Ścieżka sztyletów

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Koło Czasu (tom 8)
- Tytuł oryginału:
- The Path of Daggers
- Data wydania:
- 2012-03-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-03-13
- Liczba stron:
- 752
- Czas czytania
- 12 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375069433
- Tłumacz:
- Katarzyna Karłowska
Seanchańscy najeźdźcy opanowują Ebou Dar. Nynaeve, Elayne i Aviendha jadą do Caemlyn, gdzie Elayne ma zasiąść na tronie. Po drodze natrafiają jednak na wroga o wiele groźniejszego niż Seanchanie...Rand składa przysięgę w Illian, że przegna Seanchan, tak jak już to kiedyś zrobił, ale niestety, oznaki szaleństwa pojawiające się wśród Ashamanów skłaniają go do podjęcia decyzji, która może się okazać fatalna w skutkach.Tymczasem zbuntowane Aes Sedai pod wodzą ich młodej Zasiadającej na Tronie Amyrlin, Egwene al'Vere, stawiają czoło armii, która staje im na drodze do Białej Wieży. Egwene jest jednak zdeterminowana obalić uzurpatorkę Elaidę i na nowo zjednoczyć Aes Sedai. Ciągle jeszcze nie wie, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić...
Kup Ścieżka sztyletów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Ścieżka sztyletów
Kolejny tom monumentalnego cyklu Koło czasu za mną. Akcja posuwa się powoli do przodu, śledzimy dziejące się równolegle wydarzenia w różnych częściach świata powieści. W tej części cyklu najczęściej towarzyszymy Randowi, Egwene, Elayne, Nynaeve, Min oraz Perrinowi, niestety nie ma nic o Macie. Sprzymierzeńcy ciemności, czarne ajah i przeklęci spiskują i ingerują bardzo blisko głównych bohaterów i pewnie w końcu się ujawnią znienacka atakując. Do tego mamy znowu najazd Seanchanów i panoszących się Shaido chcących zdobyć jak najwięcej niewolników i łupów w tej części świata. Ta część ma wszystkie zalety i przywary poprzednich części cyklu, oczywiście tych pierwszych jest więcej, ale ja osobiście poczułem trochę mniej ekscytacji niż w poprzednich tomach. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie lepiej. Na pewno zamierzam skończyć całe Koło czasu, a więc jeszcze sporo przede mną :)
Oceny książki Ścieżka sztyletów
Poznaj innych czytelników
2095 użytkowników ma tytuł Ścieżka sztyletów na półkach głównych- Przeczytane 1 063
- Chcę przeczytać 1 010
- Teraz czytam 22
- Posiadam 266
- Fantasy 37
- Ulubione 32
- Fantastyka 29
- Chcę w prezencie 21
- Audiobook 15
- Koło Czasu 14

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ścieżka sztyletów
Przez pierwsze 40% książki tylko dwie ważne i interesujące rzeczy się wydarzyły. Użyły miski i Perrin spotkał dwie postacie. Tyle zmarnowanego czasu. Dopiero w tej części zaczęły wkurzać mnie opisy wyglądu i ubioru postaci. Nie będę pamiętał koloru jakiejś sukienki i nie chcę spędzać pięciu linijek na czytaniu jak ktoś zacisnął pięści albo zmarszczył brwi. Jakaż żenada. I gdzie jest Mat? Poprzednia część miała taki cliffhanger, a tu dupa nie ma go. Zmarnowany potencjał. Tylko trochę akcji z Randem, a i ta taka przeciągnięta poza jednym rozdziałem. Podobno następne części są jeszcze gorsze pod tym względem...
Przez pierwsze 40% książki tylko dwie ważne i interesujące rzeczy się wydarzyły. Użyły miski i Perrin spotkał dwie postacie. Tyle zmarnowanego czasu. Dopiero w tej części zaczęły wkurzać mnie opisy wyglądu i ubioru postaci. Nie będę pamiętał koloru jakiejś sukienki i nie chcę spędzać pięciu linijek na czytaniu jak ktoś zacisnął pięści albo zmarszczył brwi. Jakaż żenada. I...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuć kunszt pisarski. Pod kątem technicznym to chyba najlepsza pozycja serii jak dotąd.
