy co nieco o samej sytuacji i losach porwanej. Dobrze się bawiłam przy słuchaniu tej książki w audiobooku. Nie jest to jednak historia z rodzaju tych, w których...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTu się nie ma nad czym rozpisywać, to jest drodzy państwo smęcenie i to smęcenie ciężko strawne. Niby kryminał, niby obyczajówka, a tak naprawdę ni to pies ni wydra coś na kształt świdra. Szczerze podziwiam tych, którzy dobrnęli do końca tej książki.
Tu się nie ma nad czym rozpisywać, to jest drodzy państwo smęcenie i to smęcenie ciężko strawne. Niby kryminał, niby obyczajówka, a tak naprawdę ni to pies ni wydra coś na kształt świdra. Szczerze podziwiam tych, którzy dobrnęli do końca tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to thriller. Bardziej obyczajówka i mozolny opis bólu rodziny pp stracie członka rodziny po jego zaginięciu. Nie ma żadnego napięcia do samego końca wręcz. Niestety również dialogi są tak napisane (nie wiem może to wina przekładu) że momentami ciężko się było zorientować co kto do kogo mówi. Również przeskoki w czasie albo z miejsca na miejsce z rozdziału na rozdział sprawiały że trudno się było połapać w ciągu historii. Dość mocno się wynudziłam na tej książce. Aż dochodziło do tego że czasami już pomijałam po pół strony dodając sobie w głowie ,,bla bla bla". Czytam od kupy lat i to chyba pierwsza książka w której mi się to przydarzyło. 4 punkty są za dość klimatyczny opis amerykańskich terenów i osad górskich.
Nie jest to thriller. Bardziej obyczajówka i mozolny opis bólu rodziny pp stracie członka rodziny po jego zaginięciu. Nie ma żadnego napięcia do samego końca wręcz. Niestety również dialogi są tak napisane (nie wiem może to wina przekładu) że momentami ciężko się było zorientować co kto do kogo mówi. Również przeskoki w czasie albo z miejsca na miejsce z rozdziału na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno takiej dobrej książki nie czytałam. Nie mogłam się od niej oderwać. Postaci bardzo ciekawe, chociaż główna bohaterka, będąca poszukiwaną, nie wzbudziła we mnie jakiejś większej sympatii, nie zdążyliśmy jej poznać zbyt dobrze przed porwaniem.
Jednak to co rozbudziło moje zmysły, to poetyckie określenia na naturę wokół. Na codzienne, proste życie. Widoki za oknem, wygląd choćby nieba. Można było poczuć się jak na miejscu akcji przez barwne opisy zapachów i klimatu.
Fabuła wciągająca i zaskakująca. Nie było jakiegoś przeciągania, przedłużania. Dialogi zwiezle i czasem bardzo intrygujące, niejasne. Taki urok tej powieści.
Zakończenie było satysfakcjonujące, zaspokoiło moją ciekawość. Naprawdę polecam tą książkę, obrazuje doskonale relacje rodzinne, ludzką naturę. Historia również mówi o stracie nadziei, do której tak ciężko się przyznać po poszukiwaniu własnego dziecka przez lata. Jednak warto przy niej pozostać.
Dawno takiej dobrej książki nie czytałam. Nie mogłam się od niej oderwać. Postaci bardzo ciekawe, chociaż główna bohaterka, będąca poszukiwaną, nie wzbudziła we mnie jakiejś większej sympatii, nie zdążyliśmy jej poznać zbyt dobrze przed porwaniem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak to co rozbudziło moje zmysły, to poetyckie określenia na naturę wokół. Na codzienne, proste życie. Widoki za oknem,...
Dawno się tak nie wynudziłem...
Dawno się tak nie wynudziłem...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama historia nie robi wrażenia - nagle zaginęła dziewczyna, rodzina przeżywa to na swój sposób. Zostaje w pamięci za to sposób narracji - dla mnie piękny, wręcz poetycki miejscami, mam przekonanie, że każde słowo jest we właściwym miejscu. Opisy krajobrazów, zjawisk, wszystko jest tak obrazowe, że czyta się jak najlepszy wiersz. A zakończenie też podobało mi się, obdarzyłam sympatią bohaterów.
Sama historia nie robi wrażenia - nagle zaginęła dziewczyna, rodzina przeżywa to na swój sposób. Zostaje w pamięci za to sposób narracji - dla mnie piękny, wręcz poetycki miejscami, mam przekonanie, że każde słowo jest we właściwym miejscu. Opisy krajobrazów, zjawisk, wszystko jest tak obrazowe, że czyta się jak najlepszy wiersz. A zakończenie też podobało mi się,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza połowa książki tak męcząca, że o mały włos jej nie odłożylem. Dopiero w drugiej przybiera nieco innego wymiaru ale mimo wszystko nie porywa, nie zachwyca...
Pierwsza połowa książki tak męcząca, że o mały włos jej nie odłożylem. Dopiero w drugiej przybiera nieco innego wymiaru ale mimo wszystko nie porywa, nie zachwyca...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to