Fabuła różni się od poprzednich tomów. Jest taka przejściowa. Bohaterowie robią co mają robić ale to dopiero przygotowania przed głównym zadaniem.
Czuć kunszt pisarski. Pod kątem technicznym to chyba najlepsza pozycja serii jak dotąd.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła różni się od poprzednich tomów. Jest taka przejściowa. Bohaterowie robią co mają robić ale to dopiero przygotowania przed głównym zadaniem.
Zdecydowanie zabrakło tu przygody. Końcówka jednak obiecuje poprawę w następnym tomie. Byc moze na moj odbior ma tu wplyw stosunkowo "mala" ilosc stron przez co oczekiwalam czegos bardziej skondensowanego. Bardzo brakowało mi niektórych postaci, a część drugoplanowych mądrych i Aes Sedai zlewały mi się w jedną. Było to juz o tyle nużące, że oba zgrupowania straciły już na tajemniczości, a więc bywało, że po prostu nie zawsze chciało mi się przypominać o jakiej konkretnie siostrze teraz mowa. Na szczęście nie powtórzyły się irytujące motywy z poprzedniego tomu. Pierwszy raz zatęskniłam za klimatem otwierających tomów, ale tak już chyba być musi gdy koło czasu obraca się a wieki nadzchodza i mijają...
Zdecydowanie zabrakło tu przygody. Końcówka jednak obiecuje poprawę w następnym tomie. Byc moze na moj odbior ma tu wplyw stosunkowo "mala" ilosc stron przez co oczekiwalam czegos bardziej skondensowanego. Bardzo brakowało mi niektórych postaci, a część drugoplanowych mądrych i Aes Sedai zlewały mi się w jedną. Było to juz o tyle nużące, że oba zgrupowania straciły już na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem sporo tolerancji dla Jordana, ale w tym tomie osiągnąć szczyt wodolejstwa. Rozumiem pewne rozwlekanie akcji, gdyż nie ma co się spieszyć skoro piszesz wielotomową sagę. Ale pomimo powolnego tempa zawsze działo się coś ważnego czy istotnego. W "Ścieżce sztyletów" natomiast nie dzieje się nic. Tom ten mógłby być jednym rozdziałem.
Każdy gdzieś zmierza. Perrin jedzenie na spotkanie z Prorokiem Smoka, Egwene jako nowa Amyrlin zmierza ku Tar Valon, król Rand planuje kolejne bitwy, a Nynaeve ucieka z Ebou Dar. Oczywiście Elaida dalej knuje, Berelain chce dobrać się do Perrina, a Seanchanie pragną podbić kolejne kraje. Standard. Nic nowego.
Zdecydowanie najgorszy tom cyklu.
Miałem sporo tolerancji dla Jordana, ale w tym tomie osiągnąć szczyt wodolejstwa. Rozumiem pewne rozwlekanie akcji, gdyż nie ma co się spieszyć skoro piszesz wielotomową sagę. Ale pomimo powolnego tempa zawsze działo się coś ważnego czy istotnego. W "Ścieżce sztyletów" natomiast nie dzieje się nic. Tom ten mógłby być jednym rozdziałem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy gdzieś zmierza. Perrin jedzenie...
Poszaleję i dam 5 gwiazdek. Spodziewałam się, że będzie gorzej. Jednak nie męczyła mnie tak jak poprzednia. Jak zawsze pod koniec zaczęła się akcja.
Jestem w dupie. Nie porzucę tej serii. Zbyt dużo już przeczytałam. Ufam, że do trwając do Sardersona to już szybko pójdzie. Ma lepszy styl od Jordana i przez to szybko się czyta. Raczej nie będzie opisywał na pół strony ubioru postaci. Tylko skupi się na akcji jak w swoich książkach.
Poszaleję i dam 5 gwiazdek. Spodziewałam się, że będzie gorzej. Jednak nie męczyła mnie tak jak poprzednia. Jak zawsze pod koniec zaczęła się akcja.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem w dupie. Nie porzucę tej serii. Zbyt dużo już przeczytałam. Ufam, że do trwając do Sardersona to już szybko pójdzie. Ma lepszy styl od Jordana i przez to szybko się czyta. Raczej nie będzie opisywał na pół strony...
Słabiutko. Książka prawie o niczym, rozwodniona, na krew i popioły. schemat pisania podobny do poprzedniego tomu przez większość książki jest o niczym, nie za wiele się dzieje by na ostatnich 50 stronach chcieć nadrobić to. Po co więc czytam? Wciąż mam nadzieję, że historia zacznie być ciekawa i wciągająca, a nie rozwodniona w sposób nienaturalny. Chcę dobić do tomów które pisał Sanderson, może one będą lepsze. Póki co przerzuciłem się na audiobooki bo czytanie jest męczarnią, a przy koszeniu trawy na słuchawkach jakoś ujdzie. gdyby nie to, że liczę, że będzie lepiej, to cykl bym porzucił.
Słabiutko. Książka prawie o niczym, rozwodniona, na krew i popioły. schemat pisania podobny do poprzedniego tomu przez większość książki jest o niczym, nie za wiele się dzieje by na ostatnich 50 stronach chcieć nadrobić to. Po co więc czytam? Wciąż mam nadzieję, że historia zacznie być ciekawa i wciągająca, a nie rozwodniona w sposób nienaturalny. Chcę dobić do tomów które...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalsza część tej samej historii, wciąż na takim samym poziomie co poprzednie - świetna historia, za dużo opisów strojów postaci, wnętrz, wyrazów twarzy itd.
Dalsza część tej samej historii, wciąż na takim samym poziomie co poprzednie - świetna historia, za dużo opisów strojów postaci, wnętrz, wyrazów twarzy itd.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiły Ciemności rosną w siłę.
W tym tomie Robert Jordan opisuje sytuację na wszystkich frontach powoli budując napięcie i coraz większe poczucie zagrożenia – zostawiając na koniec czytelnika z wieloma znakami zapytania i natychmiastową potrzebą przeczytania następnego tomu.
Sytuacji Mata autor nie opisuje – ostatnim razem został przysypany gruzem podczas napaści Seanchan na Ebou Dar. Cały czas nie wiemy - co z nim?
Nynaeve i Elayne do uaktywnienia Czary Wiatrów potrzebowały pomocy kobiet Ludu Morza oraz kobiet z Kółka Dziewiarskiego. Za pomoc dobiły pewnego targu i po uaktywnieniu Czary Wiatrów nadal musiały iść razem. Konflikty narastają, ale najgorszym jest, że w ich szeregach jest Sprzymierzeniec Ciemności. Tylko kto? Kto zatruł […]? Elayne dochodzi do Caemlyn. Ale czy zostanie tam chętnie przyjęta jako prawowita królowa? Jej wątek kończy się rozśmieszeniem kobiety, która przywitała ją w pałacu. Kobietę rozśmieszyły do łez plany Elayne. Co będzie dalej z Elayne???
Rand i Min o włos unikają śmierci. I nadal nie wiemy co się stało z tym człowiekiem co spowodował zagrożenie. Czy gdzieś czyha? Czy może jego atak szaleństwa minął? Czy można polegać na jakimkolwiek mężczyźnie potrafiącym przenosić? Czy można polegać na Randzie?
W Białej Wieży źle się dzieje. Nikt nikomu nie ufa. Aes Sedai wykorzystują swoją moc, hierarchię i Różdżkę Przysiąg do badania, sprawdzania i do spiskowania. Jedna z przyłapanych Czarnych Ajah w ramach zadośćuczynienia za zło, na rozkaz Białej Wieży, jedzie zlikwidować Czarną Wieżę. To jedyny wątek w miarę zakończony.
Perrin razem z paroma Aes Sedai dotarł do Masemy - Proroka, którego miał doprowadzić do Randa. Nie wie jeszcze w jakim śmiertelnym niebezpieczeństwie się znalazł. Faile już się dowiedziała, chciała go uprzedzić, ale sama wpadła w pułapkę i jej los jest niepewny i zagrożony.
Tak, w tym tomie prawie nic się nie kończy tylko wzrasta poziom napięcia.
Jedna z zakończonych spraw, to przywrócenie normalnej pogody poprzez uaktywnienie Czary Wiatrów. Ale pogody normalnej do właściwej pory roku, czyli do zimy. Szaleńcze upały zostały zastąpione mrozem i śniegiem…
Dobrze, że na Storytel są wszystkie tomy Koła Czasu. Współczuję tym czytelnikom, którzy czytali odcinki Koła Czasu na bieżąco i po przeczytaniu jednego tomu musieli czekać na wydanie następnego...
Siły Ciemności rosną w siłę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym tomie Robert Jordan opisuje sytuację na wszystkich frontach powoli budując napięcie i coraz większe poczucie zagrożenia – zostawiając na koniec czytelnika z wieloma znakami zapytania i natychmiastową potrzebą przeczytania następnego tomu.
Sytuacji Mata autor nie opisuje – ostatnim razem został przysypany gruzem podczas napaści Seanchan...
To już ósmy tom, jednej z lepszych serii fantasy, Pana Roberta Jordana Koło czasu, czyli Ścieżka sztyletów.
Wielka przygoda nadal trwa, a nasz bohater cały czas musi zmagać się z przeciwnościami, które krok po kroku prowadzą go do zwycięstwa. Sprowadzona przez Czarnego susza nie odpuszcza, jedyną nadzieją może być tylko odnaleziona Czara wiatrów, czy uda się zakończyć klęskę? Współpraca kobiet jest w tej sprawie najważniejsza, ale jak wiemy, różnie z nią bywało, czy panie schowają swoje urazy w imię wyższego dobra? W międzyczasie Czarny po raz kolejny pokazuje swoje oblicze, puszczając w świat swoich mrocznych sługusów, tom ósmy to przeplatanka dobra i zła, walki na śmierć i życie, a także pełna rozczarowań i poświęceń przygoda.
Dotrwałam do tego tomu wraz z moimi ulubionymi bohaterami, część pierwsza napawała mnie wielkim podnieceniem i optymizmem, ponieważ na powieści fantasy z reguły reaguję negatywnie, a tutaj taki smaczek. Koło czasu, wciągnęło mnie bez reszty i przyznaję, że każdy kolejny tom był dla mnie nowym doświadczeniem, a przede wszystkim podziwem dla wyobraźni Autora. Czytając kolejne części, z moim nastawieniem było różnie, niektóre z nich wlekły się niemiłosiernie, zastanawiałam się często, po co tyle opisów, zwłaszcza tych psychologicznych, były momenty, że męczyło mnie ciągłe wbijanie się w umysły postaci. Po zapoznaniu się ze Ścieżką sztyletów, gdy w końcu wszystko układa się w całość, widzę sens tego, co tak bardzo mnie męczyło i muszę napisać, że mimo trudnych momentów to naprawdę niesamowita seria.
Nasz główny bohater nadal wydaje mi się mało męski, fascynuje mnie niezmiennie rola kobiet ukazana w tej pozycji oraz bezsprzecznie najbardziej rozbudowany świat, z jakim miałam do czynienia. Fabuła i opisy to moim zdaniem coś, co Panu Jordanowi udało się idealnie, choć tak jak pisałam, opisy bywają męczące. Tom ósmy nie jest już tak obszerny, jak poprzednie, może dlatego, że powoli powieść zmierza do swojej kulminacji i Pisarz nie chce wykładać na stół wszystkich kart. Całkowicie zrezygnowałam z serialu, poświęcając czas na historię stworzoną w książce i nie żałuję. Kolejna po moim ulubionym Tolkienie, bez dwóch zdań ponadczasowym, seria Pan Jordana wprawiła mnie w zdumienie, ponieważ nie sądziłam, że zaliczę ją do moich ulubionych dzieł.
Takie publikacje, jak Koło czasu, czy trylogia Władcy Pierścieni otworzyły mnie w ogóle na ten gatunek. Myślę, że ciężko jest napisać dobrą powieść fantastyczną, która urzekałaby nie tylko fabułą, ale i wyobraźnią, to naprawdę trzeba czuć. Trzeba tutaj również dodać, że im grubsza i bardziej rozbudowana w wątki poboczne powieść, tym lepiej dla odbiorcy, sama kocham pozycje wielowątkowe, a Koło czasu jako całość jest wprost nimi przesiąknięte.
Ścieżka sztyletów, po raz kolejny zaprasza nas do mistrzowskiego świata cieni, w którym nic nie jest oczywiste, ani takie, jakim się wydaje. Zwroty akcji, rozwiązanie wielu zagadek, walka wewnętrzna bohaterów, oraz pogłębiające się i czyhające na każdym kroku kłopoty również tutaj sprawiają, że to się po prostu chce czytać.
To już ósmy tom, jednej z lepszych serii fantasy, Pana Roberta Jordana Koło czasu, czyli Ścieżka sztyletów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielka przygoda nadal trwa, a nasz bohater cały czas musi zmagać się z przeciwnościami, które krok po kroku prowadzą go do zwycięstwa. Sprowadzona przez Czarnego susza nie odpuszcza, jedyną nadzieją może być tylko odnaleziona Czara wiatrów, czy uda się zakończyć...
Chyba właśnie zaczęłam się naprawdę cieszyć światem stworzonym przez Roberta Jordana. Oczywiście nie oznacza to, że wcześniej się nim nie cieszyłam, tylko że przy tym 8 tomie zrozumiałam, jak wspaniała jest wyobraźnia pisarza fantastyki. I ponownie, oczywiście wcześniej wiedziałam, że wyobraźnia pisarza fantastyki musi być wspaniała, ale podkreślę, mój proces doceniania KOLA CZASU dojrzał, to trochę taka eureka.
ŚCIEŻKA SZTYLETÓW nie jest tak opasła, jak tomy poprzednie i może też dlatego czytelnik nieco inaczej podchodzi do tej książki. Jest mniej strachu i więcej radości. Ja ponownie skupiłam się na opisach, na świecie stworzonym, ponieważ już od jakiegoś czasu nie skupiałam się na bohaterach, co sprawia, że koniecznie muszę wrócić do tej serii w przyszłości... może na emeryturze.
I właśnie! OPISY są dla mnie kluczem, ponieważ pozawalają mi przyjrzeć się procesowi twórczemu, pomysłowi, który rósł w głowie Jordana. To wyjątkowo miłe móc cieszyć się każdą nową rzeczą, którą wprowadza, ale jednocześnie rozumieć spójność tej fikcyjnej rzeczywistości.
Jak przystało na epicką opowieść fantasy, tak mamy mocne, epickie sceny, które wywołują dreszcz na plecach. Nie pojawia się zawsze i myślę, że pojawiałby się częściej, gdybym skupiła się na bohaterach, ale i tak było... znów to słowo - epicko.
Zastanawiam się, jak długo pisarz myślał nad tą fabułą. Co było pierwsze - bohater, czy świat? Stawiam na świat, na szczegółowe opracowanie zasad, które w nim działają, ale cóż... nie wiem, może najpierw pojawiły się Aes Sedai...
To, na co warto zwrócić uwagę i co zawsze sprawia mi wielką przyjemność, to GLOSARIUSZ, który następuje na koniec każdego tamu. Świetnie to systematyzuje wiedzę o świecie. Ta seria jest rewelacyjnie wydawana i już nie mogę się doczekać tomu 9 DECH ZIMY... na kolejne pewnie przyjdzie mi dłużej poczekać... ale warto.
ta droga gdzieś prowadzi
tom 8
KOŁO CZASU
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Chyba właśnie zaczęłam się naprawdę cieszyć światem stworzonym przez Roberta Jordana. Oczywiście nie oznacza to, że wcześniej się nim nie cieszyłam, tylko że przy tym 8 tomie zrozumiałam, jak wspaniała jest wyobraźnia pisarza fantastyki. I ponownie, oczywiście wcześniej wiedziałam, że wyobraźnia pisarza fantastyki musi być wspaniała, ale podkreślę, mój proces doceniania...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to